turzyca
14.02.14, 20:34
Tak sobie obserwuje fale dyskusji na forum i mam wrazenie, ze w tych wszystkich dyskusjach caly czas omijany jest najwazniejszy problem: jak mozna zmienic liczbe aborcji? Jakie czynniki jej sprzyjaja, a jakie ja eliminuja?
Bo chyba nikt nie ma watpliwosci, ze zakaz praktycznie niczego nie zmienia? Jak ktos tu rzucil: "zawsze mozna pojechac do Prenzlau". Albo zrobic nielegalnie. Albo zamowic tabletki przez internet. Albo siegnac po druciany wieszak...
Co zmienia? Przyszlo mi do glowy kilka rzeczy, wymieniam je w kolejnosci dowolnej, bez hierarchii:
1) Rozlozenie opieki na wiecej osob. Czyli mowiac wprost zlobki, przedszkola i swietlice plus inne formy opieki typu miniprzedszkola, ochronki itd. Mysle, ze kazde dziecko powinno miec zapewnione miejsce w zlobku i przedszkolu. Wszystkie instytucje powinny umozliwiac prace zawodowa czyli byc otwarte dluzej niz 4 godziny dziennie.
2) Bezpieczenstwo ekonomiczne - dziecko trzeba za cos wykarmic. Oczywiscie najlepiej by bylo miec chlonny rynek pracy z porzadnymi wynagrodzeniami. Ale tego sie nie da zmienic szybko. Co mozna zrobic na krotka mete? Czy nalezaloby eliminowac smieciowki? Zmienic zasady przyznawania zasilkow tak, zeby nie bylo takiej ostrej granicy i takze niezamezne choc nie ubogie osoby mialy dofinansowanie?
3) Lepsza sluzba zdrowia.
4) Przeniesienie kosztow rehabilitacji niepelnosprawnych dzieci i doroslych na panstwo. Przynajmniej w znacznie wiekszym zakresie niz obecnie.
5) Pozbawienie wychowania osoby niepelnosprawnej aspektow heroicznych przez znormalizowanie ich zycia tak dalece jak sie da. Zapewnienie systemu wsparcia rodzin z niepelnosprawnymi czlonkami, tak zeby ustawowi opiekunowie nie musieli byc na posterunku 24h na dobe. Plus system mieszkan nadzorowanych dla osob umiarkowanie i lekko niepelnosprawnych intelektualnie, tak zeby rodzice nie zastanawiali sie, co sie z dzieckiem stanie, jak oni umra - dwudziestoletnie dziecko zacznie mieszkac samo.
6) Zdjecie odium z oddania dziecka do adopcji.
7) Skuteczne centra pomocy rodzinie - ktore np. pomoga w negocjacjach "ja chce dziecka, ale rodzice/partner kategorycznie nie".
8) System, w ktorym przed aborcja, trzeba porozmawiac z przeszkolona osoba, ktora poinformuje o zasilkach, opcjach wsparcia itd. Bo lekarz od nielegalnej skrobanki takiej rozmowy nie przeprowadzi. jemu zalezy na kasie.
A co Wy myslicie na ten temat? Jak mozna rzeczywiscie zmniejszyc liczbe aborcji?