Dodaj do ulubionych

Dieta a nieregularny tryb życia....

17.02.14, 21:19
Taka zagwozdke mam...Jak skutecznie wpoic sobie zdrowe nawyki żywieniowe regularnie ćwiczyć jeść te 5 porcji warzyw owoców itd przy mega wyniszczajacym trybie zycia? Tzn brak mozliwosci jedzenia o stalych porach praca w nocy lub do puznych godzin wieczornych plus do tego ogarniecie w pojedynke dzieciaka z przewlekla choroba?
Obserwuj wątek
    • krejzimama Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 17.02.14, 21:28
      Olej te tzw zdrowe nawyki.
      Żyj jak ci wygodnie.
      • klamerka88 Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 17.02.14, 21:49
        Ale schudnąć bym tak 5 kilogramów chciala...
        • krejzimama Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 17.02.14, 21:52
          Dostosuj to do swojego trybu życia.
          Przestań się zamartwiać to 5 posiłków. Jak pasują ci 3 to jedz 3.
          Ograniczyć węgle oraz tłuszcze, ale nie całkowicie eliminować.
          Całkwoicie wywalić słodycze.
          Zwiększyć ilość białka, warzyw, owoców.
          ruch wtedy kiedy tobie pasuje.
          • d.o.s.i.a Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 17.02.14, 23:55
            Moja wykladowczyni od metabolizmu lubila mowic ze bialko to takie bardzo przeplacone wegle. Nie wiem co macie z ta wieksza iloscia bialka. Toc organizm i tak jest w stanie przyjac tylko troche, reszty sie albo pozbywa w moczu, albo przerabia w to samo w co przerabia weglowodany. Ograniczanie wegli przy jednoczesnym zwiekszaniu bialka to - przeplacanie za diete.
            • madzioreck Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 18.02.14, 00:41
              oc organizm i tak
              > jest w stanie przyjac tylko troche, reszty sie albo pozbywa w moczu, albo przer
              > abia w to samo w co przerabia weglowodany.

              Tyle, że najpierw musi się nad tym trochę wysilić, w przeciwieństwie do węglowodanów podanych doustnie. Ot i cała tajemnica białka. Taka różnica jak między polowaniem na jedzenie w naturze, a polowaniem w markecie sprzed kompa, leżąc se na kanapie i pogryzając coś dobrego a kalorycznego.
              • d.o.s.i.a Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 18.02.14, 18:27
                > Tyle, że najpierw musi się nad tym trochę wysilić, w przeciwieństwie do węglowo
                > danów podanych doustnie.

                A konkretnie na czym polega to wysilenie?
                • madzioreck Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 00:47
                  Rany julek, doucz się troszkę. Żeby pozyskać energię z białka, to muszą zajść jakieś procesy, tak? A jak walniesz czystą glukozę, to nie muszą. Te procesy kosztują określoną ilość energii. Proste?
                  • d.o.s.i.a Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 01:17
                    Alez bez wykretow prosze. Udowodnij to co sama napisalas. Jakie to procesy zachodza i ile kosztuja wysilku.
                    Co organizm robi z ta czysta glukoza, a co z bialkiem i w co konkretnie wklada wysilek.
            • feel_good_inc Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 18.02.14, 08:33
              d.o.s.i.a napisała:
              > Moja wykladowczyni od metabolizmu lubila mowic ze bialko to takie bardzo przepl
              > acone wegle. Nie wiem co macie z ta wieksza iloscia bialka.

              Wykładowczyni zapomniała wspomnieć, że bez dostarczenia odpowiedniej ilości białka, przy diecie ograniczonej kalorycznie nastąpi katabolizm mięśni? I o to właśnie, a nie o ich zawartość kaloryczną idzie.

              > Toc organizm i tak
              > jest w stanie przyjac tylko troche, reszty sie albo pozbywa w moczu, albo przer
              > abia w to samo w co przerabia weglowodany.

              Owszem, tylko dzięki temu nie spala własnych mięśni.

              > Ograniczanie wegli przy jednoczesnym
              > zwiekszaniu bialka to - przeplacanie za diete.

              Dlatego dawka protein powinna być adekwatna.
              • d.o.s.i.a Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 18.02.14, 18:33
                > Wykładowczyni zapomniała wspomnieć, że bez dostarczenia odpowiedniej ilości bia
                > łka, przy diecie ograniczonej kalorycznie nastąpi katabolizm mięśni?

                A ktos tu mowil o diecie ograniczonej kalorycznie, czym slepa?

                Poza tym katabolizm miesni nastepuje wtedy gdy brakuje innych zrodel glukozy. Przy normalnej diecie w miesniach jest chocby glikogen, wiec organizm nie ma potrzeby zjadac miesni.

                > Dlatego dawka protein powinna być adekwatna.

                Czyli dokladnie taka sama jak zwykle, chyba, ze sie ostro cwiczy, to wtedy trzeba te bialko zwiekszyc. Ale twierdzenie, ze zmniejszyc wegle zwiekszyc bialko to recepta na sukces, to glupota.
                Wystarczy nie rezygnowac z weglowodanow a nie bedziemy wlasnych miesni zjadac... i nie bedziemy musieli jesc wiecej bialka...
                • feel_good_inc Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 08:12
                  d.o.s.i.a napisała:
                  > > Wykładowczyni zapomniała wspomnieć, że bez dostarczenia odpowiedniej iloś
                  > ci bia
                  > > łka, przy diecie ograniczonej kalorycznie nastąpi katabolizm mięśni?
                  >
                  > A ktos tu mowil o diecie ograniczonej kalorycznie, czym slepa?

                  Od samego początku wątku?
                  • d.o.s.i.a Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 10:35
                    Ktorego watku, bo chyba nie tego...? wink
                    • feel_good_inc Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 10:57
                      d.o.s.i.a napisała:
                      > Ktorego watku, bo chyba nie tego...? wink

                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,149630710,149631685,Re_Dieta_a_nieregularny_tryb_zycia_.html
                      No, chyba że znasz jakiś sposób na schudnięcie bez zachowania ujemnego bilansu kalorycznego wink
                      • d.o.s.i.a Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 11:21
                        Ok. Mea culpa.
                        Jednakze nie przy kazdym ujemnym bilansie energetycznym nastepuje katabolizm miesni. On nastepuje tylko wtedy gdy brak jest innych zrodel glukozy.
                        Ale, nie kazdy ujemny bilans energetyczny oznacza przeciez brak glukozy, chyba ze przy okazji robimy maraton dziennie i nie jemy wegli. Energie spokojnie mozna robic z tluszczow, dlatego przy chudnieciu chudniemy glownie z tluszczow, a nie miesni.
                        Tak czy siak. Zastepowanie wegli bialkiem to mit nad mity.
    • drosophila1 Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 17.02.14, 23:38
      Nic na siłę, bez napinania się. Do pracy możesz brać zamiast kanapek sałatki, zwykłą kawę zastąp kawą zbożową, odstaw napoje gazowane, wybieraj mądrze np. jeśli masz ochotę na słodycze to kup czekoladę, oprócz cukru ma też kilka innych składników dobrych dla organizmu, śmietanę zastąp jogurtem, jogurty słodzone jogurtem naturalnym z świeżymi/mrożonymi owocami, dużo białka, warzyw, ogranicz węglowodany w tym słodkie owoce. Poćwiczyć możesz w domu, wystarczy 20 min. 3 lub 4 razy w tygodniu, you tube to skarbnica darmowych treningów.
    • fomica Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 18.02.14, 00:13
      Ja mam bardzo regularny tryb życia (praca etatowa, stałe godziny) a jeszcze chyba nigdy nie udało mi się zjeść tych 5 posiłków. Śniadania i kolacje - ok, to jadam codziennie. Ale środek dnia - wolna amerykanka. Czasem obiad wcześniej, później, zalezy jak czas pozwoli. Czasem jabłko, a czasem zapomne i nosze je przez tydzień w torebce, czasem drożdżówka. Czasem imieniny i ktos zaserwuje tort - i juz plan żywieniowy bierze w łeb...
      A juz najgorzej jest w weekend, bo wtedy wstaje później, w ciągu dnia cos robię i jem tylko dwa posiłki.
      Potrzeba tu chyba lepszej organizacji - juz wychodzac z domu trzeba miec przygotowane (albo chociaz plan w głowie) co i o ktorej godzinie. Zapakowane owoce czy tam sałatki, zakupione wcześniej, przemyślane ile tego, a potem zegarek w rękę i pilnowac planu.
    • madzioreck Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 18.02.14, 01:00
      Bez paniki. Schudłam ponad 30kg bez tej świętej regularności i 5 posiłków, to _naprawdę_ nie jest najważniejsze w odchudzaniu wink
      • to_ja_tola Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 18.02.14, 12:17
        madzioreck napisała:

        > Bez paniki. Schudłam ponad 30kg bez tej świętej regularności i 5 posiłków, to _
        > naprawdę_ nie jest najważniejsze w odchudzaniu wink

        a co jest???
        • feel_good_inc Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 18.02.14, 13:04
          to_ja_tola napisała:
          > a co jest???

          Utrzymanie ujemnego bilansu kalorycznego, a po zakończeniu odchudzania nie przekraczanie progu dziennego zapotrzebowania na kalorie.
          • to_ja_tola Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 02:28
            Alez utrzymywałam i...za pezeproszeniem wielkie G mi to dało.sad
            • feel_good_inc Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 08:09
              to_ja_tola napisała:
              > Alez utrzymywałam i...za pezeproszeniem wielkie G mi to dało.sad

              No najwyraźniej nie utrzymywałaś.
              Tutaj żadnej magii nie ma i o ile nie rozwinęłaś zdolności fotosyntezy, to musisz schudnąć przyjmując mniej kalorii niż wydajesz. Mogłaś mieć źle obliczony spoczynkowy bilans energii albo nie doceniać zawartości kalorycznej posiłków.
              • lady-z-gaga Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 11:37
                Przy insulinooporności nawet na diecie 1000 kalorii trudno schudnąć.
                • feel_good_inc Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 13:23
                  lady-z-gaga napisała:
                  > Przy insulinooporności nawet na diecie 1000 kalorii trudno schudnąć.

                  Dieta ketogeniczna eliminuje wszystkie problemy z chudnięciem w insulinooporności.
                  Poza tym to dużo częściej insulinooporność jest konsekwencją otyłości niż odwrotnie.
              • to_ja_tola Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 12:09
                A po polsku Jakbys napisala? big_grin
                • feel_good_inc Re: Dieta a nieregularny tryb życia.... 19.02.14, 13:31
                  to_ja_tola napisała:
                  > A po polsku Jakbys napisala? big_grin

                  A czego nie rozumiesz?
                  Nie da się nie schudnąć zachowując ujemny bilans energetyczny (mówię tu o spalaniu tłuszczu, a nie ew. zatrzymywaniu wody). Jest to po prostu fizycznie niemożliwe.
                  Więc jeżeli nie chudłaś, to znaczy, że takowego bilansu nie utrzymywałaś. Mogłaś jeść więcej niż ci się wydawało, albo błędnie sądzić, że liczba kalorii jaką przyjmujesz jest niższa od twojego zapotrzebowania na energię.
    • feel_good_inc Olej pięć posiłków 18.02.14, 08:54
      To taki święty graal dietetyków, którzy nie potrafią wyjrzeć poza ciasne schematy myślowe.
      Co ma dać te magiczne pięć posiłków wielkości dłoni? Brak gwałtownych zmian poziomu cukru i insuliny we krwi. Dokładnie to samo można osiągnąć ograniczając węglowodany i eliminując te proste, a na diecie ketogenicznej w ogóle zapomnieć o problemie.
      Przy zachowaniu takiego samego bilansu kalorycznego będziesz chudnąć dokładnie tak samo bez względu na to, czy posiłki będą trzy czy szesnaście - o ile żaden z nich to nie będzie się składał np. z makaronu czy ziemniaków, które cię wrzucą na insulinowy rollercoaster.
      • kiddy Re: Olej pięć posiłków 18.02.14, 09:16
        Otóż to. Ja po tych 5 posiłkach wielkości dłoni jestem głodna, że mogłabym na surowo zjeść komuś wątrobę po godzinie, dwóch. To jest dobre dla osoby z bardzo regularnym trybem życia, spokojnym, bez dzieci wink. Sama tak jadłam i się zdziwiłam, że inni nie dają rady. A odkąd mam dziecko, to, po pierwsze, z tymi pięcioma porcjami jest różnie, po drugie, jak nie zjem porządnego posiłku, to przy tak zwiększonym wysiłku, jak teraz, gryzę, drapię i kręci mi się w głowie z głodu. Mnie się bardziej podobają zasady Paula McKenny: jeść, gdy się jest głodnym, rzuć powoli i porządnie i jeść tyle, żeby czuć się sytym, ale nie najedzonym. Jedzenie z zegarkiem w ręku to absurd.
        Nawiasem mówiąc, niedawno czytałam, że schemat pięciu małych posiłku sprawdza się u kobiet, natomiast u mężczyzn średnio i jest to uzasadnione ewolucyjnie.
        • klamerka88 ja to taki maly robol fizyczno umysłowy:) 18.02.14, 18:59
          oki,to może bardziej sprecyzuje o co mi chodzismile
          mam 180cm wzrostu,waże już niestety 79kgsadnogi uda okii bardziej brzuch biodra mnie dołują.Chciałabym sobie ustalić jakiś sensowny plan dietetyczno wysiłkowy żeby dobrze się czuc schudnać wyzbyc się tej opony i przedewszystkim ogarnac to wszystko tak aby sie nie zdemotywowac po kilku tygodniach jak to zwykle bywa.Wiem,że w zdrowym trybie życia chodzi o regularność itd ale czasem się poprostu nie dasadOk no to tak czesto gesto wstaje ok 5 wtedy moim śniadaniem jest jakiś jogurt lub banan albo jesli zaspie jakis syf kupiony po drodze w piekarni.Jakiś normalniejszy posiłek zjadam w pracy ok 10 11 jak wspomniałam praca głównie fizyczna wiec mixem sałat sie nie nasyce aczkolwiek bardzo lubiesmile
          Po pracy szybkie zakupy i naginam po juniora 2 razy w tygodniu chodzi na rehabilitacje raz w tyg basen,ćwicze też z nim w domu.Aha są dni kiedy po pracy na etacie mam rożne zlecenia dodatkowe wtedy pracuje czasem po 14 godz dziennie wiec bywa,że jedyny konkretny posiłek zjadam ok 23 bo wczesniej poprostu nie mam fizycznie możliwosci zjesc czegos na spokojnie.Czym sie odżywiam hmmm owoce lubie warzywa sery i ryby,generalnie z miesa akceptuje tylko drob bo reszta mi nie smakuje.Generalnie myślałam o przejsciu na wegetarianizm ale nie wiem czy to ogarne.And now pytanie moje ile razy w tygodniu powinam ćwiczyc przy moim trybie zycia jak długo,a i jeszcze jak sie najlepiej ratowac przed tzw spadkami cukru...czyli co najlepiej jesc w ciagu dnia,żeby przestac odczuwac ta cholerna chcice wieczorem na czekolade.Zagmatwane wiem wybaczciesmile
          • ichi51e Re: ja to taki maly robol fizyczno umysłowy:) 19.02.14, 08:32
            Ziemniaki!
            • feel_good_inc Re: ja to taki maly robol fizyczno umysłowy:) 19.02.14, 10:43
              ichi51e napisała:
              > Ziemniaki!

              Konretnie to jednego ziemniaka na śniadanie, jednego na obiad i jednego na kolację.
          • d.o.s.i.a Re: ja to taki maly robol fizyczno umysłowy:) 19.02.14, 11:28
            Mi waga poleciala od razu jak wyeliminowalam sery! Czlowiek sobie nie zdaje sprawy ile w nich tluszczu, a ten tluszcz sie przeciez od razu odklada sie w zapasach.
            Zrezygnowalam z serow i masla do kanapek (zastapilam awokado).
            Slodycze poszly w odstawke. Na szczescie czlowiek sie bardzo szybko odzwyczaja.
            Oprocz tego nie jem do uczucia sytosci tylko tak troszke mniej. Po 15 minutach sygnal dociera do mozgu i juz jestem najedzona. Poza tym wynajduje sobie sposoby na spalenie kalorii - wbiegam po schodach, jak sprzatam to przy okazji tancze itp. Byle byc w ruchu.
            Acha. Ziemniaki nie tucza!!!
            • madzioreck Re: ja to taki maly robol fizyczno umysłowy:) 19.02.14, 12:14
              Czlowiek sobie nie zdaje spr
              > awy ile w nich tluszczu, a ten tluszcz sie przeciez od razu odklada sie w zapas
              > ach.

              Tak tak, spływa taką rureczką z żołądka prosto do tyłka/ud/brzucha, czy gdzie tam Ci się odkłada suspicious
              • d.o.s.i.a Re: ja to taki maly robol fizyczno umysłowy:) 19.02.14, 13:25
                Widac ze nie masz kompletnego pojecia o metabolizmie skoro nawet nie wiesz co sie dzieje z tluszczem i w jaki sposob trafia do tkanki tluszczowej.
                Ale nie dziwi mnie to po Twojej wypowiedzi na temat "pewnych" procesow ktore zachodza przy bialku a nie zachodza przy glukozie.
                • madzioreck Re: ja to taki maly robol fizyczno umysłowy:) 19.02.14, 13:54
                  Spoko, pisz sobie jeszcze większe bzdury, ośmieszaj się dalej.
                  • d.o.s.i.a Re: ja to taki maly robol fizyczno umysłowy:) 19.02.14, 14:47
                    > Spoko, pisz sobie jeszcze większe bzdury, ośmieszaj się dalej.

                    Alez wybaw mnie, o madra, z mojej niewiedzy, i wytlumacz co sie dzieje z tluszczem po jego wchlonieciu przez sciane jelita. Co sie z tym tluszczem dzieje dalej? Smialo, wystarcza mi dwa zdania - jak wyglada dalej jego sciezka. Bo cos mi sie obilo o uszy slowo chylomicron, jakies lipoprotein lipase, ale slowo honoru, nie wiem w ktorym kosciele bija. Jestem jednak pewna, ze Ty mi to wszystko na spokojnie wytlumaczysz. Bo znasz sie przeciez na "pewnych" procesach, ktore tu zachodza, a nie zachodza gdzie indziej, prawda?

                    Wybaw mnie z niewiedzy i podziel sie wiedza o glikolizie, deaminacji, i co takiego z nich trafia do cyklu Krebsa i wytlumacz mi roznice dlaczego glukoza jest taka latwa, a przy bialku organizm sie musi "napracowac".

                    Czekam i czekam az splynie na mnie swiatlosc Twej wiedzy, ale watpie czy sie doczekam, prawda?
          • czarciaryska Re: ja to taki maly robol fizyczno umysłowy:) 19.02.14, 12:05
            samo przejscie na wegetarianizm nic ci nie da jak w miejsce kotleta zjesz krokiet serowy albo podobne swinstwo albo zapchasz sie nabialem.

            Po pierwsze: kup sokowir wke chocby i najtansza - i uzywaj jej 10 min co rano. Wycisnij 1,5 litra soku - marchewki, buraki, jablka, cytryne - do smaku. Sezonowe owoce. Jak masz mikser to sobie wmiksuj w to awokado , jarmusz albo banana bedzie sycace. Rozlej do butelek po wodzie mineralnej , miej przy sobie w torebce taki sok zawsze i popijaj przez caly dizen. Najgorsze w tym wszystkim to codzienne mycie urzadzenia i pamietanie zeby kupic swieze owoce / warzywa

            Miej przy sobie garsc orzechow i migdalow jak bedziesz chciala cos slodkiego to rodzynki.

            Wywal z szafek wszystko co ma dlugie zycie polkowe typu herbatniki slodycze itp - im dluzsze zycie na polce tym krotsze twoje.

            Mieso zastap fasola albo cieciorka. Zrob paste z fasoli do chleba , na to pomidora, bazylie, maslo zastap humusem albo pasta z soczewicy. Chleb ciemny- zrezta zobaczysz na sokach mniej sie chce jesc. Nabial z umiarem jezeli musisz. Po paru tygodniach bedziesz duzo lzejsza a energia bedzie cie roznosic do tego stopnia ze bedziesz wolala wejsc po schodach niz wziac winde. Cukier w odstawke chyba ze lyzeczka brazowego do kawy.

            Podziekujesz pozniej wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka