Bo nie potrafię jednoznacznie nazwać sytuacji w jakiej się znalazłam.
- Sprzedasz mi to na allegro? Zapytała koleżanka przynosząc mi używane ubrania w ilości sztuk dwóch

Oczywiście miałabym ciuchy opisać porobić zdjęcia i wystawić.
Na pytanie dlaczego ona nie może sobie założyć konta na allegro i sprzedać, odpowiedziała że ona pracuje i nie ma na takie rzeczy czasu, ja nie pracuję, więc zapewne dostateczną ilością czasu dysponuję. Koleżankę oddelegowałam wyjaśniając że ja również nie mam czasu bawić się w sprzedaż jej ubrań ponieważ pomimo tego że nie pracuję, mam czas tak zorganizowany, że na działalność allegrową czasu, jak na ironię, nie mam. Jeżeli czas wygospodaruję, w kolejce czekają ubrania po moich dzieciach

Szczerze wku...a mnie przeświadczenie, że jeżeli ktoś nie pracuje, to siedzi w domu do góry dupą i absolutnie nic nie robi. A jeśli już sytuacja taka ma miejsce, to czy to powód, by świadczyć koleżankom tego typu przyslugi, wyłącznie dlatego że one czasu nie mają.