Dodaj do ulubionych

Przyjacielska aborcja z dowozem

09.03.14, 22:38
A prolajfowcy się cieszą ,że dzięki ich działaniom zmalała liczba aborcji :
wyborcza.pl/1,87648,15560844.html
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 09.03.14, 23:03
      No to niech jeżdżą. Granicy się przecież nie zamknie.
    • majenkir Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 01:09
      Te pieniadze moglyby zostac w Polsce, a tak to sobie kto inny zarobi wink.
    • ichi51e Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 05:17
      Ale reklama big_grin
    • kozica111 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 06:13
      No tak, mieszkanie , samochód, gdzie tu miejsce na 3 dziecko.
      • aguar Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:44
        Ale może po prostu już nie chcieć kolejnego dziecka z miliona różnych powodów i ma do tego prawo!
        • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:51
          No to niech sie zabezpieczy potrojnie albo zrezygnuje z seksu. Ma do tego prawo!
          • triss_merigold6 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:58
            Ale wiesz, że całkiem sporo z tych usuwanych ciąż, to ciąże małżeńskie? Pary nie decydują się na trzecie czy czwarte dziecko z wielu powodów, a wpadki się zdarzają.
            • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:22
              Wiem.
          • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:18
            Ale dlaczego "niech"? bo ty jej każesz? a co ciebie to obchodzi? twój interes?
            • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:21
              Bo takie sa zdobycze cywilizacyjne, a aborcja jako srodek anty to naprawde cofanie sie do sredniowiecza uncertain. A co Ciebie to obchodzi...
              • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:26
                A dlaczego miałoby mnie obchodzić, nawet jeśli przerwanie ciąży miałoby być (a nie jest, wbrew temu co wmawiasz) środkiem antykoncepcyjnym? Nie chcę, nie robię, a nie wtrącam się w poważne wybory innych.
                • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:31
                  No to niech pan Mariusz T. tez sobie hasa, nie wtracajmy sie w jego powazne wybory...
                  • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:35
                    Gdyby pan T. był w ciąży i chciał abortować bytujący w jego w macicy embrion czy płód, nie wtrącałabym się.
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:47
                    Porąbało ????
          • kropkacom Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:57
            Sama zrezygnuj. Czy do menopauzy każda wpadka to będzie sama radość?
            • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:23
              A skad wiesz, czy w dniach niebezpiecznych nie rezygnuje? Naprawde sa ludzie, ktorzy nie parza sie, kiedy popadnie.
              • turzyca Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:34
                annajustyna napisała:

                > A skad wiesz, czy w dniach niebezpiecznych nie rezygnuje? Naprawde sa ludzie, k
                > torzy nie parza sie, kiedy popadnie.

                Ech, nawet KRK zauwazyl, ze seks jest zwiazkotworczy i pary malzenskie powinny sie spotykac w alkowie wlasnie po to, zeby byc szczesliwymi i trwalym parami malzenskimi. I od tego czasu minelo jakies 50 lat. Dwa pokolenia. A niektorzy nadal redukuja ten aspekt relacji miedzyludzkich do parzenia sie.
                • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:54
                  >Tak, ale KRK podkresla, ze dni plodne i nieplodne. Nie ma obowiazku seksu zawsze i wszedzie. To wlasnie oglosil SW II.
                  • turzyca Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:58
                    annajustyna napisała:

                    > >Tak, ale KRK podkresla, ze dni plodne i nieplodne. Nie ma obowiazku seksu
                    > zawsze i wszedzie. To wlasnie oglosil SW II.

                    Ale wlasnie dlatego nie nalezy tego, co sluzy do budowania milosci malzenskiej, okreslac w sposob lzacy. Czy nazwiesz swoja obraczke zlomem, meza zlamasem, a dziecko bachorem?
                    • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:01
                      Wiesz, jesli padaja tu argumenty, ze bez seksu zyc nie mozna, to swiadczy to tylko o poziomie erotycznym tych osob. I tak, seks bezmyslny, bez patrzenia na konsekwencje albo na zawolanie, bo pan malzonek akurat chce, nie jest wart wyrafinowanych slow.
                      • kropkacom Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:03
                        > bo pan malzonek akurat chce, nie jest wart wyrafinowanych slow.

                        Na fakt, lepiej jak nie chce. A gorzej, jak pani chce, a nie może. Jaja jak berety big_grin
                        • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:06
                          O seksie zastepczym nie slyszalas? Poza tym czlowiek powinien umiec panowac nad soba, jak juz naparwde nie idzie. To sa dopiero jaja jak berety - w XXI wieku uwazac, ze uleganie bezmyslne instynktom jak zwierzatka jest ok.
                          • jematkajakichmalo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:09
                            Ale juz rozmnazanie sie jak zwierzatka jest OK big_grin

                            Moze u Ciebie seks jest jak pan maz chce, u nas nie, bo ja tez mam ochote czesto gesto. Poza tym chce widziec nasze miny jak maz wraca po 2-3 tyg z wyjazdu (a byl czas ze czesto wyjezdzal) i mu oznajmiam, ze jeszcze z tydzien poczekamy, bo mam dni plodne big_grin big_grin
                            • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:46
                              Nie, nie jest ok - kto cos takiego powiedzial?
                          • kropkacom Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:09
                            Nie, o żadnym seksie zastępczym nie słyszałam big_grin Piękne pojecie big_grin Oczywiście, że seks to nie zawsze penetracja. Jednak ciebie o wyobraźnię seksualną nie podejrzewam.
                            • jematkajakichmalo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:11
                              big_grin big_grin bo oni siedza i medytuja popijajac zimna wode co by im sie nie zachcialo przypadkiem.
                              • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:47
                                Nie, prowadzimy dysputy teologiczne i ogladamy seriale. I uprawiamy seks tantryczny.
                          • sumire Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:54
                            co to takiego seks zastępczy?...
                      • maslova Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:25
                        A co w sytuacji, gdy mimo, ze kobieta nie chce bo/oraz ma dni płodne, to pan małżonek ma to w głębokim poważaniu i uważa, że ma zawsze prawo do seksu wtedy, gdy on ma na to ochotę?
                        • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:20
                          No coz - ja bym sie z takim panem nie zwiazala, a gdyby sie ukryl az do slubu, to nie wiem, czy bym od niego nie odeszla. Naprawde. Nie miesci mi sie w glowie pozycie z takim prymitywem sad.
                          • maslova Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 16:26
                            No widzisz, dla ciebie wszystko jest czarno-białe. A w życiu bywa różnie. Są kobiety, które w jakiś sposób są uzależnione od mężczyzn, ekonomicznie lub psychicznie, lub mogą się spotkać z ostracyzmem społecznym, jeśli np. żyją w nieciekawym środowisku. Jeśli taki mężulek jest jednocześnie jedynym żywicielem rodziny, to trudno kobiecie z dziećmi odejść od niego.
                            Tobie się nie mieści w glowie wiele rzeczy, proponuję spojrzenie na wiele spraw z perspektywy innej niż twoja własna, bo osobiste doświadczenia nigdy nie przekładaja się na ogół ludzkości.
                            • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:14
                              To nalezy walczyc z takimi postawami spolecznymi! Z prymitywizmem facetow, uzaleznieniem psych./fin. zon i ostracyzmem spolecznym!
                              • paskudek1 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:05
                                sratytaty du..pa w kraty, teoretyzować jest latwo onanizować się swoimi "wartościami" też, zwłaszcza że zakazy wynikające z tych "wartości" uderzają bezpośrednio w ludzi, którym moga spier...lić cale życie. Ale to już postulujących wprowadzenie zakazów w żaden sposob nie dotknie, oni będą żyli w blogim przeświadczeniu jacy to są wspaniali i wartościowi..
                              • maslova Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:56
                                Oj dziewczyno, zejdź na ziemię. Walczyć owszem, należy, tylko że takie zmiany dokonywane są na przestrzeni wielu, wielu lat. A co do tego czasu zaproponujesz tym kobietom? Staniesz przed nimi z gębą pełną frazesów, a potem w poczuciu samouwielbienia i przeświadczeniu o moralnej wyższości nad nimi pójdziesz do swojego ładnego domu, usiądziesz obok swojego wspaniałego męża z poczuciem spełnienia misji obrończyni życia nienarodzonego. Szkoda, że TYLKO nienarodzonego.
                                • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 21:33
                                  A skad wiesz, co zrobie?
                        • przeciwcialo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:51
                          W normalnych związkach o seksie decyduje si wspolnie.
                          • a1ma Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:55

                            > W normalnych związkach o seksie decyduje si wspolnie.

                            Aha, i ciaze pojawiają sie tylko w "normalnych związkach", tak?
                            • przeciwcialo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:57
                              No to cos niehalo jesli jedynym wyjsciem wydaje sie byc aborcja.
              • kropkacom Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:01
                Współczuje, że możesz się parzyć tylko w wybrane dni.
                • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:07
                  Nie ma czego. Mamy jeszcze inne wspolne pasje. Poza tym seks to nie tylko coitus.
                  • kropkacom Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:12
                    > Poza tym seks to nie tylko coitus.

                    Poważnie? big_grin Robisz takie rzeczy? big_grin
                    • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:48
                      Nie, ale w szkole o tym uczyli. Podstawowej gwoli jasnosci.
                      • kropkacom Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:50
                        Znaczy teoretyk jesteś?
                        • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:52
                          Tak, teoretyk z 9-letnim stazem malzenskim. Nie badzmy smieszni.
                          • kropkacom Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:54
                            > Tak, teoretyk z 9-letnim stazem malzenskim.

                            Pewnie się zdarza i tak big_grin
                            • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:21
                              Ba, nawet biale malzenstwa istnieja...
                              • maslova Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 16:27
                                Tak, i jest to podstawa do unieważnienia ślubu kościelnego. Więc chyba sama widzisz, że nawet KRK nie uznaje takiego stanu za naturalny.
                                • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:17
                                  Nieprawda. Jesli malzenstwo decyduje sie zyc jak brat i siostra (BTW - jelsi malzonkowie nie planuja juz wiecej dzieci, to wrecz powinni zyc w ten sposob wedle KRK), zwlaszcza jako ofiara dla Jezusa, to uchodzi to wrecz za chwalebne. Sa nawet przypadki wyniesienia na oltarze za taka postawe. Mylisz z non consumatum i z niechecia jednego z malzonkow do posiadania potomstwa.
                                  • a1ma Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:43
                                    A gdzie słynna "otwartość na dzieci" tak promowana na ulubionym tu katolickim forum org? suspicious
                                    • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:48
                                      Otwartosc na dzieci nie oznacza, ze co rok prorok. Przynajmniej nie powinna (choc pewnie wielu to myli, a potem jojczy wink).
                                      • przeciwcialo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:49
                                        Dokladnie.
                                  • maslova Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 20:04
                                    Oto słowa Jana Pawła II na temat małżeństwa:
                                    "(...) ORAZ DLA ZRODZENIA I WYCHOWANIA POTOMSTWA. Ojcowie soborowi nauczają: „Instytucja małżeństwa i miłość małżeńska z natury są ukierunkowane na prokreację i wychowanie potomstwa, a to stanowi jakby ukoronowanie powołania małżonków” 4. Dzieci nie są dodatkiem do małżeństwa i miłości małżeńskiej, ale biorą się z samego serca wzajemnego oddania małżonków, jako jego owoc i spełnienie. Świadome wykluczenie posiadania dzieci jest więc sprzeczne z naturą i celami małżeństwa."

                                    "A jeśli kochający się ludzie są zdania, że nie nadają się na rodziców? Czy naprawdę Kościół nie pozwoli im się pobrać?

                                    To nie Kościół „nie pozwoli” im się pobrać. Tak naprawdę oni sami nie mają ochoty zawrzeć małżeństwa. Pragną pożycia seksualnego ze świadomym wykluczeniem potomstwa i przypuszczalnie będzie to oznaczać celową sterylizację stosunków seksualnych. Związek taki można określać bardzo różnie, ale zdecydowanie nie jest to małżeństwo.

                                    Małżeństwo, z definicji, zakłada pożycie seksualne, w którym partnerzy są otwarci na możliwość, że Bóg pobłogosławi ich związek potomstwem. Zobowiązują się do tego, by nigdy nie sterylizować celowo swoich aktów seksualnych. Jeśli dana para przewiduje stałą antykoncepcję (wyklucza podejmowanie stosunków seksualnych otwartych na poczęcie dziecka), to tym samym wyklucza zawarcie małżeństwa. Na tym właśnie polega powstrzymanie się od wyrażenia zgody na posiadanie potomstwa.

                                    Gdybyśmy naprawdę rozumieli, na czym polega małżeństwo, to osoby, które uważają, że nie nadają się na rodziców, musiałyby jednocześnie przyznać, że nie nadają się na małżonków. Ta sama ofiarna miłość, bez której nie sposób być dobrym ojcem czy matką, konieczna jest także i do tego, by być dobrym mężem czy żoną. Jest to często trudne do zrozumienia dla ludzi wychowanych w krajach rozwiniętych. Szerząca się „mentalność antykoncepcyjna” pozostawia mieszkańców cywilizacji zachodniej w złudzeniu, że dzieci są czymś zbytecznym, „nadprogramowym” dodatkiem do współżycia seksualnego partnerów. Taka mentalność jest jednak absolutnie nie do pogodzenia z katolicką perspektywą wiary."

                                    Nie widzę tu nigdzie przyzwolenia na życie w związku małżeńskim jak brat i siostra. Wręcz przeciwnie - wg KK małżeństwo = rodzicielstwo
                                  • k1k2 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 21:21
                                    Jesli malzenstwo decyduje sie zyc jak brat i siostra (BTW - jelsi ma
                                    > lzonkowie nie planuja juz wiecej dzieci, to wrecz powinni zyc w ten sposob [BEZ SEKSU] wedl
                                    > e KRK), zwlaszcza jako ofiara dla Jezusa, to uchodzi to wrecz za chwalebne. Sa
                                    > nawet przypadki wyniesienia na oltarze za taka postawe. Mylisz z non consumatum
                                    > i z niechecia jednego z malzonkow do posiadania potomstwa.

                                    deprecjacja cielesnosci w katolicyzmie osiagnela w Twojej wypowiedzi nowy szczyt.

                                    juz widze ta rozmowe: mamy po 30 lat i dwojke dzieci, wiecej nie planujemy, to zgodnie z nauka kosciola i dla chwaly dla Pana Jezusa postawmy na seksie krzyzyk forever smile
                        • edelstein Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:57

                          Anka tylko po bozemutongue_outa seks zastepczy to pewnie opcja,maz do burdelu,ona do kosciolabig_grin
            • edelstein Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:24

              Po co wy dyskutujecie z ta pseudoprawniczka?
              Sama przyznala,ze przez wyjscie za maz i urodzenie dziecka jej kariera poszla sie chlastac i b.tego zaluje.Nic dziwnego,ze innym kobietom zyczy tej samej niedoli.
              Takie zyczeniowe myslenie,chce,by chociaz wszyscy mieli tak zle Jak jatongue_out

              Helau!Helau!Helau!
              Jeck,lohss Jegge lahns!
          • przeciwcialo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:30
            Podwiązanie jajowodów chyba tez niewiele kosztuje. mysleć trzeba wczesniej.
    • lauren6 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 06:41
      "Aborcja z przyczyn innych niż medyczne jest odpłatna, ale jednocześnie państwo refunduje antykoncepcję. Efekty? Z roku na rok liczba zabiegów dokonywanych przez obywatelki tego kraju maleje. "

      A rodzimi kato-idioci chcą przeforsować klauzulę sumienia w aptekach i tym samym zlikwidować skuteczną antykoncepcję na prowincji Polski. Większych idiotów niż ruch pro life świat nie widział.
      • attiya Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 07:11
        10/10
        to taka odmiana a la ruch z okresu lata 30 i 40 w Niemczech uncertain
        no wypisz wymaluj
      • wiktoria-111 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:22
        No jak to ktoś trafnie napisał w komentarzach pod artykułem, u nas banda idiotów zapędziła się już w absurdzie: Walczy się jednocześnie z aborcją, antykoncepcją, i edukacją seksualną. Brawo !!!
        • a1ma Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:45
          I z IVF przecież tez walczy. Chcesz mieć dzieci - zle, nie chcesz - tez zle.
          Jedyna chwalebna postawa to przyjąć z miłością co pambuk dać zechce, nie prosić o wiecej ani o mniej, samemu nie skalac sie myślą ani, TFU!!!, planowaniem.
          • lauren6 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:40
            Widać jak na dłoni gdzie w tym wszystkim jest "życie dziecka". Chodzi o podlizanie się instytucji, ślepe podążanie za głupotami, które wypowiada facet w sukience. On sprzedaje towar, czyli miejsce w niebie, a owce ten towar kupują, nie zastanawiając się nad sensem i ceną.
            Głupie baby to łykną i wydaje im się, że to o dobro nienarodzonej dzidzi chodzi.
    • kol.3 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 08:12
      Jest to jedna z licznych klinik tak działających nie tylko w Slowacji ale i w innych krajach ościennych i nieościennych, gdzie Polki stanowią większość pacjentek.
    • kuku-na-muniu8 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:03
      Cóż, w tym kraju kobiety przynajmniej mają prawo do zadecydowania o sobie i swoim ciele. A u nas...ciemnogród.
      • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:52
        Ciemnogrod to jest traktowanie aborcji jako srodka antykoncepcyjnego.
        • morgen_stern Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:55
          A kto tak traktuje aborcję? Masz jakieś wiarygodne dane na ten temat? bardzo wygodne jest rzucenie takiego chwytliwego hasełka, udowodnić już trudniej.
        • princess_yo_yo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:27
          jest to ciemnogrod ale takich przypadkow jest bardzo malo. I nie wiem w jaki sposob urodzenie niechcianego dziecka mialaby taka osobe czegokolwiek nauczyc. takie zyczeniowe myslenie ze urodzenie dziecka 'za kare' bo sie nie myslalo o antykoncepcji w czymkolwiek pomaga mnie niezmiennie zadziwia.
          • morgen_stern Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:32
            Taaa, niech urodzi wywłoka, to się nauczy, dobrze jej tak!
            • anetchen2306 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:05
              ... niech urodzi na jakiejs cudzej klatce schodowej, a pozniej zutylizuje na smietniku lub w sypie, porzuci gdzies na pastwe losu ... bo dziecko bedzie dla niej wlasnie "kara" ...
              • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:24
                A moze niech urodzi i poniesie "konsenkwecje" prokreacji.
                • edelstein Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:59

                  --To,ze ty czulas sie w obowiazku ponosic konsekwencje(co ci nie zrobilo dobrze)nie znaczy,ze wszyscy musza.

                  Helau!Helau!Helau!
                  Jeck,lohss Jegge lahns!
                • a1ma Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:48
                  Ale kto ma te konsekwencje ponieść?
                  Bo najdotkliwiej poniesie je dziecko, uważasz, ze to sprawiedliwe i milosierne?
                  • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:49
                    Dlaczego? Myslisz, ze kochane i szczesliwe sa tylko dzieci zaplanowane z "linijka" ? wink
                    • a1ma Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:53
                      Ty pewnie uważasz, ze te, które pojawiły sie na świecie wyłączenie dlatego, ze ich matkom nie udało sie wyegzekwować prawa do aborcji, której chciały sa kochane i holubione od pierwszych dni życia, tak? To otwórz oczy i rozejrzyj sie.
                      • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:08
                        Qrde, jakos wokol tylko ludziska, co antyki badz wazektomie stosuja/maja zrobiona, badz tacy, co jakby co, to przyjma z miloscia, nawet jak w pierwszym odruchu bylby szok i panika...Moze sobie niereprezentatywne towarzystwo dobieram?
                        • princess_yo_yo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:25
                          towarzystwo kazdego czlowieka jest z natury niereprezentacyjne bo ludzie maja tak ze wybieraja sobie znajomych ktorzy sa podobni do nich, podobne poglady, status materialny, sposob spedzania czasu I tak dalej. nie trzeba byc specjalnie madrym zeby sobie z tego zdawac sprawe.
                • anetchen2306 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:58
                  Aha, a ty dopilnujesz osobiscie, bedziesz takiej kobiety/dziewczyny dogladac codziennie, bedziesz chodzc z nia na badania (bo takie niepragnace dziecka zazwyczaj lekarzy omijaja szerokim lukiem), zwlaszcza w terminie spodziewanego porodu z nia najlepiej zamieszkasz, zeby wszystkiego dopilnowac "jak nalezy". Zeby nie urodzila pokatnie, zeby nie pozbyla sie dziecka w malo humanitarny sposob (zostawiajac w koszu na smieci), zeby nie przylozyla poduszki na twarz dziecka od razu po urodzeniu ... Najpierw musialabys dopilnowac, zeby chciala urodzic, zeby chciala nosic dziecko w sobie przez prawie 10 mcy.
                  Jak tego chcesz dokonac?
                  Proponujesz przydzielenie "pilnowacza" kazdej ciezarnej? I 24 "dozor" policyjno-lekarski w spodziewanym terminie porodu?
                  W wiekszosci przypadkow to wlasnie niechciane dzieci ponosza konsekwencje.
        • wiktoria-111 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:30
          Tak, z pewnością ktoś woli iść na zabieg w narkozie za 400 euro w ramach antykoncepcji, zamiast kupić paczkę gumek. Pomyśl zanim coś napiszesz. Chyba, że masz już tak mózg przeprany.
          • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:26
            No to niech nie bazuje tylko na gumkach, jesli jedyna opcja w razie wpadki jest aborcja. To dopiero trzeba miec mozg przeprany, zeby tego nie rozumiec...
    • aguar Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:21
      Mnie to najbardziej poruszyło (w pozytywnym sensie):
      "Poczułam się jak w innym świecie, jak normalny człowiek, jak kobieta, która ma prawo zadecydować nie tylko o sobie, ale i o losach swojej rodziny. Wszystko odbyło się bez bólu, w trosce o moje zdrowie fizyczne i psychiczne."

      • kozica111 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:25
        Ta inny świat, świat bez moralności.Czy wy jesteście jakieś ślepe?Zabija własne dziecko bo może jej się status materialny pogorszyć, dramat i dramat ze sama tego nie dostrzega i ze wy tego nie dostrzegacie.
        • morgen_stern Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:28
          Ja na przykład dostrzegam galopujący ciemnogród i hipokryzję.
          • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:52
            Ja tez - XXI wiek, a aborcja jako srodek regulacji urodzen sad.
            • morgen_stern Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:54
              Naprawdę to twoim zdaniem środek regulacji urodzeń? Na jakiej podstawie to twierdzisz?
              • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:17
                Kobieta ma kasę, wykształcenie, a nie wie skąd się biorą dziecisad Koszmar. I dla takich aborcja to jest antykoncepcja. A co jak za 2-3miesiące czy rok znowu wpadnie? Kolejna aborcja?
                I nie mówcie, ze antykoncepcja zawodzi, bo jak się nie chce mieć dzieci to się nawet podwójnie zabezpiecza. A jak stać ją na 400 euro na aborcje to i stać na sterylizację. W Polsce nielegalna? Jaki problem u sąsiadów podobnie jak aborcję zrobi bez problemu.
                • morgen_stern Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:31
                  Korzystasz z kryształowej kuli? Widzę, że cały życiorys oraz przyszłość przeciętnej kobiety dokonującej aborcji masz obcykany.
                  • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:36
                    Mówimy teraz o pani z artykułu. I do niej i im podobnych odniosłam swoją wypowiedź wyżej. Przypuszczam, że biednych czy patologii nie stać na aborcję za 400 euro plus z 1000 na noclegi i dojazd.
                • turzyca Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:36
                  > I nie mówcie, ze antykoncepcja zawodzi, bo jak się nie chce mieć dzieci to się
                  > nawet podwójnie zabezpiecza.

                  Gumki plus pigulki? Indeks Pearla dla rzeczywistego, a nie idealnego stosowania to 0,08 i 0,15. No to na milion podwojnie zabezpieczajacych sie kobiet wpada 12 000. Mamy 12 000 niechcianych ciaz rocznie. Jakies sugestie, co maja te tysiace kobiet zrobic?

                  A jak stać ją na 400 euro na aborcje to i stać na
                  > sterylizację.

                  Jak juz jestesmy przy kasie - indeks Pearla dla kobiety w jej wieku to 50%. Aborcja 400€. Podwojne zabezpieczenie troche lepszymi tabletkami to jakies 200 euro rocznie.
                  • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:37
                    Mnie NPR wystarcza. I mam dokładnie tyle dzieci ile chciałam mieć. No ale to dla niektórych za trudna sprawa.
                    • morgen_stern Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:45
                      Aha, czyli ponieważ ty miałaś szczęście i ci się udało (bo tak to trzeba nazwać), to pozostałe, które nie mają tyle szczęścia powinny przestać uprawiać seks, żebyś była zadowolona?
                    • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:47
                      > Mnie NPR wystarcza. I mam dokładnie tyle dzieci ile chciałam mieć.

                      To super!!! cieszymy się twoim szczęściem! ale co to ma wspólnego z życiem innych ludzi? Nikt tobie nie każde wykonywać aborcji, prawda? nikt tobie nie narzuca przyjmowania hormonów czy stosowania prezerwatyw, prawda?
                      • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:52
                        Wiesz mnie się nie udało, tylko stosuję się do zasad NPR.
                        W moim otoczeniu bardzo dużo osób stosuje. I nie tylko wierzące, ale i ateistki, bo wygodnie, bez rozwalania organizmu i skutecznie. Nie znam nikogo, kto wpadłby stosując rzetelnie NPR. Za to tych po pigułkach kilka sztuk. Ale wszystkie brały na klatę konsekwencje. Bo niestety ale uprawiając sex trzeba się liczyć z konsekwencjami. Jak nie to tylko szklanka wody zamiast.
                        I ja nie namawiam nikogo do NPR, każdy wybiera co lubi. Ale dlaczego konsekwencje głupoty rodziców ma ponosić dziecko?
                        • turzyca Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:07
                          Nie znam nikogo, kto wpad
                          > łby stosując rzetelnie NPR.

                          Ja mialam taka nauczycielke, co to swiecila przykladem, jak skuteczne jest NPR. Przez 4 lata naszego liceum nie zaszla w ciaze, doprowadzila nas do matury. No coz, wszystkie roczniki po nas rowniez. Bo po prawdzie w ciazy byla juz kilkanascie, jak nie kilkadziesiat, razy, tylko zadna nie doszla do takiego stadium, zeby ja bylo widac.

                          Znajoma, ktora w koncu dostala dyspense, bo malzenstwo skonsumowala jakos 3 miesiace po slubie i w ogole w ciagu pierwszego roku malzenstwa mogla uprawiac seks przez mniej wiecej poltora miesiaca (miala chyba ze trzy owulacje), tez mialam.
                          • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:28
                            sugerujesz coś? że NPR nie działa a ja co miesiąc aborcja, Posądzasz nauczycielkę o notoryczne aborcje?
                            • turzyca Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:11
                              arwena_11 napisała:

                              > sugerujesz coś? że NPR nie działa a ja co miesiąc aborcja, Posądzasz nauczyciel
                              > kę o notoryczne aborcje?

                              Uderz w stol, nozyce sie odezwa. Nie o notoryczne aborcje, a o nawykowe poronienia. I nie posadzam, ale wiem. Pisala o tym kiedys na swoim publicznym blogu. Tylko ze zanim zdalam mature, to ona uchodzila za przyklad wlasnie skutecznego NPR-u. Przyklad z najblizszego otoczenia, ze jak sie chce, to mozna nie miec dzieci. Tylko potem okazalo sie, ze jak sie nie chce, to tez mozna nie miec dzieci.
                              Tyle ze moja nauczycielka, Ty, czy ktokolwiek w tym watku, to sa dowody anegdotyczne. Dowody nieanegdotyczny zbiera sie w badaniach na duzych populacjach i te sa jednoznaczne. NPR ma realna skutecznosc ma indeks pearla na poziomie ok. 25. Czyli skutecznosc nizsza od prezerwatyw czy tabletek. Czyli co czwarta kobieta stosujaca NPR zajdzie w nieplanowana ciaze. Czy nie chciana, to inna sprawa. Ale co czwarta stanie przed pytaniem "co teraz?" Przy jednym milionie to bedzie 250 000 kobiet. Jakie sa szanse, ze wsrod tych 250 000 kobiet co trzecia nie bedzie mogla sobie na to dziecko pozwolic? Co czwarta? Co piata? Co dziesiata?
                              • princess_yo_yo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:25
                                npr moze byc metoda bardzo skuteczna ale ze jest metoda najbardziej zalezna od dyscypliny stosujacego tym samym jest to metoda dla wybranych.
                                pigulki tez maja dosc wysoki wpolczynnik bledu stosowania, zwlaszcza w krajach gdzie lekarze nie maja nawyku zeby informowac pacjentki o potrzebie dodatkowego zabezpieczenia np przy okazji brania antybiotykow I innych lekow ktore moga skutecznosc obnizyc.
                                spirala I implanty akurat sa najbezpieczniejsze jesli chodzi o niezalznosc od bledu stosujacego wiec najlogiczniejsze byloby skupienie sie na tych metodach zwlaszcza w przypadku osob ktore maja problem z dyscyplina stosowanie innych metod.
                          • sarah_black38 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:37
                            turzyca napisała:

                            >
                            > Ja mialam taka nauczycielke, co to swiecila przykladem, jak skuteczne jest NPR.
                            > Przez 4 lata naszego liceum nie zaszla w ciaze, doprowadzila nas do matury. No
                            > coz, wszystkie roczniki po nas rowniez. Bo po prawdzie w ciazy byla juz kilkan
                            > ascie, jak nie kilkadziesiat, razy, tylko zadna nie doszla do takiego stadium,
                            > zeby ja bylo widac.

                            Poważnie, nauczycielka zwierzała się uczniom ze swojego pożycia i metod antykoncepcji? Nie wierzę , ściemniasz !
                            • turzyca Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:10
                              > Poważnie, nauczycielka zwierzała się uczniom ze swojego pożycia i metod antykon
                              > cepcji? Nie wierzę , ściemniasz !

                              Nie "zwierzala sie ze swojego pozycia i metod", ale "dawala swiadectwo wiary". Czyli powiedziala wprost, ze jak sie powiedzialo A, to trzeba powiedziec tez B i jak ktos sie uwaza za katolika, to powinien przestrzegac zalecen KRK takze w zakresie tej nauki. Na komentarz, ze w takim razie pewnie bedziemy miec przed matura nowa nauczycielke, zapowiedziala, ze do matury nas na pewno doprowadzi, bo chce najpierw zrobic awans zanim pojdzie na macierzynski. Przy okazji doinformowala nas, ze te metody sa skuteczne, jak sie umie je stosowac.
                        • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:15
                          Słuchaj, mnie w tym wątku nie obchodzi, co i dlaczego ty stosujesz. Stosuj co chcesz (BTW nie masz pojęcia, co i dlaczego akurat stosuję ja i ile i dlaczego wiem o NPR).

                          Konwencją seksu z zabezpieczeniem może być wpadka, a konsekwencją wpadki może być donoszenie ciąży i urodzenie, a potem wychowanie, albo urodzenie i porzucenie, albo terminacja ciąży. Ty deklarujesz, że chciałabyś w takim razie donosić i wychowywać, ok, nie wtrącam się, nic mi do tego. Tak samo tobie zero, null, nic do tego, czy ktoś chce oddać urodzone dziecko do adopcji czy raczej abortować embrion. BTW tylko w przypadku adopcji lub urodzenia i wychowania konsekwencje poniesie dziecko i dalej, dorosły człowiek. Może np. czuć się odrzucone przez matkę, może trafić do rodziny, która rozwiąże adopcję, albo może być nietolerowane przez matkę, która jednak nie zaakceptuje i nie pokocha wpadkowego dziecka. W przypadku aborcji nie będzie dziecka, bo usuwa się embrion czy płód, jakim cudem nieistniejąca osoba ponosi jakieś konsekwencje, skoro jej nie ma?
                        • princess_yo_yo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:53
                          I ja nie namawiam nikogo do NPR, każdy wybiera co lubi. Ale dlaczego konsekwencje głupoty rodziców ma ponosić dziecko?

                          tez nie rozumiem dlaczego. uwazasz ze urodzenie dziecka automatycznie poprawia iq I ci nieodpowiedzialni rodzice ktorzy sie nawet nie potrafia zabezpieczyc nagle doznaja magicznego rozmnozenia szarej masy w mozgu I wszyscy potem zyja dlugo I szczesliwie? o naiwnosci!
                          • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:15
                            można oddać do adopcji a nie mordować
                            • jematkajakichmalo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:29
                              Ty chyba sama nie wierzysz w to co piszesz...

                              Widzisz tu sie pojawia ta "moralnosc". Dla Ciebie to jest mordowanie, a dla wielu usuniecie zlepku komorek.
                              Sa nawet religie pozwalajace na aborcje do ktoregos tam tygodnia to co? sa gorsi od Ciebie czy jak? przeciez tak samo wierza, ze to co robia jest sluszne, ze nikogo/niczego nie morduja.
                              • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:36
                                wiesz ale to chyba nie zależy od religii. Mam kilka koleżanek niewierzących i też uważają że aborcja to morderstwo. A z Kościołem i religią baardzo im nie po drodze.
                                • a1ma Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:52
                                  Całe szczęście, ze polskie prawo nie stawia znaku równości miedzy aborcja a morderstwem.
                                  A jesli ktos uważa inaczej, to jest jego osobisty problem i nie ma prawa narzucać swoich fobii innym ludziom.
                            • princess_yo_yo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:35
                              mozna, wyborow jest wiele, aborcja jest jednym z nich. rozumiem ze przeszkadza ci ze ta opcja istnieje ale w takim razie podnoszenie swiadomosci antykoncepcyjnej jest najlepszym sposobem zeby aborcji bylo jak najmniej.
                              im wiecej opcji antykoncepcyjnych I dostepnosc do calej gamy tychze tym mniej aborcji. tak to dziala. zakaz jest najmiej skutecznym srodkiem walki a problemem aborcji.
                              • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:42
                                ja też jestem za dostępnością antykoncepcji ( spirali klasycznej nie popieram, bo to jednak środek wczesnoporonny ). Tylko pewnie problem nie w dostępności antykoncepcji a w wiedzy. A tą bardzo ciężko przekazywać obiektywnie, nie sugerując nacisku na żadną opcję.
                                Moi rodzice mieli kiedyś znajomych w Czechosłowacji. Tam się ciąże usuwało na życzenie ile razy chciało. Tłumaczono im że to nic takiego itd. Ile potem tych kobiet płakało, bo nie mogło mieć dzieci ( włącznie ze znajomą rodziców ). Ona czuła się oszukana przez lekarzy, państwo? Że namawiali na aborcje, jako rozwiązanie wszystkich problemów, ale potem zostawiali samym sobie.
                                I tego się boję jak dopuścimy aborcję na życzenie. Kto potem będzie leczył te kobiety z bezpłodności jak już będą chciały miec dziecko? Kto zapłaci za IV?
                                • priszczilla Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:03
                                  W Polsce też kiedyś aborcja była dostępna i zabiegom poddawało się bardzo wiele kobiet. Jak widać pokolenie obecnych 60-latek jakoś sobie z tym poradziło i z jakiegoś powodu miało więcej dzieci niż my, pod rządami ustawy w praktyce zakazującej aborcji.
                                • princess_yo_yo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:04
                                  nie ma problemu zeby przekazywac wiedze obiektywnie, ale trzeba to robic I po przekazaniu tej wiedzy pozostawic wybor I tym zeby wybrana opcja byla dostepna dla kazdego szybko I najlepiej bardzo tanio albo bezplatnie.
                                  reszta posta to propaganda, I za takowa bede ja uwazac o ile nie zobacze wiarygodnych danych na temat zaleznosci miedzy bezplodnoscia a aborcja, promowaniu aborcji jako rozwiazaniu wszelkich problemow itd. przez wiarygodne dane mam na mysli recenzowane publikacje najlepiej w periodykach medycznych.
                                • jematkajakichmalo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:09
                                  mysle, ze zdecydowanie wiecej przypadkow jest takich gdzie kobiety nie chca miec juz WIECEJ dzieci (o tym tez mowa w watku), a nie iles lat usuwaja i nagle budza sie, ze chca miec dziecko.
                                • araceli Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 16:17
                                  arwena_11 napisała:
                                  > Moi rodzice mieli kiedyś znajomych w Czechosłowacji. Tam się ciąże usuwało na ż
                                  > yczenie ile razy chciało. Tłumaczono im że to nic takiego itd. Ile potem tych k
                                  > obiet płakało, bo nie mogło mieć dzieci ( włącznie ze znajomą rodziców ). Ona c
                                  > zuła się oszukana przez lekarzy, państwo? Że namawiali na aborcje, jako rozwiąz
                                  > anie wszystkich problemów, ale potem zostawiali samym sobie.
                                  > I tego się boję jak dopuścimy aborcję na życzenie. Kto potem będzie leczył te k
                                  > obiety z bezpłodności jak już będą chciały miec dziecko? Kto zapłaci za IV?

                                  Ach ta propaganda kościelna big_grin Lata lecą a śpiewka ta sama - aborcja to trauma i bezpłodność! Bezczelne bzdury.

                                  W PRL w Polsce zabiegi były legalne i poddawało się im baaardzo wiele kobiet. Śladów zbiorowej traumy jakoś nie ma, spadku dzietności też a rozmnażać przestało się pokolenie obecne - z flagowym zakazem aborcji. Ciekawe prawda?
                                • rhaenyra Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:35
                                  > I tego się boję jak dopuścimy aborcję na życzenie. Kto potem będzie leczył te k
                                  > obiety z bezpłodności jak już będą chciały miec dziecko? Kto zapłaci za IV?

                                  slabo
                                  powinnas jeszcze dodac eutanazje i homoseksualistow suspicious
                                • aandzia43 Bez patosu, kochana, bez patosu ;-) 10.03.14, 18:04
                                  arwena_11 napisała:

                                  > ja też jestem za dostępnością antykoncepcji ( spirali klasycznej nie popieram,
                                  > bo to jednak środek wczesnoporonny ). Tylko pewnie problem nie w dostępności an
                                  > tykoncepcji a w wiedzy

                                  No pacz pani, to tak jak ja. Tylko ponieważ ja nie popadam w histeryczne prolajfowskie tony, moje poparcie wszelakich metod zapobiegających ciąży (naturalnych i tych zwanych antykoncepcją), ustawia mnie w grupie Polaków, którzy REALNIE opowiadają się za zmniejszeniem ilości niechcianych ciąż. "A dlaczego?" zapytasz. A dlatego, że rozpaczające nad każdą zygotą tłumy REALNIE sprzyjają prawom i obyczajom mnożącym niechciane ciąże oraz często ich tragiczne konsekwencje. Możesz sobie mówić "jestem za antykoncepcją", "jestem za traktowaniem zdrowia i życia kobiety jako priorytetu przy podejmowaniu decyzji", ale jeśli głosujesz/popierasz/tworzysz wokół siebie klimat/wpływasz na opinie innych w sposób podkreślający na każdym kroku "człowieczeństwo" zygoty (bądź faz nieco późniejszych), NIE JESTEŚ OSOBĄ TWORZĄCĄ ATMOSFERĘ PRIORYTETOWEGO TRAKTOWANIA KOBIETY.


                                  > I tego się boję jak dopuścimy aborcję na życzenie. Kto potem będzie leczył te k
                                  > obiety z bezpłodności jak już będą chciały miec dziecko? Kto zapłaci za IV?

                                  Omujbosze, ale ty masz wielkie i czułe serduszko wink Egzaltowane brednie i masturbowanie się swoimi emocjami. Daruj sobie kobieto tę wzdętą troskę i rusz obszarami mózgu odpowiedzialnymi za kojarzenie faktów.
                                  - Tam, gdzie jest rzeczywisty dostęp do edukacji i antykoncepcji a aborcja jest dostępna na życzenie, dokonują jej przede wszystkim przyjezdne panie. Z Polski albo z Irlandii wink Więc jeśli RZECZYWIŚCIE w Polsce będzie w końcu ta edukacja i dostęp do antyjkocepcji, to będziesz mogła spać spokojnie, bo aborcji będzie mało, nawet jeśli zabieg ten będzie dostępny na pstryknięcie palców
                                  - Całe rzesze kobiet w PRL-u oraz przed PRL-em (tak tak, to nie zły komunizm wprowadził obyczaj skrobania się) usuwały ciąże a potem rodziły dzieci. Jestem stara, znam co najmniej kilkanaście kobiet, które usunęły ciąże i potem bez problemu zachodziły w następne i rodziły zdrowe dzieci. I znam kilkanaście kobiet z młodszego pokolenia, które nie skrobały się, a problemy z zaciążeniem miały poważne. Nie tylko z przyczyn własnych felerów - w połowie "wina" leżała po stronie faceta (beznadziejne plemniki). Cywilizacja, ot co, a nie wynik skrobania się.


                                  > Moi rodzice mieli kiedyś znajomych w Czechosłowacji. Tam się ciąże usuwało na ż
                                  > yczenie ile razy chciało. Tłumaczono im że to nic takiego itd. Ile potem tych k
                                  > obiet płakało, bo nie mogło mieć dzieci ( włącznie ze znajomą rodziców ). Ona c
                                  > zuła się oszukana przez lekarzy, państwo? Że namawiali na aborcje, jako rozwiąz
                                  > anie wszystkich problemów, ale potem zostawiali samym sobie.

                                  Ale kiedy one to państwo Czechosłowackie tak okrutnie krzywdziło swe obywatelki, skoro do 86' roku aborcji na życzenie nei dopuszczało?
                                  • latarnia_umarlych Re: Bez patosu, kochana, bez patosu ;-) 11.03.14, 14:50
                                    Moż
                                    > esz sobie mówić "jestem za antykoncepcją", "jestem za traktowaniem zdrowia i ży
                                    > cia kobiety jako priorytetu przy podejmowaniu decyzji", ale jeśli głosujesz/pop
                                    > ierasz/tworzysz wokół siebie klimat/wpływasz na opinie innych w sposób podkreśl
                                    > ający na każdym kroku "człowieczeństwo" zygoty (bądź faz nieco późniejszych), N
                                    > IE JESTEŚ OSOBĄ TWORZĄCĄ ATMOSFERĘ PRIORYTETOWEGO TRAKTOWANIA KOBIETY.

                                    Dokładnie tak. Klimat pt. "zarodki mają pierwszeństwo przed inkubatorem" jest zupełnym przeciwieństwem dla podmiotowego traktowania kobiet. Z takiego podejścia rodzą się wszystkie chore pomysły pt. "kobiety powinny rodzić ciąże z gwałtów, nakażmy im to prawem". To samo środowisko głośno protestuje przeciwko lekcjom wychowania seksualnego sięgając po kuriozalne argumenty w rodzaju seksualizacji dzieci.
                        • rhaenyra Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 17:45
                          super metoda
                          brak sexu wtedy kiedy sie najbardziej chce
                          a na ex zostawienie sobie kilku dni w miesiacu kiedy chcica jest raczej srednia

                          genialne suspicious
                          • lauren6 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:42
                            System wymyślony przez facetów, którzy nienawidzą kobiet i nie chcą, żeby odczuwały przyjemność z seksu suspicious
                    • sumire Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:53
                      ach, te kobiety o małych móżdżkach i niskim IQ, które uciekają się do metod innych niż NPR...
                      • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:00
                        Czytasz ze zrozumieniem? Gdzie ja namawiam do NPR? To nie jest metoda dla każdego, bo ma swoje ograniczenia,
                        Piszę tylko, że KAŻDY sex wiąże się z ryzykiem ciąży i konsekwencje swojego wyboru trzeba ponosić.
                        To tak jak z jazdą po pijaku. 10 razy cię nie złapią, ale 1 raz złapią i konsekwencje w postaci kar przewidzianych prawem poniesiesz.
                        • morgen_stern Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:03
                          Wow, co za porównanie... Nie wiedziałam, że każdego dnia podejmuję takie ryzyko big_grin
                        • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:18
                          > Piszę tylko, że KAŻDY sex wiąże się z ryzykiem ciąży i konsekwencje swojego wyb
                          > oru trzeba ponosić.

                          Ok, więc w ramach tych konsekwencji niektórzy decydują się terminować ciążę. I nic tobie do tego.
                          • slonecznik1981 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:22
                            Jaka fajna nowomowa big_grin
                            • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:27
                              Jaka merytoryczna uwaga, dziękuję.
                          • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:43
                            Ale dlaczego konsekwencje ma ponosić dziecko?
                            • krecik Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 22:32
                              > Ale dlaczego konsekwencje ma ponosić dziecko?

                              Ale jakie dziecko? Podczas aborcji usuwany jest plod, wiec zadne dziecko nie ponosi tu zaddnych konsekwencji.

                              Ag
                        • princess_yo_yo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:20
                          fascynujace porownanie, urodzenie dziecka czyli nowego czlowieka versus kara wiezienia za jazde po pijaku.
                          akurat wpadka I aborcja to sa konsekwencje. jakos nie wydaje mi sie zeby aborcja byla wydarzeniem przyjemnym I oczekiwanym a wiec wyjsciem latwiejszym niz antykoncepcja. nieplanowana ciaza jest powazna konsekwencja I jakikolwiek jej final rowniez.
                        • sumire Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:23
                          bardzo lubię, gdy zestawia się niechcianą - z takich czy owakich przyczyn - ciążę z karami za łamanie prawa. to dość znamienne...
                          • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:33
                            Gdzie w tym wszystkim jest dziecko? ma przez lata znosić niechęć czy nienawiść matki, zmuszonej do urodzenia? fajne... no bardzo fajne... lepiej niech dzieciak męczy się jako niechciane dziecko, niż żeby usunąć embrion. Serio, ale nie ogarniam. Za karę że matka parzyła się jak zwierzę w dni płodne, jej dziecko przez kilkanaście lat ma żyć odrzucane, poniżane, może bite... nieakceptowane... to jest dopiero urocza koncepcja.
                            • asia_i_p Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 14:29
                              No, teraz to jednak już lekka demagogia - to nie jest tak, że kobieta nie ma wyboru i niechciane dziecko musi poniżać i źle traktować.

                              Jeżeli ktoś uważa, że embrion ludzki jest istotą ludzką, to nie powie sobie słysząc o aborcji "to nie moja sprawa" i trudno oczekiwać, żeby to zrobił. A ponieważ przesłanek za uznaniem embrionu za istotę ludzką jest przynajmniej tyle, co przeciw, to będzie pewna grupa ludzi, która będzie tak uważała.

                              Więc nie ma co doszukiwać się motywu chęci ukarania kogokolwiek - po prostu jeśli uważam, że to człowiek, to raczej trudno, żebym powiedziała "Przerwij życie tego człowieka, to tylko twoja sprawa". A z drugiej strony prawdą jest, że życie tego drugiego człowieka często bardzo utrudnia życie matki i że to ona ponosi większość konsekwencji, choć czasem na zdrowy rozsądek zrobiła wszystko, żeby się przed tą ciążą zabezpieczyć. Gdyby nigdy nie utrudniało albo gdyby to jednoznacznie nie był człowiek, to nie byłoby problemu.
                              • priszczilla Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 14:50
                                Jeżeli ktoś uważa, że embrion ludzki jest istotą ludzką, to nie powie sobie sły
                                > sząc o aborcji "to nie moja sprawa" i trudno oczekiwać, żeby to zrobił.

                                Jakoś mówienie "to nie moja sprawa" udaje się znakomicie wielu takim osobom, w odniesieniu do dzieci, które już się urodziły, a którym grozi śmierć np. głodowa, w wyniku wojny, z powodu braku odpowiedniej opieki, leczenia itd.

                                Kluczowe jest chyba to, że "ratowanie dzieci nienarodzonych" poprzez zakaz aborcji nie wymaga praktycznie żadnego wysiłku - wystarczy być przeciwko aborcji, żeby móc sobie przypisać zasługę szanowania życia itp.
                                • paskudek1 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:40
                                  pierwszy raz napiszę cos takiego ale 100/100 masz rację. smile najlatwiej walczyć o zycie zakazując aborcji... innym smile
                              • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:34
                                > No, teraz to jednak już lekka demagogia - to nie jest tak, że kobieta nie ma wy
                                > boru i niechciane dziecko musi poniżać i źle traktować.

                                No przepraszam. Nie musi, ale najprawdopodobniej będzie (nie mówię o zaakceptowanym dziecku z wpadki, tylko o ciąży, którego naprawdę nie chce się kontynuować a donoszenie jest pod przymusem). Może też traktować dobrze, ale ja przepraszam, był tu na forum kiedyś długi wątek o tym, że do miłości nie da się nikogo zmusić, także a nawet zwłaszcza matki (w stosunku do dziecka).

                                > Więc nie ma co doszukiwać się motywu chęci ukarania kogokolwiek - po prostu jeś
                                > li uważam, że to człowiek, to raczej trudno, żebym powiedziała "Przerwij życie
                                > tego człowieka, to tylko twoja sprawa".

                                Nie trzeba się dopatrywać, to bywa wyrażane wprost.

                                To że płód czy embrion jest ludzkim płodem czy embrionem, nie czyni z niego człowieka w pełni praw, tak BTW.
                                • lauren6 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:45
                                  > To że płód czy embrion jest ludzkim płodem czy embrionem, nie czyni z niego człowieka w pełni praw, tak BTW.

                                  Z płodu jest taki człowiek jak z żołędzia dąb czy z jajka kura. Nie trzeba małego dziecka by orzec, że król jest nagi: to jest po prostu oczywistość.

                                  Jedyny przypadek, gdy możemy nazwać płód człowiekiem to ten, gdy uznajemy że istnieje dusza święta, która wstępuje w komórkę jajową w momencie zapłodnienia. Ale to jest kwestia wiary, nie nauka czy fakt. Dlatego wiarę zostawiamy w kościele i wara jej od stanowienia prawa. Jak ktoś ma wątpliwości, że powinno być inaczej to stawia się na poziomie talibów czy innych morderców za wiarę.
                                  • hellulah Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 11.03.14, 09:04
                                    > Z płodu jest taki człowiek jak z żołędzia dąb czy z jajka kura. Nie trzeba małe
                                    > go dziecka by orzec, że król jest nagi: to jest po prostu oczywistość.

                                    Z embrionu jest taki człowiek, jaki nie jest kot czy szympans czy cegła czy kartka papieru czy perfumy Diora. Ma ludzkie geny i jest embrionem, zarodkiem czy płodem homo sapiens sapiens, czasami z mutacjami. Tej wolty z nie-człowiekiem to ja z kolei nie ogarniam. Potrzebne to? no, mnie nie. To nie jest oczywistość.

                                    Embrion, o którym mowa, to jest ludzki embrion czyli człowiek na rozwojowym etapie embrionu. Człowiek, nie koza. Ale ponieważ jest na etapie embrionu, można traktować go tak a nie inaczej, bo nie posiada pełni możliwości oraz praw. To ludzki embrion, a nie osoba ludzka. Ale lauren, jakby nie było nie mówimy o kawałku drewna, tylko o homo sapiens sapiens z określonymi, ludzkimi/człowieczymi genami.
                    • marianna72 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:08
                      no ale co to ma do rzeczy moze jestes malo plodna (sa kobiety , kotre w ciaze zachodzo od przyslowiowych kapci pod lozkiem),moze uprawiacie rzadko seks wiec i prawdopodobienstwo zajscia mniejsze. Co to ma do rzeczy ,ze tobie sie nigdy nie przytrafilo. Ja np w zyciu bym sie nie opierala tylko na NPR bo za duzy stres pomijajac ,ze najwieksza ochote mam wlasnie w dni plodne .
                      • arwena_11 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:21
                        Co do płodności, to problemu nie mamsmile Z ciążę zachodziłam dokładnie w pierwszym cyklu starań.
                        Dla ciebie duży stres, a dla mojego organizmu wielka ulga. Brałam tabletki kilka miesięcy po urodzeniu córki, bo jak głupia dałam sobie wmówić, że NPR mnie nie zabezpieczy a w ciążę nie wolno mi zajść pod żadnym pozorem. No i zabezpieczyło skutecznie ( zero ochoty na sex ) ale też i tak rozregulowało mi organizm, że długo wracałam do normy. Nigdy więcej.
                        W sumie nie znam nikogo komu tabletki by służyły. Zawsze są jakieś problemy, a to z libido, a to z bólem głowy lub po odstawieniu z zajściem w ciążę.
                        Ale co kto lubi. Każdy wybiera co dla niego najlepsze. Ale aborcja nie może być metodą antykoncepcji.
                        • marianna72 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:23
                          Ale wiesz ,ze sa inne sposoby zabezpieczania niz tabletki ja np ostatnio jest stosowalam ok 15 lat temu ,zle sie po nich czuje wiec nie wiem dlaczego piszesz o tabletkach
                        • maslova Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:35
                          arwena_11 napisała:
                          > W sumie nie znam nikogo komu tabletki by służyły. Zawsze są jakieś problemy, a
                          > to z libido, a to z bólem głowy lub po odstawieniu z zajściem w ciążę.


                          A mnie tabletki służyły i nie miałam żadnych skutków ubocznych.
                        • przeciwcialo Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:04
                          Pigulki to ściema firm farmacetycznych, no ale one potem zarabiaja nadal na leczeniu nowotworów których coraz więcej.
                        • aandzia43 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:51
                          Ale aborcja nie może być
                          > metodą antykoncepcji.

                          A skąd ci przyszło do głowy, że jest? Jest ewentualnie metodą kontroli urodzeń.


                          > Ale co kto lubi. Każdy wybiera co dla niego najlepsze.

                          Pewnie, dla mnie najlepsza była wkładka domaciczna. O ile aborcja nie jest dla mnie zajściem moralnie obojętnym, tak ewentualność wydalenia kilkudniowego potencjalnego człowieka tak.
              • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:27
                A na jakiej podstawie twierdzisz, ze jest inaczej?
        • marychna31 Kozico 10.03.14, 09:59
          A co jest dla ciebie kwestią priorytetową: zmniejszenie liczby aborcji do minimum (do 0 to pewnie nierealne) czy narzucenie innym swojej retoryki, swojego światopoglądu, hierarchii wartości?


          > Ta inny świat, świat bez moralności.
          "Moralność" dla różnych ludzi oznacza różne rzeczy. Dla jednych moralnością jest prawo, zakazujące aborcji w jakiejkolwiek sytuacji, dla drugich moralność to prawo do wyboru. Dla jeszcze innych to stany pośrednie pomiędzy opisanymi przeze mnie w poprzednim zdaniu. Nigdy w historii człowieka nie istniało społeczeństwo z jedna definicją "moralności". Żadna definicja "moralności" nie utrzymała się na przestrzeni wieków.

          Idea wprowadzanie jednej obowiązującej wszystkich moralności to utopia. Natomiast, jak pokazuje życie liczbę aborcji można obniżać ale sposobem na to nie jest restrykcyjne prawo.

          Jeśli więc faktycznie zależy ci tak bardzo na zmniejszeniu aborcji (nie ma żadnego powodu, żeby w to nie wierzyć), skupiasz się (i osoby o podobnych ci poglądach) na kreowaniu oficjalnego obowiązkowego systemu wartości (który nierozerwalnie jest związany z opozycyjnym podziemiem) zamiast na rozwiązaniach systemowych, które naprawdę działają? To trochę wygląda na logikę: a nich sobie robią co chcą, byle w ukryciu.
        • turzyca Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:01
          kozica111 napisała:

          > Ta inny świat, świat bez moralności.Czy wy jesteście jakieś ślepe?Zabija własne
          > dziecko bo może jej się status materialny pogorszyć, dramat i dramat ze sama
          > tego nie dostrzega i ze wy tego nie dostrzegacie.

          Aborcja z przyczyn innych niż medyczne jest odpłatna, ale jednocześnie państwo refunduje antykoncepcję. Efekty? Z roku na rok liczba zabiegów dokonywanych przez obywatelki tego kraju maleje.


          Nie mam problemu z ta rzekoma niemoralnoscia, jesli dzieki temu tysiace kobiet nie zdecyduje sie na aborcje. Mam matematyczne sumienie. Wole pelna dostepnosc aborcji i kobiety, ktore jej nie potrzebuja.

          Ale zwalczanie przyczyn aborcji jest takie niemedialne. Kogo wstrzasna obrazki szczesliwych dzieci w przedszkolach i zlobkach? Kogo porusza ulatwienia dla matek i ojcow? Kto zaszlocha z powodu preferencyjnych stawek podatkow? Kto bedzie rozdzieral szaty na rzecz powszechnej antykoncepcji? Pragmatyzm nie jest sexy. Nie, lepiej walnac po oczach brutalna wystawa, podlana sosem z klamstw i przeklaman. Niemoralny to dla mnie byl Tartuffe. I wszyscy jego nastepcy.
        • aurita Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 10:23
          "zabija wlasne dziecko": to cie bardzo razi, ale fakt, ze albo ma kase i jedzie zrobic to w komfortowych warunkach albo po kryjomu z narazeniem swojego zycia juz cie nie razi???


          Nie jestem za aborcja, tez uwazam, ze nalzey sie zabezpieczac, ale jednoczesnie zdaje sobie sprawe, ze kobiety dokonywaly, dokonuja i beda dokonywac aborcji. Nic ich nie powstrzyma. Wolalabym aby aborcja by;la w Polsce legalna, a walke z aborcja widze na innym polu: polepszyc warunki socjalne/finansowe tak aby kobieta nowej ciazy nie odbierala jak zagrozenia zycia.
        • woman_in_love świat bez moralności to kraje katolickie 10.03.14, 10:59
          Wszędzie tam gdzie katolicyzm jest siła napędową polityki nie ma moralności i jest do tego bieda: od krajów Ameryki Południowej i Środowej (Meksyk, Kolumbia itd.) przez Hiszpanię, Włochy aż do Polski. No Hiszpania i płn. Włochy trochę się zrobiły antyklerykalne co im pomogło.
          • annajustyna Re: świat bez moralności to kraje katolickie 10.03.14, 12:07
            Bieda = brak moralnosci? Rosja tez jest katolicka? wink.
            • woman_in_love nie chciało mi się rozpisywać 10.03.14, 14:05
              ale kraje katolickie to bieda, syf, niezaradność, brak moralności, etyki, korupcja i co tam jeszcze.
              Prawosławie pochodzi z tego samego pnia i jest jeszcze gorsze.

              Jedynie w krajach protestanckich i/lub częściowo ateistycznych jest w miarę ok.
              • annajustyna Re: nie chciało mi się rozpisywać 10.03.14, 17:24
                OK, welcome to the German Democratic Republic wink.
          • sarah_black38 Re: świat bez moralności to kraje katolickie 10.03.14, 18:09
            woman_in_love napisała:

            > Wszędzie tam gdzie katolicyzm jest siła napędową polityki nie ma moralności i j
            > est do tego bieda: No Hiszpania i płn. Włochy trochę si
            > ę zrobiły antyklerykalne co im pomogło.

            Zapomniałaś dodać , że na polską biedę wpłynęły zabory, druga wojna światowa . Na Polskę w '39 nie napadł Watykan, tylko hitlerowskie Niemcy. Te z kolei, aby podnieść się z kolan po wojnie dostały plan Marschala, a my dostaliśmy stalinizm i kilkudziesięcioletnią zależność polityczną , gospodarczą, społeczną od ZR. Większość Europy była po wojnie zniszczona i biedna. Od Francji, poprzez kraje Beneluksu, Niemcy itd. Oni po wojnie się podnieśli dzięki pomocy USA. A kraje satelickie sowietów były przez nich jeszcze dodatkowo okradane . historia zan przypadki jak armia czerwona wracała do ZSSR to kradła po drodze wszystko co miało jakąkolwiek wartość ( swoją drogą to ciekawe, że sowieci to ateiści ha ha , zależało im żeby w Polsce bieda była )

            Tak jak w Niemczech i na zachodzie przekłamuje się historię mówiąc o polskich obozach koncentracyjnych, tak pewne grupy ateistów winę za złą sytuację gospodarczą kraju zwalają na katolicyzm. Tiaaaa ...
        • jdylag75 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:24
          Ty uważasz to za świat bez moralności, a inni uważają, ze ludzie są różni i że taka klinika jest odpowiedzią na te różne potrzeby tych różnych ludzi.
          Wiele osób, głoszących podobną do Twojej moralność w swoim idealnym świecie, zaczęło inaczej śpiewać kiedy bandyta ze złego świata złych ludzi zgwałcił im córkę. Oni wtedy dowiedzieli się, że system którego bronili jest ich największym wrogiem, że należą do normalnego nie idealnego świata gdzie jest trochę dobrze a trochę źle. Jakoś nagle w takich zaczyna się siedzieć cicho, ciesząc się w duchu, że do Czech jest blisko. Ciekawa jest ta elastyczność kręgosłupa moralnego, prawda?

          Inną sprawą jest czy moralne jest szczucie innych?

          Przenigdy nie oceniałabym osoby, która zdecydowała się na aborcje, z resztą mam okazję nie oceniać w swoim środowisku, bo życie nie jest proste, czasami pęknie guma, czasami wypije się za dużo, czasami ktoś jest za głupi żeby się zabezpieczyć a potem za głupi żeby wychować, a aborcja to jedyny przebłysk rozumu.
          • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:11
            A szczucie innych, ze aborcja to prawo wyboru, wazniejsze od prawa do zycia etc.? Zreszta co innego rozmowa o zjawisku, co innego moralna ocena konkretnego przypadku. Zabojstwo jest zlem, ale czasem usprawiedliwione chocby obrona konieczna. Czasem tak naprawde aborcji nie jest winna kobieta, a srodowisko, konkretna osoba, ktora nie pomogla chocby rozmowa etc.
            • a1ma Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:13
              Zabójstwo jest złem, zgadzam sie.
              Aborcja nie jest zabójstwiem. Jak nie wierzysz, to poczytaj kodeks karny.
              • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:16
                Ale juz wedle niemeickiego jest, ale bez penalizacji.
                • a1ma Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:19
                  To jest jakaś paranoja.
                  Kilkutygodniowy płod nie jest człowiekiem, nie czuje, nie myśli i NIE MA PRAW.
                  Prawa ma kobieta, ktora jest w ciazy - i niech decyduje dowolnie, to jej życie. Mnie nic do tego. Nie uważam aborcji w pierwszych tygodniach za jakkolwiek negatywne zjawisko, moralnie nie widzę różnicy miedzy pigułka anty, spirala, a wczesna aborcja.
                  • aandzia43 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:33
                    > To jest jakaś paranoja.
                    > Kilkutygodniowy płod nie jest człowiekiem, nie czuje, nie myśli i NIE MA PRAW.
                    > Prawa ma kobieta, ktora jest w ciazy - i

                    Oczywiście, że paranoja. W dodatku bardzo niebezpieczna paranoja. Paniom się wydaje, że można zjeść ciastko i mieć ciastko, czyli można traktować jak człowieka kobietę i zygotę (czy zarodek). Równo równiutko, sumienia kryształowe i alleluja. W swoim małym, prywatnym światku oczywiście jest to możliwe (tu wszystko jest możliwe), ale na gruncie praktyki nie. Między kobietą a produktami jej fizjologii czasem zachodzi konflikt interesów. Albo się stoi programowo po jednej, albo po drugiej stronie. W brutalnej, przyziemnej praktyce nie ma innego wyjścia. Ci, którzy słyszą krzyk mordowanych zygot nie słyszą krzyku kobiet. Ja słyszę krzyk kobiety i jej mikrokosmosu, kiedy dzieje się jej krzywda. To jest mój wybór.
    • scher Czy można usunąć niechcianego chłopa? 10.03.14, 09:43
      https://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/.thumbnails/Pasek%20komiksowy%20o%20aborcji-684x310.jpg
      • riki_i Re: Czy można usunąć niechcianego chłopa? 10.03.14, 11:55
        Po tym rozwiązaniu "niechciany chłop" już nie zapłaci ci alimentów.
        • kropkacom Re: Czy można usunąć niechcianego chłopa? 10.03.14, 12:14
          Często nie płacą nawet tych małych alimentów. Więc co za różnica?
        • jdylag75 Re: Czy można usunąć niechcianego chłopa? 10.03.14, 13:30
          Polscy mężczyźni znani są z terminowego regulowania alimentów na własne dzieci.
      • rhaenyra Re: Czy można usunąć niechcianego chłopa? 10.03.14, 18:13
        cos ci nie wyszlo big_grin
        i jak najbardziej jestem za prawem do likwidowania niechcianych chlopow smile
        • scher Re: Czy można usunąć niechcianego chłopa? 10.03.14, 18:53
          rhaenyra napisała:

          > cos ci nie wyszlo big_grin
          > i jak najbardziej jestem za prawem do likwidowania niechcianych chlopow smile

          Jeśli aprobujesz zabijanie dzieci, to i dorosłych też - wcale mnie to nie dziwi.
          • paskudek1 Re: Czy można usunąć niechcianego chłopa? 10.03.14, 19:52
            sęk w tym, że nikt nie aprobuje zabijania, pardon - mordowania jakichkolwiek DZIECI. W większości przypadków aborcja, opisywana w artykule, odbywa się we wczesnym stadium ciąży, gdzie nie ma ŻADNEGO DZIECKA jest embrion, zarodek. 20 lat propagandy pro life zrobilo tak niesamowitą sieczkę w mózgach ludzi, że na hasło "ciąża" widzą od razu różowiutkie bobo z pulchnymi lapeczkami uśmiechające się słodko bezzębnymi usteczkami. Dotrze do was wreszcie że aborcja, poza pewnymi i jakże tragicznymi (dla kobiet przede wszystkim) wyjątkami najbezpieczniej przeprowadzana jest do tego 12 tygodnia a najlepiej do 8 (albo i wcześniej jeżeli to możliwe)? I na prawdę o żadnym bobasku spoglądającym na swoich oprawców proszącymi oczkami mowy być nie może.
            • aandzia43 Re: Czy można usunąć niechcianego chłopa? 10.03.14, 20:03
              W większości przypadków aborcja, opisywana w artykule, odbywa się we wcze
              > snym stadium ciąży, gdzie nie ma ŻADNEGO DZIECKA jest embrion, zarodek. 20 lat
              > propagandy pro life zrobilo tak niesamowitą sieczkę w mózgach ludzi, że na hasł
              > o "ciąża" widzą od razu różowiutkie bobo z pulchnymi lapeczkami uśmiechające si
              > ę słodko bezzębnymi usteczkami

              Mnie osobiście nie przeszkadza, jak panie Scher i tym podobne uczłowieczają embrion nadając mu prawa należne człowiekowi i w praktyce zrzekają się tym samym własnego człowieczeństwa czyniąc z siebie li tylko inkubator dla człowieka. Ale włos mi się na głowie jeży, jak te panie z przepranymi mózgami i obłędem w oku włażą w moją dziedzinę, czyli w dziedzinę kobiet nie godzących się na taki układ i przykładają łapę do ustanawiania praw i obyczajów szkodzących mi.
            • hellulah Re: Czy można usunąć niechcianego chłopa? 11.03.14, 09:09
              Taa, mam takich znajomych, co na swoje walle na fejsie wrzucają różowe bobaski albo - to był przebój przebojów - infografikę, na której matka i ojciec byli tej samej wielkości co bobo (co miało zapewne symbolizować równość praw).
          • a1ma Re: Czy można usunąć niechcianego chłopa? 10.03.14, 22:49
            scher napisał:

            > rhaenyra napisała:
            >
            > > cos ci nie wyszlo big_grin
            > > i jak najbardziej jestem za prawem do likwidowania niechcianych chlopow :
            > )
            >
            > Jeśli aprobujesz zabijanie dzieci, to i dorosłych też - wcale mnie to nie dziwi
            > .
            >

            Dajesz prawo zgwalconej przez własnego ojczyma dwunastolatce do aborcji, czy nie?*
            A dajesz jej prawo do zamordowania dwuletniego dziecka z takiego związku?

            *Jesli nie, to nie czytaj dalej, bo nasza dalsza rozmowa nie ma zadnego sensu
    • mary_lu Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 09:59
      Zaraz sejm będzie głosował nad ustawieniem aparatów USG na przejściach granicznych i ciąża będzie wbijana do deklaracji celnej.
      • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:35
        ja nauczyłam sie nie oceniac wyborów innych smile

        tylko nie moge ogarnac braku szacunku do osob z odmiennym swiatopogladem i nie tylko tych czychajacych na granicy z USG smile
        dla mnie ciemongrodem jest np zabijanie sie o ratowania piesków, kotków i ptaszków, a samemu skrobiac własne geny. cywilizacja o takich sybko zapomni i dobrze. jednak nie nazywam tego ciemnogrodem i nie wieszam nomen omen psow, na tych, ktorzy podejmuja takie wybory.
        na szczescie sa jeszcze na tym swiecie kobiety, ktore swietnie zdaja sobie sprawe, co dje im cywilizacja i potrafia z tego korzystac smile
        • jdylag75 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 11:53
          Ale widzisz, te osoby oceniane jako ciemnogród same poprzez swój radykalizm się o to proszą, nie emanują miłością bliźniego.
          Odnośnie korzystania ze zdobyczy cywilizacji, są pewne granice tego korzystania, w moim związku skorzystaliśmy z radykalnego rozwiązania, które skutecznie zabezpiecza nas przed ciąża, niestety to rozwiązanie nie zabezpiecza mnie przed ciążą z gwałtu, a powiem Ci niesłychanie jak an polskie warunki jesteśmy postępowi w dziedzinie zabezpieczania się. Czyli 100% zabezpieczenia zależy od sytuacji.
          • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:04
            to wszystko sa oceny subiektywne i nie rzucanie ciemnogrodami, to dopiero ciemnogrod.

            moj swiatopoglad nie rozumie skrobania dziecka w imie przyczyn ekonomicznych, społecznych, czy medycznych. jednak nie narzucam go nikomu, ot nie usunełabym dziecka w imie własnego zyca, ale od nikogo tego nie wymagam. mozesz nazwac mnie ciemnogordem, nie ma problemu.

            dla mnie przypadek opisany w artukuje to zwykłe morderstwo w imie wlasnej wygody, wiem, ze nikt tu tolerancyjny dla mnie za bardzo nie bedzie, ale nie dbam o to...

            nikomu nic nie narzucam, tylko przeraza brak szacunku do siebie na wzajem, wyrokowanie i ponizanie.
            • aurita Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:07
              > dla mnie przypadek opisany w artukuje to zwykłe morderstwo w imie wlasnej wygod
              > y, wiem, ze nikt tu tolerancyjny dla mnie za bardzo nie bedzie, ale nie dbam o
              > to...
              >
              > nikomu nic nie narzucam, tylko przeraza brak szacunku do siebie na wzajem, wyro
              > kowanie i ponizanie
              .

              ale kto wyrokuje i poniza? chyba tylko ty?
              • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:17
                jest subtelna roznica miecy subiektywnym odczuciem, a oficjalnym nazwaniu kogos poblicznie mordercą.
            • jdylag75 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:13
              Artykuł w Wyborczej opisuje pewne podejście do kwestii aborcji, podejście z drugiego krańca chętniej opisują inne gazety, nic nie stoi na przeszkodzie żeby je zalinkować. Czy dyskusja będzie inna? Nie sądzę.
              Jak na razie w Polsce z pozycji siły działają osoby wspierające zakaz aborcji, przeciwne refundacji antykoncepcji oraz edukacji seksualnej. Czyli wspierające zamiatanie realnych problemów pod dywan, przy jednoczesnym negowaniu zdroworozsądkowych i w efekcie dobrych rozwiązań. Zamiatanie pod dywan można elegancko nazwać dulszczyzną, zamiast ciemnogrodem.
              • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:23
                powtarzam, mozemy na wzajem nazywac sie ciemnogordami, dulskimi, hipokytami. jednak nie mozna odbierac drugiemu czlowiekowi prawa do wlasnego zdania, tylko daltego, ze jest inne.
                nikt nie zabrania tworzyc opozycji i walczyc o swoje prawa i zdanie, idiotyzmem jest tylko wymagac od adwersarzy zmiany przekonania, tylko dlatego, ze ty sadzisz inaczej, dlatego, ze dla ciebie jest to ciemnogord, a jezeli tego nie robi ponizac go.
                dotyczy to obu stron.
                tak mi sie nasunelo i moze nie do konca na temat smile
                • jdylag75 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:31
                  Nie no, zgadzam się z Tobą Kietko droga.
                  Tylko, ze retorykę narzucają ci, którzy działają z pozycji siły.
                  Ja osobiście jestem zwolennikiem edukacji i zmniejszenia opresyjności przepisów,bo wierzę w ludzi. Ale moje podejście jest mniej spektakularne niż ludzi rzucającymi ciemnogrodami i mordercami.
                  Niestety bliżej mi do tych którzy ciemnogrodzkich przymiotników używają, bo oni się opowiadają za możliwością wyboru - są mniej radykalni w swoim radykalizmie.
                  • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:37
                    no nie przesadzaj juz z tym brakiem edukacji smile moze mysli tak pokolenie 35+
                    nie demonizujmy juz "podlasia i lubelszczyzny", tam tez jest internet... smile

                    tak powaznie mowiac, to sama wiara w ludzi nie wystarcza, inaczej KK byłby ludzkosci niepotrzebny smile
                    czlowiek funkconujac w połeczenstwie bierza, ale tez musi dawac, nie ma i nigdy nie 100% bedzie wolnosci na zadej płaszczyznie. cały pic polega na tym, ze tak, jak piszesz wprowadzane sa rzady "silniejszego", bo z demkracja to tez nie ma wiele wspolnego. nie ma wiec, co krzyczec, tylko zmieniac swiat od wlasnego podworka i tyle. wystarczy zrozumiec, ze nikt, ot tak nie poklepie nas po ramieniu i nie powie, tak madrze prawisz, chyba, ze ma w tym interes.
                    z jednej strony "kosciol" z drugiej wolnosc seksualna, po kazdej ze stron jues interes i to nie tylko w sensie penisa.
                    • jdylag75 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:43
                      > z jednej strony "kosciol" z drugiej wolnosc seksualna, po kazdej ze stron jues
                      > interes i to nie tylko w sensie penisa.
                      intryguje mnie ktokolwiek ma interes w zakazie przerywania ciąży ( poza lekarzami)
                      • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:47
                        KK, ktory probuje zachowac swoje wpływy
                        Panstwo, bo ma wiekszy przyrost naturalny
                        ortodoksi, bo mysla, ze zbawiaja swiat...

                        mozna by wymieniac smile
                • priszczilla Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:46
                  Czyjeś prawo wyboru w żaden sposób Cię nie ogranicza. Ty i Tobie podobni z kolei jak najbardziej realnie odebrali prawo wyboru wielu kobietom. Dziwi Cię, że to budzi sprzeciw?

                  Tutaj naprawdę nie ma żadnej równowagi i porównywanie obu stron sporu nie ma sensu.
                  Pro-choice dają Ci wybór, Ty i Tobie podobni odbierają innym prawo wyboru.
                  • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:49
                    Ale choczi o prawa nierownowazne: wybor i zycie.
                    • priszczilla Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:59
                      W przypadku wczesnej aborcji nie ma możliwości, żeby to życie przetrwało poza organizmem matki i w praktyce nikt tak nie traktuje kilkutygodniowego zarodka. Tylko na użytek zakazu aborcji mówi się o życiu i jego utracie.

                      Jeśli już mówisz o ochronie życia to dlaczego odmawia się tej ochrony matce i postuluje zakaz aborcji także w przypadku kiedy ciąża zagraża życiu matki? Dlaczego życie matki ma być mniej ważne niż życie zarodka?
                      • annajustyna Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:23
                        Sa fanatycy, ktorzy kaza dziewczynie chrzcic kilkutygodniowy zarodek i jeszcze pogrzeb mu wyprawic sad.
                        To z ratowaniem zycia matki badz dziecka, to na szczescie b. rzadkie przypadki. I nikt normalny chyba nie ma watpliwosci, ze sa sytuacje, gdy trzeba podejmowac trudne, niejednoznaczne moralnie decyzje.
                        • priszczilla Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:48
                          To są właśnie konsekwencje obecnej ustawy. Było do przewidzenia, że to nastąpi i jeśli prawo się nie zmieni należy się spodziewać eskalacji.
                      • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:33
                        wiesz do kogo powinnas miec najwieksze proetensje?
                        nie do tego, kto mysli inaczej, ale do tego, kto udaje, ze mysli tak, jak ty, ty go wybierasz, a wraz z elekcja dostaje automatycznej amnezji i po przysłowiowym dorwani sie do koryta ma gdzies przekoanania ludzi, ktorych nakarmił nadzieja na zmiany, ktorych oczekuja.
                        taka osoba nie ma problemu z aborcja, ale ma problem z pamiecia.
                        mysle, ze pomylił sie kierunek wylewania zali i nazywaniu sie oszołomami. smile
                        • priszczilla Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:51
                          Mam takie same pretensje do każdego człowieka, który popiera odbieranie kobietom prawa wyboru w zakresie utrzymania bądź przerwania ciąży.
                          • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 14:15

                            odbiera ten, co stanowi prawo, naszym krajem od 6 lat rzadza liberałowie smile dziwne, ze prawo wzgledem przerywania ciazy szybciej zastrzy sie niz zliberalizuje w tym czasie...nie przeczytałam ani jednego posta na tym forum negujacego ta postawe smile
                            albi jestesmy dorosłymi ludzmi albo umawiamy sie i nie wychodzimy z piaskownicy.
                            • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 14:17
                              ja mam zas pretensje do kazdej kobiety, ktora przerywajac ciaze, odbiera dziecku zycie, i co? ktora z nas ma racje? ktora madrzejsza? zwykła dziecinada...

                              idz i działaj, skoro to tak cie rusza.
                              • priszczilla Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 14:40
                                Przecież działam. Pisanie tu na forum to też działanie.
                              • paskudek1 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 19:59
                                kkietka na prawdę masz pretensje do KAŻDEJ kobiety przerywającej ciażę???
                                i do tej co zaszla bzykając się na dyskotece nie wiadomo z kim?
                                i do tej co ma już 3 dzieci i niepewną sytuacją finansową?
                                i do tej co tak strasznie, tak bardzo chce dziecka, zachodzi i nagle okazuje się że jest ciężko chora i musi wybierać - leczenie albo ciaża?
                                i do tej co ją zgwalcil wlasny mąz po raz 16?
                                i do tej co jej mowili że nie wolno jej zajsć bo ją ciąża zabije, zabezpieczała się jak mogła ale.... noż kurka nie zadziałalo...?
                                zastanów się kietka trochę bo aborcja nie jest tyllko zla czy tylko dobra. Ba, prawie NIGDY nie jest dobra ale ty swoją postawą na nie kreujesz taki a nie inny klimat. Konsekwencje tegoz klimatu, prawa itd poniesiesz niestety nie ty....
                            • priszczilla Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 14:38
                              Ciężko jest się odnieść do Twoich postów, bo piszesz bardzo niejasno. O jaką postawę Ci chodzi? O co Ci chodzi z tą piaskownicą?
                  • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 12:49
                    w czym podobni? nie przypominam sobie, zebym komukolwiek cokowliek odbierała, nie traktuj ludzi, dla ktorych aborcja jest złem, jako jednej zuej masy czychajecj na twoja macice.
                    takie podejscie rodzi mega agresje.

                    chcesz zmian, to zacznij od siebie, zajmij sie polityka, czy co tam....nie czekaj, az ktos podporzadkuje swiat twojemu swiatopogladowi, bo TAK!
                    • priszczilla Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 13:49
                      Źle Cię zrozumiałam, przepraszam. Rozumiem, że jesteś za tym, żeby każda kobieta mogła decydować sama?
                      • konwalka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 14:44
                        marzę, po prostu marzę o chwili, kiedy swiat sie odczepi od mojej doopy suspicious
                      • kietka Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 14:45
                        wrecz przeciwnie, jestem za ochrona zycia poczetego, ale nie jestem az tak madra, zeby rozstrzygnac jednoczesnie 100% sytuacji aborcyjnych, nie oceniam matek dokonujacych aborcji.

                        chodzi mi o wzajemny szacunek i dochodzenie swoich praw w cywilizoany sposob, szczegolnie wsrod nas, szarkaów.

                        my mamy zakas aborcji w Chinach maja nakaz aborcji. wymyslaja to politycy i nne grupy wpływow na pewno nie kobiety.

                        jezeli bedziemy miec liberalne prawo antyaborcyjne nie bede pikietowac klinik, ale pojde do wyborów, o takim wyborze mowie.
                        • aandzia43 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:22
                          >
                          > my mamy zakas aborcji w Chinach maja nakaz aborcji. wymyslaja to politycy i nne
                          > grupy wpływow na pewno nie kobiety.

                          Tak, jak też jestem zdania, że fajnie by było, gdyby kwestię decyzji dotyczących rozmnażania się zostawić tym najbardziej zainteresowanym, czyli kobietom wink
        • aandzia43 Re: Przyjacielska aborcja z dowozem 10.03.14, 18:19
          > dla mnie ciemongrodem jest np zabijanie sie o ratowania piesków, kotków i ptasz
          > ków, a samemu skrobiac własne geny.

          Sądzisz, że sukces reprodukcyjny mają zagwarantowany tylko te kobiety, które nigdy przenigdy nie dokonały aborcji (albo nie wyrzuciły z podpaską tworu, któremu nie było dane zagnieździć się z przyczyny wkładki domacicznej)? wink


          > na szczescie sa jeszcze na tym swiecie kobiety, ktore swietnie zdaja sobie spra
          > we, co dje im cywilizacja i potrafia z tego korzystac smile

          Automatycznie wykluczasz z tego grona kobiety, które dokonały aborcji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka