edelstein
14.03.14, 10:36
Przy okazji watku o kopertach dowiedzialam sie,ze od spelniania marzen sa wylacznie rodzice,a chrzesniak to obce dziecko.
Na serio nigdy nie spelnilyscie marzenia jakiegos dziecka,nie wlasnego?
Przyznam,ze jedno ze znanych mi dzieci mialo marzenie,ktore bylo wyjatkowo trudne do spelnienia.Rodzice nie mieli zadnej mozliwosci.Ja tez nie,ale fartem udalo mi sie uzyskac dostep do pewnych ludzi,ktorzy mieli mozliwosc pomocy,ale nie gwarantowali,ze sie uda.Jechalam z dusza na ramieniu,bo zalezalo mi bardzo i nie chcialam zawiesc dziecka.Tak,tak "obcego "dziecka.Udalo sie,radosc na jego buzi,ten blysk szczescia w oczach byl wart wiecej niz cala kasa swiata.Zawsze gdy to wspominam mam banana na twarzy.
Warto sprawiac radosc dzieciom,nawet tym obcym,sprobujcie.
Helau!Helau!Helau!
Jeck,lohss Jegge lahns!