Dodaj do ulubionych

mammografia-najadłam się dziś strachu

18.03.14, 22:46
Poszłam dziś na pierwszą w życiu mammografię.
I po zrobieniu zdjęć kiedy czekałam na konsultację naglę jestem ponownie zapraszana na zdjęcie. Okazało się, że w jednej piersi jest coś i trzeba zrobić zdjęcie celowane. Robimy. Techniczka idzie się z nim konsultować, wraca i robi kolejne.

Domyślacie się pewnie jak się wtedy czułam...

W końcu i ja trafiam przed oblicze lekarki pełna najgorszych przeczuć. Lekarka przytomnie zaczyna od wyjaśnień: to co wyszło w pierwszym zdjęciu "rozprasowało" się na tych dwóch kolejnych. Oddycham z ulga ale nie do końca bo mam trochę powiększone węzły (do 15 mm). Ponoć na 90% poinfekcyjne, ale musze zrobić usg.
Ale i tak jestem zadowolona, że poszłam tam gdzie opis jest robiony przy pacjentce. Wprawdzie wyskoczyłam z kasy pomimo prywatnego ubezpieczenia, ale przynajmniej uniknęłam "wezwania" na powtórne badanie

Macie jakieś pozytywne doświadczenia w temacie tych węzłów?
Obserwuj wątek
    • misterni Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 18.03.14, 23:00
      Ja niemal zawsze przy i po infekcji mam powiększone węzły chłonne, które lekarz "wymacuje" przy badaniu fizykalnym. To ponoć norma, więc już od dana się tym nie przejmuję smile
      • pesteczka5 Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 18.03.14, 23:08
        Jeszcze pytanie, gdzie te węzły.
        • dorek3 Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 18.03.14, 23:32
          Przy mammografii to raczej tylko te w pod pachami wyjda smile
    • klamkas Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 19.03.14, 00:04
      Od zawsze mam powiększone (no, od okresu nastoletniego). Kiedyś po poważnej infekcji się nie obkurczyły do końca i tak mi zostało - dotyczy to węzłów pod pachami i szyjnych. Nawet miałam robioną na wszelki wypadek biopsję, ale wszystko z nimi ok, poza tym, że zwiększyły objętość smile.
    • zebra12 Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 19.03.14, 05:50
      A ja czytałam ostatnio artykuł o szkodliwości badań mammograficznych...
      www.sfora.pl/Szokujaca-teza-Mammografia-tak-naprawde-szkodzi-a56586 - tutaj znalazłam na szybko, a czytałam to samo na Onecie
      • mamaalana1 Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 19.03.14, 09:52
        Hej
        Ja tez właśnie zrobiłam pierwszą mammografię. Mam 36 lat. Moje piersi podlegają najdokładniejszej ocenie właśnie przy mammografii (mam przewagę tkanki tłuszczowej, mastopatię i gigantyczne piersi). Niestety samokontrola odpada- wyczuwa się same guzy i zgrubienia. Usg wyłącznie uzupełniające. Zawsze do tej pory robiłam usg. Ostatnio kilka miesięcy bolało mnie pod pachą i miałam powiększona tę pierś. Na szczęście nic nie wyszło ani w mammo ani w usg. Co roku mam robić usg i co 2 lata mammo.
        Być może jest szkodliwe, ale stokroć bardziej pominięcie jakiejś zmiany.
        Pozdrawiamsmile
        • dorek3 Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 19.03.14, 10:28
          U mnie są identyczne wskazania do mammo. I u mnie też mammo co 2 lata a usg uzupełniająco. Jeszcze tylko nie wiem jak często bo okaże się po tym badaniu.
      • dorek3 Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 19.03.14, 10:27
        Zbyt dosłownie traktujesz tytuły. Samo badanie nie jest bardziej szkodliwe niż rtg. Opisana szkodliwość to statystycznie większa ilość wyników fałszywie dodatnich. ale ja chromolę statystykę. Interesuje mnie własne zdrowie (i życie).
    • dorek3 Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 28.03.14, 09:42
      Za 3 godziny idę na tę nieszczęsne USG.

      Zdążyłam już sobie nawyobrażać bóg wie co, wymacałam całe mnóstwo guzków i węzłów w różnych miejscach i boli mnie coś pod pachami (odkąd wiem o tych węzłach).
      Przytomnie poszłam do internistki aby sprawdziła czy jakieś inne są powiększone i nie wymacała niczego, tych pod pachami również.
      Informacji nt raka piersi i chłoniaków też się naczytałam.

      Przydałby się psycholog...
      • misterni Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 28.03.14, 10:55
        Daj znać, jak poszło.
        I nie czytaj więcej o chorobach w necie.
        • dorek3 Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 28.03.14, 15:03
          Jest ok.
          W opisie nie pojawia się nawet wzmianka o węzłach które choć trochę powiększone to nie budzą żadnych wątpliwości. Ponoć również mam dać spokój z szukaniem przyczyn, bo to częste np. u alergików (którym faktycznie jestem).
          I co ciekawe zalecenia: następna mammo dopiero po 45 rż (teraz mm 41), a tak to USG co roku choć piersi mastopatyczne z przewaga tkanki tłuszczowej.
          • misterni Re: mammografia-najadłam się dziś strachu 28.03.14, 16:34
            Mnie np lekarka powiedziała, żebym nie badała sobie sama piersi, bo mam skłonność do zmian hormonalnych, wyprysków itp. Swojego czasu tak się nakręciłam jakąś zmianą, że zanim dotarłam do lekarza, normalnie czułam już bóle i piesi, i pod pachami promieniujące aż do dłoni big_grin. Mam po prostu regularnie co roku mam się stawiać się na USG i co kilka lat na mammografię. Oczywiście rutynowe badania przy okazji wizyty u ginekologa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka