mx3_sp 19.03.14, 09:13 Znacie kogoś takiego? Współpracowniczka zdeklarowana wegetarianka, od roku, robiąca głośny szum wokół tego sposobu, bez glutenu, bez chemii, owoców nie je bo cukier tak z 10kg ma na +. Myślimy, że jednak podjada. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
z_lasu Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:19 A co ma piernik do wiatraka? Dieta wegetariańska nie jest dietą odchudzającą. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:25 ale nie jest tak kaloryczna i ciężko strawna. Koleżanka nie ma problemu ze zjedzeniem sernika w pracy, tak do kawy kiedy w innych sytuacjach głośno wspomina o szkodliwości spożywania laktozy przez dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:35 Chyba zartujesz Musialam kupic ksiazki z przpisami weganskimi, bo wiekszosc wegetarianskich zawalona byla przepisami na warzywa smazone w ciescie, zalane beszamelem albo zapieczone pod gruba warstwa sera Mozna jesc wegetariansko i niezdrowo zarazem Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Wegetarianka z nadwagą. 29.03.14, 22:47 Wegańska też może być niezdrowa i ciężkostrawna. Frytki są jak najbardziej wegański. Albo warzywa w cieście. Albo smażone tofu. Albo sojowe mleko czekoladowe. Albo białe pieczywo. Albo ... Naprawdę, to nie jest odchudzające Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:36 Twaróg akurat ma niewielką zawartość laktozy. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:38 > ale nie jest tak kaloryczna i ciężko strawna. Błąd logiczny. Dieta wegetariańska to dieta pozbawiona mięsa. Nie ma nic do rzeczy kaloryczność czy ciężkostrawność. > Koleżanka nie ma problemu ze zjedzeniem sernika w pracy, tak do kawy kiedy w innych > sytuacjach głośno wspomina o szkodliwości spożywania laktozy przez dorosłych. To irytujące gdy ktoś co innego mówi, a co innego robi, ale co to ma wspólnego z wegetarianizmem? No, chyba, że sernik na smalcu. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednarzeka Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:53 > ale nie jest tak kaloryczna jeśli się smaży w głębokim oleju i cieście naleśnikowym to nawet pietruszka jest kaloryczna >i ciężko strawna. A od kiedy warzywa strączkowe są lekkostrawne? A kapusta? Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Wegetarianka z nadwagą. 05.05.14, 09:25 to zdecyduj sie moze, czy interesuje cie kwestia kalorycznosci diety wegetarianskiej, czy chcesz po prostu obsmarowac tylek kolezance? bo mi wyglada na to drugie Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:23 Może ma chorą tarczycę Odpowiedz Link Zgłoś
maggi9 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:25 Czy ktoś może mi wytłumaczyć te żarciki chorej tarczycy? Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:50 To jest jak u House'a. Tam w co drugim odcinku toczeń, tu w co drugim odcinku tarczyca Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:27 i objawia się to oponami wokół bioder? Odpowiedz Link Zgłoś
maggi9 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:29 Och przyznaj, że chcesz aby wszyscy zjechali koleżankę za jej hipokryzję bo sernik w pracy je (jak śmie!) a opowiada o jego szkodliwości. No i jeszcze ma opony na biodrach. Jak ona może w ogóle?! Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:47 Wiele uczestniczek tego forum tłumaczy sobie opony problemami z tarczycą. Ale ja się ja znam. Ja sobie wałki żarciem wyhodowałam Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:12 Ale wesołe, no boki zrywać normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:17 Problemy z tarczycą nie są wesołe. Wesołym jest tłumaczenie wszystkich plag tego świata problemami z tarczycą. Odpowiedz Link Zgłoś
minimikro Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:19 Choroby tarczycy mogą też powodować spadek masy ciała, zależy którą się ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:26 To już wszystkie plagi świata ludzie tłumaczą problemami z tarczycą? Well, that escalated quickly. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:11 powiem mojemu lekarzowi, ze sie nie zna i jest nieukiem. Tarczycy wogole nie ma tak jak Londynu. e-matka prawdziwe diagnozy stawia , nie to co lekarze... aurita od dwoch miechow na eutyroxie.... (i tak kur... niedoczynnosc tarczycy i hashimoto objawiaja sie oponkami) Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:39 tylko oponkami to musi byc pierwszy taki przypadek, lekarz powinien zaczac smarowac artykul I czekac na medycznego nobla. obsesja tarczycy jest dosc widoczna na tym forum I nie tylko, tak jakby kazdy pojedynczy symptom ktory jest przypisany diagnostyce swiadczyl wlasnie o problemie z tarczyca a nie mogl miec dziesiatkow innych przyczyn. sama jestem zalezna od suplementacji tyroksyny ale zdaje sobie sprawe ze nie wszystkie objawy jakie kiedykolwiek mi sie przydazaja maja zrodlo w problemie z tarczyca. tak samo jak zdaje sobie sprawe ze zrzucenie wagi ktorej mi problem z tarczyca dolozyl to jest kwestia sportu I diety sama suplementacja tyroksyny to za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:47 Niemniej jednak nadal wierzysz, że problem z tarczycą wagi Ci dołożył. Poza tym fajnie, że udało Ci się szybko ustalić odpowiednią dawkę suplementacji, że Twoje problemy z tarczycą nie postępują gwałtownie, ale nie każdy ma tyle szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:00 moje problemy z tarczyca postepowaly bardzo gwaltownie i suplementacja jest nadal kwestia dyskusyjna ale nie zmienia to faktu ze te 10 kilo nabyte w ciagu 3 miesiecy nie spadna magicznie jako efekt suplementacji. suplementacja daje szybki efekt jesli chodzi o opuchniecie i zatrzymanie wody ale reszta to jak w przypadku kazdego planowanego spadku wagi - 'blood, sweat and tears'. suplementacja na pewno pomaga w znaleznieniu odpowedniej motywacji i energii zeby zapewnic codzienna odpowiednia dawke ruchu znacznie powyzej sredniej. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:12 Nikt nie twierdzi, że sama suplementacja pomoże. Wspomina się o chorej tarczycy tłumacząc się z przyczyn otyłości, a nie mówiąc, że leki to sposób na schudnięcie. > suplementacja daje szybki efekt jesli chodzi o opuchniecie i zatrzymanie wody a Nie u każdego. suplementacja na pewno pomaga w znaleznieniu odpowedniej motywacji i > energii zeby zapewnic codzienna odpowiednia dawke ruchu znacznie powyzej sredni > ej. No właśnie. Zanim ustali się odpowiednie leczenie i zacznie ono przynosić skutek schudnąć może być bardzo trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:23 mam wrazenie ze wspomina sie o tarczycy nagminnie jesli chodzi o wzrost wagi, a tak na prawde tarczyce mozna podejrzewac wtedy kiedy waga rosnie mimo diety (prawdziwej) i towarzyszy jej co najmniej kilka innych 'tarczycowych' objawow. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:38 > mam wrazenie ze wspomina sie o tarczycy nagminnie jesli chodzi o wzrost wagi, a > tak na prawde tarczyce mozna podejrzewac wtedy kiedy waga rosnie mimo diety (p > rawdziwej) Jakiej diety, przepraszam? A jeśli ktoś gwałtownie utył nie na "prawdziwej" diecie, ale przy niezmienionym sposobie odżywiania, przy którym wcześniej nie tył? Sorry, ale złymi nawykami raczej trudno wytłumaczyć wbicie 20kg w pół roku, błędy żywieniowe się sumują, owszem, ale nie w takim tempie. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:50 nie bardzo rozumiem w jaki sposob to co napisalas zaprzecza mojej wypowiedzi. tak, brak zmiany diety I wysilku fizycznego tez sie w to wlacza przy gwaltownym wzroscie wagi. mi sie akurat swiatelko ze trzeba sie zastanowic nad zmniejszeniem porcji I wieksza iloscia sportu przy kazdych paru kilogramach. pewnie nie czekalabym az dobije do 20 na plusie I pewnie calej baterii innych symptomow na dokladke. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 13:33 Po prostu nic z tego co napisałaś nie usprawiedliwia nabijania się z ludzi, którzy chorują na niedoczynność. Fakt jest taki, że naprawdę jest im trudniej kontrolować wagę i zrzucić zbędne kilogramy. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 14:50 ale nikt sie raczej nie nabija z ludzi z chora tarczyca albo innym problemem ktory moze powodowac wzrost wagi lub inne nieciekawe przypadlosci. raczej jest to rozpoznanie problemu pt. tarczyca jest zrodlem wszelkich problemow swiata. czesto sama sie z tym spotykam. podobnym problemem jest insulinoodpornosc ktora nie bierze sie magicznie znikad. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 15:05 Tja, jasne. I dlatego te "żarty" pojawiają się zawsze w kontekście problemów z nadwagą. Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 16:23 Jeszcze raz: - Problemy z tarczycą to poważna sprawa. - Zwalanie wszystkich kłopotów zdrowotnych, a zwłaszcza nadwagi lub otyłości na problemy z tarczycą jest śmieszne i niepoważne. Nie wiem dlaczego jesteś tak drażliwa na punkcie nadwagi. Mnie żarty z oponkowych nie przeszkadzają. I żebyś nie posądzała mnie o dyskryminację i wywyższanie - mam BMI koło 28. I zdrową tarczycę. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 16:48 > Nie wiem dlaczego jesteś tak drażliwa na punkcie nadwagi. Mnie żarty z oponkowy > ch nie przeszkadzają. To śmiej się sama z siebie. Mnie te żarty przeszkadzają. A już w szczególności mnie wku...a nabijanie się z czyjejś choroby, która naprawdę ma bardzo nieprzyjemne skutki. Z otyłego dziecka też byś się tak radośnie nabijała? Przyjaciółka mojej córki jest trochę pulchna i moja córka musi jej często bronić albo pocieszać, bo dzieci takich właśnie rodziców jak Ty już się nauczyły, że to fajnie i wesoło ponabijać się z grubych. Czemu sobie nie zrobisz polewki z ludzi z popsutymi zębami, albo brzydką cerą, albo z cuchnących palaczy? To wyśmiewanie grubych to jest Twój sposób na samobiczowanie się, takie sobie dajesz alibi? Mam nadwagę, ale się z tego śmieję, więc już nic nie muszę robić i wszystko jest w porządku? > - Zwalanie wszystkich kłopotów zdrowotnych, a zwłaszcza nadwagi lub otyłości na > problemy z tarczycą jest śmieszne i niepoważne Może Ci się to nie podobać, może Ty utyłaś po prostu radośnie się objadając, ale problemy z nadwagą mogą wynikać z chorób tarczycy. Objawy niedoczynności tarczycy to m.in. uczucie zmęczenia, osłabienie, senność i stany depresyjne. W takim stanie walczysz ze sobą, żeby dać sobie radę z praca zawodową i opieką nad dziećmi. Doprawdy ubaw po pachy. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 17:20 ale nikt nie zaprzecza ze niedoczynnosc tarczycy powoduje w ogromnej wiekszosci przypadkow niekontrolowany wzrost wagi. I nie pomaga wtedy ograniczenie jedzenia ani sport na ktory I tak zazwyczaj nie ma sie sily przy tym schorzeniu. nie zmienia to faktu ze w wiekszosci przypadkow nadwaga I otylosc to kwestia stylu zycia. I ludzkim jest szukanie sobie wymowek I tarczyca, lub inne schorzenia, nie wspominajac juz o genetyce ktora akurat ma znikomy efekt, jest czesto taka brzytwa ktorej wiele osob probuje sie chwytac. jest to zauwazalne stad ironia. masz strasznie personalne podejscie do wagi, I tego w jaki sposob jest ona odbierana przez otoczenie, szkoda na to zycia. autentycznie nie wiem skad sie wziela idea nabijania z grubych w tym akurat watku I kontekscie tego akurat tarczycowego off topu. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 17:35 jaka wymowka? mowimy o zdiagnozowanej niedoczynnosci tarczycy czy o tym, ze komus sie wydaje, ze ma chora tarczyce? I nie bardzo rozumiem w czym choroba (a niedoczynosc tarczycy fajna nie jest) ma byc pocieszająca? Nie dosc, ze mam chora tarczyce to jeszcze przytalam... no ciesze sie jak cholera normalnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 17:47 odnosisz sie do mojego postu powyzej? mozesz wyjasnic w jaki sposob doszlas do tego ze zdiagnozowana choroba ma byc pocieszeniem? dla mnie nie jest, wiec raczej nie wyskoczylabym z takim pomyslem. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 18:30 "I ludzkim jest szukanie sobie wymowek I tarczyca, lub inne schorzenia, nie wspominajac juz o genetyce ktora akurat ma znikomy efekt, jest czesto taka brzytwa ktorej wiele osob probuje sie chwytac. jest to zauwazalne stad ironia" no brzytwa to chyba cos pozytywnego? wymowka ma chyba pomóc w usprawiedliwieniu sie: pocieszyc? a genetyka ma ogromny wplyw Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 19:17 genetyka ma znikomy wplyw, kwestia kilku kilogamow w duzej probie I czasu/wysilku jaki jest potrzebny na ich zrzucenie. przykro mi ale medycyna I nauka nie wspieraja twojego podejscia do tematu ludzkim jest szukanie sobie wymowek I .... jest brzytwa ktorej probuja sie chwytac - w jaki sposob mozna to odniesc do ludzi ktorzy nie potrzebuja wymowek I brzytwy bo maja rzeczywisty problem medyczny? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 20:17 widocznie czytasz inne doniesienia naukowe niz ja tak pierwsze z brzegu: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24632736 www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24626943 www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24621099 www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24619288 ale co oni tam wiedza! Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 23:32 az sie musialam zalogowac! link pierwszy - o czynnikach genetycznych od ktorych zalezy DYTRUBUCJA TLUSZCZU link drugi - policystyczne jajniki, co ma piernik do wiatraka link trzeci - korelacja genetycznych markerow I ryzka otylosci, link czwarty - insulin resistance I otylosc, tak zaleznosc jak najbardziej istnieje, otylosc prowadzi od insulinoodpornosci a potem juz jest z gorki. czytac jak najbardziej nalezy. I tak, oni wiedza tylko jakims dziwnym trafem wyciagaja inne wnioski niz ty. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 08:16 No tak dystrybucja tluszczu, PCO, markery otylosci, insulinoodpornosc to nie ma nic wspolnego z genetyka i otyloscia. nic a nic. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 09:40 insulinoodpornosc ma bardzo wiele wspolnego z otyloscia bo jest jej efektem, a artykul do ktorego sie odwolalas jest bardzo znamienny bo traktuje o dzieciach. nie wiem gdzie mieszkasz ale w uk otyle dzieci z cukrzyca typu 2 to coraz czestszy problem I nie jest to nagla genetyczna mutacja. akurat nadprodukcja insuliny w innych przypadkach (np tumor) nie jest koniecznie powodem wzrostu wagi czego ja jestem akurat zywym przykladem. co prawda wymaga tego zeby organism nauczyl sie funkcjonowac w stanie prawie permanentnej hypoglikemi ale to jest akurat naturalna kolej rzeczy w takich przypadkach zanim sie zostanie zdiagnozowanym. pcos jest zaburzeniem hormonalnym ktore ma wplyw na wage I czesto prowadzi do insulinoodpornosci. jesli chodzi o dystrubucje tluszczu to nie moja wina ze podalas linka do artykulu ktory traktowal wlasnie o tym. gdzie ta nieszczesna genetyka? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 10:22 > gdzie ta nieszczesna genetyka? sorki ale nie mam zamiaru robic ci wykladu z genetyki, nie rozumiesz, trudno, ja to przezyje tylko moze nie wypowiadaj sioe w kwestiach w ktorych masz mala wiedze.... Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 10:38 Genetyka jest tylko pewnym potencjałem. A jak się go wykorzystuje to już zupełnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 10:46 Jasne. Wykorzystaj swój potencjał, który sprawia, że rosną Ci włosy określonego koloru i spraw, że od dziś będą Ci rosnąć zupełnie inne. Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 11:33 Dziewczyno, czy tobie jak drukowanymi literami się nie napisze, to nie zrozumiesz? Przecież rozmawiamy o tyciu. I w tym zakresie genetyka nie determinuje wprost wagi czy obwodów. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 11:35 Nie determinuje, ale ma duży wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 11:38 Wiekszy maja nawyki zywieniowe wyniesione z domu... Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 11:44 hehheeh dobre > Przecież rozmawiamy o tyciu. I w tym zakresie genetyka nie determ > inuje wprost wagi czy obwodów i dlatego w zalinkowanych przeze mnie artykulach nie mowi sie wprost o otylosci/tyciu a roznica pomiedzy "determinuje" a ma "wplyw" jest ogromna: i nie jest to jakims wymigiwaniem sie dla grubych od odpowiedzialnosci za wlasny wyglad, ze "maja takie geny", poprostu niektorzy przy normalnej/zdrowej/zbilansowanej diecie beda chudsi a inni grubsi. Moje dziecko np nigdy modelka nie bedzie: musialaby sie ostro glodzic, a innym to przychodzi samo pomimo dwoch zjedzonych obiadkow (mowie o jej kolezance, ktora wcina ze 3 razy wiecej niz moje dziecie a wyglada jak zaglodzony egzemplarz). Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 11:59 Owszem twoje dzicko mogloby miec figure anorektycznej modelki gdyby sie pod tym katem odzywialo i cwiczylo. Kazdy moze byc chudy, Oczywiscie proporcje ciala Noami Campbell to juz inna sprawa - nie sama chudosc czyni modelke. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:05 przeciez napisalam, ze musialaby sie glodzic.... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:25 Nie glodzic. Jesc w sposob optymalny dla utraty wagi. dieta to nie jest glodzenie - dieta to takie jedzenie zeby odzywic organizm jak najlepiej najmniejsza iloscia kalorii. Wiekszosc ludzi dostarcza tylko kalorii (sa najedzeni) ale wcale nie odzywia swojego organizmu. Wg fundacji nutricia 90% dzieci 1-3 jest zle odzywianych! Dzieci nad ktorymi matki stoja i trzesa sie ze sloikami i eko marchewka! Czyli co mowic o starszakach i doroslych... Wiekszosc ludzi je tak jak jest nauczona jesc - nawet po tym watku widac ze ciezko ludziom wyobrazic sobie jedzenie bez chleba jajek czy miesa - ryba z ryzem i zupa na sniadanie - wolaboga.... Lubimy jesc to co znamy i tak jak znamy bo taki sposob jedzenia gwarantowal przezycie. Dodatkowo kazdy i czlowiek i kwiat i zwierze jest skonstruowany do zycia w warunkach w ktorym jedzenie sie zdobywa a nie pieczone golabki same wskakuja do gabki. Wolny metabolizm dolnosc do magazynowania tluszczu - to sa wszystko cechy ktore nasza genetyka preferuje - bo gwarantuja przezycie w ciezkich czasach w chorobie itd. Osoby bardzo chude padna pierwsze jakby co :p dlatego wlasnie z kolei kultura je preferuje bo sa zadsze i bardziej wyjatkowe - cos jak blond wlosy ;p o tyle mozna mowic ze "otylosc" jest genetyczna. Z drugiej tez strony wiadomo ze najwiekszy problem z otyloscia maja mieszkancy wysp pacyfiku- obecnie gdy porzucili swoja tradycyjna diete (oparta na tluszczu kokosowym) a przerzucili sie na tluszcze trans - ciezko im kontrolowac wage. Kazdy wiec musi znalezc sobie swoja diete (rozumiane zdrowe dla siebie odzywianie) dopoki badania nie pomoga - metoda prob i bledow bez ograniczania sie do tego co znane i bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.04.14, 18:50 ichi51e napisała: > .... Wg fundacji nutricia 90% dzieci 1-3 jest zle od > zywianych! Dzieci nad ktorymi matki stoja i trzesa sie ze sloikami i eko marche > wka! Czyli co mowic o starszakach i doroslych... Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Do swoich wyrobów pakują różne świństwa i jakoś im to nie przeszkadza w pouczaniu, co zdrowe. A tego, co produkują, żadna normalna matka dziecku nie poda. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:03 no I tu wracamy do istoty. tak, jedni beda grubsi a drudzy chudsi. roznice w duzych grupach sa mierzone w kilogramach. tak samo jak ci w tym kontekscie grubsi beda miec wiekszy problem ze zrzuceniem tych kilogramow jesli im przyjdzie na to ochota. to zostalo napisane wyzej I jak najbardziej nikt z tym nie dyskutuje. ale od problemow z kilogramami, I budowy ciala do otylosci jest bardzo daleko. chyba ze caly ten podwatek to dyskusja o roznicy jednego/dwoch rozmiarow? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:10 W artykułach, które linkowałam była mowa o "obesity" czyli otyłości, nie o budowie ciała czy różnicy jednego/dwóch rozmiarów. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:19 napisalam ci wyzej albo nizej ze mozna miec zastrzezenia do metodologi. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:28 ROTFL. Zastrzeżenia do metodologii można mieć zawsze. Takich artykułów jak te, które przytoczyłam są tysiące, bez sensu wszystkie tu linkować. Może dla odmiany Ty pokażesz mi na czym opierasz swoją wiarę, że otyłość jest niezależna od genetyki? Please, chociaż jeden link. Też chcę mieć zastrzeżenia do metodologii. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 13:05 ajcn.nutrition.org/content/53/6/1561S.short Na stronie 5 jest wykres. Genetyka 5% Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 13:22 No właśnie. Z tego samego artykułu: "The low-to-moderate additive genetic effect that we have reported thus far for obesity does not imply that genetic factors have little to do with variation in total body fat. It is generally recognized that there are some individuals who are prone to excessive accumulation of fat (for which losing weight represents a continuous battle) and others who seem relatively well protected from such a menace." "These data and others reported earlier for the response to short-term overfeeding (33, 34) demonstrate that some individuals are more at risk than others to gain fat when energy-intake surplus is held at the same level for everyone and when all subjects are confined to a sedentary lifestyle. The intrapair response to the standardized caloric surplus suggests that the amount of fat stored is likely influenced by genotype." Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 15:32 "Sa jednostki" to chyba za malo zeby wyciagac wniosek ze za otylosc odpowiedzialnosc ponosi wylacznie genetyka. Ze genetyka ma znaczenie jakies tam jest udowodnione. Pisalam juz o mieszkancach wysp pacyfiku ktorzy faktycznie maja problen. Ale nie jest to znaczenie ktorego nie daloby sie pokonac odpowiednim sposobem odzywiania czy ruchem. Czlowiek jest stworzony do ciaglego ruchu. Obecnie zamieniono to na 6k minimum dziennie (ekstra) zeby zachowac zdrowie. Potrzebuje tez mniej jedzenia (dobrze jest byc glodnym) . Tylko ze cywilizacja w ktorej yjemy totalnie zaprzecza naszej naturze Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 15:59 Nikt takiego wniosku nie wysnuwał. Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:18 > takie geny", poprostu niektorzy przy normalnej/zdrowej/zbilansowanej diecie bed > a chudsi a inni grubsi. Zakładając, że ci "niektórzy" są ogólnie zdrowi, a maja tylko uwarunkowane rodzinnie/genetycznie skłonności do tycia, to na dobrze zbilansowanej (czyli dostosowanej do indywidualnego tempa przemiany materii) diecie będą utrzymywać stałą wagę, prawidłową dla własnej budowy. Jedni będą chudsi, drudzy grubsi, ale będą mieścić się w granicach normy. > Moje dziecko np nigdy modelka nie bedzie: musialaby sie > ostro glodzic, Twoje dziecko ma zapewne budowę odbiegająca od wymagań kreatorów mody, co nie znaczy, że jest zbyt grube. A jeżeli ma słabą przemianę materii to musi po prostu włożyć więcej wysiłku (pewne ograniczenia żywieniowe, ruch) w to, żeby utrzymać prawidłową wagę, niż inni, którzy spalają szybko. > a innym to przychodzi samo pomimo dwoch zjedzonych obiadkow Życie nie jest sprawiedliwie. Moja matka mogła jeść niemal wszystko w niemal każdej ilości a przez całe swoje swoje życie nie przekroczyła wagi 56 kg przy średnim wzroście. Ojciec pochodził z rodziny o duzych skłonnosciach do tycia, a również całe życie był szczupły. W przeciwieństwie do mamy pilnował co spożywa i regularnie uprawiał sport. Jedna z jego sióstr też. Pozostałe trzy ciotki chadzają w rozmiarach od 50 wzwyż. Ja się wdałam w otyłe ciocie i jestem gruba. Ale nie dlatego, że genetyka mnie skrzywdziła, tylko dlatego, że jem za dużo i ruszam się za mało. Kwestia wyboru. I zaznaczam jeszcze raz, rozmawiamy o ludziach ZDROWYCH. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 10:40 gdzie ta nieszczesna genetyka I jej kolosalne znaczenie w artykulach ktore przytoczylas? wplyw genetyki na wage jest znikomy dopuki nie zostanie zidentyfikowany gen ktory 'powoduje' otylosc a jest to malo prawdopodobne bo wszystkie dotychczasowe badania wskazuja na to ze przyczyny otylosci leza glownie w nawykach zywieniowych i sedentarnym stylu zycia. zrob prosze wyklad z genetyki, bardzo jestem ciekawa jak wyglada ciag przyczyno skutkowy w przypadku kogos kto w calej dyskusji usilnie stara sie nie odnosic do argumentow I nawet wlasnych linkow. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 11:01 How about that: "The fact that obesity is under strong genetic control has been well established. Twin, adoption and family studies have shown that genetic factors play a significant role in the pathogenesis of obesity." www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15225477 "A large proportion of the risk of obesity is determined by the genetic susceptibility of an individual" www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15499992 "The pathophysiology of obesity is extremely complex and is associated with extensive gene expression changes in tissues throughout the body." www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23166398 Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 11:27 zaraz sie zapyta co ma adopcja do otylosci....albo jaka jest korelacja miedzy ekspresja genow a otyloscia... droga princess: prawdopodobnie nie ma JEDNEGO genu odpowiedzialnego za otylosc (zapewne nie slyszalas o POLIGENII) ale to nie oznacza, ze genetyka sie nie liczy. Oczywiscie, ze nie tylko genetyka ma wplyw na to jacy jestesmy, ale ma i to duzy. Abys zrozumiala moj wyklad musialabys miec pewne podstawy, ktorych najwyrazniej ci brakuje dlatego tez nie rozumiesz znaczenia zalinkowanych artykulow. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 11:48 artykul pierwszy - referencja do twin studies jest znamienna, grupy sa z natury bardzo male I bardzo trudno jest ustalic odpowiednia metode referencyjna. dlatego sama idea bazowania teori albo wnioskow na twin studies jest bardzo dyskusyjna. family studies nie sa w stanie skutecznie wyeliminowac problem nurture versus nature - I na razie wyglada na to ze nurture wygrywa. dokladnie tak jak w przypadku anoreksji - osoby wychowane przez rodzica z zaburzonym postrzeganiem swojej wagi I manifestacja calej reszty symptomow sa bardziej podatne I anoreksja tez runds in the families. artykul dwa susceptibility of individual - jak najbardziej z podatnoscia nikt nie dyskutuje, zapomnialas zacytowac reszty o environmental factors. artykul trzeci akurat jest najbardziej racjonalny - epigenetics moze byc calkiem dobrym wyjasnieniem. tylko ze epigenetics jest o tym jak enviormental factors wplywaja na zmiany w genetics make up. I rzeczywistosc wlaczajac w to dowody anegdotyczne popiera ten tok myslenia: dlatego tak trudno jest wyjsc z otylosci, to samo dotyczy zmian wywolywanych przez psychologiczne traumy, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:01 a to moze ty podaj zrodla twojej wiedzy? jakies artykuly dowodzace, ze genetyka nie ma wplywu na tycie? Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:17 bardzo cie prosze zacznij czytac posty na ktore odpowiadasz. nigdzie nie napisalam ze gentyka nie ma wplywu na tycie, napisalam natomiast ze ma MALY wplyw, tudziez duzo mniejszy niz niektorzy by chcieli. ty natomiast twierdzisz ze jest to wplyw ogromny I linkujesz do informacji ktore tego ogromnego wplywu nie potwierdzaja. genetyka wielu ludziom wydaje sie magiczna kula ktora moglaby wytlumaczyc prawie wszytko - a najlepiej gdyby wytlumaczyla kondycje ktore nie maja latwego i przyjemnego wytlumaczenia. np autyzm albo agresje, otylosc I tak dalej. akurat epigenetics jest prawdopodobnie droga w dobrym kierunku ale tutaj dalej wracamy do srodowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:25 artykul pierwszy - referencja do twin studies jest znamienna, W artykule jest więcej referencji niż jedynie do twin studies. Poza tym Twoje zastrzeżenia metodologiczne do artykułu, z którego nie przeczytałaś nawet całego streszczenia jakoś nie robią na mnie wrażenia. > artykul dwa susceptibility of individual - jak najbardziej z podatnoscia nikt n > ie dyskutuje, zapomnialas zacytowac reszty o environmental factors Nie zapomniałam. Nikt nie przeczy, że warunki środowiskowe mają znaczenie. Ty natomiast twierdzisz, że genetyka nie ma wpływu na otyłość, a najwyżej "budowę ciała". Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:31 mam dosc powtarzania sie, odnioslam sie tez do family studies ale to ze cytujesz wybiorczo mnie wcale nie dziwi. zarzucanie komus ze nie przeczytal abstraktu podczas gdy tobie sie nawet nie chce czystac postow na ktore odpowiadasz jest rowniez znamienna. tak zgadzam sie z bri, otylosc wynika z genetyki I chorob tarczycy. w zadnym wypadku nie mozna robic zadnych referencji do wagi, nawet ogolnie, bo mozna tym kogos (bri) urazic. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:35 > tak zgadzam sie z bri, otylosc wynika z genetyki I chorob tarczycy. w zadnym wy > padku nie mozna robic zadnych referencji do wagi, nawet ogolnie, bo mozna tym k > ogos (bri) urazic. bo mozna, nikt nie chodzi z wywieszona metryczka zdrowotna, i nie wszyscy chwala sie swoimi chorobami. Co to wogole za pomysl aby z kogokolwiek sie nasmiewac (przypominam, ze to o zarty poszlo) Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:38 Cytuję fragmenty, bo nie ma sensu cytowanie całości. Podaję przecież linki do całości, żeby każdy mógł sobie przeczytać całość i wyrobić własną opinię. Nie rozumiem dlaczego odnosisz się tylko do tego co zacytowałam, kiedy masz dostęp do całości? > tak zgadzam sie z bri, otylosc wynika z genetyki I chorob tarczycy. w zadnym wy > padku nie mozna robic zadnych referencji do wagi, nawet ogolnie, bo mozna tym k > ogos (bri) urazic. Otyłość może wynikać z genetyki i chorób tarczycy. Szydzenie z ludzi ze względu na ich wygląd, niezależnie od tego z czego wynika jest grubiaństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 12:39 princess_yo_yo napisała: > tak zgadzam sie z bri, otylosc wynika z genetyki I chorob tarczycy. O przepraszam, u mnie wynika tylko z grzechu nieumiarkowania. Ale wygląda na to, że jestem jedyna Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Wegetarianka z nadwagą. 26.04.14, 09:52 Aurita, genetycznie to jest uwarunkowana otyłość np. w zespole Willi-Pradera. Ja akurat mam wiedzę... Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 19:29 Ostatnio nawet jak była mowa o zmarłym na stole operacyjnym otyłym mężczyźnie, ktoś nie omieszkał sobie zażartować "pewnie miał chorą tarczycę". Zabawne? Niewinne? Usprawiedliwione? Takiego właśnie zachowania bronisz. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 17:38 a tak juz off top, z nadwaga albo otyloscia nic nie trzeba robic jak sie nie chce. mozna byc jak najbardziej szczesliwym bedac calkiem sporym. I jest to stan jak najbardziej godny powielenia, bardzo bym chciala tak potrafic I nie wpadac w depresje z powodu tego ze mam rozmiar wiecej mimo ze nadal nie mam nadwagi. co prawda nie zalezy mi na tym zeby moj zaburzony stosunek to wagi zmienic ale widze benefity jakie ma duzo bardziej racjonalne podejscie. tobie tez by sie chyba przydalo biorac pod uwage twoja mantre na temat rzeczywistego lub wyimaginowanego 'fat shaming'. Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 18:09 bri napisała: > To śmiej się sama z siebie. Najczęściej śmieję się z siebie właśnie. I dlatego żarty o nadwadze mi nie przeszkadzają. A już w szczególności > mnie wku...a nabijanie się z czyjejś choroby, która naprawdę ma bardzo nieprzyj > emne skutki. Mówisz o chorobach tarczycy? Zacytuj gdzie się z tego nabijam. bo dzieci takich właśnie rodziców jak Ty już się nauczyły, że to fajnie i > wesoło ponabijać się z grubych Być może, w końcu jestem gruba i dość często się z moich własnych oponek i obżarstwa nabijam. Czyli daję zły przykład i powinnam się nad sobą użalać. Czemu sobie nie zrobisz polewki z ludzi z pops > utymi zębami, albo brzydką cerą, albo z cuchnących palaczy? Ludzi z popsutymi zębami nie mam w swoim otoczeniu. Brzydka cera może wynikać z trądziku, poparzenia, tocznia lub miliona innych chorób i to mnie nie śmieszy. Brzydka cera wynikająca z nieumiejętnie dobranego makijażu śmieszy mnie niezmiernie. Ciebie nie bawi ciemnobrązowy podkład kończący sie na żuchwie? A z palaczy dlaczego nie wolno się nabijać? To wyśmiewanie grub > ych to jest Twój sposób na samobiczowanie się, takie sobie dajesz alibi? Ale alibi na co? Ja po prostu za dużo jem, więc jestem gruba. Alibi dawałabym sobie gdybym swoją nadwagę tłumaczyła chorobą, np Hashimoto. I nie bardzo mam za co się samobiczować. Byłam gruba od zawsze. Będąc grubą skończyłam studia, znalazłam pracę, wyszłam za mąż, urodziłam dzieci, zarabiam, kocham i jestem kochana. Moja waga nie ma z tym nic wspólnego. Mam na > dwagę, ale się z tego śmieję, więc już nic nie muszę robić i wszystko jest w po > rządku? Mam nadwagę i nic nie muszę z nią robić. Jak zechcę, to zrobię. Na razie wolę jeść to co lubię i ile lubię. Na zdrowie i sprawność fizyczną nie narzekam. Powiedziałabym nawet, że w swojej grupie wiekowej jestem u szczytu formy. Więc choćbyś bardzo chciała mi wmówić, że jestem nieszczęśliwa, to przykro mi, ale u mnie wszystko w porządku Może Ci się to nie podobać, może Ty utyłaś po prostu radośnie się objadając, al > e problemy z nadwagą mogą wynikać z chorób tarczycy. Objawy niedoczynności tarc > zycy to m.in. uczucie zmęczenia, osłabienie, senność i stany depresyjne. W taki > m stanie walczysz ze sobą, żeby dać sobie radę z praca zawodową i opieką nad dz > iećmi. Doprawdy ubaw po pachy. Odnoszę wrażenie, że do objawów chorób tarczycy powinnas dopisać jeszcze problemy ze zrozumieniem słowa pisanego. Napisałam już trzy razy: nie śmieszy mnie choroba. Czy powinnam to powtórzyć jeszcze osiem, dziesięć, dwieście razy? Śmieszy mnie, kiedy ktoś nie ma odwagi powiedzieć, że tyje, bo żre, tylko na siłę szuka usprawiedliwienia. Tym usprawiedliwieniem najczęściej jest tarczyca. Ewentualnie ostatnio insulinoodporność. Na Hashimoto choruje 5% kobiet, otyłych i z nadwagą jest 45%. Czy te czterdzieści to same niezdiagnozowane? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 18:26 "Ale alibi na co? Ja po prostu za dużo jem, więc jestem gruba. Alibi dawałabym sobie gdybym swoją nadwagę tłumaczyła chorobą, np Hashimoto. " i tu wracamy do punktu wyjscia: według ciebie przy Hashimoto sie nie tyje????? rozumiem, ze Ty nie masz Hashimoto, a ja pomimo diagnozy szukam alibi? Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 19:03 Rany boskie, czy tarczyca pogarsza widzenie? 1. Ty masz Hashimoto, którego z jednym z objawów jest tycie - to nie jest śmieszne. 2. Ja jestem gruba bo jem za dużo - to jest śmieszne. 3. Inna pani, która tak jak ja je za dużo i tyje, twierdzi, że przyczyną jej tycia jest problem z tarczycą. Czyli uważa, że winna jest choroba, której realnie nie ma, bo takie panie zwykle albo nie widziały endokrynologa na oczy, albo mają normalne wyniki badań - to jest bardzo śmieszne i niepoważne. Czy to jest zrozumiałe? Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 19:23 czy ja wiem to ze ktos duzo je I dlatego jest gruby nie jest smieszne samo w sobie ot zwykla zaleznosc przyczynowo skutkowa. ten off top zaczyna przypominac watki o karmieniu piersia versus butelka, jedzenia nie jedzenia miesa I tak dalej. tunelowe widzenie przeslania sensowna argumentacje. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 19:41 Jaka argumentacja sprawi, że szydzenie z osób otyłych i ich ewentualnych chorób czy innych przyczyn nadwagi przestanie być grubiaństwem i wtykaniem nosa w nie swoje sprawy? Słucham. Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 19:44 > czy ja wiem to ze ktos duzo je I dlatego jest gruby nie jest smieszne samo w so > bie ot zwykla zaleznosc przyczynowo skutkowa. Ja dla siebie bywam śmieszna. Zwłaszcza jak po zjedzeniu golonki jęczę, że nie mogę dopiąć spodni Czyli śmieszy mnie własny brak świadomości związków skutkowo-przyczynowych. Każdy ZDROWY gruby, który dużo je, potem się smuci, że jest gruby, a na koniec pociesza się jedząc jeszcze więcej jest zabawny. I nie o wygląd tu chodzi, ale o swoisty rodzaj niekonsekwencji. > ten off top zaczyna przypominac watki o karmieniu piersia versus butelka, jedze > nia nie jedzenia miesa I tak dalej. tunelowe widzenie przeslania sensowna argum > entacje. Masz rację, więc już konczę. Idę wciągnąć kremówkę Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 23:37 niekonsekwencja to jest bardzo powszechna przypadlosc, zeby to tylko o jedzenie chodzilo, ta akurat niekonsekwencja ma chyba najmniejszy impact na otoczenie, wszytkim nam by sie zylo lepiej I przyjemniej Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 20:34 moze i pogarssza bo ja nie widze nic smiesznego w tym, ze ktos je i jest gruby Punkt 3 kwalifikuje sie najwyzej do popukania w glowe lub pokiwania glowa z politowaniem widocznie inne rzeczy mnie smiesza Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Wegetarianka z nadwagą. 22.03.14, 01:52 > i tu wracamy do punktu wyjscia: według ciebie przy Hashimoto sie nie tyje????? > rozumiem, ze Ty nie masz Hashimoto, a ja pomimo diagnozy szukam alibi? To nie jest reguła. Ja mam Hashimoto i nie tyję. Co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 20:56 Nie wiesz kto szuka wymówki, a kto naprawdę choruje, więc wypada te żarty ograniczyć do własnych oponek, skoro naprawdę Cię to bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
eevita nadczynność tarczycy 04.04.14, 12:01 możecie mi pozazdrościć... mam okresowo rozchwianą nadczynność tarczycy, zazwyczaj zimą jest ok, na wiosnę, nie wiem dlaczego, leki przestaja działać, i chudnę prawie 1kg dziennie, potrafię przez miesiąc schudnąc po 20 kg, na lato mam figurę jak marzenie, jesienią, zimą znowu trochę tyję. ..i tak juz kilka lat...;') Odpowiedz Link Zgłoś
speedboat8 Re: nadczynność tarczycy 04.04.14, 13:06 A probowals masowac sobie szyje 2x dziennie ? ze szczegolnym naciskiem na dolna czesc? tam jest tarczyca .Jak ja sie regularnie masuje to orocz tego ze sie ma ladna szyje to jeszcze mozna osiagnac jej dosc stabilna prace .Trzeba to robic jednak regularnie Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: nadczynność tarczycy 26.04.14, 09:56 Zazdroszczę... Ja miałam galopującą nadczynność- u nikogo nie widziałam potem takich złych wyników; ciągła biegunka, nadciśnienie, tachykardia, totalne zmęczenie+ nieustające pobudzenie, włosy wypadające na potęgę, trzęsące się ręce. Ale jadłam jak prosię, chodziłam z głodem w oczach namierzając produkty nadające się do pożarcia- zupełnie nie mogłam się pohamować- i nie schudłam ani kilograma. Ale też nie przytyłam, jeden plus. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Wegetarianka z nadwagą. 05.05.14, 10:00 ale tarczyca powoduje GLOWNIE problemy z waga. wiec nic dziwnego, ze jesli kobieta trafi du lekarza, skarzac sie ze ostatnio przytyla, mimo ze nie je wiecej, to pierwsza rzecz jaka lekarz zbada bedzie glukoza i hormony tarczy wlasnie. to, ze twoja nadwaga nie wynika z chorej tarczycy, nie znaczy ze wszyscy inni tak maja. ale to jest kwestia wyobrazni, ze to ze ja cos mam/nie mam NIE OZNACZA, ze inni ludzie maja tak samo jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Wegetarianka z nadwagą. 05.05.14, 09:57 oczywiscie ze insulinoopornosc mozna sobie zafundowac fatalnym odzywianiem sie. ale z drugiej strony jest ona warunkowana genetycznie, podobnie jak PCO. PCO i insulinoopornosc, oraz zespol metaboliczny. to nie jest tak ze na te choroby zapadaja ludzie ktorzy np wczesniej zle sie odzywiali, nie ruszali sie. ja odzywialam sie naprawde normalnie (wszystko z umiarem), uprawialam rekreacyjnie rozne sporty od wielu wielu lat a i tak w wieku 24 lat zaczely mi masowo wypadac wlosy trafilam do endokrynologa ktory jako pierwsze badanie zalecil krzywa insulinowa i cukrowa. obie byly blisko gornej granicy normy (mimo mojej dobrej diety i aktywnosci fizycznej). powiedzial ze widocznie mam takie geny, musze uwazac na pco i zespol metaboliczny Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 17:04 Odniosłam sie do konkretnego fragmentu Twojej wypowiedzi, nie wiem, czego nie rozumiesz, jeszcze raz: >a tak na prawde tarczyce mozna podejrzewac wtedy kiedy waga rosnie mimo diety (prawdziwej) Co to jest "prawdziwa" dieta? Nikt zdrowy nie zaczyna tyć w szybkim tempie przy niezmienionym odżywianiu i trybie życia. Nikt. Wierzę, że w pewnym wieku błędy się kumulują i przychodzi za nie zapłacić, i rozumiem, ze jak ktoś co rok przybiera kilka kilogramów, to można się dopatrywać konieczności ograniczenia jedzenia i zwiększenia ruchu. Ale na litość boską, nikt zdrowy nie tyje nagle 20 kilo w pół roku. Moja koleżanka tak utyła, i żadna "prawdziwa" dieta, którą włączyła najpierw, nie zatrzymała tego procesu. Gdyby sobie odpuściła, utyłaby jeszcze więcej. Nie poleciała na dzień dobry badać tarczycy, a jak poleciała, to miała już 20kg na plusie. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Wegetarianka z nadwagą. 05.05.14, 09:39 Polecam historie zmagan z niedoczynnoscia tarczycy Aleksandry Zielinskiej, bylej felietonistki portalu Foch. foch.pl/foch/1,132038,14176944,Ta_podstepna_dziwka___tarczyca__Moze_to_rowniez_Twoj.html?v=1&obxx=14176944 kobieta nagle przytyla i mimo zbilansowanej diety, imponujacego wysilku fizycznego (bieganie 4 razy w tyg. po kilka kilometrow) nie była w stanie zrzucic nawet pol kilograma. kiedy zmeczenie nie dawalo juz jej normalnie funkcjonowac wreszcie dowlokla sie do endokrynologa i natychmiast wdrozono leczenie niedoczynnosci tarczycy- tak byla zaawansowana. wlasnie dlatego choroby tarczycy sa tak podstepne. malo ktora kobieta ma przynajmniej podstawowa wiedze o funkcjonowaniu swoich hormonow, i to jest problem. nagle chudna - super radosc. NAGLE drastycznie tyja (mimo zadnych zmian w jedzeniu) - reakcja "ojej musze przejsc na dukana i zaczac cwiczyc skalpel z ewka". zamiast przede wszystkim pojsc do DOBREGO endokrynologa. dodatkowym problemem jest to, ze w wielu miastach dostanie sie do jakiegokolwiek endokrynologa (o dobrych zapomnijcie) w ramach nfz to kwestia wielu miesiecy , jesli nie lat. a tarczyca nie bedzie czekac. wizyta prywatnie u specjalisty endokrynologa to koszt od 150 do nawet 300zl. Odpowiedz Link Zgłoś
rotkaeppchen1 Re: Wegetarianka z nadwagą. 23.03.14, 14:11 No wlasnie. Stosowalam metode Montignaca 7 lat, bylo ok. W ciagu ok 5 miesiecy utylam 25 kg. Okazalo sie, ze to znaczna niedoczynnosc tarczycy spowodowana hashimoto. Suplementacja tyroksyna i swietnie ustawione hormony (dobre wyniki, dobre samopoczucie, brak objawow niedoczynnosci) nie spowodowaly spadku wagi. Waga przestala rosnac, nie zaczela spadac. Dwa lata waga nie spadala. Moj blad - kontynuowalam metode Montignaca (zapomnialam, ze on sam wspominal o mozliwej nieskutecznosci metody w sytuacji problemow hormonalnych), po drugie - uprawialam za duzo sportu. Brzmi paradoksalnie? Juz wyjasniam: zaczelam sie ruszac jeszcze wiecej, niz wczesniej ale nie zwiekszylam dawki tyroksyny. W wyniku czego nadal mialam za malo hormonu, zeby chudnac - organizm zuzywal go w czasie treningow i juz nie starczalo na reszte. W koncu schudlam, 3 lata temu i utrzymalam wage do dzis. Jak to zrobilam? Zmienilam diete (jaka, o tym link w stopce) a z czasem wprowadzilam ruch, dostosowujac dawki hormonu do rzeczywistych potrzeb organizmu. Kluczem do sukcesu okazala sie byc zelazna konsekwencja - z tym jednak nigdy nie mialam problemu. Co do miesa - jem, bo lubie ale ograniczam. Nie dlatego, ze nie zdrowe czy tuczy - jezeli jem, to glownie tatara ' chudy i nie poddany obrobce cieplnej. Mieso ograniczam z innego wzledu - obawiam sie zawartych w nim antybiotykow, jodu i innych szkodliwych w nadmiarze substancj, ktore w miesie nie powinny sie znajdowac. Ze wzgledu na te obawy odzywiam sie produktami jak najbardziej naturalnymi (brak dodatkowej chemii) a ilosc ogranictam do niezbednego minimum (bedacego w tym przypadku jednoczesnie moim optimum). Ilosc pozywienia, ktora uwazam za optymalna to taka, ktora dostarczy mi odpowiednia ilosc substancji odzywczych (bialka, zdrowe tluszcze, zdrowe weglowodany, witaminy, sklafniki mineralne) i jednoczesnie jak najmniejsza, nie mozliwa do wyeliminowania ilosc trucizn - omowmy sie, nawet w produktach BIO, znajduja sie szkodliwe substancje. Dodatkowo suplementuje wit z gupy B i wit D. Unikam produktow z glutenem - nie szkodza mi ale wiem, ze zdriwiej ich unikac. Nie jem laktozy - mam alergie, jezeli pije mleko krowie, to wersje bez laktozy. Dlaczego to pisze? Jestem zywym dowodem na to, ze przez niefoczynnosc tarczycy mozna bardzo duzo przytyc - mimo diety. Jednoczesnie jestem dowodem na to, ze dzieki odpowiedniej dla organizmu diecie i wladciwej suplementacji hormonu tarczycy mozna schudnac i czuc sie dobrze. A jedzenie badz niehedzenie miesa nie maja tu nic do rzecz. A pomysl, zeby w ogole tastanawiac sie, co kto je, co mowi u ile wazy, uwazam za dosc absurdalny. Ale to tak na marginesie. -- Byloby fajnie, jakby wypalilo: forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Wegetarianka z nadwagą. 05.05.14, 09:31 chyba podstawa sa badania hormonow?? TSH powyzej normy (ktora i tak jest bardzo wysrubowana, gorna granica wynosi chyba 4,2 podczas gdy u kobiet w wieku rozrodczym powinna byc w okolicy 1 - tak mowi wielu doswiadczonych endokrynologow). oczywiscie jest tez niestet masa lekarzy ignorantow, nie doksztalcajacych sie od czasu zrobienia dyplomu, dla ktorych TSH 5,5 u 30 letniej kobiety to "nieznaczne przekroczenie normy", ale ich nalezy omijac Z DALEKA. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Wegetarianka z nadwagą. 05.05.14, 09:32 przepraszam, zamiast "wysrubowana" mialo byc "zawyzona" oczywiscie... Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 13:49 napisalam gdzies, ze tylko oponkami? Objawow mialam duzo, okazalo sie, ze sa powiazane z tarczyca (po wielu badaniach), nagle przytycie bylo takze objawem. princess_yo_yo napisała: > tylko oponkami to musi byc pierwszy taki przypadek, lekarz powinien zaczac smar > owac artykul I czekac na medycznego nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:28 Zmartwie Cie - ja na dawce 150 i jakos nie chudne magicznie od samej tableteczki co rano Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 13:49 ja sie ciesze, ze juz nie tyje.... a nad schudnieciem pracuje Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 14:55 Ja jestem wegetarianką z nadwagą Z tym że wege jestem od ponad dwóch lat anadwagę mam od dawna. Wegetarianizm to mogą byc pierogi , beszamele i pizza. Ale nie muszą. Tutaj znakomite wege przepisy , wiele z nich wypróbowalam. www.jadlonomia.com/search/label/dania%20g%C5%82%C3%B3wne My zawsze od lat jedliśmy , mało mięsa , dużo warzyw, ogólnie zdrowo i różnorodnie. Ponad rok temu miałam możliwość pobytu rehabilitacyjnego z powodu nadwagi. Zajęcia grupowe i indywidualne rozmowy. Po rozmowach z psychologiem i dietetykiem okazało sie że tyje bo jem za mało. i w fatalnych godzinach. Poza tym mam niskie spalanie , 1600 kalorii. Teraz od roku walczę żeby jeść normalnie , kuchnia wege mi pomaga bo jest smaczna i sycaca pprzy małej ilości kalorii o ile sie uważa. Ale to dotyczy każdego sposobu jedzenia nie tylko wege. Odpowiedz Link Zgłoś
noem.i77 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:32 Przecież słodycze nie zawierają mięsa Ale tak poważnie, to ja przez kilka lat byłam wege i sporo schudłam. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:35 Ja znam otyłego wegetarianina, z tego co wiem, to ta dieta nie wyklucza węglowodanów a ogranicza białko zwierzęce, nabrać na niej można w miesiąc a w naszym klimacie, gdzie dostęp do pełnowartościowych lokalnych warzyw i owoców jest czasowo ograniczony - ciężko zrzucić. Wege to można sobie bez bólu być na równiku, pić mleczko kokosowe i zagryzać papają przez cały rok, a u nas jak zima ściśnie i nie możesz wlać w siebie zupy gulaszowej czy rosołu - wrzucasz na ruszt wege drożdżówki, ot i cały sekret. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:42 nie zauważyłam. Przynosi ze sobą własne posiłki: kasza gryczana z marchewką i burakami, kiszona kapusta, papryka z cebulą. To wszystko bez soli, cukru, oleju. Ale karpatką też nie pogardzi, nie pogardzi polską tradycyjną sałatką warzywną z majonezem. Ideologizując głośno, przy innych okazjach o szkodliwości też jajek. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:47 Jeśli chcesz jej dokuczyć to na drugi raz nie częstuj jej tylko powiedz "Tobie nie proponuję, bo w tym są jajka/laktoza/majonez" itp. Pomyśl sobie jaką będziesz miała satysfakcję; tylko żebyś się nie zapowietrzyła z emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:51 no właśnie nie wiem czy się nie zapowietrzę. Teraz, zdalnie już mam wypieki - smaczne nota bene - ciasto makowe z galaretką i truskawkami. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 21:48 Dla mnie ta reklama z wypiekami jest obleśna. Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:53 No ale jak się w siebie wrzuci 2 kg kaszy, to nie ma siły na schudnięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 21:49 O toto. Kasza taka zdrowa, ale swoje kalorie ma. Dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:49 Oj, chyba Ci nieswieza drozdzowka zaszkodzila Produkty popularne wsrod wegetarian (ciecierzyca i inne straczkowe, kasze), swieze warzywa i inne produkty podstawowe sa dostepne przez okragly rok, niezaleznie od temperatury panujacej za oknem - to raz. Dwa - niezaleznie od obranej opcji wege/miesozerca nie kazdy wpieprza rosol badz zupe gulaszowa. Wzglednie drozdzowki, batoniki, chipsy, litry coli, czy inny szit. Tlumaczenie otylosci klimatem jest piiiiiiii... warte. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 21:51 A co masz do rosołu czy zupy gulaszowej? Chętnie posłucham Twojej teorii nt. otyłych wegetarian, jak to się upaść na ciecierzycy i innych strączkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:40 To, że nie je się tłuszczu zwierzęcego, nie oznacza, że nie je się tłuszczu wcale - ostatecznie oleje roślinne są chyba dozwolone w diecie wegetariańskiej? I mąka, niekoniecznie ta z glutenem. I ziemniaki.I mnóstwo innych rzeczy z węglowodanami. Sama też dieta wegetariańska nie zakłada głodowych porcji. A wracając do sernika i narzekań na laktozę - laktoza jest w mleku, zaś w przetworach mlecznych typu jogurty, kefiry i sery - jej zawartość jest dużo niższa. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:44 Wiesz ale jak ja robię sernik to dolewam śmietany, dodaję jajka, masło. Nie liczę wtedy kcal i zawartości tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:50 Oj to uważaj, bo jeszcze utyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:53 uważam, uważam. Jak nie wcisnę się w 38 to przejdę na dietę słoneczną. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:23 Ale ty się laktozy czepiałaś - że kobieta objada się sernikiem, perorując o zawartości laktozy. BTW: twój przepis na sernik jest ostatecznym dowodem, że dieta wegetariańska nie oznacza diety niskokalorycznej... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:24 Miało być: o szkodliwości laktozy... Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:28 ale ja nie jestem wege. Gotuję jak mięsożerca i piekę jak przaśna baba z podlasia - wszystkim smakuje i mnie nie tuczy. Odpowiedz Link Zgłoś
speedboat8 Re: Wegetarianka z nadwagą. 25.03.14, 07:30 Do czasu.Stuknie ci 40tka i zacznie sie ! Albo masz taki insywidualny metabolizm ze wszytsko spala na pniu ale i z tym nie bylbym tak pewny.Przychodzi taki moment ze zmienia sie cala chemia w organizmie i zaczyna sie odkladanie glikenu ,nawet z marchewki Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:43 Znam. Je sporo gotowanych warzyw, dużo węglowodanów, ogólnie pochłania produkty o wysokim IG. Przy niewielkiej ilości ruchu tyje, aż furczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:45 to jak to jest. Zjada produkty nieprzetworzone, sama pilnuje kuchni, jest zdrowa. Suplementuje braki minerałów tabletkami i tyje? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:49 Pytasz mnie o to co je Twoja koleżanka? Jej zapytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:54 nie pytam o to co je bo doskonale wiem i widzę nawet. To chodzi raczej o procesy metaboliczne? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:01 Widocznie zjada więcej niż spala, nie ważne co konkretnie je. Odpowiedz Link Zgłoś
jematkajakichmalo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:49 Ale skad wesz co ona je w domu? Moze w pracy robi tylko pokazowke i tyle. Znam osoby, ktore przeszly na wegetarianizm i szybko utyly, bo nie przygotowaly sie do tego a tylko rzucily na makarony i pizze... Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:56 jematkajakichmalo napisała: > Ale skad wesz co ona je w domu? Moze w pracy robi tylko pokazowke i tyle. > > Znam osoby, ktore przeszly na wegetarianizm i szybko utyly, bo nie przygotowaly > sie do tego a tylko rzucily na makarony i pizze... A od kiedy to makarony i pizza nie są wegetariańskie? Wegetarianizm nie równa się zdrowemu odżywianiu. Można być i zdrowo odżywiającym się mięsożercą jak i zażerającym się śmieciami wegetarianinem. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 13:41 > A od kiedy to makarony i pizza nie są wegetariańskie? Nie chodzi o to, że nie są wegetariańskie, tylko że wsadzenie produktów mącznych, węglowodanów, w miejsce mięsa, daje taki właśnie efekt, że doopa rośnie - sam wiesz, zdaje się, żeśmy razem dukanowali Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 07:44 madzioreck napisała: > > A od kiedy to makarony i pizza nie są wegetariańskie? > > Nie chodzi o to, że nie są wegetariańskie, tylko że wsadzenie produktów mącznyc > h, węglowodanów, w miejsce mięsa, daje taki właśnie efekt, że doopa rośnie - sa > m wiesz, zdaje się, żeśmy razem dukanowali Ja to wiem, ty to wiesz, a dla większości ludzi to, kurna, objawienie! Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:53 jakiś makaron z sosem pomidorowym posypany serem, białe pieczywo , czekolady pewnie też nie odmówi , z tendencją do tycia można rosnąć z niczego Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 09:49 Tez znam ... Nie jedza tylko miesa. Wszystko inne pozeraja. Nie jedza, tylko wlasnie pozeraja Slodycze, ciasta ... miesa nie zawieraja. No chyba, ze ze wszystkiego slodkiego to najbardziej lubi sie przyslowiowego schabowego, wtedy mieliby problem. Mozna zjesc porcje pelnoziarnistego makaronu z sosem pomidorowym, taka porcje pasujaca na talerzyk deserowy. Mozna takich porcji wciagnac kilka, nadal bedac "wege". Mozna wciagnac pol blachy lasagne szpinakowej z beszamelem i obficie posypanej parmezanem. I nadal byc "wege". To nie tyle kwestia jakosci, co ilosci. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc To zdziwienie to pokłosie popularnego wege-mitu... 19.03.14, 09:53 ...powtarzanego do znudzenia we wszystkich wege-wklejkach, jakoby spożycie mięsa było odpowiedzialne za nadwagę i otyłość u współczesnych społeczeństw i sposobem na pozbycie się ich był właśnie wegetarianizm/weganizm. Ponieważ jednak za epidemię otyłości odpowiedzialne są węglowodany proste, to o ile przejściu na wegetarianizm nie towarzyszy zmniejszenie ich spożycia, to efekt może być wręcz odwrotny. Popularne mity o magicznych właściwościach diety wege to typowe samospełniające się proroctwo - ludzie dbający o zdrowie i prawidłowe żywienie przechodzą na wegetarianizm słysząc o jego dobroczynnych właściwościach, a następnie cytuje się badania, które wskazują na prawidłową wagę i dobry stan zdrowia wegetarian, więc kolejni dbający o zdrowie przechodzą na wegetarianizm... Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: To zdziwienie to pokłosie popularnego wege-mi 19.03.14, 09:56 Dobra, zła nomenklatura. Ona nie je produktów pochodzenia zwierzęcego, przetworzonego oraz modyfikowanego . To nie wiem jak to się nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: To zdziwienie to pokłosie popularnego wege-mi 19.03.14, 09:58 mx3_sp napisała: > Dobra, zła nomenklatura. Ona nie je produktów pochodzenia zwierzęcego, przetwor > zonego oraz modyfikowanego . To nie wiem jak to się nazywa. Chyba wątki pomyliłaś, albo nie przeczytałaś tego co napisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: To zdziwienie to pokłosie popularnego wege-mi 19.03.14, 10:06 Skoro jada serniki i sałatki z jajkiem to je produkty pochodzenia zwierzęcego i przetworzone, nawet jeśli uważa, że są niezdrowe. Swoją drogą wiesz, że ona to je, a powtarzasz, że nie je. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: To zdziwienie to pokłosie popularnego wege-mi 19.03.14, 10:13 wiem bo widzę, że zjada te wspólne. Sama natomiast obłożona jest przepisami wege, informuje nas o skutkach zjadania mięsa, np. ktoś gadał , że przejadł się mięsem z grilla a ona, że jakby zjadł bakłażana albo cukinię to by było ok Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: To zdziwienie to pokłosie popularnego wege-mi 19.03.14, 10:20 I to wystarczy, żebyś uwierzyła, że nie je produktów pochodzenia zwierzęcego, nawet jeśli je je na Twoich oczach i sama ją częstujesz? Musisz być bardzo łatwowierna. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: To zdziwienie to pokłosie popularnego wege-mi 19.03.14, 10:23 bri napisała: > I to wystarczy, żebyś uwierzyła, że nie je produktów pochodzenia zwierzęcego, n > awet jeśli je je na Twoich oczach i sama ją częstujesz? Musisz być bardzo łatwo > wierna. W temacie stoi, że to wegetarianka. Wegetarianizm to nie jedzenie mięsa i ryb - całkowita abstynencja od produktów pochodzenia zwierzęcego to weganizm. Odpowiedz Link Zgłoś
antychreza Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:04 Znam jednego wege z normalną wagą. Ale on jest specyficzny, on uprawia nie tyle wege, co koszer ze Starego Testamentu (choć nie jest Żydem) i w związku z tym nie tyka mięsa, a w ramach popołudniowego spaceru macha trasę przez wszystkie krakowskie kopce. Wszyscy pozostali mają tu i ówdzie za dużo. To kwestia braku zbilansowanej diety i pożerania to słodyczy i chipsów (gdyby jedli mięso, byłoby tak samo). Oraz przyspawania do laptopa. Jakiś niewydarzonych mam tych wege znajomych ;p Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:24 Żartujesz? Mnie tez o to posądzano: jak to nie jesz mięsa to od czego te "kształty"? No od węglowodanów, cukru, nabiału itd. Od samego mięsa sie nie tyje przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:29 kagrami napisała: > Od samego mięsa sie nie tyje przecież. No jak nie? W każdej wegewklejce stoi to na jednym z pierwszych miejsc i każdy zapalony wyznawca wegianctwa ci to powie! Przejście na weganizm powoduje natychmiastowe zrzucenie 30kg i powoduje ogłoszenie trzech dni pokoju światowego przez ONZ. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 21:55 > Przejście na weganizm powoduje natychmiastowe zrzucenie 30kg i powoduje ogłosze > nie trzech dni pokoju światowego przez ONZ. Umarłam Sama przeszłam jako nastolatka na wegetarianizm, wytrzymałam 3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 07:43 paul_ina napisała: > > Przejście na weganizm powoduje natychmiastowe zrzucenie 30kg i powoduje o > głosze > > nie trzech dni pokoju światowego przez ONZ. > > Umarłam > Sama przeszłam jako nastolatka na wegetarianizm, wytrzymałam 3 dni. No widzisz - to przez ciebie ta "wojna" na Krymie! Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:27 A co ci w ogóle do głowy strzeliło żeby założyć taki wątek ?? co to da jeżeli inni znają takie osoby ?? statystyki będziesz prowadziła ?? Ogólnie odstosunkuj się od koleżanki, jej miski i du.y z oponkami czy bez może ona ma taką urodę? a ty jesteś jakimś szkieletorem dla której każda Kobieta z prawidłowym BMI i wdziękami na miejscu to ideał do którego nie możesz dojść ?? Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:32 a kim jesteś żeby pisać mi co mam robić? Bana dostałeś na męskich forach? Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:47 mx3_sp napisała: > a kim jesteś żeby pisać mi co mam robić? Bana dostałeś na męskich forach? Odpowiedz na moje pytania to ja udzielę ci odpowiedzi na twoje Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:54 wątek jak każdy inny, szerokie spectrum tutaj mamy. Statystyk nie prowadzę, mam zagwozdkę logiczną, teoria-praktyka. Nie wnikam w jej oponki (to było ad vocem tarczycy). Mam prawidłowe bmi, nawet z pewnymi defektami już mi jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:06 No więc nie dostałem bana na męskich forach bo tam rzadko wchodzę a jeszcze rzadziej piszę Jestem sobie takim zwykłym facetem którego zainteresował cel zakładania takiego wątku jaki rozpoczęłaś. Natomiast nadwagę można uzyskać tylko w dwóch przypadkach tj. jeżeli się zjada jednocześnie dużo węglowodanów w połączeniu z tłuszczami, lub jeżeli się zjada dużo węglowodanów bez odpowiedniej podaży białka. Jest zupełnie obojętne czy wybierzesz wersję wegetariańska, wegańską, semi wegetariańską cokolwiek to znaczy laktoovo tudzież inne odmiany vegianckie spełnisz te dwa warunki a prędzej czy później utyjesz jedząc czy nie jedząc pokarmy odzwierzęce, używając tłuszczów roślinnych czy nie itp. Mam nadzieję że byłem pomocny w tej zagwózdce Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 16:31 slawekopty napisał: > Natomiast nadwagę można uzyskać tyl > ko w dwóch przypadkach tj. jeżeli się zjada jednocześnie dużo węglowodanów w po > łączeniu z tłuszczami, lub jeżeli się zjada dużo węglowodanów bez odpowiedniej > podaży białka. Jest jeszcze trzeci sposób: zjadać za dużo wszystkiego. Sprawdzony przeze mnie. Działa Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 16:34 Można też jeść dwa razy dziennie ale za to pierwszy posiłek po południu a drugi w nocy. Wcale nie trzeba się obrzerać , swietna metoda na przytycie , sprawdziłam)))) I ruszac się jak najmniej przy tym !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 16:36 J ateż liczyłam na tarczycę jak mi kilogramy pomknęły. Ale nic z tego ... Trzeba było ruszyć dupe i zmienić sposób żywienia bo nie mam żadnych wymówek... Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 22:08 jan.kran napisała: > Można też jeść dwa razy dziennie ale za to pierwszy posiłek po południu a drugi > w nocy. > Wcale nie trzeba się obrzerać , swietna metoda na przytycie , sprawdziłam))) > ) > I ruszac się jak najmniej przy tym !!! Ja osobiście zjadam zwykle dwa posiłki dziennie około 12 i drugi 19-21 pracę mam siedzacą sportów nie uprawiam, poza tym oczywiście i nie tyję a nawet ostatnio schudłem sprawdzone!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 22:30 To masz lepiej jak ja !!! Ja jadlam pierwszy posiłek o 17 - ej , drugi po północy , do tego stany depresyjne i brak ruchu i poszłam w kilogramy jak złoto. Od roku jem pięć razy dziennie , trenuję , zero masła , mało chleba , pasty, ziemniaków,zero pizzy , mało słodyczy i schudłam z 10 kilo , przez rok... Ja się już cieszę jak nie tyję Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 00:49 jan.kran napisała: > Od roku jem pięć razy dziennie , trenuję , zero masła , mało chleba , pasty, > ziemniaków,zero pizzy , mało słodyczy i schudłam z 10 kilo , przez rok... Jeżu to co ty jesz ?? > Ja się już cieszę jak nie tyję a mnie mówią że powinienem przytyć 191cm i jakoś ostatnio 85kg ale się mnie nie udaje przytyć Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 07:36 Jem muesli , jogurty, teraz czasem trochę chleba z żółtym serem , caprese , fetę , dżem zjem niekiedy, lubimy kawior z bakłażana . Ryż, a jako dania główne , wok z tofu , dal z soczewicą , peiczony kalafior, sto rodzajów curry , nadziewane warzywa, flaczki z boczniaków,nadziwane bakłazany , cukinie , papryki. Kuchnia głównie hinduska , tajska. Zdarza mi się zjeiść gnocci i tortlini oraz polskie pierogi ale rzadko.Czasem coś z kuchni meksykańskiej. Lubię gotowac , dzieci też Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 10:26 Strasznie pracochłonny sposób odżywiania Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 10:36 Kokos dal zajął mi wczoraj dokła dnie parę minut , tyle co pokrojenie i podsmażenie cebuli., wrzucenie przypraw, soczewicy i mleka kokosowego i pomidorów. Potem danie dusiło się samo , trzeba był tylko mieszać. Warzywa z tofu to gotowa mrożonka plus tofu pokrojone i podsmazone , robi się błyskawicznie) Nadzienie do warzyw jest troche pracochłonnaeale robie na zapas i zamrażam , nastepny obiad mam z głowy. Sos do gnocci pieczarkowy czy pomidorowy z mozarelą zajmuje pewnie tyle co przygotowanie schabowego, może mniej. Są dania wege bardziej pracochlonne np .musaka ale robię wtedy jak mam dzień wolny , włączam przy tym jakiś film lub dokumentację i sie odprężam gotując Generalnie większość dań jakie robimy zajmuea mniej czasu niż podgrzanie gotowej pizzy w piekarniku Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 13:58 Ale pomnożone przez 5 to już kawał dnia schodzi Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Wegetarianka z nadwagą. 20.03.14, 17:03 slawekopty napisał: > Ale pomnożone przez 5 to już kawał dnia schodzi ### Ja jem tylko jeden obiad dzennie ,reszta mniej pracochłonna Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 17:21 rhodesian_ridgeback napisał(a): > Jest jeszcze trzeci sposób: zjadać za dużo wszystkiego. Sprawdzony przeze mnie. > Działa Nie jesteś w stanie zjeść PRAWIDŁOWO zbilansowanego pokarmu więcej niż potrzebujesz sprawdzone przeze mnie działa !! Odpowiedz Link Zgłoś
maja.london888 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:30 Ja jestem wegetarianką od 20 lat, przy 165 cm ważę 47 kg; mój ex jest wegetarianinem od 22 lat i przy 185 cm wzrostu waży 110 kg. Ale - nie je śniadań, w pracy zupki chińskie i cola, obiad o 20.00 albo jeszcze później. Wszystko zależy od tego co i jak się je, mięso nie ma nic do rzeczy. Moja siostra je mięso i ma też jest bardzo szczupła, z kolei brat exa - weganin, też jest chudzielcem. Więc geny też nie mają tu znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:37 Więc > geny też nie mają tu znaczenia. Twoja siostra i Ty jesteście identycznymi bliźniaczkami? Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:11 geny maja marginalne znaczenie, genami mozna wytlumaczyc pare kilo w przod albo w tyl. a wiec nie nadwage a tym bardziej otylosc. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:31 Tak, a co w tym dziwnego? Wegetarianie jadają dużo węgli, czytuję wegetariańskie blogi, bo miewają sporo świetnych przepisów, ale też widzę ile składników "zamiast mięsa" to węglowodany, np. seitan, przecież to mąka z wodą... Od mięsa się nie tyje (wiadomo, kwestia ilości, ale tłuszcz i białko nie powodują skoków insuliny) aż tak jak od makaronu, kaszy, naleśników, ryżu. Bezglutenowe produkty też bywają tuczące. Bo, uwaga, uwaga - zdrowo niekoniecznie znaczy dietetycznie. Ot i tajemnica. Myślicie, że koleżanka podjada? Nie wiem, czy śmiać się czy płakać. A co was to obchodzi K#$^@? Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 10:33 skoro nie je niczego od zwierząt, roślin modyfikowanych, soli, tłuszczów, cukru i ryb również. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 10:36 Jak nie je, jak je. Sama ją częstujesz przecież. Zdecyduj się wreszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 10:39 Skoro je sernik, to nie jest weganką. I skąd może wiedzieć, że nie je modyfikowanego? Niejedzenie tłuszczów (roślinnych) jest zresztą średnim pomysłem, bo się witaminki źle wchłaniają. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 10:55 skąd wiem? bo to mówi nawet na przykładzie kukurydzy, że nie ma już nie modyfikowanej. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 11:05 Soi chyba też nie. Zatem nieszczęsny wegetarianin może jeść ziemniaczki smażone w oleju roślinnym. Frytki , znaczy się. Ale niskokaloryczne to one jednak nie są. Tak samo jak warzywa smażone. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 11:09 Dodam jeszcze, że frytki (domowe) są bez glutenu, chemii, cukru, roślinne też nie są. Nie mają nawet laktozy. Wegetarianie, nawet nieco zafiksowani na punkcie niejedzenia GMO i innych rzeczy wysokoprzetworzonych, nie powinni się wzdragać przed zjedzeniem tego... Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 10:46 A jak to się nazywa, kiedy ktoś w kolejnym zdaniu zaprzecza wprost temu, co napisał zdanie wcześniej? I przy obu wersjach obstaje? Rozdwojenie jaźni? Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 10:56 a jak nazywa się nie zrozumienie słowa pisanego? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 11:29 Pisanego przez samego siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Wcześniej sprostowałam, ona jest weganką 19.03.14, 11:56 Ale tyje się głównie od produktów "wegańskich". Od węglowodanów. Nie tyje się od ryb, kurczaka i jogurtu. Tyje się od mąki, kluseczek, ryżu, makaronu, słodyczy. Oczywiście nie chodzi mi o to, że jak zjesz łyżkę ziemniaków to przytyjesz, ale jak staje się to podstawą diety, to jak najbardziej. Czytuję pewnego wegańskiego bloga, jego autorka jest pulchna, choć nie je nic odzwierzęcego. I wcale mnie to nie dziwi - ciasta, bułki i panierowane tofu nie są odzwierzęce Naprawdę nie wiem, co cię tak dziwi. Jak się zapychasz węglami, to dostarczasz sobie energii. Jak jej nie wykorzystujesz, to tyjesz. Proste. Co więcej - jak gwałtownie podnosisz sobie cukier, to się najadasz na krótko, jesz więcej i koło się zamyka. Oczywiście, skoro laska je prawdziwy sernik, to nie jest żadną weganką, ale nawet jeśli by była - to jak najbardziej może mieć nadwagę, czemu nie? Skąd wciąż w ludziach przekonanie, że tyje się od tłuszczu? Nie, głównie od węglowodanów. Słodycze, chipsy, frytki, cola, hamburgery, zapiekanki - to węgle. I nawet jedząc wege można za dużo węgli pochłaniać. I nawet jedząc zdrowo, można za dużo węgli pochłaniać. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:52 >ale też widzę ile składników "za > miast mięsa" to węglowodany, np. seitan, przecież to mąka z wodą. Seitan to jest białko - czyste białko. Notabene - wyklinany ostatnio tu i ówdzie gluten. en.wikipedia.org/wiki/Wheat_gluten_(food). W innym przypaku, nie byłby uznawany za zamiennik mięsa. Większość ludzi nie ma zielonego pojęcia o tym, że zboża (w tym pszenica) to nie są "same węgle", ale zawierają całkiem sporo białka. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:01 100 g produktu zawiera 24,7 proc. białka Nooo. CZYSTE białko Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Wegetarianka z nadwagą. 26.03.14, 13:44 To sobie teraz doczytaj ile białka zawiera mięso uważane powszechnie za "samo białko". (podpowiem - przeciętnie mniej niż w sejtanie). (Żebyś się nadmiernie nie naszukała: www.wieprzowina.pl/porownanie.php) Odpowiedz Link Zgłoś
girl.anachronism Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:39 Nie wiem skąd wzięło się przekonanie, że jak ktoś jest wegetarianinem, to jest automatycznie walnięty na punkcie ekologii, zdrowego stylu życia, jogi, jest przeciwnikiem szczepionek i wojen, i ma obsesję na punkcie zawartości witamin w witaminach. Można nie jeść mięsa, ba - można nie jeść w ogóle żadnych produktów zwierzęcych i odzwierzęcych, a być grubym i/lub odżywiać się niezdrowo. Wystarczy być wegetarianinem przez wzgląd na współczucie wobec zwierząt, i już ze zdrowiem nie ma to nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 10:44 girl.anachronism napisała: > Nie wiem skąd wzięło się przekonanie, że jak ktoś jest wegetarianinem, to jest > automatycznie walnięty na punkcie ekologii, zdrowego stylu życia, jogi, jest pr > zeciwnikiem szczepionek i wojen, i ma obsesję na punkcie zawartości witamin w w > itaminach. Zajrzyj na forum Wegetarianizm, a dowiesz się, dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
girl.anachronism Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:14 No domyślam się że tacy też są ale sama byłam wegetarianką i nie poszłam dalej. Byłabym raczej skłonna przyjąć, że wegetarianizm u takich osób wynikł z takiego stylu życia, a nie taki styl życia z wegetarianizmu. Więc trzeba rozdzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:17 Znam wegetarian i wegan zarowno szczuplych jak i - raczej grubszych. Sadze, ze zalezy to raczej od bilansu kalorycznego, niz od jedzenia badz nie jedzenia miecha. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:20 myslimy ze nadwaga bierze sie w wiekszosci przypadkow z braku ruchu I zbyt duzej ilosci jedzenia. nie rozumiem wiec dlaczego wegetarianie nie moga miec problemow z waga. skad takie nielogiczne wnioskowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:25 princess_yo_yo napisała: > myslimy ze nadwaga bierze sie w wiekszosci przypadkow z braku ruchu I zbyt duze > j ilosci jedzenia. nie rozumiem wiec dlaczego wegetarianie nie moga miec proble > mow z waga. skad takie nielogiczne wnioskowanie? www.wegetarianie.pl/Article1966.html Powtarzanie tego i innych podobnych artykulików jak religijnej mantry. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 11:43 mozliwe jest ze statystycznie wegetarianie zadziej sa otyli ale mimo ze nie czytalam artykulu podejrzewam ze opiera sie na jakiejs bardziej lub mniej rzetelnie skonstruowanym modelu. jakos trudno mi uwierzyc ze gdzies tam napisali ze wegetarianizm jest gwarantem szczuplej sylwetki. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp z tym dłuższym życiem 19.03.14, 11:47 mój śp dziadek, od dzieciaka jarał fajki, za kołnierz nie wylewał, jadł chleb ze smalcem i dożył ponad 80. Jak oni to badają, biorą mięsożercę i wege i hodują gdzieś? Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: z tym dłuższym życiem 19.03.14, 11:56 mx3_sp napisała: > mój śp dziadek, od dzieciaka jarał fajki, za kołnierz nie wylewał, jadł chleb z > e smalcem i dożył ponad 80. Jak oni to badają, biorą mięsożercę i wege i hodują > gdzieś? Są badania statystyczne, ale niestety obarczone wielkimi błędami - np. porównywanie wegetarian do ogółu populacji, miast do ludzi o podobnym poziomie aktywności fizycznej itp. Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:35 I zróć uwagę że nawet w linkowanym artykule powtórzono tą frazę o BMI dwa razy Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:22 Oczywiście. Sama nie jadlam mięsa prawie dwa lata i miałam nadwagę w tym czasie. Wystarczy jest smazenine, pierogi, kluski z ciężkimi sosami na maśle, sery, słodycze. Odpowiedz Link Zgłoś
anepa Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:36 Zgłasza się wegetarianka z nadwagą Moje BMI wynosi 25, więc niby jeszcze nie nadwaga, ale powiedzmy sobie szczerze - do bycia szczupłym trochę (dużo) mi brakuje. Nie jem mięsa, unikam nabiału (ale niestety sery pleśniowe lubię i czasem jem). Moja dieta jest bezglutenowa. Sporo ćwiczę. Pomimo tego nie potrafię schudnąć. Konsultowałam się u dietetyka i napisał mi jak wg niego muszę jeść, żeby zrzucić kilogramy. Uznałam, że te porcje są dla mnie zbyt małe, ciągle byłam głodna i w końcu odpuściłam. Co powoduje, że waga stoi w miejscu? Myślę, że te nieszczęsne sery pleśniowe , orzechy (mają sporo kalorii), hmm co jeszcze? Uwielbiam owoce - banany, jabłka, pomarańcze, grejpfruty, itd., różne rodzaje kasz, soczewicę. Po prostu jem za dużo i dlatego nie chudnę. Odpowiedz Link Zgłoś
cilantre Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:47 Ja kiedyś miałam też w głowie taki stereotyp, że jakoby wegetariańska dieta taka nietucząca. Parę lat temu jakoś mi to mięso zbrzydło i zaczęłam mniej go jeść. Pomyślałam, że chyba bez żalu mogę zaprzestać, oczywiście bez żadnej ideologii obok. Zaczęłam więc wgłębiać się w kuchnię wegetariańską, szperałam po stronach wege i blogach aż doszłam do wniosku, że zastąpienie mięsa (ryby) z rusztu, czy grilowanego smażeniem warzyw w głębokim tłuszczu, beszamelem, mąką, pierogami, makaronami, kaszami to nie dla mnie. Od razu miałam skojarzenie, że to musi być bardziej tuczące od mięsa, którego notabene wystarczy zjeść mniej do zaspokojenia głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 13:01 cilantre napisała: > Parę lat temu jakoś mi to mięso zbrzydło i zaczęłam mniej go jeść. > Pomyślałam, że chyba bez żalu mogę zaprzestać, oczywiście bez żadnej ideologii > obok. Zaczęłam więc wgłębiać się w kuchnię wegetariańską, szperałam po stronach > wege i blogach aż doszłam do wniosku, że zastąpienie mięsa (ryby) z rusztu, cz > y grilowanego smażeniem warzyw w głębokim tłuszczu, beszamelem, mąką, pierogami > , makaronami, kaszami to nie dla mnie. Iii to byly chyba jakies strony z serii "jak zrobic tradycyjna polska kuchnie bez miesa". Przeciez jest mnostwo lekkich, grillowanych potraw bezmiesnych, salatek, surowek, zup. Z twojej listy jadam tylko kasze... Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:31 po moich ostatnich przejściach z dietą ,jak jeszcze raz ktoś mi powie,że najlepszą dietą jest MŻ to go wyśmieję. Tak więc wierzę,że dziewczyna może być wegetarianką i mieć 10kg nadwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
anepa Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:39 Aha, wege jestem już chyba z 10 lat, z tarczycą mam problem, ale na razie daję radę bez leków. Więc mam wybór: albo będę chodzić głodna i zrzucę parę kg albo będę jeść co lubię i wyglądać tak jak teraz Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 12:37 mx3_sp napisała: Myślimy, że jednak podjada. Może mieć słaby metabolizm i wtedy choćby skały się .., to nidyrydy, nadwaga zawsze będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
rhodesian_ridgeback Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 16:45 Bez względu na szybkość metabolizmu, jeżeli dostarcza się za dużo energii w stosunku do wydatkowanej, to się ona odkłada w postaci oponek. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 13:28 A co w tym dziwnego. Makarony, kluski, pierogi, ziemniaki mięsa nie zawierają a mogą być tuczące jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 17:26 Tak, znam otyłych wegetarian. Moi znajomi z byłej pracy. Ja na obiad: kawałek mięsa i sałatka. Oni: duża pizza na pół, zapiekanka makaronowa, pierogi ruskie itd. Nic dziwnego, że od takiego żarcia się tyje. Odpowiedz Link Zgłoś
ola33333 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 17:48 kolezanka z pracy to wegetarianka. Waga jakies +20 kg. Gruba jest i czesto choruje. Jak na nia patrze, to jakos mam watpliwosci co do jej diety. Mysle, ze miesa nie podjada, ale wegetarianizm chyba jej nie sluzy. Czesto ma migreny, takie ze nie przychodzi do pracy, czesto infekcje grypowe, mimo ze nie ma dzieci. Nie wiem gdzie ona sie tak zaraza, grype prawdziwa miala w styczniu, mimo ze u nas wcale epidemii nie bylo w tym roku, a streptokokowe zapalenie gardla w listopadzie. Na kazda taka infekcje ona bierze 2 tygodnie zwolnienia. Dziwne to. Odpowiedz Link Zgłoś
ola33333 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 17:52 a dodam jeszcze, ze ona ciagle otwiera okna, bo jej za duszno i za suche powietrze. Zimno sie robi jak nie wiem co, ale jej zimno nie przeszkadza. Natomiast jak w lecie leci minimalnie schlodzone powietrze z klimatyzacji, na prawde nisko ustawiona, zeby nie wialo, to narzeka, ze wieje. No zboczenie jakies moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 18:02 nie bardzo wiem jak sie wegetarianizm ma do tej opowiesci ale przyjmuje ze moze twoja kolezanka bylaby szczupla, szczesliwa I zdrowa gdyby jadla mieso Odpowiedz Link Zgłoś
erin7 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 19:08 To wredne baby jesteście jak podejrzewacie. Nos w sos! Może bita śmietana sie zajada nic Wam do tego. Może ona o Tobie myśli: po studiach a głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Wegetarianka z nadwagą. 19.03.14, 22:06 Jestem chyba wegetarianką - chyba, ponieważ nie przyjęłam takiego sposobu życia, nie narzuciałam sobie niczego. Od dziecka nie jem mięsa, nabiału, nie lubię po prostu. Nigdy nie lubiłam, nie smakuje mi. Mam nadwagę i tłusty brzuch. Niestety Ps. Od 10 lat leczę się na Hashimoto. Odpowiedz Link Zgłoś