Dodaj do ulubionych

Podręcznik dla pierwszoklasistów...

19.03.14, 09:28
...żeby nie zarabiały wydawnictwa, stworzy...właściciel wydawnictwa.
Bez przetargu, bez niczego.
I pewnie tylko przez przypadek jako pierwsze to właśnie to wydawnictwo wyda serię dziwnie pasujących do podręcznika, ćwiczeń i dodatków zgodnych z zawartością podręcznika (nie są idiotami, więc nie będą wprost nawiązywały do książki), na szkoleniach metodycznych i całej otoczce też nie zarobi jedna fundacja.
Oto jak w Polsce zrobić przekręt na oczach tłumów i w świetle kamer.
A może się mylę?
Obserwuj wątek
    • afro.ninja Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 09:48
      Ale czy obecna sytuacja byla dobra? Moim zdaniem, tez daleko jej bylo do idealu. Fakt, ze to jest pod publike, ale system sprzedazy podrecznikow w Polsce, tez wolal o pomste do nieba.

      • bbkk Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 09:53
        Nie system sprzedaży tylko ich tworzenie raczej.
        • sarah_black38 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:04
          Autor podręcznika, wydawnictwo tyle nie zarabia, największe kokosy zbijają pośrednicy - hurtownicy i księgarze. Jeżeli książka kosztuje 40 zł to autor zarabia na niej od 2 do 4 zł, kilka złotych to koszty papieru, następne to druk, składanie itp. Pośrednik zarabia 20-25 zeta od sztuki. I to jest chore. Niestety potwierdza przysłowie ,,lepszy mały handelek, niż duży szpadelek" ...

          W przypadku podręczników, kupując box i resztę ćwiczeń dodatkowych do pierwszej czy drugiej klasy podstawówki bezpośrednio w wydawnictwie płaciłam ok. 100 zł mniej niż w księgarni
          • mamma_2012 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:28
            Nie wiadomo ile Pani Lorek zarobi na napisaniu podręcznika i nie wiadomo czy ktoś zrobiłby to taniej i lepiej i nigdy się nie dowiemy, bo zabrakło przejrzystości.
            Przy okazji nie ujawniono nawet kto będzie w zespole tworzącym podręcznik, nie będzie też dotychczasowych ekspertyz.
            Gigantyczny zarobek w tym wypadku to będzie nie tylko dochód z podręcznika, a możliwość przygotowania szkoleń, ich prowadzenia, porad metodycznych i całej książkowej otoczki, która oczywiście powstanie (ćwiczenia uzupełniające, dodatki itp.), kto pierwszy się tym zajmie zyska pozycję lidera.
      • mamma_2012 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 09:58
        Masz rację, ale to trwało już bardzo długo i rok w tą czy tamtą raczej nic by nie zmienił. Można było zrobić to przejrzyście i przy okazji tak, aby miało ręce i nogi, bo przecież zostanie to na wiele lat.
        A tak pierwszy błąd to szybkie działanie pod publiczkę bez rozważania konsekwencji a drugi absolutny brak przejrzystości
    • myszomle Link poproszę 19.03.14, 09:58
      A jakiś link? Nie wszyscy śledzą ten temat.

      ---
      truskawkiwmilanowku.blox.pl/html
      najlepszepolskiefilmyiseriale.blox.pl/html
      • mamma_2012 Re: Link poproszę 19.03.14, 10:11
        Sporo wzmianek na ten temat np. wyborcza.pl/1,75478,15642982,MEN_przedstawia__oto_Maria_Lorek__autorka_darmowego.html
        blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/685491,men-promuje-mizoginiczny-elementarz-dla-pierwszakow.html
        blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/685491,men-promuje-mizoginiczny-elementarz-dla-pierwszakow.html
        • ga-ti Re: Link poproszę 19.03.14, 12:43
          Wczorajsza rozmowa z panią minister w programie Świat się kręci:
          vod.tvp.pl/audycje/rozrywka/swiat-sie-kreci
          Chyba można obejrzeć wink
    • aagnes Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:02
      Wiadomo,ze ktos musi zarobic - za darmo nic nie powstaje. mnie to malo interesuje, grunt, ze nie zaplace 600 za pakiety niewykorzystywalnych dziwnych podreczniko-cwiczenio-zeszytow.
      skandalem bylo to, ze zeby dziecko poszlo we wrzesniu do szkoly trezba bylo wydac ca 1000 zl (licze wszystko, wiadomo w przyblizeniu).
      • sarah_black38 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:10
        > skandalem bylo to, ze zeby dziecko poszlo we wrzesniu do szkoly trezba bylo wyd
        > ac ca 1000 zl (licze wszystko, wiadomo w przyblizeniu).
        >

        Też tak kiedyś myślałam. Dziś mam córkę na studiach poza miejscem zamieszkania i płacę ok. 1500 zł na miesiąc ( kierunku studiów w moim mieście nie ma, w Warszawie najbliżej) . Kwota ta nie obejmuje ubrań, podstawowych środków czystości. To opłacenie mieszkania, karty miejskiej, wyżywienia i biletów do domu raz na tydzień, częściej na dwa.Podstawówka, przedszkole to nie są wydatki.
        • x.i.007 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:17
          To może dalej?
          Dom opieki to 3-4 tysiące na miesiąc, studia przy tym to nie są żadne wydatki smile
          • iwles Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:23

            dom opieki to chyba na emeryturze, prawda ?
            No to pensjonariusz sam na siebie zarobi, rodzic za niego nie płaci.
            • ewa_mama_jasia Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:25
              Mało który pensjonariusz ma emerytury 3 - 4 tys.
              • iwles Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:30

                Naprawdę porównujesz edukację do domu opieki ?
                • x.i.007 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:34
                  Ja zaczęłam to porównanie. Oczywiście to nie jest na serio. Po prostu przejście od tematu ceny podręcznika w obowiązkowej podstawówce do kosztu wynajmu mieszkania w Warszawie jest tak kosmiczne, że równie dobrze możemy pójść dalej i porównać koszt wynajmu z domem opieki smile
                • ewa_mama_jasia Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:52
                  A gdzie to napisałam? Odniosłam sie jedynie do postu poprzedniczki.
        • afro.ninja Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:26
          Ale studia nie sa obowiazkowe, a szkola tak.
          Polska to nie jest kraj bogatych ludzi, takie kwoty jakie trzeba placic za podreczniki uwazam, za mocno przesadzone.
        • ewa_mama_jasia Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:27
          Tylko taki drobiazg, że szkoła do poziomu gimnazjum włącznie jest obowiązkowa, studia (szczególnie w innym mieście) nie.
          Zamiast wynajmu mieszkania córka może wynająć pokój w mieszkaniu lub akademiku, poza tym może podjąć pracę żeby rodzinę odciążyć.
          • sarah_black38 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 12:16
            ewa_mama_jasia napisała:

            > Tylko taki drobiazg, że szkoła do poziomu gimnazjum włącznie jest obowiązkowa,
            > studia (szczególnie w innym mieście) nie.

            Po gimnazjum ,, kariery" nie zrobisz.

            > Zamiast wynajmu mieszkania córka może wynająć pokój w mieszkaniu lub akademiku,
            > poza tym może podjąć pracę żeby rodzinę odciążyć.

            Córka wynajmuje mieszkanie z współlokatorkami. Na akademik mam za bajońskie dochody. Pracuje w sieciówce , dorabia korepetycjami . Uczyć musi się uczyć przede wszystkim smile
        • kleo881 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 14:04
          To trzeba corke do pracy bylo wyslac i zarabialby sam ana swoje studia ;-p
        • lily-evans01 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 16:38
          Mała, subtelna różnica przy obciążeniu rodziców kosztami nauki dorosłego, przeważnie zdrowego człowieka. Niemało studentów dorabia, część z nich utrzymuje się samodzielnie, bo nie mają innego wyjścia.
          A mojej niespełna 8-latki nie da się wypchnąć do żadnej pracy wink.
      • iwles Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:28

        600 zł. to chyba za 3 lata płaciłas, nie za rok.

        I fakt, nie ty osobiście zapłacisz, ale zapłacimy my wszyscy.
        Skądś te pieniądze rząd będzie musiał znaleźć, jak myślisz, co obetnie?
        Inne wydatki na oświatę ? np. na przystosowanie szkół dla 6-latków ?
        Bardzo możliwe.
        Kto na tym zarobi ?
        Ktoś bliski komuś decydującemu, zapewne.
        A co z programami autorskimi ? z klasami autorskimi?
        Od teraz wszystkie dzieci pod linijeczkę ? Linijeczkę rządową ?
        • mamma_2012 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:37
          Szkoły prywatne, społeczne będą mogły korzystać z takich książek, jakie będą najlepsze. Jeśli podręcznik będzie słaby, bogate gminy będą mogły zakupić książki dla swoich uczniów. Tam, gdzie nie ma pieniędzy nie będzie wyboru.
          A ja się zastanawiam co będzie z rodzicami, którzy sami będą chcieli zakupić książki, bo lubią jak dzieci mają nowe (dla mnie jako dziecka nowe książki były bardzo ważne, ten zapach, te niepozaginane kartki), powstanie jakiś czarny rynek, czy znów ktoś będzie zarabiał na dystrybucji i sprzedaży?
          A już pomijam fakt, że wstydziłabym się oddać książkę po mojej córce, która najzwyczajniej w świecie bardziej niż inni niszczy książki (pewnie w takim przypadku czy w przypadku zgubienia książki rodzic i ta zapłaci:/)
          • x.i.007 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:41
            To jak to będzie działało? W szkole będzie zestaw przechodni?

            To całkiem dobry pomysł-duża oszczędność. A w tym że trzeba zapłacić za zniszczoną książkę też nie ma nic dziwnego.
            • mamma_2012 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:52
              Przedstawiono to właśnie tak, ze bedą zestawy przechodnie. Nie wiem czy bedą wręczane dzieciom na cały rok jeden na dziecko czy tez przydzielane rotacyjnie, żeby sie równomiernie niszczyły.

              Niestety małe dzieci maja tendencje do niszczenia książek, a to rysunek, a to nierówno wpakowana do plecaka, a to sie soczek rozleje i po roku książka często wyglada mało estetycznie, wiec pewnie połowa będzie musiała płacić i niewiele sie zmieniwink
          • daga_j Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 13:00
            Ja się "cieszę", że mój syn idzie do I klasy bo dostanie nową książkę, jeśli to faktycznie wejdzie w życie, ale kolejne dzieciaki, za rok dostaną używane, ciekawe do jakiego stanu nie trzeba będzie ponosić kosztów? Obłożę książkę starannie i będę raczej pilnowała by syn nie zaginał, nie mazgrał na marginesach, raczej się uda, my z tych dbających o książki.
            Tak teraz pomyślałam, co do treści merytorycznej, że do I klasy czy w ogóle do klasy III jakiekolwiek to będzie wydanie powinno być dość dobre, naprawdę mają oni prosty program, więcej nauczyciel może na tablicy po swojemu wytłumaczyć, czy za pomocą obrazków, zabawy na dywaniku, akcesoriów, tak, że czytanie i dodawanie, i te podstawowe treści z klas I-III powinny dzieci poznać niezależnie od podręcznika.
            Gorzej jest potem od IV klasy, naprawdę z niektórych podręczników córki nie jestem zadowolona, a tu już treści jest więcej (mogłoby być!) i wydaje mi się, że za dużo wydawnictw dostało te zgody na publikacje. W angielskim na przykład w podręczniku prawie nie ma czytanek, tylko króciutki dialog, nowe słówka i zadania (nie ma zbytnio tabelki z zasadami gramatycznymi, takich podstawowych informacji), a w ćwiczeniach zadania - czyli piszą i po podręczniku i po ćwiczeniówce, tak, że nawet podręcznika nie sprzedam za rok komuś. Beznadzieja.
        • ewa_mama_jasia Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:39
          Skądś te pieniądze rząd będzie musiał znaleźć, jak myślisz, co obetnie?
          > Inne wydatki na oświatę ? np. na przystosowanie szkół dla 6-latków ?
          > Bardzo możliwe.
          Weźmie te pieniądze, które co roku są zwracane do budzetu jako nie wypłacone na wyprawki dla mniej zarabiających i wielodzietnych. Czytałam w zeszłym roku, ze ok. 30 - 50% tych środków nie jest wypłacanych i wracają do budżetu. To dopiero był skandal.
          W klasach autorskich dobry nauczyciel poprowadzi lekcje ponad podstawę.
      • ewa_mama_jasia Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:34
        Ale 600 to przy większych dzieciach (chyba że liczysz x 2 albo 3), o podręcznikach dla starszych na razie nie ma mowy.
        Tak gwoli ścisłosci, nie każdy wyda 1000 zł na wyprawkę. Tylko ten, kogo stać.
      • mamma_2012 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:54
        Nie ma boxow po 600 złotych, nawet za książki dla gimnazjalisty plus angielski i drugi język chyba nie zapłaciłam takiej kwoty
        • incubus_0 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 13:18
          Ja zapłaciłam za komplet do I gimnazjum ponad 600 zł.
      • arwena_11 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 11:18
        A skąd wyszło ci 600 zł? W zeszłym roku kupowałam w wydawnictwach książki dla 1 klasy. Pakiet kosztował 194 zł i to dlatego, że późno się tym zajęliśmy. Kupując dwa miesiące wcześniej czyli gdzieś marzec - kwiecień kosztowałby ok 180 zł. Do tego angielski ok 60 zł - zakupowany też w wydawnictwie i religia. Całość ok 300 zł.
      • mamma_2012 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 11:24
        Wydawnictwa sobie z tym pięknie poradzą, podnosząc ceny książek dla niepierwszakow, wkrecajac nauczycieli w książeczki pomocowe.
        Na zebraniu uslyszysz, ze klasa nie radzi sobie z tym, tym i tamtym, bo w obowiązującym podręczniku jest tego za mało, dlatego pani chciałaby zakupić dla całej klasy dodatkowe cwiczenia w promocyjnej cenie 59,99. W wielu miejscach (większości miejsc) to przejdzie, na czym jak na czym, ale na edukacji rodzice nie sa skłonni oszczędzać i rynek to wie.
    • solaris31 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:36
      mnie się sama idea podoba, bo to, co się dzieje na rynku podręczników, rzeczywiście woła o pomstę do nieba.

      mam jednak problem z wykonaniem tejże idei, jako osoba pracująca od prawie 2o lat w oświacie doskonale wiem, że co nagle, to po diable. zmiana musi być przygotowana, rzeczowa, i merytoryczna. a tak, mamy póki co przedwyborczą wydmuszkę - wiele słów, mało treści, i pani ministra, która się zna na edukacji, bo jej córki chodzą do szkoły.

      no, to ja jestem bankierem, lekarzem , urzędnikiem - no jeszcze kilka zawodów by się znalazło confused

      jak chodzi o treści podręcznika - moja starsza korzystała z ogłupiających nieco boxów, ale przez głowę mi nie przeleciało sprawdzać, ile w ksiązce jest dziewczynek a ile chłopców wink
      • afro.ninja Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:59
        Dla mnie te boxy sa jednym, wielkim zrodlem dochodow dla wielu firm. Wypowiedzi wydawnictw, ktore byly przeciw podrecznikowi, co jest calkowicie naturalne, nie byly dla mnie za grosz przekonujace.
        Kiedys byla jedna ksiazka, kilka zeszytow (pisze tu o 1-3) i mamy wyksztalcone społeczeństwo, az do przesady. wink
        Po co dziecku takie boxy, taki jest teraz trend w szkolnictwie np. w Europie?

        • noemi23 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 14:25
          afro.ninja napisała:

          > Dla mnie te boxy sa jednym, wielkim zrodlem dochodow dla wielu firm. Wypowiedzi
          > wydawnictw, ktore byly przeciw podrecznikowi, co jest calkowicie naturalne, ni
          > e byly dla mnie za grosz przekonujace.
          > Kiedys byla jedna ksiazka, kilka zeszytow (pisze tu o 1-3) i mamy wyksztalcone
          > społeczeństwo, az do przesady. wink
          > Po co dziecku takie boxy, taki jest teraz trend w szkolnictwie np. w Europie?
          >

          Ok tak było, ale nudne to było. Ja uważam, że jeszcze dziecko w swoim życiu dosyć się na siedzi z nosem w książce i robiąc notatki w zeszytach. Kiedyś też nie było ubranek dla dzieci z postaciami bajkowymi czy zabawnymi nadrukami, tylko wszystko szarobure, jak trafiły się śpiochy z kaczuszką to już był zachwyt, przykłady można mnożyć smile I co chciałabyś wrócić do tych czasów? Bo ja nie tongue_out
          • afro.ninja Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 20.03.14, 18:40
            noemi23 napisała:

            >
            > Ok tak było, ale nudne to było. Ja uważam, że jeszcze dziecko w swoim życiu dos
            > yć się na siedzi z nosem w książce i robiąc notatki w zeszytach. Kiedyś też nie
            > było ubranek dla dzieci z postaciami bajkowymi czy zabawnymi nadrukami, tylko
            > wszystko szarobure, jak trafiły się śpiochy z kaczuszką to już był zachwyt, prz
            > ykłady można mnożyć smile I co chciałabyś wrócić do tych czasów? Bo ja nie tongue_out

            Mimo jednej ksiazki i kilku zeszytow, dziecinstwo mialam bardzo kolorowe. dla mnie takie wyklejanki, kolorowanki, to mozna i w domu robic, wiele wspolnego ze szkola to nie ma. Jeden podrecznik, kilka zeszytow w zupelnosci wystarczy na te kilka lat nauki. Po to sa zajecia plastyczne, by dziecko bylo kreatywne, a nie wyklejalo co miesiac inny zeszyt.
            Ogladalam ksiazki do pierwszej i drugiej klasy szkoly podstawowej, moim zdaniem sa przeladowane rysunkami.
    • x.i.007 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 10:49
      W założeniu idea bardzo dobra, mam tylko zastrzeżenia co do tempa, które niestety wskazuje na szybkie wędzenie kiełbasy wyborczej.

      A z tym brakiem przetargu to niemożliwe, takie zamówienie podpada chyba pod prawo zamówień publicznych? Chyba że kwota zamówienia to 1 zl, a fundacja zarobi na szkoleniach itp. A to już by był grubszy przekręt..
      • mamma_2012 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 11:13
        No wiec wlasnie to mnie tak wkurzyło, ze wydaje sie gruba kasę (i przy okazji stwarza sie tajemniczej grupie ludzi okazje do zarabiania o niebo większych pieniędzy) zupelnie bez przetargu według widzimisie kilku osob, dla mnie jest to zupełnie niedorzeczna sytuacja i wlasnie dlatego założyłam ten wątek.
        Nie tylko nie zadbano o finanse, ale nawet o wybranie w jasny sposob najlepszych ludzi.
        Jedna z druga pani z MEN podjęły sobie decyzje i pozamiatane.
        A skład i wynagrodzenia zespołu piszącego pod kierownictwem pani Lorek pozostaje tajemnica, ciekawe ile w nim krewnych i znajomych królika konczacych pedagogike w filii Wyzszej Szkoly Marketingu, Zarzadzania, Turystyki i Pedagogiki w Pcimiu Mniejszym czy wogóle kompetencjach pedagogicznych obecnej Ministry.
    • szara_w Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 11:01
      Wszystko ładnie pięknie...
      Tylko wydawnictwa, które nie zarobią na pierwszakach, gdzieś sobie to odbić muszą. Może na II i III klasach? Za pakiet zapłacimy o 30% albo i 50% więcej i biznes sie kręci... Pierwszaki z książką za darmo, a my, w drugiej klasie z większym wydatkiem niz do tej pory... Ale hasło populistyczne jest: podręcznik za darmo, och jaki kochany, dobry rząd...
      Może lepiej wymyśleć coś (nie wiem co, ale fachowcem nie jestem), żeby po prostu ceny podręczników spadły, zeby wydawnictwa nie robiłyz nami co chcą, żeby rodzeństwo po sobie dziedziczyło, żeby dofibnansowywać najbiedniejszym? To by było rozwiązanie, a nie dureński podręcznik dla pierwszoklasisty pisany na szybko i na kolanie... kosztem starszych roczników.
      • mamma_2012 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 11:16
        Tyle, ze najbiedniejsi mieli dofinansowanie do podręczników od zawsze, mozna bylo zwyczajnie podnieść próg do jakiego przysługuje dofinansowanie, wydawnictwom postawić warunek, ze wpisywane na listę beda podręczniki, ktore kosztują nie wiecej niż... i tyle.
        Ewentualnie jakas ulga podatkowa za zakup podręczników i po sprawie.
        • szara_w Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 11:37
          zwyczajnie podnieść próg do jakiego przysługuje dofinansowanie, wydawnictwom
          > postawić warunek, ze wpisywane na listę beda podręczniki, ktore kosztują nie w
          > iecej niż... i tyle.
          > Ewentualnie jakas ulga podatkowa za zakup podręczników i po sprawie.

          oo, właśnie takie rozwiazania - o wiele logiczniej moim zdaniem
    • ga-ti Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 12:54
      Moja córka będzie tym eksperymentalnym rokiem darmowego podręcznika. I trochę się boję. Zwłaszcza tego, że powstanie naprędce, że to na córce będą testować, poprawiać, uzupełniać...

      A można było odgórnie nakazać wydawnictwom, by w boksach były książki-podręczniki, takie, w których się nie pisze po prostu. Syn ma na każdy miesiąc książkę i ćwiczenia i w każdej piszą, kolorują, wklejają, po co? Jedna z tych dwóch mogłaby być 'niezapisywalna', można by ją odsprzedać, oddać, tak jak to było praktykowane kiedyś.
      • nullik Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 13:33
        Moje dziecko tez zaczyna pierwszą klasę po wakacjach. Mam te same obawy, co Ty ga-ti.
        Podręcznik przygotowany na prędce, byle jak. Nie przejrzany, nie przetestowany przez nauczycieli. Tak jak tutaj ktoś napisał, co z tego, że podręcznik darmowy... Żeby dziecko czegoś się nauczyło, będzie trzeba dokupić mnóstwo dodatkowych ćwiczeń, ksiązek...
        Przez takie akcje ta przepaść programowa, jaka w tej chwili jest między 3 a 4 klasą podstawówki jeszcze bardziej się pogłębi.
        • niktmadry Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 13:42
          Tak jak tutaj ktoś napisał, co z tego, że podręcznik darmowy
          > ... Żeby dziecko czegoś się nauczyło, będzie trzeba dokupić mnóstwo dodatkowych
          > ćwiczeń, ksiązek...

          Albo zakupić dodatkowy zeszyt, ołówek, zapisać do biblioteki i mieć mnóstwo czasu by pracować z dzieckiem niestety często kosztem czasu na zabawę.
          • noemi23 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 14:07
            No dobra, jeden podręcznik do nauki czytania, ew. liczenia, a gdzie miejsce na rysowanie, wycinanie, wyklejanie itp. którą to rolę pełnią ćwiczenia ? Przecież w klasach od 1-3 to jest najprzyjemniejszy dla dziecka sposób nauki, zamiast siedzieć z nosem w książce. Nie wyobrażam sobie dziecka w nauczaniu początkowym bez tych czynności, bo przecież wiadomo, że dzieciom taka forma nauki najbardziej odpowiada, tym bardziej , że tyle trąbią, że pierwsze lata w szkole dziecko ma się uczyć poprzez zabawę. A co jest lepszą zabawą przy ławce jak nie właśnie wycinanie, naklejanie, rysowanie, itp.Wszystkie dzieciaki w wieku od lat 3 jakie znam uwielbiają książeczki, w których można robić takie rzeczy, mój 3,5 letni bratanek potrafi godzinę siedzieć przy takiej książeczce smile
            • ga-ti Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 14:18
              Hm, pewnie będzie tak, jak ktoś napisał wyżej, to albo inne wydawnictwo wyda przeróżne ćwiczenia, dodatkowe, wspomagające, do pisania, liczenia, wycinania... a nauczyciel będzie rekomendował, by kupić, no i kupimy. Ewentualnie nauczyciel będzie kserował. Albo całkiem legalnie do darmowego podręcznika zostanie wydany obowiązkowy do zakupu pakiet ćwiczeń.
            • lily-evans01 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 16:43
              Z moich czasów pamiętam, że rysowało się u wycinało głównie w bloku rysunkowym i zeszycie papierów kolorowych. Pisało się w liniale w prawdziwych zeszytach.
              Nie byłam przez to mniej sprawna manualnie czy plastycznie niż obecne dzieci - ten nadmiar ćwiczeń to czasami pójście na łatwiznę.
              U mojego dziecka zeszyciki 16-kartkowe w I klasie nawet nie zostały zapełnione.
              • zofijkamyjka Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 20.03.14, 21:12
                za moich czasów nie było ćwiczeń za to było duzo wiecej prac plastycznych. Te ćwiczenia to są same gotowce do wypełniania, które nie rozwijaja żadnych zdolności twórczych i inwencji
                • lily-evans01 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 20.03.14, 21:27
                  A najbardziej irytujący i bezsensowny element to gotowe nalepki do wklejania w ćwiczenia - całkiem jak dla przedszkolaków. Bo o ile w kartach pracy przedszkolnej to jest może przydatne (np. pozwala to sprawdzić, jak rozwija się umiejętność kategoryzowania albo dopasowania szczegółu do całości) - o tyle uczniów to po prostu infantylizuje. Nie wierzę, że dzieci nie są w stanie np. wpisać odpowiedniego wyrazu, złożonego ze znanych im liter albo dorysować brakującego elementu.
                  Te wszystkie kolorki, ozdóbki (ozdupki, jak to pisała śp. Chmielewska wink ) nawalone na każdej stronie tylko rozpraszają i przeszkadzają, zamiast uczyć czegoś. Nie zapomnę, jak np. w Elementarzu XXI wieku te wszystkie rysuneczki wchodziły na tekst, córka zamiast czytać zagapiała się w te rysunki po prostu.
    • moofka Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 16:44
      bardzo dobry pomysl
      a babka gada sensownie
      te wszystkie boxy sa potrzebne tylko po to, zeby kase nabijac
      dziecko nie potrzebuje boxa tylko elementarza kredek i plasteliny
      moje dziecko w zerowce prowadzi nauczyciel dyplomowany z wieloletnim stazem
      dzieci umieja czytac liczyc i wykonuja piekne prace
      do zerowki nie kupilam ani jednej ksiazki, bo pani powiedziala ze nie ma takiej potrzeby i prowadzi grupe bez podrecznika
      kupilam zeszyt do szlaczkow za 50 gr
      • lily-evans01 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 19:34
        O tym samym piszę powyżej.
        To jest metoda uczenia rodem z moich czasów szkolnych, sprawdziła się tak samo dobrze, jak i ta z boxami, a jest bardziej oszczędna. I pozwala biedniejszym rodzinom nie rujnować się na wyprawkę.
        Przykładowo - wyprawka mojego dziecka po rabatach: box 163 zł, religia 16 zł, niemiecki 95 zł, dobrze, że z angielskiego w tym roku pani ma własne karty pracy, płyty itp. Za rok do tego typu kwoty dojdzie druga stówka za angielski.
        Wolałabym kupić za to dziecku zdecydowanie coś innego - wszystkie te rzeczy powinny zmieścić się w 1 stówce, a nie 3.
        No i wreszcie, kiedyś, jak nauczyciel chciał z dzieciakami wyciąć np. bałwanki, to musiał zrobić szablony, odrysować na kartkach i rozdać klasie. W tej chwili nie chce mu się tego robić, ma to w ćwiczeniach, a ja płacę głównie za to, że ktoś otwiera box i jeeeedzie.
        • iwles Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 20:24
          Ciekawa jestem, czy rownie entuzjastycznie podejdziesz do tematu, gdy okaze sie, ze te wszystkie szablony balwankow, zajaczkow itd to ty w domu bedziesz musiala przygotowac, jako rodzic.
          Albo co miesiac bedzie skladka po 20-30 zl na ksero kart pracy dla dzieci.
          A i gimnastyka korekcyjna bedzie sie cieszyc wiekszym powodzeniem, jesli faktycznie caly material ma sie znalezc w jednym woluminie.
          Ciesze sie, ze moje dziecko pierwsza klase ma juz za soba i dane mu bylo uczyc sie z kolorowych cienkich ksiazek.
          • ewa_mama_jasia Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 19.03.14, 21:19
            > Ciekawa jestem, czy rownie entuzjastycznie podejdziesz do tematu, gdy okaze sie
            > , ze te wszystkie szablony balwankow, zajaczkow itd to ty w domu bedziesz musia
            > la przygotowac, jako rodzic.

            A dlaczego rodzic ma przygotowywać pomoce na zajęcia? Od tego chyba jest nauczyciel, który - o zgrozo! - będzie musiał wyjść za jedyny znany mu podręcznik i samodzielnie przygotować materiały dla dzieci.
            Nie mam nic do nauczycieli, ale skończą się sytuacje, nawet tu chyba opisywane, jak to zmienił się dwukrotnie nauczyciel i dwukrotnie w ciągu roku rodzice musieli kupować nowe książki, bo nowy nauczyciel pracował z zupełnie innym podręcznikiem.
            A literki można ćwiczyć nie tylko w ćwiczeniach, ale pisząc np. opowiadania, bajki, pamiętnik. I grafomotorykę rozwinie, i wyobraźnię poćwiczy.

            > Ciesze sie, ze moje dziecko pierwsza klase ma juz za soba i dane mu bylo uczyc
            > sie z kolorowych cienkich ksiazek.

            Piętnastu. Mniej więcej z tylu książek i zeszytów uczył się mój syn w I klasie. Jednocześnie. Same książki i zeszyty ważyły 2 kg.
            I przynajmniej w dobie mobilności edukacyjnej dziecko zmieniając szkołę nie będzie musiało zmieniać również podręcznika, bo w innej szkole inny obowiązuje.

            > A i gimnastyka korekcyjna bedzie sie cieszyc wiekszym powodzeniem, jesli faktyc
            > znie caly material ma sie znalezc w jednym woluminie.

            Woluminów ma być chyba 5. A gimnastyka korekcyjna niech będzie. Przyda się na przyszłość, żeby wzmocnić kręgosłup zanim dziecko dostanie w IV klasie 7 czy 10 kg na plecy. Bo do każdego przedmiotu piękny, kolorowy, na kredowym papierze podręcznik, ćwiczenia i zeszyt. A dzieci takie wyuczone wychodzą z tej przyrody że szukają Karpacza nad morzem.
            Kiedyś do geografii wystarczył podręcznik, zeszyt i mapki konturowe. I człowiek był bardziej wyuczony niż dzieci dziś.
            • lily-evans01 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 20.03.14, 18:36
              Mamo Jasia, wszystko święta prawda.
              A teraz zastrzelę - nasz box składa się z ponad 20 książeczek wink.
          • lily-evans01 Re: Podręcznik dla pierwszoklasistów... 20.03.14, 18:33
            Moja mama była przez wiele lat wychowawczynią świetlicy i trochę też nauczycielką naucz. początkowego.
            Zrobiła w życiu pierdylion tych szablonów, nawet ostatnio trochę znalazła jeszcze w domu - i zaniosłam je m.in. naszej nauczycielce. Oprócz pracy matka miała normalne obowiązki domowe i jakoś nadążała, po prostu to była część pracy. Absolwenci pedagogiki potrafili wycinać, robić przestrzenne makiety, umuzykalniać dzieci grając na instrumencie SAMODZIELNIE, bez płyt CD itp. itd.
            Co do wielkiego podręcznika - ja z czasów szkoły pamiętam elementarz, ćwiczenia grubości 2 cienkich książeczek, nie więcej niż 2 cieniutkie zeszyty - w kratkę i w linię. Przykładowo, moje dziecko pójdzie jutro z 3 cienkimi książkami z boxu, ćwiczeniami z niemieckiego, flażoletem i teczką z rysunkami. Objętość porównywalna.
            Aha, a te materiały plastyczne oczywiście były cały czas w szkole - nauczycielka brała blok i rozdzielała kartki, stawiała wspólne farby itp. Nasza na szczęście też tak robi obecnie, kupiła wszystko i wydziela, nic nie trzeba nosić. Znowu na to samo wychodzi.
            W klasach I-III nie byłam w żaden sposób przeciążona.
            Jazda się zrobiła, jak weszły podręczniki do przedmiotów, ale to samo jest i teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka