Dodaj do ulubionych

Do psiar - kastracja

28.03.14, 12:03
Mój pies miał dziś zdjęte szwy po zabiegu kastracji. Wszystko ładnie się wygoiło. Pan doktor zlecił zdjęcie kołnierza jutro, ja jednak trochę się obawiam, pies jest bardzo żywiołowy (młody labrador) może poczekać jeszcze parę dni? Ja wiem, że pies w kołnierzu się męczy, ale chyba lepiej, żeby troszkę jeszcze pocierpiał niż potem jechał znów na szycie. Ile dni Wasze psy nosiły kołnierz i czy przemywałyście czymś ranę?
Obserwuj wątek
    • shih-mo Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 12:45
      Moje psy nie nosiły kołnierza. Nie potrafiły się odnaleźć z tym czymś na karku. Po prostu pilnowałam bardzo i wszystko wygoiło się pięknie. Rany też niczym nie przemywałam.
    • nevada_r Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 12:54
      Ściągnij kołnierz. Rany też nie trzeba niczym przemywać, jeżeli weterynarz stwierdził, że jest ok.
      • oteczka Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 12:58
        Ani minuty ,a pies bardzo żywiołowy bo husky ,oprócz tego pokrojony brzuch wzdłuż i wszerz ,drugie jądro było pod żebrami,szwy rozpuszczalne ,takiego psa nie upilnuje się wet nie kazał absolutnie nic robić zerkać tylko czy nic się z rany nie sączy.
    • yotsukaido Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 14:36
      Mój labrador był kastrowany w wieku 7 lat, zdecydowaliśmy się na zabieg ze względów zdrowotnych i odbył się przy okazji usuwania kamienia z pęcherza. Nosił kołnierz, nazywany przez nas abażuremsmile ale nie pamiętam jak długo. Miał zresztą kilka różnych wypadków i kilka razy dostawał kołnierz od weta, ale raczej na niewiele się to zdało - jeden rozwalił już przy wyjściu z kliniki podczas wsiadania do auta. W naszym przypadku sprawdza się metoda, że pies nie jest cały czas w kołnierzu - przebywa z nami właściwie cały dzień, razem chodzimy do pracy i odpoczywamy i mogliśmy go przypilnować - wystarczyło zareagować, gdy próbował coś majstrować przy ranie - ze dwa razy usłyszał fe, nie wolno i wiedział, że nie jest to dozwolone. A kołnierz zakładaliśmy tylko w wypadku, gdy musiał zostać sam, żeby go nie kusiło. Przyznaję, że labradory to mocno energiczne i żywiołowe psiaki - nasz uspokoił się nieco po 4 latach, teraz w wieku 8 lat to prawdziwy aniołeczek, w porównaniu z tym jak zachowywał się, gdy był rozbrykanym szczeniakiem czy młodym psem. A cały czas ma mnóstwo energii do zabawy.
    • majenkir Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 14:46
      Moje psy w ogole nie nosily kolnierzy po roznych zabiegach, ale one raczej malo zywiolowe sa wink. Ale bardzo zywiolowe kroliki tez kolnierzy nie mialy big_grin.

      Kolnierz zabezpiecza przed lizaniem rany, wystarczy miec oko na psa (tez mi sie zdaje ze noszenie tego ustrojstwa to katorga tongue_out)
    • arkanna Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 15:10
      nie mial zadnego. 2 letni Onek po kilku dniach od zabiegu przeskoczyl plotek. Myslalam ze zejde na zawal ale bylo ok.
    • elle.hivernale Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 15:34
      Wet chyba bierze pod uwagę wiek i ma rozeznanie rasę, więc nie obawiałabym się. Ale jak masz spać spokojnie, to kup mu kubraczek pooperacyjny.
      • nevada_r Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 20:28
        Bez przesady, kastracja u zdrowego psa to bardzo drobny zabieg, z reguły nawet kołnierz nie jest potrzebny.
    • boo-boo Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 15:43
      Mój nie nosił, niczym nie przemywaliśmy- wylizywał.
    • cherry.coke Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 15:46
      Moj operacji w ogole nie zauwazyl i nie dobieral sie.
      Ale mozesz mu kupic kolnierz nadmuchiwany, wyglada jak male kolo ratunkowe wokol szyi - nie siegnie do lizania, ale nie bedzie sie zaczepial o drzwi i sciany i moze na nim spac jak na poduszce.
    • thea19 Re: Do psiar - kastracja 28.03.14, 21:00
      moja suczka nosila kubraczek ze 2 dni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka