Dodaj do ulubionych

brak zgody na studia

04.04.14, 12:57
Rodzice odmawiają chłopakowi- tegorocznemu maturzyście zgody na studiowanie.
Czy w ogóle mogą?
Rodzice mają obowiązek utrzymywać uczące się dziecko do 26 roku życia.
Na ten argument twierdzą, że nie odmawiają mu wiktu i opierunku, ale na studia wymagające wyjazdu do innego miasta i utrzymania się tam ich po prostu nie stać. Koniec i kropka.
Chłopak uczy się podobno nieźle, nie jest wybitny, ale dobry i perspektywy na studia ma.
Miałoby być to budownictwo.
Rodzice podobno kategorycznie się nie zgadzają.
W budowlance może robić na miejscu, ewentualnie w pobliskich miasteczkach, nie trzeba do tego studiów, i tak ich nie skończy itd.

Chłopak w wakacje pracował, ale... w gospodarstwie rodziców, co było traktowane bardziej jako pomoc i dostawał jakieś tam drobne kwoty, za które coś tam sobie kupował, opłacał dojazdy do szkoły itd, coś tam podobno odłożył, ale to starczy na sam początek, a co dalej?
Zdaje sobie sprawę, że utrzymanie w dużym mieście (Gdańsk) kosztuje.
Nie wiadomo czy może liczyć na stypendium.
Ciekawi mnie jakie drogi mu pozostają: sądowe ustalenie alimentów?

Problem nie dotyczy bezpośrednio mnie, zasłyszany.




"Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich."
Obserwuj wątek
    • anemonek1 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:01
      Jest jeszcze opcja studiów zaocznych. Rodzice dają wikt i opierunek, on idzie do pracy i opłaca sobie z pensji studia zaoczne.
    • naplaze Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:02
      > W budowlance może robić na miejscu, ewentualnie w pobliskich miasteczkach, nie
      > trzeba do tego studiów, i tak ich nie skończy itd.

      Rodzice ciężko ograniczeni; albo znaleźć kogoś, to ich przekona, albo podać do sądu o alimenty.
      • arwena_11 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:06
        Ale jak nie mają to z czego dadzą? dostanie max pewnie 700-1000i myślisz że się utrzyma?

        Wystąpić powinien o akademik i stypendium socjalne, uczyć się i dostać po semestrze naukowe. W weekendy zamiast imprezować popracować w macdonaldzie.
        • naplaze Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:14
          Bez względu na stan materialny rodziców problemem jest ich świadomość, nie pieniądze. Jeśli oni nie widzą różnicy między "pracą w budowlance" do której "nie potrzeba studiów" a pracą inżyniera budownictwa, to naprawdę, kasa jest drugorzędna.

          Jeśli są biedni - chłopak ma szanse na stypendium socjalne, ale żeby je uzyskać - musi przynieść do dziekanatu zaświadczenie o zarobkach rodziców, a żeby je uzyskać - musi je dostać od rodziców, a wobec ich niechęci będzie mu trudno, nawet, jeśli ma podstawy do otrzymywania wsparcia z uczelni.
          • naplaze Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:18
            Aha, ok - doczytałam, że rodziców ewidentnie nie stać na utrzymywanie syna poza domem, ale w takim razie należy mu się 1) akademiec 2) stypa socjalna 3) doraźnie - pomoc celowa z uczelni. Żeby jednak uzyskać którekolwiek z tych świadczeń potrzebuje współpracujących rodziców.
          • arwena_11 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:19
            A nie może sam wystąpić do US np o ostatni pit? Bo chyba na jakiejś podstawie muszą być te zaświadczenia o zarobkach wystawiane? Rodzic sam z siebie nie może napisać mam 0. Musi to udowodnić. Może przez MOPS czy tam GOPS?
            • cosmetic.wipes Re: brak zgody na studia 04.04.14, 15:24
              Jak rodzice rolnicy, to se może występować o PIT do śmierci.
              • ciociacesia nie mozna ot tak sobie wystapic o czyjs pit 04.04.14, 15:33
                nawet jesli to sa twoi rodzice. muszisz miec ich zgode, albo kwitek z sądu. jesli erodzice rolnicy, bierze sie zaswiadczenie z gminy o zarobkach wyliczane ryczałtem na podstawie posiadanych gruntów i ich klasy
                • cosmetic.wipes Re: nie mozna ot tak sobie wystapic o czyjs pit 04.04.14, 16:16
                  zarobkach wyliczane ryc
                  > załtem na podstawie posiadanych gruntów i ich klasy

                  Nie na podstawie posiadanych hektarów, tylko przeliczeniowych.
      • attiya Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:50
        oj tak, od razu ograniczeni uncertain może ich faktycznie nie stać co miesiąc dawać chłopakowi 2 tysięcy zł
        nie każdy ma rodziców milionerów
        a alimentów faktycznie otrzyma z 500 zł, bo więcej to na pewno nie
      • sueellen Re: brak zgody na studia 05.04.14, 00:46
        no ograniczeni... finansowo

        Na ten argument twierdzą, że nie odmawiają mu wiktu i opierunku, ale na studia wymagające wyjazdu do innego miasta i utrzymania się tam ich po prostu nie stać. Koniec i kropka.
    • liliawodna222 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:03
      Rodzice tego młodzieńca chyba nie zdają sobie sprawy ze swoich obowiązków wobec niego...
      • kk345 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 21:15
        A z jakiego paragrafu wynika obowiązek utrzymania dziecka w innym, niz miejsce zamieszkania, miejscu i opłacenie mu studiów?
        • derena33 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 21:18
          Z zadnego paragrafu, ale moze z milosci?
          • edelstein Re: brak zgody na studia 04.04.14, 22:58

            Gdyby tylko miloscia dalo sie utrzymac dziecko byloby supertongue_out
          • kk345 Re: brak zgody na studia 05.04.14, 00:08
            Znaczy- bez studiow rodzice nie kochają?
            • a1ma Re: brak zgody na studia 05.04.14, 00:12
              Jak kochają, to muszą płacić.
    • 3eneduerabe Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:04
      Pewnie alimenty tak ale skoro ich nie stac to napewno ich nie stac. Czyli z pustego i salomon nie naleje. Nie szarpałabym sie z biednymi rodzicami. Tylko wyjechala do sezonowej pracy na wakacje, za granice i "łapałabym" tam każdą pracę. Oszczedzała na studia w polsce czy jakies zagraniczne doskonalace kursy, uczylabym sie jezyka.
    • niktmadry Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:07
      Straszne podejście. Moich rodziców tez nie było stać na moje studia. Żeby im pomóc poszłam do pracy od razu po maturze. W głowie mi się nie mieści, że można normalnych, kochających rodziców pozwać o alimenty.
    • swiecaca Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:08
      współczuję chłopakowi, ale nie podałabym rodziców do sądu. jak zdeterminowany to da radę. studia zaoczne - jeśli na tym kierunku jest taka możliwość + praca, lub studia dziennie i stypendia/akademik + dorabianie. ew. może rok przed studiami popracować i zebrać kasę na początek. czytałam też coś o fundacji która pomaga studentom z biednym rodzin na 1 roku ale niestety nie pamiętam nazwy.
    • chipsi Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:09
      > W budowlance może robić na miejscu, ewentualnie w pobliskich miasteczkach, nie
      > trzeba do tego studiów, i tak ich nie skończy itd.

      No tak, taszczenie cegieł czy liczenie konstrukcji to to samo big_grin
      Chociaż fakt, to pierwsze bywa lepiej płatne...
      • mx3_sp Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:11
        własnie dla takich jak on są studia zaoczne. Jeśli nie mają to nie. Skoro dorosły jest to do pracy i na studia. Fakt ze stypendium coś tam się uciągnie, ale nie przeżyje.
    • gauad Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:11
      A rodzice są niezamożni i dlatego odmówili finansowania?
      Bo to już nie czasy, gdzie za kilka stówek ze stypendium i wałówkę z domu dało się utrzymac na studiach. Teraz nawet bezpłatne studia sa drogie.
      Jeśli uczciwie rodzice powiedzieli - synu nie stać nas żeby cię na studiach utrzymywać, to ponegocjowalabym żeby dali ile mogą plus czasem jedzenie a resztę sobie dorobi sam. Bardzo wielu studentow obecnie pracuje. Niedługo wakacje- więc może zarobić za granicą tyle, by mu na kilka miesięcy studiowania wystarczyło. Albo studiowac zaocznie.
      Bo jeśli synowi chodzi o to, żeby sobie "młodośc przedłużyć" a nie tyrać od razy- a planu na życie wielkiego nie ma to też się rodzicom trudno dziwić, jesli widzą o co chodzi.
      Natomiast jesli będzie się uczył- to owszem, może się o alimenty sądownie starać. Pytanie ile zarabiaja ci rodzice, alimenty mogą nie pokryć kosztów nauki..
      • gauad Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:23
        Teraz młodziani są różni.
        Syn znajomych dostal się na studia, brał od nich kasę 4 miesiące, mimo, że pochodził na uczelnię tylko kilka tygodni i mu się znudziło.. Rok później stwierdził że znowu chce iśc na studia, jeszcze go nie przyjęli a już rzucil pracę w ktorej mógł mieć etat, stwierdził że będzie studiować na odpłatnych ale nie będzie w trakcie pracował bo musi miec czas na naukę,
        i ciężko się się obraził że rodzice nie wylożyli mu kasy na I semestr (a oni wtedy ledwo przędli)..

        nie wiem skąd się ta współczesna młodziez wzięla. masakra jakaś.
    • slonko1335 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:12
      Na ten argument twierdzą, że nie odmawiają mu wiktu i opierunku, ale na studia
      > wymagające wyjazdu do innego miasta i utrzymania się tam ich po prostu nie stać
      > . Koniec i kropka.

      no jak nie stać to nie stać. Koniec kropka. Z takiego powodu ma ich po sądach ciągać? w d..się niektórym poprzewracało...a jakby sobie wymyślił cambridge to też powinni sfinansować bo tak?

      Nich młodzian pójdzie do pracy i zarobi na zaoczne.
      • mx3_sp Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:18
        Rodzice pewnie małorolni chłopi bez wykształcenia i pieniędzy skoro takie mają podejście. Chłopak z drzewa się nie urwał przez 18 lat widział jaka jest sytuacja.
        • yvona73pol Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:28
          Pytanie, czy ich faktycznie nie stac, czy tak powiedzieli, zeby uzasadnic "odmowe" studiowania.
          Bo jesli faktycznie nie stac, a nie ze im nie w smak studiowanie syna (ze niby mu sie w de poprzewracalo - niektorzy tak myslec) to dlaczego nie zachecili go, zeby poszukal w zwiazku z tym jakiejs alternatywy, czy ze zaocznie, czy dorabiac w weekendy, czy cokolwiek. Jakas burza mozgu. Jakikolwiek znak, ze wspieraja - nawet jesli nie finansowo, to tak ogolnie.
      • niecierpek_25 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:29
        Ale on sobie niczego dziwnego nie wymyślił moim zdaniem.
        Studia w najbliższym miejsca zamieszkania, mieście akademickim.

        Rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko, a dziecko owo ma chyba prawo kontynuować naukę i nie jest to jakąś fanaberią...

        I jak napisałam niżej to nie jest to uboga rodzina, a spore gospodarstwo, zatrudniające pracowników.
        • slonko1335 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:34
          Ja się odnoszę do pierwszego postu w którym napisałaś, że rodziców nie stać, no jak nie stać to nie stać co poradzisz, nie każdego stac na wykształcenie. Jeśli stać a nie chcą żeby studiował po prostu to zmienia jednak postać rzeczy.
        • aka10 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 21:37
          Rodzice nie moga dziecku zabronic sie uczyc. Gdybym byla na miejscu tego syna, to bym poszukala pracy i na poczatek zaczela studiowac zaocznie.
    • volta2 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:22
      a chłopak nie zdaje sobie sprawy z możliwości finansowych swoich rodziców?

      co mu da ich pozywanie, jeśli przedstawią w sądzie dokumenty o dochodach i np. stanie zdrowia?
      a jeszcze jak zadeklarują alimentację w naturze(czyli dach nad głową i opierunek, nawet bez wiktu?) - to sąd chłopca może nie wyśmieje, ale nic mu powyzej 100 zeta nie da.

      chłopak powinien rozróżnić czy rodzice nie dają bo nie chcą a mają w skarpecie zakamuflowaną kasę na jego wesele czy też nie dadzą bo nie mają.
      (gdy mają a nie dają - szukałabym zamiast sądu - jakiegoś rodzinnego autorytetu)
    • niecierpek_25 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:23
      Z tego co wiem to mają kasę.
      Oprócz gospodarstwa rolnego prowadzą gospodarstwo agroturystyczne.
      On jest ich jedynym dzieckiem aktualnie, tzn. reszta dorosłą i na swoim
      Co do wykształcenia to nie wiem, nie znam ludzi.
      Babka jest Niemką, jesli to ma znaczenie.

      Moja teoria jest taka, że nie chcą, aby syn z domu wyjeżdżał, żeby może rodzinne gospodarstwo przejął, skoro nikt inny tego nie zrobił.
      Nie wiem, ale u mnie w rodzinie była taka presja na dwóch synach wujostwa, a jeden chciał w mieście mieszkać, studiować, później został marynarzem. tzn. jakimś tam mechanikiem na statkach.

      A drugiego żona do miasteczka ciągnęła, bo nie widziało jej się w ziemi robić.
      Awantur było co nie miara.
      Wydziedziczali ich na przemian i co tam jeszcze.
      W końcu wnuki sprawiły, że się opamiętali, sprzedali ojcowiznę i pogodzili się z losem.
      • mx3_sp Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:27
        a pewnie o to chodzi o przejęcie schedy. A syn nie ma chęci pozostać na wsi? Może docelowy były spadkobiercą a w międzyczasie podjął naukę w kierunku tego rolnictwa. Wtedy wilk syty i owca cała,
        • niecierpek_25 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:31
          Ale on chce budownictwo.
          Jakby rolnictwo to pewnie nie byłoby problemu.

          A tu budownictwo, więc pewnie miasto mu się marzy, a nie krowy i świniewink
        • gauad Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:31
          Napuścic kogoś mądrego z rodziny, żeby rodziców przegadał,
          jak chłopak chce niech studiuje, pozna świat,
          a za 20 lat się zmęczy życiem w mieście i na etacie i może z chęcią wróci osiedlić się na wsi, albo gospodarstwo agro rozkręci
          Jak go siłą zatrzymają w domu i na budowę poślą - to z frustracji zacznie chlac i będa mieli alkoholika w domu a n ie pomoc od syna.
          • pamel-a1000 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:39
            znam takich, ktorzy mieli duzo pieniedzy, ale uwazali, ze na studiach nalezy sie utrzymywac samemu, dlatego dzieciakom dawali tylko symboliczne kwoty, zeby sie zycia uczyly. chlopak moze pojechac na rok do anglii, odlozy kase i wtedy na studia, na wakacje moze wracac do anglii, zeby zarobic na kolejny rok
            • sueellen Re: brak zgody na studia 05.04.14, 09:49
              Hahaha, bo w tej mitycznej Anglii zwłaszcza bez znajomosci jezyka, takie kokosy teraz są... ze hoho
          • anemonek1 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:48
            Znam taki przypadek. Smutna historia. Chłopak bardzo zdolny, błyskotliwy, do tego przystojny. Najmłodszy w rodzinie, reszta rodzeństwa ułożyła sobie życie, on został z rodzicami na gospodarce. Chciał iść na studia, ale cała rodzina łącznie z rodzeństwem, które wcześniej samodzielnie ułożyło sobie życie, zakrzyczała go i zaszczuła. W tej chwili jest nałogowym alkoholikiem, nie założył rodziny i nie ma w zasadzie żadnej przyszłości. Jego dawna wychowawczyni nie może do dziś odżałować, że tak się stało. Ktoś powinien porozmawiać z rodzicami, że mogą zmarnować życie chłopakowi. A gdyby to nic nie dało, to niech na rok jedzie za granicę, zarobi i startuje z takimi pieniędzmi jakie uda mu się zarobić. W trakcie studiów niech negocjuje sumę, jaką będzie dostawał od rodziców. A gdyby pieniądze się skończyły, on dawałby sobie radę na studiach, a rodzice nie zmienili zdania, wtedy może zwrócić się o alimenty.
          • arwena_11 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:00
            Może pogadać z miejscowym proboszczem? Jak mądry oczywiście. Na wsiach to jednak jeszcze proboszcz jest autorytetem, więc może rodzice dadzą się przekonac? Na zasadzie przypowieści o talentach?
            Jak dobrze rozegra to powinno się udać.
      • snakelilith Re: brak zgody na studia 04.04.14, 16:38
        niecierpek_25 napisał(a):

        > Z tego co wiem to mają kasę.
        > Oprócz gospodarstwa rolnego prowadzą gospodarstwo agroturystyczne.
        > On jest ich jedynym dzieckiem aktualnie, tzn. reszta dorosłą i na swoim
        > Co do wykształcenia to nie wiem, nie znam ludzi.
        > Babka jest Niemką, jesli to ma znaczenie.

        No i co z tego? Mają może kredyty, długi, czy inne tam i wyliczone wszystko na styk. Nie każdy prowadzący własny biznes, to bogacz. Mają z własnej egzystencji rezygnować, by syna wykształcić z nadzieją, że ich będzie utrzymywał, gdy oni doprowadzą się do finansowej ruiny? Dorosły człowiek z ambicjami potrafi zapracować na własne zawodowe plany. Granice są otwarte, zarobić można. A w Niemczech studenci często na siebie pracują, to do uwagi o niemieckiej babci, tam też forsa nie leży na ulicy.
    • mynia_pynia Re: brak zgody na studia 04.04.14, 13:55
      Kolezanki ojciec powiedzial ze nie da jej kasy na studia, niech sie sama zatroszczy. Kolezanka poszla na zaoczne i do pracy. Relacje z ojcem po latach tylko poprawne, bez emocji. Kolezanka mocno to przezyla, bo z zamoznej rodziny pochodzi i taki numer jej tatus wycial.
      • daleko_o_d_szosy Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:18
        Ja nie dostawałam kasy i jakoś studia w wielkim mieście skończyłam. No, ale ja z pokolenia, co nie miało w doooopie przewrócone i nie rosło w przekonaniu, że wszystko nam się należy. Jakby mnie dziecko podało o alimenty, to owszem alimenty by może dostało, ale spadek po mnie zobaczyłoby jak świnia niebo. Inna sprawa, że ja bym studia sfinansowała
        • pederastwa Re: brak zgody na studia 04.04.14, 20:52
          To ja faktycznie z innego pokolenia. I moi rodzice na szczęście też. Nie uważali chęci skończenia studiów za fanaberię.
        • jolunia01 Re: brak zgody na studia 05.04.14, 12:54
          daleko_o_d_szosy napisała:

          > ... Jakby mnie dziecko podało o alimenty, to owszem alimen
          > ty by może dostało, ale spadek po mnie zobaczyłoby jak świnia niebo.

          Chciałabym zobaczyć taki testament, w którym wydziedziczasz dziecko podając jako powód to, że poszło na studia. I sąd, który by musiał rozstrzygnąć sprawę dziedziczenia po tobie.
          • a1ma Re: brak zgody na studia 05.04.14, 13:09
            jolunia01 napisała:

            > daleko_o_d_szosy napisała:
            >
            > > ... Jakby mnie dziecko podało o alimenty, to owszem alimen
            > > ty by może dostało, ale spadek po mnie zobaczyłoby jak świnia nieb
            > o.
            >
            > Chciałabym zobaczyć taki testament, w którym wydziedziczasz dziecko podając jak
            > o powód to, że poszło na studia. I sąd, który by musiał rozstrzygnąć sprawę dzi
            > edziczenia po tobie.

            A kto powiedział, ze w ogóle musi byc jakiś spadek?
            Mozna wszystko wydać za zycia, a "kochanego dziecku" zostawić w spadku długi. I problem wydziedziczenia znika.
            • jolunia01 Re: brak zgody na studia 05.04.14, 17:23
              a1ma napisała:

              > A kto powiedział, ze w ogóle musi byc jakiś spadek?
              > Mozna wszystko wydać za zycia, a "kochanego dziecku" zostawić w spadku długi. I
              > problem wydziedziczenia znika.

              Fakt. Można wszystko przehulać. Tylko od razu sobie zaplanuj moment śmierci po przehulaniu ostatniej złotówki, żebyś nie wyciągała łapy po wsparcie ani do różnych organizacji, ani do swego wykształconego dziecka. A w momencie śmierci takiego zera mądre dziecko natychmiast odrzuca spadek - w imieniu swoim i swoich dzieci, żeby za głupią sucz nie płacić.
              • a1ma Re: brak zgody na studia 05.04.14, 18:26
                Jolunia, weź sie opanuj, co? "Głupia sucz"?
                Spadek to jest jakiś obowiązek rodziców wobec dzieci? Jak nie zostawia, to nie kochali?
                Czy im sie naprawdę NIC nie nalezy za całe życie harowy, które poświęcili, nomen omen, dzieciom?
    • killa_bunnies Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:12
      Jest jeszcze kredyt studencki, ale jesli rodzice w rzeczywistosci biedni nie sa, to chlopak moze go nie dostac.
      No i nie sa to jakies kokosy, choc mi na studia wystarczylo.
      • aankaa Re: brak zgody na studia 04.04.14, 15:46
        kredyt studencki nie zależy od wysokości dochodów w rodzinie. Ubiega się o niego w banku. Spłata zaczyna się 2 lata po ukończeniu studiów (co semestr/rok trzeba donosić kwitki z uczelni o nieprzerwanym toku) i trwa 2 razy dłużej niż okres kredytowania
        • killa_bunnies Re: brak zgody na studia 04.04.14, 22:52
          Za moich czasow owszem, zalezal. To nie jest zwykly kredyt gotowkowy, tylko dotowany, i nie dostawal go kazdy, kto mial taki kaprys. Z zalozenia mial byc dla tych biedniejszych studentow.
    • kawka74 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:15
      > Rodzice mają obowiązek utrzymywać uczące się dziecko do 26 roku życia.

      Uczące się. A obowiązku studiowania nie ma.

      ale na studia
      > wymagające wyjazdu do innego miasta i utrzymania się tam ich po prostu nie stać
      > . Koniec i kropka.

      'Koniec kropka'? Czyli nawet jeśli chłopak rok popracuje w tej budowlance i odłoży kolejne złotówki, nie będzie mowy o studiach? Czy nadal nie będzie mowy, jeśli pójdzie na zaoczne i będzie - w dużym stopniu - w stanie utrzymać się sam? Czy studia w ogóle są be, nawet jeśli chłopak da sobie radę bez pomocy rodziców?
      Myślę, że to jest kluczowe - jeśli chodzi faktycznie tylko o kasę na studia, chłopak może przedstawić rodzicom kilka różnych sensownych rozwiązań. Jeśli jednak kasa to tylko zasłona dymna i w rzeczywistości chodzi o to, żeby syn został na gospodarstwie i żeby była dodatkowa para rąk do pracy, a potem ewentualny spadkobierca, będzie gorzej.

      > Ciekawi mnie jakie drogi mu pozostają: sądowe ustalenie alimentów?

      Niby można, tylko po co? Nie lepiej spróbować inaczej?
      Chłopak niech zdaje na te studia, niech się stara o stypendium, akademik, może niech idzie na zaoczne i do pracy. Może też zostać rok w domu i pracować, tylko czy jeśli to będzie praca w gospodarstwie rodziców, będzie to miało sens?
      • niecierpek_25 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:26
        Bardziej mi chodziło o to czy tak można, tak po prostu powiedzieć: nie, bo nie.

        Przyznam, że smutne jest takie podcinanie skrzydeł.
        Ja byłam w lepszej sytuacji, bo mieszkałam już w dużym mieście i gdyby rodzice faktycznie nie mieli pieniędzy to łatwiej byłoby mi pracować, studiować i się utrzymywać.

        Rodzice też nie wydali więcej niż na córkę licealistkę.

        Nie wiem jaka dokładnie jest u nich sytuacja, wydaje mi się, że wiem którzy to ludzie i wszystko.
        Sytuacja wydała mi się niesprawiedliwa, ale tak jak piszę, znam z opowieści, więc nie wiadomo jaki między nimi układ.
        • kawka74 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:38
          > Bardziej mi chodziło o to czy tak można, tak po prostu powiedzieć: nie, bo nie.
          >
          Wszystko można. Zwykle jednak za tym 'nie' coś się kryje i jeśli chłopakowi zależy na studiach, warto by było pokopać, kto wie, czego się dokopie. Może ktoś mu podpowie, żeby ruszył głową, może sam na to wpadnie, może już wie, jak i co zrobić, żeby jednak studiować.
          Na studiach też miałam łatwo, bo wszystko na miejscu, acz na przyjemności musiałam zarobić sama - no, ale to przyjemności, nie utrzymanie i żarcie, bo to dostawałam cały czas, póki się uczyłam.
          Tak sobie myślę, że gdyby nie było mnie stać na studia córki, wspólnie spróbowalibyśmy ogarnąć sytuację, czy na studia, czy przeczekać, co można zrobić, czego lepiej nie robić i tak dalej. Nie sądzę, żebym jej odmówiła 'bo nie i już'. Przypuszczam także, że jej ewentualne żądanie wyłożenia tu i teraz całej potrzebnej kasy 'bo tak' raczej nie spotkałoby się ze zrozumieniem wink
    • kol.3 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:26
      Gdyby jeszcze postawili sprawę że mogą dać mu miesięcznie tyle i tyle, a resztę niech sam dorobi. Jakby się zaparł to niech zdaje na studia i stawia rodziców przed faktem dokonanym że mają mu dać i niech dorabia resztę.
      • aqua48 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:29
        Na spokojnie porozmawiać z rodzicami i uzgodnić ILE mogą mu dać i zastanowić się skąd wziąć resztę, ewentualnie jak zmniejszyć koszty studiów. Opcji jest wiele bez pozywania rodziców o alimenty.
    • mruwa9 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:38
      moze rodzice autentycznie nie maja kasy na utrzymanie studenta poza domem. Sama bylam w takiej sytuacji, sprawa byla jasna: studia-ok, ale na miejscu, bo przy trojce studentow dziennych jednoczesnie w domu budzet byl bardziej niz napiety. Nie zbywalo jednej pelnej pensji, zeby mozna bylo miec fanaberie na wyprowadzke do akademika/na stancje.
      Szczesliwie w poblizu mojego miejsca zamieszkania byl pelen przekroj wyzszych uczelni i kazde z nas moglo studiowac swoj kierunek, mieszkajac w domu. Choc krewni i znajomi studenci namawiali na wyjazd do innego miasta, gdzie studiowali i gdzie byli zachwyceni miejscem oraz uczelnia.
      Bohater watku ma wyraznie trudniej, bo podejrzewam, ze na miejscu nie ma zadnej uczelni, a kazde studia wiaza sie z opuszczeniem rodzinnej wsi. Pozostaje pozyczka studencka albo rownolegla ze studiami praca.
      Bo jestem w stanie uwierzyc, ze w rodzinie autentycznie moze nie byc kasy na oplacenie studiow zamiejscowych.
    • attiya Re: brak zgody na studia 04.04.14, 14:49
      no ale jeśli faktycznie ich nie stać, żeby dodatkowo dać chłopakowi na wynajem i życie 2 tysiące zł?
    • derena33 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 15:25
      Naprawde chcecie by domy wam konstruowali inzynierowie z zaocznych uczelni technicznych?
      Moze pojdziemy krok dalej i wyslemy przyszlych lekarzy tez na studia zaoczne?

      Jezeli rodzicow stac , a mlody czlowiek zdolny to zdecydowanie pozwalabym ich o alimenty, obawiam sie jednak ze chlopak tego nie zrobi i zmarnuje swoje checi i zdolnosci, zasilajac kolejne pokolenie facetow ze wsi ktorzy zostaja przy rodzicach starzejac sie samotnie.
      • mx3_sp Re: brak zgody na studia 04.04.14, 15:29
        alimenty to ostateczności, a w tej sytuacji mało realne i nie sprawiedliwe.
        • annakate Re: brak zgody na studia 04.04.14, 15:48
          Rodzice mają bezwzględny obowiązek alimentacyjny wobec dziecka do 18 roku życia. 26 lat to granica wypłat rent itp, nie ma takiej granicy przy alimentach.
          Po 18 urodzinach rodzice mogą się uchylić od obowiązku alimentacyjnego na podstwie art. 144.1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - ale tu już nie ma rzeczy oczywistych. Jesli chłopak uczy się bez żadnej obsuwy, nie zmienia kierunku studiów to raczej może liczyć, że rodzicom będzie trudno się z alimentów wywinąć skoro posłali go do ogólniaka - wiadomo, że to podbudowa dla studiów. Inaczej sytuacja by wyglądała, gdzyby rodzice cienko przędli, a chłopak miał zawód pozwalający się utrzymać, ale chcial studiować zwłaszcza gdyby rodzice wprost wyrażali sprzeciw dla tego pomysłu. Mogliby też z łatwością wygrać sprawę o wygaśnięcie obowiązku alimenatcyjnego, gdyby delikwent był wiecznym studentem, albo zmieniał kierunki.
          • raczek47 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 16:05
            wszystko w dobrych chęciach-gdyby nie byli ograniczonymi prymitywami, sprzedaliby kawałek ziemi, żeby synowi studia opłacić.Syn znajomych zamarzył o studiach w Anglii, studiuje jakąś kryminalistykę czy coś podobnego,żeby mógł wyjechać i przeżyć pierwszy rok, rodzice sprzedali mieszkanie po babci, teraz chłopak radzi już sobie sam, znalazł prace, ma stypendium i kończy studia.
            Nie rozumiem takiej podłości ze strony rodziców, gdy dziecko chce się uczyć, a oni nawet nie próbują pomyśleć, czy nie dałoby się w jakiś sposób, chociaż na początku sfinansować.Żal dzieciaka,ze ma takich starych, pewnie boją się,że nie będzie miał kto gospodary przejąć,wolą,żeby syn pracował na śmieciówkach na okolicznych budowach, dostawał tygodniówki i przepijał je na dyskotekach w remizie,wtedy byłoby to zgodne z ichnim pejzażem mentalnym.
            Kiedyś istniały kredyty studenckie,może teraz też są i chłopiec mógłby się o niego postarać? Może niech wyjedzie już tam w wakacje i szuka pracy?Przy dużym wysiłku można pogodzić obie rzeczy-ja tak pracowałam na IV I V roku, załatwiałam sobie tryb indywidualny na niektóre zajęcia i przychodziłam tylko na zaliczenia, bo musiałam pracować.
            • asia_i_p Re: brak zgody na studia 04.04.14, 17:00
              Z tą sprzedażą mieszkania raczej marne posunięcie, biorąc pod uwagę, jakie są warunki kredytów studenckich w Anglii.
              • joa66 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 17:03
                Ale kredyty są na czesne , trudno dostać kredyt na utrzymanie.
              • raczek47 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 20:31
                nie wydali całej kwoty, większa część jest gdzieś ulokowana, a im się nie chciało bawić w wynajem, dla syna też nie zostawiali, bo on im oświadczył,że i tak już w PL mieszkać nie będzie.
                Podałam to jako przykład rozwiązania przez rodziców problemu sfinansowania wymarzonych studiów dziecka;ci rodzice rolnicy gdyby chcieli mogliby pewnie sprzedać/wydzierzawić ziemię, sprzęt rolniczy itp.gdyby chcieliAle,ze mentalność mają buraczano-kartoflaną, to niestety, tylko współczuć chłopakowi.
                • kk345 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 21:24
                  > Podałam to jako przykład rozwiązania przez rodziców problemu sfinansowania wyma
                  > rzonych studiów dziecka;ci rodzice rolnicy gdyby chcieli mogliby pewnie sprzeda
                  > ć/wydzierzawić ziemię, sprzęt rolniczy itp.gdyby chcieliAle,ze mentalnoś
                  > ć mają buraczano-kartoflaną, to niestety, tylko współczuć chłopakowi.

                  OJP- po takich tekstach strach mieć dzieci...
                  A wydzierżawienie/sprzedanie ziemi, czy maszyn rolniczych, z ktorych się utrzymują, to faktycznie doskonały pomysł...
                • marianna72 Re: brak zgody na studia 05.04.14, 13:44
                  Oszalalas a jak maja wiecej niz 1 dziecko maja w samych skarpetkach zostac i sie wyprztykac ze wszystkich dobr .Sama od pazdziernika bede miala studenta w domu .uniwersytem bedzie mnie rocznie kosztowal ok 5000 euro plus dojazdy i utrzymanie syna .Uni jest 20 km i syn bedzie dojezdzal na razie .Nie stac mnie na utrzymanie go poza domem jak chce zamieszkac gdzie indziej musi sie sam zorganizowac ja ew moge dorzucic to co bym wydawala utrzymujac go w domu plus place za uni .
            • edelstein Re: brak zgody na studia 04.04.14, 21:33

              Ciekawe co by sprzedali ci znajomi jakby babci sie nie zmarlobig_grin smiesza mnie takie przyklady.Zadna ich zasluga,ze babcia miala,zmarla i mieli co opchnac.


              Na serio podziwiam wiare,ze na zapadlej wsi grunty rolne rozchodza sie Jak swieze buleczki.Wszyscy tylko czekaja na kawalek pola.
              -
              "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
              Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
              Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
              Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
      • arwena_11 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 15:55
        Po wiedzy większości lekarzy można raczej sądzić, że studia przebalowali,a zaliczenia robili na zasadzie 3Z. Może gdyby studiowali na zaocznych za ciężką kasę to by docenili i się uczyli?
        • derena33 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 20:57
          W ogole po co studia?
          Juz w czasach socrealizmu wymyslono i stosowano sie do powieedzenia "nie matura lecz chec szczera zrobi z chlopa oficera" biorac pod uwage poziom zaocznych studiow i tych studentow ktorzy w chwilach wolnych miedzy jednym etatem a drugim zdaja egzaminy. Az strach sie bac...
      • ira_07 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 16:08
        > Naprawde chcecie by domy wam konstruowali inzynierowie z zaocznych uczelni tech
        > nicznych?

        A wiesz, że żeby zostać konstruktorem trzeba mieć 2 lata doświadczenia w biurze projektów, rok na budowie (poświadczone dziennikami praktyk) i zdać państwowy egzamin? Naprawdę, to jakaś różnica jak ktoś tę wiedzę zdobył? Myślisz, że dzienni "budowlańcy" to całymi dniami zasuwają jak mróweczki big_grin ?

        > Moze pojdziemy krok dalej i wyslemy przyszlych lekarzy tez na studia zaoczne?

        Na medycynie to jednak ciut więcej roboty, niż na budownictwie, ale jeśli taki lekarz zda LEP tak samo jak dzienny, to co za różnica? Dlaczego dla niektórych wciąż liczy się papier, a nie wiedza? Mnie nie obchodzi, gdzie się lekarz uczył. Ważne czy się nauczył. A, żeby zostać lekarzem z pełnymi uprawnieniami, to jednak dyplom nie wystarczy.
        • derena33 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 21:06
          ira_07 napisała:
          >
          > A wiesz, że żeby zostać konstruktorem trzeba mieć 2 lata doświadczenia w biurze
          > projektów, rok na budowie (poświadczone dziennikami praktyk) i zdać państwowy
          > egzamin? Naprawdę, to jakaś różnica jak ktoś tę wiedzę zdobył? Myślisz, że dzie
          > nni "budowlańcy" to całymi dniami zasuwają jak mróweczki big_grin ?

          Akurat znam paru budowlancow i ci po dziennych studiach lepiej sobie radzili majac solidniejsze podstawy teoretyczne.



          > Na medycynie to jednak ciut więcej roboty, niż na budownictwie, ale jeśli taki
          > lekarz zda LEP tak samo jak dzienny, to co za różnica? Dlaczego dla niektórych
          > wciąż liczy się papier, a nie wiedza? Mnie nie obchodzi, gdzie się lekarz uczył
          > . Ważne czy się nauczył. A, żeby zostać lekarzem z pełnymi uprawnieniami, to je
          > dnak dyplom nie wystarczy.

          No to mnie pouczylas, teraz juz wiem ze studia dzienne mozna sobie w d... wsadzic.
          To calkiem tak jak zapewne mysla rodzice tego chlopaka.
    • ira_07 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 16:03
      Nie brak zgody, a brak kasy (ale to nie brzmi tak drrramatycznie, nie?).

      Pozostaje mu taka droga, jak praca. Jakie znów alimenty? Jakby mu jedzenia odmawiali, bo chce się chłopak uczyć, to tak, ale w sytuacji braku środków, to nie ma szans. Może też wyjechać za granicę i uzbierać. Potem, jak się już w tym Gdańsku zainstaluje ma na pewno szanse na stypendium. Nie znałam na studiach dziecka rolnika, które by nie miało socjalnego - to się liczy od hektarów, nie od dochodów i nawet całkiem nieźle ustawieni takie stypendium dostawali.
    • makurokurosek Re: brak zgody na studia 04.04.14, 16:05
      Może przez wakacje pracować zarobkowo ( nie u rodziców) i jednocześnie wystąpić sądownie o alimenty. W zależności od wysokości alimentów może starać sie o stypendium socjalne. W trakcie studiów może podjąć pracę dorywczą, tak więc nie powinien mieć problemów z utrzymaniem się.
      Na jego miejscu wyjechałabym na trzy miesiące wakacji do pracy w Niemczech, Holandii czy Anglii. Od rodziców przynajmniej na jakiś czas bym się odcięła
    • demonii.larua Re: brak zgody na studia 04.04.14, 16:09
      > Rodzice odmawiają chłopakowi- tegorocznemu maturzyście zgody na studiowanie.
      > Czy w ogóle mogą?
      Mogą.

      > Rodzice mają obowiązek utrzymywać uczące się dziecko do 26 roku życia.
      A to jest zupełna nieprawda.

      Rodzice mało świadomi, że inżynierskie studia to w budowlance atut i szansa na lepszy zarobek, bo co prawda do układania płytek czy noszenia cegieł dyplom nie jest potrzebny, ale juz w innych dziedzinach budowlanych może się przydać? Może ktoś powinien im to uzmysłowić.

      Chłopak oczywiście może pozwać rodziców o alimenty, ale pewnie oszałamiającej kwoty nie otrzyma a musi pamiętać, że jeśli będą one zbytnim obciążeniem dla rodziców to może ich nie dostać wcale.
    • anomalia_pogodowa81 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 16:55
      Wydaje mi się, że rozwiązanie tego problemu leży w faktycznej przyczynie zakazu.
      Jeśli rzeczywiście rodzice są niebogaci, to trzeba na spokojnie usiąść z nimi i obgadać, ile realnie mogą chłopakowi przekazywać, jak już się wyprowadzi z domu. Cała reszta należy do niego - znalezienie pracy, zdobycie stypendium oraz poszukanie odpowiednich fundacji, które wspomagają studentów z ubogich rodzin.

      Jeśli problemem jest niechęć rodziców do studiów wyższych jako takich - to gorzej.
      Mam w rodzinie taką sytuację - najbogatsze gospodarstwo we wsi, wieś w jednym z najbogatszych województw. Jakieś 25 lat temu ojciec powiedział, że dzieci kończą edukację NA PODSTAWÓWCE i koniec - dalej idą pracować na gospodarstwie a nie głupotami sobie głowę zawracać. Jedno z tych dzieci, dziś już mocno dorosłe, do dziś nie może ojcu wybaczyć, że nie pozwolił im się kształcić.
      Taka mentalność.
      W tej sytuacji chłopak też musi liczyć tylko na siebie - z alimentami moim zdaniem więcej zachodu niż będzie efektu...
    • koronka2012 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 20:41
      Rodzice zapewniają mu alimentację w naturze. Jeśli powodem jest brak kasy, to występowanie o alimenty jest po prostu skrajnym świństwem. Koleś może iść do pracy i na studia sobie zarobić, jak rodzice nie mają, to nie nas..ją tylko dlatego, że mu się wyjazdowe studia zamarzyły.

      Ponadto przepis dotyczący alimentów na dorosłe dzieci został - i słusznie - zmieniony.

      Zgodnie z art.133 § 3 K.r.o. rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
      • jakw Re: brak zgody na studia 05.04.14, 07:43
        koronka2012 napisała:

        > Rodzice zapewniają mu alimentację w naturze.
        To niech mu dadzą to ubranie, chodaki na nogi i zapas słoiczków. Jeśli chłopak popracuje porządnie przez 3 m-ce wakacji i trochę w trakcie roku akdemickiego to na akademik czy wynajęty pokój powinno mu starczyć.

        > Zgodnie z art.133 § 3 K.r.o. rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjn
        > ych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla
        > nich uszczerbkiem
        lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania
        > możności samodzielnego utrzymania się.
        Ale chłopak jest pewnie już w tej chwili pełnoletni, a oni mu dają jeść i ubranie i nie wywijają się żadnym nadmiernym uszczerbkiem. Raczej trudno byłoby im udowodnić, że podobna kwota za kilka m-cy jest dla nich bardziej nadmiernym uszczerbkiem.
    • capa_negra Re: brak zgody na studia 04.04.14, 21:26
      Przyznaje, że nie dałam rady przeczytać wszystkich wpisów bo mnie zemdliło.
      Rady w stylu podaj ich do sądu, wydrzyj alimenty są tego samego pokroju co rozwiedź się już, teraz, natychmiast.
      Pomyśl co możesz wydrzeć, zamiast pomyśl co możesz zrobić, jak zarobić , kogo masz po swojej stronie.
      Lwia część wpisów w tym samym tonie jak byście były na jednej łączce pasione.
      Ciekawe czy gdyby któraś z was była w takiej sytuacji to czy jej pierwszym posunięciem byłoby oddanie sprawy do sądu.
      Fajnie się rozporządza cudzym życiem.
      Żenada
      • joa66 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 22:00
        Fajnie się rozporządza cudzym życiem.

        Chyba się trochę zagalopowałaś z tym "rozporządzaniem" wink
        • capa_negra Re: brak zgody na studia 04.04.14, 22:10
          I tu mnie masz, ale resztę podtrzymuję.
          • joa66 Re: brak zgody na studia 04.04.14, 22:28
            Moim zdaniem rodzice powinni dać synowi na studia tyle samo ile ich "kosztował" do tej pory (chyba , że ich sytuacja finansowa się pogorszyła). Próby kontrolowania dorosłego dziecka przy pomocy pieniędzy też fajne nie są. I jeżeli faktycznym powodem jest ta próba kontroli, nie widzę niczego złego w wystąpieniu o alimenty. Chociaż ja pewnie wolałabym poradzić sobie w inny sposób i ograniczyć kontakty do minimum z osobami próbującymi mnie kontrolować w ten sposób.
      • jolunia01 Re: brak zgody na studia 05.04.14, 12:57
        capa_negra napisała:

        > Przyznaje, że nie dałam rady przeczytać wszystkich wpisów bo mnie zemdliło.
        ...
        > Fajnie się rozporządza cudzym życiem.
        > Żenada

        Fakt. Żenada. Mam na myśli twój wpis. Szkoda, że nie widzisz, że rodzice rozporządzają zyciem chłopaka - i to na jego niekorzyść. Ma zostać "na hektarach", ewentualnie pracować za parę groszy na jakiejś budowie w okolicy, dla "tatusia" studia to koniec świata.
        • snakelilith Re: brak zgody na studia 05.04.14, 13:56
          jolunia01 napisała:

          > Fakt. Żenada. Mam na myśli twój wpis. Szkoda, że nie widzisz, że rodzice rozpor
          > ządzają zyciem chłopaka - i to na jego niekorzyść. Ma zostać "na hektarach", ew
          > entualnie pracować za parę groszy na jakiejś budowie w okolicy, dla "tatusia"
          > studia to koniec świata.

          A niby jak rozporządzają? Łańcuchami do budy go przywiązali,czy jak? Jak mu się nie podoba, to może iść na swoje, jest dorosły i rodzicie siłą go nie utrzymają. Ciekawe, że miłość i poświęcenie w rodzinie ma funkcjonować tylko w jedną stronę, (dorosłe) dzieci nie mają już żadnych zobowiązań i mogą mieć w dupie marzenia i plany rodziców. Dotyczące życia rodziców, bo za te pieniądze mogliby zrobić coś dla siebie. Ale nie, nie należy się staruchom, najlepiej niech zdychają z głodu, syn wcześniej spadek dostanie. uncertain
        • capa_negra Re: brak zgody na studia 05.04.14, 16:22
          Fakt. Żenada. Mam na myśli twój wpis. Szkoda, że nie widzisz, że rodzice rozpor
          > ządzają zyciem chłopaka - i to na jego niekorzyść. Ma zostać "na hektarach", ew
          > entualnie pracować za parę groszy na jakiejś budowie w okolicy, dla "tatusia"
          > studia to koniec świata.

          Żenujący to jest brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.
          Słowem nie odniosłam się do postawy rodziców, ani tym bardziej ich nie popieram.

          Odniosłam się tylko i jedynie do postawy niektórych forumek, dla których jedynym rozwiązanie tej sytuacji jest pójście do sądu po alimenty.
          A nie lepiej w tej sytuacji ukamienować rodziców?
          Będzie szybciej, kasa większa, a efekt ten sam - rozwalona rodzina.

          Między maturą, a początkiem roku akademickiego jest sporo czasu i można:
          - popracować, żeby mieć na start
          - popracować nad rodzicami
          - poszukać wsparcia choćby mentalnego u dalszej rodziny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka