Dodaj do ulubionych

dól pracowy:(

10.04.14, 00:57
Nie moge dojść do siebie. Pracowałam do dzisiaj 9 miesięcy w pracy do której sie przyzwyczailam, w ktorej zarabiałam psie pieniądze, ale którą lubiłam! Wcześniej pracowalam w miejscach, ktorych nie cierpiałam! Tu bylo mi dobrze. W pewnym momencie wszyscy wiedzieli ,ze nie przedluza ze mna umowy-szef mnie nie lubil. Jak na zlosc inni tak, ale pupil szefa i szef nie... Pupil probowal zorbic wszystko, by mnie wywalili, szef temu przekalskiwal. Nie slzo mi zreszta, mialam problemy z nadążeniem i ogolnie trzeba bylo za mnie poprawaic. Niemniej jak mi dano do zrozumienia, przeważyły wzgledy personalne... Ale nie moge popgodzic sie z tym, ze jednak tak bezceremonialnie sie ze mna pozegnali w tym znaczeniu, ze zorbili to ot tak, planowali itd... Strasznie mi skzoda teog miejsca, nie iwme co mam teraz ze sobap ocząc. Nie chce m isie nic. Czekam w nadziei, ze do mnie zadzownią i powiedża, ze jendak ozstaje!! Nigdy ine bylo mi tak ciezko, zawsze odchodzilam z usmiechem na ustach, ale ta praca byla inna, mimo zarobkow bardzo niskich. Jestem zdolowana. Czuje jakby mnie ktos wyrzucil ze szkoly za zle stopnie. Nie umiem sie odnalezc. Trwa w nadziei ,ze zmienią zdanie i zadzownią, ale to niemozliwe. Nie wiem co teraz bedzie. Nie chce znowu podejmowac innej pracy, od nowa sie przyzwyczajac, zaznajamiac, uczyc.. Wiem ,ze poplenialam bledy, ale to byla tylko przykrywka, by mnie wywalic!! Jestem taka smutna. Ludzie w pracy byli mocno sredni ,ale sama praca byla bardzo fajna, mimo ze tania.. Nie znajde juz takiej samej. Nie udam sie. Tam mialam dobre warunki lokalowe, elastyczne godziny. Gdzie ja teraz pojde?? Nie moge uwierzyć, ze mnie wywalili. Nie chcieli nawet powiedzie dlaczego, musiałam to z nich wyciagac! Czuje sie bezradna, przygnębiona. Dawno nie bylo mi tak zle, tak przykro. Nic mi takiego bolu nie psrawilo jak to.. Szok. Wiedziałam, ze nie chca mnie tam ,ale ja ich chciałam, jakkolwiek to brzmi. Po prostu zadomowilam sie. Rano sie budze, nie moge spac, chce isc do mojej pracy.. chociazby za darmo.. a przeciez juz tam nie pracujesad
Obserwuj wątek
    • rteaaeraa Re: dól pracowy:( 10.04.14, 00:58
      nie wiem czy to dobre forum..
      • sandra1301 Re: dól pracowy:( 10.04.14, 00:59
        może idź na wolontariat do tej pracy, jak się zwolni jakiś etat to będziesz miała szansę
        • rteaaeraa Re: dól pracowy:( 10.04.14, 01:05
          Tam nie ma tak. Jesli juz sie nie sprawdziłam to odpadam na calej linii. Nie tylko z tego stanowiska, ale w ogóle u nich, w calympionie i jako praktykant i jako wolontariusz i jako hostessa i guwernantka sad(( itd..

          sandra1301 napisała:

          > może idź na wolontariat do tej pracy, jak się zwolni jakiś etat to będziesz mia
          > ła szansę
          • mx3_sp Re: dól pracowy:( 10.04.14, 08:45
            no skoro nie byłaś dobrym pracownikiem, wręcz złym skoro inni musieli po Tobie poprawiać to co się dziwisz. Pracowałaś 9 miesięcy to teraz nastaw się na dwa razy tyle na bezrobociu.
            • 1yna-taka Re: dól pracowy:( 10.04.14, 08:56
              Tak to jest, już u nas z pracą jak cudem się dostaniesz, to cudem dopracujesz pełen rok na umowie zleceniu i następny. Za 1300zł i 2weekendy w msc pracujące, za nadgodziny które dostajesz w odbiorze i 15min przerwy na połknięcie śniadania.
    • girl.anachronism Re: dól pracowy:( 10.04.14, 09:55
      Współczuję, ale szczerze mówiąc na dwoje babka wróżyła. Pewnie wiesz co mówisz twierdząc, że cię szef nie lubił, ale z drugiej strony jak trzeba po kimś poprawiać, to nic dziwnego że mu się nie przedłuża umowy - to duże słowa mówić, że twoje błędy były przykrywką do tego, żeby cię zwolnić. Może po prostu firma potrzebuje pracownika, który w ciągu 9 miesięcy nauczy się czego trzeba i jednak będzie robił dobrze, a nie z błędami.
      • bergamotka77 Re: dól pracowy:( 10.04.14, 15:16
        Bez urazy ale skoro bylas kiepska w tej pracy to dlaczego sie dziwisz? Nawet twoj post wyglada niechlujnie, bledy, literowki...Co innego jakbys byla swietna a jedynym powodem braku przedluzenia umowy bylaby niechec szefa do ciebie choc to on zawsze decyduje niestety. A jesli zle pracowalas, robilas bledy i jeszcze cie szefowie nie lubili to jak mogli zatrzymac? Ale rozumiem twoje uczucia i przykro mi ze to cie spotkalo. Moze to doswiadczenie pomoze ci znalezc inna prace? Nie mysl o sobie zle, ucz sie na bledach. Trzymam kciuki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka