Macie? Miewacie?
Bo ja zdecydowanie tak i właśnie miałam drugi kurs. Pewnie jeszcze ze dwa przede mną.
Był już jogurt owocowy, banan, jabłko.
Około 24 będzie pewnie kanapka z szynką i majonezem popita czarnym frugo.
Aha, zad mi nie rośnie, stoi nadal na 55 kilogramie
Lecę po kabanosa, akuratny do filmu o hitlerku.