Macie?
Nie wkurza was grające pudło u osób zapraszających was do siebie? Bo mnie irytuje bardzo.
Tak sobie prowadzimy właśnie w domu dyskusję, przy okazji przebudowy. Dotąd mieliśmy 2 pokoje i 2 tv. Teraz będą trzy pokoje(robimy sypialnię dla nas). Ja chcę mieć tv w sypialni, bo włączam go jedynie wtedy, kiedy kładę się do łóżka. Cały dzień jest nieużywany. M jest z innej frakcji - bo jak to, salon bez tv, co ludzie powiedzą... On też ogląda tylko wieczorem. Nigdy nie włączam tv jak przychodzą do nas goście- to nietakt chyba mieć włączony.
Jak wam się wydaje - kupić ten trzeci, żeby się kurzył/zostawić dwa-z tego żaden w salonie?
Planuję ustawić naprzeciw siebie dwie sofy i pośrodku ławę. Takie optymalne warunki do spotkania towarzyskiego