woman_in_love
16.05.14, 19:33
po 5 sezonach Mad Mana, stwierdzam autorytarnie, że każda współczesna kobieta (łącznie z żoną redaktora T. i idiotkami z wielodzietnych) wg norm obyczajowych z lat 50-tych i wczesnych 60-tych byłaby uznana za agresywną feministkę. Także, jeśli któraś następnym razem napisze, że nie jest feministką to... jest głupia.