Dodaj do ulubionych

Dwie opiekunki.

19.05.14, 09:03
Znacie kogoś, kto zatrudnia do swojego niemowlaka dwie opiekunki?
Ja właśnie wczoraj poznałam i nadal z rozedrgania wyjść nie mogę smile

Tak mnie zatkało, że, kurka, nie dopytałam szczegółowo w jakim systemie owe panie pracują, z kontekstu wynikało, że jedna normalna dniówka, druga... na noc?
Para młodych prawników, dziecko planowane, chciane, wyczekane. Kosmos.
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:05
      jedna może jest panią domu druga stricte nianią.
    • stacie_o Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:05
      Odkąd okazało się ze są niemowlęta które wcale nie śpią w dzień nic mnie nie zdziwi. Nie oceniam tych państwa. Po pobudce o 5 rano zazdroszczę.
      • nowi-jka Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:14
        niezazdroszcze miec takiego podejscia do własnych dzieci i dwóch obcych osób non stop w domu a ja po pobudce o 4.50 okragły rok, no nie w sob i niedz dzieciory póżno połozone pozwalaja pospac dłuzej
        • mx3_sp Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:28
          wiesz adwokat nie pracuje 8 godzin dziennie i nie kończy obowiązków o 15.30. Do tego jeśli jeszcze są młodzi na początku kariery.
    • mag1982 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:06
      Nie znam. Wychodzi na to, że dziecko dobrze mieć ale jeszcze lepiej jak je wychowa ktoś inny. Smutne.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:28
        To jak z budowaniem domów, architekt zrobi projekt, a czarną robotę odwalą robotnicy. Architekt się pod tym podpisze.
        • mx3_sp Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:29
          i beknie w razie dramatu.
          • ira_07 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 22:20
            Nie beknie, bo za to, żeby wszystko się kupy trzymało odpowiadają konstruktor i kierownik budowy, a nie architekt, no ludzie! Architekci nie są od liczenia, tylko od rysowania.
        • lilka69 a propos robotnikow 19.05.14, 22:09
          mogli sie uczyc i takze skonczyc wydzial architektury.
    • fomica Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:13
      Znałam parę młodych lekarzy, którzy zatrudniali dwie nianie ale do dwójki dzieci, więc może to inna sytuacja. Ale tez płacili dwie pensje smile
    • mamma_2012 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:23
      Znam jeszcze ciekawsze sytuacje, ale opisać nie mogę, bo to zbyt łatwo byłoby zidentyfikować te osoby.
      Ta sytuacja niewiele sie rozni od takiej, gdzie jest niania, a pod ręka jeszcze jedna czy dwie babciesmile
    • pe.tronela Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:24
      A jakby to byla jedna opiekunka z zamieszkaniem, taka au pair, troche wychodnego reszta w domu, to byloby okay? Albo guwernantka, jak za dawnych czasow?
      Ja znalam jeden taki przypadek, nie w Polsce. Dwoje dzieci. Jedna dziewczyna zatrudniona na dzien, druga na noc. Pomijajac to, ze ta akurat rodzina to byla patologia czystej wody, mialo to i troche sensu. Nianie nie mialy wiele do roboty, ale odwalaly akurat te ciezka i nieprzyjemna - przede wszystkim wstawanie w nocy do dzieci a w dzien przygotowanie papu, zmywanie, sprzatanie po dziecku etc.
    • antyk-acap Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:27
      A co w tym dziwnego? Popatrzcie na to z drugiej strony - to ciężka praca. I to fizyczna. Max 4 godziny da się dobrze pracować. A co z resztą? Zła praca? Czyli dzieciak leży zasikany i opiekunka go olewa? Bo chyba nie łudzicie się że za 1200 poświęci się dla waszego dziecka? Czyli by dziecko miało dobrą opiekunkę potrzeba 6 opiekunek. Ja bym tyle zatrudnił. W końcu to moje dziecko. Czyli będę miał dziecko jeśli będzie mnie stać na 6 opiekunek.
    • gazeta_mi_placi Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 09:28
      Sama bym tak zrobiła gdyby los dotknął mnie bachorem.
      • wioskowy_glupek Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 11:35
        Ale Ty nie chcesz dziecka a oni podobno tak.
        • lily-evans01 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 21:57
          No dobrze, ale czy to jakiś występek, że chcą, żeby ktoś za nich odwalił część roboty przy dziecku, skoro pracują? Obecność niani nie wyklucza bycia dziecka z mamą, a fajnie mieć kogoś, kto będzie podgrzewał maluchowi obiadek, sprzątał pokój zawalony zabawkami, prasował dziecinne ubranka, przejmie dziecko, kiedy masz ważny telefon od klienta itp. Jakby mnie było stać, i dziś bym kogoś chętnie zatrudniała, nie tyle do zabawiania mojego dziecka, co do robienia różnych rzeczy przy dziecku i ogarniania bałaganu. I jakże fajnie byłoby, gdyby ktoś wymyślił mojej córce jakąś rozrywkę o 5.30 rano w weekend, bo dla niej to najlepsza pora na rodzinne rozpoczęcie soboty lub niedzieli wink.
      • wielkafuria Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 11:38
        gdyby było mnie stać zrobiłabym dokładnie tak samo wink
        nie chodzi o wychowywanie, tylko o czynnosci pielegnacyjne.
        czy matka ktora kocha, uczy, bawi sie ze swoim dzieckiem, ale nie przewija mu pieluch z kupą jest gorszą matką? coś ją omija?
        chyba tylko widoki i zapachy wydzielin.
        • pederastwa Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 13:01
          Ale ta zmiana pieluch to nie jest szczególnie czasochłonne zajęcie. Przy noworodku to jeszcze jest co robić, ale później to jest zwykle raz czy dwa razy dziennie. A jak dziecko piersią karmione, to nawet raz na kilka dni. Opłaca się tylko do tego celu opiekunkę wynajmować?
          • nowi-jka Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 13:12
            pederastwa napisała:
            Ale ta zmiana pieluch to nie jest szczególnie czasochłonne zajęcie. Przy noworo
            > dku to jeszcze jest co robić, ale później to jest zwykle raz czy dwa razy dzien
            > nie. A jak dziecko piersią karmione, to nawet raz na kilka dni.

            ze co?????????//
            raz albo dwa razy dziennie pielucha zmieniana? przy piersi co kilak dni????????/
            to zart którego nie załapalam prawda
            • pederastwa Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 13:31
              Pielucha z kupą jest raz albo dwa razy dziennie. Co w tym niezrozumiałego?
              • mood_indigo Pielucha. 19.05.14, 13:34
                No... ale nie tylko po kupie się zmienia pieluszkę...?
                • pederastwa Re: Pielucha. 19.05.14, 13:45
                  Ale mój post jest bezpośrednio podpięty pod post dotyczący zmieniania pieluchy z kupą. I stanowi odpowiedź na ten konkrety post. Drzewko się kłania.
                  Tutaj cytat
                  "czy matka ktora kocha, uczy, bawi sie ze swoim dzieckiem, ale nie przewija mu pieluch z kupą jest gorszą matką? coś ją omija?
                  chyba tylko widoki i zapachy wydzielin. "

                  PS. Zmiana pieluchy bez kupy zajmojue ok. 45 sekund, tym bardziej nie widzę potrzeby zatrudniania opiekunki tylko w tym celu. Za to mogłaby za mnie na spacery chodzić i obiadki dziecku gotować.
                  • ichi51e Re: Pielucha. 19.05.14, 15:03
                    Mi zmiana pieluchy z kupa tez zajmuje 45 sec. Wszystko to kwestia organizacji
                    • pederastwa Re: Pielucha. 19.05.14, 15:11
                      To podziwiam
                      Trzeba wstawić dziecia do wanny
                      Zdjąć brudną pieluchę
                      Umyć
                      Wytrzeć
                      Posmarować kremem
                      Założyć nową pieluchę
                      Zawinąć starą szczelnie w woreczek foliowy i wynieść do kosza

                      Nijak się w 45 sekund nie zmieszczę. Ale nawet bardzo powolna jednostka jak ja, której to zajmie 5-10 minut dziennie, też z przepracowania nie padnie wink
                      • ashraf Re: Pielucha. 19.05.14, 15:16
                        Ja tez nie mieszcze sie w 45 sek, ale ja nie przewijam na czas wink No i stosuje wersje uproszczona - lapie mlodego (ma teraz faze uciekania przed przewijaniem), klade go na dmuchany przewijak, myje tylek chusteczkami, a brudna pieluche wrzucam do kosza Sangenic. Kremu nie uzywam. Do wanny wstawiam tylko w ekstremalnych przypadkach (pieluchowych, bo kapie codzienne).
                        • pederastwa Re: Pielucha. 19.05.14, 15:22
                          Mi wycieranie chusteczkami zajmuje więcej czasu niż mycie wink Czasem awaryjne na wyjazdach używam i klnę na czym świat stoi, bo się wszystko maże. Pewnie kwestia braku wprawy.
                          Zresztą u nas alergik z AZS, dermatolog kazała nie kąpać codziennie, więc przynajmniej tyłek ma umyty co dzień.
                          • ashraf Re: Pielucha. 19.05.14, 15:35
                            Na pewno kwestia przyzwyczajenia, mnie z kolei do rozpaczy doprowadza mycie w wannie (a potem mycie wanny...), szczegolnie ze dziecko rozumuje na zasadzie wanna = kapiel = zabawa i radosnie wrzuca do niej wtedy wszystkie kaczuszki, bongosy wodne, autka i statki wink wink
                      • ichi51e Re: Pielucha. 19.05.14, 21:50
                        jakiej wanny? umywalka! lapiesz jak torebke, zciagasz spodnie, zciagasz pieluche, pupa pod kran myju myju wycierasz pieluszka a gdzie dziekuje mamusiu? Jaki krem? suspicious
                        • ichi51e Re: Pielucha. 19.05.14, 21:51
                          worki mam kolo smietnika ;p wiec to juz po zmianie dziecka ogarniam.
                        • pederastwa Re: Pielucha. 19.05.14, 22:08
                          Ale po co mam się gimanstykować w ciasnej umywalce, jak mam do dyspozycji duża wygodą wannę? Oczywiscie dzieć na szybko myty słuchawką prysznicową na stojąco, żadnych kąpieli. W łazience bateria umywalkowa z tych krótkich, tam, to mam problem, żeby dziecku ręce umyć, a co dopiero tyłek.
                          Krem jest absolutnie niezbędny, bez niego tyłek się robi czerwony jak u pawiana ;-/
    • slonko1335 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 11:41
      jak ich stać to czemu nie?
      Skro dziecko chciane i wyczekane to zakładam taki scenariusz:
      W ciągu dnia jedna opiekunka zajmuje się dzieckiem jak rodzice w pracy, druga w ciągu nocy jak sie młode budzi coby rodzice mogli się wyspać i mieć siły na pracę od rana i popołudnie z dzieckiem...nie narzekałabym jakby mi ktoś młodego w niemowlęctwie w nocy obsługiwał...
      • nowi-jka Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 12:23
        A gdyby z koszmaru nocnego wybudzony zawołał nianiu a nie mamo to by mi chyba serce pekło
        i wg mnei to wazne kto pzrewija bo to przy pzrewijaniu było gilganie, pierdziochy, smiechy łaskotki i guganie wiekszosc zabaw była niejako przy okazji, niemowle oporzadzone nakarmione idzie spac to kiedy ta matka sie z nim bawi kiedy nawiazuje ta więź o k tórej tyle tu niedawno było pisane, u starszego dziecka to ok jak sa ramy zabawy ale ui niemowlaka to własnie peilegnacja jest wazna, to tulenie - równiez w nocy
        czasy gdy mamki wychowywaly dzieci jzu byla ale wtedy do tych mam sie chyba zwracano "pani matko"
        cudowne w "maniu' dzieci jest to uczucie ze jest sie komus potzrebnym niezastapionym, najwazniejszym, majac nianie non stop to chyab juz sie nie jest niezastapionym

        ale w sumie znamy tak mało szczegółów moze sa dwie ale to nie oznacza ze ona sa non stop tylko poniewaz rodzice pracuja w róznych godzinach to jedna jest w doku startowym w dzien a druga wieczorami i w nocy itp
        • slonko1335 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 12:31

          ale w sumie znamy tak mało szczegółów moze sa dwie ale to nie oznacza ze ona sa
          > non stop tylko poniewaz rodzice pracuja w róznych godzinach to jedna jest w do
          > ku startowym w dzien a druga wieczorami i w nocy itp

          no właśnie, raczej trudno znaleźć kogoś dyspozycyjnego i w dzień i w noc więc może dlatego dwie opiekunki, może mają wyjazdy służbowe kilkudniowe, nie muszą te dwie panie od razu oznaczać, że rodzice dziecka na oczy nie widują i nie biorą udziału w jego wychowaniu....może stać ich na to by żyć wygodnie i tyle.
    • volta2 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 12:42
      znacie

      ja zatrudniałam 2 opiekunki jak mi się dostało nieplanowaną pracę - od zaraz.
      opiekunka która przychodziła na godziny nie mogła pracować na etacie i zanim kogoś bym znalazła konkretnego - nie mogłabym pracować.
      a tak to opiekunka na godziny przeistoczyła się w opiekunkę na dni(3 dni w tygodniu) a na pozostałe 2 dojeżdżała druga opiekunka(ta była z noclegiem)

      znałam też rodzinę, gdzie było dwoje małych dzieci i tam do dziewczynki trzeba bylo mocarza - dziewucha miała taką siłę rażenia, że nie da się opisać. gdyby niańka tej dziewczyny miala jeszcze zająć się młodszym dzieckiem to by po prostu uciekła z pracy. więc grało to tak, że jedna pani z rana zajmowała się młodszym, potem zwalniała tę panią od dziewczynki a młodszego przejmowała matka, dziadkowie i kto tam jeszcze był żyw.
      więc każde z dzieci miało dla siebie swoją niańkę. pamiętam jak rodzice wyjechali na wczasy zabierając tę dziewczynkę(3 latka?) a młodszaka zostawili z nianią na 2 tygodnie.
    • emilia.rostecka Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 12:55
      Znacie. Dwie opiekunki do dziecka w sumie 10 godzin dziennie. Mamusia dziecka nie pracuje. Opiekunki przychodzą bo dziecko bywa męczące i trzeba np się z nim bawic albo wyjść na spacer. A na to mamusia jest zbyt zmęczona. Po trzech latach takiego funkcjonowania ojciec dziecka wystąpił o rozwód.
      • dragica Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 13:28
        Tak,jak zwykle biedny misio wystapil o rozwod...dzieci tak samo jego,jak matki tychze-nie wierze, ze niepracujaca matka sama placila za dwie opiekunki?
      • zolla78 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 15:45
        emilia.rostecka napisała:

        > Znacie. Dwie opiekunki do dziecka w sumie 10 godzin dziennie. Mamusia dziecka nie pracuje. Opiekunki przychodzą bo dziecko bywa męczące i trzeba np się z nim bawic albo wyjść na spacer. A na to mamusia jest zbyt zmęczona. Po trzech latach takiego funkcjonowania ojciec dziecka wystąpił o rozwód. >

        A z kim zostało dziecko?
        • pe.tronela Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 15:57
          z ktora opiekunka? https://emotikona.pl/emotikony/pic/02icon_mryellow.gif
          • afro.ninja Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 17:09
            Boskie.
            • antyk-acap Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 20:24
              A z którą opiekunką został ojciec?
    • 18lipcowa3 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 13:03
      Masakra. Wspolczuje dziecku.
      Jedna na dzien, druga na noc- a kiedy rodzice sie dzieckiem zajmuja?
      Zapracowani? To sie dzieci nie rodzi tylko kota bierze.
    • ashraf Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 13:56
      Zawsze mnie zastanawia czemu uwaza sie, ze mozna oddawac dzieci na 12 h dziennie opiekunkom i placowkom i jest to w porzadku, a posiadanie 5 dzieci w kawalerce to patologia. W jednej i drugiej sytuacji rodzice nie dysponuja odpowiednimi do wychowania dzieci zasobami - czasowymi lub materialnymi.
    • crises Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 14:02
      Znamy. Rodzice menedżer w branży IT i lekarka. Dwie opiekunki pojawiły się, jak dziecko skończyło 3 miesiące i pani wróciła do pisania doktoratu, a potem do pracy full-time. Panie opiekunki pracują na zmiany po prostu.
    • best_bej Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 14:17
      ja byłam taką CZWARTĄ opiekunkąsmile
      2 były na stałe tzn po ok 9h, a te drugie dwie (czyli ja) w ciągu dnia po parę godzin żeby te 2 stałe odciążyć no w i wieczory i weekendysmile
      Dzieci było 3.
    • gaskama Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 14:49
      Znam. Dwie takie sytuacje. Nie wchodzę w szczegóły. Osoby znane. W jednym przypadku i w drugim są nianie w tygodniu i nianie na weekend. Nianie pracujące w tygodniu odmówiły dodatkowej pracy w weekendy, bo mają własne życie rodzinne. Moja pierwsza niania odeszła od ludzi, u których 12 lat temu zarabiała ponad 2tyś zł miesięcznie, bo wymagano od niej pracy też w nocy (państwo często się bawili, za noc dostawała 50 zł dodatkowo) a także w weekendy. Wyciągała miesięcznie i po 3 tyś zł i więcej (powtórzę, że 12 lat temu). Do mnie przyszła za 1/2 ceny ale godziny były jasne od początku, praca od 8.00 do 16.30 i ani minuty dłużej, zero wieczorów i weekendów.
    • jusiakr Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 14:57
      mnie to jakoś nie oburza. jeżeli ich stać, to czemu nie. Przynajmniej dziecko będzie miało wyspanych rodziców.
    • mama_kotula Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 14:58
      > Znacie kogoś, kto zatrudnia do swojego niemowlaka dwie opiekunki?

      Znam, w bliskiej mi rodzinie taka sytuacja była.
      Jedna opiekunka zajmowała się dzieckiem w czasie, gdy matka była w pracy, druga 2-3 razy w tygodniu w nocy - kiedy matka miała nocny dyżur. Nie widzę w tym akurat nic dziwnego, ale fakt, sytuacja nieco inna niż opisana w poście tytułowym.
      W tej chwili została już tylko nocna opiekunka, w dzień dziecko jest w przedszkolu.
    • mejerewa Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 15:20
      Jeśli rodzice pracują nawet tylko 8 godz (na zwykłym etacie to norma), to dodając przerwę na lunch mamy 8,5 godz, dojazd w jedną stronę 45 minut (w wielkim mieście to norma) i jest 10 godzin poza domem, np. od 8 do 18.
      Czy każda opiekunka będzie mogła i chciała te 10 godzin pracować? Zwłaszcza, że nawet licząc godzinę na dojazd w dwie strony, sama będzie poza domem 11 godzin.

      Nie poruszam teraz kwestii tego, że dziecko bez matki 10 godzin dziennie, sama chciałam tego uniknąć i długo byłam z dziećmi w domu, ale przyszedł czas na powrót do pracy i przez jakiś czas tak właśnie było. I niania nie była chętna do pracy przez 10 godzin. Mąż zmienił godziny swojej pracy, babcie przychodziły na 2-3 godzinki i jakoś się łatało przez kilka miesięcy ten czas (bo teoretycznie dzieci były w przedszkolu, w praktyce bywały tam rzadko między infekcjami). Rozumiem jednak, że nie każdy ma taką możliwość "łatania" i wtedy dwie opiekunki to dobre wyjście.

    • malwi.4 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 15:22
      Może jedna nie chciała się zgodzić na 10 godzin (8 godzin pracy + dojazdy rodziców), może mają dwie, które chciały pracować po 6 godzin, może, gdy rodzic ogrania podstawowe obowiązki domowe po przyjściu z pracy, opiekunka zajmuje w tym czasie dzieckiem (mimo, ze rodzic w domu). A jak wszystko w domu porobione dziecko ma rodzica dla siebie.
    • beverly1985 Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 16:34
      Tak, znam. Wcale nie sa to opiekunki zarudnione w systemie dzien-noc, ale po prostu rodziców nie ma w domu 10h. Opiekunki są na zmiany, w sumie 11h- jedna pomaga rodzicom też rano.
    • paul_ina Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 21:33
      Ja od kwietnia przyszłego roku będę miała w domu 9-miesięczne niemowlę - z nianią, jak również 2-latka - z babcią. Zakładam, że nie będę pracowała z dojazdami dłużej niż 8h dziennie przez 5 dni w tygodniu, przynajmniej do czasu pójścia najmłodszego do przedszkola. Być może sama babcia albo sama opiekunka ogarnęłaby dwójkę dzieci, ale nie chcę ryzykować, nie chcę nikogo wykorzystywać (babcia sama się naprasza) ani przeciążać.
    • valtho Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 21:40
      U nas tak było - 1 opiekunka w ciągu dnia 8h i druga na na wieczory. Pierwsza zasadniczo wychodziła 16-17, a druga przychodziła w razie potrzeby (jak wychodzilismy wieczorem) około 20h. Dzieci już wtedy spały.
      Czasami dużo pracujące osoby zatrudniają 2 nianie na zmianę - bezpieczniejsze rozwiązanie, bo gdy jednej coś wypadnie zawsze druga może zostać dłużej/przyjść wcześniej. Są plusy i minusy dobrej pracy np w kancelariach prawniczych smile.
      • tomcug Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 22:06
        No ja znam panią, która do dwójki dzieci zatrudnia 4 opiekunki - 2 do południa i 2 po południu. Bardzo dobrze płci, ubezpiecza. W soboty płaci podwójną stawkę i nawet jeśli są z mężem w domu to opiekunki też są. Oprócz tych sobót i niedziel praktycznie widują swoje córeczki rano przez godzinę, bo potem do pracy, a kiedy wracają, to dzieci śpią. I wiem, że są w porządku jako pracodawcy, ale nie wyobrażam sobie, że w soboty jestem w domu z rodziną i jeszcze 2 opiekunki kręcą się po domu. Dla mnie kosmos.
        • antyk-acap Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 22:13
          Dodaj do tego kucharkę, ogrodnika, pokojówkę i lokaja.
          • tomcug Re: Dwie opiekunki. 19.05.14, 22:14
            antyk-acap napisał:

            > Dodaj do tego kucharkę, ogrodnika, pokojówkę i lokaja.

            Niestety, nie mają. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka