Córka po raz pierwszy jedzie na dwudniową szkolną wycieczkę więc nie mam doświadczenia w kwestii prowiantu

Wyjeżdżają w poniedziałek o 6 rano (!!!) więc po pierwsze mam problem z pieczywem, bo dobre piekarnie są w niedzielę zamknięte, a to z soboty już będzie takie sobie, a po drugie ma być upał...
Poradźcie co zapakować, żeby się to nadawało do jedzenia (w autokarze spędzą 6 godzin, a dostaną dopiero obiado-kolację ok. godz. 17-18).
Może jakieś tosty zrobić ?