co.robic.drogie.bravo
17.06.14, 08:58
Otóż zdarzyła się taka oto sytuacja. Wycieczka szkolna klasy IV, autokar wynajęty z PKS-u. Na tył autobusu przychodzi kierowca i krzyczy, że chłopcy mają posprzątać, bo ponakręca uszy. Chłopiec, który akurat jadł kanapkę zapytał czy jemu też (nakręci te uszy). W odpowiedzi usłyszał, że jemu pierwszemu nakręci i to zrobił. Zrobił to dość silnie, pyknęło w chrząstce, ucho bolało i gdy chłopak przyjechał do domu, wciąż było bordowe, więc nie można tego podciągnąć pod żart.
Jak reaguje ematka? Składa skargę do PKS-u czy nic nie robi, bo opiekunki biorą matkę na litość, ze jeśli chce złożyć skargę, to one też zostaną pociągnięte do odpowiedzialności, bo nie dopilnowały, nie zauważyły jak ktoś kto nie powinien idzie do dzieci.
Uprzedzam, że dziecko to żaden chuligan. Jest chłopcem grzecznym, dobrze wychowanym i dodatkowo z objawami nerwicy szkolnej.