Dodaj do ulubionych

Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/

20.06.14, 18:23
"Wyjątkowo" po raz kolejny zrobiłam sobie krzywdę. Zawinął mi się kabel od odkurzacza na nodze, gdy odkurzałam schody - ebłam tak,że teraz ledwo chodzę i to na tę chorą nogę, twarz mam posiniaczoną, usta pocięte przez własne zęby i jakby kto się dopatrzeć, to stwierdziłby ze spokojem, że jestem ofiarą przemocy domowej uncertain
Do szpitala nie pojechałam, bo mi czasu zabrakło, więc zadzwonili do mnie i powiedzieli, że jutro jest recepta do odebrania. Cholera, nigdy z czymś takim nie spotkałam się w Polsce. Tak, wiem, zaraz posypią się na mnie gromy, że śmiem Polskę krytykować, ale ja nie krytykuję, opowiadam tylko, co mnie spotyka w UK.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 18:26
      Ale na co ta recepta? Na masc z arnika?
      • white_swan Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 18:28
        Masz wykupioną polisę na życie ? Bo Ty chyba często masz jakieś problemy ze zdrowiem ? Nie wiem czy tak wszystkim powinnaś się chwalić na forum.
    • kozica111 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 18:27
      No ale co ci po recepcie i lek niby jaki na to?Musi samo chyba zejsć.
    • joa66 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 18:32
      opowiadam tylko, co mnie spotyka w UK.

      Wiemy. I to bardzo ciekawe jest smile
      • sumire Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 18:42
        Prawda? Żadnego mojego znajomego w UK takie rzeczy nie spotykają... smile
      • przystanek_tramwajowy Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 18:45
        joa66 napisała:

        > opowiadam tylko, co mnie spotyka w UK.
        >
        > Wiemy. I to bardzo ciekawe jest smile

        No, wynika z tych opowieści jednoznacznie, że emigranci z Polski w UK są bez przerwy atakowani przez: schody, płyty chodnikowe i odkurzacze. Znaczy mają przechlapane. big_grin
        • sumire Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:08
          Pewnie spisek antyemigrancki. Za wszystkim stoi Nigel Farage.
          • mag1982 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:19
            big_grin
    • kitek_maly Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 18:50
      Acha, czyli przewróciłaś się, nie pojechałaś do szpitala a szpital się domyślił i sam do Ciebie zadzwonił z info o recepcie. Fakt, to nie do pomyślenia w Polsce.
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:13
        Głupoty piszesz, prawą nogę mam chorą - zakrzepica od kostki po pachwinę. Od kilku tygodni na wzmożonym leczeniu heparynowym.
        I ta noga została poszkodowana, przy okazji twarz, w sensie czoło, usta i policzki. Ręce trochę też.
        Noga jest chora od jakichś trzech lub czterech tygodni, pisałam o tym. Dostaję leki przeciwzakrzepowe, nie zastrzyki, bo mam tendencję do zasinień, więc to są tabletki. Ze sobą wożę informację, że jestem na tym konkretnym leku.
        Byłam w szpitalu w tej sprawie i dostaję co tydzień leki i noga co tydzień jest sprawdzana. Dziś nie pojechałam, więc zadzwonili do mnie i po tym, co im opowiedziałam stwierdzili, że jutro jest dla mnie do odebrania recepta na kolejną, tym razem podwójną dawkę leku. Wyjaśniłam?
        Jeśli masz jakieś pytania, to pisz.
        --
        Penis w erekcji nie ma sumienia.
        anielska.blog.pl/
        www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/lista/gawrys_anna.html
        • ichi51e Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:24
          Nie wiem jakim cudem mielismy sie tego domyslic z watku zalozycielskiego big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:30
            Nie pyskuj, ichi, bo ci pojadę, że za dużo pisze na forum suspicious big_grin
            • ichi51e Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 23:09
              No wlasnie za malo! 5 dni mnie nie bylo a juz cie tromboza dopadla tongue_out zdrowiej. Nie laz. Lezec z nogami do gory.
        • kadfael Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:40
          Rosa, ale jak Ty masz zakrzepicę to chyba powinnaś leżeć i jak najmniej ruszać tą nogą, a nie odkurzać? Kilka lat temu mąż miał zakrzepowe zapalenie żył to mu kazali leżeć plackiem przez dobre 2 tygodnie. Oczywiście nie wytrzymał tyle, więc cały czas się bałam, że to się źle skończy
          • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:46
            Powinnam, ale odmówiłam pobytu w szpitalu. Dlatego dzwonią do mnie jak na sraczkę, że mam kolejne leki do odebrania i mam się pokazywać na kontrolę.
            • kosheen4 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:49
              rosapulchra-0 napisała:

              > Powinnam, ale odmówiłam pobytu w szpitalu. Dlatego dzwonią do mnie jak na sracz
              > kę, że mam kolejne leki do odebrania i mam się pokazywać na kontrolę.

              bez grona odbiorców (również takich jak ja) zakrzepica miałaby o wiele mniej uroku, co nie, rosa? big_grin big_grin big_grin
          • kosheen4 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:47
            kadfael napisała:

            > Rosa, ale jak Ty masz zakrzepicę to chyba powinnaś leżeć i jak najmniej ruszać
            > tą nogą, a nie odkurzać?

            pani w ten oto subtelny sposób pomaga okolicznościom, by uwolnić idealną rodzinę od swojej osoby. taka, rozumiesz, bierna próba samobójcza big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:53
              A co ty wiesz o próbach samobójczych, mądralo?
              Dwukrotnie próbiwałam sobie odebrać życie, prawie skutecznie, tylko mąż zbyt szybko reagował. Chcesz rozmawiać dalej, czy się wyzłośliwiać głupio?
              • kosheen4 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:02
                rosapulchra-0 napisała:

                > A co ty wiesz o próbach samobójczych, mądralo?

                na tyle dużo, żeby pojąć, że sentencja chcieć to móc tej dziedzinie się sprawdza

                > Dwukrotnie próbiwałam sobie odebrać życie, prawie skutecznie, tylko mąż zbyt sz
                > ybko reagował

                jednym zdaniem, spieprzyłaś robotę i to dwa razy. słabe te chęci. no ale może sposobem "na czarną nogę" się uda.
                • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:50
                  Masz rację. Spieprzyłam. Następnym razem zrobię to skutecznie. Będziesz mogła sobie gratulować.
                  • kosheen4 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 22:42
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Masz rację. Spieprzyłam. Następnym razem zrobię to skutecznie.

                    tylko nie zapomnij namaścić kogoś z rodziny, żeby zawiadomił forum, bo wysiłki pójdą na marne. podpowiem ci: marne szanse, że cało wyjdziesz ze skoku pod pociąg, albo z próby lotu już z dziesiątego piętra.

                    > Będziesz mogła s
                    > obie gratulować.

                    w taki sposób manipulujesz emocjonalnie swoją rodziną? co im mówisz, odetchniecie po mojej śmierci? a może będziecie szczęśliwi, kiedy umrę? i co, działa na nich?
                    • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 22:50
                      Namaszczona to zostałam ja, przez proboszcza parafii, do której należałam. Gdy do niego przyszłam po kilku miesiącach, to się rozpłakłał z radości, że nadal żyję. Ale on jest normalny i życzliwy, ni to co ty.
                      • kosheen4 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 23:00
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > Ale on jest normalny i życzliwy, ni to co ty.

                        ksiądz napisze na forum? może być i ksiądz.
                        a rodzinka się łapie na te tam emocjonalne manipulacje? bo nie napisałaś. to znaczy mam na myśli tych, którzy ciągle jeszcze z tobą mieszkają, a nie tych nawiewających po osiemnastce?
                  • gazeta_mi_placi [...] 21.06.14, 09:12
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • ponis1990 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 14:49
                      Hahahahaa big_grin
                      Nie, nie śmieję się z cudzych nieszczęśc, tylko z z epatowaniem swoimi problemami przed obcymi bądź co bądź ludźmi, i zawsze ktoś obróci to przeciw Tobie, Rosa. Takie są fakty
                • miliwati Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 22:53
                  kosheen4 napisała:

                  > > Dwukrotnie próbiwałam sobie odebrać życie, prawie skutecznie, tylko mąż z
                  > byt sz
                  > > ybko reagował
                  >
                  > jednym zdaniem, spieprzyłaś robotę i to dwa razy. słabe te chęci. no ale może s
                  > posobem "na czarną nogę" się uda.

                  E tam, to mało skuteczne Dumbledore'a na przykład trzeba było dobić.
                  • kosheen4 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 23:03
                    miliwati napisała:


                    > E tam, to mało skuteczne Dumbledore'a na przykład trzeba było dobić.

                    teoretycznie wcale nie trzeba było, ta śmierć została przecież uzgodniona!
            • 18lipcowa3 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:26
              100/100
          • atena12345 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 22:08
            kadfael napisała:

            > Rosa, ale jak Ty masz zakrzepicę to chyba powinnaś leżeć i jak najmniej ruszać
            > tą nogą, a nie odkurzać?

            na ale cierpiętnicą by nie była. Na to też chyba jest jakaś diagnoza?
        • neffi79 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:35
          rosapulchra-0 napisała:
          prawą nogę mam chorą - zakrzepica od kostki po pachwinę. Od ki
          > lku tygodni na wzmożonym leczeniu heparynowym.
          > I ta noga została poszkodowana, przy okazji twarz, w sensie czoło, usta i polic
          > zki. Ręce trochę też.
          > Noga jest chora od jakichś trzech lub czterech tygodni, pisałam o tym. Dostaję
          > leki przeciwzakrzepowe, nie zastrzyki, bo mam tendencję do zasinień, więc to są
          > tabletki. Ze sobą wożę informację, że jestem na tym konkretnym leku.
          > Byłam w szpitalu w tej sprawie i dostaję co tydzień leki i noga co tydzień jest
          > sprawdzana. Dziś nie pojechałam, więc zadzwonili do mnie i po tym, co im opowi
          > edziałam stwierdzili, że jutro jest dla mnie do odebrania recepta na kolejną, t
          > ym razem podwójną dawkę leku.

          ekshibicjonizm hipochondryczny posunięty do granic zboczenia
          • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 07:12
            > ekshibicjonizm hipochondryczny posunięty do granic zboczenia

            Mylisz się, granice zboczenia zostały już dawno przekroczone.
        • miliwati Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 22:51
          rosapulchra-0 napisała:

          > Głupoty piszesz, prawą nogę mam chorą - zakrzepica od kostki po pachwinę. Od ki
          > lku tygodni na wzmożonym leczeniu heparynowym.

          > Noga jest chora od jakichś trzech lub czterech tygodni, pisałam o tym. Dostaję

          Ale kogo to obchodzi i komu się chce coś takiego zapamiętywać?

        • princesswhitewolf Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 23:54
          rosa ale po co ty takie prywatne historie opisujesz na forum? ja rozumiem ze cos ci sie przytrafia i ze czasem kazdemu zdrowie szwankuje ale po co to opisywac? forum to nie przyjaciolka i rozne komentarze uslyszysz i po co sie denerwowac?
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 07:46
            A jak przyjaciółki brak? To zostaje forum..... smutne, ale się zdarza.
          • hipinka Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:21
            też nie rozumiem, czemu się podkładasz
        • ira_07 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 14:49
          > Głupoty piszesz, prawą nogę mam chorą - zakrzepica od kostki po pachwinę. Od ki
          > lku tygodni na wzmożonym leczeniu heparynowym.

          Też mam zakrzepicę. Na etapie leczenia heparyną leżałam plackiem podłączona do pompy z absolutnym zakazem chodzenia, żeby nie dostać zatoru. Skrzepliny są w konkretnych miejscach, nie ma znaczenia gdzie, niebezpieczne są wszędzie.

          Dziś nie pojechałam, więc zadzwonili do mnie i po tym, co im opowi
          > edziałam stwierdzili, że jutro jest dla mnie do odebrania recepta na kolejną, t
          > ym razem podwójną dawkę leku.

          Dali Ci podwójną dawkę leku przeciwzakrzepowego nie znając Twojego INR? A jak Ci podbiją powyżej 3? Ja też wiele spraw załatwiałam w poradni na telefon, jak jeszcze nie miałam stabilnego wskaźnika - dzwoniłam do chirurga podając wskaźnik, on mi podawał dawkę leku i wypisywał skierowanie, które czekało w szpitalu.
          • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 15:04
            Myślisz, że nikt nie zrobił mi badania krwi i tylko "na gębę" ze mną ustalano leczenie? No to jesteś w błędzie. Mój doktor kazał mi chodzić, a nie leżeć i choć bolało, to to robiłam i robię.
            • ira_07 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 16:10
              Opieram się na tym co piszesz. Nie piszesz, że byłaś na badaniach, tylko, że zadzwoniłaś, ze nie przyjedziesz i powiedzieli Ci, że dostaniesz wyższą dawkę leku. Jak możesz chodzić to nie jest z Tobą źle. Ja nie byłam w stanie chodzić nawet jak mi już pozwolili. To był ból nie do wyobrażenia.
              • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 16:16
                Widocznie mamy inną wrażliwość na ból. Poza tym o wizycie w szpitalu już pisałam wcześniej. Mogłaś przeoczyć.
                • atena12345 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 16:18
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Widocznie mamy inną wrażliwość na ból. Poza tym o wizycie w szpitalu już pisała
                  > m wcześniej. Mogłaś przeoczyć.

                  no tak, bo mogła pomyśleć, że za mało Cię boli wink
                  rosa...weź się w garść!
                • ira_07 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 17:47
                  Jestem bardzo wytrzymała jeśli chodzi o ból, uwierz. Łyda mnie paliła żywym ogniem, ból jak przy skurczu mięśni. Może Ciebie boli mniej, pozazdrościć. Ale oszczędzajże tę nogę. Masz męża i córki, nich odkurzają.
      • misiowamama-2 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 09:15
        kitek_maly napisała:

        > Acha, czyli przewróciłaś się, nie pojechałaś do szpitala a szpital się domyślił i sam do Ciebie zadzwonił z info o recepcie. Fakt, to nie do pomyślenia w Polsce.<

        big_grin big_grin big_grin
    • kanna Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 18:51
      Gdybyś jednak była ofiarą przemocy domowej, to w Polsce do kontaktu służy Niebieska Linia. Powinni znać procedury w UK.
      • edelstein Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:03

        To sie zawsze zaczyna od "pruewrocilam sie"i zawsze poszkodowana jest twarz.
        Ludzie,ktorzy sie przewracaja odruchowo podpieraja sie rekoma,no chyba,ze sa nachlani.
        "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
        Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
        Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
        Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
        • ichi51e Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:13
          Chyba ze niesli cos cennego. Pies mi kiedys cielsko podstawil jak mialam lapka w rekach i polecialam jak dluga - tylko komp zostal w powietrzu bo ratowalam.

          A macie tak: jak kolezanka ma spektakularne siniaki i nagle ni stad ni z owad zaczyna sie pucowac ze co prawda to wyglada na przemoc domowa ale w rzeczywistosci spadla ze schodow - to myslicie sobie ze jednak cos jest na rzeczy i oberwala? uncertain
          • mag1982 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:21
            Nie spotkałam się z taką sytuacją ale jakby mi posiniaczona babka zaczęła wciskać coś o schodach czy odkurzaczu to swoje bym pomyślała.
            • jowita771 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 09:01
              Haha, przypomniała mi się ciocia, która w pracy zajmowała się między innymi ofiarami przemocy domowej i kiedyś sama przyszła z siniakami na twarzy, jej współpracownik próbował się dowiedzieć, ciocia mu powiedziała, skąd to, ale facet mówił, żeby powiedziała prawdę, to żaden wstyd być ofiara przemocy. Śmiałyśmy się potem z tego i ona mówiła, że facet chyba naprawdę jej nie uwierzył. A siniaka miała stąd, że jeździła konno, słabo jeździła i koń nie szedł tam, gdzie ona chciała, tylko tam, gdzie sam chciał, np. między drzewa owocowe, gdzie oberwała grubą gałęzią pod oko. Może bym jej sama nie wierzyła, ale byłam przy tym, ale w sumie facetowi się nie dziwę, że mu przyszło do głowy to, co przyszło, bo wyglądało, jakby zarobiła z pięści pod to oko.
          • edelstein Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:22

            Tak,niestety tak sobie mysle.Zbyt wiele kobiet znalam,ktore byly ofiarami przemocy domowej,by lekcewazyc.
          • antyideal Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:24
            ichi51e napisała:

            > Chyba ze niesli cos cennego. Pies mi kiedys cielsko podstawil jak mialam lapka
            > w rekach i polecialam jak dluga - tylko komp zostal w powietrzu bo ratowalam.
            >

            Mialam tak, gdy zle ocenilam ilosc stopni na schodach, ale z dzieckiem na rekach,
            ktore przeslonilo mi widok. Dla lapka nie wiem, czy poswiecilabym sie az tak wink
            To byla zreszta najgorsza chwila w moim zyciu, gdy lecialam jak dluga ze schodow
            trzymajac kilkumiesieczniaka na rekach uncertain
            • edelstein Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:32
              Z tego ci pamietam Rosa kiedys wyznala,ze maz podniosl na nia reke i wyladowala na szklanych drzwiach.Nie kupuje historii z odkurzaczem.
              • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:51
                Nigdy tak nie było, nie kłam edel.
              • miliwati Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 22:59
                edelstein napisała:

                > Z tego ci pamietam Rosa kiedys wyznala,ze maz podniosl na nia reke i wyladowala
                > na szklanych drzwiach.Nie kupuje historii z odkurzaczem.

                No ale zaraz, przecież nikt jej na forum nie widzi, więc po co by się miała tłumaczyć z siniaków? Ja tam wierzę że się wywaliła na dziób o odkurzacz.
                No chyba żeby to było tak wielopiętrowe, że opisuje nikogo nie interesujący fikcyjny wypadek żeby inni nabrali podejrzeń że jest pobita tylko chce to ukryć przed ludźmi, którzy nic by nie wiedzieli o pobiciu w ogóle, gdyby nie to że zaczęła się nim chwalić, tylko udając ze to nie pobicie... chyba muszę wziąć Aviomarin wink
                • kosheen4 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 23:05
                  miliwati napisała:


                  > No chyba żeby to było tak wielopiętrowe

                  kogoś swoim manipulacyjnym urokiem emablować trzeba. rodzinka zapewne baluje, bo weekend, to dziewczyna ćwiczy czarną nogę na emaciorkach big_grin
                • edelstein Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:43

                  Pisalam to zanim zaczela z ta noga,mysle,ze ten wypadek jest wymyslony na potrzebe zaprezentowania nogitongue_out

                  "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
                  Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
                  Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
                  Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
          • edelstein Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:25

            Ten odkurzacz to conajmniej dyson musial byc skoro,ratowalatongue_out
            • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:52
              A to dyson jest tak drogi dla ciebie, że tak wysoko go oceniasz?
              Mam dysona w domu i jakoś nie czuję z tego powodu dyskomfortu.
              • edelstein Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:40
                Ironia zapukala,a ty jej jak zwykle nie otworzylas.
                Ty na serio myslisz,ze ktos sie podnieca dysonem?big_grin

                "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
                Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
                Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
                Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
          • goodnightmoon Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 16:24
            ichi51e napisała:

            > Chyba ze niesli cos cennego. Pies mi kiedys cielsko podstawil jak mialam lapka w rekach i polecialam jak dluga - tylko komp zostal w powietrzu bo ratowalam.

            Ja tak kiedyś leciałam ze schodów, niosąc torebkę z 4 butelkami wódki i 3 wina. Też odruchowo podniosłam ręce, ratując trunki, chyba jestem zbyt skąpa lub mam słaby instynkt samozachowawczy wink
          • shumi-mi-las Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 01.07.14, 06:21
            Taksad
    • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 18:56
      Ja ebłam jak przeczytałam komentarze do twojego zwierzenia big_grin

      Nie myślałas o tym, że ktoś chce się ciebie pozbyć?
    • mary_lu Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:03
      https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS-uyCDGdihRqc1DUd3FHsVysUrdv0GuJ1teLQ7IZhPvsLebjQW

    • anaspa Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:03
      Rosa to sobie ręce możemy podać smile Ja wczoraj na spacerze bawiłam się z psem i chciałam jej rzucić smycz do aportu bo nie znalazłam w pobliżu żadnego patyka. No i machałam tą smyczą i tak machnęłam, że metalowy karabińczyk (ten co się zapina do obroży) przywalił mi w oko. ... i mam ciekawy "makijaż"
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:15
        Piąteczka! big_grin
    • jamesonwhiskey Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:43
      Schody z council u w ukeju to maja z 50 cm szerokosci. Nie zaklinowalas sie jak spadalas?
      • czar_bajry Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:49
        Też kiedyś sama się tak urządziłam, zemdlałam waląc łbem we framugę - centralnie środkiem czoła( w życiu bym tak nie wycyrklowała specjalnietongue_out) efekt był taki że głowa była szyta i pod oczami pandysmile
        Misterni
        • kanna Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 19:58
          Raz każdemu się może zdarzyć, to się nie liczy :p

          Autorce ciągle coś się przydarza + dziwna psychosomatyka u dzieci.
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:20
        Biedaku, nie mieszkam w kansilowskim domu.
    • mirkad Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:25
      Witaj w klubie. Ja też tak mam. Kiedyś wyjście przed własny dom z psem dosłownie na 5 minut skończyło się rozbitą brodą, rozwalonym kolanem i szyciem kciuka z którego zdarlam kawał skóry - nieźle wyglądałam w pracy. Ostatnie moje dokonanie - włożenie kciuka do blendera . Mąż już przywykł i jak dzwonię żeby kupił np. plaster, pyta tylko czy nie trzeba jechać do szpitala (raz skończyło się złamaną kością srodstopia).
      • majenkir Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:30
        mirkad napisała:
        > Ostatnie moje dokonanie - włożenie kciuka do blendera


        Ouch! czemu to sobie zrobilas? wink
        • ichi51e Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 23:13
          Moj kolega wlozyl. Chcial udowodnic tesciowej ze blender ma blokade i reki nie zmieli. Nie wiem jakim cudem mial rozpoznac ze to reka. Okazalo sie ze zmieli big_grin
          • jowita771 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 09:18
            Jezu, jak któraś z moich córek przyprowadzi do domu takiego pół główka, to się załamię.
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:32
        To dokładnie jak mój! big_grin
        Jak do niego zadzwoniłam wczoraj, że spadłam ze schodów, to mnie spytał, w którym szpitalu jestem, bo chciał mnie odebrać. Dziecko najmłodsze właśnie pojechało na PROM, ale beze mnie, bo wyglądam tak, że tylko bym jej wstyd przyniosła.
    • saszanasza Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:36
      Moja córka dziś w nocy podczas pobudki na siku, pierdyknęla sie o framugę drzwi. Dziś na policzku ma pięknego siniaka. Jutro idziemy na wesele. Ciekawa jestem, nczy ktoś z obecnych tam prawników, sędziów, kuratorów sądowych (akurat tego typu będą tam goście) nie dojdzie do wniosku, że dzieć to ofiara przemocy domowejwink
    • neffi79 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:44
      dobra dobra, przyznaj sie, że dałaś w dynie
      albo wzięłas podwójną dawkę procha
      a może inaczej - może partnerowi wkącu puściły nerwy?
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 20:49
        nefti, ta pokraczna złośliwość urody ci nie poprawi, więc nie wysilaj więcej.
        • neffi79 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:26
          moa droga, wytłumacz dokładnie ogółowi jak kabel zawiązuje się wokół nogi na schodach, jak juz to kabel się wlecze za odkurzającym ale żeby od razu atakować jego nogę i powodować upadek; ze skutkami na twarzy jak po prawym sierpowym?
          takie baje to swoim córóchą
          • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:53
            neffi79 napisał(a):

            > takie baje to swoim córóchą

            Komu???
    • nangaparbat3 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:14
      Ja też - co prawda nie mam żadnych obrażeń, ale ogladam Mundial, a potem wstaje miedzy 6 a 7 rano, nie mam nawet sily sie pomalować. Dramat.
    • 18lipcowa3 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:21
      Nic nowego
      • bei Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 22:11
        ojej, współczuję upadku...

        A sluzba zdrowia- u nas tez działa sektor, gdzie dzwonisz i prosisz o receptę i wystawiająsmile
    • inguszetia_2006 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:36
      Witam
      Aaa... schody i wszystko jasne. U mnie w domu mówi się na to, że "dom na nas poluje";-D
      Ja ciągle zrzucam odkurzacz ze schodów, a on ciągle żyje;-P Rozumiem,że odkurzacz ma jakiś tajemny plan co do mojej osoby. OK. Ale żeby toster? Poraził mnie prąd przy tosterze. I to mocno, bo aż mnie trochę zatkało. Dom czasami musi zapolować, cóż. Aha, ja jak spadam ze schodów to się asekuruję i obijam łokcie. Na twarz ani razu jeszcze nie spadłam, tobie też polecam. Lecisz, lecisz i odruch - ręce przed twarz. To się da wyćwiczyć. Ktoś mnie tego nauczył, tylko nie pamiętam, kto. Żeby chronić głowę. Ręce się poskłada, a mózgu nie. Jak się przewróciłam w szpilkach na imprezie, bo mi szpila utkwiła w takim gumowym dywaniku z dużymi oczkami, to też stłukłam ręce. Przyjęły całą masę. Efekt? Do dziś czuję, że mnie łupie w łokciach przy złej pogodzie. Ale gęba cała;-D
      Pzdr.
      Ing
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 21:56
        Ratowałam się rękami, tak mi się wydawało, ale walnęłam paszczą o poręcz, no i poszło.. Cieszę się, że zęby mam całe.
    • elle.hivernale Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 22:07
      Mąż powinien już dawno pojąć, że ci magicznie zdrowie siada za każdym razem jak cię wywala do roboty.
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 22:18
        No to się mocno pomyliłaś - ja cały czas pracuję.
        • kanna Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 20.06.14, 23:41
          ja cały czas pracuję

          Z zakrzepicą i poobijana twarzą?

          Ale serio - jak masz zakrzepice, to po co latasz z odkurzaczem po schodach?! Bo nie ogarniam...
          • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 00:48
            Bo chciałam sprzątnąć w domu?
            • kanna Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 00:54
              A jakbyś nie posprzątała, to co najgorszego by się mogło stać?
              • kanna Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 01:00
                Krzywdzisz siebie - co jest Twoją prywatną sprawa i nikomu nic do tego - ale tez krzywdzisz swoje dzieci.
                Dajesz im przekaz "nie wolno chorować, nie wolno odpoczywać, nie wolno dbać o siebie".

                Mam nadzieję, że pewnego dnia będziesz gotowa na terapię, bo na razie widzę, ze się strasznie męczysz i miotasz. Bardzo Ci współczuję.
              • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 01:10
                Zapewne nic by się nie wydarzyło.

                kanna napisała:

                > A jakbyś nie posprzątała, to co najgorszego by się mogło stać?
                • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 07:26
                  > Zapewne nic by się nie wydarzyło.

                  Wydarzyłoby się bardzo wiele - nie miałabyś jak opisywać z patologicznymi szczegółami swoich obrażeń i schorzeń. Wątek o wy.ebaniu "na liściach sąsiada" nie rozrósł się do 500 postów, o omdleniu córki również nie cieszył się dużym powodzeniem, więc musiałaś poodkurzać agresywnym odkurzaczem nastające na twoje życie schody.

                  Jak ten wątas nie wypali, to co będzie następne?

                  Spadniesz na beton myjąc okno, "niechcący" zadzierzgnie ci się firana na szyi czy ciężarówka wjedzie do twojej kuchni akurat wtedy, kiedy będziesz wkładać naczynia do zmywarki?
                  • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:03
                    A co Tobie do tego, co opisuje Rosa? Nie lubisz, nie czytaj. Zmusza Cię kto? Czy tak po prostu lubisz sobie po kimś pojechać? Omijaj jej watki i będziesz miała z głowy.
                    Niektórzy ludzi dziwni są, słowo daję.
                    • gazeta_mi_placi Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:41
                      A "motyl" niech omija procesje skoro ich nie akceptuje, prawda?
                      • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:49
                        Nie, Motyl ptotestuje w imieniu dobra publicznego, odwalając za Ciebie robotę. Ty zaś at consortes dajecie w wątku Rosy popis chamstwa i tępoty.
                        • gazeta_mi_placi Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:52
                          A w imieniu kogo protestuje? Bo jak wiadomo z innego wątku nawet osoby niewierzące (nie mówiąc o katoliczkach) nie zgadzają się z zagraniami "motyla", Ty i bodaj jeszcze jedna osoba byłyście w miażdżącej mniejszości.
                        • elle.hivernale Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:54
                          > Nie, Motyl ptotestuje w imieniu dobra publicznego, odwalając za Ciebie robotę.
                          > Ty zaś at consortes dajecie w wątku Rosy popis chamstwa i tępoty.

                          et consortes...
                          • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:08
                            tak
                        • kosheen4 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:00
                          vilez napisała:

                          > Nie, Motyl ptotestuje w imieniu dobra publicznego, odwalając za Ciebie robotę.
                          > Ty zaś at consortes dajecie w wątku Rosy popis chamstwa i tępoty.

                          lepsza dawka zdrowego chamstwa, niż przejawianie zainteresowania i troski, które są siłą napędową dla prób manipulowania współczuciem i wycinania hołubców na czarnej nodze. baw się dalej w anioła stróża, poczujesz się lepiej, chodząca sprawiedliwości - zaburzonej osobie raczej zaszkodzisz. no ale grunt to samozadowolenie i poczucie dobrze spełnionego obowiązku, prawda?
                          • gazeta_mi_placi Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:06
                            Moim zdaniem co pomogłoby jej i jej rodzinie to na początek stały ban na E-mamie, ale do tego potrzeba moderatorek z jajami.
                            Tutaj takich brak.
                            • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:09
                              Tobie taki ban się należy od dawna, jestes najbardziej prostackim i chamskim trollem, jakiego spotkałam.
                              • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:13
                                Nie dramatyzuj, paru gorszych tez tu jest.
                                I biorąc pod uwagę inny punkt widzenia sama uprawiasz ten proceder, w białych rękawiczkach co prawda, ale jednak, w stosunku do katolików
                                • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:19
                                  tak, tak...
                            • ichi51e Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:38
                              Ojp
                              Co to komu szkodzi? Nie ma musu sie wypowiadac.
                    • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:50
                      vilez napisała:

                      > A co Tobie do tego, co opisuje Rosa? Nie lubisz, nie czytaj.

                      Tyle mnie do tego, co tobie do procesji. Forum jest wspólne, a rosa zawłaszcza wspólną przestrzeń. Pasuje wyjaśnienie? tongue_out


                      > Zmusza Cię kto? Cz
                      > y tak po prostu lubisz sobie po kimś pojechać?

                      Jeszcze raz - wspólna przestrzeń, forum publiczne, jak się tu pisze, to należy liczyć się krytyka a tylko oczekiwać oklasków.
                      I tak, lubię sobie pojeździć po hipochondryczno-ekshibicjonistycznych cierpiętnicach. Tak jak ty po katolikach. Każdy ma swojego świra big_grin

                      > Omijaj jej watki i będziesz miał
                      > a z głowy.

                      Nie zamierzam. Wręcz powiem, że czekam na nie z niecierpliwością.

                      > Niektórzy ludzi dziwni są, słowo daję.

                      No są.
                      Ja jestem dziwna, ty jesteś dziwniejsza, a najdziwniejsza ze wszystkich jest rosia.
                      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 12:21
                        ty się we mnie normalnie zakochałaś shock Dawno nie miałam takiej psychofanki, jak ty! Gratuluję kiss
                        • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 12:57
                          A dziękuję big_grin

                          Miałaś mnie wygasić, ale widzę, że ty moje posty sledzisz z równie psychopatyczną przyjemnością tongue_out
                          • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:07
                            Zapewniam cię, że nie śledzę. Twoje posty są nastrętne jak muchy na gwnie. Jesteś po prostu chamska, to wszystko.
                            • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:27
                              Śledzisz, śledzisz. I się w dodatku podniecasz.
                              Gdyby było inaczej i gdyby moje "chamstwo" tak bardzo cię raziło to byś mnie już dawno wygasiła.

                              Nieprawdaż? tongue_out
                              • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:46
                                Nie widzę potrzeby wygaszania kogokolwiek. Tym bardziej ciebie, aż tak sobie nie schlebiaj.
                                • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:53
                                  Polecany przez vilez o godzinie 13:33 ignor, poszedł się pie...ić o 13:46 big_grin
                            • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:33
                              Rosa, ignoruj ją. Od tej pory- ignor.
                              • elle.hivernale Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:36
                                A łapę też podaje na komendę?
                              • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:38
                                big_grin big_grin big_grin

                                Świetna rada.

                                Szkoda, że w wydaniu rosi niewykonalna tongue_out
            • kadfael Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 08:14
              A dlaczego Ty a nie mąż, albo prawie dorosłe córki? Rączek nie mają?
              • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 08:26
                > A dlaczego Ty a nie mąż, albo prawie dorosłe córki? Rączek nie mają?

                Albo nie mają, albo rośka lubi się umartwiać. Stawiam na tę drugą możliwość suspicious
              • kitek_maly Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 09:21
                kadfael napisała:

                > A dlaczego Ty a nie mąż, albo prawie dorosłe córki? Rączek nie mają?

                Może mają, ale może nikt nie wyręczył Rosy, bo może nikt nie wie o jej chorobie, ponieważ jej nie ma. Wypadku z odkurzaczem też mogło nie być.
                • edelstein Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:51

                  Dorosle corki nawet sniadania sobie nie zrobia.
                  Swoja droga cos w domu jest nie tak,skoro chora sprzata.
                  Osoba,ktory powinny byc w szpitalu ogarnia bajzel.Masakra.Rosa,to nie jest normalne.
                  • elle.hivernale Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:59
                    Nic nie rozumiesz. Ale ona chce sprzątać i pracować, wcale nie chce całymi dniami pierdzieć w sofę, tylko ta noga/żyła/głowa/podbite oko/słabość/niedomykające się powieki/za bardzo domykające się powieki/inne...
                  • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 12:23
                    Edel, wg mnie to zupełnie normalne, że kobieta sprząta w swoim domu. Co w tym dziwnego?
                    • edelstein Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 18:06

                      Coz dla mnie jest dziwne.W moim domu obowiazki da dzielone,a gdy jedna z osob jest chora,druga robi wszystko.Nie musi to byc zakrzepica,wystarczy bolesny okres,by to Partner sprzatal.
                      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 22.06.14, 19:12
                        Już od kilku lat nie miewam okresów, więc jakby ten problem mnie nie dotyczy. Poza tym czy ja gdzieś napisałam, że mój mąż czy moje córki nie sprzątają w domu? To już same sobie dośpiewałyście, zresztą nie pierwszy raz.
                    • kk345 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 22.06.14, 16:14
                      Ale nienormalne jest, kiedy TYLKO ona to robi...
                      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 22.06.14, 19:15
                        Pokaż mi, proszę, w którym miejscu napisałam, że to tylko ja sprzątam w domu?

                        Tak to właśnie z wami jest - czegoś nie doczytacie, czegoś nie zrozumiecie, coś sobie wyobrazicie, najczęściej mocno mijające się z prawdą, a potem napastliwie będziecie wmawiać, że to fakt i NORMALNIE NA WŁASNE OCZY WIDZIAŁYŚCIE! sciana
                        • kk345 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 22.06.14, 22:26
                          To może wyjaśnij wiarygodnie, dlaczego osoba ciężko chora, z zakrzepicą zagrażającą życiu sama smiga po schodach z odkurzaczem? Albo choroba nie taka znów ciezka, albo nikt inny sie do odkurzacza nie wyrywa...tertium non datur.
                          • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 22.06.14, 22:33
                            A wzięłaś pod uwagę, że ja jestem od jakiegoś czasu pod opieką specjalistów i biorę stosowne medykamenty na moje schodzenia?
                            • kk345 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 24.06.14, 16:48
                              Nie odpowiedziałaś na pytanie. Lekarz, wypisując ci leki, naprawdę mówi: może pani jeździć z odkurzaczem, myć okna i chodzić do pracy? Jakoś nie sądzę....
              • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 12:21
                Bo byłam sama w domu. I nie bardzo miałam kogo poprosić o pomoc.
            • ira_07 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 14:54
              I jesteś w stanie chodzić z zakrzepicą? Toż to nie tylko ból, jak krew nie odpływa do łapa drętwieje.
              • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 15:05
                Masz rację, ból do upęku, ale chodzę, mam silne przeciwbólowe, które pomagają mi trzymać się w pionie.
                • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 15:07
                  No i jeszcze jedno - ja nie pozwoliłam się położyć. Nie mogę sobie pozwolić na kolejny bezczynny pobyt w szpitalu.
                  • gazeta_mi_placi Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 23.06.14, 12:44
                    Dlaczego? Nie pracowałaś 8 lat na emigracji (czyli większą część Twojej emigracji, to nie zarzut oczywiście, Twój wybór) gdy byłaś młodsza i przypuszczam, że zdrowsza, czemu naraz teraz musisz pracować?
                    • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 23.06.14, 12:48
                      Oczywiście, że pracowałam, zarówno w Polsce, jak i potem na emigracji - nie wymyślaj swoich bajek. Nie pracowałam tylko przez okres choroby.
                      • gazeta_mi_placi Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 23.06.14, 13:02
                        W Polsce - nie wnikam, na emigracji chyba nie od początku skoro ledwie po 10 latach nauczyłaś się cokolwiek z języka, gdzie zatem (wystarczy nazwa zawodu) pracowałaś pierwsze 10 lat na emigracji nie znając języka?
                        Jeszcze cztery lata temu (dla zainteresowanych służę linkiem lub cytatem) musiałaś się prowadzać z tłumaczami po lekarzach smile
                        • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 23.06.14, 13:08
                          Buahahahahahahahahahaa!!!!
                          Gazeciarz, co jeszcze wymyślisz?? big_grinbig_grinbig_grin
                          Nie masz pojęcia, ile lat jestem na emigracji, a wymyślasz jakieś niestworzone historie. Dokładnie tak samo, jak wmawiałeś wszystkim i mnie, że jestem na forum od 2008 roku big_grinbig_grinbig_grin
                          Co jeszcze wymyślisz?
                          • gazeta_mi_placi Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 23.06.14, 13:17
                            Na forum jesteś od 2009, fakt pomyliłam się o rok smile
                            Na emigracji jest od kilkunastu lat, sama o tym pisałaś w wielu miejscach.
                            Mieszkanki Warszawy pewnie pamiętają dokładniejszy rok ucieczki, to jest oczywiście emigracji smile
                            • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 23.06.14, 13:19
                              1. Nie. Nadal kłamiesz.
                              2. Nie. Nadal kłamiesz.
                              3. Nie. Nadal kłamiesz.
    • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 09:18
      Dziewczyna lat 15 (dawna ósma klasa)- zbiega po schodach, potyka się "o nic" (w sensie: żaden kabel czy coś leżącego na stopniu), chwyta się poręczy, mimo wszystko leci w dół i -uwaga- urywa sobie palec u dłoni. Dosłownie-wyszarpuje.
      I co wy na to? Absurdalne? Ale prawdziwe.
      • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:16
        Ale chyba nie osiem razy pod rząd?

        Różnica polega na tym, że rosie seryjnie dopadaja niewiarygodne wypadki tongue_out
        • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:20
          A to nie wolno? I Ciebie to cieszy? Dziwne.
          • atena12345 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:23
            vilez napisała:

            > A to nie wolno? I Ciebie to cieszy? Dziwne.

            Dziwne jest to, że cieszy to samą poszkodowaną. Przyjemność sprawia jej pisanie o tym w szczegółach i oczywiście odmawia pójścia do lekarza/szpitala, bo szlachetnie cierpi.
          • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:57
            Ależ wolno, wolno. Mieć wypadki codziennie wolno, chorować na wszystkie choroby świata wolno, chwalić się próbami samobójczymi i ciągłą (znaczy nieleczoną) deprechą wolno, nie iść z mdlejącą córka do lekarza też wolno i nawet pracować z prawie martwą nogą i poobijaną twarzą.
            I pisać o tym na forumie także wolno.

            Czytać i komentować też wolno. Czy się mylę?
            • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 12:27
              Nie kłam. Córka była u lekarza, ma niskie ciśnienie, a leki na migrenę jeszcze bardziej je obniżają. Ja sama idę 24., a potem 27 do chirurga naczyniowego. Dziś mąż mi odbierze leki ze szpitala na chorą nogę, a z twarzy siniaki zejdą szybciej niż tego sobie życzysz suspicious
              • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:05
                > Nie kłam. Córka była u lekarza

                Po jedenastu dniach od omdlenia. Bardzo odpowiedzialnie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy mógł to być problem kardio lub neurologiczny.

                A z długotrwałym brakiem miesiączki też była? Czy nadal czekacie na uzdrowienie?

                > a z twarzy siniaki zejdą szyb
                > ciej niż tego sobie życzysz suspicious

                Ja nie mam siniaków na twarzy, a tobie życzę, żeby zeszły szybko. Albo przynajmniej życzę ci kryjącego podkładu big_grin
                • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:09
                  W kwestii miesiączki, lekarz powiedziała, że to jest zupełnie normalne, że nastolatka ma takie przerwy. Jeśli będzie ta przerwa trwała dłużej niż rok, to wtedy zaczniemy działać. Jak widać, nie jest to problem ani kardio, ani neurologiczny.
                  • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:30
                    Masz niewiarygodnie beztroskie podejście do zdrowia córki.

                    Szkoda, że swoje zdrowie traktujesz śmiertelnie poważnie.

                    Zmień proporcje - wszystkim się od razu polepszy.
                  • kk345 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 22.06.14, 16:16
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > W kwestii miesiączki, lekarz powiedziała, że to jest zupełnie normalne, że nast
                    > olatka ma takie przerwy. Jeśli będzie ta przerwa trwała dłużej niż rok, to wted
                    > y zaczniemy działać

                    Po takiej diagnozie natychmiast zmieniłabym córce lekarza. No, ale ja mówię o nazej nędznej, polskiej służbie zdrowia...
        • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 12:24
          Co jest niewiarygodnego w upadku ze schodów??
          • cosmetic.wipes Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:07
            W samym upadku niewiele. Ale seria upadków jest już zastanawiająca.
            A całkiem niewiarygodny jest spisek schodów z odkurzaczem, bo chyba wspólnie cię zaatakowały.
            • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 13:12
              Bo nie można się potknąć o kabel od odkurzacza?
      • slawekopty Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:16
        vilez napisała:

        > Dziewczyna lat 15 (dawna ósma klasa)- zbiega po schodach, potyka się "o nic" (w
        > sensie: żaden kabel czy coś leżącego na stopniu), chwyta się poręczy, mimo ws
        > zystko leci w dół i -uwaga- urywa sobie palec u dłoni. Dosłownie-wyszarpuje.
        > I co wy na to? Absurdalne? Ale prawdziwe.

        Ale przyszyli jej ?? wink
        • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 11:21
          Podjęli próbę. Nie powiodła się.
          Z czego się cieszysz?
          • dantonka Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 17:24
            Bo jemu przyszyli smile
            • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 18:16
              Mózg mu się przyjął? Bo nie wygląda na to wink
    • sueellen Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 09:50
      Chyba powinnaś zmienić nick na "kaleczna" tongue_out
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 12:28
        W pracy mnie nazwali accident woman wink
    • atena12345 ? 21.06.14, 10:50
      www.psychika.eu/syndrom-munchhausena-czyli-zycie-w-przychodni/
    • gazeta_mi_placi Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 10:59
      Na tej cudnej emigracji głównie jesteś w przychodniach, na ostrym dyżurze lub w szpitalach, niezłe masz życie big_grin
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 12:30
        Coż.. ja przynajmniej pracuję, w przeciwieństwie do ciebie nie siedzę w kieszeniach podatników, jak ty.
        • gazeta_mi_placi Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 22.06.14, 09:12
          Nie jesteś na czasie Kochaniutka.
          • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 22.06.14, 19:10
            A ty na pewno prawdę piszesz uncertain
    • slawekopty Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 11:14

      • anaspa Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 12:36
        Kobiety... co jest z wami ?? Rosa zakłada wątek, że jest posiniaczona bo spadła ze schodów ot co cała filozofia. Wątek moim zdaniem założony bardziej do śmiechu ( moim zdaniem) a tutaj pełno kobiet czepia się jej rodziny i jeszcze mówi, że skoro próby samobójcze jej nie wyszły to się nie starała i niech pokaże na co stać ematke, o ostatnim namaszczeniu etc... wydaję mi się, że namawianie do samobójstwa jest karalne... i nieludzkie. Wy naprawdę takie jesteście w prawdziwym życiu? Jak macie koleżankę która jest chora na depresję i stara sobie jakoś poradzić z życiem, to wytykacie jej każdy błąd, mówicie jej jaką ma potworną rodzinę i jeszcze mówicie no wiesz następnym razem jak będziesz się chciała zabić to zrób to bardziej dokładnie ? Naprawdę jesteście takie w realu? Czy się ukrywacie i dopiero względna anonimowość daję upust waszemu prawdziwemu obliczu? I nie nie mam ochoty byście się tłumaczyły, że Rosa to czy Rosa tamto.... bo dla mnie czepiacie się jej w sposób który jest okrutny. Nie chciałabym spotkać was w realu i naprawdę żal mi waszych dzieci i waszych mężów, a najbardziej was. Bo musicie mieć okropnie smutne życie, skoro wytykanie komuś prób samobójczych i wmawianie jaka to jej rodzina jest zła... a znacie tą jej rodzinę osobiście ? Wiecie jacy są naprawdę? Wiecie z czym sobie musi radzić rosa ? Ja nie wiem, nie znam jej, nie wiem czemu choruję na depresję. Wiem jednak, że każda osoba ma swoją własną historię i KAŻDA osoba zasługuje na szacunek... no cóż może prócz kreatur które NAMAWIAJĄ DO SAMOBÓJSTWA!! Jak dla mnie moderator powinien te wpisy usunąć i ukarać osoby które to napisały...
        • elle.hivernale Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 12:48
          Proszę cię, nie mieszaj do tego depresji. Wiele osób z tego forum (w tym ja) zmagało się lub zmaga z depresją, ale nie zauważyłam, żeby ktoś sobie robił z tego sztandar i wymówkę do wszystkiego.
          • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 12:51
            Jeśli zmagasz się z depresją, to czemu nie rozumiesz kogoś, kto jest na nią chory? A wystarczyło się po prostu nie odzywać. Ale nie, musiałaś się wpisać złośliwie i po chmasku, tylko po to, aby mi dopiec. Poprawiłaś sobie tym nastrój, prawda?
            • elle.hivernale Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 12:54
              Bo to przypadłość, a nie narzędzie do tego, żeby szantażować otoczenie bądźcie mili, bo jak nie to mam depresję i się zabiję.
              • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 12:58
                W którym miejscu mojego szantażowałam kogokolwiek moją depresją??
                • elle.hivernale Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 13:03
                  I co ja mam zrobić?Najchętniej położyłabym się do łóżka i już z niego nie wstała. A potem by mnie spalili, a moje prochy wyrzucili do śmietnika.(...)
                  Dobra. Przyznaj się bez bicia – zator przyniesie mi ulgę. A moja rodzina w końcu zazna należny jej spokój, amen.


                  Dobrze wiesz, że twoja rodzina to czyta. Pewnie przestaje to na nich działać, tak jak na forumowiczki, więc co jakiś czas trzeba przypomnieć, że halo, ja się tu zabijam, patrzcie jak sobie zmieniam tapicerkę na nogach, jeju jej!
                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 13:13
                    Jeszcze raz - w którym momencie szantażuję kogokolwiek moją depresją?
                    • zuwka Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 16:14
                      Powyżej.
                      ------------------------------------------------------------
                      "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
                      ------
                • cosmetic.wipes Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 13:10
                  Oraz tu:

                  Masz rację. Spieprzyłam. Następnym razem zrobię to skutecznie. Będziesz mogła sobie gratulować.

                  To z tego wątku, mówisz o samobójstwie.
                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 13:14
                    Odpowiedź godna pytania. To wy mnie namawiacie do samobójstwa. Ja was samobójstwem nie szantażuję.
                    • cosmetic.wipes Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 13:31
                      Które WY?

                      Jak na razie to jedna osoba miała w tym swój udział.
                    • kosheen4 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 16:33
                      Usiłujesz szantażować, oraz manipulować emocjami forumowiczek. I łapią się na to niektóre, jak muchy na lep. Biedna pokrzywdzona i skopana przez życie Rosa, po prostu wzruszenie odbiera mi mowę.
                      • dantonka Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 17:29
                        Mają czas i ochotę to się łapią.
                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 19:22
                        A wy wielkie starżniczki morale forumowego rzucacie we mnie jadem, aby ochronić te biedne, naiwne forumki, które ośmieliły się mieć inne zdanie niż wy i jeszcze poddać krytyce wasze zachowanie, tak?
                        No to gratuluję uncertain
                    • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 09:13
                      Co najwyżej forumowego.
        • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 12:49
          Dziękuję za Twoją wypowiedź, jak i również dziękuję Vilez. Nie każdego stać na taką postawę na tym forum.
          • anaspa Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 22:35
            Rosa nie ma za co dziękować, to co się dzieję na forum z kilkoma kobietami/ babsztylami jest nie do przyjęcia.
            Swoją drogą walcz kochana! Kiedyś też miałam deprechę i to naprawdę naprawdę mocną i dałam radę smile Ze swojej strony polecam jogę albo jakikolwiek sport. Mi bardzo dużo pomogło, bo wiesz jak się ruszasz to wydzielają się endorfiny i człowiek patrzy na życie jakoś lepiej. Ja jak zaczęłam ćwiczyć ( polecił mi psycholog) to na początku jak wykonywałam ćwiczenia to płakałam i powiem Ci przepłakałam baardzo dużo godzin i czasem nie wiedziałam czy to pot czy łzy ale pomogło i to bardzo. I rób chociaż 2 razy w tygodniu przez godzinę coś tylko dla siebie. Może to być cokolwiek czy słuchanie muzyki, czy nałożenie na ciało balsamu, czy zwykły kubek herbaty i dobra książka ale przez tą godzinę nikt niech Ci nie przeszkadza. Słuchaj siebie, chodź na spacery sama ze sobą i się słuchaj, a może znajdziesz siłę o jakiej nigdy nie myślałaś, że masz smile A niektórymi ematkami się nie przejmuj, bo jestem pewna, że ich życie jest w rzeczywistości smutne i żałosne, a swoje frustracje wyładowują na kimś słabszym smile
            • kosheen4 anaspa, jedno pytanie 21.06.14, 22:58
              od dawna czytasz to, co pisze ta pani? tak tylko pytam, bo ciekawa jestem, kiedy w tzw. dobrych duszyczkach kończą się pokłady naiwności pomieszanej z dobrą wolą.
              z bpd, depresją, schizofrenią, ed'em, munhausenem, nerwicami i innymi natręctwami można sobie skutecznie radzić, z pomocą farmakologiczną i psychiatryczną. warunek jest jeden: trzeba chcieć i trzeba podjąć leczenie, a nie epatować dzielnym odkurzaniem i postawą - bo musiałam. leczenie to proces długotrwały, ale nie nieskończony.

              emocjonalne pawie puszczane na forum są, hm, no cóż, słabym rozdaniem. ale jak się ma szczęście, to trafia się na zajawione obrończynie, przyrównujące hasło "nie podkładaj się na forum" do usprawiedliwiania gwałtu krótką spódniczką. porównałabym to raczej do rzeczy bardziej praktycznej - jak wyleziesz po pijaku ze schroniska w górach bez kurtki i butów, w mróz -20, to zamarzniesz, i nic ci na to nie pomoże gorąca odezwa ideowa, wyzywająca ów mróz od prymitywnych seksistów, oraz postulująca wolność ubioru, niedyktowanego szowinistycznymi warunkami atmosferycznymi.
              • karola1008 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 11:36
                kosheen4 napisała:


                > emocjonalne pawie puszczane na forum są, hm, no cóż, słabym rozdaniem. ale jak
                > się ma szczęście, to trafia się na zajawione obrończynie, przyrównujące hasło "
                > nie podkładaj się na forum" do usprawiedliwiania gwałtu krótką spódniczką. poró
                > wnałabym to raczej do rzeczy bardziej praktycznej - jak wyleziesz po pijaku ze
                > schroniska w górach bez kurtki i butów, w mróz -20, to zamarzniesz, i nic ci n
                > a to nie pomoże gorąca odezwa ideowa, wyzywająca ów mróz od prymitywnych seksis
                > tów, oraz postulująca wolność ubioru, niedyktowanego szowinistycznymi warunkami
                > atmosferycznymi.
                Wiesz co, Kosheen, ja też Cię kocham big_grin
              • aandzia43 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 12:54
                No właśnie, trzeba chcieć i podjąć leczenie. Trudno mieć pretensje do Rosy, że weszła w dorosłe życie taka pokręcona, trudno mieć pretensje do alkoholika, że.jest jaki jest, ale do cholery, w.dzisiejszym świecie sa możliwości leczenia i podejmowania prób uwolnienia siebie i bliskich od wewnętrznych demonów. Ona się NIE LECZY, ona jak ognia unika prawdziwej diagnozy i właściwej terapii. Dokładnie tak samo, jak niektórzy uzależnieni: skamlą znajomym, nachodzą lekarzy od somatyki, symuluja nerwicę, kłamią i manipuluję odwracając uwagę od zasadniczego problemu.
                • rosapulchra-0 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 12:59
                  Wiesz co? Jesteś dokładnie taka sama jak gazeciarz. Też czytasz tylko to, co ci pasuje. Odsyłam do uważniejszej lektury tego wątku. Może jak do ciebie dotrze to i owo, to przestaniesz klepać te bzdury nasączone niczym nieuzasadnioną nienawiścią do mnie.
                  • aandzia43 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 13:22
                    To oczywiste że chcialabys zamknąć ludzką pamięć do wygodnego z.punktu widzenia twoich aktialnych fantazji okresu. W tym przypadku do tego wątku. Nic z tych rzeczy.
                    • rosapulchra-0 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 13:26
                      Nie, po prostu twoje wypisywane "diagnozy" są niezgodne z prawdą. To wszystko.
                      Już pisałam wcześniej, podpieracie się przede wszystkim swoja wyobraźnią i niechęcią do mnie, stąd te dziwne opinie, a tak naprawdę to macie tylko strzepy informacji z mojego życia, zarówno wcześniejszego, jak ostatniego. Tak niewiele, a tak wiele.
                      To jak wmawianie mi, że tylko ja sprzątam w domu, tylko ja pracuję, tylko ja gotuję - to wszystko jest zwykłym przekłamaniem. Zarówno jak to, że się nie leczę i nie zamierzam leczyć. Andzia, tak naprawdę to nie wiesz, bo nie raczyłaś przeczytać moich wypowiedzi, ale gdybyś to zrobiła, wiedziałabyś, że
                      1. leczę się
                      2. w niedługim czasie zaczynam terapię

                      Tylko po co ci przyswoić tę wiedzę, tak niewygodną dla twoich teorii, prawda?
                      • slawekopty Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 13:41
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > Nie, po prostu twoje wypisywane "diagnozy" są niezgodne z prawdą. To wszystko.
                        > Już pisałam wcześniej, podpieracie się przede wszystkim swoja wyobraźnią i niec
                        > hęcią do mnie, stąd te dziwne opinie, a tak naprawdę to macie tylko strzepy inf
                        > ormacji z mojego życia, zarówno wcześniejszego, jak ostatniego. Tak niewiele, a
                        > tak wiele.

                        Możemy się podpierać tylko i wyłącznie tym co nam napiszesz lub popełnisz na swoim blogu wink
                        Niestety jak widzisz dla dużej liczby osób w tym mnie oczywiście wink pisanie takich tekstów, świadczy że albo osoba je pisząca jest upośledzona sad albo chora psychicznie. Istnieje jeszcze możliwość że ma takie hobby wink czyli wypisywanie głupot na forum i rechotanie w zaciszu swojego pokoju z wpisów przejętych naiwnych kobietek wink dających wiarę wszystkim dyrdymałom produkowanym przez ciebie wink
                      • aandzia43 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 14:31
                        O emigmatycznym leczeniu cytaliamy już wiele razy ma.przestrzeni lat. Efektów nie ma,więc kolejny wpis w tym czy w innym wątku nie robi na nas żadnego wrażenia. Nie robi też wrażenia na rozsądnym człowieku deklaracja alkoholika, że w najbliższej przyszłości, kiedyś, ale oczywiście na pewno pójdzie się leczyć, jeśli jednocześnie wali od niego gorzałą.
                        • rosapulchra-0 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 15:44
                          Zauważyłaś może, że wpisała się tu dziewczyna, która na depresję chorowała pięć lat?? Ja choruję od 2010 roku, czyli cztery. Masz jeszcze coś do dodania w tym temacie?
                          • gazeta_mi_placi Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 16:23
                            Od czasu katastrofy smoleńskiej?
                            • rosapulchra-0 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 16:30
                              Nie.
                          • karola1008 Re: anaspa, jedno pytanie 24.06.14, 09:05

                            rosapulchra-0 napisała:

                            > Zauważyłaś może, że wpisała się tu dziewczyna, która na depresję chorowała pięć
                            > lat?? Ja choruję od 2010 roku, czyli cztery. Masz jeszcze coś do dodania w tym
                            > temacie?

                            Jeśli to o mnie, to tak, chorowałam 5 lat. Z czego przez jakieś 4 lata i 7 miesięcy się leczyłam. Do lekarza trafiłam w ciągu jakiś 3 miesięcy od wystąpienia pierwszych objawów - smutku i zniechęcenia. Gdy szłam do lekarza byłam już w takim stanie, że od dwóch tygodni nie jadłam i nie spałam. Przy życiu trzymały mnie soczki - tylko to byłam w stanie przełknąć.
                            • karola1008 Re: anaspa, jedno pytanie 24.06.14, 09:06
                              Coś pomyliłam, leczyłam się 4 lata i 9 miesięcy. Rok ma 12 , a nie 10 big_grin.
                • elle.hivernale Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 13:14
                  Ejmen, Andzia.
              • anaspa Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 15:27
                Podczytuję od jakiegoś roku. I słuchaj Rosa jak i każda inna forumka mogą po sobie jeździć ile wlezie. Tylko jeśli pewna granica jest przekroczona, nie umiem przejść obok tego jako normy. Idla mnie ta granica została przekroczona, odezwałam się wyraziłam swoją opinię ( a nawet kilka, bo nie wiedzieć czemu stanęłam w opozycji do większości, która uważa, że Rosa sobie zasłużyła na takie teksty). Dla mnie na tego rodzaju teksty namawiające do samobójstwa z mojej strony przyzwolenia nie będzie nigdy. I szczerze Rosa może mi nasr... na wycieraczkę i wylać wiadro gówna w domu, to i tak nigdy nie będę życzyć komuś śmierci, bo jest to dla mnie okropne, okrutne i straszne. Mogę kogoś nie lubić, może mnie ktoś wkurzać bo np. ma taką gębę, mogę wreszcie kogoś nienawidzić jednak nawet w obronie znienawidzonych osób jestem w stanie stanąć jeśli chodzi o życzenie śmierci. Jesteśmy ludźmi i życie jest chyba dla nas najcenniejsze i to jest tak nieprzekraczalna granica.
                • rosapulchra-0 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 15:52
                  Dziękuję, Anaspa.
                  Osobiście podejrzewam, że ponieważ w swoim czasie byłam dość okropna na forum (wulgarna, chamska, czepliwa), to mimo że się zmieniłam, to większość nie jest tego w stanie przyjąć do wiadomości.
                  Poza tym nie oszukujmy się, niektórzy są tylko dla tworzenia hejtów, nie tylko mnie się obrywa, choć obrywa się prawie przy każdym moim wpisie, taki trening złośliwego jadu sobie robią mając mnie za worek treningowy. A reszta, jak te owce idzie tłumnie ciesząc się, że mi dogryzła, by potem zasnąć z przyjętym poczuciem spełnienia sobie choć drobnej przyjemności w ich szaryn i nudnym życiu.
                • gazeta_mi_placi Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 16:24
                  Skończysz jak biedne Sadosie z Yenną, też usiłowały współczuć smile
                  • rosapulchra-0 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 16:31
                    Przecież one nie skończyły. Czemu znowu KŁAMIESZ???
                    • gazeta_mi_placi Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 16:58
                      Jak nie? Zdaje się już się z Tobą nie koleżankują big_grin
                      • rosapulchra-0 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 16:59
                        A koleżankowały się kiedykolwiek? Jakoś sobie tego nie przypominam. Wymiana KILKU mailii nie jest żadnym koleżeństwem.
                        • gazeta_mi_placi Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 17:00
                          Fakt, dość szybko przejrzały na oczy smile
              • sueellen Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 16:39
                przyrównujące hasło "
                > nie podkładaj się na forum" do usprawiedliwiania gwałtu krótką spódniczką. poró
                > wnałabym to raczej do rzeczy bardziej praktycznej - jak wyleziesz po pijaku ze
                > schroniska w górach bez kurtki i butów, w mróz -20, to zamarzniesz, i nic ci n
                > a to nie pomoże gorąca odezwa ideowa


                Eghm... sugerujesz, że pod nickami kryją się bezrozumne istoty kierujące się wyłącznie instynktem i prawami natury??? Może za Twoim, bo ja się uważam za istotę rozumną i takie osoby tutaj odnajduje. Co oczywiście nie zmienia faktu, że piszą tu także psychopaci, niespełnione i nieszcześliwe trolle i inne nieciekawe istoty. I chociaż te najlepiej widać, jest tu też sporo zwykłych zjadaczy chleba, których właśnie obraziłaś.
                • rosapulchra-0 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 16:46
                  Sue, ja to napisałam do konkretnej, jednej osoby, która hejtuje mnie za każdym moim pojawieniem się na forum. NIE DO OGÓŁU.
                  • rosapulchra-0 Sue, przepraszam, 23.06.14, 16:54
                    źle odczytałam twojego posta.
                  • gazeta_mi_placi Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 16:59
                    A której? Bo w samym tym wątku naliczyłam około 7-8 nicków krytykujących Twoje zachowanie.
                • kosheen4 Re: anaspa, jedno pytanie 23.06.14, 18:00
                  sueellen napisała:


                  > Eghm... sugerujesz, że pod nickami kryją się bezrozumne istoty kierujące się wy
                  > łącznie instynktem i prawami natury???

                  eeee, nie rozumiem pytania w zasadzie, i nie wiem, jak ma się do cytatu.
                  • sueellen Re: anaspa, jedno pytanie 01.07.14, 00:09
                    nie rozumi, nie rozumi. To sie ucy to rozumi.
            • aandzia43 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 02:48
              Anaspa, ty tu jesteś świeża, prawda?
              • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 09:14
                Kolejna Sadosia.
            • karola1008 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 09:37
              anaspa napisał(a):

              > Rosa nie ma za co dziękować, to co się dzieję na forum z kilkoma kobietami/ bab
              > sztylami jest nie do przyjęcia.
              Postanowiłam ujawnić się jako jedna z tych babsztyli.

              > Swoją drogą walcz kochana! Kiedyś też miałam deprechę i to naprawdę naprawdę mo
              > cną i dałam radę smile Ze swojej strony polecam jogę albo jakikolwiek sport. Mi ba
              > rdzo dużo pomogło, bo wiesz jak się ruszasz to wydzielają się endorfiny i człow
              > iek patrzy na życie jakoś lepiej. Ja jak zaczęłam ćwiczyć ( polecił mi psycholo
              > g) to na początku jak wykonywałam ćwiczenia to płakałam i powiem Ci przepłakała
              > m baardzo dużo godzin i czasem nie wiedziałam czy to pot czy łzy ale pomogło i
              > to bardzo.
              Ja taż chorowałam. 5 lat. Leczyłam się u psychiatry i chodziłam na psychoterapię.
              Wiem, co to jest ciężka depresja, myśli samobójcze, itp. Sport zaczęłam uprawiać, jak mnie psychiatra z psychoterapeutą po trzech latach trochę na nogi postawili. Obawiam się, że przy prawdziwej, ciężkiej depresji, człowiek nie wstanie i nie zacznie ćwiczyć wymachów, ani nie zacznie biegać. Jeśli wstanie, to po to, by się zabić i to skutecznie - o ile nie będzie po prostu pilnowany przez bliskich. Ja miałam to wielkie szczęście, że mnie pilnowano. Bo gdyby nie to - jestem przekonana, że byłabym w stanie skutecznie przenieść się na tamten świat. Zderzenie z pociągiem jest, że tak powiem, nieprzeżywalne.
              Piszę to zupełnie spokojnie, bo moja choroba to przeszłość. Jedni chorują na refluks żółciowy, ja chorowałam na depresję, z całą paletą objawów.

              I rób chociaż 2 razy w tygodniu przez godzinę coś tylko dla siebie.
              > Może to być cokolwiek czy słuchanie muzyki, czy nałożenie na ciało balsamu, czy
              > zwykły kubek herbaty i dobra książka ale przez tą godzinę nikt niech Ci nie pr
              > zeszkadza. Słuchaj siebie, chodź na spacery sama ze sobą i się słuchaj, a może
              > znajdziesz siłę o jakiej nigdy nie myślałaś, że masz smile
              Wybacz szczerość, Anaspa, ale pie...sz jak potłuczona. Takie rady to można dawać komuś, kto cierpi z powodu obniżenia nastroju, przykrego i długotrwałego nawet, ale nieporównywalnego z ciężką depresją. Człowiek w depresji nie będzie w stanie nałożyć sobie tego głupiego balsamu. A najlepszą książkę zagłuszy szaleńcza gonitwa myśli w głowie. Myśli kręcących się wokół przerażających rzeczy, które się wydarzyły lub wydarzą. A są one dlatego takie przerażające, ze chory na depresję traci zdolność do realistycznej oceny sytuacji. Na spacer nie wyjdzie, bo się będzie bał. Czego? A tych myśli, przesyconych strachem aż do głębi, strachem dla człowieka zdrowego zupełnie irracjonalnym. Od tych myśli nie można się uwolnić, to jest niewyobrażalna męka, o której chyba jednak nie masz wielkiego pojęcia.

              A niektórymi ematkami s
              > ię nie przejmuj, bo jestem pewna, że ich życie jest w rzeczywistości smutne i ż
              > ałosne, a swoje frustracje wyładowują na kimś słabszym smile
              Jako ta frustratka zapytam: co Rosa robi, żeby się wyleczyć? Czy chodzi na psychoterapię? Nie. Leczy się u psychiatry? Nie. Leki jej zapisuje GP. Zdaję sobie sprawę z tego, że Rosa ma za sobą bardzo trudne przeżycia - w dzieciństwie i młodości. W zasadzie, nie tyle ciężkie, co masakryczne, odciskające piętno na całym życiu. Ale ona też to wie - dlaczego zatem nie pójdzie po pomoc do psychiatry i psychoterapeuty, tylko jedzie na lekach od GP? Rosa nie odpowiada za to, co złego zrobili jej dorośli, gdy sama byłą dzieckiem i potem nastolatką, ale odpowiada za to, co robi teraz swojej rodzinie. Za doprowadzanie bliskich do ruiny psychicznej swoimi kolejnymi próbami samobójczymi. Za to, że wykorzystuje choroby somatyczne do zwracania absorbowania sobą otoczenia. Bo tak właśnie należy odbierać sytuację, gdy kobieta, którą lekarze chcieli zatrzymać w szpitalu, nie godzi się na to, wraca do domu i sprząta sobie radośnie, bo przecież to normalne, ze kobieta w domu sprząta. A ona na dodatek była sama i nie miała kogo o pomoc poprosić. Noż ku... mać. Jest to, w najlepszym wypadku, borderline. To tez się leczy. Ale Rosa nie chce. A takie słodkopierdzące nie-frustratki jak Ty, jeszcze ją w tym wspierają. Brawo.
              • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 09:45
                Jak Rosa zacznie się naprawdę leczyć to przestanie pisać na forum, bo to niszczy jej rodzinę.
                Każdy psychiatra czy psychoterapeuta o ile będzie z nim szczera i powie co robi na forum/publicznym blogu każe jej odstawić jedno i drugie.
                Rodzinie współczuję, dzieci czytają bloga i posty i będzie to się za nimi ciągnęło i ciągnęło, dlatego uważam że dla dobra rodziny Rosy (czego moderatorki oczywiście nie zrobią, ale pomarzyć zawsze można) powinna dostać ona stałego bana na forum.
                Oczywiście nie dostanie bo i moderatorki trzęsą się nad nią jak nad zgniłym jajem i nie mają na tyle jaj co moderator z innego forum (nie gazetowego) który ją od tamtejszego forum odciął.
                • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 11:52
                  Już kilka osób ci pisało, że stałego bana powinieneś dostać ty, a nie ja. I ty doskonale wiesz za co. A teraz przestań się fałszywie roztlkiwiać nad moją rodziną, bo nikt o zdrowych zmyslach nie uwierzy w twoje kłamstwa.
                  • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 12:39
                    Kilka? Jedna Vilez smile Ciebie oczywiście nie liczę jako "ostatnia literka z nicka" smile zatem jedna smile
                    • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 12:40
                      Tak? To znaczy, że czytasz wybiórczo i tylko to, co ci pasuje. I znowu kłamiesz.
                      • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 12:46
                        Kłamię? Udowodnij, podaj linki albo cytaty, udowodnij, że kłamię.
                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 12:51
                        Wiesz co? Nie chce mi się kopać z koniem.
                        Wystarczy, że przeczytasz dokładnie choćby tylko ten wątek, a nie tylko to co tobie pasuje. Póki co jestem ohydnym kłamcą, który żeruje na cudzych emocjach wywołanych twoimi kłamstwami. U mnie się nie najesz.
                        • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:05
                          Przeczytałam, o banie napisała tylko jedna Vilez smile
                          Gdzie zatem widzisz te "wiele osób" które marzą o moim banie?
                          Możesz wymienić choćby z trzy nicki.
                          • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:08
                            Nie tylko vilez. Nie przeczytałeś.
                          • pade Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:11
                            Ja pisałam.
                            • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:15
                              A to niby czemu i na jakiej podstawie?
                              Ale ok, dwie osoby to niewiele w dalszym ciągu smile
                              • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:18
                                Więcej.
                              • pade Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:18
                                Ale po co mam Ci tłumaczyć? I tak nie zrozumiesz.
                                • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:21
                                  Tak czy inaczej dwie osoby na całe forum to nadal malutko.
                                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:27
                                    Nie dwie. Nie kłam.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:34
                                      To ile? Jaka liczba? Dziękuję.
                                      • slawekopty Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 13:43
                                        Ogólnie to pewnie jest tajemnica wink ale obstawiam że na palcach lewej nogi można je policzyć wink
                                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 15:53
                                        Przeczytaj wątek.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:15
                                          Dobra, wraz z Tobą całe trzy osoby smile
                                          Ale dam Ci szansę Rosu, kto chce mojego stałego bana może tu dodatkowo się wpisywać smile
                                          • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:26
                                            Załóż nowy wątek, mądralo. W tym twój post już ginie i marne ma szanse na to, aby wszyscy go przeczytali.
                                            Ja jestem pierwsza.
              • aandzia43 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 12:36
                Tak, słodkopierdzące litosciwe panie napędzają i zaburzenia Rosy, i krzywdę jej ofiar. Dobrymi chęciami pieklo jest wybrukowane. Panie robią taką robotę światu, jak rzesze dające się wkrecac w manipulacje alkoholików. Też zaburzenie, też szkudne dla głównego zainteresowanego i okolicy, i też z racji głębokiego usytuowania w tkance relacji międzyludzkich i emocji niezwykle łatwe do zakłamywania na milion sposobów. Ale ponieważ alkoholizm mamy od kilkudziesięciu lat publicznie obnazany, opisywany i przewalkowany, to nie trendi jest dawać się wkrecac alkoholikowi na forum publicum. Tyle już sobie ludziska przyswoiły.
                Jako jednostka depresją dotknięta, depresję lexząca i depresję obserwujaca u innych nią dotkniętych, oraz bezsilnie patrząca na zgliszcza pozostawiane przez pielegnowane przez otoczenie borderliny, nie zamierzam patrzeć spokojnie na hodowanie w moim otoczeniu zaburzeń szkodliwych społecznie. Tak jak każda za was zapewne nie patrzylaby spokojnie na popisy cwanego, świetnie swojej chorobie "ustawionego" alkoholika. Powiem tak: najgorszym potworem w mojej rodzinie nie był alkoholik i nie był mężczyzna (choć i alkoholik też się trafił). Zaburzenia osobowości kobiet niszczą członków rodziny w nie mniejszym stopniu niż uzależnienia od substancji. I w odróżnieniu od tych drugich mają się świetnie, bo pielęgnowane są przez usłuzne idiotki wiedzione solidarnością jajników oraz popawnoscią polityczną.
                • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 12:39
                  Andzia, naprodukowałaś się tyle, a same bzdury napisałaś, w dodatku pisane podszytą niechęcią do mnie, a nie obietywizmem. Następnym razem, proszę, zacznim zaczniesz pisać - pomyśl.
        • mary_lu Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 13:20
          Rosa nie ma depresji, tylko borderline. Takie reakcje w wątku są typowymi burzami wiecznie wywoływanymi przez chore na to osoby, one tak działają.

          Kto nie wie jak działa borderline, daje się wmanipulowywać w te wrzaski i płacze, ataki i obrony.
          • elle.hivernale Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 13:34
            W gruncie rzeczy to nieistotne co ma, byłoby istotne dla terapeuty. Mechanizm szukania pomocy jest taki sam jak w przypadku alkoholika - trzeba jej chcieć i szukać, a tutaj jest satysfakcja, że się obchodzą jak ze śmierdzącym jajem, no i można podnieść jeszcze głośniejszy lament kiedy ktoś ma dość tych gierek, że do samobójstwa namawiajo!
            • mary_lu Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 13:47
              Jest istotne, widywałam rodziny, fora, firmy, grupy przyjaciół, grupy terapeutyczne, klasy "demolowane" przez osoby z borderline.

              Rosa do terapii się nie pali, woli osaczać swoją biedną GP, która w dobrej wierze wypisuje jej antydepresanty.

              Skoro moderacja nie pali się do zabanowania Rosy, same musimy się doedukować. Na szczęście dużo osób ma świetną intuicję, coraz rzadziej wątki Rosy wywołują emocje. Gorzej, jak znajdują się takie, które naturalne instynkty próbują przyblokować wytrenowanymi głodnymi gadkami, jeśli nie mają pojęcia o czym piszą, to wychodzą takie pogadanki Vilez.
              • vilez Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:13
                A miałam Cię za poważną osobę.
                • mary_lu Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:21
                  Ja Ciebie mam dalej za poważną osobę, ale oślo upartą. Jak chwycisz jakiś wątek, to nie popuścisz, nawet jak świeci nad nim neon, że nie masz racji i się zagalopowałaś.

                  Często zgadzam się z Tobą, ale nie w tym wątku. Nie broń atakowanej i wyśmiewanej ofiary, bo to ofiara zawodowa i to ją napędza.
                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:24
                    Mary_lu, kim jesteś, żeby mnie oceniać i to jeszcze niezgodnie z prawdą? Vilez mnie zna, ty nie, ale to ty stawiasz diagnozy. Nie uważasz, że trochę przeginasz?
                    • mary_lu Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:34
                      Nie licz na kłótnię, Rosa.
                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:36
                        Nie jest moją intencją się kłócić z tobą.
                        • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:16
                          Tylko z całym forum.
                          • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:28
                            No nie, to twoja domena. Nie przypisuj swoich wad innym.
                  • vilez Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:38
                    Ja bronię moich racji, kiedy je widzę - argumentami. Tyle co do mnie.

                    Co do Rosy -ja, w przeciwieństwie do Ciebie, ją znam.

                    Co do Ciebie- moja ostatnia rada: nie przyłączaj się więcej do forumowego szlamu.
                    • mary_lu Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:48
                      Uważasz, że Ci, którzy od lat czytają tysiace postów Rosy a do tego jej bloga, nie mogą rozpoznać tak rzucającego się w oczy zaburzenia?

                      Nie chcę dalej o tym rozmawiać, to sprawy między lekarzem i Rosą, polecam tylko każdemu, kogo korcą kłótnie po jednej albo drugiej stronie, żeby sobie o borderline poczytał i sam wyrobił zdanie.
                      • anaspa Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 17:21
                        Ale Mery_lu czy Tobie ktoś wytyka na co jest chora ? Czy szukają w historii wszystkich Twoich postów, po to by zdiagnozować Ci jakąś chorobę ? Dodatkowo jeśli Twoim zdaniem Rosa jest chora psychicznie, ok tylko czemu Ty się z nią kłócisz i jej dogadujesz? Tak samo byś robiła jeśli Rosa miałaby np. downa ? Twoim argumentem w każdej z nią dyskusji byłoby Ty się nie odzywaj bo masz downa albo Rosa to uwielbia psuć nam zabawę tu na forum bo ma downa ? Jeśli tak z chęcia diagnozujesz jej borderline to naprawdę gratuluję, większość psychiatrów ma duży problem by ten borderline faktycznie zdiagnozować i to zazwyczaj po wielu wielu badaniach.
                        Podsumowując, Rosa ma jakiś problem ok ale moim zdaniem te forumki które tak zawzięcie się jej czepiają mają jeszcze większy problem... A już namawianie i szydzenie z prób samobójczych było naprawdę poniżej jakichkolwiek norm społecznych. I jeszcze raz powtórzę nie jest wymówką choroba Rosy ( czy ją ma czy jej nie ma), bo niczyja choroba nie może być wymówką by jeździć po tej osobie ile wlezie celem wyładowania własnych frustracji.
                        Ja mam dość serio, bo czytając forum, to nie rosa psuję atmosferę ale te które się jej czepiają, wytykają wszystkie błędy do piątego pokolenia wstecz. Jeśli naprawdę chcecie się bawić w psychologów to ja widzę taki wasz obraz : brzydkie sfrustrowane stare krowy, z nieudanym małżeństwem nie mogą wszem i wobec powiedzieć, że ich życie jest do dupy, że niczego nie osiągnęły i już raczej nie osiągną to co mogą zrobić ? Podokuczać komuś, powiedzieć komuś, że on jest jeszcze większym przegranym byle poczuć się lepiej.
                        Jeśli naprawdę rosa psułaby całe forum i przeszkadzała to czemu większość z was nie ma jej wygaszonej ? Bo z tego co pamiętam jeśli ktoś mnie denerwuję mogę żadnej wypowiedzi tej osoby nie widzieć ? Więc odpowiedzcie mi, jeśli to was tak razi to czemu dalej ją czytacie ? Masochizm ?
                        • kosheen4 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 17:56
                          wspaniale że się tyle naprodukowałaś, ale dzięki serdeczne w imieniu swoim i koleżanek za jakże trafną diagnozę stanu cywilno-wiekowo-zawodowego wink

                          > Więc odpowiedzcie mi, jeśli to was tak
                          > razi to czemu dalej ją czytacie ? Masochizm ?

                          bo czasem gada z sensem, pod warunkiem że akurat peron jej nie odjeżdża.
                          mnie się akurat wyjątkowo obrzydliwe wydało coś, co pamiętam do dzisiaj - relacja live z podcinania sobie żyły w nodze. mogę sobie nie życzyć takich publicznych demonstracji, i mogę na nie reagować.
                          szkoda że tu nie ma specyfiki joemonstera, rosa poleciałaby za swoje emploi dawno.
                        • edelstein Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 18:02

                          Ja mam dość serio, bo czytając forum, to nie rosa psuję atmosferę ale te które
                          > się jej czepiają, wytykają wszystkie błędy do piątego pokolenia wstecz

                          Niewinna lilija Rosa,robi dokladnie to samo.Jak sie nie miala do czego przyczepic to przyczepila sie do mojego syna.Tak wiec.


                          "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
                          Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
                          Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
                          Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
                        • mary_lu Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 18:10
                          Anaspa, sugerowałam, żeby poczytać o borderline. Nie zrobiłaś tego. Dalej wchodzisz w te klimaty.
                          • anaspa Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 19:43
                            Mary lu borderline jest mi bardzo dobrze znany. Jedna z bliskich mi osób jest chora na borderline i stąd wiem, że diagnozowanie borderline tym bardziej przez forum jest bezsensu....
                            A czy Rosa jest niewinna ? Nie robię z jej osoby aniołka ale granica obrzydliwości została po raz kolejny przekroczona i to nie z powodu Rosy ale osób które uważając się za normalne nakłaniają ją do kolejnej próby samobójczej, a jeśli relacja na żywo z samobójstwa była dla Ciebie obrzydliwa to smutne. Jeśli taki wątek był naprawdę to powinnyście o tym poinformować odpowiednie służby, żeby uratować taką osobę.
                            Tak na marginesie to często osoby w depresji popełniają próby samobójcze głośno wołając o pomoc. Czasem jeśli ta pomoc nie jest im dana w końcu robią to już tak, że nie da się ich odratować. Naprawdę to poprawiło by wam humor ? Wreszcie byłybyście spokojne, bo zamiast marudzić na forum to wreszcie zrobiła co wy jej sugerowałyście ?
                            Jeśli piszesz, że wątki rosy są obrzydliwe i po co dzieli się takimi sprawami z forum to albo ją wygaś wtedy nie musisz być narażona na te obrzydlistwa.
                            Moim skromnym zdaniem, wątek o upadku ze schodów niczym szczególnym nie różni się od pierdyliona wątków o tytułach typu " pani źle spojrzała na mojego synka, mogą ją dyscyplinarnie zwolnić?" " Czy kieliszek wina dziennie to alkoholizm?" " kupiłam sobie sukienkę jakie buty dobrać?"
                            • mary_lu Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 19:53
                              Głupoty gadasz, kochana. Jeśli masz w rodzinie osobę z bpd, to Twoje posty są rozbrajające.
                              • anaspa Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 22:27
                                ok skoro jesteś tak dobrym specjalistą do diagnozowania online chorób, to możesz mi pomóc smile Ostatnio rano boli mnie ścięgno Achillesa i nie wiem co mi jest, a i czasem jak jestem zmęczona to boli mnie palec u prawej ręki, a czasem u lewej .... co to jest ?
                            • aandzia43 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 03:01
                              Jeśli rzeczywiście masz w rodzinie borderlina, to chyba krążysz jak księżyc wokół toksycznej planety, jak wspoluzalezniony od uzależnionego w alkoholowym związku. Bo czytać jakiś czas forum i kwiatki z bloga Rosy i nie łapać o co kaman to albo przejaw głupoty, albo osobistego uwikłania.
                              • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 03:06
                                Kolejna szpecjalistka forumowa.. Ehh, kiedy w końcu zrozumiecie, że to co robicie, to obrzydliwy hejt?
                                • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 09:17
                                  Mam sprawdzoną radę - nie pisz więcej na E-mamie to i Hejtu nie będzie.
                                  • pade Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 18:13
                                    Za to powinni Cię zbanować, na zawsze.

                                    Czytam Rosę od dawna, zaglądałam kiedyś na jej bloga, żeby się zorientować co i jak.
                                    Jeszcze rok temu Rosa była tak agresywną, plującą jadem osobą, że w sumie nie dziwiły mnie te ataki na nią. Nie popierałam ich, ale nie byłam zdziwiona. Niedobrze się robiło od tekstów Rosy.
                                    Teraz widać, że dziewczyna coś ze sobą robi, nie jest wulgarna, agresywna. Może się i okalecza, może żebrze o uwagę, manipuluje emocjonalnie, ale Wy hejtując ją, poddajecie się tej manipulacji. I teraz Wy, nie Rosa, jesteście agresywne i plujące jadem.
                                    A podżeganie do samobójstwa jest tak obrzydliwe, że słów mi brak. Trzeba być totalnie wyzutym ze człowieczeństwa, żeby się do czegoś takiego posuwać.
                                    • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 19:26
                                      Dziękuję, Pade.
                                      • pade Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 19:32
                                        Nie ma za co.
                                        Rosa, czytałaś może Umysł ponad nastrojem? Nie wiem czy chodzisz na terapię czy nie, ale jeśli nie, to może spróbuj terapii przez skypa? (jest coraz bardziej powszechna). Ona jest Ci niezbędna, wiesz o tym, prawda?
                                        • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 19:35
                                          Jestem już zapisana na pierwsze spotkanie w sprawie terapii. Najpierw z psychiatrą, potem z psychoteraeutą.
                                          • pade Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 19:43
                                            No to nie odpuszczaj, same tabletki nie pomogą. Dobra psychoterapia plus tabletki, jak najbardziej. Trzymam kciuki.
                                    • vilez Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 19:44
                                      Dzięki, Pade.
                                      • pade Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 19:49
                                        Vilez, nie ma za co. Nie byłabym sobą, gdybym się nie odezwała, po prostu. Nie mogę znieść takiego hejtu. Nieważne kogo dotyczy.
                                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 19:25
                                    Tę radę to przede wszystkim zastosuj do siebie. Wyjedź znowu na zmywak, jak ostatnio na trzy miesiące, spokój błogi na forum bez ciebie.
                        • karola1008 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 10:01
                          anaspa napisał(a):

                          > Ale Mery_lu czy Tobie ktoś wytyka na co jest chora ? Czy szukają w historii wsz
                          > ystkich Twoich postów, po to by zdiagnozować Ci jakąś chorobę ?
                          Nie trzeba szukać postów Rosy. Ja po prostu zaczęłam czytać jej bloga, do którego link ma w swojej sygnaturce. Czytam bogi wielu forumowiczek, właściwie zawsze, jak któraś ma w link sygnaturce, to wchodzę i sobie podczytuję, dziewczyny naprawdę potrafią doskonale pisać. Rosa zresztą też. Ma ewidentny talent pisarski. Tyle, ze z biegiem czasu, to co opisywała zaczęło mnie przerażać po prostu.

                          Dodatkowo jeśli
                          > Twoim zdaniem Rosa jest chora psychicznie, ok tylko czemu Ty się z nią kłócisz
                          > i jej dogadujesz? Tak samo byś robiła jeśli Rosa miałaby np. downa ? Twoim arg
                          > umentem w każdej z nią dyskusji byłoby Ty się nie odzywaj bo masz downa albo Ro
                          > sa to uwielbia psuć nam zabawę tu na forum bo ma downa ? Jeśli tak z chęcia dia
                          > gnozujesz jej borderline to naprawdę gratuluję, większość psychiatrów ma duży p
                          > roblem by ten borderline faktycznie zdiagnozować i to zazwyczaj po wielu wielu
                          > badaniach.
                          Wybacz, ale zespół Downa nijak ma się do chorób psychicznych. Zupełnie nijak. Jeśli porównujesz ZD i borderline, to naprawdę zastanów się nad tym, co piszesz. I tak, wszystkie wiemy, że tu na forum stawiamy sobie nasze domorosłe diagnozy. Co nie zmienia faktu, że u prawdziwych lekarzy Rosa nie szuka pomocy w swoich problemach.

                          > Podsumowując, Rosa ma jakiś problem ok ale moim zdaniem te forumki które tak za
                          > wzięcie się jej czepiają mają jeszcze większy problem... A już namawianie i szy
                          > dzenie z prób samobójczych było naprawdę poniżej jakichkolwiek norm społecznych
                          > . I jeszcze raz powtórzę nie jest wymówką choroba Rosy ( czy ją ma czy jej nie
                          > ma), bo niczyja choroba nie może być wymówką by jeździć po tej osobie ile wlezi
                          > e celem wyładowania własnych frustracji.
                          Nie, pewno, trzeba ją "wspierać". Doradzać spacery i czytanie książek. Jasne. Jako osobę po depresji nic mnie tak nie wku...a, jak opisywanie sobie w sieci, na blogu, swoich prób samobójczych. Czy Ty nie zdajesz sobie sprawy z tego, co Rosa regularnie robi swojej rodzinie? Jej dzieci i mąż najpierw stają wobec próby samobójczej członka najbliższej rodziny, a potem mogą sobie o tym w sieci przeczytać. No świetnie, świetnie. Niech jeszcze poczytają, jak to bardzo trzeba Rosę wspierać, jaka ona nieszczęśliwa i wpędzą się w poczucie winy, że zamiast jej współczuć, mają ochotę ją udusić gołymi rękoma. Bo nie mam wątpliwości co do tego, że są udręczeni psychicznie.
                          Wiem, co córki Rosy mogą czuć, są jeszcze bardzo młode, brak im odporności psychicznej i dojrzałości. Moja matka zachowuje się podobnie jak Rosa, o myślach samobójczych też próbowała chrzanić, jak to już chyba lepiej, żeby nie żyła itp., itd. Były czasy, że przeżywałam to straszliwie, w końcu zachorowałam na depresję. Teraz, gdy mama zaczyna swoje gadanie, w krótkich żołnierskich słowach stawiam ją do pionu. Jakoś sobie nic nie zrobiła, no popatrz.

                          > Ja mam dość serio, bo czytając forum, to nie rosa psuję atmosferę ale te które
                          > się jej czepiają, wytykają wszystkie błędy do piątego pokolenia wstecz. Jeśli n
                          > aprawdę chcecie się bawić w psychologów to ja widzę taki wasz obraz : brzydkie
                          > sfrustrowane stare krowy, z nieudanym małżeństwem nie mogą wszem i wobec powied
                          > zieć, że ich życie jest do dupy, że niczego nie osiągnęły i już raczej nie osią
                          > gną to co mogą zrobić ? Podokuczać komuś, powiedzieć komuś, że on jest jeszcze
                          > większym przegranym byle poczuć się lepiej.
                          > Jeśli naprawdę rosa psułaby całe forum i przeszkadzała to czemu większość z was
                          > nie ma jej wygaszonej ? Bo z tego co pamiętam jeśli ktoś mnie denerwuję mogę ż
                          > adnej wypowiedzi tej osoby nie widzieć ? Więc odpowiedzcie mi, jeśli to was tak
                          > razi to czemu dalej ją czytacie ? Masochizm ?
                          Nigdy Rosie nie dogryzałam, nie dogadywałam. Nie wypowiadała się w jej wątkach, w których opisywała swoje dolegliwości, przypadki. W innych - normalnie z nią dyskutowałam, albo się śmiałam, gdy pisała coś śmiesznego. Ten wątek w ogóle mnie nie śmieszył, od samego początku.
                          • kosheen4 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 11:08
                            karola1008 napisała:


                            > Nie, pewno, trzeba ją "wspierać". Doradzać spacery i czytanie książek. Jasne. J
                            > ako osobę po depresji nic mnie tak nie wku...a, jak opisywanie sobie w sieci, n
                            > a blogu, swoich prób samobójczych.

                            karola1008, kocham cię
                            • karola1008 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 11:13
                              Jeszcze nie ma południa, a mnie już ktoś wyznał miłość big_grin. Zapisuję ten dzień na plus, Kosheen big_grin.
                          • anaspa Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 15:20
                            Karola
                            Ad.1
                            Rozumiem, że ukończyłaś studia medyczne w kierunku psychiatrii i jesteś w stanie zdiagnozować bordera ? Słuchaj, ja jestem daleko od takiego osądzania, ponieważ nie jestem lekarzem i nie mogę diagnozować chorób, Nawet jeśli czytasz jej bloga smile Zawsze będziesz mieć tylko wybiórczą część jej życia, oraz obraz taki jaki chce Ci przedstawić Rosa, jaka jest naprawdę Nie masz pojęcia tak jak ja. I ja nie bronie jej, że jest wspaniała, bo może jestem wredną suką, może jest pie...ięta, a może jest najwspanialsza osobą pod słońcem .... nie wiem.
                            Ad.2
                            Porównywanie downa do brodera jest tak samo absurdalne jak diagnozowanie Rosy na podstawie jej postów oraz bloga. To czy Rosa szuka pomocy czy nie jest wiadome tylko jej i jej rodzinie. Bo z całym szacunkiem mogę Ci właśnie napisać, że piszę ten post podczas chemioterapii, a chemi żadnej nie mam faktycznie albo mogę Ci napisać, że jestem zdrowa bo jem cebulę, a naprawdę właśnie jestem przed operacją przeszczepu wątroby, bo piłam przez całe swoje życie.
                            Porównanie z downem miało na celu pokazać niektórym, że przeczą sobie w swoich postach. Z jednej strony głośno skrzeczą, że Rosa jest chora ( czyli są świadome jej ułomności) z drugiej namawiają do samobójstwa...
                            Ad.3
                            Rosa i jej rodzina to sprawa Rosy i jej rodziny. Nie Twoja. Więc jeśli atakujesz kogoś personalnie to celem uratowania jej rodziny? Z tego co pamiętam Rosa ma dorosłego męża i to on jeśli ona faktycznie jest chora i niszczy rodzinę powinien coś z tym faktem zrobić. Na pewno nie Ty, na pewno nie ja ani żadny wirtualny byt.
                            Ad.4
                            Słuchaj nie win Rosy za swoje kontakty z matką smile bo tutaj jakiś problem się już u Ciebie kłania.
                            Ad.5
                            Rosie nigdy nie dogryzałaś ok. ale czemu odpowiadasz mi na mój post napisany bodajże do kogoś innego ? Celem bronienia forumek, które wyśmiewały się z nieudanych prób samobójczych ?
                            Podsumowując:
                            Jeśli uważasz, że z Rosą źle się dzieję, że jej rodzina przeżywa traumę, że to co tam się wyprawia jest okropne i cała rodzina rosy jest przez nią terroryzowana to zgłoś to odpowiednim służbą, niech sprawdzą jak ma się sytuacja rodzinna Rosy. Może wtedy będziesz mogła wreszcie zasnąć spokojnie ?
                            • cosmetic.wipes Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 15:31
                              Pieknie się naprodukowałaś, pozwól jednak, że odniosę się do tego fragmentu:

                              > Rosa i jej rodzina to sprawa Rosy i jej rodziny.

                              Jeśli są to sprawy rosy i nikt nie ma prawa ich komentować, to po co te wszystkie wątki i blog. Rosa sama się wystawia. Mało tego, ona napawa się zainteresowaniem, które wzbudza. A uwagami krytycznymi czy prześmiewczymi niemal się mastrubuje. Dzięki temu może być taka biedna, nieszczęśliwa i pokrzywdzona.
                              • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 15:56
                                c_w, tak się tłumaczysz jak gwałciciel, który mówi, że to zgwałcona jest winna bo miała na sobie mini, dekolt i wracała późną nocą do domu. Ochłoń i zastanów się nad swoim postępowaniem.
                                • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:18
                                  Może nie do gwałtu, ale do osoby która zaczepia przechodniów i ich wyzywa, niby wiadomo, że nie wolno nikogo uderzyć, ale chyba nikt się nie dziwi jeśli za 10 lub 50 zaczepioną osobą ta w końcu da "zaczepiaczowi" w mordę.
                                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:29
                                    Od kiedy bezpodstawna agresja jest usprawiedliwiona?
                                    • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:55
                                      Nie bezpodstawna, zaczepiacz co prawda nie bije, ale w wulgarny i chamski sposób zaczepia przechodniów, wiadomo, że wariat, ale chyba nikt specjalnie się nie zdziwi jak w końcu ktoś przyfansoli zaczepiaczowi, prawda?
                                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:58
                                        W wulgarny i chamski sposób to ty zaczepiasz innych na forum.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:59
                                          I jakoś mnie nie bronisz jak ktoś mi forumowo "obija ryja" prawda?
                                          • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:01
                                            No dziwne nie jest. Na tym forum jesteś pierwszą osobą, która mnie zawsze, ale to zawsze atakuje, vide ten wątek.
                                • cosmetic.wipes Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:26
                                  rosapulchra-0 napisała:

                                  > c_w, tak się tłumaczysz jak gwałciciel, który mówi, że to zgwałcona jest winna
                                  > bo miała na sobie mini, dekolt i wracała późną nocą do domu. Ochłoń i zastanów
                                  > się nad swoim postępowaniem.

                                  Jak już chcesz błysnąć porównaniem, to wysil mózgownicę i wymyśl coś sama, bo na razie to małpujesz od vilez.

                                  A kwestie porównywania twoich ekshibicjonistycznych wątków do gwałconej dziewczyny kosheen dość jasno wyłozyła:

                                  > emocjonalne pawie puszczane na forum są, hm, no cóż, słabym rozdaniem. ale jak
                                  > się ma szczęście, to trafia się na zajawione obrończynie, przyrównujące hasło "
                                  > nie podkładaj się na forum" do usprawiedliwiania gwałtu krótką spódniczką. poró
                                  > wnałabym to raczej do rzeczy bardziej praktycznej - jak wyleziesz po pijaku ze
                                  > schroniska w górach bez kurtki i butów, w mróz -20, to zamarzniesz, i nic ci n
                                  > a to nie pomoże gorąca odezwa ideowa, wyzywająca ów mróz od prymitywnych seksis
                                  > tów, oraz postulująca wolność ubioru, niedyktowanego szowinistycznymi warunkami
                                  > atmosferycznymi.
                                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:33
                                    A ty nadal niczego nie zrozumiałaś, zaślepiona własną przyjemnością hejtowania mnie na forum. Naprawdę wspołczuję ci twojego marnego, realnego życia. Serio.
                                    • cosmetic.wipes Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:52
                                      rosapulchra-0 napisała:

                                      > A ty nadal niczego nie zrozumiałaś,

                                      Rozumiem dużo więcej, niż ci się zdaje. Tak, jak większość tego forum. Udało ci się złapać na swoje załosne opowiastki tylko garstkę naiwnych.

                                      > Naprawdę wspołczuję ci twojego marnego, realnego życia. Serio.

                                      A co wg ciebie w moim realnym życiu jest marne? Błagam, błagam powiedz. Bo pewnie czegoś nie zauważyłam big_grin
                                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 16:53
                                        Tak sobie to tłumacz. Tak sobie to tłumacz.
                                        • cosmetic.wipes Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:16
                                          Nie odpowiedziałaś na pytanie, co marnego jest w moim życiu.

                                          Czyli znowu zmyślasz tongue_out
                                          • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:21
                                            Ja mam w nosie twoje życie, ale ty, jak widać po twoich wpisach, mojego nie i to w negatywny sposób. I to twoje niezdrowe zainteresowanie doprowadza mnie do wniosku, że w twoim własnym niewiele się dzieje dobrego/interesującego/nowego.
                                            • cosmetic.wipes Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:49
                                              W moim dzieje wiele fajnych rzeczy, ale ja nad swoim życiem i jęzorem panuje.

                                              A ty wyciągasz błędne wnioski tongue_out
                                • aandzia43 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:10
                                  Sama ochłoń i przyjmij do wiadomości, że nikt cię tu nie gwałci jako tę dziewoję, co ma na sobie mini/listek figowy/burkę/niepotrzebne skreślić. Reakcja na ciebie to raczej tupnięcie nogą i pogonienie upierdliwego okresowo, dotkniętego np. mitomanią czy jakimś uzaleznieniem członka społeczności, na co dzień jak najbardziej tolerowanego. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tolerować drętwych gadek, niezdrowych fantazji i innych prób mieszania ludziom w głowach przez osobę sprawną intelektualnie i nie dotkniętą psychozą.
                                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:19
                                    Nie rozumiesz tego, że tu się suprawiedliwiacie, że to moja wina, że na mnie napadacie przy niemalże każdym moim wpisie? Właśnie dokładnie w taki sposób jak gwałciciel, według którego winna jest kobieta ubrana w mini. Wam wolno mnie hejtować, bo według was się podkładam. To jest chore i to jest wasza choroba.
                                    • aandzia43 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:29
                                      Nie histeryzuj i nie nakrecaj się. Całkiem dobrze rozumiem o co kaman, bo na takich gwiazdach jak ty zęby zjadłam. Jesteś przejrzysta jak kropla deszczu. Przestan wypisywać bzdury, manipulować ludzkimi emocjami i karmić swoją chorobę, to będziesz funkcjonować jak NORMALNY członek społeczności. Nie masz kochana mini spodniczki, ty masz szereg niezdrowych i niebezpiecznych dla otoczenia zachowań i stąd niechęć do ciebie kiedy zaczynasz swoje gierki.
                                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:34
                                        Nadal bzdurzysz. I już nie chce mi się tłumaczyć tobie czegoś, co proste jak futerał na cepy.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:29
                                      Tak, jesteśmy źli i chorzy, zatem więcej do nas nie przychodź, normalny człowiek unika ludzi złych i chorych, prawda?
                                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:36
                                        Pisz za siebie. To nie jest twoje forum.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:32
                                      Nie, spódniczka mini nie pasuje do tego przykładu. Prędzej założenie podkoszulka z dużym napisem "Pieprzę/Nienawidzę Muzułmanów" i przejście się po muzułmańskiej dzielnicy po czy pretensje że mieszkańcy tamtejszej dzielnicy zrobili Ci oklep lub przynajmniej przykro dla Ciebie skomentowali Twoją koszulkę.
                                      Bądź też wejście w tłum Marszu dla Życia i Rodziny z koszulką "Miałam aborcję" smile
                                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:38
                                        WRONG!!! Ten przykład do mnie zupełnie nie pasuje.
                                        • pade Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:46
                                          Po jaką cholerę się tłumaczysz?
                                          Zamknij laptopa i poczytaj coś, albo posłuchaj muzyki.
                                          Ulegasz prowokacji. I w ten sposób sama prowokujesz do dalszych zaczepek.
                                          Po prostu odpuść.
                                          • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 17:51
                                            Pade masz rację. Nie odezwę się już w tym wątku. Niech sobie po mnie jadą.
                            • karola1008 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 24.06.14, 10:09
                              > Karola
                              > Ad.1
                              > Rozumiem, że ukończyłaś studia medyczne w kierunku psychiatrii i jesteś w stani
                              > e zdiagnozować bordera ? Słuchaj, ja jestem daleko od takiego osądzania, poniew
                              > aż nie jestem lekarzem i nie mogę diagnozować chorób, Nawet jeśli czytasz jej b
                              > loga smile Zawsze będziesz mieć tylko wybiórczą część jej życia, oraz obraz taki
                              > jaki chce Ci przedstawić Rosa, jaka jest naprawdę Nie masz pojęcia tak jak ja.
                              > I ja nie bronie jej, że jest wspaniała, bo może jestem wredną suką, może jest p
                              > ie...ięta, a może jest najwspanialsza osobą pod słońcem .... nie wiem.
                              Przecież pisałam, że wszystkie sobie tu stawiamy domorosłe diagnozy. Co do oceniania kogokolwiek - robimy to wszyscy, na okrągło i w kółko -bez tego nie moglibyśmy dokonywać własnych wyborów. Co do podstawy oceniania - jeśli ktoś coś pisze na swój temat - to oceniam go właśnie na tej podstawie. Każdy z nas jest tu na forum oceniany po tym co pisze. Ty też, ja też i wszyscy.
                              > Ad.2
                              > Porównywanie downa do brodera jest tak samo absurdalne jak diagnozowanie Rosy n
                              > a podstawie jej postów oraz bloga.
                              O, serio? I to porównanie walnęłaś po to, by wszystkim to uzmysłowić? Akurat.

                              To czy Rosa szuka pomocy czy nie jest wiadom
                              > e tylko jej i jej rodzinie. Bo z całym szacunkiem mogę Ci właśnie napisać, że p
                              > iszę ten post podczas chemioterapii, a chemi żadnej nie mam faktycznie albo mog
                              > ę Ci napisać, że jestem zdrowa bo jem cebulę, a naprawdę właśnie jestem przed o
                              > peracją przeszczepu wątroby, bo piłam przez całe swoje życie.
                              Oceniam ludzi w sieci tylko na podstawie tego co napiszą. Jest to normalne i naturalne. Oceniam tylko ten fragment ich życia, który zdecydują się ujawnić. Jeśli ktoś napisze "uważam, że kobiety są głupsze niż mężczyźni", albo "Żydzi są współwinni Holokaustu", to oceniam te wypowiedzi i g... mnie obchodzi, czy jest on np. świetnym pracownikiem i wspiera niepełnosprawne dzieci. Choć w to szczerze wątpię, bo z mojego doświadczenia życiowego wynika, że tego typu poglądy z reguły nie idą w parze z życzliwością do kogokolwiek. Zakładam, że Rosa na blogu pisze szczerze - jeśli zmyśla, to albo wszystko w porządku, albo wręcz przeciwnie. Ale ona sama często zarzuca kłamstwo innym, więc chyba nie robi tego samego. Co do tego, czy szuka pomocy - odnosiłam się do konkretnego przypadku - szukania jej u specjalistów-psychiatry i psychologa. Rosa zdaje się napisała, że dopiero jest umówiona na wizyty.

                              > Porównanie z downem miało na celu pokazać niektórym, że przeczą sobie w swoich
                              > postach. Z jednej strony głośno skrzeczą, że Rosa jest chora ( czyli są świadom
                              > e jej ułomności) z drugiej namawiają do samobójstwa...
                              O, czyli to jednak nie było tak, że dopiero potem się zorientowałaś, ze porównanie w zasadzie jest z dupy? No, no...

                              > Ad.3
                              > Rosa i jej rodzina to sprawa Rosy i jej rodziny. Nie Twoja. Więc jeśli atakujes
                              > z kogoś personalnie to celem uratowania jej rodziny? Z tego co pamiętam Rosa ma
                              > dorosłego męża i to on jeśli ona faktycznie jest chora i niszczy rodzinę powin
                              > ien coś z tym faktem zrobić. Na pewno nie Ty, na pewno nie ja ani żadny wirtual
                              > ny byt.
                              Ależ ja mam tego świadomość. Niestety tak to już jest, że jak się pisze coś publicznie, zwłaszcza coś tak osobistego jak Rosa na blogu, to inni mogą na to żywo i emocjonalnie reagować. Ja tak reaguję.

                              > Ad.4
                              > Słuchaj nie win Rosy za swoje kontakty z matką smile bo tutaj jakiś problem się ju
                              > ż u Ciebie kłania.
                              Ojej, cóż za fachowa diagnoza. Pewnie bym z niej dużo skorzystała, gdyby nie to, że powiedzieli mi to samo specjaliści jakieś 5 lat temu, ostatecznie moja depresja tak kompletnie z tyłka się nie wzięła. Nie winię Rosy za swoje problemy z matką. Ja po prostu dobrze wiem, jak się w takiej sytuacji może czuć dziecko. I to opisałam. Chyba mogę, prawda?

                              > Ad.5
                              > Rosie nigdy nie dogryzałaś ok. ale czemu odpowiadasz mi na mój post napisany bo
                              > dajże do kogoś innego ? Celem bronienia forumek, które wyśmiewały się z nieudan
                              > ych prób samobójczych ?
                              Do Rosy też pisałam. Poniżej. Akurat Twój post zwrócił moją szczególną uwagę tymi zaleceniami od czapy, dla osoby, która ponoć jest w ciężkiej depresji: idź na spacer, poczytaj książkę, itp., itd.

                              > Podsumowując:
                              > Jeśli uważasz, że z Rosą źle się dzieję, że jej rodzina przeżywa traumę, że to
                              > co tam się wyprawia jest okropne i cała rodzina rosy jest przez nią terroryzow
                              > ana to zgłoś to odpowiednim służbą, niech sprawdzą jak ma się sytuacja rodzinna
                              > Rosy. Może wtedy będziesz mogła wreszcie zasnąć spokojnie ?
                              Nie rzucaj się tak. Rosa pisze o swoich emocjach i przeżyciach. Ja mogę to skomentować z punktu widzenia swoich doświadczeń. I z punktu widzenia tych doświadczeń uważam, że Rosa funduje rodzinie jazdę bez trzymanki. Nie będę tego nikomu zgłaszać, co nie znaczy, że nie mogę tego skomentować. Komentujemy i oceniamy wiele rzeczy, również wtedy, gdy nic nie możemy zrobić-jeśli ktoś o czymś pisze publicznie. Wiesz o tym dobrze. Uważam zresztą, że czasami lepiej jest napisać szczerze co się myśli, niż dawać rady w stylu, jakim Ty to zrobiłaś.
                        • cosmetic.wipes Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 11:46
                          anaspa napisał(a):

                          Jeśli n
                          > aprawdę chcecie się bawić w psychologów to ja widzę taki wasz obraz : brzydkie
                          > sfrustrowane stare krowy, z nieudanym małżeństwem nie mogą wszem i wobec powied
                          > zieć, że ich życie jest do dupy, że niczego nie osiągnęły i już raczej nie osią
                          > gną to co mogą zrobić ? Podokuczać komuś, powiedzieć komuś, że on jest jeszcze
                          > większym przegranym byle poczuć się lepiej.

                          Cholercia, nie mogłaś tego ująć jakoś zwięźlej?

                          Do sygnaturki mi sie nie zmieści suspicious
                  • kosheen4 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 16:42
                    Dobrymi chęciami wybrukowano niejedno piekło, a jak widać na załączonym obrazku, nawet światłego lewaka można zgrabnie omotać smile
                • vre-sna Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:30
                  Wspieranie auto- oraz destrukcyjnych zachowań nie pomaga ani Rosie, ani jej rodzinie.
                  Nie jestem przeciwko Rosie ale to, co opisuje, w jaki sposób to robi mówi o tym, że potrzebuje pomocy. Profesjonalnej. Wsparcie, moim zdaniem, wypiera autorefleksję. To nie jest dobre przede wszystkim dla zainteresowanej.
                  • vilez Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:12
                    Niewybredne ataki na nią również jej nie pomogą. Jako i nie pomogą jej dyletanckie forumowe diagnozy.
                    Złota zasada: nie umiesz/nie możesz pomóc- milcz.
                    • kosheen4 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 16:47
                      Ataki? Chyba zapomniałaś znaczenia tego słowa. Zasadę o milczeniu podajesz w myśl porzekadła, że szewc bez butów chodzi? Nie dociera do twojej głowy, że też działasz ze szkodą?
            • vre-sna Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 13:59
              Rosa, współczuję upadku. Sama spadłam ze trzy razy ze schodów z pośpiechu, z nieuwagi i źle ocenionych możliwości.
              Ale powiem Ci, że gdy czytam wybiórczo, co prawda, o Twoich wypadkach i o Twoich stanach emocjomalnych jest mi przykro. Z powodu tego, że mając dzieci i męża jednak (pewnie w jakimś nieuświadomionym przez Ciebie stopniu) nie dajesz im poczucia bezpieczenstwa, ranisz ich, sama też nie jesteś szczęśliwa.
              Pomyśl o terapii, pomyśl o dziewczynach, co muszą czuć, gdy co chwilę mogą przeczytać, że mama nie chce już żyć. To jest straszna trauma, dzieci kochają bezwarunkowo.
              Uważaj na siebie, w optymalnych okolicznościach to rodzice są wsparciem dla niedorosłych latorośli, co tu więcej mówić...
              • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:22
                Vre-sna, ja naprawdę walczę z tą cholerną deprechą. Regularnie biorę leki, gdy mam stany poniżej dna, to chowam się przed dziećmi, żeby nie musiały mnie widzieć i przeżywać. To nie jest tak, że moje najbliższe środowisko jest mi podporządkowane. W tym wątku padło wiele złych słów, nieprawdziwych, naznacznonych chorą wyobraźnią piszących i bardzo chcących mi dokuczyć.
                Pierwsze spotkanie ze specjalistą mam w lipcu, w liście, w którym zostałam poinformowana o tym spotkaniu wyraźnie napisano: jeśli tylko poczujesz się gorzej, natychmiast zgłoś się do swojego GP lub na emergency. I ja naprawdę, w takim przypadku to zrobię.
                No potłukłam się spadając ze schodów. Koleżanka w pracy powiedziała do mnie, że mam ogromnego pecha, a mnie się zdaje, że jestem po prostu zwykłą niezdarą. Okurzałam, chciałam podnieść odkurzacz o dwa stopnie wyżej, kabel zakręcił się wokół nogi, straciłam równowagę i zwyczajnie spadłam. Czy to jest jakieś bardzo dziwne? I tak, mam jedną nogę bardzo chorą i moją winą jest, że ją potłukłam jeszcze bardziej. Pal licho siniaki na rękach i na twarzy, na nodze mi zależy, bo w końcu na czymś muszę chodzić, prawda? wink
                Paniom, które wylały na mnie swój jad życzę szczęścia w życiu i nie mam nadziei, że zrozumieją cokolwiek z tego wpisu.
                • kanna Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:34
                  na nodze mi zależy,

                  Przeczysz sama sobie. uncertain

                  Jakby Ci zależało to byś leżała w łóżku, nie latała po schodach z odkurzaczem.
                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:37
                    Bo ty wiesz lepiej ode mnie, gdzie mnie swędzi, prawda?
                    • kanna Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:03
                      Nie, po prostu czytam, co piszesz i widzę, gdzie są sprzeczności.

                      Jeśli człowiek co innego mówi, a co innego robi - to jest sprzeczność.
                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:08
                        W którym miejscu nastąpiła sprzeczność wg ciebie?
                • vre-sna Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 14:44
                  Ale ja tylko dlatego pozwoliłam sobie na pewną ocenę sytuacji, bo miałam podobną osobowościowo osobę w otoczeniu i widziałam, jak rodzina cierpiała.
                  Wiesz, i z Twojego bloga, i z wypowiedzi na forum przebija taki smutek i bezsens życia. Ale, nie jesteś sama, są wokół Ciebie kochający ludzie, Rosa, tak nie można siebie i innych ranić.
                  Trzymam kciuki za w końcu udaną terapię, jestem z tych, które wierzą, że też brak właściwych chemicznych substancji w mózgu powoduje tę okropną deprechę. Czyli korelacja czynników.
                  Współczuję, jednal uważam, że wspiesanie obecnego stanu, w jakim się znajdujesz, mija się z celem. Bo jest destrukcyjny sad
                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:09
                    Vre-sna, dziękuję.
                    • vre-sna Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:48
                      Dziękuję również Tobie, że wysłuchałaś.
                      Jesteś mądrą, wrażliwą dziewczyną.
                      Niepotrzebnie podkładasz się na forum.
                      Trzymaj się i się nie daj.
                      Będzie dobrze.
                      • vilez Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 18:22
                        > Niepotrzebnie podkładasz się na forum.

                        Nie ma "niepotrzebnego podkładania się". Tak jak nie ma "za krótkich spódniczek". Jest powszechnie tolerowane hejtowanie.
                • dantonka Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:01
                  Naprawdę masz depresję i myśli samobójcze? Czytając Twoje posty zawsze miałam wrażenie, że jesteś wesołą dziewczyną...
                  • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:11
                    Naprawdę.
                    Dwukrotnie próbowałam sobie odebrać życie. Nie udało się. Nie chcę następnego razu, ale wiem, że jestem słaba i być może trzeci raz spróbuję, co nie oznacza, że ktoś jest temu winien. Winna jestem tylko i wyłącznie ja.
                    • vilez Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:14
                      Winna jest choroba. A Ty się przestań tłumaczyć, bo tak tylko wpędzasz się w poczucie winy.
                      • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:19
                        Kochana, ale ja naprawdę czuję się winna.
                      • vre-sna Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 15:25
                        Dlatego postaraj się na początek uwierzyć w to, że gdyby rodzina nie kochała Ciebie, to miałaby Ciebie w d.pie. Z tego, co piszesz, Twój mąż bardzo Tobie pomaga, a dziewczyny też Tobie wiele wybaczają. Nie robiliby tego, gdyby im nie zależało.
                        Rosa, nie rań najbliźszych. Nie rób tego, bo oni mogą czuć się tak samo jak Ty, chociaż nie okazują tego w taki sam, ekspresyjny, sposób.
                        • aandzia43 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 03:18
                          Niom, ale się pięknie wkrecacie, jak korkociąg w korek. Jak za dawnych czasów. Czas płynie, płynie, a Rosa te same numery odwala, odwala, a niektórzy uparcie się na nią nabierają, nabierają... Przerazajace zjawisko. Dlla mnie dowód na to, że nie ma nadzei na porządek i pokoj świecie, bo wystarczy jeden zaburzony, żeby zmanipilowac tłum.
                          • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 03:41
                            To może zacznij od siebie naprawiać ten porządek świata? Takaś doskonała? Takaś dobra i wspaniała?
                            Jestem zmęczona. Zwyczajnie zmęczona waszym hejtem w kierunku mojej osoby. Nie mogę sobie narzeknąć na forum, bo zaraz zbiera się tłumek panienek, które wiedzą ode mnie lepiej, co mi dolega. Nie mogę napisać, że dziecko mi zemdlało, bo zaraz się dowiaduję, że szczuję forum. Cokolwiek napiszę - od razu się czepiacie.
                            A może po prostu mnie wygaście? Przestańcie czytać mojego bloga i komentować go po chamsku. Ten blog jest dla mnie terapią. Wiem, że tego nie rozumiecie, ale fakt jest taki, że blog pomaga mi trwać na tym łez padole i starać się normalnie żyć.
                          • vilez Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 09:37
                            Przerażajacy to jest, Andzia, uparty hejt. A wystarczy nie czytać bloga Rosy, nie wchodzić w jej wątki, prawda?
                            • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 09:39
                              Albo omijać procesje, które w odróżnieniu od wątków Rosy są tylko raz do roku.
                              • vilez Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 16:55
                                Ale zawłaszczanie przestrzeni publicznej przez krk rwa cały rok na okrągło, antyklerykałko z Koziej Wólki.
                • karola1008 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 10:10
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Vre-sna, ja naprawdę walczę z tą cholerną deprechą.

                  Rosa, powyżej, odpowiadając Anaspie, opisałam swoją chorobę, nie będę się powtarzać. Od ilu lat już zmagasz się z problemami? Ile razy ludzie Ci pisali, czy na forum, czy w komentarzach na blogu, że powinnaś poszukać pomocy specjalisty?

                  Regularnie biorę leki,
                  Zapisane przez GP. Czy byłaś u psychiatry, który Cię zdiagnozował, ustawił leczenie? Nie kilka czy kilkanaście lat temu, jednorazowo, czy jesteś pod stałą opieką?

                  gdy
                  > mam stany poniżej dna, to chowam się przed dziećmi, żeby nie musiały mnie widzi
                  > eć i przeżywać. To nie jest tak, że moje najbliższe środowisko jest mi podporzą
                  > dkowane. W tym wątku padło wiele złych słów, nieprawdziwych, naznacznonych chor
                  > ą wyobraźnią piszących i bardzo chcących mi dokuczyć.
                  Nie chcę Ci dokuczyć, choć w sumie możesz sobie myśleć, o mnie co chcesz. Chorowałam na depresję, wiem, jak to jest, wiem też, co czują dzieci, gdy ich matka zachowuje się tak jak Ty? Chronisz je? Podejmując próby samobójcze i potem pisząc o tym na blogu? Wracając do domu, w sytuacji, gdy lekarze chcieliby zatrzymać Cię w szpitalu? Nie chrzań, Rosa.


                  > Pierwsze spotkanie ze specjalistą mam w lipcu, w liście, w którym zostałam poin
                  > formowana o tym spotkaniu wyraźnie napisano: jeśli tylko poczujesz się gorzej,
                  > natychmiast zgłoś się do swojego GP lub na emergency. I ja naprawdę, w takim pr
                  > zypadku to zrobię.
                  Och, świetnie. Ale w szpitali zostać nie chciałaś, a gdybyś została, to prawdopodobnie byłabyś już dawno po konsultacji ze specjalistą.

                  > No potłukłam się spadając ze schodów. Koleżanka w pracy powiedziała do mnie, że
                  > mam ogromnego pecha, a mnie się zdaje, że jestem po prostu zwykłą niezdarą. Ok
                  > urzałam, chciałam podnieść odkurzacz o dwa stopnie wyżej, kabel zakręcił się wo
                  > kół nogi, straciłam równowagę i zwyczajnie spadłam. Czy to jest jakieś bardzo d
                  > ziwne? I tak, mam jedną nogę bardzo chorą i moją winą jest, że ją potłukłam jes
                  > zcze bardziej. Pal licho siniaki na rękach i na twarzy, na nodze mi zależy, bo
                  > w końcu na czymś muszę chodzić, prawda? wink
                  > Paniom, które wylały na mnie swój jad życzę szczęścia w życiu i nie mam nadziei
                  > , że zrozumieją cokolwiek z tego wpisu.
                  Ty nic nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć.
                  • karola1008 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 10:27
                    Doczytałam, że jesteś umówiona do psychiatry i psychoterapeuty. Zrób wszystko, żeby tam dotrzeć. Poproś męża czy starsze córki, żeby Cię w razie czego zaciągnęli tam siłą. Jestem pewna, że nie będziesz ich musiała długo na to namawiać, prawdopodobnie zrobią to z entuzjazmem. I niech to dla Ciebie będzie miarą ich udręczenia. Piszesz "winna jestem ja i tylko ja". Pisałaś to już zresztą kilkakrotnie. Nie wierzę w szczerość takich deklaracji, jeśli nie są poparte konkretnymi czynami - podjęciem leczenia. W innych przypadkach mają na celu tylko i wyłącznie wpędzanie innych - zwłaszcza najbliższych - w niszczące ich poczucie winy.
            • kosheen4 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 21.06.14, 18:10
              elle.hivernale napisała:

              > tutaj jest satysfakcja, że się obchodzą jak ze śmierdzącym jajem, no i
              > można podnieść jeszcze głośniejszy lament kiedy ktoś ma dość tych gierek, że d
              > o samobójstwa namawiajo!

              ototo. pytanie za sto punktów i talon na balon - kto i w jakim celu po raz pierwszy wspomniał o chęci przyspieszenia pożegnania się z tym gorszym ze światów, hę?
              • gazeta_mi_placi Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 09:40
                Rosa w 2008 roku, potem powtarzała tę samą starą śpiewkę z cyklicznością od jednego do czterech miesięcy.
                Stąd moja śpiewka : I jeszcze jeden I jeszcze raz Rosa znów Umiera Nam (na ludową nutę).
                • rosapulchra-0 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 22.06.14, 19:31
                  Wiesz, mógłbyś przestać kłamać. Nie jestem na forum od 2008 roku. To raz. Dwa, o próbie samobójczej czy w ogóle o myślach samobójczych pisałam na blogu, nie na forum. Ktoś przeczytał, wyrzygał na forum i dalej poszła fala. A ty jesteś podrzegaczem nr jeden, doskonale o tym. Obrzydliwym, maluczkim człowieczkiem, ktory żywi się cudzym nieszczęściem.
                  • karola1008 Re: Piszesz jak ofiara przemocy domowej;( n/t 23.06.14, 10:34
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Wiesz, mógłbyś przestać kłamać. Nie jestem na forum od 2008 roku. To raz. Dwa,
                    > o próbie samobójczej czy w ogóle o myślach samobójczych pisałam na blogu, nie n
                    > a forum. Ktoś przeczytał, wyrzygał na forum i dalej poszła fala. A ty jesteś po
                    > drzegaczem nr jeden, doskonale o tym. Obrzydliwym, maluczkim człowieczkiem, kto
                    > ry żywi się cudzym nieszczęściem.
                    Ty naprawdę nic nie rozumiesz. Blog jest publiczny. Masz w sygnaturce link do niego. Piszesz o sobie publicznie - oskarżenie o "wyrzygiwanie" jest w takiej sytuacji śmieszne. Jakbyś chciała swoje przemyślenia, przeżycia i emocje zachować dla siebie, jakbyś pisała tylko dla siebie, to pisałabyś staroświecki pamiętnik - ręcznie. W ostateczności - nie podawałabyś linka w sygnaturce. Pies z kulawą nogą by wtedy za Tobą nie trafił tam, gdzie byś nie chciała.
                    Tak na marginesie - Twoje sygnaturki są naprawdę zabawne, kliknęłam linka do bloga oczekując czegoś zabawnego. Znalazłam fascynujący opis codzienności utalentowanej literacko emigrantki. Z czasem coraz bardziej to co pisałaś zaczęło mnie przerażać.
    • kanna Wkręciłam się w tą narrację, a to nie dobrze. 21.06.14, 13:06
      Wkręciłam się w tą narrację, a to nie dobrze.

      Jak mi jakaś mądra osoba kiedyś powiedziała: fakt, ze ktoś opowiada, że coś się zdarzyło, nie oznacza, że to się zdarzyło. Oznaczy tylko, że ta osoba opowiada
      .
      Więc teraz w tym nastawieniu będę śledzić tą historię – podobnie, jak w czasach przed netowych śledziłam Modę na Sukces.
    • dantonka Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 14:52
      > "Wyjątkowo" po raz kolejny zrobiłam sobie krzywdę. Zawinął mi się kabel od odku
      > rzacza na nodze, gdy odkurzałam schody - ebłam tak,że teraz ledwo chodzę i to n
      > a tę chorą nogę, twarz mam posiniaczoną, usta pocięte przez własne zęby i jakby
      > kto się dopatrzeć, to stwierdziłby ze spokojem, że jestem ofiarą przemocy domo
      > wej uncertain

      Ja byłam u kosmetyczki na oczyszczaniu skóry twarzy - wyglądam jak po wybuchu jądrowym :#
      • ponis1990 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 15:06
        A ja byłam w sklepie i kupiłam dziś ziemniaki i marchewkę.
        • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 15:18
          Też dziś kupiłam ziemniaki i warzywa na patelnię i mam mielone mięso w domu i kombinuję od dwóch godzin, co mogę z tego mięsa zrobić. A 17.30 muszę odebrać córkę z pracy, mało tego, wcześniej muszę zrobić obiad, w tej chwili wszyscy domownicy śpią jak zabici. Najmłodsza po PROM-ie jeszcze się nie obudziła, a to już będzie ze 12 godzin, małżonek padł, gdy tylko mnie przywiózł z pracy (menadżerka widząc moją twarz o 10 rano kazała mi jechać do domu). Tylko koty szaleją w ogrodzie, rozrabiają jak pijane krasnale wink Teraz czekam aż pranie się skończy, powieszę, wstawię kolejne i zajmę się obiadem, choć naprawdę nie wiem, co zrobić z tego mielonego. Może macie jakieś pomysły?
          • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 15:53
            Ja wczoraj jadłam udka żabie w jakims tam włoskim sosie. Pycha smile Ale sie nieprędko powtórzy, bo to drogie ..ujstwo jest, może u Was jest taniej. W każdym razie- polecam.
          • vre-sna Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 16:04
            Zamiast kombinować zrób mielone. Do tego warzywa z patelni i ziemniaki. Adekwatnie do posiadanych składników smile
            • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 16:09
              I pewnie tak się skończy smile
              • ponis1990 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 17:04
                No tak chyba najprościejsmile
      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 15:12
        dantonka napisała:

        > Ja byłam u kosmetyczki na oczyszczaniu skóry twarzy - wyglądam jak po wybuchu j
        > ądrowym :#

        smile Współczuję.
        • ponis1990 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 17:06
          Likwiduje toto wągry i zaskórniki?
          • dantonka Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 17:26
            Nie wiem, na razie widzę strupy big_grin
            • zlotonaiwnych Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 17:44
              Szambo. Szambo i kupa gnoju. Założyła dziewczyna wątek, że spadła i się potłukła. I co - w odpowiedzi wiadro pomyj na łeb. Nie bardzo wiem,, co i kiedy napisała rosa, ale nic, NIC nie upoważnia do zwracania się do KOGOKOLWIEK w taki sposób, zwłaszcza teksty dotyczące samobójstwa - w głowie mi się nie mieści, że można do kogoś w ten sposób napisać. Nie do wiary, jestem w szoku.
              • kosheen4 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 17:59
                zlotonaiwnych napisała:

                > Nie do wiary, jestem w szoku.

                spróbuj to rozchodzić, albo skocz do apteki po persen.
                jak już koniecznie musisz być w szoku, postaraj się skierować strumień wzburzenia na fakt obrzydłej manipulacji pt. "zabiję się i będziecie mieli za swoje"
                • gazeta_mi_placi Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 22.06.14, 09:09
                  10/10

                  To stara śpiewka Rosy gdzieś od jakiś 4-5 lat, miała się zabijać co najmniej kilkukrotnie. Oczywiście na forum, bez forum to już nie to samo smile
              • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 18:25
                > Szambo. Szambo i kupa gnoju.

                Jedno dobre- podpisały się, przynajmniej wiadomo, kto zacz.
                • triss_merigold6 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 19:05
                  Dekodujesz?
                  • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 19:37
                    Nie musi. Same się zdekodowałyście. Nie pierwszy raz zresztą.
                    • jak-nie-ja-to-kto Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 19:42
                      A Ty taka biedna....
                    • triss_merigold6 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 19:53
                      Och, Rosa, z pewnością śledzisz własny wątek więc widzisz, że wpisałam się dopiero teraz i to odpowiadając Vilez. Na Twój temat w tym konkretnym wątku nie mam zamiaru pisać.
                      • rosapulchra-0 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 20:08
                        Tris, wpisałaś się tylko po to, aby dowalić Vilez. Strasznie to prymitywne jest, wiesz?
                        • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 20:53
                          E tam, Triss za mna tęskniła smile
                  • vilez Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 19:47
                    O, wróciłaś (do siebie) smile
            • ponis1990 Re: Wyglądam jak ofiara przemocy domowej :/ 21.06.14, 21:07
              Koniecznie relacjonuj na foro na bieżąco, jak strupy schodzą! big_grin
    • iza232 i cel osiągnięty 22.06.14, 12:30
      Znów w centrum zainteresowania CALUTKIEGO forum..... czy to się nigdy nie skończy?
      • aandzia43 Re: i cel osiągnięty 22.06.14, 13:35
        Nie, nie skończy się. Rosa przeżyje nas wszystkich i lśnić będzie gwiazdą na niebie, gdy po nas i po tym forum ślad zaginie wink Przeniesie się na inne podwórko.(wirtualne czy rzeczywiście), co już niejednokrotnie czyniła.
        • kosheen4 Re: i cel osiągnięty 22.06.14, 16:51
          aandzia43 napisała:

          > Nie, nie skończy się. Rosa przeżyje nas wszystkich i lśnić będzie gwiazdą na ni
          > ebie

          tak jest. no i po spadaniu ze schodów ją poznacie [Księga Samobójczego Prawa, 20.06.2012]
          • elle.hivernale Re: i cel osiągnięty 22.06.14, 17:13
            ...
          • kanna Re: i cel osiągnięty 22.06.14, 22:02
            Przeczytałam bloga. Fascynujące studium serii niefortunnych zdarzeń.

            Współczuje Autorce.
          • gazeta_mi_placi Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 16:13
            I jeszcze jeden i Jeszcze raz Rosa znów
            ze schodów spada nam piwo
            • rosapulchra-0 Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 16:24
              Zmieniłeś śpiewkę pod falą krytyki za poprzedni swój chamski post?
              • gazeta_mi_placi Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 16:53
                To było do powyższego linku, okazuje się, że i ze schodów spadasz dość regularnie smile
                • rosapulchra-0 Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 16:57
                  KOlejnego swojego hejta usprawiedliwiasz w tak idiotyczny sposób? Należy ci się stały ban, dobrze wiesz o tym wiesz.
                  • gazeta_mi_placi Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 17:01
                    Jakoś moderacja jest odmiennego zdania.
                    • rosapulchra-0 Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 17:02
                      Moderacja na tym forum bardzo ułomna jest.
                      • gazeta_mi_placi Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 17:28
                        Za to dobrze odżywiona.
                      • aandzia43 Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 17:38
                        Masz rację, ułomna cokolwiek jest moderacja. Kiedyś (dwa lata temu?) przez kilka miesięcy nie mogła dać sobie rady z tobą i kilkudziesięcioma twoimi wpisami na dobę (połowa niecenzuralne i obraźliwe). Zamiast zbanować cię chociażby z litości nad twoimi ewidentmymi zaburzeniami panie "hołdowały" cię wiedzione...cholera wie czym?
                        • rosapulchra-0 Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 17:42
                          Wiesz co? Jesteś zaślepiona nienawiścią do mnie i to przez ciebie cały czas przemawia.
                          • jak-nie-ja-to-kto Re: i cel osiągnięty 23.06.14, 18:30
                            Bo Ci prawdę wali między oczy?
                            • vilez Re: i cel osiągnięty 24.06.14, 09:37
                              Coś mi sie zdaje, ze chodzi o samo walenie. Bynajmniej nie prawdy.
                              • kosheen4 Re: i cel osiągnięty 24.06.14, 09:44
                                vilez napisała:

                                > Coś mi sie zdaje, ze chodzi o samo walenie. Bynajmniej nie prawdy.

                                masz rację
                                zdaje ci się
                              • jak-nie-ja-to-kto Re: i cel osiągnięty 24.06.14, 09:45
                                Nie prawdy? To sprostuj i pokaż gdzie jest fałsz? Bo serio, może ja i inni jesteśmy nie doinformowani. Gazeta cokolwiek by nie napisała to rosa krzyczy "kłamstwo", ale nie prostuje, więc samo się układa w logiczną całość.
      • rosapulchra-0 Re: i cel osiągnięty 22.06.14, 19:33
        A ty kto, że masz o mnie taką wielką wiedzę?
        Gdyby nie plujące panie jadem, jak i ty również, to pewnie wątek miałby z 10 czy 15 normalnych odpowiedzi. To wy się nakręcacie nawzajem, żeby mi dowalić. Nie ja was.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka