Dodaj do ulubionych

być kobietą

28.06.14, 18:37
Kiedy dostałyście pierwszą miesiączkę? Pamiętacie jak to u was było? Czekałyście na nią jak ta dziewczynka? Czy było to dla was wydarzenie? Jak zareagowali wasi rodzice? Matka? Ojciec?
Ja miałam niecałe 11 lat, matka już nie mogła się doczekać i skakała pod sufit, a ja płakałam przez pół dnia. Pamiętam jak mi powiedziała że teraz tak będzie co 28 dni- moja pierwsza myśl o boże tak często! Koszmar! Nie chciało mi się żyć. Zakazałam jej mówić komukolwiek. Był to dla mnie powód do wstydu. Posiadanie okresu (a tym samym przyznanie się np koleżankom) zaakceptowałam dopiero gdzieś ok w ósmej klasie. Liceum miałam koleżanki, które okresu jeszcze nie miały i bardzo na niego czekały.

Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: być kobietą 28.06.14, 18:40
      Mialam rowno 12, bylam w domu, i b yło to jakieś normalne, ani specjalnie oczekiwane, ani zaskoczenie, jakoś tak wszystko po prostu.
    • 3eneduerabe Re: być kobietą 28.06.14, 18:57
      Mialam 14lat, niby na to czekalam bo juz wszystkie kolezanki w wieku 11-13lat dostaly, a z drugiej strony jak juz dostalam to zaniemowilam. Pamietam, ze rodzice jechali z mlodsza siostra na zakupy, mieli rowniez ze mna ale ja siedzialam w toalecie i nie wiedzialam co powiedziec i tylko odrzeklam "zle sie czuje, mozecie jechac beze mnie". Nie wiem czemu ale wstydzilam sie o tym powiedziec smile a jak juz powiedzialam mamie dostalam podpaski i tyle, bez zadnech rozmow, chyba zauwazyla, ze mi jakos glupio bylo ze od razu nie wspomnialam.
    • joxanna1 Re: być kobietą 28.06.14, 19:03
      Chyba z grubsza byłam przygotowana, nie przypominam sobie żadnych sensacji.

      Nie pamiętam dokładnie ile miałam lat (11? 12? 13), ale na pewno była to rocznica wylotu Gagarina w kosmos.

      No właśnie ja to tylko takie rzeczy od czapy pamiętam.
      • echtom Re: być kobietą 28.06.14, 20:18
        > Chyba z grubsza byłam przygotowana, nie przypominam sobie żadnych sensacji.

        Ja też, miałam 12 i pół, nawet dokładną datę pamiętam, więc mogłam się pochwalić podczas durnych wywiadów na porodówce wink
        • kaamilka Re: być kobietą 28.06.14, 21:11
          O! Ja tez pamietam dokladna date. Z dniem tygodnia wlacznie.
          A mialam 11 i pol roku.
    • imogen0 Re: być kobietą 28.06.14, 19:03
      Miałam 11 lat,zasłabłam pewnego dnia i wystraszeni rodzice wezwali pogotowie
      Lekarz obejrzał mnie,usmiechnął się i powiedział,że rozpoczyna się okes dojrzewania,miesiaczkę dostałam kilka dni później,mama spokojnie wyjasniła co i jak,dała podpaski...
      jakoś nikt nie skakał pod sufit,to było całkiem naturalne a ja nie czułam jakiegoś zażenowania,ale w szkole sie nie chwaliłam.
    • melancho_lia Re: być kobietą 28.06.14, 20:22
      12 lat miałam, dostałam, wiedziałam co to, powiedziałam matce i tyle w temacie.
      Nie skakałam pod sufit, matka też nie, nie wpadłam w rozpacz. Po prostu NORMALNA, naturalna reakcja.
      Nie miałam poczucia wstydu, ani też potrzeby obwieszczania tego całemu światu.
    • 3livka Re: być kobietą 28.06.14, 20:22
      Mialam niecale 12 lat. W sumie sie cieszylam ze to juz. Powiedzialam kolezankom w klasie. Mamie powiedzialam dopiero za miesiac jak nie mialam kasy na podpaski. Strasznue sie wstydzilam gadac o tym z mama.
    • agaja5b Re: być kobietą 28.06.14, 20:24
      Do 8 klasy podstawówki byłam płaska jak deska, zero okresu, choc wiedziałam że wszystkie dziewczyny z klasy już dostały, zaokrągliły się a ja wciąż jak ten dzieciak. W końcu dostałam okresu gdziec pod koniec roku szkolnego, powiedziałam mamie ale w sumie i tak wiedziałam co i jak, więc nie było jakichś wielkich akcji z uświadamianiem.Potem przez ponad pół roku nic się nie pojawiło. Gwałtownie zaczęlam się rozwijać w drugiej klasie liceum dopiero, ostatecznie biust urósł mi wiekszy niz niektórym dziewczynom które wcześniej dojrzewały i myślę że dobrze się stało, bo jako głupi podlotek nie miałam czym epatować, a pod koniec liceum byłam jednak trochę bardziej ogarnietasmile
    • morgen_stern Re: być kobietą 28.06.14, 20:26
      Dostałam ostatnia w klasie! Miałam 13-14 lat. Oczywiście naszło mnie w szkole, koleżanka miała na szczęście podpaskę, dziewczyny z klasy mnie wyściskały w gratulacjach tongue_out Poczułam ulgę, bo bez okresu czułam się jakaś taka wykluczona smile
      Natomiast pamiętam, jak ładnie zareagował ojciec koleżanki na jej menarche (tej samej, co mnie poratowała podpaską) - wręczył jej czerwoną różę ze słowami "dla mojej małej kobiety". Ona się okropnie wstydziła, a ja jej mówiłam, że jest głupia, bo to takie piękne.
    • agaja5b Re: być kobietą 28.06.14, 20:43
      best_bej napisała:

      > Ja miałam niecałe 11 lat, matka już nie mogła się doczekać i skakała pod sufit,
      > a ja płakałam przez pół dnia.
      A czemu matka tak sie cieszyła?
      Pamiętam jak mi powiedziała że teraz tak będzie
      > co 28 dni- moja pierwsza myśl o boże tak często! Koszmar! Nie chciało mi się ży
      > ć. Zakazałam jej mówić komukolwiek. Był to dla mnie powód do wstydu.
      Wcale ci się nie dziwię, miałam koleżankę, co dostał okres jak miała 8 lat, była przerażona, psychicznie nie umiała tego ogarnąć, mimo że miała w matce wsparcie.
      Posiadanie
      > okresu (a tym samym przyznanie się np koleżankom) zaakceptowałam dopiero gdzie
      > ś ok w ósmej klasie. Liceum miałam koleżanki, które okresu jeszcze nie miały i
      > bardzo na niego czekały.
      >
      • best_bej Re: być kobietą 28.06.14, 21:05
        agaja5b napisała:

        > best_bej napisała:
        >
        > > Ja miałam niecałe 11 lat, matka już nie mogła się doczekać i skakała pod
        > sufit,
        > > a ja płakałam przez pół dnia.
        > A czemu matka tak sie cieszyła?

        Bo szukała we mnie powiernicy. Bardzo cisnęło ją żebyśmy były przyjaciółkami, a okres sprawiał że miałybyśmy wspólne sprawy, kobiece. A ja nie chciałam i nie miałam na to ochoty, co było mi wypominane. Dziwne i toksyczne były relacje z moją matką.
        • agaja5b Re: być kobietą 28.06.14, 21:19
          Aha, no tak mnie zastanowiło z jakiego powodu matka może skakac pod sufit z radości z powodu menarche 11 letniej córki, zwłaszcza że ta ma zupełnie inne odczucia z tego powodu. Dzięki za odpowiedź
          • agaja5b Re: być kobietą 28.06.14, 21:20
            ...z powodu... z powodu i wyszło masło maślane, przepraszam
        • andaba Re: być kobietą 28.06.14, 21:22
          Miałam 10 lat. W sumie to bylam dumne, że stalam sie kobietą, mama powiedziała tylko że o tym sie nikomu nie mówi.

          W sumie to mąz był pierwsza osobą, której sie przyznalam do miesiączkowania, nawet mieszkajac w internacie z koleżankami nie rozmawiałam o tym.
          Teraz niby nie mam oporów, ale nie potrafiłabym tak jak niektore kobiety rzucić , "a wiesz, brzuch mnie boli, okres dostałam".

          Akcji z różą od ojca sobie nie wyobrazam, spaliłabym sie ze wstydu. Podejrzewam, że mama powiedziała ojcu, ale on udawał, że nie wie, a ja udawałam, że nie wiem, że on wie smile
          Pdobnie ma sie sprawa z mężem, córka z pewnościa nie życzy sobie, zebym o jej miesiączkach z ojcem gadała, ale pewnie sobie zdaje sprawe, że wie o tym, że miesiączkuje.
          Poiformowałam go, ze corka jest kobietą, ale w sumie to nie od razu, dopiero przy jakiejś okazji, jak nie szła się kapać, czy coś w tym rodzaju, nie pamiętam dokładnie.
          • ailia Re: być kobietą 28.06.14, 21:28
            Smutne masz życie Andabo.
            • andaba Re: być kobietą 28.06.14, 21:33
              Bo?
              Nie chwalę się odprowadzając dziecko do szkoły, że mam okres?
              No co poradzę, że dla mnie to doś intymne wyznanie. Nie mam żadnych oporów, żeby rozmawiac o miesiączce w ogóle, w koncu to naturalne, że kobiety w pewnym wieku miesiączkują, ale o tym kiedy, to juz nikt poza mężem i ginekologiem nie musi wiedzieć, nie jego interes.
              • ailia Re: być kobietą 28.06.14, 21:38
                Bo wygląda jakbyś się wstydziła bycia kobietą. Ale doceniam odwagę, że o tym powiedziałaś.
                • andaba Re: być kobietą 28.06.14, 21:52
                  A nie, nie wstydzę się, zresztą napisałam powyżej, że nawet jak dostałam okrest, to bylam zadowolona, mimo ze bylam dośc młoda. Sama widzisz, ze niektóre histryzowały, mnie by to do głowy nie przyszło.

                  Jak dla mnie jest różnica pomiedzy dumą z kobiecości, a obnażaniem sie w jakikolwiek sposób.
                  Może dla innych to jest jednoznaczne, dla mnie nie.
    • nickbezznaczenia Re: być kobietą 28.06.14, 21:29
      Bardzo przepraszam, ale to idiotyczny wątek.
      • best_bej Re: być kobietą 28.06.14, 21:41
        ooo czekałam na tosmile
        • nickbezznaczenia Re: być kobietą 28.06.14, 21:45
          No to się doczekłaś.
          • kropkacom Re: być kobietą 28.06.14, 21:50
            Jeszcze musi się pojawić: Nie masz większych problemów?

            • nickbezznaczenia Re: być kobietą 28.06.14, 21:51
              A nie. To nie w moim stylu.
              • kropkacom Re: być kobietą 28.06.14, 21:56
                To dobrze big_grin
                • nickbezznaczenia Re: być kobietą 28.06.14, 21:57
                  Też tak uważam.

                  Nie, nie będę wybuchała śmiechem.
                  • kropkacom Re: być kobietą 28.06.14, 22:00
                    big_grin
      • morgen_stern Re: być kobietą 28.06.14, 22:02
        Nie przepraszaj, tylko wytłumacz dlaczego smile
    • kropkacom Re: być kobietą 28.06.14, 21:59
      Bez ceregieli. Trochę żałowałam, bo w jednym odcinku Błękitnego lata (chyba tak się ten serial dla młodzieży nazywał) wszyscy się z bohaterką, w identycznej sytuacji, cieszyli. W szkole też nie było tematu.
      • niutaki Re: być kobietą 28.06.14, 22:55
        Mam wrazenie ze dostalam pierwsza miesiaczke w wakacje miedzy 6 a 7 klasa, szlam z mama na plaze i jakas taka niewyrazna bylam, zimno mi bylo.... jak wrocilysmy poszlam do lazienki i okazalo sie, ze dostalam okres. Ale dla mnie to bylo normalne, bylam przygotowana na to, u mnie w domu nie bylo tematow tabu. Mama kupila mi jakies podpaski "mini", dala tabletke przeciwbolowa i juz.
    • mruwa9 Re: być kobietą 28.06.14, 23:01
      nie moglam sie doczekac, bo bylam przedostatnia w klasie. Niedlugo przed 15. urodzinami. Gdy wreszcie dostalam, czulam sie bardzo dumna.
      W domu przyjete naturalnie. Nie pamietam, czy , jak i kiedy mama wtajemniczyla ojca, jakos tak naturalnie przeszlo, u nas w domu ani to temat tabu, ani temat do obnoszenia sie i chwalenia.
    • olikol Re: być kobietą 28.06.14, 23:04
      nie pamiętam ile miałam lat, wypytałam o szczegóły co robić koleżankę z klasy która już miał okres, pamiętam do dziś jak mówiła mi że "tam trzeba włożyć ligninę". rodzicom nie mówiłam ani oni nie pytali.
      • bei Re: być kobietą 28.06.14, 23:45
        Dostałam przed dziesiątymi urodzinami.
        Przyjęłam te zmiany w organizmie bez szczególnej euforii ale i bez histerii. Jakoś tak podświadomie docieralo do mnie, ze przestaję być dzieckiemsmile
        Mamie długo nie mówilam, sama sobie kupowałam środki opatrunkowe. Było ro dla mnie bardzo intymne wydarzenie.
        Gdy mama powiedziała ojcu powiedział " gratuluję"- i na tym koniec.
        Zapewne nie chciał mnie krępować, ale tez nie zignorował. Czasami , gdy domyślal się powodu gorszego samopoczucia robił mi herbatę, proponował odpoczynek.
        Nie mam oporów by powiedzieć koleżance, ze mam dyskomfort bo boli mnie brzuch czy trzymam wodę przed @, ale już przy mężczyznach bym o tym nie powiedziała.
    • ivaz Re: być kobietą 29.06.14, 00:36
      Ja dostałam pierwszej miesiączki w II klasie liceum, miałam 16,5 lat, więc bardzo późno, na dodatek tak bolesnej że straciłam przytomność na ulicy, ocknęłam się w szpitalu, potem co miesiąc lądowałam na izbie przyjęć, kiedyś jakiś listonosz mnie reanimował, jedynie zastrzyk domięśniowy mi pomagał, mdlałam, wymiotowałam, miałam biegunkę i robiłam się biała jak papier jedynie kontur ust i paznokcie miały kolor fioletowy, a w uszach i głowie ogromny szum czarno przed oczami i tak przez 20 lat się męczyłam, dopiero po drugiej ciąży w miarę znoszę miesiączki, no i odkryłam lekarstwo, najlepiej mi pomaga 50 ml mocnego alkoholu, po 15 minutach jak ręką odjął.
      • best_bej Re: być kobietą 29.06.14, 09:02
        a ja histeryzowałam z powodu kilkudniowego krwawienia... Współczuję.
        • nisar Re: być kobietą 29.06.14, 09:16
          Dostałam w wieku 11 lat, nie przeżyłam tego jakoś nadzwyczajnie i potem trochę szkoda mi było, że to tak zupełnie bez znaczenia przeszło.
          Dlatego jak córka dostała pierwszy okres, dostała ode mnie malutki złoty pierścionek - swój pierwszy.
    • heca7 Re: być kobietą 29.06.14, 10:53
      11 lat i matka się nie mogła doczekać?! Jakoś mnie to dziwi.
      Ja miałam 14, skończone i wcale się nie cieszyłam bo dla minie to kolejny obowiązek (pamiętanie o terminach, podpaski, środki przeciwbólowe itd). Nie bawiło mnie to.
      Córka ma 12 skończone i na razie nie ma. Oby jak najdłużej.
    • po-trafie Re: być kobietą 29.06.14, 11:53
      Raczej bylam przygotowana, pamietam ze rodzice byli w pracy, musialam miec jakies 11-12 lat. Zadzwonilam do mamy powiedziec co i jak, pogratulowala. Wiekszych negatywnych czy pozytywnych emocji z tym zdarzeniem nie lacze.

      Tato wzial mnie na wystawne lody, by uczcic to, ze jestem kobieta, a nie dzieckiem smile
      Pamietam, ze to bylo mile.
    • pederastwa Re: być kobietą 29.06.14, 15:09
      Miałam 14 lat i początku pierwszego okresu nawet nie zauważyłam. Umnie to było bardzo skąpe plamienie -mama wszczeła alarm przy wrzucaniu bielizny do pralki.
      Udzieliła mi podstawowych infromacji i nie było dalej tematu.
      W szkole w jakiś rok później miesiączka stała się przewodnim tematem rozmów na dłuższy czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka