a.n.a0
07.07.14, 20:08
Prosze o podpowiedź.
Od pół roku męczę sie z grzybicą? no nie wiem....
Niby to miałam i mam nadal....
W styczniu byłam u ginekologa i robiłam kurację doustnie, i tam...jakieś globulki.
Nie przeszło. Za miesiąc poszłam znów ale do innego ginekologa, inne gloobulki....nie przeszło.
Ginekolog nie chciał zrobić posiewów ani badań. Powiedział ze powinno przejsć. Wkońcu mi jakoś zaczęło przechodzić samo. W maju byłam ponownie i gina, to samo, leki, do ustnie i globulki. Nic. nie przeszło, żadnych badań nie robią, to powinno przejsć - tak mi poweidziała ginekolog - trzecia . Także byłam u 3 lekarzy i nic. Ide znów za kilka dni.
Moje objawy to moze nie swędzenie tak do konca ale ból, zaczerwienione wszystko. Pojawia się tak mi się wydaje w połowie cyklu? tak co miesiąc zaobserwowałam, trwa tydzień i spokój.
No cholera ktoś wie co to jest?
Z oipisu lekarzy to grzybica, ale nikt tego badaniami nie poparł.
O co poprosić tego ginekologa czwartego jak pójdę?
Boze zwariować można. Raz sędzi raz boli.