Dodaj do ulubionych

Kocięta - rada potrzebna

10.07.14, 10:40
Przybłąkana kotka powiła mi w ogródku działkowym kocięta. Jednemu już dom zapewniłam, mam chętną panią na kolejnego ale pani koniecznie chce kocura, bo twierdzi ,że jest przeciwniczką kastracji i sterylizacji a kotkę by musiała sterylizować. Obawiam się, że maluchy są jednak płci żeńskiej. Zajdziecie parę argumentów, które pozwolą mi panią przekonać, że kotka jest the best?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 10:48
      przynajmniej jeden - kocur znaczy teren - smród nie do zniesienia
      • jan.kran Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 16:26
        Po pierwsze ja bym NIGDY nie oddała kota komuś kto nie chce sterylizować a wręcz sama bym wysterylizowała.
        W PL można dostactalony na darmowe sterylki.
    • triismegistos Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 10:49
      Jeśli ta baba chce mieć w domu niekastrowanego kocura to albo nie wie na co się pisze, albo ma cos z głowa... W żadnym przypadku nie dawalabym jej kotka, a zwlaszcza kotki (one sa himeryczne i humorzaste, odradzam nieogarniętym), poszukaj lepiej innego domu.
      Ps, gdzie mieszkasz?
    • nieufna2 Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 10:56
      Lepiej nie dawaj tej pani kociątka, bo jak coś się jej odwidzi, to kota wyrzuci. Koty TRZEBA ZAWSZE kastrować bez względu na płeć. Po co mnożyć biedę? A dziewczynki są SUPER. Mam dwóch chłopaków (ze śmietnika, ledwo je odratowałam) i marzyłam, że choć jeden będzie kotką. Ale i tak są fajne smile
    • morgen_stern Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 10:58
      Nie dawaj jej tego kotka. Na pewno da się znaleźć normalniejszego opiekuna...
    • ichi51e Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:01
      Babka nie wie na co sie pisze : D kotka moim zdaniem lepsza.
    • kawka74 Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:01
      Nie dawaj jej kota wcale, chyba że ją przekonasz do kastracji/sterylizacji albo załatwisz to na własny rachunek za parę miesięcy, a pani będzie musiała poczekać.
    • poppy_pi Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:03
      Kota, bez względu na płeć należy wysterylizować/wykastrować! Skoro kobita ma takie dziwne podejście od początku to wygląda mi na osobę nie godną zaufania. Nie dałabym jej kota. I wyedukowałabym w zakresie tego jak bardzo potrzebna jest kastracja/sterylizacja (brak niechcianych kociąt, ochrona przed chorobami i znaczeniem terenu) i że jeśli ktoś jest jej przeciwny to albo jest niedoinformowany albo głupi.
    • default Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:04
      Nie wciskaj jej zwierza na siłę, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Pani najwyraźniej w ogóle nie wie co mówi i o kotach (i pewnie innych zwierzętach) pojęcie ma słabe. Zatem jest ogromne prawdopodobieństwo, że posiadanie niewysterylizowanego kota (nieważne czy to będzie dziewczynka czy chłopiec) ją przerośnie, bo kotka to ruje, a kocur - znaczenie terenu i smród.
      Jeśli ją masz już do czegoś przekonywać - to do sterylizacji, a wtedy to już naprawdę wszystko jedno czy to będzie kot czy kotka. Pod względem charakteru - bo jesli chodzi o koszty to chyba wycięcie jajek jest nieco tańsze.
    • cauliflowerpl Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:05
      Babka ewidentnie nie rozumie idei sterylizacji. Głupio oceniać, nie znając jej, ale nie wydaje mi się być materiałem na odpowiedzialnego opiekuna.
      Trzymam kciuki za domki dla wszystkich maluchów.

      A kotki są the best - mam dwie smile
    • bri Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:07
      Obiecaj, że sama się zajmiesz sterylizacją, kiedy przyjdzie pora i poniesiesz koszty. Myślę, że to ją przekona.
      • 111ela Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:14
        No to mam wybór między dżumą a cholerąsad Na działkach zimą będzie im ciężko a u kobiety może trochę lepiej,przynajmniej micha będzie. I jeszcze jeden młody mi zostaje.
        • kadfael Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:21
          Ale dlaczego zaraz zakładasz, że nie uda się kociaków wydać? Popytaj znajomych, wrzuć ogłoszenie na fb, poszukaj organizacji, które pomagają w adopcji kotów, na pewno się uda!
        • nieufna2 Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:51
          Jak masz na działkach tych kociąt więcej, to możesz rzecz całą zgłosić w swojej gminie. Sterylizacja bezdomnych kotów, a nawet leczenie i karmienie ich należy do zadań własnych gminy i gmina ma na to fundusze. Muszą Ciebie zarejestrować jako społeczną opiekunkę kotów i co najmniej dać Ci talon na kastrację kota/kotów. Czasem dają fundusze nawet na zimowe domki dla kotów.I nie warto dać się zbyć, w razie oporu warto postraszyć prasą. Gminy bardzo są na to uczulone.
        • jan.kran Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 16:28
          Dżuma i cholera to będzie jak kotka będzie miała kilkanaście kociąt w ciągu roku...

    • premeda Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:31
      Ja problemu nie widzę wrzuć zdjęcia małych na forum i zaraz któraś z emam je przygarnie wink O właśnie skąd jesteś i jakiego koloru są kociaki?
    • yenna_m Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:42
      szkoda energii na tlumaczenie

      szukaj innego domu
    • jehanette Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:52
      Może lepiej przekonać panią, że sterylizacja i kastracja są de best - dla zdrowia kota, spokoju ludzi i mniejszej ilości bezpańskich zwierząt?
      chyba bym takiej pani kota płci obojętnej nie wydała sad
      • jehanette Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 11:59
        Od razu mi się kojarzy że ta pani chce mieć kota wychodzącego, bo nie da się trzymać w mieszkaniu kocura. A wychodzący kocur = kot na 2-4 lata. Przerabiałam to w domu rodzinnym, ojciec dostawał skurczu jąder na sugestię kastracji kota, w efekcie kocury nie zagrzewały u nas długo. Teraz rodzice mają 3 kotki, wysterylizowane i co? Najstarsza ma już 14 lat! (o boziu, jak to dawno było wink )
        • echtom Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 12:10
          > ojciec dostawał skurczu jąder na sugestię kastracji kota,

          No właśnie, panowie jakoś bardzo osobiście to przeżywają wink Chociaż z paniami też różnie bywa. Dzwoniła do mnie raz taka jedna, zdziwiłam się, że z Białegostoku i mówię, żeby wzięła z lokalnej fundacji. A ona na to, że tam mają same kastrowane, a ona chce "prawdziwego".
        • ichi51e Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 12:48
          Moj wychodzil i byl z nami z 10 lat big_grin zmarl na raka zreszta. Kastrowany i to zupelnie bo kamieni dostal i trzeba bylo radykalnych stodkow.
    • lorelailee Re: Kocięta - rada potrzebna 10.07.14, 13:06
      jesli kota - meskiego- chce trzymac w domu to bedzie musiala wysterylizowac, bo wystarczy ze jej kocur raz teren oznaczy i sie bedzie musiala wyprowadzac. Albo nigdy kota nie miala, albo to ma byc kot podworkowy ktory do domu ma zakaz wstepu? oba przypadki moim zdaniem malo nadajace sie na przyszlego wlasciciela dla kota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka