Dodaj do ulubionych

czy to forum ematka?

10.07.14, 19:27
czytam wątki wakacyjne i mam wrażenie że jestem na forum jakiś wyzwolonych singielek które opisują jak uwielbiają spędzać wakacje, Dosłownie na palcach jednej ręki można wymienić wpisy które uwzględniają dzieci. No własnie co wy rpobicie w tym czasie z dziećmi ? Czy te które nienawidzą basenów i leżenia na plaży tylko zwiedzanie ciągną ze sobą dzieciaki? Czy te rozmarzone leżeniem na plaży z książką gapiące się w fale wysyłają dzieci w kosmos? Zabieracie opiekunki? Zostawiacie u dziadków? W ogóle nie bierzecie pod uwagę co lubią dzieci ? Te które ja znam w wieku 4-10 lat po prostu kochają baseny aqugaparki skakanie z rodzicami po falach i grzebanie w piasku. Nie poznałam zafascynowane zwiedzaniem dzieciaków, nawet o których wiem że były ciągane przez rodziców. Więc gdzie w tym wszystkim są dzieci ze swoimi upodobaniami, smakami i rytmem dnia ?
Obserwuj wątek
    • moonshana Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 19:30
      to ematka. występuje tylko tutaj, w naturze nie szukaj.
      • pitahaya1 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:05
        Niektóre dzieci mają więcej niż 3 lata. A są i takie, które mają ponad 20 lat i nadal pod jednym dachem mieszkają. I takie dzieci z mamusią już na wczasy nie chcą jeździć. Takie niedobre są.
        I wtedy ematka może zaplanować urlop bez dzieci.
    • eo_n Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 19:34
      Nasza była w tyn roku pierwszy raz na zwiedzaniu. Plan zdecydowanie lżejszy i tyle, mniej chodzenia, nieco mniej zabytków (nieznacznie mniej), więcej przejazdów czy przepłynięć, place zabaw, smakołyki, sklepy z zabawkami, park rozrywki... Sami byśmy sobie darowali. Zachwycona wróciła smile Nie rozumiem problemu.
    • mid.week Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 19:41
      Czy te które nienawidzą basenów i leżenia na plaży tylko zwiedzanie ciągną ze sobą dzieciaki?

      Ja tak. Nasz ostatni wyjazd: 1dzień - skalne miasto, 2 dzień - zoo safari, 3dzień - Ostas, 4 dzień - Nachod, 5 dzień - błędne skały, etc. Oczywiście intensywność dopasowana jest do możliwości dziecka, ale nie usiedzimy na miejscu.
      Plażę i basen zapewniam dziecku koloniami.
      • nenia1 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:12
        mid.week z opisu wnioskuję, że piszesz o Czechach. Te safari to Dvur Kralove? Bo chcę wyskoczyć na parę dni do Czech w te okolice i zastanawiam się czy warto?
        • mid.week Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 09:54
          Tak to to Zoo-Safari.
          Wyskoczyć w tamte okolice warto, bo to cudny region pełen zabytków i pięknych tras turystycznych. Co do samego Zoo.. no cóż mnie lekko rozczarowało, ale to raczej wina mojego nastawienia. Naoglądałam się folderów reklamowych i wyobrażałam sobie naiwnie, że zwierzaki będą łaziły dookoła jeepa i wręcz przyjda i powiedzą "dobryden" big_grin
          W galerii na ich stronie masz zdjęcia
          www.zoodvurkralove.cz/en/multimedia/photo-gallery/african-safari/#african-safari-zdjęcia-49b4e898bee1c
          Te bawoły (czy jak tam się one zwą) to jedyne które podchodzą bardzo blisko. Trasa biegnie między ogrodzonymi wybiegami i część wygląda tak samo jak wycieczka po normalnym zoo, z tą róznica ze jedziesz za jeepem. Nie do końca wyglada to jak w reklamach. Warto spakować lornetki, aparat z porządnym zoomem.

          Druga, tradycyjna częśc zoo bardzo przyjemna, zadbana, kameralna (moje wrocławskie zoo jest duuuużo większe). Wszystkie dzieciaki były bardzo zadowolone, na pewno jest to atrakcja. Przy wejściu jest spory plac zabaw (uwaga: przy nim równie spory sklep z okropnie drogimi pamiatkami wink ), wydzielony jest teren dla małych kóz i kucyków, można tam wejśc i je głaskać, są organizowane koncerty - teraz będzie Dotyk Afryki, taka etniczna muzyka słuchana na zywo wśród afrykańskich zwierzaków to jest moc! wink
          • nenia1 Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 21:01
            Dzięki mid.week, w sierpniu mam tydzień wolnego to chyba pojedziemy w te okolice, tym bardziej że raz już zwiedzałam Skalne Miasto i chcemy to powtórzyć. Z tymi zoo safarii to chyba już tak jest, miałam podobne do ciebie poczucie rozczarowania, gdy pojechaliśmy do Knuthenborga w Danii, choć w sumie jest tam świetnie, to też czułam początkowo cień rozczarowania, dokładnie jak piszesz wszystko przez foldery reklamowe, gdzie żyrafy zaglądały przez otwarte okna do środka samochodów smile
    • ola Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 19:44
      Moje dzieci jeżdżą ze mną. Układamy wyjazdy tak jak lubimy, kompromisowo, i wszyscy są zadowoleni. To proste.
      Np. zeszły rok w Bawarii - jeden dzień w Alpen Zoo (kozice, świstaki, wilki - dzieci zachwycone), drugi dzień w zamkach Ludwika Bawarskiego (jak z Disneya, była euforia i zabawa w księżniczki). 3 godziny na starówce w Monachium, 3 godziny na miejskim basenie, i tak dalej i tak dalej...
      W Paryżu ja poszłam do Luwru, mąż pojechał do Disneylandu. Następnego dnia wszyscy razem na wieżę Eiffla i na plac zabaw na Polach Marsowych. Naprawdę się da, trzeba tylko chcieć.
      Zresztą moje dzieci wożone dużo i od małego również nie lubią nudy. Lubią morze i baseny, ale nudzą się dłużej niż 2 dni w jednym miejscu. We Włoszech, Chorwacji, na Węgrzech czy w Czarnogórze co noc nocujemy w innym miejscu, rano zwiedzamy, wieczorem wpadamy na godzinę na plażę/basen. Po godzinie wszyscy mamy dość i możemy iść/jechać dalej. Wsiadamy samochód i jedziemy do następnego miasteczka. A rano znów zwiedzanie, atrakcje, jakieś place zabaw, zwierzęta, basen, spać i dalej...
      Tak nam z tym najlepiej. Wszystkie inne opcje nie wypalają w naszym stadzie.
      • ola Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 20:13
        A! i nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że w większości instytucji kultury istnieją sale edukacyjne dla dzieci i specjalny program zwiedzania.
        W pałacach cesarskich Wiednia idzie się zwiedzać z przewodnikiem wnętrza a dzieci w salce edukacyjnej z animatorem przymierzają suknie i zakładają rokokowe peruki. W Luwrze są zajęcia plastyczne, a w Warszawie w Muzeum Narodowym opcja rodzinnego zwiedzania, gdzie dzieci z rodzicami dostają mapę z trasą do przejścia po galerii, szukają skarbów, rozwiązują zagadki by na końcu znaleźć schowaną między rzeźbami czy obrazami skrzynkę skarbów.
        Nie da się zwiedzać miast z małymi dziećmi? Ależ się da! Wystarczy przygotować im grę miejską - kilka godzin z przewodnikiem w ręku pozwala ją przygotować - kilka przystanków przy najważniejszych zabytkach, szukanie rzeźb, inskrypcji czy zabawa w przewodnika - dziecko dostaje mapę i prowadzi rodziców. Moje to uwielbiają. Wystarczą 3-4 godziny takiego zwiedzania. Potem nagroda - basen, lody, zoo czy plac zabaw. A następnego dnia zamiast zwiedzania przejazd wąskotorówką, wizyta w kopalni srebra (też mają lekcje muzealne) czy basen. Dla złapania luzu.
        Ja teraz właśnie tak przygotowuję wyjazd na Dolny Śląsk. Zobaczymy Paczków, Kamieniec Ząbkowicki, Szczeliniec, Nysę, Krzeszów, kopalnię w Złotym Stoku, Wrocław... Juz się cieszymy wszyscy.
        Mnóstwo ludzi tak jeździ, kilkaset pisze o tym blogi. Ale oczywiście e-matka wie lepiej, że to zmyślanie i lans. Litości...
        • emily.1 Ola... 11.07.14, 11:27
          a mogłabyś coś podpowiedzieć odnośnie tego dolnego śląska? Też się wybieramy w najbliższym czasie i kilka pomysłów mam, ale tak bez szałuuncertain
          • klamkas Re: Ola... 11.07.14, 11:31
            A gdzie dokładnie się wybieracie i w jakim gronie (jak duże dzieci?)?
            • emily.1 Re: Ola... 11.07.14, 11:44
              Chcemy jechać na dolny Śląsk. Wybieramy się pod namioty i znalazłam pole namiotowe w miejscowości Wolibórz-wydaje mi się takie optymalne, żeby do co bardziej znanych miejsc mieć blisko-ale oczywiście to można zmienić. Będziemy z dzieciakami lat 3 i 8, jesteśmy zmotoryzowani, więc wszędzie możemy dojechać. Potrzebuję porady, gdzie rzeczywiście warto iść, albo gdzie nie ma sensu/szans z 3-letnim dzieckiem wejść. Myśleliśmy o skalnym mieście w Czechach, o zoo w Czechach, o błędnych skałach. Zastanawialiśmy się tez czy warto i czy jest sens ciągnąć 3 latkę do Jaskinie Niedźwiedziej, albo do Osówki. Chcielibyśmy tez mieć jakąś alternatywę do spacerów na wypadek deszczusmile
              • klamkas Re: Ola... 11.07.14, 12:01
                Skalne miasto - bardzo polecam. I dzieciom i wam - wrażenia niesamowite. Oprócz tego Błędne Skały i Zwierzyniec - podobnie, choć mniej spektakularnie. Jaskinia Niedźwiedzia - zależy od córki: moja się bała jak była tam pierwszy raz a miała chyba więcej lat. Jeśli się zdecydujecie - trzeba sobie zarezerwować wejście wcześniej, czasami duuużo wcześniej (nawet i 2-3 tygodnie). Osówki dla malucha bym nie polecała - nie ma tam nic atrakcyjnego a historycznie nie zrobi to na niej wrażenia.

                Z Woliborza macie blisko do Kłodzka - twierdza może się spodobać wszystkim, podobnie forty w Srebrnej Górze (w razie czego i jedno i drugie ma zwykle jakieś atrakcje dla dzieciaków jakby mała nie chciała iść). Synowi prawie na pewno spodoba się w Wambierzycach big_grin. W razie niepogody - w Bielawie jest nieduży aquapark, ale nie wiem jakiej jakości i atrakcyjności bo nigdy nie byłam. Z dalszych miejsc - warto wybrać się do Książa, ale tam lepiej jakby nie padało, bo oprócz zamku są inne atrakcje - stajnie, "sztuczne" ruiny w lesie. W Górach Sowich na pewno znajdziecie trasy górskie do zrobienia z trzylatką. Można zrobić wycieczkę Ząbkowice Śląskie/Kamieniec Ząbkowicki (tu i tu zamki + krzywa wieża) + kopalnia Złota w Złotym Stoku.

                Jak mi przyjdzie jeszcze coś do głowy to napiszę potem wink.
                • emily.1 Re: Ola... 14.07.14, 09:09
                  Dzięki Dziewczyna za rady. Przeanalizuje wszystko, podrukuje informację i ruszam w drogęsmile Mamy przewidziane ok 5 dni na te okolice, mam nadzieję, że chociaż trochę uda nam się pooglądać, bo tereny zupełnie są mi nie znanesmile
              • mid.week Re: Ola... 11.07.14, 19:56
                Ja rezerwowałam kilka dni temu wejściówki do niedźwiedziej - najbliższy wolny termin był na 25.07.

                Blisko macie do Kudowy - polecam muzeum bajek i szlak zaginionych zawodów (wygooglaj sobie w necie szczegóły)
                W okolicy jest Nowa Ruda i kopalnia, genialni przewodnicy-zapaleńcy.
                Ząbkowice Śl. koniecznie idź do tej cukierni nie pożałujesz wink i oczywiście na krzywą wieżę i do zamku. Tuż koło Ząbkowic jest Kamieniec Ząbkowicki z Zamkiem Księżniczki Marianny Orańskiej - robi wrażenie. Statąd jest blisko do Barda, gdzie możńa wejśc szlakiem na szczyt albo skorzystać ze spływu pontonami lub kajakami po Nysie. Super sprawa, nurt jest wolny, trasa niedługa, dzieciakom na pewno się spodoba. Z kamieńca można też myknąc na Złoty Stok i zwiedzić tam kopanię złota lub poszaleć na linach w parku linowym. Albo do Srebrnej Góry, tam sa forty. W zasadzie w dolnośląskiem gdzie się nie ruszysz tam coś ciekawego wink
                • klamkas Re: Ola... 11.07.14, 20:36
                  Ooo, długie te spływy Nysą? Zamierzamy zacząć przyuczać młodą do kajakowania i szukamy jakiegoś miejsca na "pierwszy raz".
                  • mid.week Re: Ola... 14.07.14, 09:55
                    Poogoglaj sobie. Jest wielu organizatorów spływów nyskich. My płynęłyśmy pontonem, ale to był odcinek ponad Bardem. Tam nurt jest wg organizatorów zbyt szybki aby kajakowac z małymi dziećmi (IMO dałybyśmy radę)
              • mid.week Re: Ola... 11.07.14, 20:06
                Tuż obok Teplic nad Metuji jest Ostas - trasa bardzo łagodna, pełno skałek do włażenia i obskakiwania. Oczywiście wszystkie opisane ładnie więc można ćwiczyć wyobraźnię. Na koniec niespodzianka - punkt widokowy. Na dole Chatova Osada - można coś zjeść (jeszcze żyję, więc nietrujące dania mają)
                Jakby wam sił i czasu wystarczyło to skoczcie do Czeskiego Raju. Tam to warto pojechać na pełne wakacje i całe dwa tygodnie poświęcić na zwiedzanie.
    • triss_merigold6 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 19:48
      E, ja tam stacjonarnie nad Bałtyk do ośrodka z placem zabaw, kucykami, blisko plaży.
      • bergamotka77 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 19:54
        ja lubie AI ze wzgledu na dzieci, czesto wypozyczamy auto i zwiedzamy ale rekreacyjnie bez napinki ale objazdowki z maluchem to nie dla mnie. Jedynie na typowo narciraskie wyjazdy jezdzilismy bez dzieci albo ze starszym ktory mial instruktora ale da sie to pogodzic - tydzien z dziecmi, tydzien we dwoje i wtedy na nartach 8h dziennie.
        Mam znajomych ktorzy nawet latem klada dziecko spac o 19 i znikaja w pokoju - dla mnie koszmar. Moje chodza latem o 23 a starszy nawet pozniej smile
        • triss_merigold6 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 19:57
          W zimie w górach się dzieliliśmy - rano jakiś wyjazd, aquapark czy dłuższy spacer, po obiedzie ja ze starszakiem na narty, a stary z córką na górkę saneczkową i było fajnie. W te ferie już będzie mogła z nartami i instruktorem próbować, syn miał 3 lata jak pierwszy raz miał narty na nogach.
    • fadilla Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 19:56
      haha, zaledwie wczoraj napadla na mnie sfora ematek kiedy napisalam ze jedna z nich zorganizowala wyjazd wakacyjny dla siebie, nie dla dziecka. A co dziecko robi w tym czasie? Padla odpowiedz, że lubi siedzieć w domu. W DOMU! W wakacje, w srodku lata, przy pieknej pogodzie... Kuriozum!

      A co lubi moje? Mieszkam nad morzem i atrakcje plazowe zna od poczęcia, na wydmach postawił pierwsze kroki, budowalismy zamki, skakalismy w falach, zbieralismy muszle i kamienie, gralismy w piłkę, puszczalismy latawiec. Teraz jest juz starszy w piachu się nie grzebiemy, ale nadal z nami wyjeżdza, jeździmy nad jezioro, plywamy kajakiem, zaglówką, (jak jest skiper) lazimy po gorach i gorkach, trochę zwiedzania, ale więcej aktywności ruchowej. W odniesieniu do tego wszystkiego, nigdy nie powie, że on tego nie chce i woli siedzieć w domu. Dziwny jest i ja też. smile
      • poppy_pi Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 09:01
        A Ty nadal nie kumasz, że ludzie są różni? smile
      • klamkas Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 09:59
        a. To, że zostaje w domu, nie znaczy, że siedzi w nim przed kompem albo tv - dzieci mają przyjaciół, swoje zajęcia (również plenerowe), uprawiają sporty, b. to że dziecko nie wyjeżdża nie oznacza, że nie pływa z rodzicami na żaglówkach, nie gra w piłkę i nie puszcza latawców - ale rozumiem, że jak robisz to z dzieckiem tylko na wakacjach, to nie mieści ci się w głowie, że można mieć inne wakacyjne pomysły, c. Niektóre z nas mają dzieci w wieku, w którym te potrafią i chcą już sobie organizować czas i animacja przez mamę na plaży nie jest ich życiowym marzeniem, d. To, że RAZ wyjeżdżam sama nie znaczy, że dziecko nigdy nigdzie nie wyjeżdża (przypadek z przedwczoraj opisany przez kogoś na forum to była jedna sytuacja a nie norma światowa).
        • fadilla Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 15:35
          I to wszystko masz tuż kolo bloku: morskie fale, jezioro z żaglówkami, górskie szczyty, a i może park linowy się znajdzie i aqa park. I jeszcze powiedz, że starsze dziecko zupełnie bez nadzoru z kumplami korzysta samo z tych wszystkich atrakcji. Nie nastolatek, który juz może, tylko dziecko! Mój nie jest już mały (wczesny nastolatek), a skorzystać bez mojego podpisu z parku linowego nie może. Gdybys kiedykolwiek byla z dzieckiem, to bys wiedziała. I w tym momencie na nic dobrzy kumple z osiedla, bo potrzebny jest rodzic. Jak myślisz, co wybierze?

          Niestety tak jest, że żeby korzystać z typowo letnich atrakcji to trzeba w dane miejsce dojść piechota, lub dojechać choćby na rowerze. Dziecko zostawione wraz z kumplami pod blokiem, bawi sie pod blokiem, ewentualnie na boisku, niedaleko domu, w zabawy adekwatne dla ich grupy i terenu. I przypomnę, że w poprzednim wątku zachwalałaś komputer jako świetna formę rozrywki dla dziecka na wakacje. To rodzic jest tym, który proponuje wszelkie inne atrakcje, nadzoruje i organizuje, zabawy których pod blokiem się nie da zrobić. Tylko trzeba chcieć spędzać czas z własnym dzieckiem.

          Z kąpieli w morzu, czy jeziorze i pływaniu żaglówką korzystam tylko latem, dziwne, żebym to robiła w styczniu.

          • klamkas Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 20:22
            Nad morze mamy daleko, na żaglach młoda jest z ojcem prawie co weekend od początku maja, w najbliższe góry mamy 50 km i też często robimy tam wypady, w wakacje nawet w tygodniu (mąż ma firmę i może mieć wolne całe wakacje jak chce). Park linowy (duży i fajny) mamy w mieście, podobnie wielki aquapark i w obu młoda może bywać ze mną lub ojcem (nie pracuję 12h na dobę, a aktualnie prawie wcale, bo mamy remont i restrukturyzację w firmie) i bywa, zabieramy też jej koleżanki. Oprócz tego jeździ konno (sama). Dużo jeździmy na rowerach (nie tylko na miejscu, ale też za miastem). Naprawdę nie potrzebuje obozu, żeby spędzać czas atrakcyjnie.

            Nie zachwalałam komputera, tylko twierdziłam, że są dzieciaki które to wolą (nie żebym pochwalała) - widzisz różnicę?
    • triss_merigold6 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 20:06
      Aquaparki kocham i dzieci też kochają.
    • heca7 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 20:12
      A moje wpisy czytałaś? suspicious
      Choćby ten "w nawiązaniu do wątku egipskiego".
      I żeby nie było. W drodze powrotnej z Albanii zajeżdżamy do Tatralandii.
    • dziennik-niecodziennik Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 20:24
      w sumie nie wiem, od kiedy mam dziecko nie bylam na wakacjach big_grin
      ale w przyszłym roku jedziemy razem na Grunwald! smile
      • raczek47 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 20:49
        Aquapark mam na co dzień obok domu, więc atrakcja żadna.
        Ale jak jedziemy np na tydzień do Krakowa to jest czas i na Wawel i na fabrykę Schindlera i na muzea tudzież kościoły i galerie sztuki i na ZOO i park Jordana, gdzie mogą się wyszaleć.
        To samo z morzem- przykładowo Świnoujście:jest plaża i morze,ale i wycieczka do np.Fortu Gerharda, do muzeum itp. oraz rowery.
        To samo w górach czy gdziekolwiek. Dwa tygodnie na samej plaży czy nad basenem znudziłyby nas do obłędu.
        i nie zgodzę się,że dzieci nie chcą poznawać zabytków czy zwiedzać muzeów.Zawsze, jak coś zwiedzamy jest mnóstwo rodziców z dziećmi i nigdy nie widziałam ewidentnie znudzonego, marudzącego dzieciaka.
        • aqua48 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:02
          Zdecydowana większość muzeów europejskich ma atrakcje dla dzieci. Bardzo fajne atrakcje, my z mężem choć całkiem dorośli też się przebraliśmy w strój średniowieczny, żeby sobie porobić zdjęcia i próbowaliśmy naciągnąć łuk, czy tam kuszę smile
    • aankaa Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:07
      niektóre ematki mają na tyle duże dzieci, że wybierając się na wakacje już nie muszą wyszukiwać ofert z atrakcjami dla progenitury big_grin
    • atena12345 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:11
      Jeździmy z dziećmi. Plan zwiedzania/łażenia jest dostosowany do nich. Nie gonimy, nie wstajemy o świcie by "zaliczyć" jak najwięcej. Co dzień mamy inny program: np. zwiedzanie potem basen, mała wspinaczka potem zjazd kolejką górską.
    • klubgogo Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:17
      W tym roku tydzień z dzieckiem w górach, tydzień w ciepłych krajach, dyzur w przedszkolu 2 tygodnie, więc zostaje mi miesiąc wakacji gdy dziecko jest u babci, więc mogę się poczuć jak wyzwolona singielka z mężem w delegacji big_grin tongue_out
    • klamkas Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:26
      Zdradzę ci pewną tajemnicę - większość dzieci ma ojców, którzy mogą się nimi zajmować (serio!).
    • volta2 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:33
      moje już urosły i siedzą w krzakach
      ja w tem czasie miałam siedzieć na plaży z książką ale zaniemogłam, nie chodzę, więc siedzę na jematce i rozmarzam się w wątkach wakacyjnych.

      moje dzieci na zwiedzanie wyjechały jak miały 7 i 9 lat - nie miałam wyboru - iran mogłam zobaczyć tylko wtedy a do dzieci nie było nikogo. udało się, przejechały z nami cały kraj i od tej pory zaczęliśmy planować wyjazdy turystyczno-wypoczynkowe.

      ale braliśmy też i opiekunki - tak do roczniaka, dwulatka, bo z takim na nartach się nie pośmiga, a wczasy wówczas tylko nad morzem.
      także poczekaj az i twoje podrosną i wtedy zaczniesz jeździć sama(no jeszcze jest kwestia urlopu)

      bierzemy pod uwagę dzieci chęci do tego stopnia, że dałam się zaciągnąć na pólnoc, gdzie wiało i lało - bo tak się dzieciom loch ness zamaniło. także jeśli o moje dzieci chodzi, to życie kręci się pod nich w 100%, w tym roku zresztą też jedziemy tam gdzie oni chcą, no, głównie starszy.
      • volta2 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:37
        dodam, ze jak mieszkałam nad cieplym morzem, to piasek i wodę dzieci miały od maja do paźdzniernika, sam piasek okrągły rok, więc latem jeździły w góry na wędrówki a nie na pobyty. czyli zwiedzanie, tylko przyrody, a nie zabytków. teraz siedzimy banalnie w warszawie, wiec wakacje muszą być plażowe.
    • echtom Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:40
      Z zupełnie małymi jeździłam do teściów na wieś, zwiedzać zaczęły w wieku 7+ (do morza mamy pól godziny tramwajem, więc ten problem jakby nie wchodził w grę). I da się wypracować rozsądny kompromis. Wśród muzeów są np. etnograficzne czy zabawek, więc ciekawe dla dzieci. W kościołach bywają ruchome szopki, wejścia na punkty widokowe tez są atrakcyjne, w programie było też zwykle zoo i obowiązkowo MacDonald wink No i wszystkie byłyśmy zadowolone. Przykładowy program pobytu w Karpaczu (dzieci 7, 9, 11 lat): pierwszego dnia wyjście w góry (po drodze Muzeum Zabawek i kościół Wang) - tu trochę przeceniłam ich siły, bo zamiast na Śnieżkę, doszłyśmy tylko do Samotni smile. Drugiego wycieczka do Pragi, trzeciego Western City, czwartego Skalne Miasto. Jeden był luźny na moje urodziny w cukierni i łażenie po Karpaczu (wodospad, skocznia juniorska). Wróciłyśmy ogólnie zachwycone, choć nie każdej najbardziej podobało się to samo smile
    • ichi51e Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 21:44
      No to malo widzialas big_grin ja lubilam jako dziecko zwiedzanie. Fajnie bylo lazic ogladac jesc - nawrt muzea lubilam! Zawsze mnie dziwilo jak mozna szkolna wycieczke do muzeum uwazac za nude big_grin
      Moje dziecko tez lubi.owszem trzeba sie dostosowac do jego rytmu (czyli bloki od wczesnego rana -12 (spi - tylko w "domu")15-20 popoludniowy) no i pamietac o przerwach na jedzonko...
    • maesstra Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 22:11
      ja patrzę z perspektywy swojego dziecka które ma teraz 5 lat, w aquaparku nie bywa w czasie roku, na plaże daleko, w ciągu roku zalicza krótkie 1-2 dniowe wycieczki z nami i wtedy jesteśmy nastawieni żeby faktycznie coś zobaczyć zamek, muzeum, ale jak już jedziemy na wakacje na te parę dni to nie wyobrażam sobie tłumaczyć dzieciakowi że pozjeżdżać na zjeżdżalniach może tylko 2-3 razy bo potem pędzimy do samochodu żeby dojechać do miasta bo tam fajny kościółek jest do zobaczenia. Tym bardziej nie chciałby mi się z roczniakiem czy dwulatkiem takich wypadów robić. Zgadzam się że z dziećmi już ok 7 roku życia można takie atrakcje zaplanować, szczególnie że piszecie że większość miejsc jest z atrakcjami dla dzieci.
      Zakładam że część tych atrakcji w postaci "place zabaw" zamiast plaży jest wymuszone nieplażową pogodą...
      • eo_n Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 22:29
        Bynajmniej. My place zabaw wplatamy w plan dnia, żeby 5-latka chętnie nam po drodze chodziła, zwiedzała i fotografowała (ale ładne jej niektóre zdjęcia powychodziły smile )
        Nie znoszę plaży latem. Od zawsze. Jako dziecko na plaży nudziłam się jak mops i tylko czekałam, kiedy będzie zwiedzanie.
        Plażę lubię w listopadzie nad zimnym morzem.
      • triss_merigold6 Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 22:36
        My zwiedzamy zamki ale nienerwowo. Starszak jest fanem, a młodsza na razie odróżnia zamek od innych obiektów budowlanych. Na wakacjach nie chcę się spieszyć i wychodzę z założenia, że nic nie muszę więc nie planujemy na sztywno.
      • mid.week Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 10:16
        > Zakładam że część tych atrakcji w postaci "place zabaw" zamiast plaży jest wymu
        > szone nieplażową pogodą...

        Zakładasz tak bo masz zakodowany w głowie swój sposób spędzania czasu i usiłujesz inność jakoś wytłumaczyć. Naprawdę są ludzie, którzy lubią zwiedzać i nie robią tego zamiast, za karę albo z braku innych opcji.
        Na pierwsze wakacje pojechałam z córka jak miała niecałe 5 lat. Zwiedzałyśmy okolicę właśnie w czasie bardzo wakacyjnej pogody. Większość ludzi wybiera wtedy plażę co mnie od razu do niej zniechęca. Pobiegać po falach chodziłyśmy póżnym popołudniem. Plaża słuzyła nam głównie za stołowkę, brałam kanapki albo kupowałam coś na wynos, zasiadałysmy sobie na piachu, bez tłumów wokół i wcinałyśmy. W ciągu dnia byłyśmy w fokarium, na okolicznych latarniach morskich, zachaczałyśmy o Grańsk, Sopot, Gdynię a na koniec wymiotło nas do łebskiego dinoparku. Nie, nie wyliczam jej ilości zjazdów ze zjeżdżalni. Jeśłi nie mam w tym momencie innych pomysłow to bawi się na takim placu do oporu, ale jeśli mam ( a z reguły mam ;p) i zaproponuję jej coś ciekawego to sama z owej zjeżdzalni rezygnuje. Wie, że plac zabaw ma na codzień pod domem.
    • obrus_w_paski Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 22:40
      Byłam dzieckiem ciaganym na zwiedzania, długie podróże samochodem/ promem i nikt sie mnie ani sióstr raczej o zdanie nie pytał. Rodzice starali sie na każdym wyjeździe pójść z nami na jakiś basen, termy itp.
      Czy żałuje? Na pewno nie. Miałam koleżankę w liceum, ktora zwiedzila z rodzicami te same kraje co ja i widziała tylko baseny i parki atrakcji (disneyland w rożnych krajach itp). Ja byłam w dwóch takich parkach, wydawały mi sie identyczne, zwiedziłam natomiast całkiem sporo. Nie żałuje mimo ze oczywiście w tamtej chwili na pewno czasem wolałam leżeć na płazy. Teraz nadrabiam wink
    • princy-mincy Re: czy to forum ematka? 10.07.14, 23:41
      Tez jestem zdziwiona.
      Kiedyś, w erze przeddzieciowej, duzo zwiedzalismy.
      Odkąd urodziło sie starsze dziecko, zwiedzanie mocno okroilismy i właściwie układamy wyjazd pod dziecko (obecnie pod dwoje dzieci).
    • lilly_about Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 09:21
      I własnie dlatego jade najpierw nad polskie morze, żeby się córka wyszalała i jodu nawdychała, a potem nad zagraniczne, zeby się nad ichniejszym popluskała wink Miała być Chorwacja, ale stwierdziłam, że jeszcze w tym roku nie będę mordować pięciolatki chodzeniem. nadmiernym.
    • elle.hivernale Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 10:24
      Takie szczęście w nieszczęściu, że moje dziecko interesuje wszystko. Szczęście, bo możemy jechać gdziekolwiek i będzie się świetnie bawił, nieszczęście, bo będzie mi wszystko pokazywał. Pół biedy jak o coś pyta, gorzej jak opowiada.
    • mikams75 Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 10:29
      ja nie ciagne dziecka ze soba na zwiedzanie, dziecko wstaje rano i ochoczo pyta dokad dzisiaj idziemy i co bedziemy zwiedzac. I tak jest odkad sie nauczylo mowic. Wczesniej po prostu wsadzalam w wozek.
    • bessie_blount Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 10:42
      Od urodzenia syn wszedzie z nami jeździ. W związku z powyższym jest przyzwyczajony do całodniowej jazdy samochodem i nie robi z tego problemu. Tak samo jak wie, że jeśli dziś zwiedzamy, to jutro byczymy się i spędzamy czas wg jego pomysłu.
      Ja również byłam od małego ciągana po różnych wyjazdach. Wspominam to doskonale i myślę, że właśnie dzięki temu jestem ciekawa świata.
    • mamusia1999 Re: czy to forum ematka? 11.07.14, 10:42
      ja sobie na plazy marze z ksiazka. Mloda miala 3 lata za pierwszym razem, Mlody 2.

      otoz:
      1. moje dzieci w 3 roku zycia juz od dawna byly na kursie plywania, Mloda faktycznie juz plywala zabka, Mlody byl obznajomiony z woda, grajdolil sie bez planu i nie szedl na dno
      2. znalazlam na chorwacji zatoczke porybacka, naturalnie niezbyt gleboka, pelna zyjatek, odgrodzona od otwartego morza skalami.
      3. 2letni Mlody z motylkami szukal i znajdowal mlode osmiornice, albo rozgwiazdy pod kamieniami, karmil mlodymi krewetkami ukwialy, ew. rozlupywalw w tym celu slimaki, miedzy skalkami budowal tamy i baseny dla osmiornic etc etc
      4. nie czytam na tej plazy dziel wiekopomnych, tylko lekka wakacyjna lekture i mi nie przeszkadza zerkanie na dzieci

      teraz wyrosli i wypylwamy na wycieczki wzdluz brzegu. Mloda plywa lepiej ode mnie, Mlody prawie. wszscy w pletwach, wiec idzie lzej. kazdy ciagnie ze soba body board, zeby w razie czego odpoczac. w tym roku zamiast body board'ow bedziemy ciagnac dziecieca lodeczke, zabierajac ksiazki, napoje etc bo mamy na oku malenkie samotne plachetki zwirowe. a tam powtorka z rozrywki: czytanie, flora i fauna + ew. skakanie ze skaly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka