wyznawczyni_wielkiego_czerwia
12.07.14, 15:43
Skoro zdrada nie, wdupiemanie nie, niedbanie o potrzeby rodziny (emocjonalne i finansowe) nie, a ostatnio o zgrozo nawet parę forumek stwierdziło, że można wybaczyć przemoc fizyczną?
Akurat jestem świeżo po zapoznaniu się z historią, w której pan wyzywał panią tuż po porodzie od spasionych loch, zostawiał ją samą z noworodkiem, a później niemowlakiem na całe dnie i noce w tym czasie ostro imprezując z kolegami, jego rzadka obecność w domu polegała na przesiadywaniu na kompie i graniu w erpegi, zaczął wyrzygiwać pani "zbytnie" wydatki na dziecko i dom, chociaż na szczęście w dalszym ciągu zaspakajał potrzeby finansowe. No i pani tradycyjnie usłyszała rady, aby walczyć o tego wspaniałego mężczyznę.
Więc pytam, co Waszym zdaniem jest powodem do zakończenia związku?
Dla mnie wszystko powyżej wymienione, ale ja z tych niewybaczających, na szczęście nie związałam się z "misiem".