Dodaj do ulubionych

Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia

23.07.14, 10:29
Ogólnie przyjętą zasadą jest, że w hotelach/pensjonatach oferujących wyżywienie w formie szwedzkiego stołu gość posila się do woli, ale na miejscu, nie wynosząc jedzenia ze stołówki czy sali restauracyjnej.

A co jeśli gość lubi długo pospać, albo/i godziny serwowania śniadań (np. od 7.00 do 11.00) nie mieszczą się w jego przyzwyczajeniach, bo on lubi np. śniadanie spożyć o 13.00?

Ma wtedy prawo wziąć sobie jedzenie do pokoju i spożyć o "swojej" godzinie?

Jaka inna przyczyna usprawiedliwiłaby takie postępowanie?
Czy hotel powinien się dostosować, jeśli turysta ma taką potrzebę, czy odwrotnie - to turysta powinien zmienić swoje przyzwyczajenia, bo savoir vivre mówi co innego?
Obserwuj wątek
    • emka_waw Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 10:42
      O 13:00 może zjeść lunch smile

      Generalnie rezerwując pokój w hotelu akceptujemy ofertę hotelową, w tym godziny posiłków. Wszelkie dodatkowe życzenia i prośby najlepiej zgłaszać przed lub w trakcie rezerwacji - wtedy hotel nam odpowie, czy to jest możliwe do zrealizowania, czy nie. Inne sytuacje awaryjne (typu: chora osoba nie chce zarazić wszystkich innych w restauracji i prosi o śniadanie do pokoju) też można ustalić z personelem na bieżąco.
    • dziennik-niecodziennik Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 10:43
      hehe smile
      śniadanie o 13 jest przegięciem, ale weź pod uwage że tam jest śniadanie o 8 i o 9. proporcjonalnie zakładam ze o 10 jest koniec tury śniadaniowej. a ja jeszcze niedawno (czytaj "przed dzieckiem") w czasie wolnym spałam do 10 i wywlekanie sie z łózka na śniadanie o 9 byłoby dla mnie katorgą.
      jakby sniadania były tak jak piszesz do 11, to sądze że zainteresowane osoby by zdążyły na nie zejść.

      hotel nie moze sie dostosowac, bo musialby sie tak dostosowywac do wszystkich po kolei. najlepiej byloby wybierac osrodek gdzie podają tak jak chcemy, albo posiłki organizowac sobie inaczej. w zaistniałej sytuacji - ten jeden urlop bym sie przemęczyła...
    • lady-z-gaga Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 10:44
      Najczęściej wynoszą goście, ktorzy mając opłacone dwa posiłki, lubią zjeść 4 i nie wydac przy tym dodatkowych pieniędzy.
      S-v nie ma nic do tego, istnieją okreslone zasady, dla niekumatych - tabliczki z napisami, a bywa, że opornym personel musi zwrócic uwagę.
      A gość, ktoremu nie pasują pory posiłkow, nie kupuje wczasow z wyżywieniem. Proste.
    • mary_lu Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 10:44
      O ludzie, wystarczy zdrowy rozsądek... Że niby bardziej elegancki jest gość żrący od 7 rano do 11 jakby nigdy w życiu już nie miał zobaczyć jedzenia, od tego, kto do 11 tylko pije kawę, więc wynosi sobie jedną kanapkę, żeby zjeść za godzinę?

      Jak pracowałam w bardzo wygwiazdkowanym hotelu, to gdy gość zgłaszał, że będzie wymeldowywać się o 5 rano i nie chce jeść śniadania przed wyjazdem (a zawsze proponowaliśmy, że przygotujemy coś specjalnie dla niego), to przygotowywaliśmy mu śniadanie na wynos, choć w ofercie był szwedzki stół od 7 do 11. Ale u nas najważniejsze było zadowolenie klienta.
      • schiraz Mary_lu 23.07.14, 14:12
        To ja chyba tylko w takich hotelach bywam jak ten w którym pracowałaś smile Nigdy nie ma problemu gdy chcę wynieść ze śniadania kanapki dla dzieci w pokoju bo dzieci chcą pospać. Co najmniej raz w miesiącu w ciągu roku jestem gościem hotelowym i wierz mi, obsługa z uśmiechem pomaga mi zanieść talerzyki do pokoju.
    • joanna_poz Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 10:47
      > A co jeśli gość lubi długo pospać, albo/i godziny serwowania śniadań (np. od 7
      > .00 do 11.00) nie mieszczą się w jego przyzwyczajeniach, bo on lubi np. śniadan
      > ie spożyć o 13.00?

      to dla takiego klienta jest room service - nikt nie broni mu zamówić i zapłacićwink
      • andaba Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 10:53
        No nie wiem, nie jestem bywalczynią hotelową.

        Ale myślę, że jak mąż wynosi do pokoju śniadanie dla żony, bo boli ją głowa, albo noga, albo dostała wysypki na buzi, jest zupełnie w porządku.

        Oczywiście to przykład.
        • memphis90 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 16:42
          Ale powinien to zgłosić. Generalnie chodzi o to, żeby goście nie wynosili wałówki na drugie śniadanie, lunch i podwieczorek - bo mają opłaconą dopiero obiadokolację.
    • slonko1335 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 10:54
      A co jeśli gość lubi długo pospać, albo/i godziny serwowania śniadań (np. od 7
      > .00 do 11.00) nie mieszczą się w jego przyzwyczajeniach, bo on lubi np. śniadan
      > ie spożyć o 13.00?
      wtedy trzeb poszukać odpowiedniego hotelu.
      Dzisiaj rano rezerwowałam pokój, pani została uprzedzona, ze przyjedziemy w nocy bo zatrzymujemy się tylko na przerwę w podróży i od razu spytała czy w godzinach serwowania śniadania będziemy w stanie na nie zejść czy mają przynieśc posiłek do pokoju czy zapakować na wynos-hotel zwyczajny całkiem 3 gwiazdki-snaidanie w formie bufety w cenie noclegu.
    • triismegistos Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 10:59
      Uważam, że wynoszenie wynoszeniu nierówne. Co innego zrobić sobie kanapkę na wynos, co innego pakować reklamowki żarcia. Zaobserwowalam istnienie obydwu zjawisk.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:10
        triismegistos napisała:

        > Uważam, że wynoszenie wynoszeniu nierówne. Co innego zrobić sobie kanapkę na wy
        > nos, co innego pakować reklamowki żarcia.

        Wydaje mi się, że jedno i drugie to jednak wiocha....

        > Zaobserwowalam istnienie obydwu zjawisk.

        Zaobserwowałem tankowanie 1.5 litrowych butelek z automatów z napojami podczas śniadania. Byłem w Turcji z Polską wycieczką wtedy. Pan nie zrozumiał warunków oferty, którą zakupił. Nie miał pieniędzy na napoje po prostu.

        Ksiadz Anatol
        • wielkanocnaniespodzianka Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:41
          tak. niestety w ten sposób Polacy ośmieszają się zagranicą.
      • mood_indigo triismegistos 23.07.14, 11:17
        > Uważam, że wynoszenie wynoszeniu nierówne.

        big_grin
    • cherry.coke Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:05
      W kazdym normalnym hotelu mozna poprosic obsluge o jakis wyjatek, odlozenie czegos, spakowanie itp., wypada wtedy dac napiwek.
      Kwestia "szwedzki stol a wynoszenie jedzenia" pojawia sie glownie w kontekscie "oplacilem i zjadlem sniadanie, a spakuje sobie jeszcze lunch i podwieczorek" smile
      • kozica111 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:10
        Nigdy nie wynosiłam, póki nie miałam dziecka.Odkąd jest dziecko które je małe śniadania bo więcej nie wciśnie - natomiast za godzinę jest głodne, to wynoszę, nie sa to nigdy ilości hurtowe; biorę jogurt, albo robię jedna kanapkę albo muffine.
        Nigdy tez sie nie spotkałam z dezaprobata i widzę że na wyjazdach z dziećmi jest to raczej normalne i powszechne a ludzie biorą ilości niewielkie, widać że "dzieciowe".
        • wtopek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:17
          dokładnie, kiedy moje dzieci były male, często w czasie śniadania jeszcze spały, robiliśmy im w restauracji kanapki i zabieraliśmy do apartamentu

          i o zgrozo, hotelowa obsługa z uśmiechem pakowała nam to do pudełek smile
        • mood_indigo Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:21
          Zgadzam się, że jest to powszechne. Jak wyjadanie winogron w Realu na ten przykład i kilka innych powszechnych przypadłości naszych rodaków smile
          • wtopek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:29
            A do przypadłości np. Anglików nalezą przesypujące się michy frytek, polane majonezem, które potem rozdeptywane są na restauracyjnej podłodze big_grin
            • jamesonwhiskey Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:33
              zypadłości np. Anglików nalezą przesypujące się michy frytek, polane maj
              > onezem, które potem rozdeptywane są na restauracyjnej podłodze big_grin


              ale przynajmniej po kieszeniach nie upychaja zeby miec na pozniej
              • wtopek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:35
                upychają owoce big_grin
            • mood_indigo wtopek 23.07.14, 11:37
              E, to spoko, my jesteśmy lepsi w takim razie. No, to uf...
              • wtopek Re: wtopek 23.07.14, 11:58
                nie wiem jak ty, ale ja tam jestem lepszy...po prostu na wakacjach zajmuję się wakacjami, a nie rozkminianiem co kto robi w hotelowej restauracji big_grin
                • mood_indigo Re: wtopek 23.07.14, 12:41
                  I dlatego brechtasz z Anglików?
                  Wtopa, wtopek big_grin
                  • wtopek Re: wtopek 23.07.14, 12:49
                    nie brechtam się, jestem na nich zły, ponieważ ich obyczaje kulinarne skutkowały wielką tłustą plamą na mojej koszuli big_grin

                    brzydzą mnie natomiast Czesi, którzy przynosili sobie słodycze nad basen, talerzyki z niedojedzonymi ciastkami wkładając pod leżaki, nietrudno wyobrazić sobie jak to wyglądało po godzinie

                    tak więc jeśli już lecimy stereotypami o buraczanych Polakach i ich braku dobrych manier, rozumiem, że dotyczy to i ciebie, no chyba że nie zaliczasz się do tego narodu

                    tak więc edukację zacznij od siebie, życzę powodzenia big_grin
        • mama303 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 20:43
          ja tez jadam bardzo małe śniadanie, wiec najczęściej zabieram kanapke na później smile
    • mood_indigo Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:14
      Wynoszenie jedzenia z miejsc, gdzie wyraźnie zaznaczone jest, by tego nie robić to wiocha imho. Rezerwując miejsce w hotelu/pensjonacie sprawdzasz pory posiłków i albo je akceptujesz, albo wybierasz inne miejsce, albo - jeśli to możliwe - prosisz o przyniesienie do pokoju.

      My co roku spędzamy wakacje w pensjonacie ze szwedzkim stołem śniadaniowym. Nad stołem jak byk prośba, żeby nie wynosić jedzenia. I co roku z zażenowaniem obserwuję przynajmniej jedną rodzinę, która pod stołem zawija w serwetki kanapki/ciasto "na potem", bo wliczone w cenę, więc nie będą wydawać kasy na drugie śniadanie. Żenujące to, brak klasy i kultury, żeby nie powiedzieć - kradzież.
      • kozica111 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:26
        Jesteś za bardzo spięta wakacje to ma być przyjemność a nie obóz pracy. Poza tym w okolicznościach które opisałam nikt nie okrada hotelu/ośrodka bierze tylko to czego standardowo nie spożył.
        Informacja dotycząca nie wynoszenia nie ma wbrew pozorom na celu robienia oszczędności kosztem nienażartych wczasowiczów, chodzi o kwestie sanitarne, roznoszenie /rozrzucanie jedzenia, resztek po ośrodku, zapominania starej kanapki w szafce itp; a potem konieczna deratyzacja , dezynsekcja i inne cuda na kiju.
      • 3-mamuska Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 12:00
        My co roku spędzamy wakacje w pensjonacie ze szwedzkim stołem śniadaniowym. Nad stołem jak byk prośba, żeby nie wynosić jedzenia. I co roku z zażenowaniem obserwuję przynajmniej jedną rodzinę, która pod stołem zawija w serwetki kanapki/ciasto "na potem", bo wliczone w cenę, więc nie będą wydawać kasy na drugie śniadanie. Żenujące to, brak klasy i kultury, żeby nie powiedzieć - kradzież.


        To ciekawe ze wiele restauracji niedokończonym posiłek pakuje i mozesz zabrać do domu.

        Jesli ja wezmę sobie np. Płatki z mlekiem do ręki babeczek owoc i jogurt , ale w trakcie posiłku stwierdzam ze nie jestem az tak głodna zjem płatki z mlekiem i owoc reszty nie wcisne.

        To chyba lepiej ze jogurt ,babeczke wezmę do pokoju i zjem za 2 godziny z kawa po prysznicu ogarnięciu dzieciaków .
        Niz wywala do kosza bo chyba nie odstawia z powrotem zeby sobie ktos inny wziął?


        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • mood_indigo 3-mamuska 23.07.14, 12:39
          Sama mnie cytujesz a w odpowiedzi piszesz o zupełnie innej sytuacji. big_grin

          Napisałam o miejscu, w którym jest informacja o niewynoszeniu jedzenia! Nie o restauracjach, jak rany, no.
          • 3-mamuska Re: 3-mamuska 23.07.14, 20:30
            mood_indigo napisała:

            > Sama mnie cytujesz a w odpowiedzi piszesz o zupełnie innej sytuacji. big_grin
            >
            > Napisałam o miejscu, w którym jest informacja o niewynoszeniu jedzenia! Nie o r
            > estauracjach, jak rany, no.

            Moze nie zbyt dokładnie odpowiedziałam. Bo akurat szykowałam sniadanie młodemu i pomagałam mu zjeść.

            Nie zmienia to faktu ze nawet jesli jest kartka nie wynosimy jedzenia ze stoliki ,to ja swój niedokończony posiłek zabiorę,(nie mowie po płatkach czy kanapie) owoc czy jogurt ktory miałam zjeść ale nie wcisnę.

            Bo uważam to za marnowanie jedzenia, gdyż takiego jedzenia nie moga odłożyć dla innych tylko wyrzucić, owoc ciastko nawet nie ruszone wywala.
            Dlatego wole zabrać.
            • mnietoniemi Re: 3-mamuska 23.07.14, 20:48
              "Moze nie zbyt dokładnie odpowiedziałam. Bo akurat szykowałam sniadanie młodemu i pomagałam mu zjeść. "

              Niezbyt, pisze się razem. Emama powinna o tym wiedzieć, bo każda emama jest mądra.
              A młodemu konkubentowi nie trzeba pomagać w zjadaniu śniadania, bo to może go wkurzać. Emama powinna o tym wiedzieć, bo każda emama jest mądra.
            • mood_indigo 3-mamuska czyli podsumowanie. 23.07.14, 20:51
              > Nie zmienia to faktu ze nawet jesli jest kartka nie wynosimy jedzenia ze stolik
              > i ,to ja swój niedokończony posiłek zabiorę,

              No i to jest koniec dyskusji, jednym zdaniem spinasz sens pozostałej większości postów big_grin

            • lady-z-gaga Re: 3-mamuska 23.07.14, 22:15
              > Nie zmienia to faktu ze nawet jesli jest kartka nie wynosimy jedzenia ze stolik
              > i ,to ja swój niedokończony posiłek zabiorę,(nie mowie po płatkach czy kanapie)
              > owoc czy jogurt ktory miałam zjeść ale nie wcisnę.

              a jesli masz zaparcie i nie używasz papieru toaletowego, to nie zapomnij przy wyjeździe wcisnąć łazienkową rolkę do walizki
              należy się, bo zapłacone
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 12:53
          3-mamuska napisała:

          > My co roku spędzamy wakacje w pensjonacie ze szwedzkim stołem śniadaniowym. Nad
          > stołem jak byk prośba, żeby nie wynosić jedzenia. I co roku z zażenowaniem obs
          > erwuję przynajmniej jedną rodzinę, która pod stołem zawija w serwetki kanapki/c
          > iasto "na potem", bo wliczone w cenę, więc nie będą wydawać kasy na drugie śnia
          > danie. Żenujące to, brak klasy i kultury, żeby nie powiedzieć - kradzież.
          >
          >
          > To ciekawe ze wiele restauracji niedokończonym posiłek pakuje i mozesz zabrać d
          > o domu.

          Możesz mi pokazać restaurację z opcja "all you can eat" która pakuje do domu?

          Ksiadz Anatol
          • bumbunierka1 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 12:56
            > Możesz mi pokazać restaurację z opcja "all you can eat" która pakuje do domu?
            >
            > Ksiadz Anatol



            Dolaczam sie do tej prosby. Zaciekawilo mnie to...
            • 3-mamuska Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 20:37
              bumbunierka1 napisał(a):

              > > Możesz mi pokazać restaurację z opcja "all you can eat" która pakuje d
              > o domu?
              > >
              > > Ksiadz Anatol

              >
              >
              > Dolaczam sie do tej prosby. Zaciekawilo mnie to...

              Ja nie pisałam o takiej typu restauracji. (Raz u chińczyków sie zdążyło ze i w takiej nam dali pudełko na porcje najmłodszemu)
              Zdarza sie ze w restauracji gdy kelner widzi ze zbieramy sie do wyjścia, a młodego porcja nie ruszona to nam pakują do domu.
              Było kilka rożnych.

              Co miesiąc wychodzimy w niedziele do restauracji na obiad i w niektórych pakują w innych nie.
              Po prostu moze im szkoda ze cała porcja pójdzie do kosza.
              Pytają czy smakowało , czy było cos nie tak ,bo nie zjadł wiec mowie nie po prostu jest to dziecko niepełnosprawne i ma swoje fobie.
              Zeby sie nie martwili ze to nie ich wina.
              • lady-z-gaga Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 20:59
                > Ja nie pisałam o takiej typu restauracji.

                ale wątek jest o tego typu restauracji wink
                zdumiewające, jak wiele osób w tym wątku przerasta zrozumienie idei szwedzkiego stołu
                tępota prawdziwa czy udawana? bo jesli ktoś nie rozumie, ze jest różnica między pojedynczym posiłkiem zamowionym w knajpie, ktory mamy prawo sobie zabrac do domu, a posiłkiem typu szwedzki stoł, to tylko się załamać....
                • klamkas Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 22:14
                  Ja rozumiem różnicę, ale zdarzało mi się zabierać posiłek na wynos (albo mąż brał dla mnie porcję na wynos) z różnych powodów. Zawsze pytaliśmy obsługi czy możemy zabrać, bo... i nigdy nie spotkaliśmy się ze sprzeciwem. Myślę, że zasada "nie wynosimy" odnosi się właśnie do sytuacji "skoro tyyyyyle naszykowali, to żal nie zabrać", a nie do "ktoś się kiepsko poczuł/nie mógł zejść/dziecko nie miało apetytu" etc. Serio - nie spotkałam się, żeby hotel oczekiwał w takiej sytuacji zamówienia room service.
                  • lady-z-gaga Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 08:24
                    Myślę, że zasada
                    > "nie wynosimy" odnosi się właśnie do sytuacji "skoro tyyyyyle naszykowali, to ż
                    > al nie zabrać",

                    Ja równiez tak myslę.
          • majenkir Re: 23.07.14, 17:40
            najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):
            > Możesz mi pokazać restaurację z opcja "all you can eat" która pakuje do domu?


            W kazdej tak jest, z tym, ze za pudelko na wynos placisz jak za oddzielna porcje.
        • ewcia1980 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 16:18
          3-mamuska napisała:
          > To ciekawe ze wiele restauracji niedokończonym posiłek pakuje i mozesz zabrać d
          > o domu.

          Tyle, że w restauracji masz podaną konkretną PORCJE, którą ktoś ci WYDZIELIŁ.
          Przy szwedzkim stole ludzie ładują na talerz ilości jak dla świni, potem udając głupa twierdzą, że....

          > lepiej ze jogurt ,babeczke wezmę do pokoju i zjem za 2 godziny z kawa
          > po prysznicu ogarnięciu dzieciaków .
          > Niz wywala do kosza bo chyba nie odstawia z powrotem zeby sobie ktos inny wziął
          > ?
        • memphis90 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 16:46
          > To ciekawe ze wiele restauracji niedokończonym posiłek pakuje i mozesz zabrać d
          > o domu.
          Jeśli korzystasz z opcji szwedzkiego stołu, to nie powinnaś mieć żadnego "niedokończonego posiłku". Nakładasz tyle, ile zjesz. Należy Ci się tyle, ile jesteś w stanie spożyć na jeden posiłek, a nie zawartość wszystkich tac ze wszystkich stołów.

          > Jesli ja wezmę sobie np. Płatki z mlekiem do ręki babeczek owoc i jogurt , ale
          > w trakcie posiłku stwierdzam ze nie jestem az tak głodna zjem płatki z mlekiem
          > i owoc reszty nie wcisne.
          To najpierw weź płatki, a potem dopiero sięgaj po owoce, babeczki i jogurty.
      • edelstein Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 12:12
        Wyjasnij mi jak mozna i krass rzecz za ktora sie zaplacilo?
        Ojp jakbym sie rozgladala kto co robi ze sniadaniem to stwierdzilabym, ze wakacje byly b.nudne albo cos ze mna nie tak.Normalny czlowiek ma w d... Co kto robi z zarciem.
    • a.n.i.a.78 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:17
      no dobra.przyjmuje do wiadomości że dla dorosłych to wiocha.
      sytuacja taka. rodzice śniadanie zjadają, dzieci nie (mówią o maluchach do 2 roku życia). czyms innym zainteresowane. idą na plaże i matka chce dzieciom zrobić po jednej kanapce na wynos, bo za godzinę będą głodne. z zapłaconego śniadania nie tknęły nic.
      można wziąc tą kanapkę czy nie.
      tabliczki brak o tym, żeby nie wynosić jedzenia. ośrodek nastawiony na rodziny z dziećmi.
      • wtopek czakamy na opine gazaciarza 23.07.14, 11:18
        czeli arbitra elegantiarum w zakresie zachowań hotelowych big_grin
        • marychna31 wtopek 23.07.14, 14:20
          > czeli arbitra elegantiarum
          własnie tego okreslenia w stosunku do gazeciarza mi brakowałosmile)

          swoją drogą nie ma go- czyżby wziął się w końcu do jakiejś uczciwej roboty, żeby na abonament RTV zarobić??
          • wtopek Re: wtopek 23.07.14, 14:29
            gazeciarz jedzie do Chorwacji, w tym wcieleniu jako pan domu i głowa rodziny, właśnie planuje co wziąć ze soba big_grin

            forum.gazeta.pl/forum/w,201,151998555,151998555,Chorwacja_pytanie_dawno_nie_bylem_.html
            • goodnightmoon Re: wtopek 24.07.14, 00:39
              big_grin
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 13:18
        a.n.i.a.78 napisała:

        > no dobra.przyjmuje do wiadomości że dla dorosłych to wiocha.
        > sytuacja taka. rodzice śniadanie zjadają, dzieci nie (mówią o maluchach do 2 ro
        > ku życia). czyms innym zainteresowane. idą na plaże i matka chce dzieciom zrobi
        > ć po jednej kanapce na wynos, bo za godzinę będą głodne.

        Ale dlaczego tylko po jednej? Zrób po trzy...

        I jeszcze owoc, albo dwa... Owoce są zdrowe. Nie będziemy przecież latorośli owoca żałować...

        I jeszcze jogurcik, jogurciki też są zdrowe. A od jednego jogurciku przecież nikt nie zbiednieje... I łyżeczkę do jogurciku trzeba zabrać, bo przecież nie będzie pociecha jogurciku palcyma jadła.

        >z zapłaconego śniadani a nie tknęły nic.

        Skoro nie tknęły to też zapewne również nie wypiły. Spoko można zatankować zapłacone do zbiornika. No dobrze, do zbiornika to może przesada, ale pół litrowa buteleczka?! W czym problem... Nie będziemy dzieciom żałować pół litra soczku!

        Ksiadz Anatol

        PS. Doskonały wątek, utwierdza mnie w przekonaniu, że hotele, które obsługują Polaków i Ruskich trzeba sobie odpuść....
        • wtopek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 13:23
          a ty jakiej jesteś narodowości, heniu?
        • a.n.i.a.78 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 13:29
          owoców na śniadanie w polskim ośrodku nie widziałam. jogurty co prawda były, nie pomyślałam, następnym razem wezmę puste pudełeczka albo pojemniki, żeby zapakować.
          i termos też.
      • ewcia1980 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 16:07
        a.n.i.a.78 napisała:
        > no dobra.przyjmuje do wiadomości że dla dorosłych to wiocha.
        > sytuacja taka. rodzice śniadanie zjadają, dzieci nie (mówią o maluchach do 2 ro
        > ku życia). czyms innym zainteresowane. idą na plaże i matka chce dzieciom zrobi
        > ć po jednej kanapce na wynos, bo za godzinę będą głodne. z zapłaconego śniadani
        > a nie tknęły nic.

        Z zapłaconego śniadania powiadasz???
        W którym to ośrodku/hotelu w Polsce czy za granicą za pobyt dziecka poniżej 2 lat płaci się????

        > można wziąc tą kanapkę czy nie.

        zasada jest taka, że w przypadku szwedzkiego stołu nie bierze się na wynos.
        nie pakuje się kanapek po kryjomu w serwetki
        nie leje się picia do przyniesionych butelek
        więc sama sobie odpowiedz.

        > tabliczki brak o tym, żeby nie wynosić jedzenia. ośrodek nastawiony na rodziny
        > z dziećmi.

        ta , jaaasssssnnnneee!
        skoro nie ma zakazu to najlepiej naładować żarcia na cały dzień - prawda?
        • agnewo Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 21:21
          my bylismy z synem w turcji w listopadzie- mial wtedy 11 m-cy i placilismy za niego . hotel 5-gwiazdkowy jesli ma to jakiekolwiek znaczenie .
          • ewcia1980 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 23:27
            agnewo napisał(a):

            > my bylismy z synem w turcji w listopadzie- mial wtedy 11 m-cy i placilismy za n
            > iego . hotel 5-gwiazdkowy jesli ma to jakiekolwiek znaczenie .

            to, że 5* to nie ma znaczenia- chyba, że chcesz się pochwalić.
            bardziej istotna byłaby nazwa hotelu - chętnie obejrzałabym cennik.

    • jamesonwhiskey Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:23
      00 do 11.00) nie mieszczą się w jego przyzwyczajeniach, bo on lubi np. śniadan
      > ie spożyć o 13.00?

      niech sobie spozywa i o 19.00 jak ma taka ochotte
      ale nie wynosi sie zarcia ze stolowki

      > Jaka inna przyczyna usprawiedliwiłaby takie postępowanie?

      nic nie usprawiedliwia


      > Czy hotel powinien się dostosować, jeśli turysta ma taką potrzebę,

      turysta ma jesc w stolowce
      i nie chodzi o to ze ktos wezmie kanapke czy kawal sera
      chodzi o o to ze wtedy zarcie walalo by sie po calym chotelu
      bo se wzielas ale potem sie rozmylilas zeby to zjesc a potem to juz krotka doroga do robactwa i syfu wszelakiego
      • bi_scotti Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 14:23
        jamesonwhiskey napisał:

        > turysta ma jesc w stolowce
        > i nie chodzi o to ze ktos wezmie kanapke czy kawal sera
        > chodzi o o to ze wtedy zarcie walalo by sie po calym chotelu
        > bo se wzielas ale potem sie rozmylilas zeby to zjesc a potem to juz krotka doro
        > ga do robactwa i syfu wszelakiego

        OMG, swiat sie konczy, zgadzam sie z Wyskaczem! W wiekszosci opcji all inclusive, ktore nawiedzalam/nawiedzam "jakies" jedzenie jest available caly bozy dzien - owoce, jakies pastry, jakies napoje etc. Wlasnie dlatego zeby nikt nie mial checi/potrzeby/pomyslu zabierania jakiegos jedzenia do pokoi, bo wtedy faktycznie robi sie syf - ludzie zostawiaja naczynia z niedojedzonym zarciem w najdziwniejszych miejscach, ogolnie jest to nie opanowania. Jesli ktos jest chory i np. nie moze przyjsc do restauracji, dostanie podane do pokoju i obsluga w miare szybko posprzata po. Niestety nie wszyscy sa przyzwyczajeni do wystawiania brudnych naczyn na podloge przy drzwiach pokoju, co jest najlatwiejsze dla obslugi do posprzatania. Przypomina sie stary, bardzo stary kawal o liscie wyslanym przez gospodarzy do gosci, ktorzy od nich wyjechali po ilus tam dniach pobytu "wszystko wybaczymy tylko napiszcie gdzie!" wink
        BTW, opis talerzykow z rozpuszczajacym sie na sloncu ciastkiem przy basenie, kolo lezaka budzi moj ostry, estetyczny sprzeciw - bleee i fuj!
        • sueellen Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 13:06
          Wlasnie dlatego zeby nikt nie mial
          > checi/potrzeby/pomyslu zabierania jakiegos jedzenia do pokoi, bo wtedy faktyczn
          > ie robi sie syf - ludzie zostawiaja naczynia z niedojedzonym zarciem w najdziwn
          > iejszych miejscach, ogolnie jest to nie opanowania.

          A jak pójdą do sklepu i sobie kupią, już będzie do opanowania?
          • jamesonwhiskey Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 13:12
            > A jak pójdą do sklepu i sobie kupią, już będzie do opanowania?


            kupisz za swoje, to zmieciesz do ostatniego okrucha w koncu zaplacone

            wezmiesz za darmo , wezmiesz za duzo
            jak za darmo to mozna wyrzucic albo gdzies rzucic w kat

            • sueellen Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 13:34
              jak za darmo? Chyba płacą za wyżywienie?
              • jamesonwhiskey Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 14:02
                idz se z ta druga pogadaj co to zaplacila za blache muffinow
                dogadacie sie
          • bi_scotti Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 13:47
            sueellen napisała:

            > A jak pójdą do sklepu i sobie kupią, już będzie do opanowania?

            Wszystko jest mozliwe. Sa ludzie, ktorzy potrafia zrobic syf nawet jedzac kwasne jablko - na to sie nie da poradzic. Mozna jednak minimalizowac problemy chocby poprzez oferowanie ludziom dostepu do "zlobu" przez caly bozy dzien jak to ma miejsce w wiekszosc resorts, w ktorych dotad bywalam. Jakies jedzenie zawsze jest dostepne od wczesnych godzin porannych po pozno-nocne, dostepne w czesci restauracyjnej. I tam wygodnie jest zjesc, bo sa stoliki, jest obok bar etc. Wygodniej niz taskac do pokoju, czesto w dalszej czesci resort. Takie sobie manipulowanie klientem dla dobra wszystkich zainteresowanych wink
            Ja doskonale rozumiem, ze mozna wziac owoc czy muffin, czy croissant odchodzac od stolu po zakonczonym buffet breakfast czy lunch, szczegolnie gdy sie ma jakies tam plany wycieczkowe czy inne - to jest normalna sprawa i nikt z tego nie bedzie robil afery. Problem jest wtedy gdy jakies zaskakujaco duze ilosci jedzenia w roznej postaci zaczynaja wedrowac do pokoi (czy jak ktos wyzej napisal - w okolice basenu, moze placu zabaw dla dzieci etc.), potem nie sa konczone, obsluga nie ma jasnej info od klienta "sprzatnac czy nie", bo jak cos stoi na night table czy gdziekolwiek w pokoju, to raczej nie wyniosa etc. etc. etc. Wszystko mozna zorganizowac z satysfkacja dla wszystkich zainteresowanych pod warunkiem, ze sie chce wspolpracowac i ze wszystkie strony moga polegac na ogolnym common sense.
    • saszanasza Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:32
      Ja zazwyczaj pytam się obsługi, czy jest możliwość "wyniesienia" 1 kanapki. Zazwyczaj jestsmile
      Kiedyś córka mi zachorowała (wysoka temperatura itd.) byliśmy w hotelu. Po ustaleniach z menagerem wynosiłam całe posiłkibig_grin Nie wykluczam, że niektórzy goście posądzili mnie o buractwo.
      • wtopek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 11:36
        cóż, niektórzy "goście" jadą na wakacje po to aby pooglądać co robią inni goście, a potem dawać wyraz swojemu oburzeniu na forum wink
        • mood_indigo Obserwacje. 23.07.14, 12:35
          ... tak sobie to tłumaczą w domu panowie zwracający do basenu darmowe drinki wink
      • mood_indigo saszanasza 23.07.14, 12:34
        Ale na zdrowy rozsądek - nie pakowałaś tego jedzenia cichcem pod stołem w serwetki i nie wynosiłaś w reklamówce dyskretnie przyciśniętej do biodra, co nie? A my, w każdym razie ja - o tym piszę.
    • 3-mamuska Nie myl faktów!!! 23.07.14, 11:50
      > A co jeśli gość lubi długo pospać, albo/i godziny serwowania śniadań (np. od 7
      > .00 do 11.00) nie mieszczą się w jego przyzwyczajeniach, bo on lubi np. śniadan

      Tam nie ma takich ram czasowych , gdyby były nie byłoby problemu bo dzieci wstają o 9.30, a sniadanie jest o 8 lub 9 .

      Jak piszesz o sprawie to pisz wszystkie szczegóły poprawnie.
      • 3-mamuska Re: Nie myl faktów!!! 23.07.14, 12:08
        Do tego moje dzieci tez wstają o 9.30-10 nie bede ich budzić bo jakaś paniusia ma problem, zwłaszcza najmłodszego ktory obudzony jest wściekły nie do zycia.
        Nawet mam przykaz ze szkoły ze w takim stanie mam go im nie dawać bo nie sa w stanie z nim pracować, Szkola specjalna otwarta na potrzeby dzieci.

        I teraz mam go obudzić zawlec na dol, on nic nie zje bo wściekły, ja nie zjem bo młody szaleje, inni ludzie nie zjedzą w spokoju śniadania bo młody krzyczy, piszczy ,płacze itp.
        Nie biega nie bije nie rozwala niczego ,ale jednak jest głośny i nie sadze ze ktos z klientów chce w tej atmosferze zjeść poranny posiłek.
        Ale nie trzeba sie trzymac zasad. I unikać wszystkim czastongue_out

        Cały rok wstajemy o 7.30 nie po to sa wakacje zeby wstawać o tej samej porze.

        Tym bardziej ze latem po całym dniu w upale, fajnie jest posiedzieć wieczorem wtedy kiedy jest chłodno i mozna odetchnac.
        • mood_indigo Re: Nie myl faktów!!! 23.07.14, 12:32
          W takim razie - PO CO wykupujesz śniadania, skoro nie jesteś ich w stanie zjeść wg zasad danego miejsca?
          • myszmusia Re: Nie myl faktów!!! 23.07.14, 12:49
            Dokladnie tak, jak sie ma taki problem z dzieckiem to sie jedzie np. Do apartamentu z aneksem kuchennym i je co sie chce i kiedy chce. No ale to sie trzeba jeszcze"poswiecic" i w te 15 minut nameczyc zeby dla wlasnego dziecka o dogodnej godzinie to sniadanie zrobic.
            • wtopek Re: Nie myl faktów!!! 23.07.14, 12:52
              widzę, że ty z kolei tez masz poważny problem

              jak bardzo wynoszenie jedzenia z restauracji przez obcych ludzi wpłynęło na twoją porażkę życiową?
      • myszmusia Re: Nie myl faktów!!! 23.07.14, 12:29
        Zasada w normalnych hotelach jest taka, ze ze szwedzkiego stolu sie NIE wynosi poza restauracje. I juz. Jest to nagminne ale to nie powoduje tego, ze robi sie to ok. Nie ma "kanapeczek na pozniej"" jabluszko za godzine" "ciasteczko na deserek bo teraz sie nie zmiesci"itp. Wchodzisz jesz i wychodzisz i tyle. Jak nie pasuje godzina sniadania (zreszta dotyczy to kazdego posilku)bo np
        jedziesz na wycieczke, chcesz od switu byc na plazy czy costam zglaszasz poprzedniego dnia najczesciej w recepcji, ze na tym posilku cie/was nie bedzie i poprosisz na wynos. I wtedy obsluga przygotowuje cos zapakowanego i sobie to powiedzmy rano odbierasz i jesz gdzie chcesz i kiedy chcesz. Oczywiscie nie tak ze najpierw idziesz do restauracji a potem sobie jeszcze bierzesz na wynos przygotowany ten sam posilek. To jest albo albo. A no i jasna sprawa,ze to na wynos to nie jest pelen przekroj szwedzkiego stolu.
        Tak to dziala w normalnych hotelach.
        I dla utrwaleniawink po to jest szwedzki stol zeby sie jedzenie poza restauracja nie poniewieralo a to co ktos gdzies napisal o zabieraniu niedojedzonego zaplaconego nie dotyczy szwedzkiego stolu tylko jak sa podawane pojedyncze porcje do stolika, wtedy jak sie nie zje mozna kazac sobie zapakowac resztki.

        .
    • mearuless zaraz, zaraz, chwileczke... 23.07.14, 12:01
      kilka slow wyjasnienia bo zalozylas ten watek na podstawie mojego z innego forum i zrobilas ze mnie jakas złodziejke jedzenia w dodatku spiącą do 13:d
      otoz drogie panie do tego osrodka wczasowego [to nie jest hotel] jezdze od ponad 30 lat. najpierw byl to osrodek zakladowy przy pracy mojego taty i tam jezdzilismy cala rodzina.
      pozniej urodzilam dzieci, mam swoja rodzine a dziadkowie [moi rodzice] jezdzili tam nadal z moja starsza corka a mlodsza byla tam pierwszy raz gdy miala nieco ponad 2 miesiace.

      i prawde mowiac zżyłyśmy sie z tym osrodkiem z tą miescinką z ludzmi, nawet z paniami z pobliskich sklepikow wink

      i od tych ponad 30 lat zawsze byly sniadania i kolacje podawane poprcjowane do stolika. w 2 turach 8 i 9.
      a ze ja nie jem tak rano a moje dzieci spia to rano sie budzilam szlam z talerzem i wszystko przynosilam do pokoju i zjadalysmy na plazy. nie SPIMY DO 13 big_grin przy stoliku kelnerow leżały papierowe tacki zeby sobie to niedojedzone zabrac.

      a teraz kilka dni temu kolezanka mi powiedziala ze jest szwedzki stol. i stad wzielo sie moje pytanie. czy kolezanki z innego forum mysla ze bede mogla wejsc, przygotowac 3 kanapki i sie oddalic bez jedzenia na miejscu.

      dodam bo to imo istotne ze w tym osrodku trzeba rezerwowac miejsca juz w styczniu bo pozniej nie ma miejsc. osrodek sie troszke przekwalifikowal , jezdza tam rodzice z dziecmi niepelnosprawnymi bo tam mają jakies dofinansowanie z pfronu [? jakos tak...] i jest duze oblężenie. i dlatego nie powiedziano mi ze sa zmiany, moze jeszcze nie wiedzieli a moze tak sie juz przyzwyczaili ze nie wpadli na to ze to dla mnie roznica.
      aha! oplacam i rezeerwuje w siedzibie ich w wawie a osrodek wczasowy jest nad morzem.

      i dlatego zapytalam. i to tyle smile
      nie nosze ze sobą kosza piknikowego i nie kradne ile sie da, upychajac to nogą. nie mam pustych butelek zeby je napelniac herbatą i sokami big_grin

      nie kradne cukru, soli i pieprzu a nawet tego ohydnego maggi, ktore zawsze stoi na stole do zupy.

      ale bije sie w piersi ze taka ze mnie patologia, nieokrzesana i bez cienia kultury.

      no to chyba na tyle, musze konczyc i leciec cos ukrasc w sklepie obok domu jak wroce z łupami to chetnie odpowiem na jakies pytania wink
      • jematkajakichmalo Re: zaraz, zaraz, chwileczke... 23.07.14, 12:26
        big_grin big_grin

        Nie wiem, moze zadzwon i zapytac zeby potem nie spotkaly Cie jakies przykrosci. Jak byla reorganizacja to moze wlasciciel jest inny, obsluga itp?

        Ale moze byc tez tak, ze przy zwiekszonej ilosci gosci po prostu latwiej im wszystko wystawic w postaci szwedzkiego stolu anizeli kazdemu indywidualnie szykowac... szczegolnie w dobie niezliczonej ilosci alergikow i oszolomow wege wink
        Juz mam te wizje jak zjezdza sie tam stado ematek i kazda ma inne wymagania zywieniowe.
      • amoreska Re: zaraz, zaraz, nie obrażaj się tak ;-) 23.07.14, 14:17
        To prawda, że ten watek powstał z inspiracji twoim z innego forum. Za przyzwoleniem zresztą.

        Zastrzegłam jednak, że go uogólnię, tzn., że straci on charakter personalny, a stanie się ogólnym pytaniem w rodzaju "jakie przyczyny usprawiedliwiają zabieranie jedzenia ze szwedzkiego stołu poza salę restauracyjną" - stąd pojawiły się standardowe godziny hotelowe.

        Nigdzie nie wspomniałam, że kradniesz ze stołu! Nie miałam zamiaru nikogo obrazić.
        Po prostu uważam, że bez ustalenia z obsługą albo mimo wyraźnego zakazu wynoszenie jedzenia ze szwedzkiego stołu jest co najmniej faux pas. I tyle.
        • wtopek Re: zaraz, zaraz, nie obrażaj się tak ;-) 23.07.14, 14:20
          czyli jeśli poproszę obsługę o pudełko, bo chcę zanieść dzieciakowi kanapki, a ta obsługa mi pudełko dostarczy, to rozumiem że wszystko jest ok? big_grin
          • amoreska Re: zaraz, zaraz, nie obrażaj się tak ;-) 23.07.14, 14:23
            Wtedy tak big_grin
    • mearuless Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 12:58
      o kurcze a to tak nie mozna?
      bo ja ostatnio wyszlam z bieżnią.
      cholerka, powinnam zwrocic?
      tongue_out
    • naomi19 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 13:03
      jak to nie, przeciez ZAPLACILA big_grin
    • anek130 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 13:32
      właśnie wróciłam z Austrii, byliśmy jedynymi Polakami w hotelu, ukradkiem brałam ze śniadania 2 bułki suche, aby w pokoju posmarować własną nutellą na drogę mojemu dziecku (jak jeździliśmy na wycieczki), niektórzy goście (sami NIemcy i jedna rodzina czeska)- pakowali do reklamówek kanapki, które robili sobie podczas śniadania, oprócz tego, ze swoje juz zjedli. Dodam że śnidane było od 8-9.30, potem od 14 - 17 bufet sałatkowy i ciasta i inne rzeczy, i od 18 obiadokolacja. Wiec proszę nie mówić że to domena Polaków. W dzień wyjazdu po zjedzonym śniadaniu również zrobiłam nam kanapki na drogę. I dodam również, ze napisów o niewynoszenie jedzenia do pokojów nie było.

      Ania
      • mood_indigo anek130 23.07.14, 13:42
        Ja napisałam o naszych rodakach, więc czuję się wywołana do odpowiedzi.
        Tak, interesują mnie zachowania Polaków, bo jestem Polką i z tym narodem się identyfikuję. Mam w nosie co robią Niemcy, Brytyjczycy czy Czesi (to do wtopka też).

        Zdajesz sobie sprawę jak brzmi to, co napisałaś? Miałaś w zamiarze obronić Polaków, podając swój przykład z suchą bułką, podczas gdy _inni - reklamówki wynosili. No więc tak, jesteś lepsza i buraczysz mniej. O to chodziło?

        Ps. W toaletach nie ma napisów informujących o zaniechaniu wydalania na/pod deskę. Są rzeczy i sprawy tego świata, które rozumie się samo przez się. Albo nie.
        • anek130 Re: anek130 23.07.14, 14:57
          po prostu wkurza mnie, jak ktoś nie zauważa tego, co robią inni.Oczywiście rozumiem twoje oburzenie, ale widocznie bywasz tylko w hotelach, gdzie odpoczywają sami Polacy, bo inaczej ujęłabyś temat inaczej, a mianowicie: dlaczego goście hotelowi wynoszą jedzenie ze stołówki' bo nie rozumiem po co mieszać do tego typu zachowań li tylko naszą narodowość.

          Ania
          • mood_indigo Re: anek130 23.07.14, 15:09
            Ok, powtórzę, tylko inaczej. Zwracam uwagę na Polaków, bo po pierwsze: z Polakami tu dyskutuję, po drugie: tam gdzie bywam jestem z Polakami identyfikowana z racji tego że też jestem Polką smile więc siłą rzeczy ich zachowanie interesuje mnie najbardziej bo, niejako, i mnie wystawiają świadectwo.

            Nie bywam w hotelach z samymi Polakami, wprost przeciwnie.

            Natomiast nie trawię i alergicznie reaguję na postawę pod tytułem "inni też kradną", czemu dałam wyraz.
            • anek130 Re: anek130 23.07.14, 15:13
              a mi nie chodziło o to, że inni też wynoszą to ja mogę, tylko chciałam zauważyć, aby nie rozróżniać w tej sytuacji narodowości, bo to zdaża się zarówno nam, ale i innym obcokrajowcom.

              Ania
              • mood_indigo Re: anek130 23.07.14, 15:14
                > bo to zdaża się zarówno nam, a
                > le i innym obcokrajowcom.

                Z tym się zgadzam.
    • heca7 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 13:38
      Z hoteli korzystamy w czasie jazdy na urlop. I dopóki dzieci były małe to śniadanie wyglądało tak, że my jedliśmy, starsza córka też w miarę a tych dwóch młodszych siedziało jak na szpilkachprzy stole i powtarzało- jedźmy już, jedźmy już. Nic nie chcieli jeść, twierdzili, że nie są głodni tylko po to aby przyspieszyć ewakuację do samochodu. 15 minut później, jak tylko ich tyłki dotknęły fotelików samochodowych zaczynali jęczeć, że są głodni wink Zwykle jak wjeżdżaliśmy na autostradę. Dlatego robiłam im po kanapce aby się zamknęli choć do pierwszej stacji benzynowej tongue_out
      Ale wynoszenia w garści serków, owoców itd nigdy nie było. Poza tym od razu widać, które dziecko nic nie je tylko stoi w drzwiach restauracji i czeka na wyjście.
      Trwało to ze trzy lata , wreszcie wyrośli i teraz już zachowują się kulturalnie.
      • kozica111 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 13:44
        Zaczynam rozumieć dlaczego wybieram ośrodki przyjazne dzieciom, myślałam że to przypadek a to chyba intuicja była.Jak trzeba mieć nawalone w głowie by żałować 3 latkowi zjedzonej godzinę później muffiny i określać to złodziejstwem.
        • wioskowy_glupek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 13:55
          Hehe jeżeli o hotel chodzi to nie wynoszę 3 serków czy 4 jogurtów, owoców itp... Natomiast jak najbardziej jeśli są rogaliki czy bułki to sobie robię 2,3 na wynos do kieszeni i tyle. Zapłaciłam za śniadanie, hotel nie zbiednieje więc po co się spinać ?

          Natomiast jakieś 15 lat temu byłam w USA, u nas jeszcze nie było restauracji typu płacisz 8$ i jesz ile chcesz. Od razu w tych restauracjach można było poznać Polaków xD. Po pierwsze nagminne było chowanie po 2/3 banany czy inne pomarańcze po kieszeniach big_grin Po drugie, zlewanie napojów w kiblu do własnych butelek. Po trzecie, ponieważ zazwyczaj za te 8$ można było jeść ile się chciało ale nakładać na talerz można było tylko raz to na talerzu lądowało wszystko - naleśniki, ziemniaki, sos klonowy, chleb jakiś boczek, serek itd... big_grinbig_grin. Stosik rósł tak długo aż się to na talerzu trzymało big_grin

          --
          "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
          • wtopek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 14:11
            coś ci się pomyliło, w Stanach w takich miejscach napoje są zawsze płatne oddzielnie

            w Europie zresztą także

            a ilością pochłanianego przez rodaków jedzenia przestałem się dziwić popracowawszy przez pewien czas na klasycznej amerykańskiej kontraktorce, praca jest tak wyczerpująca i pochłania tyle energii, że faktycznie można zjeść przysłowiową krowę z kopytami na raz...
            • wioskowy_glupek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:09
              Tak ale były podawane w dzbankach z dolewką smile
            • wioskowy_glupek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:12
              "czas na klasycznej amerykańskiej kontraktorce, praca jest tak wyczerpująca i pochłania tyle energii, że faktycznie można zjeść przysłowiową krowę z kopytami na raz... "

              Ale nie na wycieczce objazdowej i zwiedzaniu smile
          • ola_fatyga Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 19:03
            > . Natomiast jak najbardziej jeśli są rogaliki czy bułki to sobie robię 2,3 na w
            > ynos do kieszeni i tyle. Zapłaciłam za śniadanie, hotel nie zbiednieje więc po
            > co się spinać ?

            Przecież ty robisz to samo, co ci Polacy 15 lat temu....

            u nas jeszcze nie było restauracji ty
            > pu płacisz 8$ i jesz ile chcesz. Od razu w tych restauracjach można było poznać
            > Polaków xD. Po pierwsze nagminne było chowanie po 2/3 banany czy inne pomarańc
            > ze po kieszeniach big_grin

            Oni tez zaplacilii za te banany tak jak ty- w twoim pojeciu...zenuła.
        • fugitive Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:04
          Ale kto mu żałuje? Jak dziecko chce mufinę godzinę po śniadaniu to mu się ją kupuje. Natomiast z restauracji się niczego nie wynosi.
          • slonecznik1981 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:07
            Gdzie kupuje?
            • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:12
              slonecznik1981 napisała:

              > Gdzie kupuje?

              W sklepie. Normalni ludzie kupują w sklepach.

              Ksiadz Anatol
            • fugitive Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 23:42
              slonecznik1981 napisała:

              > Gdzie kupuje?
              No w sklepiewink, moze być hotelowy.
          • kozica111 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:15
            Pod warunkiem ze masz dostępne sklepy a nie jesteś w ośrodku oddalonym od miejscowości. Poza tym ja za ta muffine zapłaciłam i biorąc pod uwagę ceny nie tylko za jedna ale za cała brytfannę muffin i nie nie chodzi o to by jeść do wypeku bo "się zapłaciło" to byłoby durne, chodzi o to by małe dziecko które ma inne potrzeby i możliwości jedzeniowe nie było głodne i mogło zjeść w swoim rytmie.
            • cherry.coke Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:32
              kozica111 napisała:

              > Pod warunkiem ze masz dostępne sklepy a nie jesteś w ośrodku oddalonym od miejs
              > cowości. Poza tym ja za ta muffine zapłaciłam i biorąc pod uwagę ceny nie tylko
              > za jedna ale za cała brytfannę muffin i nie nie chodzi o to by jeść do wypeku
              > bo "się zapłaciło" to byłoby durne, chodzi o to by małe dziecko które ma inne p
              > otrzeby i możliwości jedzeniowe nie było głodne i mogło zjeść w swoim rytmie.

              No to wtedy sie zapisujesz na all inclusive, naprawde sa opcje dla kazdego i na wszystko.
              A ludzie to lubia zaplacic malo, a miec duzo i sobie sami "dobiora"...
    • alba27 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 14:07
      Zdarzało się, że dzieci jadły tylko chrupki z mlekiem a kanapkę 20min później w pokoju. Czyli wynosilismy 2 kanapki. Poczucia winy nie mam.
      • schiraz Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 14:21
        Alba o powinnaś!!! smile Każda porządna ematka wstaje na wakacjach o 6, dzieci najpóźniej o 7, śniadanie jedzą na komendę i do syta, ze szwedzkiego stołu nie wynosi nawet okruszka na bluzce i każde odstępstwo od wyżej wymienionego to dla nich patologia! Bo jakże to tak ktoś może mieć inaczej jak one skoro one mają jedyną słuszną linię postępowania wink Jak dobrze, że moje dzieci mają mnie... smile
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 14:40
          schiraz napisała:

          > Jak dobrze, że moje dzieci mają mnie... smile

          Znaczy, że przekażesz polactwocebulactwo nie tylko w genach ale też w wychowaniu?

          Ksiadz Anatol
          • schiraz Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 14:52
            > Znaczy, że przekażesz polactwocebulactwo nie tylko w genach ale też w wychowani
            > u?
            >
            > Ksiadz Anatol

            Jasne, specjalnie się będę rozmnażać do 70, żeby je odpowiednio rozplenić smile
        • an.16 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 14:41
          To wasze dzieci baluja po nocach czy co, że nie moga zdążyć na śniadanie na 9? Naprawde lubicie łazić z tymi talerzykami, kruszyc w pokojach, jeść przy biurkach i zostawiac brudne naczynia w sypialni? No dlaczego nie możecie po prostu zachowywac się jak normalnie (wcale nie od razu kulturalni) goście? Zjeść przy stole, wypić kawę/sok czy co tam chcecie, zjeśc owoc i pójśc na plażę, a o następnym posiłku pomyśleć w porze lunchu?
          • wtopek Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 14:46
            a co jak chcemy przed lanczem?
            • an.16 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:50
              > a co jak chcemy przed lanczem?

              Zaciskacie zęby i czekacie na lancz, który zjadacie z apetytemsmile Następna jest kolacja. I po 2 dniach nie będzie potrzeby niczego wynosic, bo każdy naje się 3 solidnymi posiłkami. No oprócz całkiem małych dzieci.
          • an.16 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 14:48
            A moze te wasze dzieci jedza 20 min po sniadaniu, bo do tego sa przyzwyczajone? Wiedzą, że mamusia coś tam wygrzebie z torebki czy serwetki. Przecież gdyby nie miały dostepu do tego wynoszonego żarcia, to szybko nauczyłyby sie jeść w porach posiłków, przy stole.
            • heca7 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:41
              Tak tak, oczywiście. My tu wszyscy jak jeden mąż mamy źle wychowane dzieci a przecież wystarczy raz tylko powiedzieć- żryj bo potem nic nie dostaniesz- a dziecię potulnie się dostosuje i wtrąbi michę chrupek tongue_out
              Co za cenna , odkrywcza rada suspicious
              • an.16 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 15:53
                >My tu wszyscy jak jeden mąż mamy źle wychowane dzieci

                No nie wszyscy, bo nie wszyscy praktykują wynoszenie jedzenia.
                • sonia-3 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 16:00
                  Z tego co wiem, zakaz wynoszenia jedzenia, ma określony cel. I nie chodzi tu o to, że ktoś może zjeść za dużo, jak wyniesie jedzeni do pokoju, ale o to, aby resztki jedzenia nie zwabiały robactwa i innych insektów. Bo potem będzie, że w hotelu łażą robale, albo co gorsza szczury, lub myszy.
                  • mearuless Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 16:06
                    w tym domu wypoczynkowym jest tez opcja bez jedzenia.
                    wtedy sama sobie robisz kolacje i sniadania.
                    wiec musisz isc kupic cos i pozniej to zjesc-czasami w pokoju.
                    jak to sie ma do insektow?
                    to jedzenie samodzielnie kupione nie gnije? nie zwabia much i karaluchow?
                    • sonia-3 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 16:45
                      No fakt. Miałam na myśli hotele, gdzie jest zawsze wyżywienie.
          • 3-mamuska Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 20:09
            an.16 napisała:

            > To wasze dzieci baluja po nocach czy co, że nie moga zdążyć na śniadanie na 9?
            > Naprawde lubicie łazić z tymi talerzykami, kruszyc w pokojach, jeść przy biurka
            > ch i zostawiac brudne naczynia w sypialni? No dlaczego nie możecie po prostu za
            > chowywac się jak normalnie (wcale nie od razu kulturalni) goście? Zjeść przy st
            > ole, wypić kawę/sok czy co tam chcecie, zjeśc owoc i pójśc na plażę, a o następ
            > nym posiłku pomyśleć w porze lunchu?

            Dlatego ze niektórzy lubią noc , wola w dzien pospać .
            Tym bardziej katem kiedy jest bardzo gorąco to wieczory sa bardzo fajne 22-23 to mozna wyjsc na spacer, czy pobiegać po plazy.
            Zanim pojde spac jest 1-2 w nocy.
            • sumire Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 20:14
              to nie prościej wówczas organizować sobie wikt samodzielnie i mieć w nosie godziny wydawania posiłków?
    • mynia_pynia Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 16:05
      My wynosiliśmy.
      Przykład śniadanie i kawa, do śniadania zawszę pije herbatę, po śniadaniu kawę, a że nie miałam ochoty pic kawy przy stoliku w restauracji więc brała kawę i szłam na taras - mąż tak samo.
      Obiad: po obiedzie mąż nauczony jeść ciasto, ja nie i tak samo jak z kawą, ciacho na talerz i na taras do tego często kawa.

      Siara to sobie robić kanapki na potem, ale wziąć porcję dla nieobecnego (np śpiące/chore dziecko) uważam za coś oczywistego.
      • jamesonwhiskey Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 16:51
        > Przykład śniadanie i kawa, do śniadania zawszę pije herbatę, po śniadaniu kawę,
        > a że nie miałam ochoty pic kawy przy stoliku w restauracji więc brała kawę i s
        > złam na taras - mąż tak samo.

        gwiazda w osrodku FWP
        jak bys sie oblala ta kawa podczas lazenia z kata w kat to bys miala oczywisice pretensje do osrodka ?
        • mynia_pynia Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 19:22
          Szwedzki stół to chyba o czymś mówi...
          A dla niepojmujących świat ... po kawę idziesz sobie sam i tu trochę techniki, bo musisz obsłużyć ekspres na kapsułki wink.
    • mynia_pynia Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 16:10
      Raz koło nas siedzieli Niemcy, siedzieli jak przyszliśmy na obiad i mieli pełne talerze i wcinali, siedzieli jak my jedliśmy i wcinali, i nadal siedzieli jak wracaliśmy z kawy tarasowej (po 30 min) i nadal wcinali. Ja wiem że nikt nikomu nie broni ale żeby zamieszkać przy szwedzkim stole wink.
      • kozica111 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 16:11
        Bo oni sa wyluzowani i bez kompleksów a u nas jest ostry kompleks wieśniaka jak widać.
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 16:30
          kozica111 napisała:

          > Bo oni sa wyluzowani i bez kompleksów a u nas jest ostry kompleks wieśniaka jak
          > widać.

          Nadal nie rozumiesz. Tu nie chodzi o wyluzowanie czy brak a o przestrzeganie umów międzyludzkich. Jeżeli jest, dajmy na to lunch, od 13:00 do 16:00 to mają prawo od 13:00 do 16:00 siedzieć i jeść, ponieważ nie łamią w ten sposób żadnych zasad.

          Nie wiem czy się spotkałaś, ale są knajpy "all you can eat" na czas, gdzie kupujesz godzinę, dwie lub dwie i pół spożywania smile. Kelner stawia na stoliku wcale nie dyskretny stoper i wio!

          I kiedy czas się skończy to nie ma tłumaczenia, że jadłem tylko godzinę i pół, ponieważ 30 minut siedziałem w kiblu....

          Ksiadz Anatol
          • kozica111 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 18:19
            Do knajp nie chadza się z dzieckiem.
            Ty raczej nie rozumiesz, zakładam ze dziecka małego nie posiadasz albo żona /partnerka głównie je oporządza więc jest to poza twoja świadomością.
            • naomi19 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 24.07.14, 08:36
              ja posiadam i czesciawychowania jest to, ze bejbus nie jest od urodzenia w centrum wrzechswiata
              jesli godzinyposilkow bejbusiowi nie odpowiqadaja, to wybieram inne miejsce, dogodniejsze,a nie lamie przepisow
              do zasad obowiazujacych w danym miejscu dostosowuje sie i ucze tego dziecko
    • kkalipso Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 16:30
      Nie obchodzi mnie co ludzie robią unikam wielkich hoteli gdzie przy śniadaniu czuję się jak na szkolnej stołówce. Ja jak dziecko jak śniadanie to nie jem a za chwilę coś bym schrupała. Notorycznie podkradam miód albo dżem żeby sobie później polizać. Kiedyś już był wątek o tym smirk Na dodatek już za chwilę wakacje śniadanie do 10.13 jak mi się nie będzie chciało wstać i zejść to mąż mi przyniesie do łóżka. Niech gadają.
    • lauren6 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 17:58
      amoreska napisała:

      > A co jeśli gość lubi długo pospać, albo/i godziny serwowania śniadań (np. od 7
      > .00 do 11.00) nie mieszczą się w jego przyzwyczajeniach, bo on lubi np. śniadan
      > ie spożyć o 13.00?

      To wtedy nie wykupuje się śniadania, tylko samemu się je robi i je się je kiedy ma się na to ochotę. Proste i logiczne.
    • mnietoniemi Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 18:15
      "Ogólnie przyjętą zasadą jest, że w hotelach/pensjonatach oferujących wyżywienie w formie szwedzkiego stołu gość posila się do woli, ale na miejscu, nie wynosząc jedzenia ze stołówki czy sali restauracyjnej.

      A co jeśli gość lubi długo pospać, albo/i godziny serwowania śniadań (np. od 7.00 do 11.00) nie mieszczą się w jego przyzwyczajeniach, bo on lubi np. śniadanie spożyć o 13.00?

      Ma wtedy prawo wziąć sobie jedzenie do pokoju i spożyć o "swojej" godzinie? "

      Nie ma prawa.
      O "swojej godzinie", to się wstaje i kupuje jedzenie.
      • kozica111 Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 18:20
        Rozumiem że wszyscy wypowiadający sie przeciw to personel hotelowy? Zmienić pracę i się nie stresować.
        • mnietoniemi Re: Szwedzki stół w hotelu a wynoszenie jedzenia 23.07.14, 18:35
          "Rozumiem że wszyscy wypowiadający sie przeciw to personel hotelowy?"

          Nie rozumiesz.
          Całkiem możliwe, że jesteś mało rozumna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka