Dodaj do ulubionych

Dziecko i brzydota

31.07.14, 13:22
Przeczytałam właśnie artykuł o Teosiu Naturskim. Sprawa nie jest dla mnie nowa, znam i śledzę od lat. Jedno zdanie zwróciło moją uwagę:
Już i tak zdarzają się niemiłe sytuacje. Kiedyś poszła z Teosiem odebrać z przedszkola starszego syna Brunona. Od pracowników usłyszała, że o wizytach z takim dzieckiem trzeba wcześniej ostrzegać i przypomniało mi się, że w przedszkolu mojego dziecka dostawaliśmy do podpisania zgodę na przyjazd dzieci z ośrodka dla lekko upośledzonych. Wydało mi się to wtedy strasznie uwłaczające i niepotrzebne, ale jak się potem okazało niebezpodstawne. Dzieciaki co roku przygotowują przedstawienie dla dziadków, z którym jadą potem do lokalnego OSP. Kilka matek podniosło rejwach, że przecież tam upośledzeni są i ludzie na wózkach, a dzieci muszą na to patrzeć.
Chronicie dzieci przed widokiem brzydoty i kalectwa?
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:27
      Nie chroniłam, ale też specjalnie nie szukałam.

      Dziecko było w przedszkolu integracyjnym (nie bylo oczywiście dzieci ciężko chorych , leżących itd, ale były na wózkach, z zespołen Downa itp) i NAPRAWDĘ nie zauważało niczego szczególnego w swoich kolegach.
      • paul_ina Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:33
        Podobnie, nie chronię, ale i nie szukam.
        • triss_merigold6 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:35
          Podobnie.
    • lelija05 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:33
      No niestety, dzieci uczą się od dorosłych postrzegania świata. Moje dziecko spytało dlaczego chłopczyk nie ma włosów - bo jest chory. Aha, a wyzdrowieje?
      Nie było ani słowa o jego urodzie.
      • mozambique Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:36
        bo male dziecko nie klasyfikuje swiata ( ladne, dobre, zle, brzydkei)
        przyjmuje swiat takim jaki jest
        np bez problemu dzieci bawią sie z kolegami innej rasy

        dopóki nie posluchają rodziców sad
        • lelija05 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:38
          No właśnie. Moja nadal dzieli dzieci na miłe i niemiłe, mam nadzieję, że jej się nie odmieni...
        • inguszetia_2006 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:42
          mozambique napisała: przyjmuje swiat takim jaki jest
          Witam
          No nie do końca. Byłam z córką w supermarkecie, miała rok z hakiem, siedziała w wózku sklepowym i nagle zaczęła ryczeć z przerażenia. Patrzę, a tu w wózku obok siedzi jej rówieśnik, czarny jak heban. Przestraszyła się swojego rówieśnika;-P Jakby diabła zobaczyła;-D Nie prałam jej mózgu, uwierz. Tak zareagowała na coś nowego, innego, niespotykanego. Przerażeniem.
          Pzdr.
          Ing
          • ichi51e Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:44
            Moje dziecko w podobnym wieku zareagowalo godzinna histeria na widok mnie w zmienionym kolorze wlosow uncertain
            • asia_i_p Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 18:28
              Moja siostra tak zareagowała, kiedy tato zgolił brodę.
          • mozambique Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:45
            ups

            moj maly w paiskownicy ostatnio zobaczył sliczne czekoaldową dziewuszkę w warkoczykach
            podszedl , pogapil sie i przyszedl do mnie pokazując ją palcem cco tam glosno gugając
            a oczy mial jak 5 złotych
            ale nie ryczał smile
    • zurekgirl Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:37
      Moja corka ma w szkole pania bez reki. Pani jest wiecznie pytana przez dzieci, czy brala udzial w paraolimpiadzie (mieszkamy w Londynie, blisko stadionu olimpijskiego, dzieciaki lubia temat). Prowadzaca programy dla dzieci w BBC tez nie ma reki. Kilka dni temu moja corka wypatrzyla na placu zabaw chlopca, z wielka, narosla na gardle, znieksztalcajaca mu twarz i klatke piersiowa, zrobila dziwna mine, wytlumaczylam jej o co chodzi i pozniej bawila sie z tym chlopcem jak gdyby nigdy nic, wiec moim zdaniem dzieciom trzeba tlumaczyc a nie ukrywac. Potem laza po swiecie dorosli wytykajacy chorych palcami, bo ich rodzice nie nauczyli, ze chory tez czlowiek.
      • mozambique Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:40
        hle, kiedys w piaskownicy sensacje wzbudzil mój 1,5 roczniak w okularkach smile
        • fogito Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:51
          Moj syn jest wlasniepo lekturze ksiazki "Cud chlopak" o chlopcuy ze zdeformowaną twarzą. Syn ma 10 lat, tyle samo bohater. Ksiazka jest bestsellerem na Zachodzie. Syn lyknal w 3 wieczory. Polecam. Moze przekrecilam polski tytul. Po angielsku to jest " Wonder boy". Sama mam zamiar ja przeczytać.
          co do tematu syn jest oswojony z innoscia w każdym aspekcie. Nie wybalusza oczu na widok kogoś wyglądającego inaczej. Zaleta przedszkola Montessori, szkoly międzynarodowej i dorocznych wyjazdów w różne czesciswiata.
          • alkocholistka Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:08
            Nie przekręciłaś, polski tytuł to "Cud chłopak"
            I rzeczywiście książka świetna smile
      • elle.hivernale Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:46
        Znajoma mojego partnera pracowała jako szkolny pedagog i kilka razy wylądowała na dywaniku za epatowanie bliznami. Ma na dekolcie i szyi widoczne ślady po poparzeniu i nie chciała się stosować do sugestii dyrekcji, żeby je zakrywać w kontaktach z uczniami.
        • cherry.coke Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:52
          elle.hivernale napisała:

          > Znajoma mojego partnera pracowała jako szkolny pedagog i kilka razy wylądowała
          > na dywaniku za epatowanie bliznami. Ma na dekolcie i szyi widoczne ślady
          > po poparzeniu i nie chciała się stosować do sugestii dyrekcji, żeby je zakrywa
          > ć w kontaktach z uczniami.

          Pogielo tych ludzi. W podstawowce w mojej szkole byla nauczycielka i druzynowa harcerstwa, ktora miala takie wielkie czerwone znamie (naczyniak to sie chyba nazywa?) na pol twarzy i duza czesc szyi. I nikomu to nie przeszkadzalo, nam dzieciom absolutnie nie, bo nikt nie robil z tego zadnej afery. Gdyby miala to przykrywac makijazem, to musialaby to byc taka tapeta, ze na pewno tylko by tej skorze szkodzila, juz nie mowiac o praktycznosci tego na wyjezdzie harcerskim.
          • mozambique Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 13:58
            kogo pogięło ?

            nawet w przepisach jest ze osoby pracujące z dziecmi nie mogą miec widocznych , odstręczających blizn, oszpeceń lub deformacji

            dyrekcja tylko /albo az wypelniala swoje zadania
            • elle.hivernale Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:03
              Serio? Jestem w szoku, że coś tak dyskryminującego stanowi przepis.
              Ad rem - dziewczyna nie wygląda jak Freddy Krueger, blizny zajmują dużą powierzchnię, ale nie straszą.
            • cosmetic.wipes Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:11
              > nawet w przepisach jest ze osoby pracujące z dziecmi nie mogą miec widocznych ,
              > odstręczających blizn, oszpeceń lub deformacji

              W jakich przepisach? Zacytuj je albo zalinkuj.
              A potem podaj jeszcze definicję "odstręczającej blizny".

              Gdybyś była tak łaskawa oczywiscie.
              • little_fish Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:38
                nie wiem, jak jest teraz, ale jak zdawałam na studia pedagogiczne (20 lat temu) to trzeba było mieć badania lekarskie i na formularzu był między innymi przytaczany zapis o deformacjach i odrażającym wyglądzie. Podobnie jak kandydat na pedagoga nie mógł mieć wady wymowy. Ponieważ miewam teraz studentki z wadą wymowy, być może te zapisy uległy zmianie
                • maslova Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 17:36
                  Świadectwo lekarskie o przydatności fizycznej do zawodu nauczycielskiego jest reliktem przeszłości. Przepis, zgodnie z którym w momencie zatrudnienia nauczyciel musiał posiadać takie zaświadczenie, wygasł w 1990 roku. Ale rzeczywiście były w tym zaświadczeniu informacje o wyglądzie fizycznym:

                  U badanego nie stwierdzono:

                  1. Następstw trwałego uszkodzenia układu nerwowego ośrodkowego i obwodowego
                  np. w postaci tików, grymasów, zaburzeń mowy, wzmożonej pobudliwości i niezrównoważenia, padaczki itp.
                  2. Rozległych i trwałych zmian chorobowych skóry zwłaszcza części odkrytych.
                  3. Znacznego upośledzenia słuchu lub wzroku/nie dającego się skorygować szkłami.
                  4. Chorób organicznych narządów: krążenia i oddechowego upośledzających w znacznym stopniu sprawność ustroju.
                  5. Chorób zakaźnych stanowiących zagrożenie epidemiologiczne.
                  6. Zniekształceń lub zeszpeceń powodujących odrażający wygląd zewnętrzny.
            • kozica111 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:11
              Bardzo niefajny przepis.Co ma mieć na celu ?
            • raczek47 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:19
              mozambique napisała:

              > kogo pogięło ?
              >
              > nawet w przepisach jest ze osoby pracujące z dziecmi nie mogą miec widocznych ,
              > odstręczających blizn, oszpeceń lub deformacji

              W których przepisach? W Karcie Nauczyciela, która jest podstawą wszelkich szkolnych regulaminów nie ma o tym ani słowa, zapewniam cię.
              Podaj mi proszę te przepisy, bo jestem ich bardzo ciekawa.Proszę jako pracownik szkoły od kilkunastu lat, bo nie wiem,może łamię prawo, epatując swoją blizną?
      • joa66 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:00
        Moja corka ma w szkole pania bez reki

        Mój mial nauczyciela albo z porażeniem mózgowym albo po chorobie HM (nie interesowałam sie, w każdym razie dotyczyło do niesprawnosci konczyn dolnych, itp)

        Nauczyciel z "charakterem" i na to dzieciaki zwracały uwagę, a nie na to czy chodzi i jak chodzi.
        • taka_pani_jedna Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:06
          U mnie w LO też był taki nauczyciel, starszy już gość, miał problemy z poruszaniem się i troszkę z twarzą - też być może po HM albo po porażeniu mózgowym. Był naprawdę uwielbiany przez uczniów, mimo, iż uczył matmy - przedmiotu z reguły niezbyt uwielbianego. Do dziś pamiętam, naprawdę super był z niego nauczyciel smile
    • zielonakrufka88 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:09
      Nie. Nie chronie i nie widze potrzeby ochrony.
      W pedszkolu mojej córki był ostatnio malarz bez rąk malujący tylko i wyłącznie stopami. Bardzo mi sie spodobało że przedszkolaki w ten sposób są oswajane z kalectwem.
    • grave_digger Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:11
      Chronić... że niby przed czym/kim? Córki chodzą do integracyjnej szkoły, więc...
      • elle.hivernale Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:16
        No z tego co zrozumiałam, to przed widokiem okaleczonych ludzi. Moje dziecko stwierdziło, że były babcie i dziadziusiowie i tyle. Resztę opowieści zdominowały ciastka, które tam dostali.
        • grave_digger Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:17
          My dorośli najcześciej mamy nasrane w głowach. I przekazujemy to swoim dzieciom.
          • grave_digger Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:17
            przepraszam za słowo "nas*rane" - myślałam, że wytnie wink
            • elle.hivernale Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:20
              Może twórcy filtrów uznali, że słowo nasrane jest dość kluczowe na forum dla matek big_grin
              • grave_digger Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:37
                big_grin
          • elle.hivernale Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:18
            To ja pominę zawód mamy, która robiła najwięcej dymu. Nic nie powiem, ale powiem, że jest terapeutką suspicious
            • grave_digger Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:40
              szok. to tylko dowodzi, że jednak ludzie mają nieźle w głowie nas...

              dlatego uczę dzieci tolerancji. że ludzie są różni i kolorowi. i że mają również różne orientacje. że nikt nie jest taki sam. i że właśnie w tym całym szaleństwie o to chodzi.
      • grave_digger Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:16
        Ten chłopczyk z artykułu jest wręcz fizycznie całkiem normalny. Starsza córka ma w klasie chłopca, który niedomaga dosłownie chyba we wszystkim - wzrost dwulatka, siedzi w specjalnym wózku, cichutko mówi, własciwie nie wiem nawet czy utrzyma długopis w ręce. I co najważniejsze - większość dzieci w klasie go bardzo lubi.
    • cosmetic.wipes Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:19
      Nie chronię, bo i nie ma przed czym.

      Moja przyjaciółka ma syna z czterokończynowym MPD i uposledzeniem intelektualnym. Nasze chłopaki znaja się od urodzenia i mój traktuje to zupełnie naturalnie.
      W zerówce miał dziewczynkę z ZD, tez nie było zadnego zdziwienia.

      Córka dodatkowo lubuje się w temacie wszelakich przeszczepów, więc ostatnio przeanalizowała wszystkie przeszczepy twarzy jakie do tej pory wykonano. Oszpeceni/chorzy ludzie nie robią na niej negatywnego wrażenia, raczej budzą współczucie i chęć pomocy. Mamy w rodzinie niewidomą ciocie - młoda sobie super radzi jako przewodnik.
    • truscaveczka Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:20
      Moje dzieci przyjaźnią się z dziewczynką z implantem (ładną, fakt tongue_out ale te kable przy głowie rażą wiele osób), z dziećmi z ZD i tak dalej i nie zauważają tego (poza świadomością, że jak Majce spadnie aparat, to trzeba jej założyć.
      Ostatnio mój czterolatek zagadał do mężczyzny na wózku (kikuty nóg): Ale pan ma fajny wózek, ma takie ognie na kołach! Chciałem się przejechać!" i facet wziął go na resztki kolan i przewiózł kawałek wink
      Ale widzę czasem u ludzi skłonność do unikania odmienności i do chronienia przed nią dzieci.
      • poznanianka77 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:23
        Córka z tematem jest oswojona - ma brata na wózku inwalidzkim i często spotyka się z jego koleżankami i kolegami niepełnosprawnymi.
    • demonii.larua Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:22
      Nie chronię, bo jak niby? Mam niepełnosprawną mamę. Siostra mojego ojca również (jest niewidoma i upośledzona umysłowo - urodę ma bardzo specyficzną i generalnie odpychającą), sąsiadkę z ZD. Dlaczego chronić skoro Ci ludzie też są częścią świata? Nie rozumiem.
    • cosmetic.wipes Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:23
      >Kilka
      > matek podniosło rejwach
      , że przecież tam upośledzeni są i ludzie na wózkach, a
      > dzieci muszą na to patrzeć.

      No chybabym którą yebła w łeb, gdybym miała gorszy dzień. Nie bywam agresywna raczej, ale to jest tragiczne przegięcie pały uncertain
      • awidyna Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:25
        A ja bym poprawiła za Tobą
    • cherry.coke Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:23
      elle.hivernale napisała:

      > Kilka
      > matek podniosło rejwach, że przecież tam upośledzeni są i ludzie na wózkach, a
      > dzieci muszą na to patrzeć.

      A to nie ostatnio rodzice recenzowali ten nowy podrecznik i byly glosy, ze nie powinno byc niepelnosprawnych, bo dla dzieci w tym wieku to za duzo?
      To co robia ci rodzice, jak im sie w przedszkolu czy szkole pojawia taki kolega dziecka? Eliminuja...
    • gazeta_mi_placi Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:31
      Tu matki tak wspaniale tolerancyjne, a wystarczy popatrzeć w innych wątkach jak złośliwie skrytykują każdy szczegół urody nawet ładnej czy tylko przeciętnej forumowiczki lub gwiazdy.
      W wątku o wielkości piersi czy jakoś tak bezcyckowe wzięły się za łeb z cyckowymi krytykując rozmiar piersi oponentki.
      Wystarczy dać fotkę innej (nawet też bardzo ładnej) gwiazdy niż nieskazitelna piękność w typie Belucci by masturbowały się wymieniając wady jej urody.
      Rzyg.
      • gazeta_mi_placi Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:32
        Zresztą po wyglądzie dzieci innych forumek też pojadą jak jest okazja.
        • enatealie Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 15:43
          Nie uwierzę, że któraś z forumek pojechała tu po wyglądzie chorego/kalekiego/upośledzonego dziecka.
      • cosmetic.wipes Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:38
        Gazeciarz nie pitol, tylko z nicków powymieniaj te krytykantki. Bo się może okazać, że to żadna z tych, co w tym wątku występują.

        Jak już kilka razy zaznaczono ematka nie jest jednym wielogłowym i wielodupnym tworem big_grin
      • elle.hivernale Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:39
        A do dyskryminacji ma się to jak?...
      • naomi19 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 23:04
        Ja tez nie rozumiem tej obludy. A ja chronie. Jak?na przyklad nie wyslalam do rejonowki integracyjnej, bedzie chodzila dalej, ale nie do integracyjnej. I nie chodzi o brzydote, ale o zaklocanie spokoju na lekcji przez autystow na przyklad.
        Niepelnosprawnosc, szczegolnie ta umyslowa, jest super, jak sie ja oglada z daleka, kiedy natomiast autystyk wali twoje dziecko w glowe twarda zabawka, robi sie prawdziwe zycie i pora na decyzje.
        • elle.hivernale Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 23:20
          To już jest niewydolność pedagoga.
          • naomi19 Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 15:44
            no moze, ale za kazdym razem, jak w klasie/ grupie sa autysci to sa problemy, niestety taka smutna prawda
            moja siostra miala taka kolezanke w klasie (kilka lat w przedszkolu, potem 6 lat w podstawowce, potem 3 lata w gimnazjum), ktora czasem przez pol lekcji sobie spiewala, chodzila po klasie, dokjuczala innym
            i NIC nie mozna bylo znia zrobic, bo przy porodzie byla niedotleniona koniec
            ja dziekuje za takie atrakcje
            taka kolezanke moge zaprosic do siebie, czy moze sie z nia pobawic na placu zabaw, a tam, gdzie miejsce na nauke, ma sie moc spokojnie skupic
        • katriel Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 02:09
          > eka, kiedy natomiast autystyk wali twoje dziecko w glowe twarda zabawka,

          Zabawką?
          W szkole?
          • naomi19 Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 15:41
            po pierwsze ta sytuacja miala miejsce w przedszkolu, a po drugie, przez pierwsze 3 lata moja corka bedzie miala kacik zabaw i owszem, beda tam zabawki,ma 6 lat, trudno, zeby nie bylozabawek
            a po trzecie, zamiast lopaki moze byc ksiazka lub but, dla mnie wszystko jedno
    • mw144 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 14:41
      Nie chronię, takie jest życie. Chodziły zresztą do przedszkola integracyjnego (jako zdrowe).
      • bi_scotti Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 15:13
        Moj Sredni pracuje w museum zajmujac sie m.in. edukacja, teraz juz mniej, bo jakos tam troszke "awansowal" wink ale gdy zaczal prace, kazdego dnia prowadzil zajecia edukacyjne dla uczniow szkol podstawowych i srednich. Nikomu nie przeszkadza jak wyglada, jakie ma ograniczenia, czasem mlodsze dzieci chca wiedziec dlaczego jest "taki" wink No to im tlumaczy. Zawsze sie w takich rozmowach okazuje, ze dzieci znaja albo maja w rodzinie kogos z jakims tam disability i to jest zawsze taki pozytywny impromptu "teachable moment" niespecjalnie zwiazany z tematem dinozaurow, ktory dzieci mialy zglebiac wink
    • pomidorpomidorowy Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 16:38
      dla dzieci moze to byc najwyzej ciekawe i ta ciekawosc madry rodzic skieruje na odpowiednie tory, wielkie , negatywne halo zazwyczaj niestety robia rodzice ....
      • ma_ma_m Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 17:46
        Nie chronię - samo życie (jak pyta "Dlaczego?" - odpowiadam).

        Studia pedagogiczne rozpoczynałam jakieś 10 lat temu i rzeczywiście na zaświadczeniu uczelni, które lekarz musiał "podbić" było coś o braku szpecących blizn, ale z czego to wynikało i dlaczego tak, nie interesowałam się wtedy.

        Z czystej ciekawości chciałabym wiedzieć, ale nie wiem gdzie szukać wink.
    • asia_i_p Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 18:27
      Nie, nie chronię.
      Zastanawiam się, jak to jest - w jakim wieku pojawiają się u dzieci reakcje na deformacje twarzy i czy są naturalne, czy jednak wyuczone od dorosłych, z bajek (o potworach)? Ktoś wie, czy były badania na ten temat? czy dziecko, którego nie nauczono się bać, będzie się bało?
    • mnietoniemi Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:15
      lle.hivernale napisała:
      > Chronicie dzieci przed widokiem brzydoty i kalectwa?

      Niektóre dzieci są brzydkie i kalekie.
      Niektórzy rodzice są nieodporni na brzydotę i kalectwo innych niż swoje dzieci.
    • guderianka Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:23
      a jak to zrobić ?
      • elle.hivernale Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 23:14
        Przedstawienia są co roku i panie o których mowa nie wyrażają zgody na wyjazd dzieci do OPS. Do przyjazdu dzieci z ośrodka ostatecznie nie doszło - 9 na 23 rodziców nie wyraziło zgody i panie uznały, że nie ma sensu dzielić grupy. Nie wiem jak to wygląda na co dzień, na ulicy. Może rzucają się zasłonić dziecku oczy wink
    • ichi51e Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:26
      Dziwne. Zastanowilo mnie zestawienie choroba=brzydota. To dziecko nie jest brzydkie jest chore. Zreszta na dobrej drodze do wyzdrowienia. Maja je w zamknietym pokoju trzymac bo ktos jest "wrazliwy"? Moze niech tez troche wrazliwosci na innych nie tylko na siebie?
      Pomysl - niech pani dzwoni nim pani przyjdzie ze swoim chorym (brzydkim) dzieckiem zebysmy sie przygotowali psychicznie i ostrzegli innych jest jakis kuriozalny. Czyzby znak czasu - wszyscy mamy byc piekni wysportowani wiecznie mlodzi bez cellulitu...
      • guderianka Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:26
        ichie-choroba -upośledzenie-jest brzydkie-
        • ichi51e Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:36
          No rozumiem ciag myslowy (ktory idzie zreszta dalej brzydki-zly-kara boska-grzech itd) ale i tak mnie to jakos zaskoczylo - przeciez to jakies myslenie na poziomie pierwotnym. Chcialoby sie wierzyc ze ewoluujemy...
          • elle.hivernale Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 23:21
            Szczególnie, że ze strony pedagogów.
          • guderianka Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 08:35
            jaki ciąg myślowy
            brzydki to brzydki- nie trzeba udawać i brak estetyki nazywać inaczej. No kaleki estetycznie nie wyglądają ładnie-wyróżniają się na tle normy- ludzkie kadłubki na tle zdrowych, sparaliżowani, z powykręcanymi twarzami
            nie okłamujmy się, że cierpienie dodaje uroku , bo tak nie jest
            każdy z nas, i każdy z nich wie jaka jest rzeczywistość
            cały pic polega na tym, by nie czynić z tej brzydoty czegoś złego właśnie, nie odtrącać, nie unikać, zabraniać się bawić,
            kiedyś ta brzydota raziła tak bardzo , że zabijano takie osoby bo godzily w estetykę i pojęcie narodu
            te czasy już za nami- ale nauczymy się nazywać rzeczy po imieniu a nie udawać-bo udawanie to najgorsza rzecz , która może się ludziom przydarzyć
            • lily-evans01 Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 16:17
              No dobra, ciało powykręcane i zdeformowane nie jest ładne.
              Ale mnóstwo z nas na ulicach nie należy do wypachnionych, jędrnych i szczupłych piękności wink. Dodajmy, ubranych w markowe ciuchy z najnowszej kolekcji wink.
              A myślę, że ludzie nie tyle "udają", że nie zauważają braku estetyki u części niepełnosprawnych, tylko, że próbują być delikatni.
              • guderianka Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 16:19
                Różnie bywa
                Czasem wstręt trudno ukryć..
                • lily-evans01 Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 16:28
                  Hm, mam takie trochę "filozoficzne" podejście, zawsze sobie myślę, że to naprawdę niewiele potrzeba, żebym to ja np. siedziała na wózku bez nóg albo poparzona po wypadku itd. itd.
                  Btw, miałam kiedyś ciekawą rozmowę z moją mamą, która powiedziała mi, że za jej dzieciństwa osoby z defektami były bardzo piętnowane, np. w szkole wśród rówieśników. Już pomijam widoczne inwalidztwo, ale też fakt noszenia okularów, jąkanie się, rude włosy... Zastanawiam się, czy to był znak czasów czy po prostu takie durnowate, kołtuńskie środowisko.
                  • guderianka Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 16:34
                    Niestety, nie każdy ma tyle empatii uncertain

                    Moja mama-może tu jest częściowa odpowiedź na to, jaką osobą się stała-była szykanowana bo była ruda i piegowata. A po łapach dostawała za pisanie lewą ręką-więc musiała się nauczyć używać prawej. Przydało się to w pracy kadrowej bo klikała na kalkulator lewą a wpisywała w tabelę prawą ale chyba "zdrowe' dla umysłu to nie było ? hm
                    • lily-evans01 Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 18:35
                      O, pamiętam, jak mój wychowawca od IV kl. SP tępił dzieciaki piszące lewą ręką... Ale to wyjątkowy debil był, też z wielu innych powodów.
                      • lily-evans01 Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 18:38
                        A zdrowe to na pewno nie jest, moja córka ma skrzyżowaną lateralizację, chociaż nie wiem w sumie, dlaczego - potem długo miała problemy z nauczeniem się płynnego czytania, czytała wspak, pisała lustrzane literki, a do dzisiaj książki/zeszyty sobie układa ukośnie i obowiązkowo zagniata rogi.
                • cosmetic.wipes Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 18:01
                  > Różnie bywa
                  > Czasem wstręt trudno ukryć..

                  Nie mam się za specjalnie empatyczną, ale dlaczego wstręt?

                  Jak bardzo musiałby byc oszpecony człowiek, żeby budzić takie uczucia? Nie jestem w stanie sobie wyobrazić...
                  • lily-evans01 Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 18:36
                    Mam wrażenie, że guderianka nie tyle pisze o własnych odczuciach, co o obserwacjach - jak ludzie odnoszą się do zeszpeconych niepełnosprawnych...
                    • cosmetic.wipes Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 21:19
                      > Mam wrażenie, że guderianka nie tyle pisze o własnych odczuciach, co o obserwac
                      > jach

                      Domyślam się.
                      Mimo wszytko się dziwię.
                    • guderianka Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 21:22
                      Tak, lily,dzięki
                      Ja czasami odczuwam coś w rodzaju "obrzydzenia" -nie wiem jakie słowo znaleźć, nie jest to wstręt ale od razu odczuwam całokształt życia takiej osoby.
                      Moja córka niepełnosprawna ( ale ładna, dopóki nie chodzi to nic nie widać) płaczem reagowała na jedną dziewczynkę- mimo że kontakt z ON ma cały czas-brak ręki , nogi, wózek i paraliż to pikuś ale ta dziewczynka wyglądała podobnie ( wklejam link bo dla niektórych zdjęcie może być zbyt drastyczne -cdn1.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/145462/pragne_seksu_i_milosci_267x165_crop.jpg)
    • hahaja Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:35
      Nikt na forum nie napisze, że chroni i unika. Ale w życiu niestety to tak nie wygląda... Parę lat temu byłam z grupą dorosłych, młodych niepełnosprawnych (głównie MPDz, ZD) we Wrocławskim ZOO. I zaraz przy wejściu dwie oburzone matki kilkulatków: "a co oni tu robią? Przecież tu są dzieci!". Powiedziane było to na tyle głośno żeby usłyszeli to nasi podopieczni, my ale także ich dzieci. Nasi "Młodzi" się nie przejęli, my-opiekunowie i ich dzieci już tak. Długo to przeżywałam. Już nie pamiętam dyskusji, która się wywiązała, ale wiem, że nic nie dała... Smutnesad
      A więc odpowiadając na pytanie autorki wątku: Nie! Nie chronię syna przed widokiem ludzi chorych i niepełnosprawnych! Nie szukam go, ale chętnie z nim porozmawiam jak zacznie pytać. Tym bardziej, że nie wiem jak się życie potoczy i czy kogoś z jego najbliższego otoczenia ( w tym mnie) lub dalszego nie spotka choroba, niepełnosprawność czy "brzydota".
    • maja.london888 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 21:59
      Polecam książkę "Jedno oko na Maroko".
    • rosapulchra-0 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 22:24
      Chronić? A przed czym?
    • naomi19 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 22:57
      haha

      moja jak zobaczyla pierwszy raz osobe czarnoskora, to zamarla i zrobila wielkie oczy, doslownie, przestala spacerowac, zaczela sie gapic na chlopa (jakies 2 metry wysokosci i szerokosci), a ja sie malo co nie zapadlam pod ziemie
      na szczescie chlop sie milo usmiechnal do niej, a do mnie rzucil spojrzenie nr 56 oznaczajace- spoko, nic sie nie stalo

      a tyle ksiazeczek o tolerancji w domu, tyle gadania, a zycie zyciemtongue_out
      • joa66 Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 23:14
        a tyle ksiazeczek o tolerancji w domu, tyle gadania,

        ale po co???
      • mankencja Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 00:26
        Mnie też mama tłumaczyła, że to nieładnie pokazywać ludzi palcem i się na nich ostentacyjnie gapić, jak ktoś jest np. innej rasy. Wkrótce po tej pogadance poszłam z ciocią na spacer. Z naprzeciwka szedł czarnoskóry facet, jak dziś pamiętam, że szczupły i w jaskrawej koszulce, a miałam wtedy ze cztery lata. Mając w pamięci nauki mamy, starałam się na niego nie gapić, gdy wtem ciocia powiedziała głośno "Patrz Martusiu, murzyn!"
    • na_pustyni Re: Dziecko i brzydota 31.07.14, 23:17
      nie chronie, po co? im wczesniej sie zetknie z "innoscia", tym lepiej i tym wiecej tolerancji bedzie w sobie miec (wiem, co mowie, wychowywalam sie z uposledzona osoba)
      • paliwodaj Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 04:33
        moj najstarszy syn jest dzieckiem autystycznym, co wyksztalcilo u mlodszych dzieci poczucie ze niepelnosprawnosc nie jest czyms strasznym, groznym, brzydkim.
        Moja 6 latka miala w klasie chlopca z poza kraju, nie mowil po angielsku I mial jakis problem zdrowotny. Nauczycielka mowila ze moja corka byla jedynym w klasie dzieckiem , ktore mimo klopotow z komunikacja zawsze pomagalo temu chlopcu, opiekowalo sie nim, tlumaczylo, pomagalo. Nauczycielka zapytala mnie skad u 6 latki takie zachowanie, I doszlysmy do wniosku ze to przez jej doswiadczenie z bratem, ktoremu czesto pomaga
        Syn podchodzi nieco inaczej do sprawy, pomaga, mysli, rozwaza, tlumczy, ale bardziej jako opiekun a nie przyjaciel
        Nigdy moje dzieci nie zachowaly sie w sposob niewlasciwy widzac chorego, niepelnosprawnego czlowieka.
    • ksniezka.bis Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 09:09
      Wiecie, to nie jest takie głupie....

      Moja mama pracowała w TPD i zajmowała się dziećmi trudnymi/ z upośledzeniami/ opuszczonymi. Ja jako dziecko często zostawałam tam z nią albo z inna opiekunką.

      Aż do dnia jak jakiś chłopiec z ZD złapał mnie za szyje oburącz i zaczął walić głową w osłonę kaloryfera. Miałam wtedy 3-4 może lata i przez 30lat pamiętam to zdarzenie.
      Chłopiec mimo iż podobno osoby z ZD są łagodne, był bardzo agresywny i tak reagował na nowe osoby
      Od tamtej pory nikomu , absolutnie nikomu nie dam dotknąć swojej szyi ( nawet mężowi) i czuję lekki niepokój patrząc na uśmiechnięte dzieci z ZD.

      I tak, chciałabym wiedzieć czy moje dziecko będzie miało z osobami chorymi kontakt. Chociażby pod to żeby dzieci swoje jakoś przygotować. Na różne rzeczy.
      • lily-evans01 Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 16:22
        Ale może rozróżnijmy tu niepełnosprawność fizyczną i psychiczną.
        O ile nie widzę potrzeby "chronienia" dziecka przed widokiem osoby dotkniętej fizycznym kalectwem, chorej, starej czy co tam jeszcze, nawet zdeformowanej - o tyle upośledzeń psychicznych po prostu obawiam się. Osoba upośledzona psychicznie może zachować się w sposób trudny i nieprzewidywalny, także fizycznie agresywny. Trochę napatrzyłam się na autystyków, takich bynajmniej wcale nie wysoko funkcjonujących, kiedy córka była na terapii SI. To były dzieci przejawiające niestety bezzasadną agresję, tyle że kontrolowane oczywiście przez rodziców w poczekalni.
    • beverly1985 Re: Dziecko i brzydota 01.08.14, 17:48
      Nie pozwalamy dziecku bawić się z niepełnosprawnym i umysłowo większymi odniego- boje się, ze taki zd albo autystyk cos mu zrobi. Chronienie dziecka przed widokiem chorych nie przyszło mi do glowy, to głupie i bez sensu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka