Dodaj do ulubionych

Litości! Do Nie Matek Polek

26.08.04, 18:36
czy są gdzieś jakieś dziewczyny, których cały swiat nie kręci się wokół dzieci
i domu? naprawde nie ma nikogo kogo nie kręciło ciągłe myślenie o "dzidziusi"
w ciąży, wymarzonym porodzie (naturalnym, z tatusiem) i wymarzonej laktacji?A
i wymarzonym zostaniu z dzieckiem w domu?
Błagam, czy jest ktoś, kto jest w ciazy ale jeszcze pozatym cos robi w zyciu?
Bo sie juz załamuję...mam wrażenie, ze nie...
Obserwuj wątek
    • klubaanna Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 18:42
      Jasne,
      poszukaj w wyszukiwarce innego forum
      Pozdrawiam
      • agnieszek1 Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 18:45
        Jakiego? Motoryzacja? Zdrowo Myslący? Czy może Zaburzenia Snu?

        klubaanna napisała:

        > Jasne,
        > poszukaj w wyszukiwarce innego forum
        > Pozdrawiam
        >
        • klubaanna Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 18:53
          Np,do mam nie myslących o dziecku,albo ucz sie jezyków
          nie dziecece -dorosłe
          • sowa_hu_hu Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 20:15
            dlaczego ma iśc na inne forum? bardzo dobrze trafiła! przeciez oprócz tego ze
            mamy dzieci robimy COŚ jeszcze!!! jest tu wiele mam które pracują zawodowo ,
            które mają przeciekawe zainteresowania... więc droga koleżanko nie myśl że
            dyskutujemy tylko o kupkach i zupkach - a jeśli poczytasz to forum to sie o tym
            przekonasz... a jesli nie to chyba naprawde źle trafiłaś - ale ze swoim
            wejściem tutaj!
        • dagbe Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 22:11
          Ja odwiedzam jeszcze forum Turystyka. Nie zarzucam tam nikomu, że jego świat
          kręci się wyłącznie wokół przekrętów biur podróży...

          To jest forum TEMATYCZNE, dlatego przeważają posty o zupkach i kupkach.

          Dagmara
    • jagienkaa Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 20:40
      słuchaj, każde forum jest tematyczne, więc tutaj siedzą mamy chcące sie
      podzielić wiedzą o dzieciach czy szukają pomocy, porady.
      Na pewno e-mamy też siedzą na forach innych tematycznych, np te które się
      interesują sportem siedzą na sporciewinkjak jawink
      A co Ciebie interesuje? Może trzeba było się zapytac nas, jakie są nasze
      zainteresowania? A nie tak walić z grubej rurybig_grin
    • aleksandrynka Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 21:09
      mam mnóstwo zainteresowań, w tym wychowanie dzieci, dlatego krążę po forum
      edziecko. Dziwi mnie trochę, że irytują Cię rozterki mam na forum dla mam...
      Ale jest tu tez salon, tam można pogadać na przykład o mikrofalówkach, to chyba
      juz lepiej? Porozglądaj się po tych stronkach.
    • agacz2905 Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 21:49
      Mój świat siłą rzeczy kręci się wokół moich dzieci, które są jeszcze małe i
      wymagają opieki i uwagi. Dlatego m.in. bywam na tym forumsmile). Nie zależało mi
      specjalnie ani na obecności męża przy porodzie ani na laktacji, która nie była
      szczytem moich marzeń. Ale już na byciu z małym dzieckiem w domu - zależy mi i
      to bardzo, co zreszta częściowo zrealizowałam. I teraz mam do Autorki Wątku
      pytanie za sto punktów: jestem już Matką-Polką, czy jeszcze nie? Nie będę
      ukrywać, frapuje mnie to bardzo... Bez pozdrowień
      Agnieszka
    • nocula Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 22:22
      Tak ja, nigdy nie miałam syndromu Matki- Polki, mam jedno dziecko-duże 13 lat,
      ale poszłam do pracy gdy miało 6 miesięcy (niańka), skończyłam 2 kierunki
      studiów podyplomowych, dojeżdżając bo mieszkam na wsi, czytam, rozwijam się,
      mimo, że niewiele zarabiam (nauczyciel), a mąż jeszcze mniej, córka zadowolona,
      dopieszczona, rozwinięta. Ale to jednak chyba nie to forum, tu są dziewczyny,
      które chcą się czegoś dowiedzieć o macieżyństwie, podzielić uwagami, może wejź
      na kobietę
    • triss_merigold6 Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 22:28
      Wyalienowana jestem i to coraz bardziej. W każdym razie na tle innych kobiet w
      ciąży bądź z małymi dziećmi. Porodu naturalnego nie będzie (znieczulenie albo
      cesarka), tatuś przy porodzie - po moim trupie. Karmić chcę jak najkrócej bo
      mam zamiar po 3 miesiącach wrócić do pracy na niepełny etat i zostaje opcja
      żłobek. O zostaniu w domu z dzieckiem nigdy nie marzyłam, przypuszczam, że dość
      szybko wpędziłabym siebie i rodzinę w ciężką nerwicę.
      Macierzyństwo nie jest moim powołaniem tylko jednym z kilku życiowych celów.
      • grzalka Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 23:27
        triss_merigold6 napisała:

        > Wyalienowana jestem i to coraz bardziej. W każdym razie na tle innych kobiet
        w
        > ciąży bądź z małymi dziećmi. Porodu naturalnego nie będzie (znieczulenie albo
        > cesarka), tatuś przy porodzie - po moim trupie. Karmić chcę jak najkrócej bo
        > mam zamiar po 3 miesiącach wrócić do pracy na niepełny etat i zostaje opcja
        > żłobek. O zostaniu w domu z dzieckiem nigdy nie marzyłam, przypuszczam, że
        dość
        >
        > szybko wpędziłabym siebie i rodzinę w ciężką nerwicę.
        > Macierzyństwo nie jest moim powołaniem tylko jednym z kilku życiowych celów.

        Nie przesadzaj z ta alienacja. Jest tu troche kobiet o podobnych pogladach.
        • 18lipiec Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 07:33
          Właśnie Triss, np. Ja.
      • wieczna-gosia Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 07:56
        Triss zlobek dla trzymiesiecznego dziecka? Zlituj sie troche w tym wizerunku
        osobistym i daj dziecku pozyc, chociaz nianie mu zalatw....
    • hanna26 Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 23:18
      Chyba jestem już Matką Polką. Mam wymarzona, cudowną maluszkę, którą urodziłam
      w sposób naturalny, i to z tatusiem (nawiasem mówiąc znieczulenie oczywiście
      mialam, tu nie rozumiem postu Triss). Uwielbiam ją, uwielbiam z nia być i
      cieszę się, że jako pisarka i dziennikarka moge sobie pozwolić na pracę przede
      wszystkim w domu i przebywanie z moim dzieckiem tyle, ile chcę, i tyle, ile ono
      potrzebuje. Aha, o karmieniu piersią oczywiście marzyłam i bardzo żałuję, że
      teraz, gdy nasza dziewuszka ma półtora roku, musiałam ją odstawić (plany
      powiększenia rodziny o drugiego dzidziusia, hi hi hi).
      Co do zainteresowań, to poza dzieckiem i pracą zawodową oczywiście takowe
      posiadam, ale nie zanudzam nimi nikogo na forum dla mam. Tobie też radziłabym
      sprecyzować swoje zainteresowania, a później poszukać właściwego forum.
    • marta.prabucka Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 23:28
      Witam
      Bardzo mi sie podoba post hanny26 i całkowicie ją popieram. To że ma sie
      dziecko i mysli się o nim prawie przez cały czas, nie oznacza że nie ma sie już
      żadnych innych zainteresowań. Pozdrawiam.
    • domali Re: Litości! Do Nie Matek Polek 26.08.04, 23:30
      To jest forum emama. Pisze się tu o sprawach 'matczynych'.
      O swoich innych zajęciach piszę na innych forach.
    • fasolka31 Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 08:02
      Ale pytanie!!!!!!!!
      No jasne że nie myślę tylko o dziecku.
      Pracuję, dużo spotykam się z koleżankami, mam czas dla siebie, lubię czasem
      poszaleć na imprezie, uczę się ciągle - i nie zmnienia to faktu że staram się o
      2 dziecko. To kwestia zorganizowania czasu i podejścia do życia. Należę do
      matek które nie piszczą na widok dziecka i nie są one dla mnie jedynym swiatem.
      Wszystko co mnie otacza jest ważne, b.ważny jest mój mąż i moje przyjemności i
      zainteresowania, a dziecko mi w niczym tu nie przeszkadza, a wręcz
      motywuje...także mój świat napewno nie kręci się tylko wokół dzieci. Dziecko
      tylko dopełnia to wszystko.
    • adzia_a Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 08:45
      Nie rozumiem pytania wink)))))))))))
      Nie uzywam słowa "dzidzia", poród naturalny z tatusiem to dla mnie standard,
      karmię piersią bo to łatwe i tanie, a z dzieckiem chciałabym zostać w domu
      chociazby po to, aby się trochę intelektualnie i muzycznie porozwijać. Bo w
      pracy nie mam na to czasu. Aha, w zyciu coś tam robię, ale w ciąży nie jestem ;-
      )

      Łapię się?

      A moze popadłaś w pułapkę schematu, że macierzyństwo ogranicza kobiecie rozwój
      osobisty? Pierwsze słyszę, co to, w ciaży mózg zanika?

      Kurczę, jak ja nie lubię takich wątków. "Czy są jeszcze szczęsliwe i spełnione
      kobiety, och bo mnie się wydaje, że ja jedyna taka wyjątkowa" wink))
    • melka_x Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 09:04
      Kolejny post (obok tego o karierowiczce, tyle, że tamten z drugiej strony
      barykadysmile gdzie ktoś próbuje się dowartościować cudzym kosztem. Na
      przypisywaniu innym cech, o których wydaje nam się, że będą stanowić ładny
      kontrast dla własnej rzekomej wyjątkowości, nie zbuduje się poczucia własnej
      wartoścismile)
      • ania.silenter_exunruzanka Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 09:34
        melka_x napisała:

        > Kolejny post (obok tego o karierowiczce, tyle, że tamten z drugiej strony
        > barykadysmile gdzie ktoś próbuje się dowartościować cudzym kosztem. Na
        > przypisywaniu innym cech, o których wydaje nam się, że będą stanowić ładny
        > kontrast dla własnej rzekomej wyjątkowości, nie zbuduje się poczucia własnej
        > wartoścismile)

        Melka trafila w sedno. Nic dodac, nic ujac.
        pozdrawiam
        • malgosia87 Re: melka_x 27.08.04, 11:30
          Fajnie to ujełaś, w zasadzie nie biore udziału w takich dyskusjach ani sie nimi nie emocjonuję, bo mam własny pomysł na życie i dobrze mi z tym smile. I tu chyba jest pies pogrzebany smile, dlaczego powstają takie wątki, objetnie z ktorej strony barykady, rzeczywiscie trafifaś w sedno.

          Pozdrawiam
          Małgosia
    • wana Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 10:00
      Witaj!
      Owszem, sądzę, że są tu takie osoby - ja uwielbiam swoje dzieci, ale one
      prędzej czy później odejdą i nie chcę znaleźć się w "pustym gnieździe". Mam
      swoją pracę, zainteresowania, z innymi mamami nie omawiam kupek, ulewek, itp.,
      ale rozumiem, żę dla mam ich dzieci to centrum wszechświata - wcale nie trzeba
      by76ć do tego matką - Polką. Poprostu to jest forum dla matek - gdzie, jak nie
      tu mają się wygadać i poradzić? Kto, jak nie inna matka zrozumie radość
      z "odpowiedniej" kupki? Niestety, bardziej "normalne" osoby znajdziesz na
      innych forach wink
      Pozdrawiam
      wana
    • edorka1 Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 10:48
      Nie rozumiem Twojego postu. Dlaczego tak cie wkurza, że czyjś swiat jest inny
      niż Twój? Nie masz jeszcze dzieci jak sądzę, bo macierzyństwo przewartościowuje
      pogląd na życie. Ja mam dwoje i owszem, wszystko kreci sie wokół nich i na
      niewiele starcza czasu, ale to "niewiele" okazuje się być mimo wszystko dość
      pojemne. Choć mało ważne w obliczu cieniutkiego "mamusiu ojej...choć tu proszę"
      mojej córeczki... Nie jestem kurą domową, zanim urodziłam dzieci widziałam
      sporo świata i żyłam ciekawie. Ale to i tak wszystko nic w porównaniu do
      przyjemności płynacej z bycia Matką -Polką właśnie.Życie szybko mija, chcę żyć
      jego pełnią. Macierzyństwo jest pełnią najpełniejszą.
    • kubusala Ale o co Ci chodzi???? 27.08.04, 10:58
      Z całym szacunkiem, ale chyba ostatni mój bzik na punkcie odchudzania zasłania
      mi zdolność interpretowania..
      Co masz na myśli? Myslisz,że to,że siedzimy na emamie i rozmawiamy o dzieciach
      oznacza,że o niczym innym w zyciu juz nie rozmawiamy jak tylko o dzieciach? A z
      kim ja mam rozmawiac o zupkach,kupkach,kaszkach, z moimi kontrahentami z pracy?
      z moim fryzjerem-gejem, czy może pójdę do Pana Prezesa zapytać jak myć siusiaka
      mojego synka?
      Po to sie tu loguję, żeby porozmawiac o moich problemach związanych z
      macierzyństwem z kims kto jest w temacie. To chyba forum edziecko no nie?
      • edzio_grubas Heh Kubus, dobre! 27.08.04, 11:43
        Ciekawe jaka mine by zrobil Twoj szef, gdybys sie go zapytala, jak myc siusiaka
        synka... No i zastanawia mnie jak wyglada Twoj fryzjer-gej, czy ma jakas
        specjalna fryzure???
        • kubusala Re: Heh Kubus, dobre! 27.08.04, 11:51
          edzio_grubas napisał:

          > Ciekawe jaka mine by zrobil Twoj szef, gdybys sie go zapytala, jak myc
          siusiaka
          >
          > synka... No i zastanawia mnie jak wyglada Twoj fryzjer-gej, czy ma jakas
          > specjalna fryzure???
          He,he Edzio , fryzjer jest slicznym chłopcem i ma dobre serce, pytał sie nawet
          czy może przyjść na mój poródsmile))
          A Prezes pomimo swojego grubiaństwa chyba by sie zmieszał gdyż ja bardzo
          obrazowo rozmawiam o siusiaku mojego synka, hihi.
          • edzio_grubas Ale sie usmialam :-))) 27.08.04, 12:36
            Nawet najsliczniejszego geja wywalilabym z porodowki... ale to prawda,
            ze "kochajacy inaczej" sa milusi i maja dobre serduszka. A prezesik moze
            skrocilby dystans do pracownikow gdybys z nim podyskutowala na
            temat "konserwacja i pielegnowanie klejnotow rodzinnych, nie mylic z precjozami"
            • kubusala Re: Ale sie usmialam :-))) 27.08.04, 12:48
              Prezes czasami jest tak upierdliwy że myślę sobie: może On tez ma jeszcze
              sklejony napletek....smile)))
              (mówiłam, że ja bardzo obrazowo...)
              • edzio_grubas Kto wie? 27.08.04, 12:59
                A moze nawet jest obzezany w osmym dniu zycia?
                • kubusala Musze z nim to przedyskutować:)))) nt 27.08.04, 13:03
    • vaana Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 11:36
      Przychodzi facet na plaze i wola: ludzie, mowie tylko do tych ktorzy sie nie
      opalaja, czy jest tu ktos kto nienawidzi slonca??? Wy ciagle tylko o tych
      balsamach i recznikach gadacie, ja zwariuje!
      No. I facet inny jakis jest w tym gronie i ma szersze horyzonty. Nie zeby
      splycal, bron boze.
      • natatip a ja się trochę wczułam 27.08.04, 18:46
        ... i chyba wiem o co Ci chodzi. Ale to rzeczywiście trzeba inne fora
        odwiedzić. A ja bym już do pracy wróciła i brakuje mi moich zainteresowań, bo
        się za bardzo (?) w dzieci zaangażowałam (literaturę ostatnio też tylko pod tym
        kątem czytam), ze na co innego brak mi czasu.
        Kocham moje dzieciaczki.
        Idę do pracy.
        Natik
    • isabela_1974 Re: Litości! Do Nie Matek Polek 27.08.04, 19:59
      Jak ja bym chciała pobyć Matką Polką! Piersze dziecko urodziłam 8 lat temu. Do
      pracy wróciłam po roku, potem pracowałam, robiłam studia ukończone rewelacyjnym
      wynikiem, opiekowałam się dzieckiem i zajmowałam się domem. I ciągle mam
      wrażenie, że straciłam bardzo dużo z życia mojego synka ciągnąc go skoro świt
      do przedszkola, z którego wychodził jako ostatni, zostawiając go w weekendy,
      itp. itd. Teraz skończyłam 30 lat i spodziewam się drugiego dziecka. Marzę o
      tym, aby nasza sytuacja finansowa pozwoliła mi pobyć z nim w domu chociaż przez
      pierwsze 3 lata. Aby nie musiało siedzieć z opiekunką i wypatrywać smutno w
      oknie, kiedy wrócę z pracy. Abym mogła uczyć go wszystkiego, gotować codziennie
      smaczne domowe obiady, piec pachnące ciasta, spotykać się bez wyrzutów sumienia
      z przyjaciółmi. Mogłabym też wówczas zajmować się moimi ukochanymi pasjami,
      których jest sporo, a które gdy się pracuje i wychowuje malutkie dziecko muszą
      siłą rzeczy - ze zwyczajnego braku czasu - zejść na dalszy plan. Nie chce mi
      się już biec i wyprzedzać wszystkich szczurów przede mną.
      I taka mała refleksja... Miałam koleżankę... Nie spotykałyśmy się ostatnio zbyt
      często, bo ona skończyła aplikację sędziowską i całymi dniami pracowała ciężko
      aby osiągnąć jakiś tam kolejny stopień w sędziowskiej karierze. Spotkałam ją
      przelotem na ulicy i opowiadała mi, jak strasznie czuje się gdy bierze nawet na
      popołudnia opiekunkę do swojej półtorarocznej córeczki, aby móc nadążyć z
      pracą. "Mała - mówiła - potrzebuje mnie i nie może przecież zrozumieć, że ja
      muszę teraz przez jakiś czas więcej pracować." Parę miesięcy później
      dowiedziałam się, że zmarła. Rak zaatakował szybko i nie dał jej żadnych szans.
      Córeczka skończyła dwa lata. Nie spędzi już ani chwili ze swoją mamą, która
      była naprawdę wspaniałą osobą. Ja w momencie, gdy dowiedziałam się o jej
      śmierci, zatrzymałam się w biegu. Zaczęłam bardziej doceniać każdą chwilę
      spędzoną z rodziną, bo w ostatecznym rozrachunku - a nie wiedomo, kiedy
      przyjdzie mi go zrobić - to właśnie chwile z nią spędzone będą moimi
      najcenniejszymi wspomnieniami. Oczywiście można mieć różne priorytety. Często
      jest nim samorealizacja. Ale - dopuśćmy taką myśl - że rodzina nie jest
      balastem w drodze do samorealizacji, tylko - podejmując decyzję o założeniu
      rodziny - jest ona jej główną drogą.
      • niunia44 Re: Litości! Do Nie Matek Polek 28.08.04, 09:36
        Ja np. przyznaję sie bez bicia że nie należę do Matek-Polek. Owszem bardzo
        kocham moje 1,5 roczne dziecko, nie wyobrazam sobie zycia bez niego, ale jednak
        cały mój świat nie kręci się tylko wokół niego. Urodziłam małego będąc jeszcze
        na 5 roku studiów zaocznych, więc musiałam juz jako malutką kruszynkę zostawiac
        z moją mamą lub z mężem idąc na cały dzien na uczelnię na zajęcia lub egzaminy.
        Dodam że nie leciałam z tej uczelni na łeb na szyję, bo uważałam że z jego
        tatusiem tez mu sie krzywda nie dzieje.
        Do pracy wróciłam jak mały miał 5,5 m-ca i równiez musiał zostac z babcią. Wiem
        wiem powiecie że nie ma jak to własna matka wychowa, bo żadna babcia ani
        opiekunka tego nie zastąpi. Po pierwsze chciałam wrócic do pracy ze wzg.
        finansowych... (bezpłatny wychowawczy), a po drugie tak szczerze to juz
        chciałam isc między ludzi bo szczzytem moich marzen nie było siedzenie w domu i
        przekładnie pampersów, gotowanie zupek i chodzenie po osiedlowych chodniczkach
        z wózkiem po całych dniach. Na to mam czas jak wracam z pracy ok. godz. 16.00,
        fakt ze troche zmęczona, ale wtedy spędzam czas z synkiem. Chociaz staram sie
        nie popadac w skrajnosć, poniewaz nie lece do niego na kazde jego piszczenie,
        czy popłakiwanie lub po polsku powiem wymuszanie tego co chce.
        Oprócz tego znajduje jeszcze czas na to zeby spotkac sie od czasu do czasu z
        moimi znajomymi, uwielbiam spotkac sie raz na jakis czas z moimi koleżanakmi z
        pracy na posiadówce przy kawce czy piwku.
        Jestem teraz w 3-m m-cu ciązy i tez zamierzam wrocic do pracy zaraz po
        macierzyńskim i tez z tych samych powodów co wyzej opisane.
        Pozdrawiam Ewa mama Tobiaszka(25.02.2003) i fasolki(03.2005)
        • izalia Re: Litości! Do Nie Matek Polek 30.08.04, 13:21
          Nie każdemu babcia dzieci pilnuje.
          • niunia44 Re: Litości! Do Nie Matek Polek 30.08.04, 18:59
            Izalio nie wiem czy to miało byc złosliwe, ale tak zabrzmiało. Niestety jak
            urodze nastepnego dzidziusia to mama mi juz z dziecmi nie zostanie poniewaz nie
            bede jej obarczała dwójką swoich dzieci. A poza tym mam siostre która ma tez
            8-mio miesiecznego synka i tez bedzie chciała isc do pracy jak sie skonczy
            wychowawczy(ona mogła skorzystac jeszcze z płatnego bo nie przekraczała dochodu
            z mezem). A to jest tak samo jej matka jak i moja i stara sie pomagac nam
            jednakowo, i ja to doskonale rozumiem. I przyjdzie taki czas ze bede musiała
            pani opiekunce oddac pewnie 3/4 swojej pensji, bo nie zarabaim kokosów.
            Pozdrawiam Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka