Dodaj do ulubionych

szarłat czyli amarantus

07.08.14, 22:43
Ile razy zwiększy objetość podczas gotowania?
Obserwuj wątek
    • toxicity1 Re: szarłat czyli amarantus 07.08.14, 23:03
      Ponoć prawie nie pęcznieje...
      • nangaparbat3 Re: szarłat czyli amarantus 07.08.14, 23:08
        dziekuje
        • toxicity1 Re: szarłat czyli amarantus 07.08.14, 23:12
          smile
          • nangaparbat3 Re: szarłat czyli amarantus 07.08.14, 23:16
            smile
            Własnie przeczytalam, że w czasie wojny Aztekowie dodawali ludzkiej krwi. Pycha.
            • toxicity1 Re: szarłat czyli amarantus 07.08.14, 23:20
              nangaparbat3 napisała:

              smile
              Własnie przeczytalam, że w czasie wojny Aztekowie dodawali ludzkiej krwi. Pycha .

              Kaszaneczka prima sortsmile
    • paul_ina Re: szarłat czyli amarantus 07.08.14, 23:24
      bogaty w wapń
      ekspandowany z melasą dodaję dziecku bezmlecznemu do sinlaca
    • klamkas Re: szarłat czyli amarantus 07.08.14, 23:38
      Ja używam takiego dmuchanego (jak ryżwink) jako zagęstnika do zup i sosów - w ogóle nie zmienia objętości. Innego nie używałam. Ale taki dmuchany polecam smile.
    • nickbezznaczenia Re: szarłat czyli amarantus 08.08.14, 05:24
      Poważnie pytam: Jak możecie to jeść? Strasznie brzydko pachnie.
      • burina Re: szarłat czyli amarantus 08.08.14, 07:03
        Yyyy... zmuszamy się? Okłamujemy same siebie, bo niestety taka moda, że wstyd jeść te pięknie pachnące każdemu bez wyjątku potrawy?

        A poważnie odpowiadając: skąd w ludziach ta bezinteresowna potrzeba obrzydzania bliźnim ich jedzenia? Co jest takiego trudnego do zrozumienia w tym, że skoro jem, to najwidoczniej nie czuję tego strasznie brzydkiego zapachu?
        • nickbezznaczenia Re: szarłat czyli amarantus 08.08.14, 08:46
          Nikomu niczego nie chcę obrzydzać. Po prostu pytam, bo czytałam dużo na temat tej rośliny i trzy razy do niej podchodziłam, a efekt wciąż ten sam, więc jestem zainteresowana. Być może ów zapach da się jakoś zniwelować.
          • vampire-freak Re: szarłat czyli amarantus 08.08.14, 09:39
            Czasami tak bywa. Ja mam tak z kolendrą. Jak widzę w programach kulinarnych, że dodają ją do potraw garściami, to aż mnie telepie z obrzydzenia. Ale innym bardzo smakuje, więc się nie dzielę moimi odczuciami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka