a_sia_g
09.08.14, 22:14
Mam z tym problem od jakiegoś czasu, nie potrafię się wyluzować, ciągle jestem spięta i zestresowana. Problemów jakiś dużych nie mam, a czuję się fatalnie. Teraz siedzę i rycze, bo trochę popśtykałam się z mężem. Nie mam z kim o tym pogadać, bo obiektywnie powodów do zmartwień żadnych. Nawet na wakacyjnym wyjeździe nie odpoczęłam. Zazdroszczę tym wszystkim, którzy tak zwyczajnie potrafią cieszyć się życiem.