Dodaj do ulubionych

Moją sunię coś ugryzło

12.08.14, 13:35
Jestem na wakacjach w miejscowości blisko lasu. Rano psy - moje i koleżanki biegną do lasu za dom, żeby się wysikać. Dziś jak zawsze pobiegły i nagle słyszę przeraźliwy skowyt. Biegną wszystkie 3, a moja czwarta na koniec z podkulonym ogonem. Wyglądało, że jest ok, ale ma w okolicy zadu kilka dziur po kłach. Nie krwawią, chodzi normalnie, tylko czasem nerwowo obraca się w stronę ogona, jakby czuła dyskomfort.
Myślicie, że jest się czym martwić? Zaraz idziemy do weta, bo miałam na dziś umówione szczepienie na wściekliznę. Pokażę mu to przy okazji.
Zastanawiam się tylko, czy to pies ją ugryzł, czy np lis?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 13:57
      To mogło być jakieś dzikie zwierzę i najprawdopodobniej było, skoro te psy zazwyczaj się wzajemnie nie atakują - no i pozostałe biegły przodem, czyli możliwe, że coś zaatakowało twoją i wszystkie uciekły - ona ostatnia, bo poszkodowana. Co na to wet? Na szczepienie na wściekliznę to już chyba za późno w tej sytuacji? Nasz wet zawsze powtarzał, żeby szczepić minimum z tydzień przed planowaną możliwością zetknięcia się z dzikimi/obcymi zwierzętami...
      • kietka Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 14:26
        nieszczepionego psoaka do lasu? bardzo nieodpowiedzialne, mysle, ze pies wyyladuje na obserwacji, mogl to byc szczur.
      • przeciwcialo Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 16:54
        Bez prezsady, szczepionkachroni dlużej niz rok.
        • iwoniaw Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 17:00
          Pytanie czy i kiedy suka była szczepiona ostatnio, bo o tym nic Zebra nie pisze.
    • vivaluna Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 15:06
      Co to było nie mam pojęcia. Pewno wet po rodzaju ugryzienia rozpozna. Szczepienie na wściekliznę działa ok. 3 lat. w Polsce jest obowiązek szczepienia co rok ale nie przekłada się to na ochronę jaką daje szczepienie.
      Lisy raczej nie wdają się w bójki z psami. Możliwe, że jakiś pies na "występach gościnnych".
      • mama303 Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 21:13
        vivaluna napisała:

        > Co to było nie mam pojęcia. Pewno wet po rodzaju ugryzienia rozpozna. Szczepien
        > ie na wściekliznę działa ok. 3 lat. w Polsce jest obowiązek szczepienia co rok
        > ale nie przekłada się to na ochronę jaką daje szczepienie.

        obowiązku juz chyba nie ma.
    • pederastwa Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 16:08
      Wet oceni, ale jeśli pies był szczepiony systematycznie do tej pory, to będzie ok. Na przyszłość nie puszczaj psa samego do lasu, bo go jakiś nadgorliwy myśliwy odstrzeli.
    • antyk-acap Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 16:29
      lisa by wyczułą i ugryzłby do krwi. Może wąż? Lubią wysoką trawę.
    • zebra12 Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 17:33
      Wróciłam od weterynarza. Saba ma 3 ślady po zębach. Po rozstawie śladów można wnioskować, że agresor to duży pies, bo paszcza była jak rozstawione palce dużej dłoni. Ugryzienie jest na zadzie, czyli ona uciekała. Jeden kieł wbił się w okolice kręgosłupa krzyżowego, drugi w pośladek, a trzeci pod ogon, przy 2 cm od odbytu. Mój pies jest wielkości spaniela więc atakujące zwierzę musiało mieć duży pysk.
      Lekarz zaszczepił Sabę i dał nam antybiotyk w sprayu. Będziemy pryskać 2 tygodnie, 2 razy dziennie. Mam obserwować i gdyby zaczęło mnie coś niepokoić to iść na kontrolę.
      Saba jest regularnie szczepiona na wściekliznę. Teraz miałam ją szczepić na początku sierpnia więc kilka dni miałam obsuwy.
      • zebra12 Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 17:46
        Dodam, że ugryzienia po jakimś czasie zaczęły krwawić więc chyba w szoku była, ze krew się wcześniej nie lała.
        • antyk-acap Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 17:55
          Wilk? Nie możliwe. Lepiej zgłoś leśniczemu. Taki duży pies może być groźny.
          • ciaste-czkowa niech się pochwali 12.08.14, 20:28
            I niech jeszcze powie leśniczemu gdzie i kiedy puszczają luzem bez nadzoru stadko psów.
            Martwi się kobieta czy pieska ugryzł pies czy lis, a nie martwi się że puszczając stadko psów bez nadzoru naraża czyjegoś pieska lub zwierzaka leśnego, człowieka.
            Jakby pies był pod nadzorem to by wiedziała co się stało. Jak płot dziurawy to trzeba ruszyć tyłek i psy pilnować a nie wychodzić z założenia że jak coś się stanie to usłyszy skowyt psa lub krzyk człowieka, ostatnie westchnienie sarenki.
            Kolejny nieodpowiedzialny , durny człowiek który wychodzi z założenia że jak on wyjechał z psem na urlop to miejscowi ludzie i zwierzęta powinny się wystrzelić w kosmos.
        • vivaluna Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 18:07
          Z ugryzień tego typu tzn. że kły są tylko wbite a nie z ran szarpanych rzadko leje się krew. Jednak takie rany bywają bardzo niebezpieczne bo bakterie wnikają głęboko pod skórę i generują ropnie, głębokie stany zapalne. Rana jest w pewnym sensie zamknięta i beztlenowce mają pole do popisu.
      • iwoniaw Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 18:34
        CytatSaba jest regularnie szczepiona na wściekliznę. Teraz miałam ją szczepić na poc
        > zątku sierpnia więc kilka dni miałam obsuwy.


        No to powinna być pod tym względem zabezpieczona, kilka dni naprawdę nie robi różnicy.
        Oby się wszystko wygoiło szybko i pozostaje mieć nadzieję, że ta "przygoda" na przyszłość da Ci do myślenia przed puszczeniem zwierzęcia bez dozoru gdziekolwiek. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ją zaatakował jakiś luzem puszczony obcy pies, a może nawet została poszczuta psem przez kogoś, kto zobaczył sforę obcych zwierząt bez opieki i myślał, że zdziczałe i niebezpieczne uncertain
    • mnietoniemi Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 17:53
      zebra12 napisała:

      > Jestem na wakacjach w miejscowości blisko lasu. Rano psy - moje i koleżanki bie
      > gną do lasu


      Psów nie wolno puszczać luzem w lesie.
    • hotya Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 18:15
      Żal mi Twojego psa i naprawdę mam nadzieję, że nic mu nie będzie. Ale fakt, że zachowałaś się nieodpowiedzialnie. Pies bez smyczy, bez nadzoru w lesie? Może mu się coś stać, jak widać stało się. A kilka psów bez nadzoru to w dodatku może być nieprzyjemne dla osób, które mogłyby tam spacerować, a niekoniecznie lubią spotkania z obcymi psami, których nikt nie pilnuje.
      • mnietoniemi Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 18:26
        hotya napisała:

        Pies bez smyczy, bez nadzoru w lesie? Może m
        > u się coś stać, jak widać stało się. A kilka psów bez nadzoru to w dodatku może
        > być nieprzyjemne dla osób, które mogłyby tam spacerować, a niekoniecznie lubią
        > spotkania z obcymi psami, których nikt nie pilnuje.


        Piesek w lesie zagraża też innym zwierzątkom leśnym.
        A cztery pieski, to już prawie sfora i jeśli spotkają jakieś zwierzątko leśne, to marny jego los.

        Głupi ludzie nie powinni mieć psów.

        • zebra12 Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 19:53
          To może tak wygląda, że psy gonią po lesie samopas, ale ten dom jest praktycznie w lesie, a psy wychodzą niestety pod ogrodzeniem i oddalają się niewiele od działki - widać je jak biegają. Biegną na 15 minut na siku i wracają. Dziś było tak samo i zaraz usłyszałam skowyt Saby. Właściciele posesji uszczelniają ogrodzenie, ale psy są niewielkie i jakoś sobie radzą.
          • mnietoniemi Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 20:02
            zebra12 napisała:

            > To może tak wygląda, że psy gonią po lesie samopas

            Nie wygląda, tylko cztery psy biegają po lesie.

            A to jest zabronione.

            A takie właścicielki psów, powinny być karane.
          • hotya Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 21:08
            Przez 15 minut są bez nadzoru. Nie możesz im pomóc, jeśli coś się dzieje. Nie możesz ich powstrzymać, jeśli robią coś, czego nie powinny. Nie wiesz, co ugryzło Twojego psa. Nie wiedziałabyś, gdyby to on kogoś albo jakieś zwierzę ugryzł. Bo rozumiem, że w "proszę się nie bać, on nie gryzie" tu nie wierzymy. To nierozsądne, lepiej już na to nie pozwalaj. Mam nadzieję, że pies ma się już lepiej smile
          • lady-z-gaga Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 21:26
            W tym lesie teoretycznie w kazdej chwili może pojawić się jakis spacerowicz, dla ktorego 4 psy bez opieki to raczej niemiły widok. Nikt psów nie odwoła, bo własciciele jeszcze w łóżeczkach.
            Rozumiem poranne wypuszczanie "na siku" na własnym terenie, ale jesli nie macie porządnego ogrodzenia, to wypada ruszyc tyłki i wyjść z psami na spacer, innej rady nie ma. Zresztą sama widzisz, że te psie samowolki bezpieczne nie są.
    • kleo881 Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 23:09
      U mnie za 'podwarszawkiej wsi' ludzie masowo wypuszczaja swoje czworonogi luzem na pobliskie laki i do lasu.
      Masakra jakas.
    • kanna Re: Moją sunię coś ugryzło 12.08.14, 23:21
      www.braclowiecka.net.pl/Odstrzal_psow_dozwolony,strona-3706.html
    • default Re: Moją sunię coś ugryzło 13.08.14, 09:21
      Z tego co piszesz, najpewniej ugryzł ją duży pies (bo przecież raczej nie wilk smile). Ani lis, ani inne dzikie zwierzę nie ugryzłoby w tyłek - w tyłek gryzie się uciekającego, a dzikie zwierzę ugrozłoby raczej tylko w obronie, czyli od przodu atakującego.
      Głębokie rany kłute są niebezpieczne, grożą zakażeniem, jak pisała vivaluna, nie wiem czy antybiotyk w sprayu jest wystarczający, moim zdaniem psica powinna dostać antybiotyk w zastrzyku przez parę dni.
      No i faktycznie puszczanie psów samych do lasu - nawet jeśli odchodzą niezbyt daleko - jest ryzykowne dość, jak się zresztą przekonałaś. Może je spotkać krzywda, zarówno ze strony obcego psa, dzikiego zwierzęcia, jak i - przede wszystkim - człowieka. Nie musi to być od razu myśliwy z dubeltówką, wystarczy jedna zacietrzewiona emama wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka