zebra12
12.08.14, 13:35
Jestem na wakacjach w miejscowości blisko lasu. Rano psy - moje i koleżanki biegną do lasu za dom, żeby się wysikać. Dziś jak zawsze pobiegły i nagle słyszę przeraźliwy skowyt. Biegną wszystkie 3, a moja czwarta na koniec z podkulonym ogonem. Wyglądało, że jest ok, ale ma w okolicy zadu kilka dziur po kłach. Nie krwawią, chodzi normalnie, tylko czasem nerwowo obraca się w stronę ogona, jakby czuła dyskomfort.
Myślicie, że jest się czym martwić? Zaraz idziemy do weta, bo miałam na dziś umówione szczepienie na wściekliznę. Pokażę mu to przy okazji.
Zastanawiam się tylko, czy to pies ją ugryzł, czy np lis?