Tak wiem, pewnie powinnam pisać na niemowlaku, ale tutaj zdecydowanie większy ruch

Bardzo potrzebuję już odstawić od piersi mojego 11 miesięcznego synka. Syn od początku karmiony wyłącznie piersią, więc jak się domyślacie butelki nie toleruje (zresztą uważam, że przyzwyczajanie do butelki w tym wieku, to totalny bezsens). Próbowałam na początek ograniczyć karmienie przynajmniej w dzień, narazie jesteśmy na etapie 3 karmień w ciągu dnia, rano, w południe do zaśnięcia i wieczorem do zaśnięcia, no i w nocy kilka razy

Ale póki co kiepsko nam idzie jedzenie stałych pokarmów, tzn tym bym się akurat nie martwiła, bo syn jest raczej z tych lepiej wyglądających niemowlaków

Problemem jest picie, a raczej totalny jego brak, nic prawie nie chce pić, czasem się napije łyka wody, kompotu jabłkowego, ale to dosłownie łyk i nie ważne, czy z niekapka, normalnego kubka, czy łyżeczką. I pewnie i tym bym się nie martiła gdyby nie pierwsze zatwardzenia, które nas dzisiaj spotkały, syn nigdy nie miał zatwardzeń, więc dlatego zwalam na zbyt małą ilość płynów... Bardzo bym chciała odstawić go najpóźniej do końca września, ale totalnie nie wiem jak sie do tego zabrać, błagam podpowiedzcie coś sensownego