Dodaj do ulubionych

firmowe imprezy

31.08.04, 01:13
No wlasnie moj ma taka w najblizsza sobote . Ten kto ja organizuje zaprosil
mnie ale ostatnio weszlismy z moim na ten temat i on twierdzi ze nikt nie
bedzie z osobami towarzyszacymi BO TO IMPREZA FIRMOWA i najlepiej jak pojdzie
sam . Wkurzylam sie bo wydaje mi sie ze cos kreci powiedzialam mu to ale
oczywiscie sie wypiera poprostu woli isc sam bo jak juz pisalam nikt nie
bedzie z osobami towarzyszacymi a organizator zaprosil mnie z grzecznosci bo
przypadkowo sie spotkalismy i on wszedl na teamt tej imprezy (a ze ja stalam
obok to chcial byc mily i powiedzial jesli chcesz to wpadnij tez) Co zrobic ?
Obserwuj wątek
    • josik11 Re: firmowe imprezy 31.08.04, 01:30
      Gdyby to byla impreza TYLKO dla pracownikow to nawet z grzecznosci by cie nikt
      nie zaprosil.
      Tak wiec wynika z tego ze mozna przyjsc z kims.
      U mnie w pracy sa imprezy tylko dla pracownikow lub inne ze mozna przyjsc z os.
      tow. Ale jak jest tylko dla pracownikow to nie wpuszcza os. tow.
    • r_y_b_a Re: firmowe imprezy 31.08.04, 08:55
      Hej,
      jak jesteś zaproszona to idź, głupio będzie jak się dowiesz, że inne drugie
      połówki były a poza tym skoro nie chce Cię zabrać to coś jest nie tak. Jak się
      uprze to się nie zgadzaj, aby poszedł sam.
      Ja tylko raz pozwoliłam swojemu iść na taką imprezę (mało tego pojechałam po
      niego jak wracałam z pracy) i baaardzo się wkurzyłam, kiedy odbierając go w
      stanie mocno wskazującym byłam świadkiem bardzo "oryginalnego" pożegnania przez
      jedną "wywłokę" (nie mogę inaczej napisać) z firmy. I tak zakończył karierę
      samotnych imprez firmowych.
      Pozdrawiam
    • melka_x Re: firmowe imprezy 31.08.04, 09:02
      Firma mojego męża miała zasadę, że na wszystkie imprezy odbywające się w
      mieście zapraszano z rodzinami, za to wyjazdy integracyjne... Pracownicy
      chlapali się leczniczych błotkach, wygrzewali w saunie, a żony (mężowie) w domu
      obgryzali ze złości paznokciewink)).
      Zapytaj męża co jest grane, też nie sądzę, że na zamkniętą imprezę ktoś
      zaprosiłby Cię z grzeczności.
      • laskosia Re: firmowe imprezy 31.08.04, 09:15
        przepraszam a to zaproszenie to ustne ?
        w naszej firmie wszystkie zaproszenia zarówno na imprezy rodzinne jak i
        zamknięte są pisemne - wtedy jest czarno na białym kto został zaproszony...
        Kasia
    • umasumak Re: firmowe imprezy 31.08.04, 09:17
      Hej hej. Mój pierwszy mąż pracował w koncernie międzynarodowym, tam wszystkie
      imprezy, wyjazdy i tp były z osobami towarzyszącymi. Mój mąż brał mnie tam ze
      względów "politycznych", żebym zaprzyjaźniała się z żonami prezesów, sam udawał
      idealnego męża, a mnie gęba bolała od uśmiechania się. Chciał wzmocnić swoją
      pozycję w firmie. Były to zresztą jedyne wspólne wyjścia. Na pozodtałe imprezki
      chadzał sam i miał mnie gdzieś. Między innymi dlatego nie jesteśmy już
      małżeństwem.
      Co do Twojej sytuacji. Może umówili się z kolegami z pracy, że przyjdą bez
      połówek? Ja na Twoim miejscu nie szłabym z nim mimo zaproszenia. Jak nie chce
      to nie. Zorganizuj sobie jakoś inaczej ten wieczór. Wyjdź gdzieś ze swoimi
      znajomymi i też się rozerwij. Pozdrawiam.
      • le_lutki Re: firmowe imprezy 31.08.04, 09:30
        Hej!
        Popieram przedmowczynie. Nie pcham sie tam, gdzie mnie nie chca. Odrzuca mnie
        na sama mysl o kontrolowaniu mojego meza (bo rozumiem, ze teraz chodzi Ci
        glownie o znalezienie przyczyny, dla ktorej nie chce Cie ze soba zabrac).
        Czulabym sie ponizona, zupelnie tak, jakbym mu przeszukiwala kieszenie (czego
        nie zrobie nawet bedac w przekonaniu, ze ma kochanke).
        Na Twoim miejscu zorganizowalabym sobie czas inaczej tego wieczoru i pokazala
        mu, ze mam jego impreze w glebokim powazaniu, bo potrafie sie sama rozerwac.
        Pozdrawiam
    • mamaszyma Re: firmowe imprezy 31.08.04, 09:27
      Mój mąż co jakis czas ma imoprezy firmowe i nigdy mnie na nie nie zabiera. Ja
      tez nie bardzo miałabym ochote iść, bo wszyscy rozmawiają o pracy i na temety
      słuzbowe, a ja bym sie tylko nudziła. Umów się z koleżankami i idz sie
      rozerwać. tobie tez się coś należywink
      • wieczna-gosia Re: firmowe imprezy 31.08.04, 09:37
        U nas sa firmowki z rodzinami, z samymi osobami towarzysacymi oraz samotne. Tez
        mysle zebys nie szla. U nas tez tak czasami bywa- zaproszenia sa na pare "ale
        gosiu nawet nasza ksiagowa nie idzie wink)" no to nie ide i ja wink

        Odpowiedz sobie na pytanie czy ty w zasadzie ufasz mezowi wink) bo we mnie meskie
        wypady nie wzbudzaja podejrzen wink
    • kolorko Re: firmowe imprezy 31.08.04, 09:37
      Wydaje mi się ,że to zaproszenie było "na odczepnego" i w tym przypadku nie
      poszłabym na imprezę z mężem. A może rzeczywiście wszyscy będą sami i mąż boi
      sie, żeby twojw obecność nie wyglądała na kontrolęwink
    • ulkapolla Re: firmowe imprezy 31.08.04, 09:48
      Ja pracuje z moim mezem w jednej firmie ale w innych departamentach. Jak jest
      impreza jego departamentu to nawet jak jest z osobami towarzyszacymi to nie
      ide. Mimo, ze znam tych ludzi i moglabym sie dobrze bawic. Ale jakos nie mam
      ochoty. Maz tez nie chodzi na imprezy mojego dep. Zreszta swojego bylego faceta
      tez nigdy nie bralam na imprezy firmowe. Po prostu lepiej sie bawilam bez niego
      i nie mialo to zadnych podtekstow. Generalnie w mojej firmie panuje moda na
      przychodzienie na imprezy bez osob towarzyszacych, chyba, ze rzeczywiscie sa to
      imprezy rodzinne w soboty lub niedziele. Mysle, ze mozesz spokojnie puscic meza
      samego jezeli nie masz innych podstaw, zeby go o cokolwiek podejrzewac.
    • beata32 Re: firmowe imprezy 31.08.04, 15:22
      Zarówno w mojej firmie jak i w firmie męża są imprezy z rodzinami i bez -
      zasady są z góry ustalone i wiadome.

      Wydaje mi się, że twój facet powinien powiedzieć dokładnie o co chodzi.
      Dlaczego woli iść sam. Może po prostu napalił się na męskie ploty przy piwie z
      kumplami i głupio mu będzie jak tylko on przyjdzie w towarzystwie. Myślę, że od
      czasu do czasu to nic złego.

      Proponuję szczerze pogadać. Jak będzie obstawał przy samotnym pójściu, to zgódź
      się i ... przy najbliższej okazji wyrwij się na cały wieczów TYLKO z
      koleżankami na 'babską imprezę' - na którą nie będzie mógł pójść - bo przecież
      BABSKA.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka