ankasz07 02.09.14, 16:24 Dlaczego kobieta, matka trójki dzieci (16lat ,13lat i 7 lat), jest postrzegana jak ostatnia łazja, gdy chce wyjechać do pracy za granicę (1000 km od domu). Oczywiście dzieci nie zostają same, opiekuje się nimi ojciec. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hunkis Re: dlaczego? 02.09.14, 16:30 A skąd my mamy wiedzieć, dlaczego w twoim środowisku tak się uważa? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 Re: dlaczego? 02.09.14, 16:31 nie wiem dlaczego, wszystko pewnie zalezy od okolicznosci. Oczywiscie ostatnia lajza bym jej nie nazwala, ale sama osobiscie nie wyjechalabym 1000 km od rodziny gdybym miala inna opcje. I tego samego oczekuje od ojca moich dzieci. Oczywiscie nie chodzi o sytuacje, gdy taki wyjazd to jedyna mozliwosc aby utrzymac rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
ankasz07 Re: dlaczego? 02.09.14, 16:42 Kurcze, właśnie jest inna opcja, praca na miejscu, za 1500-1700 zł. Decyzja nie jest dla mnie łatwa. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: dlaczego? 02.09.14, 16:46 A to o Ciebie chodzi? Ja osobiscie wolalabym te 1,5 tys. I byc z dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 Re: dlaczego? 02.09.14, 16:50 ale to sa jedyne dochody? Bo jesli tak, to nie czarujmy sie - za tyle nie utrzymasz rodziny. W tej sytuacji wyjazd to koniecznosc. Nie znam Waszej pelnej sytuacji - sama musisz zrobic bilans. Podejrzewam jednak, ze gdyby to ojciec dzieci mial wyjechac to nie byloby takiego problemu. Zycze podjecia najlepszej mozliwej decyzji. PS. Znam taka rodzine - matka pracuje za granica, ojciec radzi sobie z opieka nad dziecmi calkiem dobrze. Mysle, ze funkcjonuja w miare normalnie (w takiej sytuacji). Odpowiedz Link Zgłoś
hunkis Re: dlaczego? 02.09.14, 19:12 Moi sąsiedzi też tak mają. Matka jeździ do pracy za granicę na kilka miesięcy, później kilka tygodni jest w domu. Ojciec też pracuje, w kraju. Dzieci są dobrze wychowane i samodzielne, ogarnięte życiowo. Odpowiedz Link Zgłoś
minimikro Re: dlaczego? 02.09.14, 20:06 A przy opcji wyjazdu ile kasy będziesz w stanie przekazać rodzinie na utrzymanie? Jeśli niewiele więcej niż te 1700 zł, to chyba skórka niewarta wyprawki. Rozumiem, że za granicą będziesz miała wyższą pensję, ale wydatki też będą i to niemałe. Odpowiedz Link Zgłoś
ankasz07 Re: dlaczego? 02.09.14, 20:41 Pensja będzie 3 - 4 razy większa, wydatki będą ale i tak opłacałoby się jechać Odpowiedz Link Zgłoś
lajente Re: dlaczego? 02.09.14, 16:44 Ale przez kogo jest tak postrzegana? Przez teściową? Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: dlaczego? 02.09.14, 16:47 W życiu bym siedmiolatka nie zostawiła - nawet z najlepszym ojcem - na dłużej. To maluch. Bardziej potrzebuje matki w tym wieku. Z kolei nastolaty też potrzebują obojga rodziców. Więc wyjazd również odpada. Moim zdaniem - przy takich dzieciach - odpada wyjazd któregokolwiek z rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: dlaczego? 02.09.14, 16:49 I powiem tak - gdyby mój mąż zaczął rozważać wyjazd 1000 km od domu, to bym pomyślała, że z naszym związkiem coś jest nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
ankasz07 Re: dlaczego? 02.09.14, 17:00 Nie, nie jest to jedyny dochód. Niestety przez czyjąś głupotę straciłam pracę, zobowiązania mamy, i to nie małe, dlatego chodzi mi po głowie wyjazd. Przepraszam że tak półsłówkami odpowiadam, ale wszystko tak nagle się stało. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: dlaczego? 02.09.14, 20:52 gdyby mój mąż zaczął rozważać wyjazd 1000 km od domu, to bym pom > yślała, że z naszym związkiem coś jest nie tak. ona będzie jechała za granicę do pracy, nie na wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: dlaczego? 02.09.14, 19:20 ale co cię obchodzi jak będziesz postrzegana? Ważne czy chcesz i czy da się jakoś życie rodzinne dobrze zorganizować. Odpowiedz Link Zgłoś
x.i.007 Re: dlaczego? 02.09.14, 19:24 w twojej sytuacji to co sobie inni pomyślą jest ostatnią rzeczą jaką powinnaś brać pod uwagę. oczywiście że pomyślą sobie że zła z ciebie matka, twój mąż to złoty człowiek że pozwolił ci na wyjazd(!) i jeszcze dziećmi się zajmuje (swoimi wprawdzie, ale co tam). to czym powinnaś się martwić to fakt rozłąki z dziećmi, tego czasu nie nadrobisz. wyjechałabym tylko gdyby mojej rodzinie groził głód, mąż podobnie. nie wyobrażam sobie rodziny na odległość. naprawdę nie ma pracy w promieniu 1000 km? Odpowiedz Link Zgłoś
ankasz07 Re: dlaczego? 02.09.14, 19:53 Wiem, nie powinnam brać pod uwagę opinii innych ludzi. Ale, może opiszę nieco sytuację, mając 19 lat zaraz po szkole zawodowej wyszłam za mąż, urodziłam dzieci, po ślubie jedno po 3 latach kolejne, po paru latach trzecie, ( w tym czasie zrobiłam średnie). Mąż wojskowy, wyprowadziliśmy się 400 km od domu, moja sytuacja nie za ciekawa, niestety przy małych dzeciakach i mężu którego non stop nie ma w domu na pracę nie miałam szans. W końcu po 15 latach "tułaczki" zamieszkaliśmy na dłużej, w wawie, znalazłam dla najmłodszego przedszkole, ja pracę, w sklepie. Po pół roku, załapałam się w biurze (dzięki koleżance), praca fajna, dobrze płatna od 8.00 do 16.00, ale bardzo stresująca, więc po 3 latach zaczęłam szukać innej, i znalazłam, ciut mniej płatna, ale o wiele bardziej mniej stresująca. Przyszłam za dziewczynę, która miała mnie przyuczyć i od października odejść. Po urlopie wróciła i stwierdziła że jednak zostaje, i wywalili mnie.Teraz zastanawiam się co zrobić, pracować tu na miejscu w sklepie za parę groszy, albo wyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
minimikro Re: dlaczego? 02.09.14, 20:10 No sorry, kobieto, ja myślałam, że Ty piszesz z jakichś Mazur / Podkarpacia, gdzie naprawdę jest trudno o pracę i nawet taka za 1,5 jest na wagę złota. Ale w Warszawie?! Odpowiedz Link Zgłoś
ankasz07 Re: dlaczego? 02.09.14, 20:18 Nie, nie piszę z Warszawy, tylko z wioski spod Mińska Mazowieckiego. W czasie kiedy pracowałam odłożyliśmy trochę grosza i kupiliśmy dom, na kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
hunkis Re: dlaczego? 02.09.14, 20:18 JAk rozumiem mąż już na wojskowej emeryturze? Kto narobił długów? Przecież możesz szukać innej pracy a nie ograniczać się do sklepu. Zależy jak bardzo potrzeba wam kasy. Bo zostawiać dzieci z ojcem, którego widziały w swoim życiu tylko od święta, a jest to wojskowy nauczony musztry i rozkazów..... to.... Przemyślałaś to? Bardziej niż pracą w sklepie bym się martwiła tym, że ktoś cię wyzywa za pomysł wyjazdu. Kto tak o tobie twierdzi? Teściowa? matka? mąż? Masz przemoc w rodzinie czy nie. Zidentyfikuj to sobie, im wcześniej zareagujesz tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
koralik12 Re: dlaczego? 02.09.14, 20:27 Nie uważałabym takiej kobiety za ostatnia łajzę, ale że podjęła złą decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś