Dodaj do ulubionych

"trudne" pytanie dziecięce

10.09.14, 11:14
Przy obiedzie:
Mamo, a z czego się robi kurczaka?
- Z kurczaka
chwila ciszy
-Takiego malutkiego?
-Nie, z większego.
bardzo krótka chwila ciszy
- Z mamy i taty?????
- NIe, mama to kura, a tato to kogut.
- Aha.
Zmiana tematu rozmowy

Zawsze sie bałam tego pytania big_grin big_grin Działałam w wewnętrznej panice(choc na wierzchu spokój) - stad takie odpowiedzi.

Jak mozna inaczej wytłumaczyc???

Od raz mam scenę z Bobciem w Szóstej klepce Musierowicz, z tym, ze Bobcio mial 5 lat, dialog powyzej był z czterolatkiem.
Dziecko niby wie, ze zasze ktoś kogoś zjada na tym świecie (oglada rózne filmy przyrodnicze, zwłaszcza o zyciu w oceanie). Wie o smierci (starcił w zyciu babcię, psa i kota). Zna juz pewne skamieniałości. Ale irracjonalnie bałam sie pytania o mieso, ktore jemy....


hah, wieczorem przy kąpieli, było pytanie o kulki (jądra) big_grin big_grin

wytłumaczenie - kazdy mężczyzna takie ma bo są potrzebne, gdy jest sie starczym, zeby człowiek był zdrowy i organizm dobrze funkcjonował... Bo jednak rozmnazania (szczegółowo, z uzyciem jąder) chyba jeszcze nie bede tłumaczyc...
Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:21
      Witamy w klubie smile Mój jak miał 4 lata pytał, co to jest płatność przelewem. Jak miał 6, pytał o przerywanie ciąży i narkotyki..... Teraz pyta o stan wojenny, ocenę Jaruzelskiego i dlaczego Tusk wybrał Europę smile
      • swiecaca Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:26
        taaa,nie ma jak mieć wnikliwego dzieciaka
        ja jakoś boję się pytania co to jest aborcja
        rozmnażanie poszło bez problemu, ze szczegółami dziecię chciało wiedzieć koło 6 r.ż.
        a zabiło mnie pytaniem, czy dinozaury znosiły jaja? i czy miały pępowinę?
        • kochamruskieileniwe Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:30
          dinozaury nam nie straszne, rodzice mocni w tym temacie (choć mama ich nie lubi) smile
          o pępowienie juz wie - oglądal flim z usg z sobą w roli głównej. Bardzso mu sie to podobało.
          Wie co to ssak, a co np ptak/

          Ciekawe co będzie dalej....

        • ewa_mama_jasia Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:46
          > ja jakoś boję się pytania co to jest aborcja
          Zawsze pytałam, po co pyta. Żeby znać kontekst w jakim pytanie padło. Np. jak zapytał w wieku 5 lat "skąd się biorą dzieci" odpowiedziałam "z miłości". I wtedy wystarczyło.
          Aborcja wyskoczyła, bo któryś z kolegów w klasie opowiadał, ze widział wystawę zdjęć. Zapytał wychowawczynię w szkole, a ta skierowała dzieci do rodziców.
          Ale polityczne pytania wcale nie są lżejsze. Oni teraz rozmawiają w klasie, dyskutują (na poglądy rodziców, bo swoich w tym wieku nie mają) kłócą się, i bądź tu mądry człowieku smile
    • chipsi Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:29
      > Bo jednak rozmnazania (szczegółowo, z uzyciem jąder) chyba jeszcze nie bede tłumaczyc...

      Ano właśnie, jak tłumaczycie dziecku co to SEX?
      • kochamruskieileniwe Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:33
        no, ale w jakim wieku dziecko?????
        seks to..... płećbig_grin

        mysle, ze jak mi wyskoczy z takim pytaniem (wkrótce) to chyba powiem, ze to bliskosc cielesna - mocne przytulanie, calowanie (nie buziaki!) miedzy rodzicami....
        No nie wiem......
        • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:37
          mojemu 8 latkowi to nie wystarczy. Wie, że on ma nasiona, kobieta jajka i że dziecko w brzuchu rośnie. Nie odpuszcza jak do tego dochodzi. Na teraz wie, że musi się połączyć jedno z drugim , myślę nad odpowiednim zobrazowaniem.
          • swiecaca Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:43
            8 lat, chcesz żeby go koledzy brutalnie uświadomili? pamiętam jaki sama przeżyłam szok w tym wieku. rodzice mi powiedzieli że dziecko rodzi się przez pępek, koleżanki naraz mi uświadomiły jak dziecko wchodzi i wychodzi....
            a jak nie wiesz jak powiedzieć sama to kup odpowiednie książeczki
            • chipsi Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:49
              A może zamiast filozofować podpowiedz coś w tej kwestii? Co Ty powiedziałaś dziecku?
              • swiecaca Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:15
                dziecko wiedziało że do powstania dziecka potrzebne są jajeczka u kobiety i nasienie od mężczyzny, zapytało się czy lekarz wkłada te nasionka do kobiety, odpowiedziałam że nie, że jak się kochają to się przytulają na golasa i penis/siusiak wchodzi do specjalnej dziurki którą mają kobiety specjalnie w tym celu. a potem tąże dziurką dziecko się rodzi. odmówiłam demonstracji dziurki smile
                • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:21
                  mój to już wie, domaga się dokładniejszego opisu połączenia, czyli jak plemniki wydostają się z siusiaka (to, że w worku produkcja następuje wie), jak spotyka jajko. Zwykłe spółkowanie. Pracuję nad odpowiednim zobrazowaniem i opisem stosownym do jego możliwości ogarnięcia i prawidłowego zrozumienia. Z tym przytulaniem to za mało, wszak przytulać można i dzieci nie ma.
                  • eliszka25 Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 14:00
                    zapusc odpowiedni filmik z serii "bylo sobie zycie", tam jest dosc obrazowo pokazane. moi mieli faze, ze ogladali to codziennie, a ja dzieki temu nie musialam sie glowic, jak to przystepnie wytlumaczyc. chlopaki maja prawie 8 i prawie 5 lat i "bylo sobie zycie" strasznie lubia ogladac.
                    • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 14:14
                      Było sobie życie, Był sobie kosmos, Byli sobie odkrywcy, Była sobie Ziemia i reszta już przerobiona.
                      • eliszka25 Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 14:43
                        w takim razie nie wiem juz co doradzic, bo moi po obejrzeniu filmu dopytali jeszcze o szczegoly i byli zadowoleni z przyswojonej wiedzy. przynajmniej na razie wink
            • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:50
              dziekuję za radę. Nie wiedziałam, że ksiązka załatwi za mnie takie sprawy. Jako matka najmniej znam moje dziecko, i nie wiem jak mu wiedzę dawkować lub prostować nabytą.
            • kochamruskieileniwe Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:17
              mozna, oczywiście kupic odpowiednie ksiązki. ale - czasami odpowiedz potrzebna na cito smile

              Fajnie byłoby, gdyby w tym watku podzieilic sie konkretnymi odpowiedziamismile
              Mozna wtedy wybrac coś dla siebie - tzn odpowiednią wersje dla swojego dziecka, po względnieniu znajomości stan rozwoju swojego potomka smile
          • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:54
            > Wie, że on ma nasiona, kobieta jajka

            Dlaczego mącisz dziecku w głowie?
            • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:55
              to nie jest mącenie to jest dawkowanie do rozwoju dziecka. Moje jest ta takim, że są nasiona i jajka (plemniki i jajeczka)
              • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:02
                Tu nie chodzi o etap rozwojowy, tylko o fałszywe nazewnictwo.
                W rozmowie z dzieckiem żołądek nazywasz workiem, a jelito rurką?
                • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:06
                  Czepiasz się fanatycznie.Na początku miał siusiaka, potem penisa, na początku było nasionko teraz jest plemnik. Nie mam z tym problemu.
                  • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:31
                    No dobra może za bardzo się czepiam smile
                    Zastanawia mnie tylko dlaczego dorośli ludzie tłumacząc dziecku funkcjonowanie układu trawiennego albo budowę kośćca uzywają od początku własciwych nazw, a przy tematyce rozrodczo-seksualnej substytutów?
                    I nie chodzi wcale personalnie o ciebie, tylko tak ogólnie sobie rozważam.
                    • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:54
                      myślisz , że każdy rodzic kilkulatka tłumaczy mu budowę i funkcjonowanie ludzkiego ciała? Każdy tłumaczy procesy chemiczne, budowę silników i kształtowanie się przemysły drzewnego? Rodzic też musi się w czymś wyspecjalizować, a nie każdy jest na tyle nie pruderyjny by nazywać rzeczy po nazwie.
                      • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 13:09
                        > myślisz , że każdy rodzic kilkulatka tłumaczy mu budowę i funkcjonowanie ludzki
                        > ego ciała?

                        Myślę, że znacząca większość. Przynajmniej podstawy tłumaczy. Żeby potem nastolatek wiedział, że ma dwie nerki, a wątroba nie jest w obrębie miednicy wink

                        > Każdy tłumaczy procesy chemiczne, budowę silników i kształtowanie si
                        > ę przemysły drzewnego?

                        Jeśli dziecko pyta to powinien. Mój syn jako kilkulatek bardzo interesował się meteorologią, musialam nieźle poszerzyć (podstawy mam, ponieważ od dawna żegluję) swoja wiedzę w tym zakresie, żeby móc odpowiedzieć na niektóre pytania.

                        > Rodzic też musi się w czymś wyspecjalizować, a nie każdy
                        > jest na tyle nie pruderyjny by nazywać rzeczy po nazwie.

                        Ja nie mówię o tłumaczeniu przedszkolakowi cyklu Krebsa, tylko o podstawach funkcjonowania ludzkiego organizmu. A jak powstają dzieci, to chyba każdy rodzic wie?
                        Czymże różni się nazwanie aorty aortą, od nazwania pochwy pochwą?
                        • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 13:13
                          to Ci odpowiem, że nie każdy. Znam rodziców, którzy nawet nie interesują się czy dzieciak ma pracę domową czy nie ,w myśl zasady, że ja sama sobie musiała radzić. Wiem to skrajność, ale bardzo liczna. Chodzi o dzieci z podstawówki i w górę.
            • chipsi Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:56
              Hm, jakby tego nie ująć to jednak tak przecież jest?
              A Ty jak wyjaśniłaś to dziecku?
              • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:59
                > A Ty jak wyjaśniłaś to dziecku?

                Od początku używałam określeń plemnik i komórka jajowa.
                • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:02
                  nazewnictwo weszło kiedy syn zrozumiał, że dziecko nie bierze się tylko z miłości. Żadne z nas nie ma z tym problemu. Teraz stoi sprawa jak dochodzi do połączenia, przeniesienia plemników, pomożesz?
                  • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:02
                    dodam, że syn nie zna dokładnej anatomii kobiety. Własną lepiej.
                  • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:19
                    Teraz stoi sprawa jak dochodzi do
                    > połączenia, przeniesienia plemników, pomożesz?

                    Mogę tylko powiedzieć jak tłumaczyliśmy ten mechanizm naszym dzieciom: połączenie plemnika z komórką jajową następuje w organiźmie kobiety, plemniki dostają się tam dzięki wprowadzeniu penisa do pochwy. Dla zobrazowania posługiwaliśmy się atlasem anatomicznym.
                    I zakładam, że dziecko wie już co to pochwa, macica i penis.

                    Syn się słabo interesował tematem, zaczął pytać kiedy byłam w ciąży, miał sześć lat. Wystarczały mu krótkie i zwięzłe informacje, raczej nie drążył.
                    Córka za to zaczęła około 3 czy 4 roku życia i była niezwykle dociekliwa. Metoda tłumaczenia była podobna, tylko info bardziej szczegółowe (podążaliśmy za pytaniami). Mając 6-7 lat wiedziała jak wygląda i funkcjonuje macica, do czego służą jajniki, a do czego jajowody, pi razy oko jak wygląda cykl (bez regulacji hormonalnej - ten temat jest teraz na topie) i przebieg ciąży, jej ukochanym słowem w tamtym czasie było "endometrium".
                    Wymiękłam tylko raz i odmówiłam - kiedy zażądała pokazania zużytego tamponu big_grin
                    • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:24
                      co to jajowody, nasieniowody i worek owodniowy nie wie. Nie w tym kierunku ma zainteresowanie.
                      • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:33
                        No dobra, ale jak mu w skrócie nakreślisz co to jest pochwa i macica, to wytłumaczenie jak plemnik przechodzi do ciała kobiety nie powinno być trudne.
                        • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:55
                          co to pochwa i macica i plemnik wie, wie również, że muszą się połączyć by w macicy rozwój nastąpił, który kończy się porodem przez pochwę lub rozcięciem brzucha. Nie wie jak następuje proces połączenia i przed. Po naszemu wzwód, podniecenie, kopulacja.
                          • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 13:28
                            No to podstawy ma.
                            A o erekcji chyba czas najwyższy mu powiedzieć, bo w tym wieku juz na pewno sam zauważa reakcje swojego ciała.
                            Może o wzwodzie powie mu tata, na pewno będzie mu łatwiej, jeśli dla ciebie to krępujące.
                            • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 13:34
                              rozmawiali. Powodem były poranne wzwody. Taka powiedział, że siku musi zrobić i będzie git.
                • chipsi Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:14
                  A gdy 4-latek zapyta co to plemnik odpowiadasz że "haploidalna komórka rozrodcza"?
                  • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:24
                    Czterolatkowi oczywiście tak nie powiem, ale też nie będę używać słowa "nasionko", bo stwarza ono fałszywy obraz rzeczywistości.

                    A jak tłumaczysz 4-latkowi co to jest nasionko? suspicious
                    • chipsi Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:39
                      Młodej pokazałam nasionko, wsadziłam do ziemi i wyhodowałam rzeżuchę smile
                      Podobnie z plemnikiem, tylko nijak to pokazać, więc tłumacze że plemnik to też takie nasionko itd...
                      • cosmetic.wipes Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:46
                        Ale plemnik można pokazać na obrazku, podobnie z resztą jak serce, mózg, śledzionę. Też raczej dziecko ma mało możliwości, żeby zobaczyć te organy w realu.
                        • chipsi Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:52
                          Jestem dorosła a czasem tez bym wolała by niektóre rzeczy wytłumaczono mi bardziej obrazowo, porównawczo. Ok, mamy serce, wygląda tak i tak na fotce. I pompuje krew. Jak? Jak pompka taka a taka. To nie odnosi się tylko do sfery płciowej. No, może faktycznie kwestie seksualne trudniej wyjaśniać bo i w naszej kulturze bywa to zawstydzające.
      • jdylag75 Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:34
        Jeśli zadaje pytanie to tak.
        U nas od 3 miesięcy 2 razy w tygodniu moja 5-latka zadaje pytanie: czy można odwołać ciążę.
        Na moje: już ci mówiłam stwierdza, ze zapomniała i prosi o odpowiedź.
    • eve-lynn Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:30
      dlatego ja mówię do dziecka "zjedz mięsko" unikając określania z czego to mięsko jest.
      zresztą - kotlet mówi się kotlet a nie "dziś będziemy mieli na obiad świnkę", albo "a to jest gulasz z krowy"
      więc mięso to mięso i już
      • kochamruskieileniwe Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:34
        myslisz, ze w koncu nie zapyta, skąd to mieso? suspicious
        • eve-lynn Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:37
          na pewno zapyta, ale może trochę później big_grin a może się z przedszkola dowie, albo szkoły i mi pozostanie tylko utulenie w żalu i otarcie łez a nie wyjawienie tej tajnej i bolesnej informacji smile
    • edelstein Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:35
      Nie mam tego problemu mlody od poczatku wie skad po chodzi kotlet.Wie,ze jada sie ptaki,swinie,kangury i aligatory.Twardy jest,myslalam,ze przy kangurze wymieknie i do ust nie wezmie.Gdzie tam,mieso jest miesotongue_out
    • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:35
      Mamo też masz siusiaka? Nie, nie mam. To jak robisz siku? Mam dziurkę, przez którą leci mocz. Pokaż!!
      Albo co to jest prąd? To jak stykają się malutkie kuleczki i wysyłają energię. A jak to jest? Wrzuciłam mu na yt młyn pod sceną i wytłumaczyłam na przykładzie obijajacych się ludzi.
      • swiecaca Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:41
        to błędnie mu wytłumaczyłaś, bo prąd to UPORZĄDKOWANY ruch ładunków wink
        • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 11:54
          https://www.youtube.com/watch?v=DugA9L-vAcU wg mnie widać tu porządek, nie mogę traz wyszukać tamtego konkretnego filmu.
    • ruda_henryka Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:08
      U nas z tym nie ma problemu raczej dziadkowie hodują kury - kury się karmi, opiekuje nimi, zbiera jajka, a w końcu zjada. Jakoś bezboleśnie poszło przyswojenie sobie tematu. Inne mięso raczej rzadko jemy.
      Mnie zabiło kiedyś pytanie: Mamo, a kiedy pokażesz mi dziurkę, przez którą mnie urodziłaś?(po oglądnięciu w tv jakiegoś filmu z serii "porodówka"). Nie pokazałam, zaczął drążyć temat u koleżanki - wie, że każda dziewczynka ma dziurkę, w której kiedyś wychodzi dziecko. Teraz przerabiamy tematykę dlaczego takich rzeczy się nie pokazuje innym, uf...
      Ogólnie z seksem i rozmnażaniem nie mam problemu, gorzej odpowiedzieć na pytanie: po co jest wojna? albo: czy kochasz mnie bardziej od taty? ( nie przechodzi odpowiedź że inaczej )
      • kochamruskieileniwe Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 12:14
        zaleta bliskości gospodarstwa....
        smile
        U mnie był placz nad kazdym zlamanym drzewem - "ze umarło", stad moje watpliosci co do miesa...
        A drzewa - udało sie wytłmaczyc. Nawet sprawę pozaru lasu (dopiepo po pożarze moze wyrosnąc nowy las - chodzi o pirofity. Oczywiscie, to byl przykład, bo pirofity to tylko specjalna grupa roślin, ale ten przykład trafił do przekonania....)
    • mary_lu Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 13:21
      U nas też było takie pytanie w podobnym wieku. Z idealnym spokojem odpowiedziałam, że rolnicy hodują zwierzęta po to, żebyśmy je jedli, że mięso jest z młodych kur, świń, krów. Zero traumy.

      Namęczyłam się ostatnio nad pytaniem "czym się różni czynnik od czujnika", zanim wpadłam na to, żeby powiedzieć, że to dwie różne sprawy i omawiać oddzielnie big_grin
      • yazaman Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 14:45
        Najcięższy mój przypadek:
        - dziecko już wiedziało co to jest prezerwatywa, wypytało wcześniej. Kojarzyło też, że 'to to' kolorowe przy kasach to nie zawsze są cukiereczki wink Stoimy w kolejce w markecie, kilka osób przed i za nami i dziecię dość wyraźnie i głosno pyta, spogladając na te nieszczęsne prezerwatywy:
        "Mamooooooooo, a te prezerwatywy z truskawką i te z bananami to one smakują bananem i truskawką czy pachną?"
        • mx3_sp Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 14:56
          stojąc w rossmanie do kasy dziecko jednej pani wzięło w ręce opakowanie kondomów i z pytanie do mamy co to. Mama buraka na twarzy dostała a dziecko po rękach wylała. Ale zawstydziła się.!
        • naturella Re: "trudne" pytanie dziecięce 10.09.14, 15:05
          Mnie samej mama tłumaczyła, że mięso jest z zepsutego zwierzątka. Tak, jak się psują zabawki, to tak samo psuje się kurka, świnka i trzeba ją zjeść. Miałam chyba 3-4 lata. Nieco później pojechałam do dziadków i tam zobaczyłam pradziadka, jak kładzie kurę na pniaku i pozbawia ją głowy. Więc triumfalnie oświadczyłam mamie, że wiem, jak się robi mięsko - że kurę wali się w szyję CUKIERĄ.

          Wieeele lat później byłam z czteroletnią kuzynką w markecie, mała przykleiła się do szyby, za którą były całe ryby, z oczami. Więc zaczęłam coś bąkać, widząc jej zdziwiony wzrok, że to zepsute rybki. A ona na to, z lekką wzgardą: zepsute? Nieprawda. Zabite!!!

          smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka