Dodaj do ulubionych

czy lekarz Ani P. sie promuje?

07.10.14, 20:50
nie wiem jak odebrac jego wypowiedzi. czy przez to chce sie wypromowac? ma parcie na szklo i chce wykorzystac swoje 5 minut czy chce nas uswiadomic, ze na raka trzustki mozna umrzec nawet w mlodym wieku? pan doktor mowi o szczegolach jej choroby, czy nie obowiazuje go tajemnica lekarska, co na to jej rodzina? nie przypominam sobie by inni lekarze innych slaw pchali sie przed kamery i opowiadali o stanie swoich slawnych pacjentow. Dla mnie to jakies chore. a moze sie czepiam?
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:02
      Podejrzewam, że miał zgodę AP lub jej rodziny na takie wypowiedzi. Albo kompletnie mu odbiło...

      Promować się nie musi, u siebie jest zaraz po bogu, nic więcej nie da się osiągnąć.

      Do tej pory tajemnica lekarska w sprawie AP była bardzo poważnie traktowana, sam Zadrożny zrobił zebranie i wyraźnie zapowiedział, że za wynoszenie info o niej będą poważne konsekwencje. I naprawdę nikt jęzorem nie chlapał, i z powodu strachu przed konsekwencjami, i z powodu sympatii do chorej. Cały oddział ją uwielbiał.
      • e-milia1 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:05
        to tez fakt, bo praktycznie do poniedzialku nikt nic oficjalnie nie wiedzial bo nikt sie nie wygadal, nawet nikt ze szpitala...
        • mary_lu Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:12
          Od początku właściwie nic nie wyciekło. Wiele osób znało wyniki, wiedziało o różnych rozmowach, było kilka hospitalizacji. W internecie krążyły same plotki tak podkoloryzowane i przekręcone, że nie mogły pochodzić od nikogo ze szpitala. Setki osób mogły zrobić jakieś zdjęcia, choćby jak AP idzie z Bieniukiem szpitalnym korytarzem do bufetu, a jednak nic takiego nigdy się nie ukazało. Przywraca mi to wiarę w ludzi.
          • nathasha Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:50
            Mysle, ze istotnie lekarz musial miec zgode rodziny AP, bo nie wiem czy zgoda samej AP by wystarczyla, w koncu jak dla mnie mowienie o tym ze ktos "wyl z bolu" mimo ze wszyscy mozemy sobie zdawac sprawe z tego ze pewnie tak bylo ale z ust lekarza brzmi bardzo mocno i mocno narusza strefe intymna. I do przewidzenia bylo ze media rzuca sie na takie info jak wyglodniale sepy. I skoro z rakiem trzustki i tak niewiele da sie zrobic, pewnie mozna mowic o jego odmianach,ale skoro rokowania sa generalnie malo optymistyczne, to w sumie o czym tu wiecej mowic?
            • e-milia1 wlasnie, to jak sie wypowiadal 07.10.14, 21:52
              o wyciu z bolu i ze nie wygladala jak gwiazda... gdyby inaczej sie wypowiadal na ten temat, bardziej na temat samej choroby a nie o wygladzie i calej rescie pacjentki..
              • sea.sea Re: wlasnie, to jak sie wypowiadal 07.10.14, 22:06
                Mnie ta historia o wyciu przeraziła.

                Jeżeli dopuszcza się do sytuacji w której pacjentka znana i medialna, mająca doskonałe zaplecze finansowe, wyje z bólu, to coś jest niehalo i w takim razie co muszą znosić osoby, których nie stać na najlepszą opiekę i które nie mają opcji, że jak się poskarżą gdzieś, to wszyscy polecą spełniać ich życzenia ze strachu przed obsmarowaniem w gazecie? No chyba że jakimś cudem sama sobie akurat nie życzyła środków przeciwbólowych, ale trudno mi w to uwierzyć.
                • sowa.szara Re: wlasnie, to jak sie wypowiadal 07.10.14, 22:15
                  leczenie bólu nie istnieje zwyczajnie. to jest smutny wątek który przewija się przez wszystkie historie rakowe w mediach i w realu. i to jest najbardziej przerażające - nie to że nie udało się wygrać, tylko to że nie udaje się nie wyć z bólu.
                  • sea.sea Re: wlasnie, to jak sie wypowiadal 07.10.14, 22:22
                    Ale co, farmakologia sobie nie radzi, czy też lekarze konsekwentnie nie przepiszą dodatkowej morfiny nawet za kosmiczną łapówę/po znajomości? uncertain
                    • triss_merigold6 To może coś dopowiem 07.10.14, 22:27
                      To może coś dopowiem. Zdarza się morfinooporny nowotwór trzustki. Nie ma takiej dawki morfiny, która utrzymałaby chorego bez spiączki i jednocześnie znosiła ból. Moja matka miała raka trzustki - opornego na morfinę, co wykazało badanie histopatologiczne, szczęsliwie zmarła niemal tuż po operacji.
                      • e-milia1 przestan 07.10.14, 22:31
                        zawsze myslalam, ze jakas tam dawka morfiny mozna zabic bol. pamietam, ze babcia meza majaca raka zoladka, na koniec jechala tylko na morfinie i nie odczuwala bolu...
                        • triss_merigold6 Re: przestan 07.10.14, 22:37
                          Przecież piszę: w opisie histopatologii pooperacyjnej stało, że stwierdzono morfinoodporność, opis potwierdził nam znajomy super hiper chirurg profesor, sława międzynarodowa. Moja matka nie odzyskała przytomności po operacji, potem była w śpiączce farmakologicznej, zmarła na OIOM-ie po kilku dniach. Z perspektywy czasu uważam, że - w takiej sytuacji - to było najlepsze, co mogło się stac, i dla niej i dla nas.
                          Owszem przy takich typach nowotworów odpowiednia dawka zabije i ból i pacjenta (albo przynajmniej pozbawi przytomności).
                          • e-milia1 ale ja ci wierze. chodzi mi o to, ze to 07.10.14, 22:39
                            straszne jest. ten bol, nie do pomyslenia...
                          • gazeta_mi_placi Re: przestan 08.10.14, 10:55
                            Współczuję sad
                            I chyba śmierć po operacji w takiej sytuacji jest najlepsza dla chorego.
                    • mary_lu Re: wlasnie, to jak sie wypowiadal 07.10.14, 22:28
                      Nie nakręcajcie się tak, z leczeniem bólu u nas jest coraz lepiej, zwłaszcza, jak trafi się pod opiekę hospicjum.

                      Rak trzustki jest cholerstwem też jeśli chodzi o ból... A lekarz też nie powiedział, że AP wyła ciągle i że nikt nie reagował.
                • klamkas Re: wlasnie, to jak sie wypowiadal 07.10.14, 22:25
                  Moja babcia też wyła - miała wybór: taka ilość leków przeciwbólowych (i nie tylko), że straci kontakt ze światem, albo ból i czas z rodziną, babcia wybrała to drugie. To nie jest kwestia medialności i obsmarowania - nie da się znieczulić w 100% i zachować pełnej świadomości. Chyba...
                • 18lipcowa3 Re: wlasnie, to jak sie wypowiadal 07.10.14, 22:27
                  Są raki morfinoodporne.
                  • triss_merigold6 Re: wlasnie, to jak sie wypowiadal 07.10.14, 22:30
                    Dokładnie.
      • saphire-2 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:17
        Skąd wiesz o zebraniu i o uwielbianiu przez oddział? Teraz też przekazujesz informacje chociaż nie są jakieś tam bardzo intymne i szczegółowe, a to zrobił ten lekarz. Może ma zgodę rodziny albo nie wiem o co mu chodzi.
    • kol.3 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:07
      Wg mnie jego wypowiedź jest niezgodna z etyką lekarską.
    • incubus_0 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:09
      Zaraz, a co on takiego strasznego ujawnił? Jaka tajemnicę? Powiedział tylko to, co już o dawna wiadomo. Nie opowiadał o szczegółach leczenia, choroby.

      Czepiacie się i już.
      • e-milia1 ale dlaczego to opowiada? 07.10.14, 21:12
        dlaczego go nagle wszedzie pelno? w innych przypadkach z czyms takim sie nie spotkalam...
        • incubus_0 Re: ale dlaczego to opowiada? 07.10.14, 21:14
          Bo przeżywa śmierć pacjentki? Bo nie może się z nią pogodzić? Bo miał nadzieję? Nie mówi nic, co naruszałoby Jej godność i tajemnicę lekarską.
        • unisex.brace Re: ale dlaczego to opowiada? 07.10.14, 21:15
          gdzie go pelno? widzialam tylko jedna jego wypowiedz w onecie
    • kkalipso Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:20
      Po pierwsze dajcie już spokój. Po drugie może jego wypowiedzi pomogą komuś- nic złego nie robi. Sama przeczytałam co mogłam na temat raka trzustki, starsi ludzi może do netu i takich informacji nie mają dostępu więc jestem jak najbardziej ZA...niech mówi o tym głośno.
      • e-milia1 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:26
        mial tez mlodszych pacjentow, ktorzy umarli na raka trzustki, mogl juz wtedy naglasniac sprawe. drazni mnie tylko to, ze nagle tyle osob zaczyna "udzielac wywiadow" i wszystkich wszedzie pelno. o ile sie nie myle, to widzialam wypowiedz tego lekarza wczoraj w tv. wiec wszedzie go pelno, niebawem i w tv sniadaniowej bedzie... faktem jest, ze dzieki temu lekarowi dotarlo do mnie, ze rak trzustki jest wlasnie jednym z najbarziej agresywnych i ze mlodzie ludzie z rakiem na ogol sobie nie radza i szybciej umieraja niz starzy...

        • unisex.brace Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:30
          jestes zazdrosna o jego popularnosc?
          skad wiesz, ze nie naglasnial?
          • e-milia1 i juz sie zaczyna.... 07.10.14, 21:33
            > jestes zazdrosna o jego popularnosc?
            > skad wiesz, ze nie naglasnial?
            i juz sie zaczyna....
            • unisex.brace Re: i juz sie zaczyna.... 07.10.14, 22:27
              sama zaczelas
              dziewczyny jeszcze nie pochowano a juz sie zaczynaja spekulacje
              doktor zly bo mowi o tej chorobie
              wynosi sie przybylska na oltarze
              bieniuk juz ma kandydatke na jej zastepczynie
              dzieci dostaly kupe forsy
              co jeszcze wymyslicie?
              • q_fla Re: i juz sie zaczyna.... 07.10.14, 22:29
                W pełni popieram to, co napisałaś.
              • e-milia1 przesadzasz 07.10.14, 22:32
        • kkalipso Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:42
          Wiesz co sama nie mogę na ten temat pisać, bo dla mnie to temat do refleksji nie do dyskusji-tu nie ma o czym dyskutować. Wolałabym zginąć śmiercią tragiczną niż czekać wraz z rodziną na ten DZIEŃ ona dzięki temu lekarzowi i tak przeżyła więcej niż inni (od diagnozy żyje się 5 miesięcy ona żyła półtora roku). Nie wiesz co robi ten lekarz w tym kierunku, bo, jak większość ludzi nikt się nie interesuje, dopóki jego nie dotyczyły ta choroba. Do tv ciężko się dostać ludzie wolą oglądać byle co...np.operacje plastyczne. Teraz jest okazja.
          • guderianka Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 08.10.14, 12:34
            Wiele razy myślałam/myślę-o tym, o czym napisałaś. Jaka śmierć jest "łatwiejsza"-i dla danej osoby i dla jej bliskich. Czy świadomość śmierci, życie każdego dnia z tą wiedzą, czy wypadek. Przeżyłam nagłą stratę ukochanego ojca i...chyba nie wyobrażam sobie funkcjonowania przy powolnym umieraniu...to wydaje mi się ponad siły..uncertain
        • triss_merigold6 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:29
          Przy raku trzustki rokowania są fatalne, właściwie niezaleznie od wieku. To cud, że A. Przybylska przeżyła półtora roku.
    • zielona.limonka Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:36
      A ja myślę, że doskonale wykorzystuje 5 minut, które ma na nagłaśnianie wiedzy o tej chorobie. Kiedy nie choruje ani nie umiera nikt znany, takie tematy nie przebijają się do mediów. Tylko teraz ma okazję o tym mówić - i dobrze, niech mówi.
      • e-milia1 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 21:50
        Patrick Swayze i Steve Jobs zmarli takze na raka trzustki. Swayze zyl tez jakies 1,5 roku od postawienia diagnozy. Jobs chyba krocej, ale na poczatku probowal sie leczyc na swoja reke co tylko pogorszylo sprawe i przspieszylo smierc...
        • nathasha Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:01
          Steve Jobs mial raka wysp trzustkowych, przez rok po wykryciu leczyl sie niekonwencjonalnie i to prawdopodobnie, czyli zwloka by dokonac operacji, zawazyly na tym ze guz sie rozrosl a pozniej doszlo do przerzutow.
          • e-milia1 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:04
            Polskie dane statystyczne potwierdzają, że nowotwór trzustki częściej dotyczy mężczyzn (8 przypadków na 100 tys. mężczyzn) niż kobiet (4–5 przypadków na 100 tys. kobiet). Naukowcy wciąż nie ustalili jednoznacznej przyczyny rozwoju nowotworu trzustki. Wiadomo jednak, że ryzyko zachorowania wzrasta z wiekiem – 80 proc. przypadków tej choroby dotyczy osób po 60 roku życia.
            Są dowody, że rozwojowi raka trzustki sprzyjają niektóre schorzenia, m.in. cukrzyca, przewlekłe zapalenie trzustki, źle leczona choroba wrzodowa, której efektem jest niedokwaśność soku żołądkowego. Badania potwierdziły także wpływ palenia tytoniu na występowanie raka trzustki. Niszczycielskie działanie mają tu nitrozaminy zawarte w dymie tytoniowym.
            Ryzyko raka wzrasta wraz z ilością wypalanych papierosów, a maleje po zerwaniu z nałogiem. W rozwoju tego nowotworu niemałą rolę odgrywa również alkohol etylowy, zwłaszcza w połączeniu z dymem papierosowym. Nie ma zgodnej opinii na temat kawy. Naukowcy uznali, że częste picie kawy ma niewielki wpływ na rozwój raka trzustki. Zgodność poglądów dotyczy diety. Nadmierne spożywanie mięsa, węglowodanów, a także tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, zawierających nasycone kwasy tłuszczowe, zdecydowanie sprzyja zachorowaniu.
            Dieta, która może chronić przed rakiem, powinna być bogata w błonnik, witaminę C oraz inne antyoksydanty, jak również wielonienasycone kwasy tłuszczowe obecne w rybach i naturalnych olejach roślinnych.
            Coraz więcej uwagi w badaniach nad rakiem trzustki poświęca się wpływowi środowiska i zanieczyszczeń chemicznych. Wieloletnie obserwacje pozwoliły stwierdzić ścisły związek zachorowań z kontaktem m.in. z pestycydami, chlorkami metylenu, benzydyną, DDT.

            • unisex.brace Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:32
              po co to napisalas?
        • unisex.brace Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:29
          bylas wtedy w stanach, gdy oni umieraliiczytalas gazety i ogladalas miejscowa telewizje?
          • e-milia1 nie, nie bylam w Stanach, nie jestem tez w Polsce 07.10.14, 22:34
            i dawno tam nie bylam....
    • q_fla Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:27
      Spekulacje w tym wątku predysponują na pierwszą stronę jakiegoś kolorowego pisemka, brukowca, czy innego pudelka...uncertain
      • aquella Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:43
        poczekajmy ma kolejny o tym jak to hospicjum się promuje na pogrzebie, bo zamiast kwiatków mają być wpłaty
        • e-milia1 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:49
          bez przesady. czytalas lub ogladalas wywiad z tym lekarzem? dla mnie byl nietaktowny i tyle. dlatego zalozylam watek by poznac wasze zdanie...
          • aquella Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 23:48
            no właśnie nie udało mi się tylko była ta wypowiedź o wyciu, czego zupełnie nie odbieram jako nietakt, ale ci co nie mieli do czynienia z rakiem nie mają pojęcia co on robi z chorym.
            O wyciu też wypowiadał się w kontekście, że dzielna była i trzymała się psychicznie do końca ale jak widać każdy ma swoją interpretację
    • lauren6 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:28
      Mi tez sie nie spodobaly wypowiedzi tego pana.
      • bei Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 22:40
        "kiedy dopadał ją ból, że niemal wyła"- mam nadzieję, ze zaraz, gdy dopadł był opanowywany ...
        • montechristo4 Re: czy lekarz Ani P. sie promuje? 07.10.14, 23:13
          Też mam nadzieję, że nie pozwolili jej cierpieć. Niestety, zanim zaczną działać środki przeciwbólowe, zazwyczaj mija trochę czasu sad
    • b.bujak Re: mogłby zie promowac gdyby ją wyleczyl 08.10.14, 11:45
      dokładnie;
      cóż to za promocja na takim przypadku: "operacja się udała, pacjent nie przeżył" sad

      partacz i do tego papla - kto pójdzie do takiego lekarza?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka