Dodaj do ulubionych

Po co pilnować chłopa?

13.10.14, 02:28
Naprawdę wierzycie,że taka kontrola,wtracanie się w prywatne sprawy męża, gonienie kobiet z jego życia uchroni was przed zdrada? Wierzycie że awantura coś zdzialacie? Gdzie się podzialo zaufanie?
Dlaczego tak za wszelką cenę chcecie utrzymać przy sobie faceta nawet wtedy gdy już jest zainteresowany inna? Po co ponizacie same siebie żeby utrzymać faceta u swojego boku?
Obserwuj wątek
    • zonaczolgisty Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 03:56
      Tez tego nigdy nie rozumialam. Bedzie chcial zrobic skok w bok to i tak znajdzie okazje, czy zona pilnuje czy nie.
    • paul_ina Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 04:51
      Dokladnie, tzw. Pilnowanie jest mega upokarzajace przede wszystkim dla pilnujacej.
    • tonik777 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 07:43
      Jako osoba z drugiej strony (czyli chłop) powiem, że takie pilnowanie daje pewne efekty. Niestety są one odwrotne od zamierzonych celów. Mojej żonie coś odbiło i pewnym momencie próbowała ciągle mnie kontrolować. A to gdzie idę, a to z kim rozmawiam. Podejrzewała o romanse z sąsiadkami i takie różne nieprawdziwe historie. Skutkiem tego jest to, że mam dość mojej żony. Więc jak chcecie zniszczyć swój związek to taka kontrola jest jak znalazł.
    • ewa_mama_jasia Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 08:12
      Nikt nie mówi o pilnowaniu. Ale MNIE szlag trafia, jak mąż siedzi na kanapie i tokuje z przyjaciółka przez godzinę - dwie albo dłużej. I to o pierdołach - co zrobił któryś z ich znajomych, gdzie może taniej kupic coś, radzi w kwestiach fachowych (np. wybór sprzętu biurowego), gdzie się wybiera w najbliższym czasie, gdzie była psiapsióła....... Naprawdę chwilami przebąkuję o rozwodzie.
      • dziennik-niecodziennik Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:34
        ale to nie jest tokowanie. to NORMALNA rozmowa.
    • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 08:25
      Wyjątkowo się z tobą zgadzam i mam za każdym razem niezły ubaw, jak czytam o tym, że faceci ematek po pracy to tylko zona, dom, brak telefonów prywatnych, brak telefonów służbowych, podejrzewam, że atrakcyjnej sąsiadce z pierwszego piętra to nawet dzień dobry nie moga powiedzieć wink
    • sonniva Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 08:57
      Odpowiedź jest prosta.
      Im bardziej kobieta zakompleksiona i zależna od męża tym bardziej pilnuje.
    • default Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 09:14
      Pilnowanie - nie. Po prostu "trzymanie ręki na pulsie spraw" i orientowanie się na bieżąco "co w trawie piszczy" - i to wypośrodkowane w ten sposób, aby lokowało się gdzieś pomiędzy wścibstwem a całkowitą obojętnością wobec tego, co i z kim mąż robi.
      Bo, sorry, ale jak któraś pisze, że "mąż ma mnóstwo koleżanek, spotyka się z nimi towarzysko i mnie to nie przeszkadza", to albo ma tego męża kompletnie w dupie, albo oszukuje rzeczywistość.
      • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 09:30
        Tylko jak żyję nie widziałam małżeństwa, gdzie mąż ma tyyyyle kolezanek
        • default Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 09:43
          Ja też nie, ale tu na forum, choćby w sąsiednim wątku, sporo pań pisze, że mąż jakieś tam koleżanki/znajome ma. I tu kwestia - jaki ma z nimi stopień zażyłości, bo np. koleżanki z pracy to pewnie ma każdy, ale koleżanki, z którymi spotyka się towarzysko (w sensie umawia się na spotkanie tylko z nią, nie w większej grupie znajomych łącznie) - to już nie jest takie całkiem spoko. Tu akurat zgadzam się Triss, że fakt posiadania przez faceta "przyjaciółki" zawsze jest podejrzany.
          • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 09:49
            Tylko że triss pisze o tym w taki sposób, jakby jej facet nie miał prawa spojrzec, a co dopiero rozmawiać z absolutnie żadną inną kobietą poza nią. Zawsze jak o tym pisze to się zastanawiam, czy on już się zbuntował, czy taka z niego oferma, ze to toleruje.
          • araceli Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:16
            default napisała:
            > ale koleżanki, z którymi spotyk
            > a się towarzysko (w sensie umawia się na spotkanie tylko z nią, nie w większej
            > grupie znajomych łącznie) - to już nie jest takie całkiem spoko. Tu akurat zgad
            > zam się Triss, że fakt posiadania przez faceta "przyjaciółki" zawsze jest podej
            > rzany.

            A z kolegami może się spotykać sam na sam? Bo wiesz, że z kolegą też może zdradzić?
            • default Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:51
              Teoretycznie tak, ale statystycznie rzecz biorąc, to raczej rzadkie przypadki... smile
              • agnieszka77_11 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:00
                default napisała:

                > Teoretycznie tak, ale statystycznie rzecz biorąc, to raczej rzadkie przypadki..
                > . smile

                Z kolegami może pójść na podryw.
          • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:15
            default napisała:

            > np. koleżanki z pracy to pewnie ma każdy, ale koleżanki, z którymi spotyka się towarzysko (w sensie umawia się na spotkanie tylko z nią, nie w większej grupie znajomych łącznie) - to już nie jest takie całkiem spoko.

            Jak jeszcze spotkanie sam na sam z koleżanką zdarzy się sporadycznie, to OK. Ale regularne spotkania / długie rozmowy telefoniczne z koleżanką to już początek romansu.

            Chociaż samej zdarzało mi się od czasu do czasu pójść np. do kina lub na koncert z kolegą z pracy, ale jest pewna granica, też właśnie regularność ma znaczenie.

            Ogólnie nie rozumiem, po co żonaty facet miałby spotykać się z koleżankami ... koleżanki to mają być żony kolegów, widywane na spotkaniach "parowych".
            • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:35
              Pozwól, ze ostatni akapit ustawię w sygnaturce, jest genialny!
              • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:40
                Bo tak jest tongue_out
                • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:42
                  T twoim rozumieniu oczywiście
            • m_incubo Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:49
              > Ogólnie nie rozumiem, po co żonaty facet miałby spotykać się z koleżankami ...
              > koleżanki to mają być żony kolegów, widywane na spotkaniach "parowych".

              Ja też nie. Logiczne, że koleżanki i kolegów to się ma najdłużej do studiów, gdy się chce bez zobowiązań pobzykać/zaliczyć/porandkować. Do tego są normalnym ludziom potrzebni znajomi przeciwnej płci (lub nawet tej samej, nie chcę nikogo dyskryminować) .
              Później już żona/mąż jest całym światem i reszta świata może nie istnieć. A jeśli jednak istnieje, to już żona zadba, by przestała i kamień na kamieniu się nie ostał.
              • po-trafie To sie nazywa 'zycie towarzyskie' 13.10.14, 12:38
                A takie kolezanki to towarzystwo. I kolezanki i koledzy, blizszy i dalsi znajomi czy przyjaciele (oraz przyjaciolki).
                Spotykam sie regularnie z przyjaciolmi rodzaju meskiego sama. W tym samym czasie moj facet spotyka sie z przyjaciolkami/kolezankami. Dosc czesto te przyjaciolki/kolezanki to np zony lub dziewczyny facetow, z ktorymi ja sie spotykam na kawe. Bo znamy sie blisko, dobrze, cale lata i nie zawsze chcemy sie spotykac parzyscie.
                Bo kontakty socjalne z ludzmi o roznych swiatopogladach, plciach i charakterach nas wzbogacaja.
                Bo majac bliskich znajomych, takich z ktorymi czlowiek sie otwiera i bywa sam na sam czyni nas szczesliwszych.

                Bo czlowiek, z ktorym jest sie w zwiazku, to nie pies na smyczy wymagajacy kaganca, tylko druga, myslaca i czujaca na dosc wysokim poziomie osoba.
                • goodnightmoon Re: To sie nazywa 'zycie towarzyskie' 13.10.14, 13:01
                  Ja nie twierdzę, że nie wolno wyjść sam na sam na kawę lub np. do kina. Zdarzają się różne sytuacje, chociaż nawet to nie dzieje się chyba zbyt często.
                  No bo wybacz, pracujące małżeństwo, mające dzieci, nawet nie ma za bardzo czasu - etat w pracy plus ewentualnie zająć się dzieckiem, chyba powinno się być stęsknionym za sobą nawzajem a nie za koleżanką/kolegą.

                  Też jest ta granica, którą łatwo wyczuć, ale ciężko opisać na forum. Wydaje mi się, że dobrym wskaźnikiem jest właśnie sporadyczność. Owszem, mogę spotkać się na mieście i pogadać przy kawie z dawno nie widzianym kolegą. Mogę z mężem przyjaciółki pójść na koncert, jeśli np. jesteśmy nim bardzo zainteresowani, a nasi małżonkowie wcale.

                  Ale jeśli zaczynają się jakieś regularne pogaduszki przez telefon, lawina SMSów, spotykanie się sam na sam, zwierzanie się z problemów małżeńskich, to już zaczyna być niezdrowe.
                  • triss_merigold6 Re: To sie nazywa 'zycie towarzyskie' 13.10.14, 13:38
                    Mniej więcej o to chodzi.
                    Jak oboje mamy pracę + jeszcze małe dzieci, to zostaje niewiele czasu na życie towarzyskie w gronie pozarodzinnym. W weekend wypadałoby gdzieś z dziećmi iść, zajrzeć do dziadków, nadrobić domowe zaległości, czasem ze znajomymi się spotkać razem lub osobno, czasem - przy kombinacjach logistycznych - wyjść gdzieś we dwoje.
                    Gdzie, przepraszam, tu miejsce na regularne spotkania sam na sam z samotnymi przedstawicielami płci przeciwnej?
                    • bumbunierka1 Re: To sie nazywa 'zycie towarzyskie' 13.10.14, 14:25
                      triss_merigold6> Gdzie, przepraszam, tu miejsce na regularne spotkania sam na sam z samotnymi pr
                      > zedstawicielami płci przeciwnej?


                      Hmm, tutaj?:

                      triss_merigold6 > czasem ze znajomymi się spotka
                      > ć razem lub osobno,
                      • triss_merigold6 Re: To sie nazywa 'zycie towarzyskie' 13.10.14, 14:29
                        Aha. To wygląda tak, że ja zgarniam dzieci i umawiam się z jakąś dzieciatą koleżanką albo stary raz na jakiś czas idzie do kumpla dwa bloki dalej posiedzieć w ciszy 2 godziny.
                        • bumbunierka1 Re: To sie nazywa 'zycie towarzyskie' 13.10.14, 14:41
                          Aha. To wygląda tak, że ja zgarniam dzieci i umawiam się z jakąś dzieciatą koleżanką albo stary raz na jakiś czas idzie do kumpla dwa bloki dalej posiedzieć w ciszy 2 godziny.

                          Acha. A jesli ty bys zgarnela dzieci i umowila sie z jakims dzieciatym kolega albo styary raz na jakis czas poszedl do kumpeli dwa bloki dalej posiedziec w ciszy 2 godziny to by to jakos wiecej czasu zajelo, niz zacytowana przez ciebie konfiguracja wink
                          Triss, zachowaj jakies resztki logiki... albo zastanow sie, co naprawde myslisz.
            • pulower8 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:42
              Jak powszechnie wiadomo, romanse z żonami kolegów się nie zdarzają.
            • memphis90 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 19:50
              > Ogólnie nie rozumiem, po co żonaty facet miałby spotykać się z koleżankami ...

              Póki spotyka się po to, po co spotyka się z kolegami- to dla mnie nie ma problemu. Może się spotykać do upadłego. Nie wolno mu natomiast robić tego, czego nie zrobiłby z kolegą (z dyspensą na buziaka na powitanie).
        • mozambique Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:18
          moj byly mial
          maaaase kolezanek

          dosc intensywnie z jedną sie aktywizowal gdy bylam w sanatorium

          a ja gupia wierzylam ze oni tak z tej sympatii nocują u siebei nawzajem
      • landora Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:42
        Mąż ma mnóstwo koleżanek, spotka się z nimi towarzysko, zazwyczaj w większej grupie mieszanej, ale czasem także sam na sam. tongue_out Zawsze o tych spotkaniach wiem, czasem biorę udział, czasem nie. Zazwyczaj te koleżanki są wspólne.
        W pracy mąż ma głównie koleżanki, wziąwszy pod uwagę, że pracuje w szkole podstawowej tongue_out
        Miał też przyjaciółkę, która była świadkową na naszym ślubie. Niestety, ta dziewczyna niedawno zmarła.
        Póki co, nigdy nie miałam powodów do podejrzeń.
        • zottarella Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:13
          andora napisała:

          > Mąż ma mnóstwo koleżanek, spotka się z nimi towarzysko, zazwyczaj w większej gr
          > upie mieszanej, ale czasem także sam na sam. tongue_out Zawsze o tych spotkaniach wiem
          > , czasem biorę udział, czasem nie. Zazwyczaj te koleżanki są wspólne.
          > W pracy mąż ma głównie koleżanki, wziąwszy pod uwagę, że pracuje w szkole podst
          > awowej tongue_out
          > Miał też przyjaciółkę, która była świadkową na naszym ślubie. Niestety, ta dzie
          > wczyna niedawno zmarła.
          > Póki co, nigdy nie miałam powodów do podejrzeń.

          Skandal!!! Ukróć mu smycz, bo zapewne już Cię zdradza z każdą po kolei, a Ty naiwna mu ufasz wink A najlepiej, to się z nim rozwiedź, po co mu koleżanki skoro ma żonę!!! big_grin big_grin big_grin
          • landora Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:18
            > Skandal!!! Ukróć mu smycz, bo zapewne już Cię zdradza z każdą po kolei, a Ty na
            > iwna mu ufasz wink A najlepiej, to się z nim rozwiedź, po co mu koleżanki skoro m
            > a żonę!!! big_grin big_grin big_grin

            Chyba tak zrobię!
          • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:05
            Zazwyczaj te koleżanki są wspólne

            otóż to
            z pewnością tak samo tolerancyjna i wyluzowana jesteś wobec tych, których nie znasz , nie widziałaś, a Twój mąż jest dla nich pocieszycielem
            co za wyzwolona kobieta z Ciebie!
    • sameshitdifferetnday Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 09:32
      No dokładnie! Jaj mam jeszcze pytanie do tych wszystkich ematek, które tak obsesyjnie pilnują misiów - działa to też w drugą stronę? Wasi mężowie też Wam stawiają ciągle ograniczenia i warunki? Sprawdzają Was i pilnują na każdym kroku?
    • mx3_sp Jeśli sama znajdziesz się 13.10.14, 09:32
      w takiej sytuacji, że facet zacznie dzielić uwagę między Tobą a inną kobietę to się przekonasz dlaczego warto wzmożyć uwagę, lub jak jakaś inna zacznie się kręcić w okolicy. Nie ma co gdybać.
    • neffi79 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 09:53
      ja nie pilnuję, dlatego nawet nie wypowiadam się w bliźniaczym wątku
      mój mąż ma wiele znajomych kobiet, tak jak ja facetów, wiele razy wychodziliśmy na spotkania osobno (np. spotkanie w restauracji w celach biznesowych, czy to z właścicielem/-ką jakiejś firmy w celu omówienia warunków współpracy, nieraz wieczorem bo w dzien nie ma czasu) - idąc za poradami niektórych forumek powinnam montować podsłuchy, ku..wować, spowiadać itp

      maż ma znajomą jeszcze z lat szkolnych, która zajmuje się naszymi ubezpieczeniami, widziałam ich maile, niektóre osobiste. nie przyszło mi do głowy, ze ona pewnie bada grunt a dzwoniła nie jeden raz wieczoremtongue_out prosząc męza do telefonu. UWAGA - zawsze jest bardzo miłabig_grin

      Nie mówiąc już o wyjazdach, mąż regularnie jeździ do Chin, jedzie z nim tłumaczka (26 lat) i zwykle ktoś z firmy, śpią w tym samym hotelu, jadają wspólne kolacje, z zazdrości powinnam się dawno rozwieść
      • mx3_sp Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 09:57
        może warto jeszcze zrozumieć, że poza spotkaniami służbowymi są jeszcze prywatne, które są bardziej niepokojące. W Twojej sytuacji Twoja zazdrość nic nie jest warta, nie masz wpływu na kobiety wokół Twojego męża/
        • neffi79 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:08
          z panią od ubezpieczeń rozmawiają jak najbardziej prywatnie, spotykaja się co jakiś czas i wątpię, żeby była to sztywna pogadanka, nie raz, zresztą słyszałam te rozmowy - wiem, że ona bardzo skarży się na swojego męża - czy nie powinnam aby ukrócić tej znajomości i zażadać rozmów tylko o interesach?

          druga sprawa - z tłumaczką znają się bardzo dobrze, mąz wysyła mi zdjęcia z wspólnych posiłków, oboje usmiechnięci, nie rozmawiają o sprawa słuzbowych, wieczorem idą do tego samego hotelu, korzystają z basenu
          większość ematek nie jest w stanie tego ogarnąć
          • mx3_sp Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:15
            ale Ty na to wpływu nie masz. Nawet jak focha strzelisz i rozwodem zagrozisz to mąż nie zrezygnuje z tych spotkań.
            • neffi79 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:21
              mogę mieć wpływ, mogę zrobić coś czego nigdy nie robiłam - scena, krzyki, wyzwiska, spowiedź - mysle, że zrobiłabym na nim wielkie wrażenie, może by przestał, ograniczył.
              Mogłabym wyznaczać czas spotkań, szukać tłumacza płci męskiej, wszystko da się zmienić/zamienić - zminimalizować kontakt z kobietami bo przecież każda to potencjalne zagrożenie. co nie? (a faceta mam wyjątkowo fajnego)

              z drugiej strony wiem, że właśnie wtedy, mogłby zacząc kombinować - a ja za to podziękuję.
              • mx3_sp Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:24
                między babską histerią a totalnym olaniem jest jeszcze cała gama zachowań, czasami nawet nieświadomych.
                • neffi79 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:30
                  zalezy co nazwać babską histerią - moim zdaniem zabranianie facetowi posiadania przyjaciólek ociera się o histerię
                  ja posiadam przyjaciół (niektóre przyjaźnie co bardzo cenne, jeszcze z "podwórka", w swojej zażyłosci taktujemy sie jak rodzeństwo, choć niektórzy są niczego sobiewink) nie chciałabym by ktoś mi to ograniczał
                  mąż mi nie ogranicza i nie czuje się przez niego totalnie olana
                  • mx3_sp Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:32
                    to co napisałaś, że mogla byś zrobić to jest histeria.
          • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:37
            neffi79 napisał(a):

            > druga sprawa - z tłumaczką znają się bardzo dobrze, mąz wysyła mi zdjęcia z wspólnych posiłków, oboje usmiechnięci, nie rozmawiają o sprawa słuzbowych, wieczorem idą do tego samego hotelu, korzystają z basenu
            > większość ematek nie jest w stanie tego ogarnąć

            Cóż, byłam taką "tłumaczką", często jedyną kobietą wśród np. 8 facetów w tygodniowej delegacji.
            Jasne, że wieczorem w hotelu nie rozmawia się już o sprawach służbowych (no może czasami). Chce się odpocząć i wesoło spędzić czas.

            Nie musi wyjść z tego zdrada. Ale może - są palanci, którzy wypuszczeni na swobodę po prostu muszą spróbować zaliczyć i tu już "tłumaczka" powinna być twarda wink
            • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:50
              o, to ja bym nie dała chyba rady
              umarłabym z zazdrości wink
              • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:04
                guderianka napisała:

                > o, to ja bym nie dała chyba rady
                > umarłabym z zazdrości wink

                Wiesz co, różne są kobiety ...
                Moja praca polegała właśnie na częstych wyjazdach i wiadomo, że każdy miał już dosyć.

                Kiedyś na imprezie firmowej, gdzie były obecne również małżonki pracowników, dziewczyny zaczęły się tradycyjnie skarżyć na częste wyjazdy mężów. Na co jedna z żon: "A ja się bardzo cieszę, kiedy mój wyjeżdża, to znaczy że pod koniec kwartału będzie duża premia". Kurtyna.
                • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:05
                  hehe wink
                  • ailia Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:39
                    Ale ze co - ze bedzie premia, bo tak ciezko pracuja na wyjazdach
                    czy ze premia, bo sie z pania dyrektor przespal?
                    bo nie kumam
                    • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:48
                      Premia bo jest na wyjeździe = pracuje u klienta.
                      Ale tych wyjazdów zawsze było dużo ponad normę, głównie na to dziewczyny zawsze narzekały. Bo umowa o prace swoje, a życie swoje ...

                      Niestety, za przespanie się z panią dyrektor premia nie była przewidziana smile
                      • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:55
                        Gdy byłam na wyjeździe-szkolenie, pół Polski od domu- z kolegą z pracy -singlem i to przystojnym- komentarze od kolegów z pracy do słuchawki brzmiały : Gol strzelony na wyjeździe się nie liczy , Lodzik zrobiony przynajmniej 100km od domu to nie zdrada
                        (branża męska, budowlana)
                        • memphis90 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 19:55
                          Mój kolega od szkoleń i konferencji to zadeklarowany kato-talib, więc nikt nawet nie próbuje żartować nt. potencjalnych romansów big_grin
            • riki_i Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:09
              He he, byłem kiedyś świadkiem jak jeden wyjazdowy nachlany pan usiłował zgwałcić tłumaczkę, co prawda dość nieudolnie. A towarzystwo było przednie - same profesory smile
              • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:14
                Ehhhh, ja bym mogła książkę napisać o tym, do czego zdolni są niektórzy przykładni małżonkowi i ojcowie sad I nie ważne, czy pan profesor, czy po prostu dErektor ...
            • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:04
              Ale to może twój mąż jest palantem, nie sądź naszych po swoim kochana!
              • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:17
                lilly_about napisała:

                > Ale to może twój mąż jest palantem, nie sądź naszych po swoim kochana!

                Akurat piszę o niektórych kolegach z pracy, którzy, gdyby nie napotkali ostrego sprzeciwu, to by przyprawili małżonkom piękne rogi. Powiem więcej - nie tylko proponowali niezobowiązujący sex, posuwali się nawet do szantażu. Nie nazwać takiego palantem?

                Nie piszę, że był wśród nich twój mąż. Mój nie jeździ w delegacje i nie spotyka się po pracy z koleżankami.
                • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:24
                  Co oznacza, ze niemoralne propozycje zdarzają się tylko w delegacji lub na kawie z koleżanką? To uproszczenie, ale jesli ci z tym wygodnie się zyje, to prosze bardzo.
                  • triss_merigold6 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:47
                    Prawdopodobieństwo, że z niemoralną propozycją wyskoczy np. nasza księgowa - 65-letnia matka mojej kumpeli, jest hm... nikłe?
                    • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:51
                      to już jest fobia triss smile
                      • triss_merigold6 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:56
                        Nie, to jest odniesienie do fobii forumowej.
                        Nie sprawdzam, nie trzepię telefonu/kompa/kieszeni prewencyjnie, wierzę staremu że jak mówi że idzie w miejsce X, to faktycznie tam idzie itd. Nie robię w/w ponieważ nie mam podstaw, żeby cokolwiek podejrzewać.
                        Natomiast gdyby zaczęły się nietypowe objawy życia towarzyskiego, jakieś wyjścia do knajp wieczorem, zalew sms-ów czy telefony od koleżanek, to stałabym się czujna jak pies pasterski i strzepała absolutnie wszystko.
                        • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:10
                          Ale triss, masz faceta, jakiego masz, nie smsuje z koleżankami, nie ma pracy polegającej na wyjazdach, nie chodzi z kumplami na piwo do knajpy.... Jestem w stanie zrozumieć, że zaniepokoiłoby cię coś tam, jakiś sms, bo do tej pory tego nie było, czy wyjscia weekendowe itd. Ale na Boga nie mogę zrozumieć tego, ze w każdym z tych zdarzeń dopatrywałabyś się zdrady. Co ty byś w takim razie zrobiła, gdyby twój facet miał prace w delegacjach?
                          • triss_merigold6 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:18
                            Nie miałby pracy w delegacjach. Koniec dyskusji. Oboje jesteśmy zgodni co do tego, że praca w delegacjach jest nieakceptowalna i nigdy taka forma zatrudnienia nie była przedmiotem rozważań.
                            A czegóż jak nie zdrady miałabym się dopatrywać w nagłych i nowych kontaktach towarzyskich (zaznaczam towarzyskich, a nie zawodowych) z jakąś obcą panią? Zwłaszcza w kontaktach polegających na tym, że pani się zwierza.
                            Zresztą to akademicka dyskusja, wizja mojego chłopa wysłuchującego zwierzeń jakiejś pani jest zbyt absurdalna.
                            • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:20
                              I własnie to jest fobia, twierdzenie, ze pan nie będzie pracował w delegacjach, bo nie. Rozumiem, ze teraz może robić w fabryce na zaworach, ale life is life.
                              • triss_merigold6 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:26
                                Hm... czy jesteś w stanie zrozumieć, że facet może - tak sam z siebie - nie chcieć pracować w delegacjach i że jest w stanie zorganizować sobie pracę, która tego nie wymaga?
                                • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:32
                                  Oczywiście, zwłaszcza twój, który nie chce, bo ty nie chcesz. Mój tez nie pracuje w delegacjach, gdybyś za chwile chciała mi to zarzucić. Ale zdarza mu się raz na pół roku polecieć w fajne miejsce - służbowo.
                                  • triss_merigold6 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:36
                                    Mój nie chce, bo nie po to decydował się na rodzinę, żeby nie wracać na noc do domu. Przez ładnych parę lat wyjeżdżał do pracy na 3-6 miesięcy do USA, Irlandii, Hiszpanii, wystarczy mu emigranckiego klimatu na resztę życia.
                                    • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:57
                                      To są sytuacje ekstremalne, niemal emigracyjne. Są przecież delegacje dwudniowe na przykład, nie masz takich w pracy? Jasne, że masz.
                        • jola-kotka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:43
                          Mnie zastanawia jedno w tym co piszesz,brak szacunku w twoich wypowiedziach do tego męża. Traktujesz go jak przedmiot,nazywasz"stary" twoim zdaniem to jest ok? I może zaznaczmy,że ty możesz w jakiejś tam sytuacji chcieć przetrzepac wszystko co nie znaczy że maz ci na to pozwoli. Ogólnie podejście twoje do związku z drugim wolnym człowiekiem jest bardzo dziwne. Tak wolnym bo związek to nie więzienie.
                  • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:08
                    lilly_about napisała:

                    > Co oznacza, ze niemoralne propozycje zdarzają się tylko w delegacji lub na kawie z koleżanką?

                    Może zdarzyć się również w warzywniaku lub przychodni. Co nie zmienia faktu, że żonato-dzieciaty facet, próbujący przelecieć koleżankę w delegacji jest palantem, więc nie rozumiem twojego sprzeciwu.

                    Rozmawiamy sobie z Guderianką i Rikim o zwyczajach delegacyjnych, nagle się wtrącasz, wyjeżdżasz z tekstem, że mój mąż jest palantem a niemoralne propozycje zdarzają się nie tylko w delegacjach i kawiarniach ... uncertain
                    • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:11
                      To ty wyjechałaś z tekstem o mężach palantach, więc musisz mieć doświadczenie, nie ja.
                      • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:22
                        OK, przyjęłam do wiadomości fakt, że się nie zrozumiemy smile
                      • misterni Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:42
                        lilly_about napisała:

                        To ty wyjechałaś z tekstem o mężach palantach, więc musisz mieć doświadczenie,
                        nie ja.


                        Pytanie, dlaczego uznałaś, że Goodnightmoon pisze o Twoim mężu, bo tylko to tłumaczyłoby emocjonalną reakcję.
                        Ja dokładnie zrozumiałam o co jej chodzi - panowie, z którymi ona miewała kontakt na delegacjach, konkretnie ci proponujący jej seks delegacyjny, są palantami.
                        • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:55
                          misterni napisała:

                          > Ja dokładnie zrozumiałam o co jej chodzi

                          No Bogu dzięki, bo już przez chwilę zwątpiłam w swoją umiejętność wyrażania myśli na piśmie big_grin
    • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 09:57
      kwestia priorytetów
      dla mnie poniżeniem byłoby, gdybym przyjęła w swe ramiona kolesia który mnie zdradził np. z koleżanką, bezkrytycznie i gdybym pisała takie pierdy jak Ty tu powyżej. Możesz różnie sobie tłumaczyć, również w ten sposób. Tylko wiesz, to Ciebie zdradził tongue_out
      • verdana Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:00
        Mój mąż ma koleżankę/przyjaciółkę z młodości. Czasem sie z nią spotyka. Jakoś nie jestem w stanie pojąć, co w tym złego. Dziwna jestem?
        • bei Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:08
          Pilnowanie może być skuteczne? smile
          Równie dobrze, to on może pilnować mnie, mam więcej czasu.
        • neffi79 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:11
          nie jesteś dziwna, dziwne jest trzymanie chłopa jak w klatce
        • landora Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:52
          Jeśli jesteś dziwna, to jest nas dwie. Dla mnie dziwnym jest oczekiwanie, że po ślubie mąż zerwie wszystkie dawne przyjaźnie z kobietami, "bo teraz nie są już mu potrzebne". Mój mąż ma przyjaciółki z czasów, kiedy nawet mnie nie znał. Chore byłoby, gdybym mu kazała przestać się do nich odzywać.
          • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:57
            landora napisała:

            > Dla mnie dziwnym jest oczekiwanie, że po ślubie mąż zerwie wszystkie dawne przyjaźnie z kobietami, "bo teraz nie są już mu potrzebne".

            Oczywiście, że następnego dnia po ślubie nie czyścimy listy kontaktów w telefonie i nie blokujemy znajomych singli.

            ALE chyba jasne jest, że przyjaźń pomiędzy np. 20-paroletnimi bezdzietnymi singlami studentami wygląda zupełnie inaczej, niż 30-paroletnimi żonato-dziaciatymi ludźmi.

            Są sentymentalne przyjaźnie z czasów dzieciństwa, szkoły, studiów. Ale sorry, czas na beztroskie wyjścia na piwo z kumplami, zabawy do białego rana z koleżankami i spontaniczne, długie rozmowy telefoniczne to facet miał właśnie za czasów kawalerskich.

            Chyba jasne jest, że podejmując decyzję i wstąpieniu w związek małżeński, posiadanie dzieci, rezygnujemy (przynajmniej w dużym stopniu) z szaleństw młodości. Wszelkie "kawalerskie" przyjaźnie albo ewoluują w przyjaźń pomiędzy rodzinami albo, jeśli któreś z "elementów" nie przypadnie sobie do gustu, powoli zanikają i sprowadzają się do sporadycznych spotkań.

            Mówię oczywiście o normalnym, zdrowym układzie małżeńskim, a nie o sytuacji, kiedy np. jedno z małżonków siedzi z dziećmi a drugie radośnie imprezuje i pielęgnuje stare lub nowe "przyjaźnie" suspicious

            > Mój mąż ma przyjaciółki z czasów, kiedy nawet mnie nie znał. Chore byłoby, gdybym mu kazała przestać się do nich odzywać.

            Mój też. Stały się również moimi przyjaciółkami i spotykamy się w większej grupie smile
            • tabakierka2 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:03
              goodnightmoon napisała:

              > Chyba jasne jest, że podejmując decyzję i wstąpieniu w związek małżeński, posia
              > danie dzieci, rezygnujemy (przynajmniej w dużym stopniu) z szaleństw młodości.
              > Wszelkie "kawalerskie" przyjaźnie albo ewoluują w przyjaźń pomiędzy rodzinami a
              > lbo, jeśli któreś z "elementów" nie przypadnie sobie do gustu, powoli zanikają
              > i sprowadzają się do sporadycznych spotkań.

              też tak to widzę!
            • lola211 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:22
              > Chyba jasne jest, że podejmując decyzję i wstąpieniu w związek małżeński, posia
              > danie dzieci, rezygnujemy (przynajmniej w dużym stopniu) z szaleństw młodości.
              > Wszelkie "kawalerskie" przyjaźnie albo ewoluują w przyjaźń pomiędzy rodzinami a
              > lbo, jeśli któreś z "elementów" nie przypadnie sobie do gustu, powoli zanikają
              > i sprowadzają się do sporadycznych spotkań.

              To jest straszne co piszesz.
              • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:14
                to jest normalne
                współczuć należy temu, kto mając rodzinę nadal zachowuje się jak kolorowy wolny ptak
                • araceli Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:01
                  guderianka napisała:
                  > to jest normalne
                  > współczuć należy temu, kto mając rodzinę nadal zachowuje się jak kolorowy
                  > wolny ptak

                  W końcu rodzina to więzienie/klatka/smycz. Żadnego własnego życia, żadnych własnych zainteresowań, żadnych własnych znajomych.
                  • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:12
                    Nie u każdego jest tak jak u Ciebie, współczuję
                    • araceli Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:18
                      guderianka napisała:
                      > Nie u każdego jest tak jak u Ciebie, współczuję

                      Posiadania własnych zainteresowań i znajomych? Mnie się wydawało, że to standard ale jak widać jematkowy standard to więzienie o podwyższonym rygorze big_grin
                      • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:24
                        araceli napisała:

                        > jak widać jematkowy standard to więzienie o podwyższonym rygorze big_grin

                        Za to dobrze karmią tongue_out
                        • triss_merigold6 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:30
                          I wszyscy mają syndrom sztokholmski.
                      • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:26
                        a tego nie pisałaś

                        pisałaś, że
                        W końcu rodzina to więzienie/klatka/smycz. Żadnego własnego życia, żadnych własnych zainteresowań, żadnych własnych znajomych
                        no to skąd możesz to znać, jak nie od siebie ?
                        • araceli Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:34
                          Z opisów na forum (w tym twojego).
                          • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:39
                            A którego mojego ?
                            • araceli Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:49
                              guderianka napisała:
                              > A którego mojego ?

                              Złe określenie. Napisałaś, pod opisem Tabakierki 'to normalne'.
                              • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:52
                                Tak. Za normalne uważam
                                Chyba jasne jest, że podejmując decyzję i wstąpieniu w związek małżeński, posia
                                > danie dzieci, rezygnujemy (przynajmniej w dużym stopniu) z szaleństw młodości.
                                > Wszelkie "kawalerskie" przyjaźnie albo ewoluują w przyjaźń pomiędzy rodzinami a
                                > lbo, jeśli któreś z "elementów" nie przypadnie sobie do gustu, powoli zanikają
                                > i sprowadzają się do sporadycznych spotkań

                                I nie wiem , w którym punkcie jest to styczne z tym, co piszesz Ty
                                W końcu rodzina to więzienie/klatka/smycz. Żadnego własnego życia, żadnych własnych zainteresowań, żadnych własnych znajomych
                • lola211 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:03
                  Jesli ktos zyje od imprezy do imprezy ,nic innego nie robi, tylko sie spotyka z kumplami, to faktycznie -nic tylko wspolczuc.
                  Ale jesli ktos prowadzi zycie towarzyskie w sensownym wymiarze, to nie ma powodu z tego rezygnowac, bo zawarł związek.Zadna to krzywda dla rodziny.
                  • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:07
                    Lola- zgadzam się z Tobą całkowicie.
                    Tylko dlaczego wątek bazuje na skrajnościach a nie na normalnym życiu ( w tym towarzyskim?)-każda "tolerancyjna" pisze o przyjaciółkach z dawnych lat lub wspólnych koleżankach. A przecież wątek powstał na podstawie sytuacji z sąsiedniego związku, gdy do męża w niedzielę wieczorem dzwoni nieznana żonie kobieta, którą mąż zna krótko, która z nim pracowała ale już nie pracuje i przeżywa ból nieudanego związku... No proszę Cię- ..
                    • lola211 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:16
                      Jak znam siebie, to bym tylko wzruszyła ramionami.Dzwoni, to dzwoni, widac potrzebuje z nim pogadac.
                      Moim zdaniem gdyby było cos na rzeczy to by nie zadzwoniła w obawie, ze odbierze,usłyszy zona.
                    • priszczilla Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:43
                      Do mojego męża nawet całkiem niedawno kilka telefonów o różnych porach wykonała była kochanka jego przyjaciela, którą poznał na festiwalu muzycznym (był tam z dużą grupą przyjaciół). Ja jej nigdy nie spotkałam. W momencie, kiedy zrobiła się ze swoimi telefonami bardziej odważna i zaczęła dzwonić częściej i o późniejszych porach z coraz dziwniejszymi pretekstami mąż bez żadnej mojej interwencji i skutecznie te telefony zastopował. Jakoś ani przez chwilę, nie miałam wrażenia, że powinnam robić z tego powodu operę mydlaną. Ma też kontakty luźno biznesowe z jakimiś paniami, których nigdy nie spotkałam - nawet się czasem z jedną z nich umawia na kawę, chociaż dawno razem nie pracowali. Jakoś nie potrafię w sobie wzbudzić dzikiej zazdrości i potrzeby ochrony swojego terytorium tylko z takiego powodu. Musiałabym oprócz tego czuć się porzucona czy zaniedbana przez niego, żeby mnie to zaczęło niepokoić.

                      • memphis90 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 20:06
                        W momencie, kiedy zrobiła
                        > się ze swoimi telefonami bardziej odważna i zaczęła dzwonić częściej i o późnie
                        > jszych porach z coraz dziwniejszymi pretekstami mąż bez żadnej mojej interwencj
                        > i i skutecznie te telefony zastopował. Jakoś ani przez chwilę, nie miałam wraże
                        > nia, że powinnam robić z tego powodu operę mydlaną.
                        Aha, ale każdy może mieć nieco inaczej zaznaczoną granicę. Dla niego telefony wciąż są telefonami od kochanki kolegi, która ma problem, ale ona zaczyna czuć się niezręcznie, bo jest ich za dużo, za często itd. I dlatego nie widzę problemu, żeby w takiej sytuacji z mężem pogadać i powiedzieć, że taka relacja zaczyna przeszkadzać - nawet, jeśli jest w 100% niewinna i chłopu ani w głowie zdrady.
                    • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 20:50
                      guderianka napisała:

                      > A przecież wątek powstał na podstawie sytuacji z sąsiedniego związku, gdy do męża w niedzielę wieczorem dzwoni nieznana żonie kobieta ...

                      Kurcze, muszę zapoznać się z wątkiem źródłowym ... smile
              • jola-kotka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:46
                Nie dość że straszne to jeszcze bardzo,bardzo głupie i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością jeśli partnerzy w tym związku są normalnymi ludźmi.
            • landora Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:55
              > Są sentymentalne przyjaźnie z czasów dzieciństwa, szkoły, studiów. Ale sorry, c
              > zas na beztroskie wyjścia na piwo z kumplami, zabawy do białego rana z koleżank
              > ami i spontaniczne, długie rozmowy telefoniczne to facet miał właśnie za czasów
              > kawalerskich.

              Ale... dlaczego? My jeszcze nie mamy dzieci, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby beztrosko iść sobie na piwo. Mój mąż jest o niebo bardziej towarzyski niż ja i potrzebuje ludzi, wyjścia z domu dużo częściej ode mnie. Czy mam go przykuć za nogę do stołu, żeby siedział ze mną w chałupie?


              > Chyba jasne jest, że podejmując decyzję i wstąpieniu w związek małżeński, posia
              > danie dzieci, rezygnujemy (przynajmniej w dużym stopniu) z szaleństw młodości.
              > Wszelkie "kawalerskie" przyjaźnie albo ewoluują w przyjaźń pomiędzy rodzinami a
              > lbo, jeśli któreś z "elementów" nie przypadnie sobie do gustu, powoli zanikają
              > i sprowadzają się do sporadycznych spotkań

              O matko. Czyli nie można mieć własnych znajomych, a przyjaźń jest "szaleństwem młodości"?

              > Mój też. Stały się również moimi przyjaciółkami i spotykamy się w większej grup
              > ie smile

              A jakby się nie stały, to byś kazała mu uciąć kontakt? Ja niektórych dawnych koleżanek męża nie znam wcale, albo widziałam je raz - na naszym ślubie. One mieszkają w UK, my w Polsce. On utrzymuje kontakt, ja nie, bo przecież to nie moje koleżanki. Dla mnie to normalne...
            • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:02
              To na piwo z kumplem też mu wyjść nie wolno? Matko kochana a pierdnąć sam może?
              • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:12
                lilly_about napisała:

                > To na piwo z kumplem też mu wyjść nie wolno? Matko kochana a pierdnąć sam może?

                Wolno smile Powiem więcej, ja też, o zgrozo, czasem wychodzę z koleżankami lub kolegami smile

                Może niezbyt wyraźnie napisałam o co mi chodzi .. tutaj postarałam się inaczej:
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,155097590,155101536,Re_To_sie_nazywa_zycie_towarzyskie_.html
      • m_incubo Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:32
        To było słabe, słonko. Aczkolwiek, mimo wszystko, niestety wciąż na twoim poziomie.
    • giokonda.it Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:20
      Rozumiem, że nawiązujesz do sąsiedniego wątku. Moim zdaniem kobiety mają intuicję. Jeżeli biorą za męża faceta, który ma koleżanki to biorą go z całym tym dobrodziejstwem, to wtedy telefon o 21 od takiej koleżanki nie dziwi. Dziwi nas zawsze i powinna nietypowa sytuacja czyli facet nie ma koleżanek a nagle się zaprzyjaźnia i staje się czyimś powiernikiem.
    • lola211 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 10:58
      Nigdy tego nie rozumialam i nie zrozumiem.
      Trzeba miec swoja godnosc.
      Kilkukrotnie bylam w sytuacji, gdy taka zazdrosna zona ujawniala swoje zaborcze zapedy.Nie bylo ku temu obiektywnych powodów.Zwykla rozmowa urastala do rangi zdrady niemalże.
      W moich oczach panie sie po prostu kompromitowały.
    • naomi19 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:00
      Daje to cos osobie kontrolujacej.
      Moze daje jej to poczucie bezpieczenstwa, poczucie, ze kontrolujac sytuacje, bedac caly czas w napieciu, nie dojdzie do tragedii, wyrownuje jakies braki.
      To wszystko jest oczywiscie zludne, a prowadzi jedynie do wzmozonego stresu, do nerwic i innych chorób. Nie warto.
      • lola211 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:24
        Tak zapewne jest.Kontrolujacy musi czuc sie bardzo niepewnie i miec zachwiane poczucie wlasnej wartosci.Wówczas faktycznie wszedzie wietrzy spisek i widzi zagrozenie.
    • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:26
      Nie pilnowałam i mnie zdradził, więc sens pilnowania nie istnieje.
      Dodam, że jego pierwsza żona robiła mu sceny zazdrości o byle co. Nie mógł powiedzieć kasjerce w sklepie "dziękuję", bo zaraz miał awanturę, że na pewno ją z tą kasjerką zdradza. Jechali autem, on prowadził, spojrzał w boczne lusterko, bo chciał zmienić pas, a gdzieś tam szła dziewczyna, no i awantura gotowa, bo się ogląda za d.pami. Ba! Podejrzewała go nawet o kazirodcze stosunki z jego matką i o to też robiła awantury. W końcu od niej uciekł, po prostu miał dość zatruwania życia, ciągłej kontroli, grzebania po kieszeniach, śledzenia (tak, tak, potrafiła zostawić samo w nocy czteroletnie dziecko i spod Warszawy jechać do miasta, żeby go śledzić i sprawdzać, czy się z kimś spotyka) i ciągłych awantur, a i tak długo wytrzymał, bo osiem lat.
      • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:12
        rosapulchra-0 napisała:

        > Ba! Podejrzewała go nawet o kazirodcze stosunki z jego matką i o to też robiła awantury.

        Patrz pani, a moja znajoma o takie rzeczy swego ślubnego nie podejrzewała, aż pewnego dnia wchodzi do sypialni, a tu kochany mąż ze swoją mamunią w łóżku baraszkują ... http://emots.yetihehe.com/2/sex.gif


        > W końcu od niej uciekł, po prostu miał dość zatruwania życia ... a i tak długo wytrzymał, bo osiem lat.

        Anioł, nie człowiek wink
        • tabakierka2 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:15
          goodnightmoon napisała:


          >
          > Patrz pani, a moja znajoma o takie rzeczy swego ślubnego nie podejrzewała, aż p
          > ewnego dnia wchodzi do sypialni, a tu kochany mąż ze swoją mamunią w łóżku bara
          > szkują ...

          żart chyba (?!)
          • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:50
            Dlaczego żart? Lubi facet czasem mamunię bzyknąć, ot kompleks Edypa ma suspicious
            • tabakierka2 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:53
              goodnightmoon napisała:

              > Dlaczego żart? Lubi facet czasem mamunię bzyknąć, ot kompleks Edypa ma suspicious

              brrrr...patologia raczej, a nie Edyp tongue_out
              • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:57
                Dokładnie. Patologia w czystej postaci.
                • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:08
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Dokładnie. Patologia w czystej postaci.

                  Niestety tak ... byli przykładem tego, że w bogatym domu, z pozoru normalnym, mogą się dziać straszne rzeczy. Zresztą losy tej rodziny potoczyły się tragicznie - zmarła młodsza córka, później ta kobieta sad Całe szczęście że starsza córka wyrosła na fajną rezolutną kobietę.
        • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:53
          Anioł, nie anioł, po prostu stracił cierpliwość. A znam też innego, który po roku zwiewał, gdzie pieprz rośnie, bo sceny zazdrości były na prawie każdym kroku.
        • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:56
          No cóż.. twoja koleżanka miała pecha, wszak nie wszyscy mężczyźni są zboczeńcami, prawda?
          Ja za to słyszałam, że jedna pani zastała in flagranti swojego męża ze swoją matką.
          • tabakierka2 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:58
            rosapulchra-0 napisała:


            > Ja za to słyszałam, że jedna pani zastała in flagranti swojego męża ze swoją ma
            > tką.

            no, to już nieco normalniejsuspicious tongue_out
            • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:05
              > > rosapulchra-0 napisała:
              > > Ja za to słyszałam, że jedna pani zastała in flagranti swojego męża ze swoją matką.

              > tabakierka2 napisała:
              > no, to już nieco normalniej suspicious tongue_out

              big_grin
              • tabakierka2 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:19
                goodnightmoon napisała:


                > big_grin

                mówią, że co w rodzinie, to nie zginie wink
            • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 15:43
              tabakierka2 napisała:
              >
              > no, to już nieco normalniejsuspicious tongue_out

              Ale tyci nieco wink
    • m_incubo Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:29
      Re: Po co pilnować chłopa?

      Bo jak ci ktoś misia "ukradnie", to drugi się może już nie trafić i wtedy będziesz stała jeszcze niżej w społeczeństwie od powszechnie pogardzanych, zdesperowanych i samotnych starych panien po 30, totalny koniec łańcucha pokarmowego, pozostanie ci pisanie na ematce pod zmienionym nickiem, ewentualnie możesz utopić się w jeziorze.
      Nie wiedziałaś?
      • 7dosia Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:37
        Dokładniesmile dobry tekstsmile. W ogóle takie wątki to jeden wielki śmiech. Niezależne, przebojowe feministki nagle trzęsą się, żeby im portki z domu nie uciekły.
    • joaaa83 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:37
      Jestem przeciwko robieniu awantur o każdą napotkaną kobietę, ale też uważam że każda ze stron ma prawo wyrazić swoje niezadowolenie np. z wieczornych mężowskich ploteczek z koleżanką. Nie trzeba przechodzić w żadną skrajność, czyli bez śledzenia, szpiegowania, awantur, ale też bez przymykania oczu, kiedy koleżanka męża zaczyna odgrywać znaczącą rolę w jego życiu.
    • pomidorpomidorowy Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 11:42
      mam znajome które tak pilnuja...jest to troche zalosne bo w dodatku jawne, panie nie kryja sie z tym przed M, znajomymi...
      Z drugiej strony pewnie maja jakies podstawy aby nie ufac...zal-zycie-brak zdecydowania sie na jakis konkretny krok, rózne sa motywacje, jakies przekonanie ze upilnuja co jest oczywiscie zludne
      • tabakierka2 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:02
        chyba nie pilnuję.
        Ale: kiedyś, kiedy się poznaliśmy mąż miał koleżankę. Kiedyś spotkaliśmy ją na mieście (my wtedy jeszcze nie byliśmy razem, ona była z jakimś kolesiem) - mąż powiedział wtedy, że to koleżanka, że kiedyś pisali do siebie maile itd. Potem, jak już byliśmy parą, okazało się, że to nie koleżanka, ale przyjaciółka (niby była), i że wcale nie tylko pisali maile, ale chodzili razem do klasy, a nawet ona jemu się podobała, potem on jej, ale ona jemu już nie...Pogmatwana historia. A kiedy wzięliśmy ślub pani nagle znów po latach zainteresowała się starą przyjaźnią - nie_przyjaźnią, a jej zainteresowanie było tym większe, im gorzej jej się układało z aktualnym/byłym/potencjalnym facetem. Kiedyś przeczytałam od niej SMSa (przypadkowo), że potrzebuje męskiego ramienia do wypłakania się i czy mogą się umówić na kawę. Mąż mi o tym powiedział - przeprowadziliśmy rozmowę i zapytałam czy jest na 100% pewien, że z JEJ strony o tylko przyjaźń i co jeśli NIE? Mąż zakończył tę znajomość. I teraz pytanie - czy przesadziłam i pilnowałam męża nadmiernie, czy raczej miałam nosa?
        • lilly_about Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:08
          Ani jedno, ani drugie. Normalnie rozwiązałaś sprawę.
        • joaaa83 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:22
          Ja bym zrobiła pewnie tak samo na Twoim miejscu. Kobieca intuicja czasem podpowiada, że coś tu nie gra (i myślę że autorce sąsiedniego wątku właśnie teraz podpowiada).
    • zielonakrufka88 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:28
      Nie pilnuje. Jak będzie chciał mnie zdardzić to choćby wszytskie skały i ematki się po!@#y to i tak zdradzi. Dbałam od zawsze żeby sie zabezpieczyć na takie "okazje". Mam swoją kase, prace, meiszkanie i nie musze kurczowo sie trzymać małzonka któremu coś sie odwidzi. Poza tym nie daje mi powodów do niepokoju.
    • cosmetic.wipes Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 12:52

      Mój jest dorosły, jak się sam nie upilnuje, to więcej straci niż zyska.
    • default Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:15
      Ale kobiety! Nie chodzi przecież o skrajności typu krótka smycz, zero znajomych, i kosmiczne awantury z rzucaniem przedmiotami za jedno spojrzenie na inną kobietę. Chodzi o to by od czasu do czasu wykazać czujność, gdy intuicja podpowiada, że cos jest nie tak. Piszecie o swoich mężach mających zupełnie niegroźne przyjaciółki od lat, o mężach prowadzących bujne życie towarzyskie, w którym także możecie uczestniczyć – i to jest OK, skoro taki macie przyjęty model, tak funkcjonujecie i to nie rzutuje na relacje między wami.
      Ale co w sytuacji, gdy facet do tej pory mało towarzyski nagle zaczyna rozwijać „przyjaźń” z inną kobietą ? W dodatku wam nieznaną ? Dalej tak fajnie i pełna tolerancja ? Przyjmujecie postawę „nic nie robię, bo jak ma zdradzić, to i tak zdradzi” ? Przymykacie oczy na różne niepokojące sygnały w imię zaufania i tolerancji ? Moim zdaniem brak interwencji w takiej sytuacji to po prostu brak dbałości o związek – „niech się spie…li, co mnie to obchodzi”.
      A ta interwencja to przecież nie musi być "dżihad" a la Triss (choć to zależy od danej pary - jedni siądą i porozmawiają, u innych lepszy efekt przyniesie awantura smile - tego też nie można oceniać nie znając ludzi).
      • triss_merigold6 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:18
        To chodzi o nową panią na orbicie. Nową. W dodatku pani niestosownie się spoufala.
        • tabakierka2 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:20
          triss_merigold6 napisała:

          > To chodzi o nową panią na orbicie. Nową. W dodatku pani niestosownie się spoufa
          > la.


          to już interpretacja.
          A pani nowa nie jest - mąż autorki sąsiedniego wątku zna ją przecież z poprzedniej pracy.
          • triss_merigold6 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:28
            To znaczy nowa. Nie zna jej z podstawówki, nie jest żoną/partnerką najlepszego przyjaciela, nie była w kręgu znajomych ze szkoły średniej, który to krąg przetrwał do dziś.

            Kaman, samotna laska która dzwoni do żonatego faceta w niedzielę wieczorem, żeby mu się w mankiet wypłakać niestosownie się spoufala. Koleżanek nie ma? Przyjaciół szuka? Litości, nie można być aż taką frajerką żeby to łyknąć.
            • tabakierka2 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:31
              triss_merigold6 napisała:


              > Kaman, samotna laska która dzwoni do żonatego faceta w niedzielę wieczorem, żeb
              > y mu się w mankiet wypłakać niestosownie się spoufala. Koleżanek nie ma?
              > Przyjaciół szuka? Litości, nie można być aż taką frajerką żeby to łyknąć.

              no dobra...ale pytanie jak pan to widzi.
              Nawet jeśli ona ma jakieś zapędy, to jeśli pan takich samych nie ma, nic z tego nie będzie. Chyba.
              Może nie ma koleżanek, może szuka przyjaciółwink
            • giokonda.it Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:15
              > Kaman, samotna laska która dzwoni do żonatego faceta w niedzielę wieczorem, żeb
              > y mu się w mankiet wypłakać niestosownie się spoufala. Koleżanek nie ma?
              > Przyjaciół szuka? Litości, nie można być aż taką frajerką żeby to łyknąć.

              Zgadzam się całkowicie. Pomyślcie ile cierpliwości ma przeciętny facet do wysłuchiwania zwierzeń żony. Mój mi mówi "zadzwoń do mamy". Jakby nagle stał się powiernikiem innej kobiety, to od razu byłabym pewna,że chce ją bzyknąć.
              • tabakierka2 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:16
                giokonda.it napisała:

                Pomyślcie ile cierpliwości ma przeciętny facet do wysłu
                > chiwania zwierzeń żony. Mój mi mówi "zadzwoń do mamy". Jakby nagle stał się pow
                > iernikiem innej kobiety, to od razu byłabym pewna,że chce ją bzyknąć.

                hehe, w sumie racjasmile
              • goodnightmoon Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 17:13
                giokonda.it napisała:

                > Pomyślcie ile cierpliwości ma przeciętny facet do wysłuchiwania zwierzeń żony.

                Co racja to racja big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:05
              triss_merigold6 napisała:

              > To znaczy nowa. Nie zna jej z podstawówki, nie jest żoną/partnerką najlepszego
              > przyjaciela, nie była w kręgu znajomych ze szkoły średniej, który to krąg przet
              > rwał do dziś.
              Bo w/w nie są w stanie wejść do łóżka innemu facetowi, w tym mężowi koleżanki? suspicious
              >
              > Kaman, samotna laska która dzwoni do żonatego faceta w niedzielę wieczorem, żeb
              > y mu się w mankiet wypłakać niestosownie się spoufala. Koleżanek nie ma?
              > Przyjaciół szuka? Litości, nie można być aż taką frajerką żeby to łyknąć.
              Za to mężatki na pewno nikomu do wyra nie wskakują? suspicious
              • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:09
                Rosa, nie czepiaj się
                Statystycznie chętniej do łóżka żonatemu facetowi wskoczy kobieta nie będąca w związku niż będąca
                • pulower8 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:15
                  A skąd ta statystyka?
                • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:41
                  Tylko 10% mniej mężatek zdradza od żonatych- statystycznie.
                  • guderianka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 17:03
                    tylko..
                    • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 17:36
                      Biorąc pod uwagę fakt, że na 100 mężczyzn w wieku rozrodczym przypada 123 kobiety w wieku rozrodczym, to te 10% jest naprawdę niewiele.
                      • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 21:17
                        Skąd te dane, kłamczucho?
                        W Polsce w wieku rozrodczym (15-49) jest przewaga liczebna mężczyzn nad kobietami. Zapraszam na stronę GUSu. Na świecie ta przewaga jest drastycznie i nienaturalnie zwiększona (Chiny, Indie, kraje muzułmańskie- ponad 100 milionów brakujących kobiet).
                        Więc nie opowiadaj bajek. Żenujące kłamstwo, które każda forumka w każdej chwili może sobie sprawdzić.
                        • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 21:21
                          demografia.stat.gov.pl/bazademografia/Tables.aspx
                          • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 23:08
                            Sama jesteś kłamczuchą, co niejednokrotnie ci udowodniono na tym forum.
      • cosmetic.wipes Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 13:37
        Chodzi o to by od czasu do czasu wykazać czujność, gdy intuicja podpowiad
        > a, że cos jest nie tak.

        Czujność tak. Ale nie w celach powstrzymania chłopa przez popełnieniem błędu. Bo (może niesłusznie) zakładam, że kazdy w miarę ogarnięty chłop zdaje sobie sprawe, że reperkusje romansu nie należą do najprzyjemniejszych. Facet, który jest dla mnie najbliższym człowiekiem wie, że zdradą spowoduje zniszczenie nie tylko związku emocjonalnego, ale rozwalenie finansów, w naszym przypadku komplikacje zawodowe, problemy w relacjach z dziećmi - w końcu zna mnie od lat, więc ja nie muszę mu robić awantur, żeby to zaakcentować. Jeśli wybierze skok w bok, to ja i moje skracanie smyczy, czy nawet skucie kajdankami nie będziemy mieć na to wpływu.
        Więc czujność tak - w celu zabezpieczenia sobie tyłów. Tym bardziej nie widzę powodu, aby się podejrzeniami z chłopem dzielić. Wolałabym się pięknie uśmiechać i grać naiwną blondynę, a w tle przygotować się materialnie i emocjonalnie do zmian.
        • default Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:05
          Nie cosmetic, zupełnie nie o to mi chodziło. Tzn. zabezpieczyć sobie tyły to zawsze można, czy raczej – zawsze należy mieć zabezpieczone. Ale mi chodzi o to, żeby czujnie wkroczyć w momencie, gdy jeszcze nic nie jest przesądzone, by czemuś zapobiec, by do czegoś nie dopuścić. Na zasadzie zdiagnozowania problemu i wyjaśnienia go sobie z partnerem. Faceci – i babki też, mało to takich wątków tu było – czasem doznają przejściowego zbaranienia na tle innej osoby, cos im się wydaje, cos im się po głowie roi. I wtedy trzeba wylać im kubeł zimnej wody na głowę, a nie zakładać, że „jest dorosły, wie co robi, nie będę go pouczać”. Często właśnie nie wie co robi, jest jak odurzony. I wtedy uświadomienie mu, że wiemy co się święci, nie podoba nam się to i oczekujemy wyjaśnień może zlikwidować problem w zarodku, bo zbaraniała osoba się otrząśnie i pomyśli „ojezu, co ja robię”. A brak reakcji prowadzi do „bezkarnego” rozwijania się sytuacji w kierunku zdrady i romansu. Bo partner myśli sobie „e, ją to i tak nic nie obchodzi, nawet nie spytała, co to za babka, co z nią byłem na kolacji, więc spoko” wink
          Oczywiscie możemy mieć inny scenariusz - takie "ostrzeżenie" nic nie da i do zdrady i tak dojdzie, ale to już zupełnie inna historia smile
          • priszczilla Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:40
            Ja też raczej bym się odezwała, ale w tonie "niepokoi mnie, martwi, czuję się zazdrosna z powodu twoich bliskich relacji z ... " aż do "proszę cię, przestań się z nią kontaktować".
          • cosmetic.wipes Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:41
            I wtedy trzeba wylać im ku
            > beł zimnej wody na głowę, a nie zakładać, że „jest dorosły, wie co robi,
            > nie będę go pouczać”. Często właśnie nie wie co robi, jest jak odurzony.
            > I wtedy uświadomienie mu, że wiemy co się święci, nie podoba nam się to i oczek
            > ujemy wyjaśnień może zlikwidować problem w zarodku, bo zbaraniała osoba się otr
            > ząśnie i pomyśli „ojezu, co ja robię”.

            Własciwie to trudno mi się odnieść, bo nigdy nie przerabiałam podobnej sytuacji "na żywo". Na razie sobie gdybam, więc może masz słuszność.

            Ja mam chyba spaczone spojrzenie, bo od wielu lat pracuję niemal wyłącznie z facetami w dużych ilościach i siłą rzeczy pewne sygnały ze strony niektórych się pojawiały. Jednak doskonale wiem co ewentualnie ryzykuję i nawet po dużej ilości (najczęściej służbowej) wódki nie błysnęło mi, żeby spróbować. Albo za bardzo kocham, albo zbyt wyraźnie widzę, co mam do stracenia. I tą miarką oceniam mojego chłopa. Na razie działa od ponad 20 lat. Ale życie pokaże - być może się mylę.
            • default Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:54
              cosmetic.wipes napisała:
              > nie błysnęło mi, żeby spróbować. Albo za bardzo
              > kocham, albo zbyt wyraźnie widzę, co mam do stracenia.
              > I tą miarką oceniam mojego chłopa.

              No własnie z takich kobiet (oceniających chłopa wg siebie) rekrutują się te, co się o bujnym romansie męża dowiadują ostatnie i zawsze jest to dla nich grom z jasnego nieba smile
              (oczywiście niepiszę tego o Tobie, tylko tak ogólnie)
              • cosmetic.wipes Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 15:11
                No może, może...
                Jak się chłop zbiesi, zmienię swoję podejście, złapię młodszy model i będę pilnować jak cerber wink
              • priszczilla Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:01
                Osobiście wolę dowiedzieć się jako ostatnia niż całe wspólne życie zachowywać się jak klawisz.
        • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:09
          cosmetic.wipes napisała:

          Jeśli wybierze skok w b
          > ok, to ja i moje skracanie smyczy, czy nawet skucie kajdankami nie będziemy mie
          > ć na to wpływu.

          100% racji.
      • landora Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:26
        A nie, to jest trochę inna para kaloszy i pewnie też bym się zaniepokoiła, ale to jest jednak zupełnie co innego, niż po prostu utrzymywanie kontaktu ze znajomymi i koleżankami. A tutaj niektóre postulują, że żonaty facet nie ma prawa nawet słowa zamienić z kobietą na tematy pozapracowe.

        Ja po prostu nie zgadzam się z traktowaniem dorosłego mężczyzny jak dziecka, któremu "skraca się smycz", i z opiniami typu "osoba w związku nie powinna mieć własnych znajomych, a każda koleżanka jest zagrożeniem". Gdyby mój mąż nagle zaczął się kryć z jakąś znajomością, to bym się zaniepokoiła. Póki co się nie kryje. Ale zakładam, że jeśli naprawdę zechce mnie zdradzić, to żadne kontrolowanie i smycze nie pomogą, bo musiałabym mieć monitoring 34h na dobę.
        • landora Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:28
          Doprecyzowując - zaniepokoiłaby mnie obsesja na punkcie jednej osoby, a nie nowa koleżanka. To przecież normalne, że w życiu zawiera się nowe znajomości.
    • ezmd99 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:50
      Też nie rozumiem, po co. Oznacza to, że się komuś nie ufa. A bez zaufania nie ma związku. Całe życie kontrolować, bez sensu. Tylko po to, by portki były w domu.
      Ja nie kontrolowałam , nie sprawdzałam, ufałam. Gdy zdradzał już prawie na bezczela, niekiedy nie wytrzymałam psychicznie, ale nie przetrzepywałam telefonu, portfela, teczki. Miałam ochotę, ale duma i zasady mi nie pozwalały.
      Miłości się nie kupi, nie zdobędzie. Nie warto się poniżać. Dla kawałka czegoś w portkach.
    • kkalipso Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 14:52
      Nie pilnuję męża - za to on mnie pilnuje jak na złośćtongue_out
      • rosapulchra-0 Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 16:15
        Jesteś posiadaczką takiej figury i nóg oraz urody, że ja mu się wcale nie dziwię smile
    • tender-love Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 15:26
      jola, ty to jednak jesteś trochę ograniczona, widzisz tylko skrajnośći

      a oprócz SKRAJNOŚCI jest NORMALNE życie

      u ciebie od razu awantury, poniżanie, pilnowanie

      a może pomyśl o tym, że żadna skrajność nie jest dobra - trzeba zachować po prostu ZDROWY ROZSĄDEK
      • jola-kotka Re: Po co pilnować chłopa? 13.10.14, 15:29
        Nie ja nie jestem ograniczona,wątek pokierowany tym co przeczytałam na forum. Takie rzeczy pisały forumki.
        • 3-mamuska dawne przyjaciółki 13.10.14, 15:59
          Wszystkie te tolerancyjne napisały o przyjaznych z czasie szkoły/podwórka/studiów, i takie przyjaźnie sa ok.

          Ale poznanie nagle biednej samotnej co to potrzebuje pocieszenia to nie jest zbyt ok.

          Ja nie wyobrażam sobie zeby moj maz umówił sie na plotki z koleżanka a ma ich sporo , z racji braku czasu.
          Pracuje od 9-18. Wraca do domu o 19, cos zje posiedzi z dziecmi , wyjdzie z psem.
          Pogadamy użycie i spanie, nie widze tu czasu na spędzanie go poza domem zwłaszcza z jakaś ledwo poznana dziewczyna.

          W weekendy pracujemy razem, razem jedziemy i razem pracujemy razem wracamy, czasem posiedzimy z kolegami z pracy po pracy , pójdziemy w większym gronie do klubu ,potańczymy ja z kolegami on z koleżankami.
          Witając sie lub żegnając przytulamy sie cmokamy w policzek i to z dosc dużym gronem znajomych. Ja sobie gadam z facetami on z dziewczynami.
          Z kolegami jedzie na ryby raz na jakis czas.

          Ale żadna nie dzwoni w niedziele wieczorem ,bo ona jest biedna nieszczęśliwa .
          Lub isc i siedzieć wieczorem w kawiarni z koleżanka sam na sam.
          • goodnightmoon Re: dawne przyjaciółki 13.10.14, 17:06
            3-mamuska napisała:

            > Ale żadna nie dzwoni w niedziele wieczorem ,bo ona jest biedna nieszczęśliwa .
            > Lub isc i siedzieć wieczorem w kawiarni z koleżanka sam na sam.

            O właśnie, dobrze prawisz!
            Powiem z drugiej strony - miałam w życiu krótki okres**, kiedy byłam po rozwodzie, właśnie biedna i nieszczęśliwa. Nigdy nie przyszło mi do głowy zadzwonić wieczorem do żonatego kolegi (lub zaprosić do kawiarni) żeby wypłakać się w ramię. A takowych kolegów miałam sporo.

            ** Szybko zrozumiałam, jaki to wspaniały, beztroski, piękny czas!!! smile
            • chipsi Re: dawne przyjaciółki 15.10.14, 13:31
              Dzwoniłam kiedyś do jednego takiego (kawalera!) by się wypłakać w ramię. I na pewno nie miałam zamiaru potem tego ramienia tak po prostu zostawić w spokoju tongue_out
              • 3-mamuska Re: dawne przyjaciółki 15.10.14, 19:03
                Odpowiadasz na:
                chipsi napisała:

                > Dzwoniłam kiedyś do jednego takiego (kawalera!) by się wypłakać w ramię. I na p
                > ewno nie miałam zamiaru potem tego ramienia tak po prostu zostawić w spokoju tongue_out
                >

                No wlasnie, i cały problem polega na tym ze taka osoba mize byc bardzo upierdliwa. Nawet jesli facet nie chce. Potem zaczynaja sie kłótnie o wydzwanianie smsy itp. I potem wychodzi ze zona rzeczywiście wredna małpa, meza nie rozumie a przeciez oni nic złego nue zrobili.
                I wtedy role sie odwracają pani zaczyna pocieszać pana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka