tifa_lockhart
19.10.14, 16:28
Tak mnie naszło po przeczytaniu w "Polityce" artykułu na temat ekspansji w Polsce.
Ekspansja ta według autora powoduje upadek malych lokalnych sklepików.
Tylko przecież klient nie będzie wbrew swoim interesom kupował drożej w małym sklepiku.
Co jest ich problemem? To, że mają to samo co w marketach/dyskontach tylko dużo drożej.
Do tego często obrzydzenie budzi estetyka tych sklepów. Nie jest utrzymywana minimalny standard. Np latem lodówki z napojami są wyłączone b szkoda piniędzy na prąd.
Więc jak będę miała ochotę na colę to pójdę to sieciowej Żabki gdzie lodówy chłodzą aż miło.
Obsługa to osoby z przypadku najczęściej ze sfochowaną miną wyglądają jakby były tam za kare. W sieciach może i ta uprzejmość i usmiech są wymuszone, ale są.
Ja chętnie pójdę do małego sklepu nawet jeśli będzie tam drożej, ale...
1. Musi tam być po prostu estetycznie.
2 Obsługa MUSI być miła, pomocna wręcz usłużna.
3. Najważniejsze pójdę jeśli taki sklep nie będzie oferował przemysłowej żywności.
Przyjdę jeśli sklep będzie miał swieze lokalne produkty. Wedliny z lokalnej masarni, nabiał z lokalnej mleczarni, pieczywo z lokalnej piekarni, warzywa/owoce świeże zebrane u poblisków rolników.
Za dobry towar zapłacę im węcej. A tak to wole market.