19.10.14, 22:36
Nasze trzecie ma już ponad rok, a małżonka zaczyna oglądać się za niemowlakami
w wózkach. Ogarnia mnie pewien niepokój. Bobasy są fajne, ale kolejne raczej
nie zmieści się do samochodu, poza tym więcej kasy i takie tam.
Mam chłodzić małżonkę, czy dać spokój i nie ograniczać instynktu? tongue_out
Wątek na luzie, wściekłe feministki proszone są o nie smęcenie.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Czwarte? 19.10.14, 22:38
      Przejdzie jej-spokojna głowa- daję jej max 6 m-cy
      • andaba Re: Czwarte? 19.10.14, 22:40
        A czemu niby ma przejść? po trzecim? Eee, niekoniecznie. Za pół roku sie może nasilić, bo najmłodsze będzie starsze.

        Co do auta - większe i tak wygodniejsze...
        • guderianka Re: Czwarte? 19.10.14, 22:42
          a czemu nie ? 1,5-2 latek to dość trudny okres w życiu dziecka
          • andaba Re: Czwarte? 19.10.14, 22:50
            E tam...
            • guderianka Re: Czwarte? 19.10.14, 22:53
              Andaba, Ty nie możesz inaczej mówić-podchodzisz do sprawy światopoglądowo, nie zabezpieczałaś się świadomie.U liściastego decyzja przemyślana, planowana- to nie to samo. Jakby mi dzieciak kolejny wpadł-to by był. Ale świadomie-no way-chociaż gdy mały miał jeszcze rok -co innego bredziłam wink
              • andaba Re: Czwarte? 19.10.14, 22:58

                Chyba sobie coś dośpiewałaś.
                Nigdzie nie twierdziłam, że moje dzieci były tako, z przypadku. tzn owszem, najmłodsze, ale ze starszych żadne.
                • guderianka Re: Czwarte? 19.10.14, 23:00
                  Nie dośpiewałam
                  NPR to nie jest świadome zabezpieczenie prawda? Ty antykoncepcji nie stosowałaś
                  • andaba Re: Czwarte? 19.10.14, 23:03
                    Co to zmienia?
                    Mimo to dzieci poczynały się dokładnie wtedy, kiedy miały.

                    Tu juz o takich cudach czytałam jak dwoje dzieci po tabletkach - więc raczej NPR nie ma mniejszej skuteczności (co ma???)
                    • guderianka Re: Czwarte? 20.10.14, 08:17
                      Nie chodzi o skuteczność ale o wyraźne zabezpieczanie się, żeby dziecka nie było.
                      Zresztą, zbaczamy z tematu. Po prostu uważam, ze Twoje spojrzenie, jako katoliczki, wyznającej pewien zbiór zasad i gotowej na przyjęcie dziecka gdy tylko zechce ono przyjść jest odmiennie od spojrzenia osób, które podejmują świadome działania antykoncepcyjne by silniej wpływać na swą dzietność /jej brak.
                  • melancho_lia Re: Czwarte? 20.10.14, 08:16
                    NPR to jak najbardziej świadome zabezpieczanie. nie myl z kalendarzykiem.
                    • guderianka Re: Czwarte? 20.10.14, 08:19
                      Proszę, nie wchodźmy w dyskusje światopoglądowe. Dla mnie- ze świadomością ma to mniej wspólnego niż środki mechaniczne czy hormonalne przyjmowane w konkretnym celu-aby uniknąć ciąży. Stosowanie kalendarzyka i obserwacja śluzu to nie jest antykoncepcja
                      • melancho_lia Re: Czwarte? 20.10.14, 08:23
                        NPR to nie kalendarzyk, no zlituj się.
                        Bazowanie na obserwacji własnego ciała jest jak najbardziej świadomą antykoncepcją. Tylko widzisz trzeba mieć do tego odpowiednie podejście także (czyli umieć zrezygnować z pewnych form seksu na parę dni).
                        • guderianka Re: Czwarte? 20.10.14, 08:32
                          Nie napisałam , że NPR to kalendarzyk.
                          Napisałam o stosowaniu kalendarzyka i obserwacji śluzu ( obserwacja sweg ciała, cyklu, zagęszczenia śluzu, temperatury itp -metoda objawowo-termiczna )NPR TO NIE JEST antykoncepcja
                          Sam fakt rezygnacji na kilka dni z seksu o tym świadczy- co to za antykoncepcja że rezygnujesz z tego, przed czym masz się zabezpieczać. Równie dobrze celibat będziesz nazywać antykoncepcją.
                          Poza tym- kobiety z wysoką płodnością, takie które zachodzą "od wiatru", mające owulację 2 x w cyklu lub co któryś cykl, mające owulację bezobjawową, pcos i in, - nie będą stosować NPR jako zabezpieczenia się. Zgadnij dlaczego.
                          • melancho_lia Re: Czwarte? 20.10.14, 08:37
                            Ja nie napisałam, ze jest to dla wszystkich. Ale przyznam, ze denerwuje mnie negowanie NPR przez osoby, które niewiele na ten temat wiedzą (chociazby pisząc w tym kontekście o kalendarzyku) oraz od razu łączą to ze światopoglądem.
                            Wiesz dlaczego ja bazuję na NPR? Mimo, ze cykle mam rozjechane, niektóre bardzo długie? Bo nie chcę brac leków, których nie muszę brać (tabsy), skoro ten sam efekt mogę osiągnąć naturalnie.
                            • guderianka Re: Czwarte? 20.10.14, 08:45
                              1. Wiem sporo, zaczynałam stosować mając naście lat wink Przez ostatni rok też stosowałam.
                              2. To, że łączę to ze światopoglądem nie oznacza, że oceniam ten światopogląd negatywnie, Zwłaszcza, że NPR jest z nim mocno związane i o ile może istnieć stosowanie NPR bez światopoglądu katolickiego to światopogląd i wiara katolicka nie może istnieć bez NPR ( mam na myśli prawdziwych katolików a nie farbowanych)
                              3. Chyba nie bazujesz-bo jesteś w ciąży. I bazowałaś, bo ta ciąża wchodziła w grę. Zobaczymy, czy nadal bazować będziesz po trzecim porodzie, gdy pojawi się ryzyko 4 dziecka-bo NPR NIE JEST antykoncepcją.
                              4. Ważna jest sprawa priorytetów - wspomniany światopogląd, gotowość na przyjęcie kolejnego dziecka-ale także częstotliwość współżycia seksualnego. NPR skutecznie wyklucza otwartość i spontaniczność w tym ostatnim - prawda ?
                              • melancho_lia Re: Czwarte? 20.10.14, 08:49
                                Skąd pomysl że jestem w ciąży?
                                Nie jestem.
                              • melancho_lia Re: Czwarte? 20.10.14, 08:51
                                Inna sprawa, ze po dwóch porodach spokojnie radziłam sobie na bazie NPR, więc czemu po ewentualnym trzecim miałoby się to zmienić?
                                • guderianka Re: Czwarte? 20.10.14, 09:02
                                  melancho_lia, no proszę Cię, od dawna myślisz o 3 dziecku więc nie dziwię się, że spokojnie podchodzisz do ewentualnych kwestii zaciążenia i pojawienia się kolejnego potomka. zapomniałam , że się nie udało, przepraszam jeżeli sprawiłam przykrość, jakoś widzę Cię w tej trzeciej ciąży

                                  pytasz-dlaczego po ewentualnym trzecim mogło by się to zmienić ?
                                  bo to nie jest metoda dla wszystkich-sama napisałaś.może zmienić Ci się profil hormonalny, może się okazać,(tfu tfu) że kolejna ciąża to jakieś tam spore ryzko dla Twego zdrowia, czy też najzwyczajniej w świecie-troje dzieci zaspokoi Twoje instynkty i sama świadomość pojawienia się kolejnego może okazać się czymś okropnym
                                  • melancho_lia Re: Czwarte? 20.10.14, 09:06
                                    Jakos przez 5 lat nie myślałam o trzecim. Wręcz było wykluczone z uwagi na leki jakie zażywałam.

                                    Ja nie piszę ze to jest metoda dla wszystkich. Ale niewątpliwie tez jest to metoda.

                                    Mogłaś nie pamietac. Nic się nie stało .
                              • iziula1 Re: Czwarte? 20.10.14, 12:00

                                W tym wypadku zgadzam się z Guderianka.
                                NPR nie jest antykoncepcją i nigdy nie będzie.
                                Sama stosowałam NPR przez prawie 4-5 lat, ze względu że nie mogłam przyjmować hormonów. Ale....i to był najważniejszy argument za NPR bo byłam gotowa ja i mąż na ewentualność kolejnej ciąży.
                                I tak też się stało smile
                                Natomiast, teraz NPR nie jest dla mnie rozwiązaniem. Nie zabezpiecza, nie daje żadnej gwarancji.
                                NPR służy do pełnego poznania własnego ciała z tym,że trzeba być gotowym,że każdy cykl jest inny. Wystarczy jedna zmienna, chociażby przeziębienie, alkohol, stres i pewność, co do dni płodnych spada, natomiast wzrasta ryzyko ciąży.
                                U nas NPR nie wynikał z kwestii światopoglądowych. Stosowałam bo przygotowywaliśmy się świadomie na kolejne dziecko.

                                • guderianka Re: Czwarte? 20.10.14, 12:03
                                  Dokładnie, u nas tak samo-przed dwoma ostatnimi ciążami, i po ostatniej- w wyniku problemów zdrowotnych
                          • plater-2 uwaga ! straszne niebezpieczeństwo 20.10.14, 09:16
                            Guderianko, rzeczywiscie zdarzyc sie moze, ze maja miejsce dwa, a nawet - kto wie - kilka owulacji w cyklu.

                            Sam fakt wyzwolenia sie komorki z pecherzyka to jeszcze nie jest owulacja efektywna - aby zarodek (zalózmy ze doszło do poczecia) mogl sie zagnieździc w macicy, musi w miejscu peknietego pecherzyka jajnikowego wytworzyc sie ciałko zółte, czyli luteinizacja.

                            Ciałko żółte produkuje progesteron, który przygotowujący błonę śluzową macicy do przyjęcia zarodka powstałego z zapłodnionej komórki jajowej i umożliwienia jego rozwoju.

                            Jesli do luteinizacji nie dojdzie - nie bedzie ciąży, choć yło jajeczkowanie. "Przyjdzie" miesiączka lub z nastepnego pęcherzyka wyzwoli sie kolejna komórka jajowa - może tej kolejnej uda się lepiej ? A może nie ? Nie wiadomo.

                            W przypadku tego pierwszego jajeczkowania nie dojdzie do podwyzszenia temperatury - bo podwyzszenie jest wynikiem wzrostu poziomu progesteronu.

                            I rzeczywiscie - mamy jajeczkowanie bezobjawowe.Jajeczkowanie, z którego ciąża nie rozwinie sie.

                            A zachodzeniu w ciaze "z wiatru" nie słyszałam, jakies konkrety ?

                            Kobiety np. z PCOS czy majace długie cykle moga (ale nie musza) byc niezadowolone z metody planowania rodziny opartej na (długotrwałej w ich przypadku) abstynencji od współzycia.

                            Wyrazenie "zabezpieczać"- w języku polskim znaczy: «zapewnić ochronę przed czymś niebezpiecznym lub szkodliwym». zabezpieczyć się «zapewnić sobie bezpieczeństwo».








                            • guderianka Re: uwaga ! straszne niebezpieczeństwo 20.10.14, 09:31
                              " Z wiatru"-takie powiedzenie, nie słyszałaś ? Że kobieta jest tak płodna, ze byle wiatr zawieje a już zachodzi w ciążę.

                              Przyjdzie" miesiączka lub z nastepnego pęcherzyka wyzwoli sie kolejna komórk
                              > a jajowa - może tej kolejnej uda się lepiej ? A może nie ? Nie wiadomo.


                              za to w przypadku antykoncepcji hormonalnej (pigułki) czy też spiralki- WIADOMO

                              W przypadku tego pierwszego jajeczkowania nie dojdzie do podwyzszenia temperatu
                              > ry - bo podwyzszenie jest wynikiem wzrostu poziomu progesteronu.

                              temperatura to nie wszystko przecież

                              Według definicji , którą podałaś- NPR zabezpiecza czy też nie ?
                              • plater-2 Re: uwaga ! straszne niebezpieczeństwo 20.10.14, 09:43
                                Że kobieta jest tak płodna, ze byle wiatr zawieje a już zachodzi w ciążę, słyszałam, ale nie ma to podstaw naukowych. Zabobon.

                                W przypadku antykoncepcji hormonalnej w mniej wiecej połowie cykli zauważa się wzrost (nie zawsze "pełny", "znamienny" ) temperatury. Wynika z tego, ze zaszła luteinizacja. A skoro zaszła - było jajeczkowanie.
                                Jesli do ciązy nie doszło - nie było współzycia w dni płodne;
                                - za mało sluzu szyjkowego;
                                - nie doszło do nidacji (lub była niepełna) blastocysty nastapiło
                                obumarcie zarodka.

                                Spirala - jak wyżej .

                                NPR nie "zabezpiecza". Wyrazenie błędne semantycznie !

                                NPR nie słuzy do tego, żeby sie przed własnym potomstwem zabezpieczać.

                                • guderianka Re: uwaga ! straszne niebezpieczeństwo 20.10.14, 09:49
                                  Chyba nie jesteś na tyle głupia, by sądzić, że to chodzi o wiatr ? Ja wiem, że wierzysz w poczęcie od anioła-które podstaw naukowych też nie ma-więc cholera Cię wie

                                  A masz jakieś naukowe opracowania na ten temat ? (że w trakcie antykoncepcji hormonalnej dochodzi do jajeczkowania , bo w połowie cyklu jest wyższa temperatura będąca objawem tegoż )? I jak wytłumaczysz, ze kobiety współżyjące czynnie przez cały cykl, przez wiele lat , stosujące antykoncepcję hormonalną nie zachodzą w ciążę ?

                                  NPR nie słuzy do tego, żeby sie przed własnym potomstwem zabezpieczać

                                  O, super, że to napisałaś
                                  Andaba, melanchol-ia- myśle, ze to dla Was istotne
                                  • plater-2 Duch sw. nie jest aniołem ! 20.10.14, 10:10
                                    Jako chrzescijanka wierze , że Maryja "poczeła z Ducha Św.", nie z anioła ! Podstawy naukowe sa takie, ze skoro partenogeneza wystepowac może u ryb, płazów, nawet u gadów - dlaczego nie mogła zdarzyc się raz jeden w Nazarecie ?

                                    Skoro w instrukcji uzywania spirali, tabletek czy plastrów uzywa sie wyrażeń "zapobiega nidacji blastocysty w endometrium", "powoduje zmany zanikowe w endometrium uniemozliwiajace zagniezdzenie zapłodnionej komórki jajowej" - to znaczy, że do jajeczkowania dochodzi i to dość często.

                                    Poproś kogoś, kto stosuje antykoncepcję hormonalna albo spiralę, zeby mierzył temperaturę. W wypadku spirali starego typu (bez dodatków miedzi i hormonów) skok (nie zawsze znamienny) ma miejsce praktycznie w kazdym cyklu.

                                    Spirala z hormonami , plastry, tabletki - nie w kazdym cyklu - wynika z tego, ze nie w kazdym cyklu dochodzi do luteinizacji (a z jej powodu podwyzszenie temperatury).

                                    Jesli uzytkowniczka ma mozliwość obserwacji pracy własnych jajników, zauwazy, ze pecherzyki powiekszaja się i dość często pękają.

                                    Fakt, ze kobiety współżyjące czynnie przez cały cykl, przez wiele lat , stosujące antykoncepcję hormonalną nie zauważają, że czasem zachodza w kilkudniowa ciążę, tłumaczę tym, że nie mierzą temperatury i nie maja możliwości obserwować swoich jajników na USG.


                                    portal.abczdrowie.pl/pytania/czy-w-czasie-stosowania-hormonalnej-antykoncepcji-mozna-miec-jajeczkowanie
                                    portal.abczdrowie.pl/pytania/antykoncepcja-hormonalna-i-owulacja-czy-jest-ryzyko-ciazy
                                    www.poradnikzdrowie.pl/seks/antykoncepcja/interakcje-lekowe-w-antykoncepcji-czyli-ktore-leki-moga-oslabic-dzialanie-tabletki-antykoncepcyjnej_36058.html
                                    • guderianka Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 20.10.14, 11:34
                                      aaaa, duch święty, wszystko jasne!! - Twój jedyny w całej historii ludzkości dowód naukowy jest iście przekonujący!! Masz jakiś dowód na tę partenogenezę Maryi czy to Twoja interpretacja ? wink


                                      Skoro w instrukcji uzywania spirali, tabletek czy plastrów uzywa sie wyrażeń
                                      > "zapobiega nidacji blastocysty w endometrium", "powoduje zmany zanikowe w endom
                                      > etrium uniemozliwiajace zagniezdzenie zapłodnionej komórki jajowej" - to znacz
                                      > y, że do jajeczkowania dochodzi i to dość często.


                                      podałaś sformułowania ze środków wczesnoporonnych i pigułek "po"
                                      poczytaj o preparatach estragenowo-gestagenowych
                                      etynyloestradiol hamuje wydzielanie FSH uniemożliwiając dojrzewanie pęcherzyków Graffa i tym samym komórek jajowych. Natomiast gestageny (również obecne w tabletkach) hamują owulację, czyli uwolnienie komórki jajowej. Zmieniają też śluz szyjki macicy, utrudniając transport plemników w drogach rodnych kobiety. W ten sposób hormonalne środki antykoncepcyjne utrudniają zapłodnienie i powstanie zarodka.

                                      Spirala z hormonami , plastry, tabletki - nie w kazdym cyklu - wynika z tego
                                      > , ze nie w kazdym cyklu dochodzi do luteinizacji (a z jej powodu podwyzszenie t
                                      > emperatury).


                                      nie rozumiem tego co napisałaś

                                      Fakt, ze kobiety współżyjące czynnie przez cały cykl, przez wiele lat , stosują
                                      > ce antykoncepcję hormonalną nie zauważają, że czasem zachodza w kilkudniowa c
                                      > iążę, tłumaczę tym, że nie mierzą temperatury i nie maja możliwości obserwo
                                      > wać swoich jajników na USG.


                                      big_grin


                                      Link 1 -Bardzo mało prawdopodobne jednak, aby przyjmując hormony miała Pani owulację co miesiąc
                                      Link2- Jeśli do niego doszło, to znaczy, że z jakiegoś powodu tabletki nie zadziałały tak jak powinny. Mogło mieć to związek z ich nieregularnym przyjmowaniem lub cechami indywidualnymi organizmu Pana partnerki
                                      Link3- dotyczy osłabienia działania tabletek antykoncepcyjnych w wyniku przyjmowania innych leków.

                                      Moje pytania- co udowodnić miały te linki ? Bo jak na razie udowadniają, że działaniem tabletek anty jest blokowanie owulacji i zagęszczenie śluzu, że różne inne leki mogą wpływać na działanie tychże ( zresztą przeziębienie i leki mogą mieć wpływ na obserwacje w metodzie NPR) i że aby działały poprawnie należy je przyjmować zgodnie z zaleceniami -JAK WSZYSTKIE PREPARATY MEDYCZNE
                                      • plater-2 działanie Ducha Świętego 20.10.14, 11:53
                                        Partenogeneza jest mozliwa przez samozapłodnienie lub samoistny podział oocytu, udało sie nawet u myszy i małpy, tak mnie uczono.

                                        Nie byłam obecna przy Zwiastowaniu ani Zesłaniu Ducha Swietego.

                                        Nie przeszkadza mi to, wierzę, że Bóg działa poprzez Ducha Świętego i rządzi światem poprzez prawa przyrody.

                                        antykoncepcjabeztajemnic.pl/Antykoncepcja_hormonalna/Dwuskladnikowe_tabletki_antykoncepcyjne_1#opis

                                        DTA działa w sposób złożony. Estrogen zatrzymuje wydzielanie folitropiny (FSH), co zapobiega rozwojowi dominującego pęcherzyka Graafa (jajnikowego), zaś progestagen zatrzymuje wydzielanie lutropiny (LH), co zapobiega jajeczkowaniu, uniemożliwia zagnieżdżenie się komórki jajowej w macicy, a także powoduje zagęszczenie śluzu szyjkowego, co z kolei utrudnia dotarcie plemników do jamy macicy i komórki jajowej. Estrogen wzmacnia działanie progestagenu, co pozwala w znaczący sposób ograniczyć dawkę progestagenu (Należy przy tym zaznaczyć, że dawka estrogenu stanowi podstawowy problem przy doborze środka antykoncepcyjnego).
                                        Połączenie wszystkich mechanizmów w jednej pigułce sprawia, że stosowanie DTA jest bardzo skuteczną i do tego w pełni odwracalną formą antykoncepcji.


                                        NB. Komórka jajowa nie może zagnieździc się w macicy ! W macicy zagnieżdza sie blastocysta !




                                        • guderianka Re: działanie Ducha Świętego 20.10.14, 11:56
                                          Ja nie kwestionuję Twojej wiary
                                          Ale powoływanie się na dowody, których brak

                                          Cytat, który podałaś w żaden sposób nie udowadnia, że mimo przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych dochodzi do owulacji wink
                                          • plater-2 miracula czyli znaki mocy Bozej 20.10.14, 12:19
                                            Skoro napisane jest, ze "zapobiega zagniezdzeniu komórki jajowej w macicy" - to znaczy, ze do jajeczkowania dochodzi.




                                            Bog dziala w świecie materii poprzez prawa, które sam ustalił. Świat jest przestrzenią zdarzeń fizycznych opisywalnych i zrozumiałych, za którymi stoi intencja, duchowa rzeczywistość nadająca sens wszystkim fizycznym zdarzeniom w świecie, odkrywalna nie od razu i nie poprzez zwyczajną obserwację.

                                            Czyli wydarzenie traktowane jest przez wierzacych jako cudowne tylko na podstawie odróznienia czy coś się zazwyczaj zdarza, czy nie, czyli chodzi własnie o interpretacje, która polega na uznaniu faktu, ze Bóg interweniuje w historie, ze cos chce powiedzieć ludziom poprzez miracula - zdarzenia, które każą zatrzymać się i zapytać, o co Bogu własciwie chodzi.







                                            • guderianka Re: miracula czyli znaki mocy Bozej 20.10.14, 12:30
                                              Jessuuu- żebyś z taką wnikliwością czytała i rozumiała wszystko to, co z podobną przytaczasz. zapobiega zagniezdzeniu komórki jajowej w macicy -to JEDNO Z działań

                                              co do reszty nie podejmuję się polemiki-nie dyskutuję o bajkach z dorosłymi ludźmi
                                              • plater-2 Re: miracula czyli znaki mocy Bozej 20.10.14, 16:13
                                                Co do dziewiczego macierzynstwa odpowiedzialam tylko na twoje pytanie zadane o 9.49, sorry, nie wiedzialam ze "dyskutujesz niedyskutujac".

                                                Jesli jednym z dzialan jest zapobieganie zagniezdzeniu zapłodnionej komórki jjowej, to znaczy ze jednym z dzialan jest dzialanie przeciwko zyciu.

                                                Jesli do poczecia dojdzie, blastocysta nie zagnizdzi sie w endometrium macicy.
                                                • guderianka Re: miracula czyli znaki mocy Bozej 20.10.14, 16:53
                                                  o 9:49 odnośnie dziewiczego macierzyństwa zadałam tylko takie pytanie

                                                  Chyba nie jesteś na tyle głupia, by sądzić, że to chodzi o wiatr ?

                                                  więc jakby ekh.m..chyba gadasz sama ze sobą -bo nie odpowiadasz na moje pytania
                                                  Jesli jednym z dzialan jest zapobieganie zagniezdzeniu zapłodnionej komó
                                                  > rki jjowej, to znaczy ze jednym z dzialan jest dzialanie przeciwko zyciu

                                                  a to skąd wytrzasnęłaś-bo o tym nie piszemy. Piszemy o Twoje tezie (bo na razie dowodu nie dałaś), że gdy bierze się tabletki antykocepcyjne to w połowie cyklu wzrasta temperatura i dochodzi do owulacji
                                                  • plater-2 Re: miracula czyli znaki mocy Bozej 20.10.14, 18:03
                                                    Sama napisalas: " Ja wiem, że wierzysz w poczęcie od anioła-które podstaw naukowych też nie ma-więc cholera Cię wie"

                                                    oraz: aaaa, duch święty, wszystko jasne!! - Twój jedyny w całej historii ludzkości dowód naukowy jest iście przekonujący!! Masz jakiś dowód na tę partenogenezę Maryi czy to Twoja interpretacja ?

                                                    W zwiazku z tym pytaniem odpowiedziałam, co uważam na ten temat.


                                                    Skoro w linku napisano, ze jednym z działan DTA jest zapobieganie zagnieżdzeniu (zapłodnionej) komórki jajowej w macicy, to znaczy, że kilka dni wczesniej doszło do jajeczkowania, bo skąd by sie w macicy komórka jajowa wzieła ?

                                                    Komórka jajowa nie zagnieździ (nie posiada takich umiejetności) - zagnieżdża sie blastocysta czyli zapłodniona komórka jajowa.

                                                    Nie zawsze dochodzi do zapłodnienia choć było jajeczkowanie (nie było w okresie koncepcyjnym współzycia, za mało sluzu), ale jest to możliwe, bo przy stosowaniu spirali i DTA mozliwe jest jajeczkowanie.

                                                    Czy miało miejsce jajeczkowanie można sprawdzic mierząc temperature. Jesli wykres jest dwufazowy, to doszło - skok temperatury o 0,2 stopnia , który utrzymał sie dwa tygodnia, wskazuje, że zaszło to zjawisko.

                                                    Nie w kazdym cyklu ( takze u kobiety, która nie stosuje DTA czy IUD ) dochodzi do jajeczkowania.

                                            • kolter Re: miracula czyli znaki mocy Bozej 29.10.14, 12:07
                                              plater-2 napisała:

                                              > Czyli wydarzenie traktowane jest przez wierzacych jako cudowne tylko na podstawie odróznienia czy coś się zazwyczaj zdarza, czy nie, czyli chodzi własni
                                              > e o interpretacje, która polega na uznaniu faktu, ze Bóg interweniuje
                                              > w historie, ze cos chce powiedzieć ludziom poprzez miracula -
                                              > zdarzenia, które każą zatrzymać się i zapytać, o co Bogu własciwie chodzi.

                                              Dziwny to bóg który potrzebuje wam cuda dawać ,zamiast po prostu ustawić świat tak żeby wszyscy byli szczęśliwi . No a nie tylko ci co na msze dali
                                        • kolter Re: działanie Ducha Świętego 29.10.14, 12:00
                                          plater-2 napisała:

                                          > Partenogeneza jest mozliwa przez samozapłodnienie lub samoistny podział oocyt u, udało sie nawet u myszy i małpy, tak mnie uczono.

                                          No akurat małp nie brak wśród kobiet ,ale żeby ...... smile)

                                          > Nie byłam obecna przy Zwiastowaniu ani Zesłaniu Ducha Swietego.

                                          Nie dostałaś go przy okazji bierzmowania .

                                          > Nie przeszkadza mi to, wierzę, że Bóg działa poprzez Ducha Świętego i rządzi
                                          > światem poprzez prawa przyrody.

                                          Bzdura ,a jeżeli nie to nich przeprosi ofiary kataklizmów smile)
                                    • cosmetic.wipes Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 20.10.14, 11:41
                                      Po
                                      > dstawy naukowe sa takie, ze skoro partenogeneza wystepowac może u ryb, płazów
                                      > , nawet u gadów - dlaczego nie mogła zdarzyc się raz jeden w Nazarecie ?

                                      OJP.
                                      Tak to jest, jak się bajki próbuje tłumaczyć nauką.
                                      • guderianka Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 20.10.14, 11:52
                                        A mi się to podoba! Tak bardzo, że sobie do sygnaturki wzięłam big_grin
                                    • k1k2 Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 20.10.14, 22:49
                                      > Jako chrzescijanka wierze , że Maryja "poczeła z Ducha Św.", nie z anioła ! Po
                                      > dstawy naukowe sa takie, ze skoro partenogeneza wystepowac może u ryb, płazów
                                      > , nawet u gadów - dlaczego nie mogła zdarzyc się raz jeden w Nazarecie ?

                                      nawet gdyby sie zdarzyla, to urodzilaby sie DZIEWCZYNKA, bo skad u Maryi chromosom Y...?!
                                      • plater-2 Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 20.10.14, 23:29
                                        Płec takiego potomstwa zalezy od systemu determinacji płci, znamy ich przynajmniej kilka, a wszystkie są dziełem Boga.
                                      • nowabiala1 Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 21.10.14, 22:26
                                        Zdarza się, że powstaje chromosom Y bez genu SRY, wtedy rozwija się kobieta XY.

                                        Rodzą się także mężczyźni z chromosomami XX, w których to gen SRY przeniósł się na jeden z chromosomów X.
                                        • rhaenyra Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 21.10.14, 22:50
                                          i gen ten bierze sie powietrza big_grin
                                          • nowabiala1 Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 22.10.14, 00:42
                                            Nie z powietrza tylko od rodzicow. Maryja urodzila sie, jak kazdy czlowiek, miala ojca, matke, dziadkow....
                                            Ale okazuje sie,ze kobiety o genotypie XY sa nieplodne...
                                            • rhaenyra Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 22.10.14, 01:13
                                              lol
                                    • kolter Re: Duch sw. nie jest aniołem ! 29.10.14, 11:46
                                      plater-2 napisała:

                                      > Jako chrzescijanka wierze , że Maryja "poczeła z Ducha Św.", nie z anioła ! Podstawy naukowe sa takie, ze skoro partenogeneza wystepowac może u ryb, płazów
                                      > , nawet u gadów - dlaczego nie mogła zdarzyc się raz jeden w Nazarecie ?

                                      Taa. niejaki Konstantyn naczelny kapłan boga Mitry , przeforsował w Nicei w roku 325 zrównanie Jezusa z bogiem ojcem .No a kim był Mitra ?,ano też narodził się z dziewicy Anaphity 25 grudnia Czyli poza Nazaretem partenogeneza znana była Persom i sporo dziewic u Greków urodziło dzieci .
                                • kolter Re: uwaga ! straszne niebezpieczeństwo 29.10.14, 11:51
                                  plater-2 napisała:

                                  > Że kobieta jest tak płodna, ze byle wiatr zawieje a już zachodzi w ciążę, słyszałam, ale nie ma to podstaw naukowych. Zabobon.

                                  No popatrz jak Marię duch zapładniał to nie zabobon ,choć niektórzy słyszeli ducha jako wiatr smile) " (2) Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. (3) Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. (4) I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić."
    • rhaenyra Re: Czwarte? 19.10.14, 22:39
      kup wiekszy samochod
    • rhaenyra Re: Czwarte? 19.10.14, 22:44
      zrobmy glosowanie :d

      kto uwaza ze lisciasty powienien miec czwarte dziecko reka w gore tongue_out
      • lisciasty_pl Re: Czwarte? 19.10.14, 22:49
        rhaenyra napisała:
        > kto uwaza ze lisciasty powienien miec czwarte dziecko reka w gore tongue_out

        To nie po ematkowemu, doktryna ematki głosi, że facet nie ma nic wspólnego
        z posiadaniem dziecka, to tylko kobieta nosi, rodzi, karmi i opiekuje wink
        • rhaenyra Re: Czwarte? 19.10.14, 22:57
          oj nie kumasz

          oczywiscie ze tylko kobieta decyduje
          wiec my kobiety zaglosujemy nad tym czy warto cie rozmnazac tongue_out
    • kitka05 Re: Czwarte? 19.10.14, 22:45
      Znajdź sobie kochankę, a żonę odstaw na boczny tor.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Czwarte? 19.10.14, 22:49
      Kup większe auto wink a małżonkę zaproś na lody (w ramach chłodzenia czy coś).
    • goodnightmoon Re: Czwarte? 19.10.14, 22:50
      Dać spokój i nie ograniczać instynktu, dzieci to kwiaty naszego życia, będziesz miał piękny bukiet wink
      http://emots.yetihehe.com/2/roza.gif http://emots.yetihehe.com/2/roza.gif http://emots.yetihehe.com/2/roza.gif http://emots.yetihehe.com/2/roza.gif
    • madzioreck Re: Czwarte? 19.10.14, 22:55
      Jak chcecie, to róbcie wink
    • riki_i Re: Czwarte? 19.10.14, 23:02
      Może zaleć żonie codziennie wchodzić na forum wielodzietni.org i czytać te oszołomskie wątki. To powinno ostudzić instynkt tongue_out

      Poza tym przy 4 dzieciach robi się najgorszy możliwy Sajgon, wzwyż to już jedno niańczy drugie. Mój kolega był najstarszym z czwórki, w zasadzie do dzisiaj jest zwichrowany psychicznie od nadmiaru rodzeństwa. Nie mógł tego wytrzymać (introwertyk). A mieszkaniowo mieli dobrze, każde dziecko miało swój pokój.

      Poza tym przy 4 dzieci jak sam zauważyłeś wchodzisz już w zupełnie inny life style. Samochód mini van, eksplozja kosztów wszelakich.. ja jestem na nie.
      • mary_lu Re: Czwarte? 19.10.14, 23:22
        Pitolenie, Riki.

        Liściasty, róbcie czwarte! Trójka to nie najlepsza liczba - łatwo tworzy się układ dwoje przeciwko jednemu, nawet w głupiej kłótni o to, kto wymiguje się od sprzątania, a kto olewa dzwonienie do babci. W czwórce fajniej, jak się kłócimy, to zawsze parami i nikt nie czuje się odrzucony. Jestem najstarsza z czwórki, każdemu polecam. Jak w tej ckliwej przypowieści o wiązce patyków - nas też nic nie jest w stanie złamać. Teraz żałuję, że w pewnym wieku mówiłam codziennie rodzicom, że jeśli pojawi się piąte, to wyjadę do szkoły z internatem tongue_out

        Wielgachne samochody są najlepsze, największy sentyment mieliśmy do Chryslera Grand Voyagera. Jak się powyprowadzaliśmy z domu, ojciec go sprzedał, teraz twierdzi, że znów sobie kupi taki autobus, bo do innych samochodów to po prostu nic nie wchodzi.
        • sko.wrona Re: Czwarte? 20.10.14, 09:56
          Moja kuzynka, najstarsza z trójki, planuje właśnie dlatego czwórkę. Na razie urodziła pierwsze, więc zobaczymy wink

          Nam się czwarte trafiło w gratisie. Planowaliśmy trójkę, a za trzecim razem - bliźniaki wink i jest fajnie. Zawsze chcieliśmy mieć dużą rodzinę i lubimy wyzwania.

          Najważniejsze, przy takim planowaniu jak Wasze, to żeby obie osoby chciały. Mam kolegę, który cały czas twierdzi, że trójka to dla niego za dużo, a jego najmłodszy ma już cztery lata...
      • aneta-skarpeta Re: Czwarte? 20.10.14, 07:10
        znam takiego co ma 4 braci- jest najstarszy

        nie jest zwichrowany, jest otwarty, towarzyski- sam mam 3 dzieci- chcieli wiecej- ale mówią, że na razie im starczy
      • agni71 Re: Czwarte? 20.10.14, 09:42
        tia, to moja najstarsza z trójki męczy o dzidziusia (byłby czwarty, jak u liściastego), i chętnie by sie nim troche pozajmowała (ma fajny kontakt z maluchami, śmiejemy się, że pójdzie do pracy w przedszkolu)....
    • kkalipso Re: Czwarte? 19.10.14, 23:07
      Ja może nie dokładnie na temat ale właśnie wróciliśmy od rodziny. Dzieci było ledwo trójka a nam głowy pękają do teraz. Na weekend wpraszają się do nas bo mają malowanie (mąż chce dywany ściągać - ja chowam większość zabawek). Jak wy sobie radzicie z tyloma dzieciakami bez szwanku na układzie nerwowym....kasa to pikuś biorąc pod uwagę inne aspekty.
      Jak nam teraz błogo aż miło....
      • andaba Re: Czwarte? 19.10.14, 23:11
        Pio pierwsze dzieci dobrze wychowane nie drą paszcz bez ustanku i bez potrzeby, po drugie do ogólnego rejwachu i słuchania kilkorga naraz można się przyzwyczaić.
        • kkalipso Re: Czwarte? 19.10.14, 23:21
          po drugie do ogólnego rejwachu i słuchania kilkorga naraz można się przyzwycza
          > ić.


          dla obcych to *darcie paszczy* jakbyś nawet na siłę kulturalnie chciała nazwać big_grin
          • andaba Re: Czwarte? 19.10.14, 23:25
            smile
            Może, ja przyzwyczajona i mąż też, więc jakoś przeżyliśmy.

            Za to to darcie paszcz jak dzieciaki starsze to się zmienia w kabaret, nie oddałabym takich wspólnych wieczorów za nic...
            • kkalipso Re: Czwarte? 19.10.14, 23:36
              Wiem wiem droczę się smile
          • agni71 Re: Czwarte? 20.10.14, 09:43
            cudze drą paszcze, a swoje słodko szczebioczą, ot co smile
      • lisciasty_pl Re: Czwarte? 19.10.14, 23:13
        kkalipso napisała:

        > . Jak wy sobie radzicie z tyloma dzieciakami bez szwanku na układzie nerwowym....
        > kasa to pikuś biorąc pod uwagę inne aspekty.
        > Jak nam teraz błogo aż miło....

        Bo ja wiem, starsza dwójka w miarę ułożona, a najmłodszy roczniak jest
        słodki i bezproblemowy, w zasadzie niezauważalny suspicious
        Między dwójką a trójką różnica w zasadzie niewielka, nawet to wstawanie
        w nocy jakoś już się opatrzyło, a w dzień to się bawi ze starszakami i dupy nie zawraca wink
        • rhaenyra Re: Czwarte? 19.10.14, 23:14
          no to nad czym ty sie jeszcze zastanawiasz?
          • andaba Re: Czwarte? 19.10.14, 23:17
            Może sie boi, że ileż można mieć szczęścia tongue_out

            Ja tak za każdym razem myślałam, "nie no, teraz juz nie będzie tak łatwo, na pewno będzie wrzeszczeć po nocach, albo będzie mieć alergię". I moje krakania się nie sprawdziły.
          • lisciasty_pl Re: Czwarte? 20.10.14, 07:52
            rhaenyra napisała:
            > no to nad czym ty sie jeszcze zastanawiasz?

            Bo to zawsze dodatkowe obciążenie dla kobiety (brzuch, poród i inne atrakcje),
            dodatkowe 2 lata na macierzyńskim, oraz skądś trzeba wziąć te kolejne
            pół miliona w perspektywie 20 lat wink
            • a.n.a0 Re: Czwarte? 29.10.14, 12:05
              lisciasty_pl napisał:

              > rhaenyra napisała:
              > > no to nad czym ty sie jeszcze zastanawiasz?
              >
              > Bo to zawsze dodatkowe obciążenie dla kobiety (brzuch, poród i inne atrakcje),
              > dodatkowe 2 lata na macierzyńskim, oraz skądś trzeba wziąć te kolejne
              > pół miliona w perspektywie 20 lat wink


              za takie marne pieniadze to oszczędź nastepnemu dziecku męczarni.
        • kanna Re: Czwarte? 19.10.14, 23:25
          Bo ja wiem, starsza dwójka w miarę ułożona, a najmłodszy roczniak jest
          słodki i bezproblemowy, w zasadzie niezauważalny


          Acha.. o której wracasz w tygodniu do domu z roboty?
          • andaba Re: Czwarte? 19.10.14, 23:28
            Wiesz, bywają takie dzieci, nawet w stadzie (a może zwłaszcza w stadzie) na które nawet przebywająca z nimi 24/24 matka nie ma powodów narzekać. Poza tym zauważ, ze tu mowa o chęciach na powiększenie rodziny żony, nie powracającego wieczorem męża.
          • lisciasty_pl Re: Czwarte? 20.10.14, 07:50
            kanna napisała:
            > Acha.. o której wracasz w tygodniu do domu z roboty?

            Wychodzę wcześnie, więc 15:30 melduję się w domu. A co to ma do rzeczy? suspicious
            • melancho_lia Re: Czwarte? 20.10.14, 07:54
              Ematki snuły już teorię jakobys bywał w domu tylko przelotem, dzieci były cały czas na głowie małżonki a Ty jeszcze jej dodatkowe chcesz dołożyć.
        • guderianka Re: Czwarte? 20.10.14, 08:21
          słodki i bezproblemowy, w zasadzie niezauważalny
          a chodzi ? wink

          i
          myślisz, ze 4 jeśli będzie to też taki fajny na pewno będzie ?
    • mika_p Re: Czwarte? 19.10.14, 23:38
      Wielodzietną patologią już jesteś, więc w razie czego będziesz większą smile
      Nowy samochód to dobry argument big_grin
      Ktoś musi zadbać o Ojczyznę i współczynnik dzietności.
      A skoro małżonka cię kręci na tyle, że opcja seksu jest oczywista, to tylko się ciesz swoim szczęściem
      • vvipp Re: Czwarte? 20.10.14, 01:40
        Znam rodzinę, w której każde z dzieci ma jakieś problemy zdrowotne, czekają w kolejce na badania za pół roku i myślą o czwartym. Egoizm?
    • nanuk24 Re: Czwarte? 20.10.14, 01:18
      Przekaz malzonce, ze forum sie nie zgadza na czwarte.
      • paliwodaj Re: Czwarte? 20.10.14, 04:52
        a ja malzonke rozumiem, lisciasty
        Sama mam 3. zawsze ktos kwilil, sikal do pieluch, chcial cycy, i nagle koniec, najmlodsze ma 6 lat, twierdzi ze jest grown up, a ja sie nie zgadzam, ja chce nadal aby ktos/cos kwilil, aby to to kapac, przebierac , wozic w wozku. Czegos tu brakuje......
        Tez bym chciala jeszcze jedno, bardzo bym chciala, mimo ze w ciazy nie lubie byc ale rodze bez problemu, piersia lubie karmic, moje dzieci sa piekne ....
        Dzizas, chyba przekwitam !!! takie mysli
    • melancho_lia Re: Czwarte? 20.10.14, 06:21
      Jak macie warunki i chęci to do roboty.
    • mid.week Re: Czwarte? 20.10.14, 06:50


      No pewnie - ktoś musi pracować na nasze emerytury jako i my pracujemy na naszych protoplastów ;p
      • zlotonaiwnych Re: Czwarte? 20.10.14, 06:56
        Dla mnie jedno dziecko to wyzwanie, czwórka to jakiś kosmos. Nie wyobrażam sobie.
    • deelandra Re: Czwarte? 20.10.14, 06:55
      nie
      zapładniaj
      jej
    • demonii.larua Re: Czwarte? 20.10.14, 08:37
      Ale weź... od samego oglądania się za niemowlakami jeszcze się nie zachodzi big_grin
      U nas czwarty ma już 8 lat, a ja regularnie oglądam się za co ładniejszymi niemowlakami tongue_out
      Oraz chętnie się do znajomych niemowląt tulę, bo ona tak zarąbiście pachną big_grin
      Ale gdyby to ostrzegam, u mnie czwarta ciąża rzuciła mi się tak na dekiel, że do dziś się dziwię jak mąż ze mną wytrzymał tongue_out
    • plater-2 Re: Czwarte? 20.10.14, 09:21
      forum.gazeta.pl/forum/w,16714,128403801,128403801,Wielodzietnosc_ekstremalna.html
      • sabina211 Re: Czwarte? 20.10.14, 11:46
        Jestem mamą czwórki od prawie 3 miesięcy i bardzo sobie chwalę kolejne macierzyństwo, ale u nas czwarte pojawiło się 8 lat po trzecim, więc to inna historia niż kilkoro maluchów. Dla nas to optymalny układ, trójkę czy czwórkę drobiazgu byłoby mi trudno ogarnąć. Generalnie jednak jestem na tak.
    • jagienka75 Re: Czwarte? 20.10.14, 11:59
      zrobisz jej czwarte a co zrobisz, jak małżonka będzie chciała mieć piąte/szóste/siódme...itd?
      • rhaenyra Re: Czwarte? 20.10.14, 12:19
        kupi busa smile
      • lisciasty_pl Re: Czwarte? 20.10.14, 12:22
        jagienka75 napisała:
        > zrobisz jej czwarte a co zrobisz, jak małżonka będzie chciała mieć piąte/szóste
        > /siódme...itd?

        Jak to co? Napiszę na ematkę suspicious

        • melancho_lia Re: Czwarte? 20.10.14, 12:27
          To się nazywa "konsultacje społeczne" wink
    • ziarenko-piasku Re: Czwarte? 20.10.14, 12:03
      Ty jej lepiej nie chłodź, bo se znajdzie innego na boku, co to będzie ją rozgrzewał big_grin
    • kropkacom Re: Czwarte? 20.10.14, 12:12
      Jesteś nadgorliwy. Albo bardzo dobrze znasz swoją żonę smile
    • kol.3 Re: szklanka wody zimnej na głowę 20.10.14, 16:10
      Na tutejszych forach jest masa wątków o kryzysach małżeńskich, nerwowych, zdrowotnych i niestety bardzo często dotyczą par, które "odgryzły za duży kawał toru i zadławiły się nim". Jest gromadka dzieci, dom, praca od rana do wieczora, bo trzeba bractwo utrzymać - oboje rodzice wykończeni, wybuchają o byle co jak wulkany, terapie nie pomagają albo pomagają na krotko, małżeństwo się sypie, krach w sypialni. Warto sobie zadać pytanie co to ma z tego być?
      Zapieprz taki, żeby na oczy nie widzieć?
      • sabina211 Re: szklanka wody zimnej na głowę, albo i nie... 20.10.14, 17:06
        U nas "zapieprzu" i kryzysów nie ma, jest normalne życie i praca od-do (+mój macierzyński) + czasem kilka godz. w weekendy, żyjemy tak jak przed 4 ciążą, a może nawet szczęśliwiej i harmonijniej. Pewnie kryzysy się zdarzają, ale nie są nieodłączną częścią posiadania czwórki czy większej ilości dzieci....
      • fogito Re: szklanka wody zimnej na głowę 20.10.14, 17:08
        Bogatemu wszystko wolno smile
    • ichi51e Re: Czwarte? 21.10.14, 23:26
      Bierz czwarte! W marzeniach mam 4 synow i coreczke big_grin
      • wioskowy_glupek Re: Czwarte? 22.10.14, 00:54
        Podwiąż sobie...
    • undoo Re: Czwarte? 22.10.14, 02:46
      Nie ograniczać. Jeśli do tej pory jej nie przeszło - raczej nie przejdzie, a narośnie frustracja. Czworo dzieci to super gromadka, tylko się zachciewa... piątego wink

      Finanse i takie tam jeśli są dobre przy trójce, to powinno być ok i przy czwórce. Logistycznie bywa trudno, ale da się i jest przyjemnie. Zmiana samochodu jest do przeżycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka