Dodaj do ulubionych

Takie tam rozkminy dzisiejszego dnia.

01.11.14, 23:35
Rano wybrałam się do Gryfic na grób teścia,potem przez całą drogę do wawy zastanawiałam nad tym jaki to ma sens wszystko.
Ja mam dużo szczęścia w życiu wszystkie moje tragedie ktoś zawsze rozwiązywał,w pewnym momecie trafiłam na człowieka,który bardzo dużo musiał przejść żeby moc być zemna tak na sto procent,ale był,trwał przy mnie,przeszliśmy razem przez mój rozwód,potem przez bardzo trudny okres mojej choroby. Kocham go nad życie. Dzisiaj kiedy tak jechaliśmy powiedziałam mu to co wyżej napisałam plus to,że po co to wszystko,dbamy o siebie,kochamy się,przechodzimy wspólnie przez jakieś tam dramaty a za chwilę może w nas walnac tir i to wszystko zostanie nam zabrane. Walczyliśmy o wspólne szczęście na chwilę bo jeśli my tego nie rozwalimy to los to zrobi. On się rozplakal ale taki jest tego typu sentymentalne wyznania moje go rozklejaja a ja.... No właśnie ja jestem rozbita bo to nie są jakieś tam gadki histeryczki tylko fakty,tak właśnie jednego dnia w jednej chwili 15 lat temu skończyła się sielanka życia mojej teściowej. Straciła męża.
Wszyscy mają jakieś plany,czegoś chcą od życia i po co jutro może już nas nie być,chyba lepiej żyć od tak z dnia na dzień bez planowania na co to komuś skoro to co tutaj stworzymy zostanie nam zabrane,ci których kochamy zostaną nam odebrani.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Takie tam rozkminy dzisiejszego dnia. 02.11.14, 07:54
      Jola. Straciłam ojca 13 lat. Ot tak, w jednej chwili. Rozumiem skąd w Tobie rozważania, same takie miałam. Jednak mając dzieci wiem, że nie da się żyć z dnia na dzień, że trzeba planować. Bo to planowanie nie tylko pomaga w osiąganiu celów ale również daje radość. Moje życie jest wypełnione, a ja sama jestem w nim spełniona. Jasne, obawiam się, że "COŚ" może się stać-ale nie zaprzątam sobie tym głowy. Co będzie, to będzie. Zostawię po sobie "ślad", który dzieci poniosą dalej. Nie obawiam się o siebie, drżę o dzieci. Mi może stać się wszystko i wszystko zniosę.
      • jola-kotka Re: Takie tam rozkminy dzisiejszego dnia. 04.11.14, 01:18
        Współczuję,stracić ojca w tak młodym wieku to musiał być dramat. No właśnie masz dzieci czyli masz dla kogo pracować,planować masz komu zostawić np. Swój majątek bo mój przejdzie na skarb państwa albo przepisze go na jakiegoś psa. Mnie zastanawia też fakt cierpienia w życiu? Tyle trzeba znieść żeby w końcu zamknąć oczy i żeby śladu po nas nie było. No ok pomnik nam postawią i ktoś tam przez ileś lat będzie o niego dbał o twój dłużej a potem przyjdzie taki moment kiedy już nikt nawet tej świeczki nie zapali.
        • guderianka Re: Takie tam rozkminy dzisiejszego dnia. 04.11.14, 08:09
          Tak, to prawda, dzieci wyznaczają cel .
          Jeśli nie masz dzieci i mieć nie będziesz-to znajdź sobie cel. Ale nie w sobie, we własnym samorozwoju- ale w innym człowieku. Inwestowanie sił, energii, uczuć w drugą osobą jest przedłużeniem własnego życia, zostawieniem po sobie nie tylko wspomnienia, ale też idei. Macie pieniądze-zamiast je zbierać, inwestujcie w coś, co pomoże innym. Fundacja, klinika, schronisko, stowarzyszenie, wolontariat. Tylko drugi człowiek może nadać życiu poczucie sensu.

          Skąd w Tobie takie myślenie o "cierpieniu". Dlaczego to, co się spotyka ( innych) przyjmujesz jako cierpienie ? Wiesz, wiele zależy od podejścia. Dla mnie cierpienie jako takie nie istnieje. Wszystko sytuacje, które dane mi było przeżyć i przeżywać owszem -bolą- ale traktuję je jako naukę, doświadczenie, jako lekcję do zaliczenia.

          Piszesz o pomniku ( w skrócie)- jakie ma to teraz dla Ciebie znaczenie skoro za te ileś lat, gdy Ciebie nie będzie, nie będzie Cię to też obchodzić. Lec bodajże napisał : "Nie przejmuj się wypadkami losu, bo ich to i tak nie obchodzi". Więc po co się zamartwiać tym, na co NIKT nie ma wpływu. Lepiej skupić się na tym co można zrobić i POCZUĆ teraz.

          Jolka, no weź nie łam się
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Takie tam rozkminy dzisiejszego dnia. 02.11.14, 08:11
      hmm, zawsze powtarzam: człowieka życie na ziemi jest chwilową iluzją.
    • marzeka1 Re: Takie tam rozkminy dzisiejszego dnia. 02.11.14, 10:46
      Jolka, ale patrząc na historię chociażby czy na tzw. zwykłe życie ludzi - jedna przecz jest pewna: każdy z nas jest w życiu tylko "jakiś czas"- fakt: rozrzut wieku całkiem spory, bo niedaleko grobu babci mojego męża (zmarła, mając 83 lata) , jest i grób kogoś, kto miał tylko 24 lata, ale niedaleko leży pani, która przeżyła 102 lata.
      Ale wszystko jest "do czasu"- i może dlatego mam zawsze poczucie, że nie warto sobie życia marnować na byle co: złe związki, tkwienie w chorych układach. To na co mam wpływ, staram się po prostu robić dobrze. I żyć "tu i teraz", bez ciągłego planowania przyszłości czy też (drugi często błąd): ciągłego życia przeszłością.
      • alfa36 Re: Takie tam rozkminy dzisiejszego dnia. 02.11.14, 20:18
        Marzeka, zgadzam się z każdym Twoim słowem.
    • broceliande Re: Takie tam rozkminy dzisiejszego dnia. 04.11.14, 09:24
      Natchnęły mnie te Gryfice, bardzo lubię. Na tamtejszym cmentarzu pewnie mój brat i bratowa będą kiedyś leżeć... Rodziców nie mam.
      Egoistycznie myślę, że chciałabym umrzeć pierwsza. Może nie dziś, bo dziecko muszę wychować, ale potem już mi tak nie zależy.
    • novanicka masz 8 lat? 04.11.14, 09:45
      Moja córka jest właśnie na etapie takich rozważań egzystencjalnych.
      2 dni temu padło pytanie: mamusiu, jak ty możesz tak żyć spokojnie? Przecież może zdarzyć się pożar, wypadek, choroba. Czy ty się tym wszystkim nie martwisz? Nie boisz się?

      Naprawdę mam ci to tłumaczyć, tak jak jej? big_grin
      • guderianka Re: masz 8 lat? 04.11.14, 10:31
        novanicka
        Ty naprawdę sądzisz, że "ten etap" występuje tylko u dzieci ?
        Naprawdę dotyczy on wielu dorosłych i dojrzałych ludzi, często towarzyszy "smudze cienia", pojawia się w sytuacjach gdy coraz więcej znajomych odchodzi a coraz mniej zostaje..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka