10.11.14, 19:18
Pracowałam w korpo. Delegacje były rozliczane. Faktury na paliwo lub bilety, faktury za jedzenie, nocleg opłacała firma. Jasno, czysto, klarownie bez możliwości przekrętu. Mąż by dostać pieniądze za jakiś wyjazd musi mieć podbity świstek od swojego zwierzchnika i taki sam potwierdzający od szefa w miejscu docelowym.
W Sejmie obowiązują inne zasady ? Bez faktur ? Na gębę i oświadczenie ?
Zwykli pracownicy się rozliczają, rodzice otrzymujący pomoc na dzieci się rozliczają a PanowiePosłowie to już nie muszą ?
Nie ma to jak robić wałki na oczach wszystkich i na grube tysiące
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Delegacje 10.11.14, 19:24
      Poseł nie jest pracownikiem w rozumieniu KP.
      • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 19:27
        No tak.
        To wszystko tłumaczy smile
        • semihora Re: Delegacje 10.11.14, 20:48
          I od razu wszystko mu wolno suspicious
    • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 19:27
      U nas nie przedstawia się faktur za paliwo. Zresztą po co? To niczego nie dowodzi. Nawet jeśli zatankuję samochód za 300 zł, to nie ma gwarancji, że cały bak spaliłam w delegacji.
      Po powrocie przedstawiam rozpiskę typu 450 km * 0,8358 zł = 376,11 i taką kwotę dostaję do wypłaty. Teoretycznie mogłabym pojechać np. autostopem i pieniądze za dojazd zgarnąć do kieszeni.
      • sarah_black38 Re: Delegacje 10.11.14, 19:37
        > Po powrocie przedstawiam rozpiskę typu 450 km * 0,8358 zł = 376,11 i taką kwot
        > ę dostaję do wypłaty. Teoretycznie mogłabym pojechać np. autostopem i pieniądze
        > za dojazd zgarnąć do kieszeni

        I tak to działa w naszym Parlamencie. W mojej pracy ,aby kupić głupi brystol za dwa złote muszę przedstawić fakturę na zakład pracy. Nie ma nadużyć przy takim systemie.
        • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 19:41
          Ale takie jest prawo dla wszystkich. Ja w Parlamencie nie pracuję. Jak inaczej rozliczyć dojazd gdziekolwiek prywatnym samochodem?
          www.wskazniki.gofin.pl/8,63,1,stawki-za-1-km-przebiegu-pojazdu.html
          • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 19:47
            Ustalić stawkę za najtańszy środek transportu i tyle zwracać ? (mój M ryczałtowo za bilet 2 klasy -podróż pociągiem)
            • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 19:49
              Czyli jak pojadę prywatnym samochodem i koszt podróży wyniesie wiecej niż koszt biletu drugiej klasy, to mam dokładać do służbowego wyjazdu w własnej kieszeni? Obawiam się, że byłoby to łamanie praw pracownika. Ja bym na taki układ na pewno nie poszła.
              • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 19:52
                Tu nie ma miejsca na układy
                Firma zwraca za pociąg. A Ty możesz jechać czym chcesz- jeśli chcesz większej wygody-dopłacasz
                • feleedia [...] 10.11.14, 19:55
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 19:57
                  To nie jest kwestia wygody. NIe wszędzie da się dojechać pociągiem. Niekiedy np. po zakończonej konferencji nie mam już połączenia powrotnego, dopiero jest następnego dnia. Zostanie na kolejną noc wiąże się z koniecznością opłacenia hotelu, co też kosztuje.
                  Dla mnie osobiście jechanie prywatnym samochodem, to żadna wygoda, tylko uciążliwość, bo muszę najpierw X godzin prowadzić, później uczestniczyć w np. w spotkaniu, później X godzin wracać. W pociągu mogę iść spać i mieć w nosie. Na pewno nie dopłacałabym za ten wątpliwy luksus z własnych pieniędzy.
                  • feleedia [...] 10.11.14, 20:02
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • sowa.szara Re: Delegacje 11.11.14, 13:45
                  guderianka napisała:

                  > Tu nie ma miejsca na układy
                  > Firma zwraca za pociąg. A Ty możesz jechać czym chcesz- jeśli chcesz większej w
                  > ygody-dopłacasz


                  jechanie samochodem to nie zawsze kwestia wygody, u mnie trzeba mieć uzasadnienie dlaczego samochód a nie pociąg - na przykład nie ma połączenia, albo późna godzina powrotu i trzeba by fundować pracownikowi nocleg - no chyba że da się mu te 30 zł na powrót pociągiem następnego dnia i zaleci kimanie na dworcu - jak chce większej wygody to niech sobie idzie do hotelu na własny koszt smile

                  • jamesonwhiskey Re: Delegacje 11.11.14, 14:01
                    A zamiast delegacji dac mu terms z woda I zupke chinska to se jeszcze bedzie mogl na dworcu cos zjesc
            • bumbunierka1 Re: Delegacje 10.11.14, 20:52
              Ustalić stawkę za najtańszy środek transportu i tyle zwracać ?

              Tak! Zawsze mozna znalezc jakis autobus. Polski Bus, czy cos takiego. Ewentualnie jakies polaczenie pociagami regionalnymi. Co sie beda pospiesznymi rozbijac! Do tego proponuje uznawac posilki tylko z McDonaldsa (frytki bez burgera - za drogi!) albo z baru mlecznego i noclegi w schronisku mlodziezowym...
              • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 20:53
                No i po złośliwości ?
              • ichi51e Re: Delegacje 13.11.14, 12:34
                Nie chodzi o to zeby najtanszy ale cena w granicach rozumu. Kto jedzie 3 dni na jeden dzien do Hiszpani? Przeciez logiczniej i wygodniej jest samolotem. Zdrowy rozsadek wystarczy.
          • kitek_maly Re: Delegacje 10.11.14, 19:48
            Ale większość zatrudnionych porusza się samochodami służbowymi a nie prywatnymi.
          • sarah_black38 Re: Delegacje 10.11.14, 19:50
            A może po prostu uczciwym być ? Bo dla mnie wzięcie np. 300 zł na paliwo, a dojechanie autobusem za 50 zł to właśnie kradzież i oszustwo.
            • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 20:02
              No ale chyba nie sugerujesz, że wszyscy rozliczajacy się tzw kilometrówką są nieuczciwi?
              • feleedia [...] 10.11.14, 20:04
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • madzioreck Re: Delegacje 11.11.14, 01:27
              > A może po prostu uczciwym być ? Bo dla mnie wzięcie np. 300 zł na paliwo, a doj
              > echanie autobusem za 50 zł to właśnie kradzież i oszustwo.

              W poprzedniej pracy kazali nam stawić się na pewnym zebraniu, godzinę po zakończeniu pracy, wieczorem, w mieście odległym do jakieś 60km. NIE MA tam o tej porze dojazdu, a tym bardziej powrotu. Powiedzieli - niech któraś jedzie swoim autem i zabierze koleżanki z oddziału, kasę za paliwo oddamy co do grosza. Spisałyśmy licznik dla pewności, zresztą każdy wie, jaka to odległość. Wiem też, ile pali moje auto - akurat tamto auto paliło mniej niż standardowo ten model, ok. 5l na 100km za miastem. Po powrocie musiałam złożyć wniosek, wypisać markę, model, nr rejestracyjny - ok, papier potrzebny. Dostałam zwrot... połowy kosztów, widać spalanie 5l na setkę było niewiarygodne, pewnie auto paliło 2, a ja chciałam firmę oszwabić. Kto jest oszustem?
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Delegacje 10.11.14, 20:49
        nie macie kart paliwowych?
        • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 20:55
          To do mnie? Bo nie mogę się w drzewku połapać.
          Z jakiej racji mam mieć kartę paliwową (jak rozumiem służbową) do prywatnego auta, które w pracy używam okazjonalnie?
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: Delegacje 10.11.14, 22:23
            bylam przekonana, ze chodzi o sluzbowe- jezdzenie prywatnym w delegacje to jakies nieporozumienie
            • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 22:57
              Dlaczego nieporozumienie? A jak zakład nie ma służbowego auta, bo delegacje pracowników trafiają się kilka razy w roku?
              • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 23:01
                to są pociągi/busy/autobusy
                bo
                co jak pracownik nie ma swojego auta ?
                • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 23:10
                  To zakład powinien fundnąć mu na przykład busa/taksówkę jeśli z jakiś powodów dojazd komunikacją publiczną będzie niemożliwy. Albo fundnąć dodatkowe noclegi w czasie delegacji. Już pisałam o tym.
      • baltycki Re: Delegacje 10.11.14, 21:20
        > Po powrocie przedstawiam rozpiskę typu 450 km * 0,8358 zł = 376,11
        > Teoretycznie mogłabym pojechać np. autostopem i pieniądze za dojazd zgarnąć do kieszeni.

        Poswiadczenie nieprawdy jest karalne praktycznie.
        To nie jest ryczalt na dotarcie do miejscowosci w sposob dowolny, to jest ryczalt na dojazd wlasnym samochodem.
        • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 21:52
          Napisąłam tylko, że jest taka techniczna możliwość, a nie że jest to rozwązanie zgodne z prawem.
      • kolter Re: Delegacje 11.11.14, 09:17
        pederastwa napisała:

        > U nas nie przedstawia się faktur za paliwo. Zresztą po co? To niczego nie dowodzi. Nawet jeśli zatankuję samochód za 300 zł, to nie ma gwarancji, że cały bak
        > spaliłam w delegacji.

        Matematyka się kłania; za 300 zł kupisz dziś z 55-60 litrów .

        > Po powrocie przedstawiam rozpiskę typu 450 km * 0,8358 zł = 376,11 i taką kwotę dostaję do wypłaty. Teoretycznie mogłabym pojechać np. autostopem i pieniądze
        > za dojazd zgarnąć do kieszeni.

        Ważne żeby być i załatwić to po co się pojechało .Tamci gamonie nie tylko oszukali na cenie dotarcia do celu ,a u celu nawet nie poszli tam gdzie deklarowali. Dodatkowo jeden z nich ma żonę idiotkę która karierę mężusiowi zwichnęła, same nieszczęściasmile)
        • pederastwa Re: Delegacje 11.11.14, 10:43
          >Matematyka się kłania; za 300 zł kupisz dziś z 55-60 litrów

          Jaka matematyka? Co z tego że kupię 55-60 litrów? W żaden sposób nie wynika z tego spalanie mojego samochodu, ani długość trasy którą jechałam.

          Dlatego właśnie przedstawienie pracodawcy faktury na zakup paliwa do auta prywatnego nie ma sensu. Mogłam zatankowac pełny bak za te 3 stówki, a mieć do przejechania 60 kilometrów. I ile teraz z tej faktury miałby mi zwrócić pracodawca?
          • kolter Re: Delegacje 11.11.14, 11:54
            pederastwa napisała:

            > >Matematyka się kłania; za 300 zł kupisz dziś z 55-60 litrów
            >
            > Jaka matematyka? Co z tego że kupię 55-60 litrów? W żaden sposób nie wynika z t
            > ego spalanie mojego samochodu, ani długość trasy którą jechałam.

            No i znowu matematyka , średnie zużycie ITP

            > Dlatego właśnie przedstawienie pracodawcy faktury na zakup paliwa do auta prywa
            > tnego nie ma sensu. Mogłam zatankowac pełny bak za te 3 stówki, a mieć do przej
            > echania 60 kilometrów. I ile teraz z tej faktury miałby mi zwrócić pracodawca?

            No a pracodawca to ułom i np nie wie ze za 3 stówki przejedziesz 800 km ??
            • pederastwa Re: Delegacje 11.11.14, 12:13
              No też na takiej właśnie przybliżonej matematyce opiera się obecna tzw. kilometrówka. Rozporządzenie podaje ile pracownikowi należy za każdy przejechany kilometr prywatnym samochodem. Przy czym ta kwota za kilotetr jest wyższa, niż szacunkowy koszt samego paliwa, bo utrzymanie samochodu to tez płyny, przeglądy, opony itp.
              Nikt faktur nie przedstawia, bo kwota widniejąca na fakturze za paliwo w tym przypadku nie jest żadnym dowodem wysokości poniesionych kosztów w przypadku dojazdu własnym samochodem. Ile razy mam to powtórzyć, żeby dotarło?
              • kolter Re: Delegacje 11.11.14, 18:41
                pederastwa napisała:

                > . Ile razy mam to powtórzyć, żeby dotarło?

                Nie musisz i jak ułomowi tłumaczyć opieram sie na twoim przykładzie z 300 zł w tle ,znam/ znalem przepisy
                No wiec nie napiszesz ze z Wrocka do Stolicy w te i nazad jest 1600 km po 1,2 zł za km smile)
    • triismegistos Re: Delegacje 10.11.14, 19:38
      Mój konkubin lata często w delegacje. Bilety kupuje mu firma, hotel opłaca firma, dietę wydaje sobie jak chce. Jakby sobie przywiózł z Polski suchary (bo słoiki chybaby na lotnisku nie przeszły) i wszędzie chodził z laczka to tutaj by na upartego coś przyciął.
      • feleedia [...] 10.11.14, 19:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • marychna31 Re: Delegacje 10.11.14, 20:51
          Nie, no dieta może być ryczałtem: w danym kraju za dzień firma płaci tyle i tyle a jak ją rozdysponuje pracownik nikogo to nie interesuje.
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: Delegacje 10.11.14, 20:55
          nikt nie rozlicza posilkow..masz 50 eur na dzien i nikogo nie interesuje czy wydasz to na jedzenie czy dziwki...
          • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 20:57
            No i ok. Ustalona jest stawka.
            Ale nikt nie zwraca 250euro wydane dziwki na podstawie oświadczenia, że tyle kosztował obiad prawda wink
          • wtopek Re: Delegacje 10.11.14, 21:57
            nie do końca

            Nieprawda



            Pracownikowi, który otrzymuje za granicą bezpłatne całodzienne wyżywienie, lub gdy wyżywienie opłacone jest w cenie karty okrętowej (promowej), przysługuje 25% diety.
            Pracownikowi, który otrzymuje za granicą częściowe wyżywienie należy odjąć od dziennej stawki odpowiednio:
            śniadanie – 15% diety;
            obiad – 30% diety;
            kolację – 30% diety;
            inne wydatki – 25% diety.
    • kannama Re: Delegacje 10.11.14, 19:52
      Ja pracuje na uczelni i u nas rozliczają za ilość przejechanych km - wpisuje się je samemu z miasta A do miasta B. Jeśli samochodem porusza się tylko jedna osoba- może nie dostać zwrotu 100% za przejazd, ponieważ wybrała droższy środek transportu (jeśli autobus, pociąg czy samolot wyszedłby dużo taniej). Hotele wg faktur.
    • best_bej Re: Delegacje 10.11.14, 20:01
      Delegacje daja wiele do popisu jezeli chodzi o wałki. Z drugiej strony sami przez ustawodawce jesteśmy niezle ru...ani. 30 zl/dobę diety? Porrrosze was. Wszystko ponad to jest niby przychodem pracownika.
      • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 20:09
        No te 30 zł jest dość zabawne. Zwłaszcza jak człowiek jedzie do Wawy i w pośpiechu na dworcu Centralnym skusi się na kanapkę za 12 zł i jakąś kawę do tego.
      • claudel6 Re: Delegacje 11.11.14, 00:49
        ale juz po Europie jest lepiej, choc też bez luksusów. 40-60 euro dziennie.
    • dokach Re: Delegacje 10.11.14, 20:37
      Nie , zasady chyba podobne. Ale pieniądze z innej puli więc hulaj dusza.
      Gdyby to była prywatne firma, to szef by zlecił wyjazd tanim a szybkim środkiem komunikacji
      a nie teoretycznie 3 samochodów po 1 osobie w środku...
      I w prywatnej firmie i w państwowej można podróż samochodem rozliczyć kilometrażem, ryczałtowo. O ile przełożony się zgodzi na taki środek lokomocji.
      Tylko że prywatnych pieniędzy szef pilnuje, i pracownika-złodzieja wywala albo mu z pensji potrąca co się da, a państwowych pieniędzy nikt nie pilnuje, nie kontroluje, nie ma odpowiedzialnych za przewały, tylko kto może próbuje coś z nich urwać dla siebie. Ten burdel i brak kontroli wielu osobom jest na rękę, bo sami z tego korzystają.
      Znajomy usiłujący zarabiać na delegacjach (dziwnym trafem też pracował w publicznej jednostce...) kombinował tak, że spał za darmo u znajomych a brał ryczałt za nocleg, albo na rachunku hotelowym kazał wypisywać tylko usługę hotelową, bez wyszczególnienia, że było z wyżywieniem, bo wtedy mógł wziąć jeszcze ryczałt na jedzenie.. Prywatny właściciel sobie pilnuje interesu i nie pozwala na przewały, choć na mniejszą skalę, wszędzie zdarzyć się mogą. Nad państwowymi środkami nie ma żadnego ale to żadnego nadzoru, są na żywca rozkradane.
      • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 20:40
        Mój M akurat w firmie państwowej

        Twój znajomy...-i o takich ludzi mi chodzi-jak można liczyć na uczciwość ludzi, skoro robią takie wałki.
        • dokach Re: Delegacje 10.11.14, 20:50
          dla mnie też to jest straszna, i ogólne ciche przyzwolenie na to, najgorsze że ten znajomy no nie jakiś burak ze wsi tylko inteligencka rodzina, i całkiem dobrze sytuowany, a na takie drobnocwaniactwo się łakomi, fakt, ze z niego sknera zawsze była i dusigrosz, więc sobie wytłumaczył, że tak ciężko pracuje na tych wyjazdach bez należytej premii(to fakt, że przełożony finansowo promował tylko swoich znajomków), że mu się te drobne kwoty z rozliczeń należą..
        • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 20:51
          No ale to nie jest chyba specjalnie powszechne. Mi się częściej zdarza do wyjazdów dopłacić z własnej kieszeni, niż cokolwiek na nich przyoszczędzić, bo za te słynne 30 zł dziennie w obcym mieście ciężko się wyżywić.
          Za noclegi faktura. Dojazd rozliczam kilometrówką, ale rzeczywiscie jeżdżę swoim samochodem jak trzeba, bo pieszo nie pójdę. Nie wspomnę o fakcie, że mąż się jeszcze wkurza, bo lepszy i większy samochód zabieram na kilka dni. Jakby (odpukać) jakaś stłuczka się przytrafiła w trasie, to też my mamy problem z holowaniem czy naprawą auta. Sama radość i korzyści ;-/
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Delegacje 10.11.14, 20:59
        kombinował tak, że spał za darmo u znajomych a brał ryczałt za nocleg"

        w sumie pracodawca na tym nie traci..
        • dokach Re: Delegacje 10.11.14, 21:08
          no tu też bym się zgodziła, bo w końcu znajomemu się wypada zrewanżować więc pracownik koszt ma, a nie jest instytucją charytatywną by pracodawcy dawać za darmo.
          ale już to kombinowanie by na rachunku ukryć wyżywienie to nie hallo.
    • joana.mz Re: Delegacje 10.11.14, 20:53
      Myślę, że obowiązują podobne zasady. Po prostu przy korzystaniu z własnego środka transportu rozlicza się je właśnie w ten sposób, biorąc pod uwagę ilość kilometrów oraz pojemność silnika. Przy takim rozliczaniu również świstek "delegacja" podbija ktoś w miejscu docelowym, przecież ten ktoś nie sprawdza jak się tam dostaliśmy czy samochodem czy samolotem. Jedynie czego nie mogli wspomniani panowie mieć to rachunki za przejazdy autostradą i inne opłaty z z przejazdem związane, jakiś winiety no ale świadomie rezygnując z tego i tak zyskali sporo.
      • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 20:55
        U mnie w firmie były karty, z których korzystano tankując paliwo. Umowa podpisana z konkretną siecią stacji paliw, karty na których zapisywał się i miejsce i liczba litrów oraz kwota.
        • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 20:58
          I można było sobie na max zatankować prywatny samochód, w celu przejechania np. 50 kilometrów? W jaki sposób obliczano realne zużycie paliwa w podróży?
          • joana.mz Re: Delegacje 10.11.14, 21:04
            też jestem ciekawa. rozliczam delegacje i nigdy nikt u nas nie mógł wziąć faktury na paliwo tankowane do nie firmowego samochodu.
          • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 21:11
            Wiesz co, nie wnikałam, bo ja nie prowadziłam. Ale koledzy rozliczali się jeszcze w CRM-mieli osobny arkusz na wyjazdy i wyznaczoną kilometrówkę na miesiąc np. 900zł. Zazwyczaj się mieścili
            • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 21:56
              Tak czy inaczej w przypadku rozliczania samochodu używanego częsciowo prywantnie i częsciowo służbowo nie ma technicznej możliwości dokładnego rozliczenia kosztów. Zawsze jest to jakiś szacunek. Skoro mieli arkusz wyjazdów i ustalony miesięczny limit kilometrów, też mieli potencjalne pole manewru do nadużyć. Fakt brania faktur za paliwo niczego nie gwarantuje.
              • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 22:02
                Chyba obie jesteśmy (?) po stronie oburzonych oszustwem posłów-prawda ? ( wole się upewnić)

                Kwestią sporną w tym przypadku jest używanie samochodu prywatnego do celów służbowych. No albo rybka albo akwarium. Cała rzesza ludzi dojeżdża do pracy/z pracy, w celach służbowych i kosztów nie rozlicza W TEN SPOSÓB ( prawo i sprawiedliwe tongue_out)
                • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 22:16
                  Tak oszustwo posłów mnie oburza.
                  Natomiast nie bardzo rozumiem, dlaczego kwestią sporną ma być używanie samochodu prywatnego dla celów służbowych. Co masz na myśli pisząc "albo rybka, albo akwarium".
                  Z mojej perspektywy: ja mam poczucie, że robię pracodawcy uprzejmość, używając swojego prywatnego samochodu w celach służowych i chcę uzyskać rekompensatę poniesionych kosztów. I nie życzę sobie być z tego tytułu postrzegana jak złodziej i naciągacz.
                  • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 22:19
                    Kwestia sporna tylko i wyłącznie dlatego, że stwarza pole do takich nadużyć. Nie nadużyć 30zł wobec właściciela firmy ( to też obrzydliwe) ale kilkudziesięciu tysięcy wobec społeczeństwa ( obrzydlistwo obrzydlistwa)
                    • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 22:51
                      Ale często pojechanie przez pracownika prywatnym samochodem jest rozwiązaniem najekonomiczniejszym własnie dla pracodawcy. Choćby w przypadku kiedy nie ma dogodnych połaczeń komunikacyjnych i pracownik musiałby wyjechać dzień wczesniej przed spoktaniem/szkoleniem i wrócić dzień po. Wtedy dochodzi koszt dwóch noclegów, diet, no i pracownika o dwa dni dłużej nie ma w pracy (i często tu jest największy ból u szefa).
                      Czasem jednym prywatnym samochodem zabierze się kilka osób - koszt biletów PKP byłby wyższy.
                      Czasem jadąc na konferencję mam ze sobą laptopa, własny bagaż i ciężkie pudło z materiałami promocyjnymi. NIe byłabym w stanie sama z tym wszystkim pojechać pociągiem, musiałaby jechać ze mną druga osoba do pomocy (bilet, dieta).
                      A praca zawodowa w ogóle stwarza okazję do nadużyć. Jak ktoś jest nieuczcicwy, to nie potrzebuje delegacji, żeby parę złotych na boku ukręcić. Zawsze może zwinąć ze służbowej toalety papier i ręczniki, na służbowym ksero odbić podręcznik dla dziecka, a ze służowego biurka zwinąć kilka długopisów...
                      • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 22:54
                        A praca zawodowa w ogóle stwarza okazję do nadużyć. Jak ktoś jest nieuczcicwy,
                        > to nie potrzebuje delegacji, żeby parę złotych na boku ukręcić. Zawsze może zwi
                        > nąć ze służbowej toalety papier i ręczniki, na służbowym ksero odbić podręcznik
                        > dla dziecka, a ze służowego biurka zwinąć kilka długopisów

                        zgadzam się
                        a teraz wróćmy do sytuacji, o której mowa
                        tu nie chodzi o zwinięty z łazienki hotelowej ręcznik..
                        • pederastwa Re: Delegacje 10.11.14, 23:02
                          W sytuacji, o której mowa wystarczy wpowadzić regulację zobowiązującą osoby korzystające ze środków publicznych do wyboru sposobu transportu zapewnijacego najlepszą relację czasu i kosztów.
                          Wyjazd trzech panów, trzema samochodami do Brukseli jest na pierwszy rzut oka absurdalny pod względem czasowym i kosztowym i nie powinni dostać zgody na taką formę dojazdu.
                          Ale gdyby tych samych trzech panów chciało się udać samochodem (jednym) do małej miejscowości w Bieszczadach, to pewnie byłoby to najsensowniejsze możliwe rozwiazanie w obu tych aspektach.
      • baltycki Re: Delegacje 10.11.14, 21:30
        > przy korzystaniu z własnego środka transportu rozlicza się je właśnie w ten sposób,
        > biorąc pod uwagę ilość kilometrów..
        > przecież ten ktoś nie sprawdza jak się tam dostaliśmy czy samochodem czy samolotem.

        Korzystanie z samolotu nie jest korzysztaniem z wlasnego srodka transportu i takie rozliczenie jest poswiadczeniem nieprawdy.
        Karalnym.
        Ktos raz sprawdzil))
    • trimeg Re: Delegacje 10.11.14, 20:59
      O co sie bijesz? Mozesz kandydować, jelsi masz czynne prawo wyborcze... Niech cie wybiorą! Kazdy ma swoje 5 minut i naturalne jest, ze je wykorzystuje. Dlaczego od poslow tyle sie wymaga. Zarzuca im sie każdą bzdurę.. Wyolbrzymia wszystko. Wo gole zarty o politykach mine mierżą. Są takie "siłujące sie". Ogolnie o czym tu mowic, to tylko 4 lata.. a moze i nie..
      • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 21:12
        To do mnie ?
        Ja się biję ?
        Nie biję
        Brzydzi mnie złodziejstwo-czy to w wykonaniu posła, czy pana Janka który okradł babcię Stefę
      • ainafets Re: Delegacje 10.11.14, 21:28
        trimeg napisała:

        ... Kazdy ma swoje 5 minut i naturalne jest, ze je wykorzystuje. Dlaczego od poslow tyle sie wymaga. Zarzuca im sie każdą bzdurę.. Wyolbrzymia wszystko. Wo gole zarty o politykach mine mierżą. Są takie "siłujące sie". Ogolnie o czym tu mowic, to tylko 4 lata.. a moze i nie..


        Nie mogę uwierzyć w to co napisałaś. Czyli jak się jest posłem to można kraść, oszukiwać i do tego pouczać innych o moralności, chodzić do kościoła w końcu prawda i uczciwość to wartości wynikające z katolickiej wiary. Afera madrycka to w/g Ciebie bzdura, wyrzucenie taksówkarza z pracy przez Hofmanów, za to że taksówkarz ujawnił ich nieuczciwość to bzdura, 4 lata to przecież tak krótko i tak niewiele można przez te 4 lata nakraść. Niewiarygodne jak ludzie są pozbawieni elementarnych zasad i przyzwoitości.
        • ainafets Re: do trimeg 10.11.14, 21:31
          ainafets napisała:

          Jeszcze jedno - poseł który stanowi prawo może bezkarnie kraść w/g Ciebie, bo ma swoje pięć minut i to tylko cztery lata (a może nie?). Buty mi spadły z wrażenia po tym co napisałaś.
          • guderianka Re: do trimeg 10.11.14, 21:56
            ainafets- to troll, nie przejmuj się
      • kolter Re: Delegacje 11.11.14, 09:12
        trimeg napisała:

        > O co sie bijesz? Mozesz kandydować, jelsi masz czynne prawo wyborcze... Niech c
        > ie wybiorą! Kazdy ma swoje 5 minut i naturalne jest, ze je wykorzystuje. Dlaczego od poslow tyle sie wymaga. Zarzuca im sie każdą bzdurę.. Wyolbrzymia wszystko. Wo gole zarty o politykach mine mierżą. Są takie "siłujące sie". Ogolnie o czym tu mowic, to tylko 4 lata.. a moze i nie..

        Jak widać z tego wpisu masz naturę zwykłej złodziejki/oszustki , która poszła by do sejmu nie po to żeby w tym kraju zrobiło się normalniej ,ale po swoje 5 minut dla nachapania smile ot katolicyzm w całej krasie smile)
    • jusiakr Re: Delegacje 10.11.14, 21:44
      Też pracowałam w korpo - co do zasady obowiązywał zwrot na podstawie faktur/biletów, kilometrówka w przypadku użycia samochodu prywatnego, faktura za paliwo w przypadku samochodu służbowego. Btw, jeżeli zgubisz fakturę/bilet to pracodawca musi zwrócić wydane środki - na podstawie oświadczenia.
      A "skierowanie" na delegację wraz ze środkiem transportu akceptował przełożony.
      Tutaj widać, że nikt tego co poslowie wypisują nie kontroluje...
      • triss_merigold6 Re: Delegacje 10.11.14, 22:09
        Dobra, kto miałby kontrolować i w jaki sposób?
        Poseł powinien przedstawić fakturę za paliwo po powrocie, ale załatwić lewą fakturę, to nie problem.
        • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 22:12
          - udostępnić auto służbowe z kartą paliwową
          - kupić bilety lotnicze
          • kiddy Re: Delegacje 10.11.14, 22:28
            A jak ty sobie wyobrażasz udostępnienie samochodu służbowego 460 posłom i 100 senatorom? Kupić bilety lotnicze? A kto miałby to robić? Biuro spraw poselskich musiałoby się rozrosnąć do wielu więcej osób, niż jest teraz.
            • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 22:45
              przecież 460 posłów nie wyjeżdza w dalekie delegacje naraz !

              Jak miałoby się rozrosnąć ? W poprzedniej firmie kilka osób zajmowało się "obsługą" kilkuset pracowników i to w większym zakresie niż tylko kwestie podróży.
              A nawet jeśli wiązałoby się to z zatrudniem kilku osób-to i tak będzie tańsze niż finansowe nadużycia. Poseł Hoffman sam napykał bodajże 64tys - to mniej więcej rok pracy 1,5 osoby
              • kiddy Re: Delegacje 10.11.14, 23:01
                Guderianka, czy tu wiesz, jak funkcjonuje parlament? To są nie tylko delegacje na posiedzenia ciał unijnych itp., ale i wyjazdowe posiedzenia komisji, spotkania w ramach kół i zespołów parlamentarnych, to są setki ludzi do przewiezienia, do tego są posiedzenia plenarne, po których ludzi rozwozi się do domów. Skąd wziąć tyle samochodów i tylu kierowców (bo to są auta z kierowcami)?
                Co do biur obsługi posłów czy senatorów to one zajmują się o wiele większą liczbą spraw niż same podróże parlamentarzystów. W korporacji to jest zupełnie inna sprawa, choćby dlatego że pracownicy nie pełnią swoich funkcji w nienormowanym czasie pracy. Ten system, który jest, nie został wymyślony na złość podatnikowi, tylko po prostu nic lepszego na razie się nie sprawdziło. Żeby było jasne: również uważam, że parlamentarzysta powinien rozliczać się co do grosza z powierzonych mu pieniędzy na podróż.
                • guderianka Re: Delegacje 10.11.14, 23:02
                  a jak jest gdzie indziej?
              • pederastwa Re: Delegacje 11.11.14, 11:12
                Ale to nie jest kwestia tylko zatrudnienia dodatkowej osoby. Policz jeszcze koszt zakupu tych dodatkowych samochodów, ich ubezpieczenia, przeglądów, bieżacej konserwacji, napraw.
                A te 64 tys posła Hoffmana to na czyte koszty transoprotwe poszło, czy ogółem na wyjazdy (noclegami, dietami itp?)
        • claudel6 Re: Delegacje 11.11.14, 01:06
          dokladnie tak samo jak w firmach. nikt nie kupuje sobie biletów sam - robi to osoba/dział odpowiedzialna za organizacje podrózy w firmie na podstawie oficjalnej delegacji - fakturyza bilety przychodzą na firmę. resztę wydatków poświadczonych fakturami sprawdza dział finansow ZANIM zwróci pracownikowi pieniądze.
    • bella_roza Re: Delegacje 11.11.14, 09:17
      pewnie że posłów obowiązują 'inne zasady'. ja pracuję w korpo i dla szarych pracowników też są kwity, delegacje itp i nie ma możliwości żeby wziąć podwójnie za podróż. ale... wyższe szefostwo to już inna bajka. może nie podróż ale kartą służbową nieraz płacą za różne dziwne rzeczy i nie zwracają.... albo latają samolotem na weekend do domu do innego miasta w PL. za pieniądze firmy of kors.
    • sowa.szara Re: Delegacje 11.11.14, 13:55
      Delegacje na samochód prywatny rozliczane są na podstawie kilometrówki, a nie faktury. Oczywiście papier musi być (zgoda przełożonego, plus uzasadnienie dlaczego samochód a nie np. pociąg).

      Ale żeby było śmieszniej, ci panowie dostali kilka delegacji na samochód - czyli w Sejmie siedzi ktoś kto wydał zgodę na rozliczenie delegacji 4 panów, którzy kolumną 4 (nie jestem pewna czy 4, ale w każdym razie kilku) samochodów suną do Madrytu (2800 km!) na to samo wydarzenie. Ja nie wierzę w naiwność tej osoby. Nie tylko ci panowie posłowie powinni odpowiadać karnie, ale też osoba która odpowiada za delegacje w Sejmie.
      • baltycki Re: Delegacje 11.11.14, 14:30
        > wydał zgodę na rozliczenie delegacji 4 panów, którzy kolumną samochodów
        > suną do Madrytu (2800 km!) na to samo wydarzenie. Ja nie wierzę w naiwność tej osoby.

        O przepraszam, panowie planowali przekraczanie granicy 28.10 o godz. 18, 20, 22, wiec nie kolumna. Kaminski planowal najwczesniej, o 18, wiec nic dziwnego, ze "Mariusz Antoni Kamiński pojawił się na spotkaniu w Madrycie tylko rano". Pozostali dwaj o godz. 20, 22 i znowu, nic dziwnego, ze "Adam Hofman i Adam Rogacki podpisali listę obecności późnym popołudniem".
        Zony? Przeciez w taka trase (2.800km) trudno wyjezdzac bez zmiennika)))
        W drodze powrotnej planowali przekraczanie 01.11 o godz 22, 23, wiec tez nie kolumna )))
        Troche dziwi, ze tego samego dnia (01.11) planowali byc w Warszawie.. chyba przeceniali swoje mozliwosci i niedoceniali mozliwosci zon..))))))))

    • krysiaczek53 Re: Delegacje 13.11.14, 12:09
      witam
      czy ktoś z Was uważnie przeglądał zamieszczone na stronie internetowej sejmu tabelki z podróżami posłów ?
      Ja oglądałam i zauważyłam braki w kolejności numeracji rachunków z podróży posłów , czyzby chciano coś ukryć?
    • ichi51e Re: Delegacje 13.11.14, 12:17
      Tez jezdzilam. Faktury rachunki karty pikladowe zbieralam i zawsze szikalam w ramach zdrowego rozsadku oczywiscie najtanszej opcji. Ha ha ha potem jeszcze 5 lat kwity trzymalam w strachu ze ktos sie o nie zapyta (nigdy nie sprawdzali ale ja robilam takie raporty ze kapcir spadaly big_grinD ocd sie klania.
      Dla mnie osoba ktora klepala paliwo do Hiszpanii - plus noclegi oczywiscie - powinna rowniez zostac pociagnieta do odpowiedzialnosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka