Dodaj do ulubionych

Rodzinne podobieństwo

11.11.14, 19:38
Jesteście podobne do swoich bliskich? Wasze dzieci są "małymi kopiami" członków rodziny?

Dziś z lustra spojrzał na mnie mój śp. ojciec... moja siostrzenica to mały klon mojej siostry, też tak macie?
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 19:49
      Ja jestem wierną kopią mojej babci od strony ojca, oraz jej czterech córek. Co śmieszne, mój ojciec był do własnej matki i sióstr średnio podobny. Jak mój klon wygląda jedna z bratanic i moja córka.
      Jakbyśmy tak wszystkie rządkiem stanęły, to każda młodsza doskonale widzi jak będzie wyglądać za parę lat big_grin
    • kkalipso Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 20:01
      Jestem kopią ojca.
      Córka raczej do męża podobna chociaż zaczynam widzieć zmiany zrobiła się z niej duża dziewczynka i tak jakby z figury przypomina mnie i może z twarzy trochę. Kolory ma po tacie chociaż to kwestia czasu kiedy włosy jej ściemnieją w jej wieku też byłam blondynką.
      • nitka111 Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 20:13
        Moje dzieci zdecydowanie podobne do jednego z nas:

        starszy to mała Nitka tylko mu kucyków brakowało ( to jak był młodszy oczywiście), młodszy cały tata - ostatnio jedna z cioć rzadko moje dzieci widująca na widok młodszego zawołała: O, mały X !!!

        Ze starszym w kwestii podobieństwa wiąże się pewna historia: jak poszedł do I klasy, prababcia dostała zdjęcie ucznia, patrząc na nie coś się jej skojarzyło i wyciągnęła album ze zdjęciami z dzieciństwa mojego nieżyjącego już dziadka. I właściwie tylko po ubraniu można było odróżnić kto jest kto.
        Zawsze widziałam, że jestem podobna do mamy ( bardzo), a ona do swojego taty, ale tutaj geny pokazały swoją potęgę smile

        Poza tym mam koleżankę wierną kopię swojej mamy, która ma syna- wierną kopię jego taty, a jej męża.
    • whooppsala Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 20:07
      Ja, moja mama i dziadek mamy tę samą twarz, mimikę, gesty. A brat cioteczny, ciocia (siostra mamy) i babcia też są do siebie uderzająco podobni. Tak to się nam ładnie w rodzinie rozłożyło.
      • czarna_kita Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 20:15
        Jestem podobna do mojego ojca z charakteru. Z wyglądu do sióstr, ale ruchy i mimikę mam takie jak mój brat. Moi synowie są podobni do mojego męża i do teścia a corka jest mieszanką.
    • wredna1zmija Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 20:10
      córki mojej koleżanki rozróżniam po wysokości. Jak sobie będę radzić gdy młodsza dorośnie tego nie wiem big_grin.
    • jolie Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 20:13
      Jestem bardzo podobna do matki i babci. Moja siostra jest KOPIĄ siostry mojego ojca, wygląda jak jej córka. Mój starszy syn to skóra zdarta z męża i teścia.
    • agaja5b Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 20:14
      Ja nie wiem do kogo jestem podobna, do matki bezposrednio nie (choc posrednio jakos tam podobno widac czasem cechy wspólne), do ojca tak w prostym przełożeniu też nie, choć zawsze wszyscy mówili że do ojca. A zeby było ciekawiej mój dziadek od strony ojca ma tatarskie pochodzenie i jego rodziny kompletnie nie znam, a mój ojciec jest do niego bardzo podobny(im straszy tym podobieństwo wręcz uderzające, moja córka często ich myli na ulicy, choc o pradziadku swoim nie wie że to on, bo nie utrzymujemyz nim kontaktów innych niz "dzień dobry", a ojciec mój był nieślubny)
      Moje córki to do ojca, zwłaszcza starsza, bo młodsza ma moje oczy.
      • wredna1zmija Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 21:10
        Czy w waszej okolicy jest więcej Tatarów czy to jedyni których widujecie? Wydaje mi się że w grupach etnicznych których się nie widuje na co dzień trudniej dostrzec indywidualne cech więc jeśli to jedyni faceci z takimi korzeniami w okolicy na "Tatarskie oko" mogą oni niekoniecznie być tak podobni jak na nie Tatarskie oko.
        • agaja5b Re: Rodzinne podobieństwo 12.11.14, 16:58
          Tylko on jeden.
    • grave_digger Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 20:19
      O tak, jestem kopią mojej mamy.
      Moje dzieci mam wrażenie, nie są do mnie podobne, ale do siebie wzajemnie tak bardzo, że czasem pytano mnie czy to bliźniaczki.
      • bbuziaczekk Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 20:25
        Moja corka 4 letnia jest moja kopia. Wszyscy to mowia ze podobna bardzo a ci co mnie znając z dzieciństwa twierdza ze wygląda identycznie jak ja w tym wieku.

        Mój syn prawie 6 letni tez na początku był podobno moja kopia ale później zaczal się zmieniac i jeśli twierdza ze jest od mnie podobny, inni ze to taty a jeszcze inni ze pol na pol smile

        Ja sama chyba jestem wymieszana suspicious częściowo to taty a częściowo do mamy. Pol na pol.
        Jedynie wlasnie ta moja 4 latka to podobno moja kopia 100%
    • 18lipcowa3 Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 21:37
      to chyba norma że dzieci podobne do rodziców i dziadków są
      moja starsza to kopia ojca, całkowicie i bezwzględnie, jego nos, usta, oczy, broda, uśmiech, wszystko
      młodsza to ja + moja matka, czyli w sumie ja wiadomo ale każdy patrząc na nią mówi że czysta babcia
      • wredna1zmija Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 21:50
        znam rodziny w których potomstwo jest podobne znam taki w których wygląda jak sklonowane. Rozpoznawanie osoby na zdjęciu po wieku zdjęcia robi wrażenie.
        • echtom Re: Rodzinne podobieństwo 12.11.14, 18:19
          Znam kilka spektakularnych klonów w kręgu znajomych, w mojej rodzinie przeważa standardowe podobieństwo. Tylko młoda była w wieku przedszkolnym szokująco podobna do ojca (teściowa wzięła ją kiedyś na rundkę po sąsiadkach i wszystkie spontanicznie komentowały: "Idzie mały W.", ku frustracji maleństwa wink), ale z czasem trochę się to zmieniło.
    • solejrolia Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 21:59
      zawsze byłam bardzo podobna do taty, i jego rodziny, charakterem równiez (ale nie wiem na ile odziedziczyłam,a na ile pielęgnuję teraz te cechy charakteru).
      natomaist ostatnio (od roku-dwóch) coraz bardziej zauważam, że jestem podobna do mojej mamy (rysy twarzy) przez chwilę miałyśmy dośc podobne fryzury, tzn, długość włosów podobna, no wtedy naprawdę trudno było zaprzeczyć temu podobieństwu.
      moja córka jest b.podobna do mnie jak byłam w jej wieku, to widze ja, i moja rodzina, zwłaszcza rodzina ze strony mojego taty. czasem jak tak młoda spojrzy... to jakbym widziała moją kuzynkę! wierna kopia.
      (no bo z tą kuzynką też jestesmy do siebie podobne)
      natomiast rodzina męża twierdzi, ze córka jest podobna do taty. hm. no może brwi...

      ale charakterek ma mój!!!!!!!!! (czyli znów idziemy w rodzinę mojego taty.)
    • ironia-losu11 Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 22:14
      Moja córka to ja z tego czasu, gdy miałam tyle samo lat. Wygląd, gesty, mimika, wszytsko.
      • hugo43 Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 23:15
        ostatnio,gdy pokazalam synowi zdjecie ojca w jego wieku(5 lat) i zapytalam kto to,bez zawahania odpowiedzial :no przeciez jasmile
    • capa_negra Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 23:38
      Tato i jego bracia byli bardzo do siebie podobni, siostry też ale były podobne między sobą - nie do braci. Dzieci tych braci czyli moi stryjeczni i ich dzieci są bardzo do siebie podobne - trzy pokolenia: postawa,budowa ciała, głos, układ włosów na głowie, nogi smile. Widać gołym okiem , że to jedna rodzina, geny mam zaznaczyły się minimalnie.
    • nanuk24 Re: Rodzinne podobieństwo 11.11.14, 23:47
      Jestem kopia babci po stronie mojego taty. Moja siostrzenica ma identyczny do mojego glos.
      • gazeta_mi_placi Re: Rodzinne podobieństwo 12.11.14, 17:01
        Moja siostrzenica jest podobna do mnie z wyglądu ino dużo ładniejsza i po części z charakteru.
        Raz na takim jakby portalu dla nastolatków gdzie zadaje się pytania i odpowiada taką ciętą ripostą zasunęła szczylowi co usiłował jej dokuczyć że 3 dni się śmiałam i pomyślałam "Nie da się ukryć choćby się chciało - moja krew" big_grin
    • redheadfreaq Re: Rodzinne podobieństwo 12.11.14, 17:36
      Jestem z rysów twarzy bardzo podobna do mamy, resztę budowy raczej odziedziczyłam po stronie ojca. Pamiętam, jaki szok przeżyłam, gdy znalazłam zdjęcie mojej mamy z czasów wczesnostudenckich, z portretu patrzyłam sama na siebie wink
    • mynia_pynia Re: Rodzinne podobieństwo 12.11.14, 17:44
      Mój mąż jakby się ogolił dokładnie i założył perukę = teściowa w jego wieku wink
    • agnieszka77_11 Re: Rodzinne podobieństwo 12.11.14, 17:59
      Jestem podobna do mamy i babci. Tylko nie wiem dlaczego z każdym pokoleniem biust o numer mniejszy, bo moja babcia oj miała czym oddychać i to konkretnie. A była przy tym szczupła i niewysoka jak ja (164cm).
      • paliwodaj Re: Rodzinne podobieństwo 12.11.14, 18:05
        Moj syn jest podobny do swojego ojca, wczoraj robiac zadanie z matematyki napisal "my estimate is not close to my estimate" zupelnie jak ojciec jezeli chodzi o finance sad

        Corka za to jest moim malym klonem, pod kazdym wzgledem
        • 3fanta Re: Rodzinne podobieństwo 12.11.14, 18:33
          Syn podobny do M z wyglądu i częściowo z charakteru.Córka do mnie z wyglądu i charakteru
    • heca7 Re: Rodzinne podobieństwo 12.11.14, 18:47
      Córka wygląda jak późne dziecko teściowej big_grin Mają obie takie same zdjęcia komunijne. Jak pokazujemy znajomym to pytają- a Ala to miała taką sukienkę?! Hmm , to nie Ala to jej... babcia.
      Średni syn wdał się w rodzinę mojej matki a konkretnie w dziadka. Jasna cera, jasne włosy, kiepsko gojące się rany. Skłonność do łapania wszelkiego rodzaju skórnych problemów. Oby nie skończył jak mój brat (też poszedł w dziadka), który siedzi na plaży pod parasole, w długim rękawie i kapeluszu z rondem- Miał 2 czy trzy porażenia słoneczne. I charakter- choleryk, skąpy , z grabiami do siebie uncertain
      Najmłodszy z twarzy i charakteru kopia tatusia. Z figury dokładnie mój ojciec. Jak latem stoją obok siebie to wyglądają jak dwa Michały wink Z chęci do majsterkowania, robienia czegokolwiek przy użyciu narzędzi też mój ojciec. I z małej wrażliwości na ból- ząb wyrwać bez znieczulenia? Ok, nie ma sprawy. Walnąłem się i krew leci, przestanie , po co się przejmować... Szczepienie? to okazja do uśmiechu. Zapalenie płuc i zastrzyki dwa razy dziennie- jakie miłe i cudowne te panie pielęgniarki big_grin Na nim goi się jak na psie, bez śladu.
      I w ten sposób urodziłam trójkę dzieci i żadne nie jest do mnie podobne wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka