4adela4
13.11.14, 21:36
A ponieważ nikt tak nie dokopie jak ematka więc postanowiłam się wywnętrzyć.
Moje małżeństwo się sypie. Może nie tyle sypie co skamieniało. Jedzie rutyną, mąż ma wywalone na życie rodzinne. Zrobi coś w domu gdy pokażę mu palcem, na spacer ze mną i z dziećmi też pójdzie tylko gdy go zmuszę. Ja aktualnie jestem na macierzyńskim, ogarniam zakupy, gotowanie, pranie, sprzątanie, niemowlę i przedszkolaka. Mąż późno wraca z pracy, zjada obiad, czasem poczyta starszej do snu i ma wolne. Poza tym dba o samochód i płaci rachunki. To wszystko. Delikatne próby rozmowy żeby zmienić podział obowiązków nie przyniosły rezultatu. Seks też wieje rutyną. Częstotliwość jak dla mnie zbyt duża tzn. co dzień, czasem co dwa. Czasem jestem tak zmęczona, że nawet nie chce mi się mieć orgazmu. Jak jest rzadziej mąż miewa focha.
Brakuje mi czułości, bliskości. Chciałabym, żeby mąż chciał spędzać z nami czas zamiast siedzieć przed kompem albo telewizorem. Jakieś rady?