Dodaj do ulubionych

Wygrałam sporo kasy i....

24.11.14, 20:15
Chciałabym przekazać część najbliższej rodzinie.
W jakiej formie to zrobić i jakie kwoty im przekazać?
Moi rodzice są już zaawansowani wiekiem, oboje starej daty, nie lubią wyjeżdżać, na wczasy ich nie namówię, przyzwyczajeni są do skromnego życia, nawet nie wiedzą ,że coś by mogli sobie ulepszyć, bo po co np wymieniac stare szafy jak przecież fakt, że każda z innej parafii nie jest wcale istotny... Od lat dom, działka, owoce, jarzyny, kury, koty i wypatrywanie kiedy które dziecko ich odwiedzi. Do tego nie lubią spędzać czasu razem więc nie da się im wspólnie czasu zaplanować, trzeba by dla każdego coś innego.
Mieszka z nimi brat, niestety alkoholik, najczęściej bezrobotny, zarabia od czasu do czasu na czarno fuchami, więc pije za swoje, jak nie ma kasy to im wyżera z lodówki. Nie pójdzie na terapię ani oni go z domu nie wyrzucą, jak jest trzeźwy to im coś w domu pomoże.
Drugi brat ma dom w tej samem miejscowości, jest samodzielny, pomieszkuję u niego gdy przyjeżdżam tam w odwiedziny, dom jeszcze nie do końca urządzony, część w kredycie, dorabia się po trochu pracą fizyczną.
Siostra można powiedzieć zrobiła karierę, mieszka daleko, zarabia dobrze, spłaca jeszcze jakieś kredyty za swoje kolejne mieszkanie, pensję ma ładną i raczej niezagrożoną.
Druga siostra niezbyt dobrze zarabia za to jej mąż bardzo dobrze, więc jako rodzina mają się finansowo nieźle.

mam do podziału dla nich założmy 400 tys zł.
1. czy wypada dać im paczuszki z kasą jako prezenty pod choinkę?
2. czy może dać każdemu kasę po cichu, w tajemnicy przed pozostałymi?
3. czy dać po równo każdej osobie czy różnicować ze względu na.... hmmm...potrzeby?lubienie?dorobek życiowy ?
4. czy dać kasę alkoholikowi jak wiadomo, że spora jej część pójdzie na przepicie?
5. czy dać taką samą kwotę rodzicom, którzy już mają ograniczone potrzeby i nie będą wiedzieli jak ją wydać, jak rodzeństwu które jest jeszcze "na dorobku" ?
...
Niezbyt chce mi się kupować im wszystkim drogie prezenty materialne, bo może nie trafię w ich potrzeby, uszczęśliwienie na siłę kogoś drogim autem jeśli nie będzie go później stać na opłacenie od niego ubezpieczenia i części zamiennych to żaden interes a zamieszania dużo.

jakbyście do tego podeszli?

Obserwuj wątek
    • ina_nova Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:19
      nie wiem co ci doradzić, ale gdybyś już zupełnie nie wiedziała co począć, możesz dać mi smile
    • mynia_pynia Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:20
      Rowno, przelweem na konto z zyczeniami od siostry.
      • mynia_pynia Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:22
        Oj zapomnialam o alkoholiku. Hmmmm tu bym miala problem.
      • wielkafuria Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:26
        a podatki kto zapłaci?
        • misiekzdzisiek2 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:29
          Podatki płaci obdarowany, bo to on osiagnął korzysc. Chyba, ze jest to zerowa grupa podatkowa, to nawet wtedy obdarowany nie płaci.
        • d.wludyka Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:50
          I grupa podatkowa, więc nikt jeżeli dopilnuje formalności (dobrze opisany przelew + złożenie odpowiedniej deklaracji do US).

          Alkoholikowi mogłabym coś kupić, ale trwałego - żeby nie mógł sprzedać. Gotówki bym takiemu nie dała, wolałabym oddać na chore dzieci czy coś w tym stylu.

          Rodzicom wykupiłabym pobyt w sanatorium albo pensjonacie w ciekawym miejscu + jakaś lokata (żeby odsetki wspomagały bieżący budżet i była rezerwa w razie choroby albo innych przyczyn zwiększonego zapotrzebowania na gotówkę.
          Albo coś co ułatwiłoby codzienne życie - nowy piec CO, zmywarka, pralka itp.

          Brat budujący na pewno ucieszyłby się z gotówki.

          Siostry również, szczególnie ta, której mąż dobrze zarabia (nie ma też dziewczyna jakiś majątek własny) albo lokata dla ich dzieci - taka na start w dorosłym życiu, do wypłaty po ukończeniu 18 lat.


          • d.wludyka Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:59
            powinno być: NIECH ma dziewczyna jakiś majątek własny

            Dzieci siostry to jednak już II grupa podatkowa, więc najpierw siostrze, a ta dopiero swoim dzieciom.
    • zana781 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:30
      Alkoholikowi teraz nie dalabym nic, zostaw na pozniej, jak rodzicow zabraknie.Siostrze, ktorej sie bardzo dobrze wiedzie tez raczej nic, no moze dobry kosmetyk, fajny ciuch.Bratu, ktory ma dfo wykonczenia dom najwiecej.Siostrze z dobrze zarabiajacym mezem fajne wczasy, moze dolozyc do lepszego auta.
    • thea19 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:31
      jak dasz kase po cichu, to przy wiekszym zakupie moga miec pozniej problem z wykazaniem zrodla. jak dasz przelew, to musza zglosic do us i zaplacic podatek. ja bym zrobila przelewy (cykor jestem) wg potrzeb. dla rodzicow bym zostawila kase na starosc, tj opieke, lekarzy, remont domu itd bez dawania im gotowki, skoro pijaka maja,
      • gogologog Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 22:53
        " jak dasz przelew, to musza zglosic do us i zaplacic podatek."
        ten niedobry PiS i Kaczynscy to zmienili - i jest to jedna z wielu rzeczy o ktorych jest ciiiiisza w mendiach ....
        • totorotot Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 22:58
          Mieli w tym interes-walki na skokach etc.
          Zreszta z tego co mi wiadomo wielka cisza nt spłacania przez bfg klientów pewnych skoków
        • a.n.a0 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 10:08
          Ja bym dała najwiecej potrzebujacemu. I kazdego wspomogła fifnasowo w każdej chwili. Nawet rozłożyc to na rok, dwa. Po co sie chwalić?
    • guderianka Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:39
      Jak masz takie dylematy to może prześlij mi ? Na pewno będą dobrze spożytkowane suspicious
    • zebra12 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:42
      O, i ja spożytkuję dobrze smile
    • slonko1335 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:43
      Ja bym zróżnicowała według potrzeb zdecydowanie i jak najbardziej każdemu dałabym osobno aczkolwiek nie w jakiejś tajemnicy ale na pewno nie w paczuszkach pod choinkę.
    • kawka74 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:46
      Dałabym każdemu po równo, bo nie do mnie należy ocenianie, kto bardziej, a kto mniej potrzebuje, i czego potrzebuje.
      Wyjątkiem jest brat alkoholik, nie miałabym ochoty dokładać się do jego nałogu, tu pomyślałabym nad czymś innym.
    • lisciasty_pl Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:48
      400 tys. to żaden wielki majątek, ja bym to zachomikował w jakiejś łatwo likwidowalnej inwestycji i traktował jako rezerwę na życiowe nieszczęścia. Rodziców nie uszczęśliwisz na siłę, dla pijaka szkoda (jak sam nie przepije to koledzy migiem pomogą). Reszta sobie poradzi, możesz wspomóc tego co się buduje, ale nie dając mu tej kasy tylko pożyczając na zerowy %.
      • bei Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:53
        Naprawdę nie wiem jak te pieniadze podzielić, moze po prostu trzymać na lokacie i gdy pomysly Twoje dojrzeją to zrealizujeszsmile.
        Gratuluję wygranej smile!
        • lisciasty_pl Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:56
          bei napisała:
          > Gratuluję wygranej smile!

          Eh? Ja niczego nie wygrałem...
          • bei Liściasty 25.11.14, 09:14
            A czy wiesz, że jak ja coś "przepowiem" to zawsze się sprawdzi? smile
            Nawet, jak przepowiedzialam koleżance pierścionek z brylantem, to mimo, ze nie miala żadnej okazji by go dostac to go dostala ( od losu, bo go znalazłasmile
      • koronka2012 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 21:01
        lisciasty_pl napisał:

        > 400 tys. to żaden wielki majątek, ja bym to zachomikował w jakiejś łatwo likwid
        > owalnej inwestycji i traktował jako rezerwę na życiowe nieszczęścia. Rodziców n
        > ie uszczęśliwisz na siłę, dla pijaka szkoda (jak sam nie przepije to koledzy mi
        > giem pomogą). Reszta sobie poradzi, możesz wspomóc tego co się buduje, ale nie
        > dając mu tej kasy tylko pożyczając na zerowy %.

        Zgadzam się - to najlepsze rozwiązanie, bo takie prezenty paradoksalnie rodzą też kwasy. Nie piszesz w jakich relacjach jesteś z rodzeństwem, bo rzadko kiedy wszyscy są fajni, a to tez istotne.

        Na pewno nie dałabym ani złotówki bratu-alkoholikowi, bo mając środki na nałóg zatruje życie rodzicom i to będzie jedyny efekt. Dałabym rodzicom w formie "renty", opłacając im rachunki co miesiąc, wysyłając do sanatorium i robiąc remont. Większej kasy bym nie dała, bo pijak ją z nich wydoi i tyle będzie z prezentu.



    • alpha.sierra Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:52
      Danie kasy bratu alkoholikowi to jakby komuś siedzącemu w głębokim dole z którego nie da się wyjść dać łopatę, żeby się głębiej zakopał. Zero kasy dla niego.

      Całą kasę odłożyłabym gdzieś gdzie będzie pracować, bo nie wiadomo kiedy i na co będzie potrzebna. Z odsetek pomogłabym spłacić bratu dom, w razie gdyby miał duże trudności. Trochę kasy wyjęłabym na prezenty typu wspomniane już wczasy czy np. jakąś zayebustą porcelanę, jeśli któraś z sióstr lub szwagierka lubią.

      Bez szaleństw, bo rozwalisz kasę w pół roku i wywołasz konflikt w rodzinie.
    • mayaalex Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:53
      To sa rodzice i rodzenstwo wiec nie zaplaca podatku od darowizny, musza ja tylko zglosic do US (albo lepiej zrob to Ty razem z nimi), wieksza kwota powinna byc przelewem na konto.
      ja bym dala mniej wiecej po rowno - nie wiem tylko co z bratem alkoholikiem? I rzeczywiscie gotowke - moze poza rodzicami, im bym pewnie zafundowala remont/nowe meble. Bo moze i twierdza, ze wszystko u nich wciaz dobre i dziala ale pewnie jednak sie uciesza.
      Ewentualnie podczas jakiegos rodzinnego spotkania zapytaj, co by wszyscy zrobili, gdyby wygrali kwote X. I posluchaj tych fantazji, a potem juz na osobnosci z kazdym porozmawiaj, przekaz wiadomosc o gotowce i rodzenstwo niech juz sobie samo kasa rozporzadza a rodzicom mozesz zafundowac spelnienie tych marzen, o ktorych mowili.
      Bardzo fajnie, ze cos wygralas - ja wlasnie kupilam kupony lotto i euromillions ale nigdy nie slyszalam o kims, kto rzeczywiscie wygral. Skoro jednej ematce sie udalo, to moze i ja cos wygram smile
    • 18lipcowa3 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:53
      chcesz dać kilkadziesiąt koła alkoholikowi?
    • riki_i Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 20:59
      W ogóle bym nie dawał, bo z tego co piszesz, te osoby albo owej kasy tak naprawdę wcale nie potrzebują, albo i tak jej nijak nie wykorzystają, ewentualnie wykorzystają opacznie (np. "pomagając" alkoholikowi w zakupie trunków).

      Osoby, które całe życie dziadowały są mentalnie niezdolne do wykorzystania grubszej kasy. Znam wiele przypadków, gdy np. 65-letnia pani dostawała jakieś grube tysiące spadkowego i dalej żyła sobie za tysionc pińcet emerytury , bo do tego przez lata przywykła. Bieda kasuje potrzeby, a długotrwała bieda lasuje mózg.

      Oznajmij każdemu członkowi rodziny, że otrzymałaś pewne środki finansowe i możesz go wspomóc w potrzebie. Nie mów, jak duże są to środki, po prostu zaznacz, że możesz pomóc lub coś kupić i może to być nawet bardzo drogie. Jak chcesz być ultra sprawiedliwa, to powiedz każdemu, że czekasz miesiąc na odpowiedź. Potem sobie zbierz ich oczekiwania do kupy i podejmij decyzję.

      Oczywiście, pewnie się okaże, że ktoś chce 100 tysięcy, a drugi nic, ale wcale nie będzie roztropnym podzielenie kasy po równo, bo ten co nic nie chciał, może rozdysponować swoją dolę wysoce nieroztropnie - dać temu alkoholikowi lub papie Rydzykowi, ewentualnie w ogóle nic z nią nie zrobić poza wsadzeniem na nieoprocentowane konto w emeryckim banku PKO BP.

      Sprawiedliwości i satysfakcji nie uzyskasz w żaden sposób, a masz szanse na duże rodzinne kwasy. Powtarzam jeszcze raz, aby dotarło - rozdawnictwo po równo i tak nie da efektu po równo, bo kasa się dalej rozejdzie własnymi drogami.

      Ps. A o sobie w ogóle pomyślałaś?
      • mag1982 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 21:15
        I to jest najlepsze rozwiązanie.
        • morgen_stern Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 21:19
          Podpisuję się. Smutna prawda jest taka, że większości ludzi duża kasa bardziej zaszkodzi niż pomoże.
      • alexa0000 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 08:36
        Podpisuję się również.
    • saszanasza Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 21:00
      A ja bym alkoholikowi przekazywała w częściach, pod warunkiem że pójdzie na odwyk i będzie systematycznie chodził na spotkania AA, lub też przekazała jego dzieciom, jeśli ma.
      • wioskowy_glupek Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 21:06
        Gratuluję wygranej wink
        Nie chciałabyś może kogoś przy okazji przyjąć do rodziny big_grin ? Mogę się zgłosić na ochotnika.

        A tak poważnie, wszystkim porówno, poza bratem alkoholikiem, jemu nic bym nie dała na przepicie.
        • wioskowy_glupek Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 21:10
          "Na pewno nie dałabym ani złotówki bratu-alkoholikowi, bo mając środki na nałóg zatruje życie rodzicom i to będzie jedyny efekt. Dałabym rodzicom w formie "renty", opłacając im rachunki co miesiąc, wysyłając do sanatorium i robiąc remont. Większej kasy bym nie dała, bo pijak ją z nich wydoi i tyle będzie z prezentu."

          Dokładnie, rodzicom też żadnej gotówki ani przedmiotów drogich bo i tak dadzą te pieniądze bratu albo sprzeda. Musisz tak to wymyślić żeby im pomóc ale stricte tylko im.
    • totorotot Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 22:00
      Trzymałabym kase na lokacie. Zrobiła prezenty wg tego co lubią, ale w normalnych cenach, nie samochod, ale tez nie skarpety.
      Pieniadze moga sie przydac na leczenie, dla ich dzieci, na jakies potrzeby wazniejsze-kiedys.


      Zresztą - cóż - jak tylko sie zwiedza ze wygrałaś i tak sie sami zgłosza i podadzą Ci ile potrzebują, moze poza rodzicami.
      Wroc, rodzice zglosza sie pierwsi, abys posponsorowała brata alkoholika.
    • afro.ninja Re: Wygrałam sporo kasy i.... 24.11.14, 22:26
      Ze tez sie komus chce tak trollowac...
    • anusia_magda Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 08:49
      ale fajnie, grałaś w lotto czy cos takiego smile?
      p.s. ja tylko zwracam uwagę że nie wiem czy takich "podarków" nie musisz zgłosić w urzędzie skarbowym
    • oqoq74 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 08:53
      Kasę, którą chcesz przeznaczyć na rodzinę, wpłaciłabym na jakaś lokatę. Taki fundusz pomocy rodzinie. W razie "w" mogłabyś wesprzeć, pomóc. Dawanie pieniędzy na siłę jest bez sensu.
      A z bratem alkoholikiem porozmawiałabym o leczeniu, jednocześnie dając do zrozumienia, że jak podejmie się leczenia, stanie na nogi, to pomożesz mu w założeniu własnej działalności, czy zakupie koniecznych do pracy narzędzi. Ale nie mów, że masz pieniądze, tylko, że masz możliwość pożyczenia w banku, czy coś w tym stylu.
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 09:02
      jeśli to nie podpuszczanie, a faktycznie masz tak sympatyczny problem, to:
      pomogłabym bratu, u którego się zatrzymujesz podczas wizyty w rodzinnej miejscowości. Pomogłabym dlatego, że sam pracuje, nie ogląda się na nikogo, tylko uczciwie zarabia.
      rodzicom może kupić np. meble, coś wyremontować ( w rozsądnym zakresie), zaś brata alkoholika wyślij na leczenie do prywatnego ośrodka.
      moim zdaniem paczuszki z kasą pod choinką będą wyglądać nieco groteskowo, poza tym mogą być pretensje, dlaczego on/ona dostali tyle, ten tyle..... Jeśli faktycznie chcesz wspomóc rodzinę - zrób to z każdym z osobna. Powodzeniasmile

      lkijk napisała:

      > Chciałabym przekazać część najbliższej rodzinie.
      > W jakiej formie to zrobić i jakie kwoty im przekazać?
    • beata985 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 09:21
      rodzina i tak powie żeś świnia, bo niesprawiedliwie odzieliłaś, za mało dałaś.....
      podziel na ematki....która jestem w kolejce??? przyjmę naprwdę niewiele w stosunku do tego co rodzinie chcesz podarować i będę się cieszyć, bo jeszcze nigdy nic nie wygrałam....tongue_out
    • lafiorka2 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 10:01
      nie wiem co masz zrobić,ale też chciałabym wygrać.big_grin
    • menodo Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 10:10
      Tak jak pisały inne forumki - obdaruj lepiej ematki albo innych obcych ludzi, bo w rodzinie - jeśli wie, że jesteś tak kasiasta - i tak już masz przechlapanesmile Jak byś tych pieniędzy nie podzieliła - będą kwasy, bo sprawiedliwie to nie znaczy po równo, a jak zaczniesz dzielić wg potrzeb - to i tak ich nie nasycisz i zawsze ktoś się poczuje skrzywdzony.
      W mojej dalszej rodzinie była podobna skłóceni są niemal wszyscy, a hojny darczyńca okazał się czarnym charakterem, którego wszyscy nienawidzą.
      Chyba że - nie wiem - zatrudnisz jakiegoś mediatora rodzinnego i terapeutę dla siebiesmile

      Ale jeśli rodzina nic nie wie o wygranej albo o jej wysokości - wtedy nie chwal się nią, tylko pomagaj doraźnie i raczej rzeczowo, a nie kwotowosmile

      • lafiorka2 Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 10:11
        aha.A musisz dzieliś po rodzinie??? nie możesz sobie odłożyć?Mieć dla siebie???
    • d.o.s.i.a Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 11:46
      Przeznaczylabym ta kase na pomoc bratu w wyjsciu z nalogu.
      • unisex.brace Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 11:56
        bratby sie ucueszyl napewno
        • falundafa Re: Wygrałam sporo kasy i.... 26.11.14, 04:03
          bardziej utopić się nie da
    • unisex.brace Re: Wygrałam sporo kasy i.... 25.11.14, 11:48
      podam ci nr konta bo uznaje cie za moja rodzine

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka