Dodaj do ulubionych

Kilka pytań o gryzonie w domu

28.11.14, 11:38
Mamy kota, ale córka uparła się na chomika. Widzę, że naprawdę jej zależy bo jest w stanie z wielu rzeczy zrezygnować, żeby tylko go w końcu dostać.
Ja nie jestem pomysłem zachwycona i uświadamiam córkę, że będzie miała obowiązek sprzątać klatkę.
Przed erą kota mieliśmy chomika syryjskiego ale pożytek z tego stworzenia żaden, bo jak wiadomo prowadzi nocny tryb życia sad
No i teraz kilka pytań: jeżeli chomik to który (roborowskiego czy dżungarski) ? Który jest bardziej przyjazny i łatwiej się oswaja ? A może nie chomik, ale coś innego ?
Szczur odpada, bo jak czytałam w innym wątku, potrzebuje przestrzeni i wybiegania się, a to przy naszej bardzo łownej kotce sprawdzi się jednorazowo, podejrzewam wink
Świnki są podobno bardzo kontaktowe, ale też odpada ze względu na wymaganą wielkość klatki.
Jakie miałyście gryzonie w domu i co polecacie ?
Obserwuj wątek
    • woman_in_love wszyscy potrzebują przestrzeni i wybiegania się 28.11.14, 11:54
      chomik syryjski też - natomiast 2 świnki są chyba najlepsze bo będą całkiem kontaktowe
      • karolciab125 Re: wszyscy potrzebują przestrzeni i wybiegania s 28.11.14, 12:13
        Wywiozłam kiedyś tego chomika syryjskiego na działce, w celu wybiegania się właśnie.
        Generalnie miał gdzieś zieloną trawkę i świeże powietrze. I tak cały dzień spał a wieczorem musiałam go i tak z tej trawki zabierać, bo pojawiała się rosa, a mokra trawa jest ponoć nie wskazana sad To gdzie go miałam wypuszczać i kiedy ? Na noc, żeby go rani nie znaleźć ?
        • woman_in_love tak, na noc, mój chomik tak sobie biegał całą noc 28.11.14, 12:17
          a nad ranem wracał sam do klatki, którą traktował nie jak więzienie tylko swoją ukochaną norkę.
          Owszem, kilka pierwszych nocy świrował troszkę z nadmiaru wolność i miał czasami tendencję do zaśnięcia nad ranem w moim kapciu albo pod łóżkiem, ale to kwestia tego, by nie biegał po całym domu tylko po jednym pokoju, gdzie takich dziwnych miejsc do schowania się jest góra 5 i można je rano wszystkie sprawdzić.
    • mw144 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:01
      Gryzonie miałam różne, aktualnie chomika (przy dwóch kotachwink ). Najmniej kłopotliwy jest chomik, ale cały dzień przesypia. Skoro nie szczur, to może myszoskoczek? Śpi w dzień mniej niż chomik, łatwo się oswaja, niewielkie rozmiary.
    • viviene12 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:12
      Chomik jest fajnysmile
      Robota praktycznie zadna - 5 minut dziennie umycie kuwety plus jedzenie
      Tylko potrzebuje duzej klatki / aquarium min. 80 x 40 cm, moj ma 100 x 50
      i duzego kolka do biegania (min. 27 cm srednicy)

      Tylko fakt, to nie sa zwierzatka specjalnie kontaktowe, zajmuja sie glownie same soba.
      No i nie dla malych dzieci zupelnie.

      Ja mam chomika dlugowlosego, absolutnie kapitalny jest!
      http://i61.tinypic.com/125qr05.jpg

      Myslelismy tez o dzungaryjskm.
      • karolciab125 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:16
        A czy taka dłuższa sierść wymaga jakiejś specjalnej pielęgnacji ?
        • karolciab125 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:17
          No i gdzie znaleźć takiego chomika, bo w sklepach zoologicznych jakoś do tej pory nie widziałam ?
          • viviene12 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:29
            o fryzure dba sam, potrzebuje tylko piasku bo w nim "sie kapie"

            Mozna kupic u hodowcow, z zoologicznego sklepu nie kupowalabym w zadnym razie.
            http://i61.tinypic.com/1yvhpv.jpg
            • viviene12 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:31
              jeszcze raz sprobuje

              http://i57.tinypic.com/2j5bnm.jpg
    • aneta-skarpeta Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:23
      my mielsimy królika- odradzam

      brat ma swinke morską- jak juz gryzonia to swinka jest supekontaktowa

      jego swinka przychodzi do nich na zawołanie etc
      • slonecznik.1981 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:29
        Chomiki i świnki śmierdzą. Jakby się często klatki nie czyściło. Mieliśmy kiedyś dwa chomiki pod rząd i pomimo upływu 3 lat wciąż w pokoju dziecka czuję ten zapach.
        • viviene12 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:34
          nie wiem jak czesto czyscilas klatke, ale przy codziennym a nawet co drugi dzien myciu kuwety
          nie smierdzi chomik absolutnie.
          • slonecznik.1981 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:58
            Śmierdzi, klatka czyszczona raz w tygodniu, kuweta na bieżąco.
            • viviene12 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 13:21
              nie wiem co mu do jedzenia dajesz...

              mojego nie czuc w ogole, a nosy mamy bardzo czule.
        • aneta-skarpeta Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 15:45
          moim zdaniem najbardziej smierdzi królik

          ale oczywiscie generalnie smierdzą, ale psy tez śmierdzą tylko ze inaczej
          • hema14 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 19:54
            Ale zaraz, śmierdzi zwierzę czy jego klatka, odchody? Bo to drugie można i trzeba przecież czyścić. Nie poznałam dotychczas zwierzęcia, które samo z siebie śmierdzi jeśli ma czyste w miarę otoczenie (bo jak tarza się w brudnym sianie to wiadomo, pachnieć nie będzie).
            Ja miałam króliki 10 dni (gościnnie) i nie śmierdziały, tylko klatka ze zużytym podkładem woniała, fakt faktem - sporo roboty aby sprzątać. Ale zwierzątka przemiłe.
      • ruda_owca Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:39
        > my mielsimy królika- odradzam

        Królik przede wszystkim nie powinien siedzieć w klatce, tylko łazić po pokoju/mieszkaniu, więc trochę bardziej wpływa na życie domowników. Zwłaszcza, że nie wiadomo jak się dogada z kotem, może być bardzo różnie.
        No i króliki to największe szkodniki pod słońcem, zeżrą absolutnie wszystko co będą miały w zasięgu zębow.
        • viviene12 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:43
          Krolik powinnien miec towarzysza, podobnie jak swinka

          Chomik mieszka pojedynczo
        • aneta-skarpeta Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 15:47
          nasz chodził sporo po domu i faktycznie niszczył wszystko co stanęło mu na drodze

          ale najgorsze było "nocny tryb zycia"

          syn chciał go miec w pokoju, zeby sie z nim integroac, ale spac przy nim to się nie dało
      • berdebul Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 15:58
        Królik nie jest gryzoniem.
    • karolciab125 Sklep w Warszawie 28.11.14, 12:30
      A czy ktoś mi może polecić sklep zoologiczny w Warszawie z kompetentnymi sprzedawcami, którzy coś doradzą i mają zdrowe zwierzęta ?
    • madzioreck Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 12:55
      >Szczur odpada, bo jak czytałam w innym wątku, potrzebuje przestrzeni i wybiegania się, a to przy naszej >bardzo łownej kotce sprawdzi się jednorazowo, podejrzewam

      Każdy gryzoń potrzebuje wybiegu, a większość (oprócz chomików) też jest stadna i potrzebuje towarzysza.

      >No i teraz kilka pytań: jeżeli chomik to który (roborowskiego czy dżungarski) ? Który jest bardziej przyjazny i >łatwiej się oswaja ? A może nie chomik, ale coś innego ?

      Zależy, co dla Was znaczy "oswojenie" - ale generalnie trudno "oswoić" i uczynić fajnym towarzyszem zwierzę spędzające całe życie w klatce.
      • penelopa40 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 14:14
        kilka lat miałam szczurki, a właściwie szczurzyce, najpierw jedną, potem dwie i następnie jeszcze dwie, mieszkały w klatce, dużej, ale były też często wypuszczane w jednym pokoju na wolność, na starość mieszkały na tapczanie, to moje ulubione gryzonie, bardzo mądre, przywiązujące się do człowieka, chodziły na mną jak pies, przybiegały jak wołałam... natomiast szczurki jak i chomiki zresztą często chorują, mają guzy, nowotwory (najdłużej żyjąca moja szczurzyca zmarła w wieku 3 lat i 3 miesięcy) , no i jak są poza klatką gryzą i powodują szkody, potrafią poszatkować papier, okładkę książki, tkaninę, zgryźć drewno, kable, rozbebeszyć poduszkę, nawet metalowa skuwka od ołówka im niestraszna, ... więc trzeba się z tym liczyć...
        teraz mamy świnkę morską, nie gryzie niczego, jest urocza, upodobała sobie mojego męża i zamieszkała u niego w pokoju, ma klatkę ale otwartą, bez góry, pod szafą ma posłanie, siano na podłodze, gdzie się chowa, też przychodzi do ręki, kwiczy radośnie na powitanie i jest słodka, bardziej płochliwa niż szczur, nie zgryzie niczego, zato zostawia na podłodze odchody i mniej dba o czystość, do tego ma długi włos (mycie, czesanie, fryzjer).
        generalnie polecam jak ktoś ma większy metraż, no i dłużej żyją niż chomiki i szczury ale świnka (bez kosztów leczenia, porównując zwierzęta zdrowe) jest droższa w utrzymaniu: karma, codziennie warzywa, zioła, siano, podłoże, fryzjer, szampon...
        chomików nie miałam, za małe dla mnie, i za mało kontaktowe... ale córki znajomej miały już chyba 3 i zadowolone, z klatką chomika to dużo roboty nie ma...
        • madzioreck Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 14:32
          Karma, warzywa, zioła i podłoże to też szczurza codzienność wink Ale nie wiem, jak u prosiaczków z chorowaniem, szczury powyżej 1,5 roku to... bywa, że co miesiąc kilka stówek samo leczenie.
          Moje baby raczej nic nie niszczą na wybiegach, papiery kradną ewentualnie, ale staram się raczej, żeby ważne dokumenty nie walały się po domu. Nie wiem, kwestia osobnicza może.
          Świnkę też miałam, ale dawno temu. Faktycznie cudna była, kwiczała już jak słyszała obracanie klucza w zamku smile No ale świnki też muszą być 2.
          • vi_san Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 15:22
            Miałam świnkę morską. Żyła blisko dwanaście lat [więc raczej długowieczna była!], zdrowa była więc na weta nie szło. Świnka była sama, znaczy nie było drugiej świnki. I zwierzaczkowi nic nie brakło. Z tym, że właściwie całe dnie spędzała z nami, wolno biegając po domu, przychodząc na swoje imię [albo na odgłos drzwi lodówki...]. Rozróżniała domowników, łatwo się uczyła, klatkę traktowała jako "swoje" apartamenty... Koleżanka, która miała dwie świnki twierdziła, że raczej "kolegują się" ze sobą, a więc mają słabszy kontakt z ludzkimi opiekunami, ale nie wiem ile w tym prawdy.
            • madzioreck Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 15:33
              Świnka była sama, znaczy nie było drugiej
              > świnki. I zwierzaczkowi nic nie brakło. Z tym, że właściwie całe dnie spędzała
              > z nami, wolno biegając po domu,

              Nie wiem, z jakiego powodu tylu ludzi sądzi, że stworzeniu jednego gatunku pobratymców zastąpi przyjaciel innego gatunku. To tak jak z samotnym człowiekiem - weźmie sobie psa czy kota, zawsze milej, ale zwierzę innych ludzi nie zastąpi, a nie ma aż tylu samotników z wyboru. Tobie zwierzak też nie zastępuje innych ludzi, nawet najbardziej przywiązany.

              Koleżanka, która miała dwie świnki twierdziła, że racze
              > j "kolegują się" ze sobą, a więc mają słabszy kontakt z ludzkimi opiekunami, al
              > e nie wiem ile w tym prawdy.

              Gucio w tym prawdy. To jeden z najczęściej przytaczanych argumentów - będzie sam, mocniej się przywiąże. To jest desperacja, a nie przywiązanie. A nawet gdyby, to ja nie jestem zwolenniczką takiego wymuszania przywiązania od zwierzęcia. Jeśli jest stadne, to jest stadne, i basta. Przestańmy traktować zwierzęta jak żywe pluszaki sad
              Mam 6 szczurów, zapewniam, że są do nas bardzo przywiązane. Potrafią być zazdrosne jedna o drugą i rąk do głaskania czasem nie starcza wink
              Częściej jest tak, że jak zwierzak ma kompana, to opiekunowie poświęcają mu mniej czasu, no bo przecież nie jest sam. A o relację ze zwierzakiem trzeba jednak po prostu zadbać.
              • vi_san Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 15:47
                No to nie zapominajmy, że psy pierwotnie także są zwierzętami stadnymi, więc co, trzymanie jednego w domu to "znęcanie się" nad nim?
                Nie wiem, napisałam, że nie miałam dwóch gryzoni. Miałam jedną świnkę. Napisałam, że koleżanka mająca dwie świnki twierdziła, że są one mniej kontaktowe - czyli, że "kumplują się ze sobą" ludzi traktując jednak z dystansem. Być może wynikało to z jej nieumiejętności nawiązania kontaktu czy "poświęcania mniej czasu".
                A na marginesie:
                Szczury to zwierzęta udomowione dopiero oko9ło 100 lat temu, więc skoro jesteś taką zwolenniczką "natury" i nie traktowania zwierząt jak pluszaki, to zwróć swoim szczurom wolność i wypuść je w piwnicach, wszak to ich naturalne środowisko. tongue_out
                • madzioreck Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 16:02
                  Ja wiem, że najlepiej podorabiać ideologię do własnej wygody. Traktowanie jak pluszaki to ignorowanie ich podstawowych potrzeb. Nie należy do nich kontakt i mizianie z człowiekiem, tylko przede wszystkim jedzenie, woda, ruch i towarzysz własnego gatunku. Dopiero później człowiek. I nawet jeśli z tytułu posiadania przyjaciela swojego gatunku kontakt z człowiekiem byłby słabszy, nie daje to nam prawa do trzymania pojedynczych osobników. Trzymanie stadnego gryzonia w samotności w przekonaniu, że jak mu się poświęci czas, to git, jest po prostu okrucieństwem, jakiej ideologii byś nie dorobiła.
                  Nie wyskakuj mi z naturą, bo szczury laboratoryjne jako żywo natury na oczy nie widziały, a nawet dzikus odchowany w domu w naturze nie przeżyje. A nawiasem mówiąc, ja daję dom właśnie między innymi tym, które ktoś "wypuścił na wolność" suspicious
                  • vi_san Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 16:23
                    I chwała ci. Za ratowanie tych, które bezmyślność ludzka skazała na śmierć.
                    Natomiast nie odniosłaś się chociażby do psów - w naturze też zwierząt stadnych. Czy trzymanie jednego psa to już "sadyzm" i zaspokajanie swoich kaprysów, czy co? Jednej śwince, która miałam w czasach szkoły średniej zapewniałam jedzenie, wodę, ruch... I czego byś nie napisała - nie uważam, że świnka miała źle, że byłam dla niej "okrutna", czy inne potworności ją spotykały.
                    • madzioreck Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 17:01
                      Nie odniosłam się do psów, ponieważ na psiej psychice w odniesieniu do stadności się niespecjalnie znam. Musiałabyś pogadać z kimś, kto się zna. Całkiem możliwe, że i psu lepiej, kiedy ma kumpla. Mogę sobie podywagować jedynie, że pies jest z człowiekiem dużo dłużej niż gryzonie, jest już nieco mniej "dziki", a bardziej zapatrzony w opiekuna, ale to są tylko radosne rozważania.
                      Natomiast żaden poważny, zrzeszony hodowca nie wyda Ci stadnego gryzonia jeśli powiesz wprost, że planujesz mieć go samego.
                      Jeszcze co do argumentu "jak jesteś taka za naturą, to wypuść" - niestety, argumentami tego typu można się przerzucać, ale na wcielenie ich w życie jest dawno za późno. Nad tym był czas myśleć, kiedy pierwszy jełop wpadł na pomysł wyrywania z natury i udomowiania gatunku. Teraz, przygarniając bezdomniaki, sprzątamy tylko efekty cudzej głupoty, egoizmu, okrucieństwa. Stąd mam szczury, których nie wypuszczę do piwnicy wink (Dla jasności, nie kupowałam, nie kupuję i nie będę kupować zwierząt nawet w legalnych hodowlach) Teraz możemy tylko zrobić wszystko, żeby zapewnić jak najwyższy komfort życia zwierzętom, które już do natury nie wrócą. Ja nie twierdzę, ze ktoś kto trzyma świnkę czy szczura pojedynczo, świadomie się znęca, ale dziś jest już taki dostęp do informacji, że naprawdę można wszystko najpierw sprawdzić, zapytać innych, a potem sprowadzać zwierzę pod dach jeśli jesteśmy w stanie te warunki zapewnić. Ignorowanie tych wymaganych warunków jest po prostu egoistyczne i tyle i nie widzę innego powodu, dla którego ktoś upiera się przy jednej śwince czy szczurze, i w ogóle takim zwierzęciu, skoro dwóch mieć nie chce/nie może.
                      • aandzia43 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 21:35
                        Jeśli chodzi o psy, to znajomi psiarze twierdzą, że życie psa w towarzystwie ludzi i innych psow jest zazwyczaj bogatsze i bardziej urozmaicone niż tylko w towarzystwie ludzi*. Ale nie jest to warunek bezwzględny, by życie psa było pełne i szczęśliwe.

                        * Podobno nie brakuje psów nakierowanych na kontakt tylko z człowiekiem, zazdrosnych o inne zwierzęta tak bardzo, ze nie nawiązujących pozytywnych relacji z nimi. To znam ze słyszenia. Natomiast rzadkie przypadki kotów mocno przywiazanych tylko do ludzi i zwalczających inne koty znam osobiście.
                        • helufpi Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 21:56
                          zazdro
                          > snych o inne zwierzęta tak bardzo, ze nie nawiązujących pozytywnych relacji z n
                          > imi
                          Zwierzęta stadne nie nawiązują "pozytywnych" czy "negatywnych" relacji z innymi zwierzętami, zwierzęta to nie ludzie. Nawiązują za to relacje hierarchiczne - dopóki nie ustalą, gdzie kto ma miejsce w stadzie, dopóty się biją. Potem systematycznie kwestionują i sprawdzają, czy hierarchia nadal jest dobrze ustalona.
                          • aandzia43 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 22:16
                            Ok, zgadza się. Chodziło mi o to, że są koty i psy, które są niespokojne, spięte i ewidentnie nieszczęśliwe,.dopóki nie przegonią ze swojego terenu i od swoich ludzi innych stworzeń. Jednego stworzenia, drugiego,... itd.
                          • madzioreck Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 22:28
                            Zwierzęta stadne nie nawiązują "pozytywnych" czy "negatywnych" relacji z innymi
                            > zwierzętami, zwierzęta to nie ludzie. Nawiązują za to relacje hierarchiczne -
                            > dopóki nie ustalą, gdzie kto ma miejsce w stadzie, dopóty się biją. Potem syste
                            > matycznie kwestionują i sprawdzają, czy hierarchia nadal jest dobrze ustalona.

                            Mam zupełnie inne obserwacje. Hierarchia to jedna rzecz, a relacje pomiędzy poszczególnymi członkami stada to zupełnie inna. Nie wspomnę, że w trakcie ustalania hierarchii w przerwach od mordobicia o stołek można okazywać sobie przyjazne gesty, jak również nie przepadać za sobą po ustaleniu hierarchii (nie wszystkie zwierzaki w ogóle chcą o ten stołek w hierarchii walczyć, niektóre lubią po prostu święty spokój). Zwierzęta też, choć nie są ludźmi, nierzadko odczuwają cierpienie po stracie towarzysza. Nie zgadzam się, że chodzi tylko o hierarchię.
                            • aandzia43 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 29.11.14, 00:42
                              Moje koty (na przestrzeni ponad 20 lat miałam ich trochę) mają swoje sympatie i antypatie, tworzą ciekawe układy smile Są różne i różnie zachowują się w różnych zestawieniach. Nagły brak jednego zmienia relacje wśród pozostałych. Zdarzają się.take, które cierpią po zniknięciu towarzysza i takie, które odżywają, bo odszedł przesladowca wink Tym drugim lepiej byłoby tylko z kochanym człowiekiem, bez spychajacego ich na margines agresora.
                              • madzioreck Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 29.11.14, 11:53
                                U mnie się zmieniają szczurze konfiguracje i też jest co poobserwować. W szczurzym stadzie (moim, bo je obserwuję na co dzień) jest dość dokładny rozdział spraw towarzyskich i "służbowych", tak było od początku, od pierwszej samicy alfa i taki "model zarządzania" przechodzi na młode. Kiedy nastąpiło troch rozprężenia w stadzie (dołączenie narowistej nowej, a niedługo po tym długa izolacja alfy z powodu złamania nogi), alfa po powrocie musiała wszystkim przypomnieć, jakie panują porządki, po pysku dostały wszystkie po kolei, choć rozrabiała tylko jedna wink Ale zanim to nastąpiło, powitaniom po długiej rozłące nie było końca smile Kiedy alfa odeszła, stado popadło w otępienie na kilka tygodni. Jak zaczęły powoli wracać do normalnego trybu, odeszła druga, i zrobiło się jeszcze bardziej nieciekawie. Tak naprawdę jedna ze szczurzyc, choć mineło pół roku, nie doszła do końca do siebie, przysiadła jakoś. Była najbardziej związana z tą pierwszą, która odeszła, łaziła za nią od pierwszego dnia w naszym domu, kiedy jeszcze była malutkim szczurkiem.
          • aandzia43 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 21:25
            Słyszałam (wiadomość z drugiej ręki od miłośnika.gatunku), ze panny szczurkowny bardziej gryzą miękkie przedmioty (papier, ubrania), bo mają instynkt budowania gniazda. Nie mam pojęcia, czy to prawda.
            • madzioreck Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 29.11.14, 11:59
              aandzia43 napisała:

              > Słyszałam (wiadomość z drugiej ręki od miłośnika.gatunku), ze panny szczurkowny
              > bardziej gryzą miękkie przedmioty (papier, ubrania), bo mają instynkt budowani
              > a gniazda. Nie mam pojęcia, czy to prawda.

              Nie tyle gryzą, co kradną wink Moim daj pudełko wyciąganych chusteczek higienicznych, to w 3 minuty zrobią sobie legowisko, albo chorą koleżankę okryją wink Zwiną każdy leżący luzem świstek, i różne inne "skarby".
              Samiczki ogólnie bardziej rozrabiają, mają motorki w tyłkach, póki nie osłabi ich starość albo ciężka choroba. Więcej biegają, więcej kradną, nie usiedzą w miejscu, skaczą wysoko. Samce z kolei, jak skończą ok. 9 miesięcy, zamieniają się w leniwe, podłogowe kluchy, częściej przesiadują na kolankach, no takie bardziej rozlazłe są. Jak odwiedzam znajomych ze stadami samczymi, to jakbym miała zupełnie innego gatunku zwierzaki big_grin Oczywiście wyjątki w każdą stronę się zdarzają, leniwe samice i żywe samce, ale w większości jest tak jak napisałam smile
        • konsta-is-me Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 16:18
          Chodzisz ze swinka morska do fryzjera??
          Co do szamponu, cale zycie slyszalalam.(a mialam kilka swinek i mnostwo chomikow)
          od weterynarzy , ze kapiel jest niezdrowa i niebezpieczna.
    • viviene12 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 14:19
      Karolcia, a moze to wcale nie corka a kot sobie zazyczyl tego chomika pod choinke?
      • karolciab125 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 14:32
        Bardzo możliwe big_grin
        Tym bardziej, że kot wielce nieszczęśliwy, bo przez pół roku siedzi na działce i poluje na co chce i szwęda się po nocach a teraz z rozrywek to tylko ptaszki na parapecie przez szybkę.
        A polować lubi baaardzo wink
    • madzioreck Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 17:18
      Jeśli poważnie się przymierzasz do tego zwierzaka, wejdź na fora zwierzakowe i poczytaj o nich. Czego potrzebują, skąd je wziąć (nie kupuj w sklepie, nie ma czegoś takiego jak zdrowy zwierzak mnożony bez kontroli w sklepie/hurtowni, i nie spodziewaj się kompetencji po pracownikach zoologów, pasjonatów jest niewielu i raczej szybko uciekają z tej pracy). Co z tego, ze ktoś Ci jakieś zwierzę poleci, jak może się okazać, ze Wam jednak nie odpowiada. Plus to, że wiele zależy od konkretnego osobnika (ponoć szczury to zwierzęta nocne, ale moje jakoś nie, ponoć stado szczurów zamienia dom w pobojowisko, ale u mnie jakoś nie... ale widziałam kanapę koleżanki wink ).
      Jeśli szukasz zwierzaka, którego "nie będzie trzeba wypuszczać", to lepiej sobie odpuść.
    • kanna Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 20:04
      Mam koszatniczki.
      Dwie, bo one potrzebują swojego towarzystwa.

      Wesołe, ciekawskie, potrafią jeść z reki, a obserwowanie ich interakcji "w stadzie" daje dużo radości. Prowadzą dzienny tryb życia. Można je zostawić na kilka dni same.
      Jedzą głównie suche, mało sikają (odchodzi zapach).

      Z minusów: potrzebują na prawdę dużej klatki, oraz specyficznego jedzenia.
    • klubgogo Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 21:51
      Gryzoń prędzej czy później zejdzie na zawał przy kocie, darowałabym sobie.
      • kanna Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 21:54
        Mam dwa koty, oba łowne smile

        Koszatniczki nie postrzegają ich jako zagrożenia - boja się tylko tego,co przychodzi z góry (ich naturalnym wrogiem są ptaki).

        Koty za to udają, że koszatniczek nie widza, bo nie wiedza, jak je traktować - jak raz jeden usiadł przy klatce, to koszatniczka skoczyła w jego stronę (ciekawa jest). Od tego czasu kot nie wie, co ma o nich myśleć wink
        • vivaluna Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 22:20
          Z kotem nigdy nie wiadomo, szczególnie łownym?Jak kot jest w domu to świnka bezwzględnie zamknięta w klatce. Kot tylko teoretycznie nie zwraca na nią uwagi - czasami widziałam jak wkłada łapę do klatki. Mój kot raz upolował nawet małego zająca na polu, zżarł głowę a resztę mi przyniósł. Życie małych zwierząt - gryzoni, królików etc. w towarzystwie kota może być lekko problematyczne, wypuszczanie ich z klatki to proszenie się o kłopoty. Hodowałam kiedyś myszy rasowe i kot też niby nie zwracał na nie uwagi. Miałam specjalne klatki, transportery co i tak się nie sprawdziło. Kot zrzucił transporter z myszami na podłogę, transporter otworzył się i cóż tu dalej opowiadać...
        • klubgogo Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 22:32
          Koszatniczki są duże, tu mowa o maleńkim chomiku, znam osobiście 2 chomiki i jedną mysz japońską, które przy kotach zeszły w bardzo krótkim czasie, ciągly stres je wykończył.
          • kanna Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 22:40
            Koszatniczka jest wielkości połowy świnki morskiej, może 1/3.

            Oczywiście, jak są wyjmowane, to w zamkniętym pokoju - mam świadomość,ze instynkt u kota zadziała, jak spotka koszyki na podłodze. Ale my ich nie puszczamy luzem, maja dużą klatkę.
    • ala_willa Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 28.11.14, 22:39
      a nie polecam ani roborowskiego ani dżunglarskiego, roborowski absolutnie nie da sie oswoić, ucieka, nigdy nie chciał podejść choc mam doświadczenie i wiem jak je oswajać. mycie klatki nic nie dawało ponieważ maluch brzydko pachniał, jego sierść.. i był to bardzo intensywny zapach. dżunglarski czytałam że jest dość agresywny i najtrudniej go oswoić. najbardziej kontaktowy jest syryjski. jeśli chomik to tylko syryjski, musi mieszkać samwink nie moze mieć towarzysza w klatce bo się zagryzą. mój spał mi w ręce, był prezkochany, przychodził wieczorem jak się budził jak tylko zaczynałam do niego mówić.
      • kozica111 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 29.11.14, 14:14
        Trochę obciach w wieku dorosłym trzymać gryzonia.
      • hamerykanka Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 29.11.14, 22:17
        Heh, ja mialam chomiczke syryjska jako dziecko. Spala u mamy w rekawie swetra, kiedy mama czytala ksiazke. Przekochana byla. Przezyla prawie cztery lata.
      • mamameg Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 29.11.14, 22:42
        Chomik Roborowskiego faktycznie jest bardzo płochliwy i nadaje się bardziej do obserwacji niż do głaskania. Natomiast chomiki dżungarskiego są bardzo łatwe do oswojenia, nie gryzą, można głaskać, nosić itd. Czasem się zdarzy jakiś bardziej dziki osobnik, ale to można już w sklepie zobaczyć, czy się pozwala brać sprzedawcy do ręki czy ucieka. Ja bym wybrała dżungarskiego. Teoretycznie mogą być dwa(oczywiście tej samej płci, żeby za chwilę nie mieć setki), ale nie polecam- zawsze w końcu najbardziej zgodna para zaczynała się gryźć i przeganiać.
        • iwora32 Re: Kilka pytań o gryzonie w domu 16.02.15, 23:31
          miałam kilkanaście chomików w swoi życiu.
          Roborowski - odradzam- absolutnie nie dał się oswoić, bardzo szybki, płochliwy, agresywny.
          Syryjski wymagał kilkudniowego oswajania- pogryzione ( i to mocno) ręceuncertain ale z czasem był całkiem fajny.
          Dżungarski- nie potrzebował oswajania-praktycznie od początku pozwalał się dotykać, głaskać, brać na ręce. Nie uciekał, nie gryzł, jedynie(chyba ze strachu) trochę "rozpłaszczał" się na dłonismile Mało tego- mój obecny chomik dzungarski jest b. kontaktowy- reaguje na głos, jak widzi, że ktoś wchodzi do pokoju- podbiega do klatki,wspina się, węszy, je z ręki(obwąchuje ją i liże, nigdy nie kąsa, nie parska) -aż dziw że nie macha ogonkiemsmile-po prostu chomik cudo.

          Jedna rada- chomiki łatwo się przeziębiają i zarażają od ludzi- są bardzo wrażliwe i należy o nie dbać- nie narażać na przeciągi, kontakt z chorymi bo nawet weterynarz wtedy nie pomoże- po prostu zdychają..
          Generalnie- polecam dżungaerskiego"-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka