Mamy kota, ale córka uparła się na chomika. Widzę, że naprawdę jej zależy bo jest w stanie z wielu rzeczy zrezygnować, żeby tylko go w końcu dostać.
Ja nie jestem pomysłem zachwycona i uświadamiam córkę, że będzie miała obowiązek sprzątać klatkę.
Przed erą kota mieliśmy chomika syryjskiego ale pożytek z tego stworzenia żaden, bo jak wiadomo prowadzi nocny tryb życia

No i teraz kilka pytań: jeżeli chomik to który (roborowskiego czy dżungarski) ? Który jest bardziej przyjazny i łatwiej się oswaja ? A może nie chomik, ale coś innego ?
Szczur odpada, bo jak czytałam w innym wątku, potrzebuje przestrzeni i wybiegania się, a to przy naszej bardzo łownej kotce sprawdzi się jednorazowo, podejrzewam

Świnki są podobno bardzo kontaktowe, ale też odpada ze względu na wymaganą wielkość klatki.
Jakie miałyście gryzonie w domu i co polecacie ?