Dodaj do ulubionych

Finansowa ciekawość mnie zżera

04.12.14, 22:03
Tak czytam sobie różne wątki i zaczęłam się ostatnio zastanawiać czy tylko ja się tutaj taka trafiłam czy może takie jak ja są ale siedzą cicho albo sobie wyrobiłam zdanie na podstawie kilku wątków i wypowiedzi. Mianowicie większość ematek robi zakupy dla dzieci w smyku, kupują markowe perfumy, buty i ciuchy, jedna osoba nawet wyraziła dezaprobatę dla czekolady z biedronki, a inna dla rzeczy z pepco... Hm ja głównie robię zakupy w biedronce, czasem w lidlu, dzieci ubieram na bazarku albo na targu, czasem ustrzelę jakąś promocję w markowym sklepie, używam perfum z avonu i kupuję czasem jakąś rzecz w pepco. Nie twierdzę że klepiemy bidę ale też nie mam za bardzo jak szastać kasą bo wydatki są jakie są i pensje są jakie są. Reasumując wszystkie jesteście tak dobrze sytuowane, czy może częściej udaje się wam coś upolować w promocji? A jak sobie radzą takie średniaki jak ja? Jeśli są takowe...
Obserwuj wątek
    • butch_cassidy Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:12
      Myślę, że jestem średniakiem.
      Ale nie urodziłam się wczoraj i wiem, już co wolę mieć drogie, co niekoniecznie. Oczywiście, że korzystam z wszelkich możliwych zniżek i wyprzedaży, outletów.
      Ale pewnych rzeczy wolę nie kupić wcale niż kupić byle co. W tej kategorii są perfumy i czekolada np. Wolę uzbierać na dobry sprzęt czy element wyposażenia domu niż kupić już tani... Wszystko jest kwestią wyboru smile

      Jak bym bazarek miała blisko, to pewnie też bym czasem kupiła na nim coś, ale nie mam. A jak jestem na jakimś to owszem - bywają pojedyncze rzeczy, które bym kupiła, ale zwykle wcale nie są one tanie...
      A kupuję w różnych sklepach i drogich i tanich.

      • mas.uka Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 10:50
        Ja myślę że zakupowo jestem średniakiem. Nie lubię wydawać niepotrzebnie kasy na rzeczy które mogę kupić taniej a na jakości nie ma różnicy. Zakupu żywieniowe robimy w Biedzie lub Lidlu, wiem które produkty są ok i te bierzemy. Większe zakupy robimy w Auchan tam m.in. ryby i sushi w boxach są najlepsze- Biedronkowe sushi jest niezjadliwe. Ciuszki dzieciowe kupuję na lumpach bo mam pewność że ich jakość jest lepsza niż tych bazarkowych a płacę zwykle 35-45-55 za kg więc pewnie podobnie jak bazarkowe. Bardzo rzadko kupuję cokolwiek w smyku, H&M czy coccodrillo ale zdarza mi się, zwykle po przecenach. Nigdy nie kupuję dla dzieci ciuszków w sklepach typu Zara w standardowych cenach, moim zdaniem to wyrzucanie kasy w błoto. Sama też sporo rzeczy mam z lumpów ale większość pracowych ciuchów mam dobrej jakości kupowanych na przecenach w zarze czy promodzie bo nie mam szans na kupienie eleganckiej sukienki, garsonki, kompletu czy koszuli na lumpach wink Jeśli chodzi o perfumy to mam kilka ulubionych flakoników które dostaję przy okazajach typu urodziny czy walentynki, nie muszę kupować tanich i mówiąc szczerze to nie rozumiem po co kupować tanie skoro one nie są trwałe i żeby uzyskać wydajność trzeba by się nimi skrapiać co godzinę więc to żadna oszczędność. Nie stołujemy się na mieście, gotujemy z podstawowych produktów, nie kupujemy lub rzadko kupujemy gotowe produkty. Zarabiam nieźle, nie muszę oszczędzać ale lubię oszczędzać i mimo że budżetu domowego mamy ok 7,5-8 na rękę i mimo że za nianię płacę 1.5tyś to zwykle odkładamy 2-3 tyś ale nie mamy kredytu więc pewnie jest łatwiej.
    • lauren6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:12
      Ubieram dziecko w smyku, kupuje markowe kosmetyki itd głownie na promocjach. Smyk czesto robi promocje typu -25% na ubrania, czasami trafi sie na wyprzedaze za pol ceny. Nakupuje wtedy ubran na kolejne pol roku. Co do biedronki to gdzie mam robic zakupy, jak po jej otwarciu w okolicy wszystkie osiedlowe sklepy padly? W pepco jest u tabi badziew i calkiem fajne rzeczy do domu.
      • lafiorka2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:20
        lauren6 napisała:

        > Ubieram dziecko w smyku, kupuje markowe kosmetyki itd głownie na promocjach. Sm
        > yk czesto robi promocje typu -25% na ubrania, czasami trafi sie na wyprzedaze z
        > a pol ceny. Nakupuje wtedy ubran na kolejne pol roku. Co do biedronki to gdzie
        > mam robic zakupy, jak po jej otwarciu w okolicy wszystkie osiedlowe sklepy padl
        > y? W pepco jest u tabi badziew i calkiem fajne rzeczy do domu.


        ja sie zastanawiam zawsze...jak to jest że ematka zawsze wie gdzie i kiedy sa obnizki
        • triss_merigold6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:21
          Yyy newslettery na maila.
          • lauren6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:23
            Oraz smsy z informacjami o promocjach. Takie cuda.
            • lafiorka2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:29
              lauren6 napisała:

              > Oraz smsy z informacjami o promocjach. Takie cuda.

              cuda,nie cuda... pyta,bo nie wiem.Zresztą nie latam za promocjami.
              • lauren6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 07:30
                Nie trzeba "latać". Praktycznie każda sieciówka ma obecnie program lojalnościowy, możliwość zapisania się na newsletter czy powiadomienia smsowe. Siedzisz w domu przed kompem i promocje spływają do ciebie. Często są to informacje o wyprzedażach w sklepach internetowych tej marki, to nawet z domu się nie trzeba ruszać by zrobić zakupy.
              • szmytka1 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:38
                Zresztą nie latam za promocjami.

                teraz tak się porobiło, że promocje latają za nami i po 5 x im piszą, ze jeszcze nie skorzystełam z ich promocji, dawno nie byłamw sklepie, więc maja bon, zapraszaja na wyprzedaż, tylko teraz dla członków klubu itd, itp. Wystarczy podać maila, nr telefonu i będą cie nagabywali do upadłego wink
            • pitahaya1 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:29
              Ja bym jeszcze dorzuciła koleżanki, które podzielą się informacją "jest przecena kurtek z XXX". Dzięki temu kurtkę zamiast za 299 zł (pal licho, jaką miała cenę wyjściową) kupiłam za 99 zł.
              Ja z kolei podrzuciłam przecenę spodni i butówsmile

              Jedne rzeczy kupuję w normalnej cenie, bo muszę. Inne w przecenach (książki, czasem ubrania, często kosmetyki).

              Jedzenie kupuję w lokalnych sklepikach (wędliny, nabiał) i marketach (trwałe).


              • agni71 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:31
                Ja nie tak dawno kupiłam kurtke za ok. 18 zł - cena regularna to było 149 zł smile
                • ladyjane Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 22:40
                  Ja kupiłam trencz za 7,5 bodajże. Nie, nie w lumpeksie. Fakt, że to rozmiar 98 był...
                  • agni71 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 06.12.14, 13:34
                    ja tez w sklepie, nową, oczywiście. Rozmiar młodzieżowe xs - na 12-latkę...
        • agni71 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:22
          Bo ematka jest sprytna i ma swoje sposoby...
        • butch_cassidy Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:24
          forum zakupowe

          Osobiście śmieję się jeszcze, że mam anioła stróża od zakupów - już nie raz było tak, że myślę sobie: chcę kupić to i to, ale niekoniecznie dziś. Potem idę do sklepu po coś innego i bach "to i to" w megapromocji: -50, -80%... Oczywiście na półce leży jedna sztuka wink
        • stacie_o Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 08:58
          nieocenione forum zakupy na gazecie tongue_out
        • yen26 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:06
          Np teraz jest w smyku cyber week i dużo ubrań -70%
          • yen26 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:08
            W internetowym smyku, zapomniałam dodać Kupiłam córce kombinezon i szalik na zime za 59 zł
      • 7ewa.krakowska Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 11:33
        lauren6 napisała:

        > Ubieram dziecko w smyku, kupuje markowe kosmetyki itd głownie na promocjach. Sm
        > yk czesto robi promocje typu -25% na ubrania, czasami trafi sie na wyprzedaze z
        > a pol ceny. Nakupuje wtedy ubran na kolejne pol roku. Co do biedronki to gdzie
        > mam robic zakupy, jak po jej otwarciu w okolicy wszystkie osiedlowe sklepy padl
        > y? W pepco jest u tabi badziew i calkiem fajne rzeczy do domu.


        slabej jakości sa w smyku ubrania. spodnie bardzo cienkie, wycierają sie na kolanach, gdzie innej firmy tak samo traktowane nie sa w takim stanie.
        • volta2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 11:51
          a dla nas mają jakość najlepszą - sztruksy z wszywką na kolanach. od paru lat korzystamy z tego modelu i zawsze mam jedne na rok do przodu w obawie, że wycofają ten model ze sprzedaży...
          nigdy - od paru lat - nie był w przeceniesad
    • misiekzdzisiek2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:12
      Czuję się średniakiem, dziś zrezygnowałam ze Smyka w zakresie prezentów dla dzieci bo uważam, ze mnie nie stac. Kupuję w Lidlu i Biedronce, kupuję na bazarku i w zwykłych osiedlowych sklepach. Tankuję na tańszych stacjach niz na drozszych, ubrania kupuję dobrej jakości i słuzą mi dłuzej. Tak samo mąż. Używam polskich kosmetyków, perfumy mam akurat YSL (1 sztuka).
      • ichi51e Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 13:32
        Ludzie przeciez smyk jest bardzo drogi (bez powodu marza tam jest straszna po prostu) kupowanie w smyku jest dobre dla cioc i babc ktore szukaja raz do roku prezentu dla chrzesniaka i nie znaja zadneho innego sklepu - nie dla rodzica.
        • agni71 Re: Smyk 05.12.14, 18:06
          ichi51e, z tym Smykiem to różnie bywa, bo maja tam i Lego w zbójeckich cenach, ale i zabawki, które wszędzie kosztują tyle samo (różnica rzędu 1-2 zł), więc równie dobrze można kupić w Smyku, szczególnie , że bywają kupony promocyjne. No i wreszcie jest smyk.com, gdzie również ceny zazwyczaj sa wysokie, ale bywają też mega promocje. Kiedyś kupiłam mozaiki Orb Factory za ok. 1/4 ceny z Allegro. Innym razem mieli naprawdę niedrogo klocki magnetyczne Geomag. Po prostu trzeba się orientowac w cenach.

          Ubrania - ceny regularne niektóre śerdnie, niektóre dośc wysokie, szczególnie jak za ten design i jakość. Ale... na wyprzedażach ceny mocno spadaja i kupisz tam galowe bluzki i spódnice po 20 zł na przykład. W internetowym tez bywaja duże przeceny, np. teraz jeszcze trwa obniżka do -70%, oczywiście te najtańsze rzeczy juz zeszły, ale na początku można było kupić np. spodnie dresowe za 14.99.
          • mag1982 Re: Smyk 05.12.14, 18:21
            Nawet w stacjonarnym Smyku zdarzają się super promocje. W zeszłym roku przed świętami kupiłam Dplo fotosafari za 129 zł gdy tymczasem najtaniej widziałam za 189 zł+koszty przesyłki. Dokładnie to o czym piszesz-trzeba się.orientować w cenach.
            • ladyjane Re: Smyk 05.12.14, 22:43
              W internetowym też za tyle było, a ja goopia się zastanawiałam czy brać...
    • triss_merigold6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:13
      Ja się mogę przyznać, staram się być łowcą promocji i nie kupować cenach wyjściowych. Z butami dla dorosłych wprawdzie rzadko się to udaje, a obniżki są mizerne, ale z ciuchami i obuwiem dla dzieci jak najbardziej. Perfumy - superpharm i strefa bezcłowa na lotniskach.
    • agni71 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:15
      Tak z ciekawości, ile płacisz za te bazarkowe ubrania dla dzieci? Bo mnie nie przestaja zadziwiać ceny w pobliskim sklepiku z rzeczami no-name. Są droższe od sieciówkowych, a nie wyglądają na super jakość, aczkolwiek nie mogę wykluczyć, że noszą się i piorą bardzo dobrze, bo nigdy tam nic nie kupiłam. Ceny typu 150-200 zł za cienką pikowaną kurtke, uwaga ocieplaną poliestrem, poczas gdy cienką puchówkę kupię w regularnej cenie za 200 zł np. w Cubusie (ale oczywiście, w regularnej nie kupię, tylko poczekam na jakąś promocję -30%)... Zakupy w Smyku... hmmmm... w stacjonarnym faktycznie jest pieruńsko drogo, ale juz w internetowym ceny bywają bajecznie niskie. Ostatnio kupiłam 7-pak majtek chłopięcych na 110/116 za 23 zł. Wyszło za sztukę taniej niż w Pepco (akurat dziadek kupił wnukowi w tym samym czasie w Pepco)... Markowe perfumy tez można kupic taniej, zresztą to produkt, którego nie kupuje się często - mozna wydać większa kwotę. Ciuchy i buty tez mozna w średniej jakości sieciówkach kupić tanio lub stosunkowo tanio, np. świetne, cieplutkie, ładne (oczywiście kwestia gustu) buty zimowe z goreteksem dla dorosłej osoby za 230-240 zł to nie jest chyba cena z kosmosu? Tylko takie zakupy wymagają rozeznania i jednak trochę czasu.
      • loqia Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:21
        Na bazarku kupuję np spodnie dla starszego po 40zł, dresiki dla młodszego po 30-50zł czy rajstopki po 8zł. Kurtki np w tym roku kupiłam w reserved bo na bazarku żadna się młodemu nie dopinała pod szyją uncertain Buty obaj mają american club czyli też średnia półka, ja zimowe buty dla siebie kupuję też albo na bazarku albo sklepy typu ccc czy deichmann. Używam kosmetyków z avon bo jestem konsultantką ale robię też zakupy w rossmanie czy osiedlowej drogerii. A o smyku internetowym nie pomyślałam, ja zamawiałam z 51015...
        • agni71 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:26
          No to ja w podobnych cenach lub taniej kupuję w Kappahl (to stacjonarnie), Reserved, C&A, Smyku, Calzedonia (rajstopki w outlecie), H&M, a nawet Gap, a także dla córki najstarszej juz w sklepach dorosłych młodzieżowych (Sinsay, Orsay, Clockhouse - potrafie tam kupic za kilka-kilkanaście złotych np. T-shirty)...Ale na wyprzedażach, z bonami, kuponami, podczas akcji rabatowych....
        • lauren6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:28
          Nie wiem w jakim wieku masz dziecko, ale za spodnie w smyku na promocji placilam w tym roku 30-40 zl. Buty z smyka z obnizka wychodza taniej niz podobnej jakosci z deichmanna. Dresow nie kupuje, to nie wiem.

          Sklep z bazarowymi cuchami w okolicy mam i dla mnie tam po prostu za drogo jak na taka jakosc ubran.
        • edelstein Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:46
          Kiedys rodzina uszczesliwila mnie tym bazarkowym shitem.Spodni syn nie zalozyl ani razu oprocz brzydoty byly one zwyczajnie za szerokie,bluzka po dwoch razach wyladowala w smieciach,bo wygladala jak szmata.
        • asia_i_p Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 10:08
          To są regularne ceny linii basic w HM czy CA, albo przecenowe ceny większości sieciówek.
      • triss_merigold6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:22
        Za tyle są buty śniegowce Columbii w go-sporcie.
      • mag1982 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:25
        Też jestem ciekawa tych bazarkowych cen. Czasem coś dostaję od rodziny (jakieś bluzki czy sukienki dla starszej) i po kilku praniach robią się szmaty. Nie twierdzę, że wszystkie ciuchy z bazaru tak mają, za mało mam do czynienia. Tak samo ciuchy z pepco mi się nie sprawdziły. Ja często kupuję w lumpkach albo w tesco f&f. Jak mi się dobrze promocje ułożą płacę po parę zlotych za szt.
    • lafiorka2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:18
      dzisiaj sobie uswiadomiłam,że dawno nie byłam już w sklepie big_grin ciuchowym dla dzieci..
      Dużo ciuchów mam od znajomej,która kupuje w "dobrych" sklepach typu smyk własnie "haemy" itp.
      Sama jak błam kiedys tam w sklepie to kupiłam chłopakom bluzki w Kik i Pepco.
      Jakoś mi wisi , gdzie kupuję.
      Choć nie powiem biede i tesco omijam.Biede trochę mniej,bo mi wbudowali pd nosem tongue_out

      Aha..uważam,że u mnie nie chodzi o kasęsmile


      żebym tylko jeszcze miała kogoś takiego,jak moja znajoma mnie...3x do roku czystki w szafach i zawsze mam kupca na ciuchy smile
    • edelstein Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:20
      Smyk nie jest nawet srednia polka.Spodnie za 40zl; bluzki po 20.Smyk jest dla sredniakow wlasnie.
      • triss_merigold6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:26
        Wyjściowo jeansy w smyku kosztują ok. 70 zł, potem są obniżki.
        • edelstein Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:37
          I to twoim zdaniem duzo?to w H&M sa drozszetongue_out
          kiedys myslalam,ze smyk to cos w rodzaju p&c rzeczy topowych marek w jednym sklepie,dopiero potem sie dowiedzialam,ze to marki wlasne, absolutnie mi nieznane.
          • triss_merigold6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:39
            W H@M dla juniorów jeansy są po 80-90 zł wyjściowo, na wyprzedażach po jakieś 40 zł.
            • edelstein Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:48
              Czyli drozsze niz w smyku.W H&M ciezko znalezc fajnie spodnie, na placach jednej reki moge policzyc ile razy kupilam tam spodnie dla mlodego.
              • triss_merigold6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:51
                Ja kupuję, bo starszakowi pasują te bardzo szczupłe, z regulacją w pasie.
                • kropkacom Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 07:08
                  Wszędzie już sprzedają spodnie dla dzieci z regulacją w pasie. Tak poza tematem.
                  • edelstein Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:12
                    Sprzedaja,co nie oznacza,ze na szczuplym dziecko pasuja.Scisniete w pasie na maksa, a nizej worek z miejscem na pieluche.Kupienie na mojego syna spodni dobrych w pupie,a pupe to on ma jak orzeszektongue_out jest trudne.Czesto "slim za szerokie,a mlody super chudy nie jest.
                    • triss_merigold6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:15
                      Dokładnie. I nie wszystkie w sieciówkach typu reserved, tesco czy c@a mają regulację w pasie.
                    • lilly_about Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:18
                      Moja córka jest wyjątkowo szczupła, a spodnie z h&m i cubusa leżą na niej idealnie. I nie trzeba ściskać na maksa, po prostu należy dobrać odpowiedni fason...
                      • szmytka1 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:44
                        Dziewczynkowe mają inny krój. Potrzebwalam na jasełka białe spodnie, rurki działu chłopiec H&M szerokie właśnie, nieforemne się okazały i kupiłam dziewczynkowe, całkiem inaczej leżały.
                        • guderianka Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:45
                          synek-patyczek chodzi w spodniach po swojej koleżance- mają świetny krój, o wiele lepszy niż "chłopięce"
                          • lilly_about Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 10:03
                            No i o to chodzi właśnie. Spodenki letnie kupuję córce na dziale chłopięcym w tup tupie.
              • asia_i_p Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 10:09
                A mnie HM ratował, w zasadzie wszystkie inne spodnie mojej córce leciały z tyłka.
    • drinkit Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:20
      Oj, nie zauważyłaś że tu chwalą się głównie osoby, które mają więcej?
      Ja też jestem niższym średniakiem finansowym, ale sądzę że gdybym miała więcej kasy to nadal robiłabym zakupy np w Lidlu czy na wyprzedażach, allegro, etc. bo większość rzeczy nie jest po prostu warta żeby wydawać na nie 100% ceny (głównie ciuchy). Z natury jestem oszczędną osobą, nie lubię przepłacać, na pewne rzeczy muszę mieć pieniądze (sport), inne mi latają (w nosie mam wypasiony wóz, wypasione gadżety, drogie agd, nie jeżdżę na wczasy typu all inc w hotelu 4*, sama organizuję sobie wyjazdy, markowe ciuchy sportowe - Decathlon zamiast Adidasa). Kupuję z głową, np. perfumy w perfumerii online, a nie douglasie, porównuje ceny, korzystam z bibliotek, wykupuję kartę zniżkową do teatru (za bilety płacę 40%, do teatru chodzę często).
      Święta - nie wyobrażam sobie, żeby obdarowywać wszystkich prezentami za 150 zł, bo to wykracza poza moje możliwości, u nas jednak praktykuje się książki/kosmetyki/wino - coś mniejszego.
      • triss_merigold6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:25
        To ja się mogę podpisać, jeśli chodzi o zasadę. Sport akurat zlewam, ale z wyprzedaży korzystam z powodu narastającego skąpstwa.
        • lauren6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:32
          To nie skapstwo tylko rozsadek. Po co przeplacac? Wiadomo, ze jak dziecku zabraknie jakiegos ciucha na biezaco to kupuje w normalnej cenie. Jak sa wyprzedaze to robie wieksze zakupy i jestem te kilka stów do przodu.
      • m_sl Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:29
        Di drinkit:

        A jak się kupuje kartę zniżkową do teatru? Chętnie bym skorzystała smile
        • drinkit Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:32
          To zależy czy teatr, który Cię interesuje, ma to w swojej ofercie. W "moim" kupujesz taką kartę na początku sezonu, koszt chyba 40 zł, ważna przez cały sezon teatralny. Można też zapisać się na listę mailingową, subskrybenci często mogą kupić tańsze bilety. Sprawdź na stronie.
      • krejzimama Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 14:31
        Tez nie jeżdze do 4*. Nie chcę mieć do czynienia z biedotą i patologią.
    • iwoniaw Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:22
      Każdy czyta, co chce przeczytać. Ja przeczytałam, że wspomniana osoba wyraziła dezaprobatę dla kiepskiego wyrobu czekoladopodobnego kupowanego namiętnie, mimo że obdarowany nie przepada, mimo że w tej samej Biedronce są dostępne normalne czekolady. I, szczerze mówiąc, dla mnie kupowanie rzeczy nadających się co najwyżej do śmieci, to jest dopiero szastanie kasą. Poza paroma kuriozalnymi nickami na pograniczu trollowania nie zauważyłam, by ematki specjalnie epatowały zamożnością czy bojkotowały lidla/biedronkę. Za to pamiętam jaką uciechę wzbudził tu niegdyś artykuł pana lansującego się papierem toaletowym z PiP czy skąd tam big_grin
    • leanne_paul_piper Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:30
      Mnie po prostu nie stać na kupowanie tanich rzeczy, już się tego nauczyłam. Czy to armatura łazienkowa czy też buty, ubrania wierzchnie, wolę zapłacić więcej ale wiedzieć, że będzie mi to służyło przez kilka lat. Bo nie chcę wymieniać ani butów ani płaszczy ani baterii prysznicowych co sezon. Nauczona boleśnie doświadczeniemwink.
      Ale już np. nie kupię pościeli w CarreBlanc, skoro mogę kupić bardzo podobną 10krotnie taniej. Perfumy kupuję online, są oryginalne a dużo tańsze niż w stacjonarnych perfumeriach. Generalnie 95% rzeczy kupuję już online i sprawdzam na ceneo, gdzie mają najniższe ceny.
    • solejrolia Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:42
      są. jest takich wiele.
      nie mam nic do ukrycia, więc- buty kupuję dobre. naprawdę. kurtki- też mamy porządne. mamy sporo rzeczy markowych, to gwarantuje jakość, i trwałość (choć z wyprzedaży).
      ale dżinsy czy bluzeczki, leginsy do codziennego użytku- wystarczy najtańsza sieciówka (c&a? taki przykład, jak jest -70% to carry, reserved). dziecko podrośnięte, kupuję córce ciuchy na dziale damskim- to bardzo ułatwia mi życie.
      wcześniej - ciuchy z allegro, albo po innych dzieciach- bardzo, bardzo różnie

      Smyk? daj spokój w Smyku może ze 2razy coś córce kupiłam przez 13lat.

      Jeśli mi zależy na jakości, a mnie nie stać- to nie kupuję wcale, nie kupuję w to miejsce byle czego.

      Czyli mleko, czy masło, albo nawet margarynę kupuję po prostu tam gdzie jest najtaniej- biedronka akurat, bo pod nosem. jabłka i warzywa świeże- w hurtowni- całą skrzynkę, ostatnio płaciłam 1,10 zł /kg najpyszniejszych jabłek na świecie. ale w sumie warzywa uprawiam sama, i co mogę to robię przetwory, teraz są jak znalazł. mam tez kury (jajek mam tyle, ze nie do przejedzenia) . ryby- znajomy ostatnio był nad bałtykiem - przywiozł nam 5kg dorsza, w bardzo atrakcyjnej cenie, poporcjowany czeka na odpowiedni czas (idą święta) .
      żadnych gotowców nie kupuję- lepię pierogi, pampuchy, robię pizze i chińskie.
      z upodobaniem piekę ciasta i ciasteczka, wiec na słodycze kasy nie wydaję. i ogólnie na pierdoły kasy nie tracę (jogurciki, danonki i tym podobne bzdety- bleeee).
      chemia- używam niewiele, w sumie podstawowe produkty, proszek do prania E, płyn do mycia naczyń , płyn do wc, i płyn do mycia szyb. to w zasadzie wystarcza. zawsze można użyć tez octu- działa. kosmetyki- 3dobre zapachy, rewelacyjne cienie, ale maskara, krem bb czy puder- mam taki jaki mi sie sprawdza (tj. najtańszy), krem nivea, płyn micelarny i maseczki w saszetkach, lakiery do paznokci po 3zł.
      żarówki energooszczędne, mam zmywarkę więc też jest oszczędność. głównie czasu. kominek w salonie na dogrzanie się zimą. samochód nowy z salonu, żeby się nie psuł i był bezpieczny, za to tani w eksploatacji i na gaz.
      generalnie od lat mam ściśle ustalony budzet domowy, i kasa mi nie przecieka przez palce, nie tracę pieniedzy np na gazetki, czy program telewizyjny, i dzięki temu raz na jakiś czas mamy na wyjście z rodziną do niezłej knajpy na kolację. jak wakacje to córka jedzie z harcerzami (taki obóz jest tańszy), a my w lato i tak nie bardzo mamy czas na eskapady, chociaż ostatnio udało się na kilka dni wyjechać w polskę. ostatnio tez zagranicę to tu, to tam. podróże zawsze najtańszym kosztem.na krótko, za to jak intensywnie!
      itd itd itd

      tu zaoszczędzę, to mogę na coś innego przeznaczyć, mam dość mocno okreslone priorytety, co jest ważne co ważniejsze.
      a najważniejsze jest ...zdrowie.
      jeśli nie musisz tracić pieniedzy na leki i leczenie, to ciesz się.
      bo masz z czego.
      • lafiorka2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 08:05
        nie mam nic do ukrycia, więc- buty kupuję dobre. naprawdę. kurtki- też mamy porządne. mamy sporo rzeczy markowych, to gwarantuje jakość, i trwałość (choć z wyprzedaży).

        nie pytam złośliwie,ale...czy to mają markę jakąś tam wiesz na bank,że nie "produkowane" w Indiach???

        czy nie płaci się na dobrą sprawę już tylko za logo,a o jakości już dawno zapomnieli?
    • loola_kr Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:43
      ja generalnie nie poluję na promocje, jak są przeceny to zawsze bardziej podobają mi sie rzeczy z nowych kolekcji, więc kupuje to co mi się w danej chwili podoba a nie czekam na obniżki. Perfumy kupuje w Sephorze bo boje się sklepów internetowych albo czasem w Rossmanie (teraz są dobre ceny na Cacharel i Lepmicką i mimo obawy, ze mogą być przeterminowane kupiłam).
      Synowi często kupuje na Allegro, córka lubi sieciówki (New Yorker, Cropp) ale nie jest wymagająca.
      Zakupy spożywcze robimy tam gdzie jest nam w danym momencie najbliżej + zakupy internetowe.
      Odnoszę wrażenie, że jestem średniakiem.
    • lola211 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:45
      Perfumy nie sa naprawde produktem megaluksusowym i jakbys sie postarala, to bys kupila cos lepszego niz Avon.Wystarczaja na długo, przelicz sobie jaki to koszt w miesiacu i po prostu odkladaj.O ile chcialabys takie miec.Bo jak ci wystarcza avon to nie ma sensu.
      • bovirag Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:55
        Nie wypowiadam sie w kwestii ubran, bo nie mam u siebie bazarkow czy ciuchlandow. Dzieci ubieram w next, hm, m&s, debenhams I lilly waters. Poluje na okazje ale w Londynie to nie jest zbyt trudne.
        Perfumy mam jedne, ktore ubostwiam od 20 lat. To wydatek rzedu £100 I to jest luksus, ktorego sobie nie odmawiam. Nigdy nie kupuje podrob, bo mi smierdza. Bez perfum czuje sie naga.
        Nie stac mnie na badziewne sprzety do domu, auto rozpadajace sie czy buty z tesco. Wole wydac raz a porzadnie. Tydzien temu np kupilam sobie sluchawki Beats przecenione z £269 na £74. Otrzymalam maila z info o ktorej godzinie promocja bedzie I sie w nia wstrzelilam.
        • misiekzdzisiek2 Naprawdę macie czas na promocje 04.12.14, 23:01
          i wyprzedaze? Ja jak się chce wybrac na wyprzedaz to okazuje się, ze w sklepach są tłumy, znalezienie czegoś konkretnego graniczy z cudem i traci sie masę czasu.

          Pytanie, czy biorąc pod uwagę czas i kompromis (resztki) to czy to się naprawdę opłaca?
          • solejrolia Re: Naprawdę macie czas na promocje 04.12.14, 23:19
            opłaca się.

            wystarczy że idziesz w tygodniu, a nie w wekend,
            albo tuż po otwarciu sklepów, a nie w porze, gdy wszyscy tłumnie uderzają do sklepów (najgorsza jest chyba niedziela popołudniu, raz nieopatrznie pojechałam, to nawet znaleźć miejsce na parkingu było problemem, a co dopiero jakieś tam zakupy).

            i jeszcze jedno- wyprzedaże teraz są cały rok i przeceny także. jak nie w jednym sklepie, to w innym. a zimowe zaczynają się już przed świętami, wcale nie trzeba czekać do stycznia czy lutego. no i w grudniu nie są resztki, wręcz przeciwnie.
            taka jest prawda.
            • misiekzdzisiek2 Re: Naprawdę macie czas na promocje 04.12.14, 23:21
              Hmm, to znaczy, że efektywnie z takich form zakupów mogą głownie korzystac osoby niepracujące?
              • solejrolia Re: Naprawdę macie czas na promocje 04.12.14, 23:34
                BZDURA
                byłam dziś w CH, i byłam o godzinie 19.00-20.00 i tłumów nie było, chociaż pojutrze mikołajki i zbliżają się święta. a przynajmniej nie było calych rodzin, jak to bywa właśnie w wekend.
                i przejście się po sklepie zajęło mi dosłownie godzinkę, weszłam tylko tam gdzie potrzebowałam.
                i są promocje, ale w niektórych sklepach, raczej 20% 30%, na wybrane rzeczy, a w innych na cały asortyment, a nawet 50% w jednym sklepie (ale tam nie wchodziłam).
                mi poszło szybko, bo i tak przymierzam z reguły w domu, jak pasuje, to sobie zostawiam, nie pasuje- oddaję.(w c&a jest 30dni na zwrot ).
                zresztą C&a, i wiele, wiele sieciówek jest dostępna on-line. wcale nie musisz wyłazić z domutongue_out

                i pytam w sklepie kiedy spodziewają się obniżek, czasem dziewczyny mówią, że za tydzień, czy za 2. i jadę właśnie wtedy na zakupy. bo dlaczego nie. gdyby mi bardziej zależało, to bym się zapisała też na różne newslettery.

                a zalando? patrzyłaś na ceny? Only, anna field i inne tanie marki, a jakość bardzo przyzwoita.
                • misiekzdzisiek2 Re: Naprawdę macie czas na promocje 04.12.14, 23:40
                  No to ja w takim razie nie umiem robic zakupów. Jak rzeczywiście chcę coś kupic to w takiej zarze spędzam przynajmniej pół godziny (poszukiwania w stertach "wieszakowych" ciuchów, potem przymierzanie).

                  Po drugim sklepie trafia mnie szag.

                  Poza tym czuję się chora jak musze po pracy jechac do Centrum Handlowego. Jestem zbyt zmęczona.
                  • agni71 Re: Naprawdę macie czas na promocje 05.12.14, 08:10
                    Zara przecież ma sklep online.
            • bovirag Re: Naprawdę macie czas na promocje 05.12.14, 06:47
              Ja duzo kupuje w necie. Wiec tym bardziej sie oplaca.
            • lafiorka2 Re: Naprawdę macie czas na promocje 05.12.14, 08:07
              solejrolia napisała:

              > opłaca się.
              >
              > wystarczy że idziesz w tygodniu, a nie w wekend,
              > albo tuż po otwarciu sklepów, a nie w porze, gdy wszyscy tłumnie uderzają do
              > sklepów


              łooo matko...pracować chyba bym nie mogła big_grin
          • agni71 Re: Naprawdę macie czas na promocje 05.12.14, 08:08
            >Pytanie, czy biorąc pod uwagę czas i kompromis (resztki) to czy to się naprawdę opłaca?


            Ja przeważnie korzystam z wyprzedazy internetowych, bo tłumy ludzi w sklepach i tony łachów do przerzucenia skutecznie mnie zniechęcają do buszowania stacjonarnego. No i jak solejrolia pisze - jesli mozna się wybrać na tygodniu przed południem, nie jest tak źle....Opłaca się zdecydowanie, na samych butach mozna oszczędzić z 200 zł.
          • butch_cassidy Re: Naprawdę macie czas na promocje 05.12.14, 09:43
            misiekzdzisiek2 napisała:


            > Pytanie, czy biorąc pod uwagę czas i kompromis (resztki) to czy to się naprawdę
            > opłaca?
            Na stacjonarne wyprzedaże chodzę od rana w tygodniu - w sklepach pustki.
            Poza tym ja akurat nawet lubię to "polowanie", więc jest to dla mnie kłopot. Te dwa razy w roku mogę spokojnie kilka godzin poświęcić na przejście się po CH.
          • asia_i_p Re: Naprawdę macie czas na promocje 05.12.14, 10:11
            Ona mieszka w Londynie. Więc większość wyprzedaży wygląda tak: laptop, kawka i klikamy. Na angielskim Next wyprzedaże są jak ta lala, no i jeszcze VAT od dziecięcych ubranek zerowy. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie i szczerze jej zazdroszczę. smile

            A i przyznam się, że ja lubię pochodzić po wyprzedażach.
      • solejrolia Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 22:58
        pełna zgoda.
        do tego te tanie perfumy są zwyczajnie nietrwałe, szybko wietrzeją, trzeba ich użyć więcej, szybciej się kończy flakon, i trzeba kupić następny. a coś co miało być niedrogie- jest drogie.

        osobiście- gdybym miała kupić tani zapach, a byle jaki, to wolałabym nie kupić wcale.
        szkoda byłoby mi pieniędzy.
        tak samo jak nie kupuję butów w ccc i na bazarze. nie, nie, i jeszcze raz nie. za biedna jestem by tracić pieniadze.
        buty powinny być dobre.
        • bovirag Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 23:00
          Ja to mam w ogole tak, ze smrod tanich perfum powoduje u mnie migrene I wymioty. Fizycznie nie moge ich uzywac.
        • lafiorka2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 08:09
          solejrolia napisała:


          > szkoda byłoby mi pieniędzy.
          > tak samo jak nie kupuję butów w ccc i na bazarze. nie, nie, i jeszcze raz nie.
          > za biedna jestem by tracić pieniadze.
          > buty powinny być dobre.

          no widzisz...a ja wolę sobie kupić but za stówkę(a i za mniej nawet) i co roku nowe.
          • edelstein Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:31
            Ja wole przeceniony but na stowke dobrej firmy.Bazarkowa estetyka Deichmanna czy ccc mnie odstrecza,nie mówiąc o materialach typu ekoskora.
            • lafiorka2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:40
              ja jednak jw.

              nie mam z tym problemu.
          • lola211 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 06.12.14, 10:22
            Buty ze skaju?
      • lafiorka2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 08:06
        lola211 napisała:

        > Perfumy nie sa naprawde produktem megaluksusowym i jakbys sie postarala, to bys
        > kupila cos lepszego niz Avon.Wystarczaja na długo, przelicz sobie jaki to kosz
        > t w miesiacu i po prostu odkladaj.O ile chcialabys takie miec.Bo jak ci wystarc
        > za avon to nie ma sensu.
        >
        >
        hahaha Avon...luksusem big_grin

        sorry,ale nie.
        • mas.uka Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 11:22
          no właśnie nie zrozumiałaś, napisała że nie jest luksusem, chyba że jej wystarcza to insza historia
      • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 08:44
        Perfumy zuzywa sie tak samo czy Avon czy chanel.
        Codziennie 2-3 psikniecia. Butelka starcza na tyle samo.
        • mas.uka Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 11:21
          jak masz chanel to nie psikasz się tym 3 razy dziennie bo ludzie wokół ciebie by zeszli. oryginalne perfumy są tak trwałe że rzeczy wyperfumowane typu apaszka pachną nawet po kilku tygodniach. Avon też jest tak trwały?
        • ichi51e Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 13:55
          Zuzycie perfum to sprawa bardzo indywidualna. Notorycznie mi sie perfumy psuly. No i zale sie kiedys tz ze te perfumy to jakies takie psujace sie - na to on mi mowi ze nigdy mu sie nie zepsuly i ze cos krece. Okazalo sie ze perfumy ktore mi sie "notorycznie" psuja maja 10 lat big_grin
          • mas.uka Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 14:18
            wiesz ja mam kilka, czasami więcej flakoników i zwykle flakonik ma klika lat. Ale ostatnio skojarzyłam że jeden rzadko używany flakonik dostałam pod koniec liceum, czyli ze miały na oko 15 lat, wciąż było coś na dnie, sprawdziłam i nadal pachną tak samo. A wspomnienia jak obuchem w łeb big_grin
            • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 14:28
              ja kilka takich wspomnieniowych kupiłam ostatnimi czasy. Piekne wspomnienia mam z zapachami.
        • lola211 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 22:53
          Obecnie uzywam wody perfumowanej Allure.Pryskam jeden raz-w okolice dołka szyi,dotykam to miejsce nadgarstkiem i pocieram drugim.Pachne cała.
          Ale nawet gdyby to mialy byc 2 psikniecia to butelka takiej wody wystarcza na miesiace.Jakby to przeliczyc to sie okaze ze dobra woda to wydatek 30 zł miesiecznie.Jestem przekonana, ze z budzetu domowego da sie wygospodarowac.Zakup raz w roku.
          Oczywiscie taniej wyjdzie avon, no ale ..
          • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 06.12.14, 09:12
            Oczywiście masz racje.
    • k1k2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 23:03
      jestem z tych raczej lepiej sytuowanych, ale tez kupuje na przecenach i promocjach, bo czemu nie? Narzut np. na ciuchach jest taki ze nawet po obizce ceny o jedna trzecia lub polowe, i tak sprzedajaz jest z zyskiem.

      Tak wiec kupuje rzeczy duzo lepszej jakosci niz kiedys, kiedy mnei nie bylo stac. Ale nadal na przecenach wink
    • edw-ina Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 23:06
      Podobnie do większości wypowiadających się - szukam okazji. Często robię zakupy na wyprzedażach, szczególnie celuję w dziecięce ubranka, bo mała szybko wyrasta i nie mam ochoty przepłacać, a z drugiej strony nie lubię rzeczy marnej jakości. W Smyku kupuję czasami, ale zwykle rzeczy, których nie pierze się non stop jak bielizny, bo te smykowe mają fatalną jakość i np. śpiochy czy bodziaki po kilku praniach wyglądają fatalnie. Wolę Kapphala czy Cocordillo, fajna jest też bielizna C&A, naprawdę daje radę. Mam też przyjaciół w różnych miejscach tego globu, co pozwala mi robić zakupy na wyprzedażach w sklepach in-line w USA, Anglii, Kanadzie itp. Ja kupuję, płacę, wysyłają na adresy przyjaciół, a oni mi odsyłają (zwracam za koszt wysyłki). Naprawdę wychodzi całkiem niedrogo w przeliczeniu na złotówki. Niedawno robiłam zakupy w Carters i wyszło mi, że za jedną sztukę odzieży (różnej, od bielizny przez rajstopki, spodenki itp.) zapłaciłam około 16 zł, a jakość jest naprawdę fajna.
      Perfumy używam markowe od lat, muszę mieć dobrą bieliznę, ale pewne rzeczy sezonowe kupuję przede wszystkim w outletach, np. rajstopy, skarpety, swetry, jeansy. Kosmetyki polskie lub naturalne.
    • okruszek_a Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 23:09
      No to teraz ja.
      Tez jestem finansowym średniakiem, przynajmniej się takim czuje smile
      Lubię się fajnie ubrać, nie wydając za dużo kasy. Nie lubię kupować w cenie regularnej, jak nie ma wyjścia to nawet z tym źle czuje się, czekam na promocje, obniżki, przeceny.
      Kupuje w sieciówkach H&M, kapahal, zara, cubus, reserved, mohito, vero moda, do drogich nawet nie wchodzę.
      I tak w zeszły piątek w vero modzie nabyłam kurtkę przecenioną z 399zł na 199zł, a że był czarny piątek przecena była jeszcze -20%, więc kurtka mnie niecałe 160zł wyniosła, piękna, za tyłek, bardzo ciepła.
      Dla syna też staram się w promocjach kupować, właśnie w smyku ( nie wydaje mi się on drogi) reserved mają fajne ciuchy dla chłopców 5-6 letnich, dawniej w h&m ale teraz z żalem stwierdzam, że na starszych chłopców nie ma fajnych ciuchów. Lubię dla niego jeszcze cubusa.
      Nie lubię chodzić na bazarki, bo wydaje mi się, że jest drogo, styl nie ten, za tą kasę mogę spokojnie zaopatrzyć się w odzież sieciówkową.
      Mąż lubi rzeczy porządne, często trekkingowe, ale on też rzadziej sobie coś na tyłek kupuje, więc stosunkowo mniej kasy na ciuchy wydaje niż ja.

      I jeszcze jedno....lumpeksy, zdarza mi się tam wybrać naprawdę fajne ciuchy, czasem mi szkoda, że nie mam dość czasu, żeby częściej do nich chodzić.
    • klubgogo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 23:09
      Trzeba być idiotą, żeby kupować zabawki w smyku (marża!!!), czekoladę w biedronce (koło czekolady nawet nie stała), ciuchy w pepco (jednorazowe szmaty), a markowe perfumy można przywieźć z zagranicznej wycieczki - taniej niż z rodzimych drogerii.
      • lola211 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 23:30
        > Trzeba być idiotą, żeby kupować zabawki w smyku (marża!!!),

        Głupie co piszesz.
        Mozna nadzwyczajniej w swiecie nie miec czasu i miec Smyka najblizej- wówczas nie biega sie po calym miescie bo taniej, tylko bardziej ceni swoj czas i komfort.Nie dla kazdego najwazniejsza jest tylko i wylacznie cena.
        • mag1982 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 23:41
          A ja dla młodszej właśnie w internetowym smyku zamówiłam prezenty, do odebrania w stacjonarnym. Owszem, to co chciałam było taniej w jednym sklepie internetowym ale jak się doliczyło kuriera to smyk wyszedł taniej.
      • kropkacom Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 07:06
        Komentarz miesiąca big_grin

        > a mar
        > kowe perfumy można przywieźć z zagranicznej wycieczki - taniej niż z rodzimych
        > drogerii.
      • lilly_about Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 07:59
        Padłam smile
      • oqoq74 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 08:55
        Wyższa ekonomia by klubgogosmile
      • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:02
        Doliczając koszty wycieczki to te perfumy nie wychodza taniej niz w drogerii wink
        • lukrrecja Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 22:46
          Ale za to o ile przyjemniej.
        • klubgogo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 22:53
          Na wycieczkę jedziesz dla przyjemności, perfumy kupujesz przy okazji.
    • hermenegilda_zenia Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 23:38
      Dobra, polecę jematką. Mam dużo ubrań i zasadniczo staram się nie kupować dla kaprysu. Dziecko małe, więc tu potrzeby są spore, bo rośnie diabeł bez opamiętania. Mój sposób - raz albo dwa razy w roku jestem w Wielkiej Brytanii, gdzie zazwyczaj w ichniejszym TKMaxxie obkupuję dziecię, męża oraz siebie. Za cenę tutejszych szmat z H&M, Zary czy innego Reserved tam kupię Hilfigera, DKNY czy Lacoste. Ostatnio kupiłam spodnie Gianfranco Ferre przecenione z prawie 120 funtów za 20 funtów - i ja to nazywam promocją, a nie tymi śmiesznymi atrapami wyprzedaży, jakie przeważnie mają miejsce u nas.
      • edelstein Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:15
        To musisz miec szczescie,bo ja z tkmaxxa wielokrotnie wyszlam z pustymi rekoma,ba z miasteczku outletowego wrocilam z jedna bluzka.
        • czar_bajry Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 06.12.14, 01:12
          Zakupy robię w Biedronce czasami w Lidlu, wędlinę kupuję na bazarku , dziecko ubieram w H&M , Zarze, Nicku i Pumie a siebie i małżonka rożnie.
      • loola_kr Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:30
        Ja wielokrotnie próbowałam coś kupić w TK Maxie, niestety nic nie umiem znaleźć w tej grzebalni.
        W NY też nie umiałam...
      • pade Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 12:25
        Mnie TK Maxx przypomina lumpeks najgorszego sortu, ciuchy sprzed paru lat, a ceny z kosmosu.
    • koronka2012 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 04.12.14, 23:55
      Bez urazy, ale filozofię zakupów masz na miarę mojej matkitongue_out kupuję w sieciówkach/outletach, bo tam zwyczajnie zawsze upoluję coś znacznie taniej niż na bazarku - i znacznie lepszej jakości. Kupuję jak coś ciekawego wpadnie w ręce, zazwyczaj po sezonie, z nastawieniem na przyszłość, wtedy trafiają się okazje.
    • undoo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 00:45
      Nigdy nie było mnie stać na kupowanie na bazarku. A pomijając koszmarne ceny i brak konkretnych przecen, nie odpowiada mi bazarkowa estetyka.
      Biedronkę za to kocham, Lidla lubię.
      Smyk jest dla mnie a) za drogi b) nie odpowiada mi estetyka (o gustach dyskutować nie będziemy) c) mają dziwną rozmiarówkę i te ciuchy źle leżą na moich dzieciach.

      Moim zdaniem masz źle opanowany materiał z lekcji 'zakupy.'

      BTW nie rozumiem idei przerabiania samochodu z salonu na gaz, przecież to nowy samochód i traci się gwarancję? Czy zaczęli sprzedawać nowe samochody na gaz?
      • solejrolia Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 01:00
        Tak, mozna kupic w salonie samochod z instalacja LPG, lub zlecić by zamontowano instalacje LPG
        -gwarancji na samochod nie tracisz, i masz dodatkowi gwarancję na LPG
        • undoo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 01:05
          No cóż człowiek się całe życie uczy. Każda marka tak robi?

          Przyznaję, jestem na nie, bo mam głęboki uraz do samochodów na gaz.
          • solejrolia Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 01:13
            Ta najpopularniejsza marka w polsce tak robi, jak inne?to nie wiem.
            Oczywiscie nic za darmo, salon sporo liczy sobie za montaz instalacji, ale skoro chce się miec gwarancję, to trzeba dopłacić, co w ogolnym rozrachunku i tak dosc szybko sie zwraca.
            • naturella Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 02:36
              Bazarkowe rzeczy sa droższe niz te w sieciowkach przeciez - a przy tym kiepskiej jakości i pstrokato-brzydkie. Ciuchy dla dzieci kupuje wtedy, jak widze je gdzies w dobrej cenie. W Zarze można kupić bluzki za 19 zł, spodnie za 30-40 zł, sukienki za 25 zł - to tak dla przykładu. Kupuje tez na allegro, te marki ktore lubie. Co do perfumów - w Superpharm albo w Rossmanie można je kupić juz za 69 zł, i mowie tu o wyższej polce, a nie o elizabeth arden, ktora jest dość niedroga. Jestem moze mało wymagająca zapachowa i wiele rożnych zapachów mi sie podoba, ale regularnie widuje perfumy CK, Cerutti, czasem Versace w cenach 89- 99 zł. I takie właśnie kupuje, ostatnio 100 ml cerutti 1999 za 119 zł. Nie wiem, ile kosztują perfumy z Avonu, ale chyba sa niewiele tańsze?
              Jedzenie i chemię kupujemy w Biedronce, bo blisko, a jak nie mamy czasu to w internetowym Tesco. Tesco jest tańsze od Biedronki, tak w ogóle, i Biedra dawno juz przestała byc finansowym rajem zakupowym (tak na marginesie). Chyba jeszcze Auchan ja wyprzedza, i czasem inne, ale to zalezy od regionu.

              Podsumowując - nie trzeba byc niesredniakiem, zeby kupować dobre rzeczy, trzeba tylko zmienić podejście - bo piszesz, ze kupujesz zimowe buty w ccc albo deichmanie. Ja nie, bo mi szkoda kasy za plastikowe badziewie (kupiłam ze dwa razy, zachęcona przez koleżankę). Trzy lata temu kupiłam sobie buty w decathlonie, za 299 zł, z odpornością do minus 20 stopni i nie mam jak dotąd potrzeby kupowania innych - wyglądają jak nowe, sa mega wygodne i do tego dobrej jakości. Mam tez kilka par innych butów zimowych, kupowanych w podobny sposób - jednorazowo wydam więcej, ale nie kupuje potem plastiku co roku, który tez za darmo nie jest. Butów dla dzieci tez tam nie kupuje - jak mam posuche finansowa to rownież decathlon, sniegowce za 99 zł albo i mniej - a sa ciepłe, lekkie i wygodne, no i ładniejsze niz w ccc czy na bazarku.
              • lafiorka2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 08:14
                naturella napisała:

                > Bazarkowe rzeczy sa droższe niz te w sieciowkach przeciez - a przy tym kiepskie
                > j jakości i pstrokato-brzydkie.


                Pytam poważnie.
                Wiaerzysz w to,że ciuchy bazrowe sa insze niż ciuchy w sieciówkach???
                ten sam szit.
                Tyle, że w sieciówkowych walną metkę z logo sklepu.

                Ciuchy dla dzieci kupuje wtedy, jak widze je gd
                > zies w dobrej cenie. W Zarze można kupić bluzki za 19 zł, spodnie za 30-40 zł,
                > sukienki za 25 zł - to tak dla przykładu. Kupuje tez na allegro, te marki ktore
                > lubie. Co do perfumów - w Superpharm albo w Rossmanie można je kupić juz za 69
                > zł, i mowie tu o wyższej polce, a nie o elizabeth arden, ktora jest dość niedr
                > oga. Jestem moze mało wymagająca zapachowa i wiele rożnych zapachów mi sie podo
                > ba, ale regularnie widuje perfumy CK, Cerutti, czasem Versace w cenach 89- 99 z
                > ł. I takie właśnie kupuje, ostatnio 100 ml cerutti 1999 za 119 zł. Nie wiem, il
                > e kosztują perfumy z Avonu, ale chyba sa niewiele tańsze?
                > Jedzenie i chemię kupujemy w Biedronce, bo blisko, a jak nie mamy czasu to w in
                > ternetowym Tesco. Tesco jest tańsze od Biedronki


                to popatrz jeszcze raz





                >
                > Podsumowując - nie trzeba byc niesredniakiem, zeby kupować dobre rzeczy, trzeba
                > tylko zmienić podejście - bo piszesz, ze kupujesz zimowe buty w ccc albo deich
                > manie. Ja nie, bo mi szkoda kasy za plastikowe badziewie (kupiłam ze dwa razy,
                > zachęcona przez koleżankę). Trzy lata temu kupiłam sobie buty w decathlonie, za
                > 299 zł, z odpornością do minus 20 stopni i nie mam jak dotąd potrzeby kupowani
                > a innych - wyglądają jak nowe, sa mega wygodne i do tego dobrej jakości. Mam te
                > z kilka par innych butów zimowych, kupowanych w podobny sposób - jednorazowo wy
                > dam więcej, ale nie kupuje potem plastiku co roku, który tez za darmo nie jest.
                > Butów dla dzieci tez tam nie kupuje - jak mam posuche finansowa to rownież dec
                > athlon, sniegowce za 99 zł albo i mniej - a sa ciepłe, lekkie i wygodne, no i ł
                > adniejsze niz w ccc czy na bazarku.

                czym sie różni decathlon od deichmana??? ten sam "badziew" inaczej klientowi podany.
                • agni71 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 08:53
                  > Wiaerzysz w to,że ciuchy bazrowe sa insze niż ciuchy w sieciówkach???
                  > ten sam szit.
                  > Tyle, że w sieciówkowych walną metkę z logo sklepu.

                  Skoro wyglądają inaczej, to chyba nie są takie same? Miałam nieraz ubranka "bazarkowe", jak dzieci były młodsze - wzornictwo nieładne, przeważnie jakies niewymiarowe były np. rekawy b. długie, tułów krótki, i szybko sie niszczyły w praniu (przeważnie mocno kurczyły). Poza tym, mimo napisów 100% bawełny, nieraz aż trzeszczały od poliestru.
                  • lafiorka2 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:42
                    agni71 napisała:

                    > > Wiaerzysz w to,że ciuchy bazrowe sa insze niż ciuchy w sieciówkach???
                    > > ten sam szit.
                    > > Tyle, że w sieciówkowych walną metkę z logo sklepu.
                    >
                    > Skoro wyglądają inaczej, to chyba nie są takie same? Miałam nieraz ubranka "baz
                    > arkowe", jak dzieci były młodsze - wzornictwo nieładne, przeważnie jakies niewy
                    > miarowe były np. rekawy b. długie, tułów krótki, i szybko sie niszczyły w prani
                    > u (przeważnie mocno kurczyły). Poza tym, mimo napisów 100% bawełny, nieraz aż t
                    > rzeszczały od poliestru.

                    nie mówię,że "toczka w toczkę" jest to samo na bazarze a w sieciówce.
                    Taki sam gniot.
                    Nie przesadzajmy z tym wzornictwem,bo teraz to takie rzeczy wiszą na wieszakach,że jeszcze 2 lata temu byłyby omijane szerokim łukiem.
                • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:12
                  Nie zgodzę się. mam taki sklepic na placu targowym. Kupuje tam ubrania polskich firm bardzo dobrej jakości.
                  • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:12
                    Oczywiście dziecięce.
                    • kropkacom Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 12:17
                      No ja próbowałam dać szanse takim małym sklepom (u nas) i tam też mają chińszczyznę smile To już wolę nie dziwaczyć i kupić taką która chociaż wygląda. Chińszczyzna znaczy.. A to, że u ciebie jest polski producent to ok. Z ciekawości, co to za producent?
                      • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 12:35
                        Większość z Łodzi i okolic. Chińszczyzny na placach nie tykam.
                        • solejrolia Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 13:43
                          przeciwcialo napisała:

                          > Większość z Łodzi i okolic. Chińszczyzny na placach nie tykam.

                          PARADNE! widać znasz się jak mało kto. producenci z łodzi i okolic produkują by sprzedać to sklepikarzom i handlowcom z placów i bazarów. to jest główny target. i mnóstwo tych tzw producentów z łodzi i okolic "swoje" fabryki ma w chinach, tylko swoje metki naszywajątongue_out nie poznasz się- gwarantuję, nie rozróżnisz co było szyte w łodzi, a co Chrl. a jeszcze- stoiska z tzw francją czy włochami- i tu ,mnie śmiech ogarnia, oczywiście, że te ciuchy to są produkowane we francji i we włoszech...chińskimi rączkami obrazowo mówiąc. są całe chińskie dzielnice, gdzie polacy zaopatrują się w tzw francję i modną włoską odzież.
                          a cenowo- niestety wcale tanio nie jest. ja taniej kupuję w sieciówkach.
                          i tyle w temacie tongue_out
                          • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 14:29
                            O ja blondynka zapomniałam że szwalnie to dla picu utrzymują.
                            Nigdy nie zawiodłam sie na ubraniach z polskich firm.
                            • kropkacom Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 14:37
                              Te firmy mają jakieś nazwy?
                              • asia_i_p Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 18:14
                                Z dziecięcych kojarzę Gamex, Maja, Golińscy, dla młodszych dzieci Pinokio, Batyr, Ewa Klucze.
                            • solejrolia Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 16:02
                              ja tam nie wiem jaki masz kolor włosów, ale uwierz- na bazarze czy na placu, jak to nazwałaś, możesz nie odróżnić polskiego produktu od chińskiego a z polską metką (szycie na zlecenie handlarza). tak samo jak ciuchów z francji i włoch, szytych we francji i włoszech, ale przez chińczyków.tego na tuszynie czy w ptaku jest pełno, czy gdzie tam kupujesz.
                              i nie rzucaj się tak, ze chińskiego palcem nie tykasz, bo możesz nawet o tym nie wiedzieć.
                              są oczywiście w łodzi szwalnie od 25lat szyjące, i mające się dobrze, ale to już są marki, i nie są to tanie rzeczy. a my tu pisaliśmy o tanich rzeczach.
                              więc taniej będzie w sieciówce.
                • edelstein Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:28
                  Ja widze roznice miedzy ciuchami z bazarku a z lepszych sieciiwek.Juz sam fakt,ze zlomek na ciuchach z bazarku byl zolty,a nie brazowy bylo dla mnie nie do przeskoczenia.W czasach calorocznych wyprzedazy,czarnych piatkow,newsletterow i outletow na serio nie ma problemow z zakupieniem dobrej jakosciowo odziezy w niskich cenach.
                  Nie trzeba szukac,info przychodza na maila,sa reklamy w tv,radiu,gazetki z promocjami.Od lat nie kupuje w regularnych cenach.
                  • guderianka Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:44
                    Edel- masz złe "wspomnienie" bazarku lub wizję złych sklepów
                    Na moim ryneczku jest sklep z ubraniami polskich firm- świetne jakościowo, ładne wizualnie, DROGIE ( dwie bluzeczki -87zł- firmy Klaudynka wink, ale też np. AiPi, LID-MA-R i in), nie jest to masówka taka jak w sieciówkach na setki tysięcy sztuk,
                    • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:47
                      Dokładnie.
                    • edelstein Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:50
                      Dobra,za moich czasow tak bylo,teraz nie wiemwinkBad tak dobra i wyslij mi na maila twoj adres,zgubilam notatnik i próbuje odtworzyc wszelkie adresy z adresami rodziny wlacznietongue_out
                      • guderianka Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:51
                        Głowę niedługo zgubisz wink
                • naturella Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 21:16
                  Z Twojej wypowiedzi wnoszę, ze nie widziałaś nigdy ciuchów dziecięcych z Zary, butów z Decathlonu ani nie robiłaś zakupów w internetowym Tesco, wiec w sumie po co dyskutujesz? Jesli dla Ciebie pstrokate ciuchy z milionem naszywek to jest to samo, co super wzornictwo w Zarze, a cieplochronne buty z Decathlonu z różnymi membranami, goretexami, absolutnie wodoodporne, trzymające ciepło do np minus 28 stopni to jest to samo, co buty z plastiku... no to doprawdy.

                  Co do cen w Biedrze - sama sobie sprawdź. Tesco internetowe ma całe mnóstwo promocji, dwie marki własne i można zrobic tańsze zakupy niz w Biedronce (nie mówiąc o Lidlu).
                  • przeciwcialo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 21:59
                    Dziękuje za troske.
                • lola211 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 06.12.14, 10:29
                  > Pytam poważnie.
                  > Wiaerzysz w to,że ciuchy bazrowe sa insze niż ciuchy w sieciówkach???
                  > ten sam szit.
                  > Tyle, że w sieciówkowych walną metkę z logo sklepu.

                  Nie masz racji.Bazarowe sa duzo gorszej jakosci.Bawełna ze sztucznymi dodatkami najczesciej.
                  Z targowiskiem mialam do czynienia przez wiele lat i naoglądalam sie tego towaru i nadotykalam od groma.To były ciuszki z beznadziejnych materialow.
                  W sieciówkach jednak jakosc lepsza.Wzornictwo równiez.
                  Jak cos sie w miare dobre to na bazarze bedzie drogie.
                  Moglam miec te bazarowe ciuchy w cenie hurtowej, ale nie skorzystalam jednak z tej oferty.
            • undoo Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 03:10
              A jaka jest najpopularniejsza marka w Polsce?
              • naturella Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 03:15
                Moze o Opla chodzi? Bo moj maz ma właśnie fabrycznie nowe auto z salonu od razu z instalacja gazowa.
                • triss_merigold6 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 08:59
                  Dacia?
                  • solejrolia Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 11:48
                    skoda?
          • iwoniaw Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:33
            Nie wiem, czy każda marka tak robi, ale w Oplu (i chyba w ogóle w autach GM) była kiedyś nawet promocja, że instalację LPG montowali za złotówkę przy zakupie nowego auta w salonie.
    • kropkacom Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 06:56
      Czemu nie kupujesz ubrań w Lidlu? Czy bazarek ma taniej? A już choćby reserved? smile W Lidlu robię zakupy, bo to mój najbliższy (oprócz innego marketu) sklep. Mam dla zasady szukać dalszego? Duze zakupy uskuteczniam w hipermarkecie big_grin Ubrania kupuje nowe. W sieciówkach, ale też w Lidlu. Jak sie uda to korzystam z promocji. Amen.
    • zebra12 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 06:58
      Nie jestem jakaś majętna, ale kupuję głównie w sieciówkach typu H&M lub TK MAXX. Tam są ciuchy, które podobają się moim dzieciom i są w miarę oryginalne, a przede wszystkim w stylu, który nam się podoba. Smyk jest trochę nie tego. Jak dla mnie zbyt dzieckowaty, a ja lubię dziecko ubrane jak młodzież. Czasem coś kupię w Smyku, ale to rzadko.
      Co do Biedronki to lubię. Mają smaczne słodycze, nie widzę różnicy między Wawelem w sklepie X, a Wawelem w Biedrze.
    • mia_siochi Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 07:50
      Ja jestem finansowym średniakiem.
      Zakupy robię w biedronce i lidlu, bo to normalne sklepy, a mam do nich blisko.
      W tamtym wątku o czekoladzie nie chodziło o sam fakt kupowania w biedronce, ale o kupowanie najtańszych wyrobów czekoladopodobnych. Najlepszą czekoladę w doskonałej cenie ma lidl, sprawdźcie sobie skład

      https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTZraukEbRBsHK6LV-GkPGJWGCmqFS5BBGFqvQtIu-SX_-MRzUr

      Wyrobów czekoladopodobnych nie używam nawet do ciasta, bo uważam że są wręcz szkodliwe dla zdrowia.

      Pieczywa natomiast w takich sklepach nie kupuję. Co z tego, że bułka kosztuje 30 groszy, skoro nie da się jej zjeść na drugi dzień. I wyrzucam.
      A jak kupię w dobrej piekarni to zapłacę 60 groszy, ale spokojnie może leżeć nawet 4 dni.

      Dla mnie nie ma znaczenia, pod jakim szyldem działa sklep. Ważne jest, co oferuje, bo namiętnie czytam składy produktów. I gwarantuję wam, że zarówno w lidlu, jak i w almie można znaleźć coś ekstra jak i kompletny szit.

      W którymś tam wątku pisałam o zakupach odzieżowych dla dziecka- kupuję na przecenach, wyprzedażach i w tkmaxx. Dostaję wszystkie możliwe newslettery (mam specjalne konto mailowe) i korzystam. Uważam, że spodnie dla 3 latka za prawie stówę to rozbój w biały dzień.
      Szczęściem do przedszkola chodzą same dzieci takich średniaków jak my i nie ma problemu z tym, że ktos ma kurtkę z lidla tongue_out
      Sama też korzystam z przecen, rabatowych weekendów itp.
      Nawet nie dlatego, że nie stać mnie na buty za 5 stów, ale uważam tę cenę za przesadę. Przeniknęłam lokalnym skąpstwem i czekam zawsze na 30% przecenę na eobuwiu tongue_out
      Namiętnie kupuję w zalando, eobuwiu właśnie, aligoo.

      ...a poniewaz oszczędności są spore (moje dziecko ma szafę super ubrań, kupionych za grosze) mogę sobie pozwolić na dowolne kosmetyki dobrych firm. Lubię dobre perfumy, porządny podkład. Resztę kolorówki kupuję najczęściej na akcjach -40.

      Robię co 3 miesiące keratynowe prostowanie włosów, ale uważam, że regularna cena 600-800zł to jakaś paranoja. Dlatego kupuję na to kupony na różnych grouponach.

      I tak dalej...
      • szmytka1 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 09:51
        Smakuje mi kawowa, pycha, mleczną też lubimy. Mój syn przepada.
      • lola211 Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 06.12.14, 10:32
        Mamy widze podobne podejscie do zakupów- co mozesz zarekomendowac zatem z Lidla biorac pod uwage dobry skład?
    • lilly_about Re: Finansowa ciekawość mnie zżera 05.12.14, 07:56
      No i co mam ci napisać.... Ceny ubrań dziecięcych w sieciówkach, na promocjach, są bardzo korzystne, zresztą czasem ceny regularne też nie są tragiczne. Nie oszczędzam na butach. Zakupy robię w marketach: w lidlu, kauflandzie, polo, intermarche, zalezy gdzie chce mi się podjechać, albo po co. W pepco moge kupił córce najwyżej bieliznę, bo bluzki i sukienki, co prawda ładne, wstąpiły się zaraz po praniu, ewentualnie wyblakły totalnie. Szkoda mi kasy na taki badziew. Ale już ubrania z Lidla są bardzo fajne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka