Dodaj do ulubionych

o ciuchach

08.12.14, 12:07
Wybrałam się w weekend na ciuchy. Miałam ochotę coś sobie kupic, bardziej z potrzeby ducha niż konkretnego zapotrzebowania na ciuchy. I wiece co? Jestem w szoku. Galerie handlowe sa pełne ohydnych, smętnym poliestrowych sweterków za 100zł, fatalnie skrojonych kiecek po dwie stówy, plastikowych torebuś... Kto to wszystko kupuje? Czy ludziom nie szkoda kasy na to fatalnie usyte badziewie z tandetnych materiałów?
Zwiedziłam tez sklepy z Piazza di Moda, takie same badziewne, sztuczne sweterki tyle, że za 350zł, niby przecenione z 600...
A może ktos wie gdzie kupię dobra gatunkowo spoódnicę ołówkową z wysokim stanem w jakimś dzikim kolorze tak do 50zł?
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: o ciuchach 08.12.14, 12:09
      A może ktos wie gdzie kupię dobra gatunkowo spoódnicę ołówkową z wysokim stanem
      > w jakimś dzikim kolorze tak do 50zł? Najszybciej u krawcowej. Kto kupuje? na mojej wschodniej ścianie Białorusini i Rosjanie.

    • wielkafuria Re: o ciuchach 08.12.14, 12:12
      w ciuchlandzie?
      ostatnio fajne spodnice ołowkowe były w reserved. po przymierzeniu 36 i 38 gdzie kazda w mojej opinii wygladała tak samo, stwierdzilam ze nie wezme zadnej tongue_out
      patrzylam tez na zalando i jest ich oid metra i troche.
      • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 12:16
        Że w ciuchlandzie to wiem, tylko lumpeksy imo jednak najlepiej nadają się na zakupy pod tytułem "coś se kupię ale nie wiem co" niż pod kontem konkretnych spódnic.
    • martishia7 Re: o ciuchach 08.12.14, 12:14
      Zauważyłam tę tendencję już kilka lat temu. Jak mawia moja przyjaciółka, która jest pasjonatką ciuchową - "Wszystko, dlaczego jesteś z poliestru?".
      • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 08.12.14, 15:54
        Tak, to jest jak czyjas wiedza na temat poliestru zatrzymala sie na latach 60tych...
        • helufpi Re: o ciuchach 08.12.14, 18:09
          No cóż, współczesny poliester może sobie mieć kosmiczne parametry cieplne i wilgotnościowe, i być świetny na odzież sportową, ale niestety nadal nie nadaje się na wyjścia do ludzi, gdzie nie wolno ani trochę śmierdzieć.
          • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 08.12.14, 19:43
            Bzdury gadasz. mam dwie odświętne sukienki z poliestru z Jigdaw kupione za ciezka kasę. W wyglądzie i dotyki jak jedwab. Fantastyczne są.
            • antychreza Re: o ciuchach 09.12.14, 10:43
              Tylko ci się tak wydaje, nikt, kto ma choćby bladawe pojęcie o krawiectwie nie da się nabrać, że poliester to jedwab. I nikt, kto nosi prawdziwy jedwab czy wysokogatunkową wełnę nie będzie twierdził, że poliester jest jak one.
              • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 10:58
                Nie zmienia to faktu, że w niektórych okolicznościach sztuczne tkaniny sprawdzają się lepiej niż naturalne i też nie ma ich co demonizować. Naturalne tkaniny też bywają kiepskiej jakości, też można z nich uszyć coś okropnego, też niektórych uczulają, też mogą być nasączone szkodliwymi chemikaliami, też mogą być wycenione powyżej swojej wartości, mogą się fatalnie prać i nosić, itp. I sztuczne i naturalne mogą mieć różną jakość i różnie się sprawdzać w zależności od przeznaczenia danej sztuki odzieży.
    • bambzgrozja Re: o ciuchach 08.12.14, 12:23
      Najlepsze są sukieki 100% pliester z np. solara albo simple za 450-700 PLN
      • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 12:27
        O to to. Bo jeszcze rozumiem kupić poliestrową kieckę w jakimś Tesco czy innym Lidlu (mam nawet taka jedną z Lidla, ale zapłaciłam za nią jakieś 20 zł!), ale za taką kasę?
    • maggi9 Re: o ciuchach 08.12.14, 12:24
      No bo moda taka jest. Zmienia się co chwila więc po co szyć coś lepszego?
    • gaga-sie Re: o ciuchach 08.12.14, 12:29
      Masz rację, ubrania są w większości tragiczne, aż skrzą od sztuczności.Dość długo szukam żakietu dla siebie- byle jakie szycie i sztuczne materiały, no nie ma nic.
    • black_halo Re: o ciuchach 08.12.14, 12:30
      Tez to zauwazylam, ten trend sie zaczal jakies 4-5 lat temu i od jakiegos czasu mozna sie zalamac widzac co wisi w sklepach. Przerzucilam sie na Jackpot i Stefanela, 1-2 swetry na sezon max. ale porzadne, szyja sie z welny, bawelny i kaszmiru. Od lat, poza kolekcja biznesowa w Esprit, nie widzialam porzadnych ciuchow. A moze to i wynika z wieku. Po porzadkach w szafie zastanawiam sie jak moglam kiedykolwiek rozne rzeczy nie tylko kupic ale i nosic w miejscach publicznych. Potem zas wyszlam na ulice i zobaczylam tabuny nastolatek w podobbnych ciuchach. Niestety mlodziezy nie nosi spodnic alowkowych poza egzaminami i matura wiec nie trafisz na to w sklepach. Chyba, ze akurat jest moda na spodnice olowkowe.
      • puellae_2007 Re: o ciuchach 08.12.14, 12:33
        Mam to samo wrażenie, wszędzie giełdowy szajs, wszystko na jedno kopyto. Ceny z kosmosu i najczęściej rozmiar 40 to taki na anorektyczke
        • edelstein Re: o ciuchach 08.12.14, 12:41
          W 40 sie topie a do chudych nie naleze.Nie ma nic w sklepach,dla dzieci tez nie.Udalo mi sie u th dziecku kupic i w okadi.
      • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 12:42
        Od jakiegoś czasu 80% moich ciuchów pochodzi z lumpeksów, Jak kupię w lumpeksie za 40 zł bawełnianą sukienkę z desiguala to potem w sklepach dostaję szoku...
    • roksanka_3 Re: o ciuchach 08.12.14, 12:42
      zauwazylam jakis czas temu, ze ciuchu w galeriach (badz co badz w sieciowkach, nie w jakis drogich sklepach), to sa dokladnie takie same ciuchy jak w chinczyku, czy na bazarku. no tylko cena odpowiednie wyzsza. badziewne sweterki z poliestru tak cienkie jak kartka papieru, kosztuja na bazarach po 40 zl. w galerii ok 100 zl. tragedia
    • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 12:53
      Wszystko prawda, ale 50 zł za dobrą gatunkowo spódnicę to jest bardzo niewiele i wątpię, żeby udało ci się taką znaleźć.
      • leanne_paul_piper Re: o ciuchach 08.12.14, 12:59
        Ano. Ludzie chcieliby dobrych materiałów, tylko jakoś już płacić za to nie chcą.
        Ja nie mam problemu ze znalezieniem dobrych spódnic czy żakietów, czy płaszczy z czystej wełny, no ale niestety nie kosztuje to 50 zł. Cóż zrobić. Mercedesa też nie chcą mi sprzedać za 10 tysi, tylko dlatego, że akurat tyle postanowiłam na niego wydać.
        • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 13:05
          To było w kontekście badziewnych, poliestrowych sweterków za 350?
          • leanne_paul_piper Re: o ciuchach 08.12.14, 13:14
            Za badziewne, poliestrowe sweterki nie odpowiadamwink.
            Zawsze zwracam uwagę na skład materiałowy, bo chociażby wspomniane wyżej Simple potrafi walnąć sukienkę z poliestru albo płaszcz z domieszką. Ale czyste materiały - jedwab, wełna, bawełna też mają. Mój ulubiony sklep też robi domieszki, ale jak jest powyżej 80% dobrego gatunkowo materiału, to przymknę oko.
          • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 13:15
            Nie - to było w kontekście twojego życzenia, żeby sobie kupić jakiś świetny ciuch za 50 zł. Nikt ci nie każe kupować poliestru po 350 zł za sztukę, ale jak widać nawet za dobrą jakość jesteś gotowa zapłacić zaledwie jedną siódmą tej ceny. Nie da się uszyć nic fajnego i z dobrej jakości tkaniny i jeszcze na tym zarobić w tej cenie, więc jesteś niestety skazana na to, co za 50 zł można kupić - marnej jakości poliester i niedbałą jakoś wykonania. Jak większość z nas, niestety.
            • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 13:23
              No fakt, rozpieszczona jestem. Mam blisko domu lumpeks, w którym można tanio kupic wysokogatunkowe ciuchy.
              I niekoniecznie upieram się na to, żeby ta spódnica była z mieszanki jedwabiu z kaszmirem, ale niech to nie będzie skrząca sztucznością szmata.
              • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 13:41
                Zawsze mnie zastanawia skąd się biorą w lumpeksach te wysokogatunkowe ciuchy skoro w sklepach sam badziewny poliester... Zdarza się i mi chodzić do sklepów z używanymi rzeczami, ale nigdy nie trafiłam na taki, który oferowałby ubrania lepszej jakości niż spotykane powszechnie w zwykłych sklepach.
                • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 14:54
                  Podejrzewam, że z zagramanicy, nie wydaje mi się, żeby w każdym kraju ludzie z lubością przepłacali za tandentne szmaty.
                  • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 15:08
                    No patrz, bo ja bywam czasem zagranicą i zawsze odnoszę wrażenie, że tam w sklepach prawie dokładnie to samo, co i u nas.
                    • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 15:12
                      To może z nibylandi big_grin
                      Ale naprawdę, mam kupę świetnych ciuchów upolowanych po lumpeksach.
                      • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 15:37
                        Wierzę, ale te upolowane są takie świetne, tylko dlatego, że tanio je kupiłaś, bo były używane, nie dlatego, że jakoś specjalnie wyrastają jakością ponad przeciętną sklepową ofertę. Zresztą nie trzeba tego zgadywać, bo wymieniłaś markę Desigual - moim zdaniem mają ciuchy zupełnie przeciętnej jakości.
                        • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 15:56
                          Otóż to, przeciętna jakość, a nie paskudna, tandetna szmata!
                          Co do reszty, nie, te świetne ciuchy nie są świetne tylko dlatego, że kupione tanio, ani nie są znoszone.
                          • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 16:12
                            smile Śmieszy mnie ta dyskusja. W każdym razie zanotuję, że po wysokogatunkowe ubrania tylko do lumpeksu, a twoje ciuchy przeciętnej jakości są lepszej jakości niż to co przeciętnie można dostać w sklepie.

                            Swoją drogą skoro Desigual ci odpowiada i to nie kwestia ceny, to nie ma przeszkód, żebyś poszła do ich butiku i tam sobie ciuszków nakupowała. Ale czytaj metki, bo oni też używają poliestru, co jak rozumiem natychmiast sprawia, że jakaś sztuka odzieży staje się paskudną, tandetną szmatą.
                            • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 16:28
                              Owszem, Desugual mi opowiada. Mają odpowiadające mi wzornictwo, wszystkie ich ciuchy jakie posiadam są z bawełny. A nie, wróć, mam jeszcze jedną z wiskozy. Owszem, wolę bawełnę, czy nieszczęsną wiskozę od poliestru. Czy to jest dziwne?
                              Nie jestem jednak aż taką ich fanką, by kupować nową kieckę za 300 zł, skoro mogę ją kupić za 50.
                              I z czystej ciekawości- co cie bardzie osobiście boli? Czy to, że wolę wydać pięć dych zamiast trzech stów, moja niechęć do sztuczności czy może jedno i drugie?
                              • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 16:49
                                > Nie jestem jednak aż taką ich fanką, by kupować nową kieckę za 300 zł, skoro m
                                > ogę ją kupić za 50.

                                No sorry, ale nowej kiecki Desigual nie możesz kupić za 50 zł - tylko używaną, o ile trafisz, i raczej sobie nie poprzebierasz w fasonach i rozmiarach.

                                > I z czystej ciekawości- co cie bardzie osobiście boli? Czy to, że wolę wydać pi
                                > ęć dych zamiast trzech stów, moja niechęć do sztuczności czy może jedno i drugi
                                > e?

                                Ależ mnie to co piszesz śmieszy, a nie boli. Szczególnie oczekiwanie, że w normalnych sklepach będą nowe, znakomitej jakości ubrania, w cenach jak z lumpeksu.
                                • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 17:56
                                  priszczilla napisała:
                                  >
                                  > No sorry, ale nowej kiecki Desigual nie możesz kupić za 50 zł
                                  Naprawdę? No patrz, nie wiedziałam wink

                                  - tylko używaną,
                                  > o ile trafisz, i raczej sobie nie poprzebierasz w fasonach i rozmiarach.

                                  Zapewne, gdybym szła na zakupy z myślą "desigual albo śmierć" to byłby to dla mnie prpblem. No, ale jak już napisłam, aż taką fanką marki nie jestem big_grin

                                  >
                                  > Ależ mnie to co piszesz śmieszy, a nie boli. Szczególnie oczekiwanie, że w norm
                                  > alnych sklepach będą nowe, znakomitej jakości ubrania, w cenach jak z lumpeksu.
                                  >
                                  Nie, ja oczekuję, że w sklepach będa przyzwoitej jakości ciuchy za przyzwoitą cenę. I to mi wystarczy. I powiedz serio- naprawdę uważasz, że 350 zł za poliestrowy sweterek to przyzwoity stosunek jakości do ceny? Naprawdę?
                                  • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 09:47
                                    >>>Zapewne, gdybym szła na zakupy z myślą "desigual albo śmierć" to byłby to dla mnie prpblem. No, ale jak już napisłam, aż taką fanką marki nie jestem big_grin

                                    >>>Nie, ja oczekuję, że w sklepach będa przyzwoitej jakości ciuchy za przyzwoitą cenę. I to mi wystarczy.

                                    No to już usłyszałaś, że to co twoim zdaniem jest przyzwoitą ceną nie pozwala na opłacalną produkcję odzieży dobrej jakości.

                                    >>> I powiedz serio- naprawdę uważasz, że 350 zł za poliestrowy sweterek to przyzwoity stosunek jakości do ceny? Naprawdę?

                                    Nie widziałam tego sweterka, więc nie mam pojęcia czy był tej ceny wart. Zdarzyło mi się zapłacić zbliżoną sumę za odzież termoaktywną, wyprodukowaną w całości ze sztucznych włókien i uważam, że była jak najbardziej warta swojej ceny.
                                    • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 10:33
                                      Sugerujesz, że rzeczony sweterek był z tkaniny termoaktywnej?
                                      big_grin
                                      • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 10:36
                                        Nie, skąd taki wniosek? big_grin
                                        • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 11:48
                                          Stąd.
                                          • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 12:04
                                            W takim razie źle mnie zrozumiałaś.
                                            • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 12:20
                                              W istocie, założyłam, że o tych termoaktywnych tkaninach piszesz w jakims celu, a nieżeby ot tak sobie bez sensu popisać. Niestety, to założenie było błędne, za co serdecznie przepraszam sad
                                              • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 12:41
                                                Pisałam w jakimś celu. Konkretnie po to, żeby ci unaocznić, że nie każdy ciuch ze sztucznych włókien jest gó... wart, bo zdajesz się hołdować takiemu poglądowi. Teraz rozumiesz? wink
                                                • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 13:18
                                                  Nie, nie hołduję takiemu poglądowi. Skąd ten pomysł?
                                                  • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 13:23
                                                    Stąd, ze zakładasz, że wystarczy, że napiszesz, że sweterek był sztuczny, żeby wszyscy uznali, że to niemożliwe, żeby był wart 350 zł.
                                • killa_bunnies Re: o ciuchach 08.12.14, 17:59
                                  wystarczyłoby chyba, gdyby te ciuchy były w cenach przystających do ich jakości. 100 zeta za byle szmatkę szkoda jednak dać, zwłaszcza gdy nie jest ona warta więcej niż 20. szczególnie, jeśli się wie, że w innych krajach nikt nie da za takie coś 100 eur, tylko nie wiem, 10?
                  • lady-z-gaga Re: o ciuchach 08.12.14, 15:24
                    Wiadomo, za granicą ludzie mądrzejsi wink
                    ciekawe tylko, kto kupuje w ichnich sieciówkach, ktore są dokładnie takie same, jak u nas
              • lady-z-gaga Re: o ciuchach 08.12.14, 15:31
                triismegistos napisała:

                > No fakt, rozpieszczona jestem. Mam blisko domu lumpeks, w którym można tanio ku
                > pic wysokogatunkowe ciuchy.

                I chciałabys, aby nowe rzeczy kosztowały tyle samo, co te lumpeksowe?
                • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 15:44
                  Chcialabym, żeby poliestrowe szmaty były do nabycia w cenie adekwatnej, a wyższa cena oznaczała wyższą jakość.
                  Czy to jet nierealistyczna, roszczeniowa postawa a postawą wlasciwą jest przepłacanie?
                  • lady-z-gaga Re: o ciuchach 08.12.14, 15:52
                    To jest słuszna postawa, ale juz oczekiwanie, ze porządna gatunkowo nowa spódnica ma kosztowac 50 zł jest nierealistycznesmile
                  • leanne_paul_piper Re: o ciuchach 08.12.14, 15:52
                    No teraz to się juz czepiasz. Orsay ma ładne wzornictwo i przystępne ceny, więc jak chcesz 'poliestrowych szmat' to idziesz np. tam.
                    Chcesz wyższej jakości? Proszę bardzo, bierzesz grubszy portfel, idziesz do butików, czytasz skład materiałowy i kupujesz. A że drożej? No ba.
                    Nikt normalny nie będzie kupował 'poliestrowych szmat' za kilkaset PLN za sztukę.
                    • sl-14 Re: o ciuchach 08.12.14, 18:25
                      Jak dla mnie, Orsay czasami chce za dużo w odniesieniu do tego, co oferuje. Z resztą Reserved czy HM tak samo, moim zdaniem niewiele rzeczy tam powinno kosztować więcej niż 100 zł.
                  • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 15:55
                    Ta wyższa cena to max 50 zł za dobrej jakości spódnicę? Obawiam się, że celując w takie ceny jednak musisz się trzymać lumpeksów.
                    • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 11:07
                      Niekoniecznie. W zeszłym roku nabyłam, fakt, że nie za pięć dych, tylko za siedem, ale nie spódnicę, ale sukienkę. W Tesco. Ładnie skrojony ołówek, skład tkaniny (specjalnie obejrzałam metkę) 68% len, 32 % wiskoza. Fakt, miała nylonowa podszewkę.
                      Dobrze uszyta, ładnie leży. Dzielnie zniosła wielokrotne pranie w pralce, tak uprzedzając uwagi, że jak za taka kasę to na pewno jednorazowa szmata.
                      Tak że moszna? moszna.
    • dziennik-niecodziennik Re: o ciuchach 08.12.14, 13:21
      witaj w moim świecie big_grin
      ja juz od dawna nie potrafie nic kuoic w normalnym sklepie.
    • agaja5b Re: o ciuchach 08.12.14, 13:57
      Takie spostrzeżenia to ja mam juz od jakichś 10 lat, kiedy to pracowałam w sieciówce. Doszłam wtedy do wniosku ze z własnego wyboru nie będe płacić za te sztuczne szmaty po kilkaset stów, chocby były najmodniejsze. Wole mieć mniej, a pasujące jedno do drugiego. Jak mam ochote na poliestrowe szmaty to ide se do Pepco czy Tesco i tam kupuję nie płacąć bajońskich sum, bo jakość porównywalna. Poza tym kupuję tylko to co mi sie naprawdę mocno podoba, potrzebuję tego i pauje do reszty ciuchów ktore mam, najczęściej na wyprzedażach, oraz w ciuchlandach właśnie.Tym bardziej że warte są one mniej niz połowe tej ceny co widnieje na metce, bo po obnizeniu na 70 % wciąż się na nich zarabia.
      • agaja5b Re: o ciuchach 08.12.14, 13:58
        Kilka stów, lub kilkaset zł oczywiście
      • lady-z-gaga Re: o ciuchach 08.12.14, 15:28
        >kupuję tylko to co mi sie naprawdę mocno podoba, potrzebuję tego i pauje do reszty ciuchów ktore mam, najczęściej na wyprzedażach,

        oj, to musisz miec albo kiepski gust, albo nietypowy rozmiar big_grin na wyprzedażach jest to, co się nie sprzedało, przynajmniej w Polsce .... najciekawsze ciuchy rozchodzą się wczesniej
        • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 16:31
          Kiepski gust- kupowanie czegoś, na co nie rzuciło sie całe społeczeństwo. Przyznam, że to dosyć egzotyczna teoria wink
          • lady-z-gaga Re: o ciuchach 08.12.14, 16:56
            Niekoniecznie "rzuciło" i nie wszyscy na to samo.
            Jak od kazdej reguły, i od tej bywają wyjatki, ale tak to własnie wygląda: najciekawsze rzeczy rozchodzą się, zanim nadejdzie wyprzedaż. Chyba, że mają bardzo mocno przewaloną cenę, ktora odstrasza nabywców.
        • agaja5b Re: o ciuchach 08.12.14, 19:19
          Gust mam świetny, rozmiar 36/38;P Nie musze miec najciekawszych ciuchów tylko takie, których potrzebuje i mi sie podobają, a na wyprzedazach wciąz jest takich sporo. Jezeli zdarzy się tak że na cos naprawde mocno zachoruję w sezonie i jest duze prawdopodobieństwo, że nie doczeka wyprzedazy to kupuję w sezonie.
    • wisniowy_sad Re: o ciuchach 08.12.14, 15:52
      Masz dużo racji. Ja mam jeszcze gorzej - niedawno w moim mieście otworzyli "galerię" i co - wszystkie sklepy to chińszczyzna, a sama "galeria" bardziej przypomina pasaż, bo żeby przejść do drugiego sklepu, trzeba wychodzić na dwór. Nawet durnego H&M czy Reserved tam nie uświadczysz (bo tam przynajmniej dają jakąś gwarancję jak coś Ci się rozwali), a jakość (a raczej JAKOŚ) tylko do pierwszego prania. Oczywiście ludzie uradowani stali w kolejkach do kasy jakby kupowali złoto.
    • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 08.12.14, 16:08
      Lacze sie w bolu. Wczoraj zrobilam rajd po centrum handlowym Westfield - ponoc najwiekszym w Europie, ale ilosc badziewia wiszacego na wieszakach mnie zdolowala. A szlam z otwarta glowa, zajrzalam do sieciowek tanszych I drozszych.
      I wrocilam do punktu wyjscia: nie ma nawet najmniejszego sensu wchodzic do sklepow typu: Zara, H&M, M&S (chyba, ze po skarpetki), American Eagle, Aldo, Crocks, Top Woman, Bershka, Mango, Next, Oasis, Warehouse, czyli typowych sieciowek. Badziewie, badziewie I jeszcze raz badziewie.
      Niestety ponownie zostalam skazana na: Banane Republic, Massimo Dutti, Jigsaw, Monsoon (dodatki), Hobbs, Timberland. Te dwa pierwsze, moim zdaniem przedstawiaja najlepszy stosunek jakosci do ceny, aczkolwiek wiem juz ze np. dzinsy z BR sa niezniszczalne, z MD przecieraja sie po pol roku, kaszmir najtanszy w MD. Natomiast Jigsaw I Hobbs, sa imho duzo za drogie, nawet na jakosc jaka przedstawiaja.
      Plus zakupow w drogich sklepach jest taki, ze rzeczy typu kozaki, dzinsy, plaszcze, koszule sa niezniszczalne I mam je potem latami. Minus taki, ze pomimo fajnych ciuchow mam wrazenia, ze chodze jak sierota ciagle w tym samym, bo nawet najpiekniejszy plaszcz sie nudzi po dwoch sezonach.

      Natomiast totalnym odkryciem wczoraj byl dla mnie sklep Uniqlo - swietna jakosc za jakies smieszne ceny. Az nie moglam uwierzyc. Znacie ten sklep?
      • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 16:16
        Nigdy żadne spodnie, nawet kupione za 50 zł w Tesco, nie przetarły mi się po pół roku. Jak Ty to robisz? wink
        • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 08.12.14, 16:28
          No, ale pisze, ze dzinsy z BR sa nie do zdarcia, a akurat MD robi jakies takiei badziewne - dwie pary poszly do kosza po pol roku. Jesli chodzi o dzisny to sa chyba najwazniejszym elementem garderoby u faceta i MUSZA byc dobrze skrojone. Dlatego nigdy nie pozwolilabym partnerowi kupic, ani tym bardziej chodzic w spodniach kupionych w Tesco, chocby byly z najbardziej pancernego materialu na swiecie wink
          • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 16:57
            LOL, jakiż elegancki musi być ten twój men, skoro dżinsy to jest najważniejszy element jego garderoby wink
            • lady-z-gaga Re: o ciuchach 08.12.14, 17:03
              Nie przesadzaj. Dzinsy są strojem codziennym, mnóstwo ludzi chodzi w nich do pracy - nie kazdego obowiązuje garnitur. I własnie to, w czym chodzi się najczęsciej, jest ważnym elementem garderoby, to oczywiste.
              • priszczilla Re: o ciuchach 08.12.14, 17:09
                Przecież ja o elegancji pisałam, a nie o tym czy dżinsy są strojem codziennym czy odświętnym. Po przeczytaniu wpisu Dosi stanął przed oczami detektyw Rutkowski na słynnej fotce z gołą klatą. Założę się, że on też nigdy by sobie nie pozwolił na założenie dżinsów z Tesco smile
                • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 08.12.14, 19:40
                  Za cholerę nie kumam o co ci chodzi. W czym powinien chodzić facet? W dresach?
                  • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 09:57
                    No w dresach czasem też powinien, nie? Sport też uprawia w dżinsach? Ale nieistotne. Po prostu śmiesznie zabrzmiało to co napisałaś. Tak dba o wygląd, że nigdy by spodni z Tesco nie założył, ale dżinsy to "najważniejszy element garderoby u faceta". Nijak mi się dżinsy z dobrze ubranym facetem nie kojarzą, choć faktycznie są strojem praktycznym i noszonym codziennie przez masę ludzi.
                    • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 09.12.14, 11:44
                      >> No w dresach czasem też powinien, nie? Sport też uprawia w dżinsach? Ale nieistotne. Po prostu śmiesznie zabrzmiało to co napisałaś.

                      Moj facet na codzien chodzi w dzinsach. Nie przeszkadza to temu, ze jak uprawia sport to w spodniach sportowych, jak idzie na wesele to w garniturze, a jak na basen to w bokserkach. I tak w dalszym ciagu uwazam, ze dzinsy to najwazniejsza czesc jego garderoby, dlatego, ze w dzinsach chodzi najczesciej I nawet jesli chodzi w tych dzinsach po ogrodku I przycina zywoplot to, tak, nie chodzi w spodniach w Tesco. I w tym kontekscie pisalam to co pisalam. A to, ze Ty do tego dorabiasz jakies ideologie to naprawde nie moja wina.

                      >> Nijak mi się dżinsy z dobrze ubranym facetem nie kojarzą,

                      A co twoim zdaniem nosi dobrze ubrany facet NA CODZIEN?
                      • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 11:47
                        Obstawiam że jedwabny smoking i skarpetki z bisioru, nic poniżej big_grin
                        • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 12:03
                          Jasne, w dodatku wysokogatunkowe i kupione za grosze w lumpeksie. wink
                          • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 12:22
                            Powiedz, boli cię jakos osobiście fakt istnienia dobrych lumpeksów? Problem jakiś z nimi masz? Robią ci jakąś zawodową konkurencję, a może właścicielka takiego przybytku podrywala ci męża?
                            • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 12:38
                              LOL
                              • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 13:20
                                Czyli to zwykła obsesja bez powodu?
                      • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 12:02
                        >>>A co twoim zdaniem nosi dobrze ubrany facet NA CODZIEN?

                        Spodnie w różnych kolorach, fasonach i z różnych tkanin. Same dżinsy to nuda.
                        • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 09.12.14, 12:39
                          Ale dzinsy moga byc w roznych kolorach I fasonach przeciez, od bezowych do czarnych - moze powinnam dookreslic, ze nie chodzi mi tylko o jasno niebieskie klasyczne dzinsy, no ale zakladalam, ze jednak wiadomo o co chodzi. Jesli chodzi o spodnie z roznych tkanin (jakies tkane, w kratke itp.) to akurat moj facet w takich spodniach wyglada nieciekawie. Z kolei moi koledzy geje - wysocy I smukli wygladaja w nich super. Ale dla mojego faceta musza byc spodnie typu dzins.
                          Mam wrazenie, ze chcesz sie poczepiac I powywyzszac. Pochwal sie jak chodzi twoj men, wrzuc przyklady to moze wtedy uwierze, ze jest wybitnie elegancki. Jednak jesli Twoje pojecie o dzinsach jest takie jak sie tu kreujesz, czyli takie, ze nic nie zrozumialas z mojej wypowiedzi, to stawiam dolary przeciw orzechom, ze porzadnych dzinsow to ty na oczy nie widzialas nigdy.
                          • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 12:46
                            Wywyższam się, bo napisałam, że dżinsy kupione w Tesco nigdy mi się nie przetarły? Weź, idź lepiej kanty odprasuj swojemu elegantowi wink
                            • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 09.12.14, 12:50
                              Nie. Wywyzszasz sie, bo z jednego zdania wywodzisz jakies wnioski o watpliwej "elegancji" mojego faceta. Podczas gdy Twoje wyobrazenie dzinsow to jakies Tesco.
                              • priszczilla Re: o ciuchach 09.12.14, 12:54
                                Nic nie poradzę, że na jak o tym napisałaś pojawił się w mojej głowie wizerunek detektywa Rutkowskiego w pięknie skrojonych dżinsach, co mi się wydało zabawne w kontekście twoich wynurzeń o konieczności noszenia dobrze skrojonych dżinsów. Nie bierz tego do siebie. Z pewnością jeśli chodzi o ciuchy wygrywasz ze mną o pięć długości, bo nie mam wielkich ambicji w tym zakresie.
                                • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 09.12.14, 12:57
                                  >> Nic nie poradzę, że na jak o tym napisałaś pojawił się w mojej głowie wizerunek detektywa Rutkowskiego w pięknie skrojonych dżinsach,

                                  Nie mam wplywu na to co sie roi w Twojej glowie, ale nie oznacza to, ze Twoje wizje detektywa Rutkowskiego musza od razu przenosic sie na forum w postaci kasliwych uwag o watpliwej elegancji mojego faceta. Bo jedno z drugim, jak sama widzisz, ma niewiele wspolnego...

                                  >> noszenia dobrze skrojonych dżinsów. Nie bierz tego do siebie.

                                  To nie pisz tak na drugi raz.

                                  >> Z pewnością jeśli chodzi o ciuchy wygrywasz ze mną o pięć długości, bo nie mam wielkich ambicji w tym zakresie.

                                  A widzisz, ja mam. Dlatego do jakosci I kroju dzinsow przywiazuje az taka wage.
                • triismegistos Re: o ciuchach 08.12.14, 20:15
                  Yyyy, ale gdzie dosia napisała, że ten jej facet uważa dżinsy za szczyt elegancji?
            • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 08.12.14, 19:39
              Mój na szczęście w garniturach nie chodzi tylko w dżinsach właśnie. Nie każdy jest bankierem lub prawnikiem. Można być takim naukowcem na ten przykład. I dobre dżinsy to podstawa do wizerunku casual. Nie wiem co w tym dmiesznego
      • lady-z-gaga Re: o ciuchach 08.12.14, 16:44
        >Natomiast totalnym odkryciem wczoraj byl dla mnie sklep Uniqlo - swietna jakosc za jakies smieszne ceny. Az nie moglam uwierzyc. Znacie ten sklep?

        Aż się napaliłam i od razu weszłam na ich stronę....niestety, w ciagu 3 minut znalazłam aż dwa powody, aby się na nich obrazić smile
        1. nazywanie 'kaszmirowym swetrem" czegoś, co ma 5 % kaszmiru - duzo sklepow uprawia ten proceder, a mnie to strasznie wnerwia
        2. biały sweter do prania w pralni -dla mnie to kpina w żywe oczy smile
        Ostatnio mierzyłam cudne wełniane wdzianko w kolorze kości słoniowej, w Insomni. I w drodze do kasy spojrzałam na wszywkę, a tam dry clean smile czyli każde założenie to plus okrągła sumka do ceny swetra, dziękuję, postoję smile
        • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 08.12.14, 17:21
          1. nazywanie 'kaszmirowym swetrem" czegoś, co ma 5 % kaszmiru

          Ale widzialam wczoraj na wlasne oczy w calosci z kaszmiru. Jedne cieniutkie takie (liche troche), drugie troche lepsze.

          2. biały sweter do prania w pralni -dla mnie to kpina w żywe oczy smile

          Nigdy nie kieruje sie tym co pisza na metkach w kwestii prania I wszystko I tak piore w pralce, lacznie z kaszmirami, wiec to dla mnie akurat nie jest minus.

          Natomiast jesli chodzi o bawelne z jakich wykonane sa koszule, koszulki itp. to jakosc mnie zachwycila.
    • solejrolia Re: o ciuchach 08.12.14, 17:13
      nie no oczekujesz dobrze skrojonego ciucha i z dobrej tkaniny i nie wydać wiecej niz 5dych?
      big_grin
      faktycznie dawno nie byłaś na ciuchach.
      (w niedzielę tez byłam w CH, i kupiłam spódnicę za 130zł, cena moim zdaniem rozsądna).
    • sl-14 Re: o ciuchach 08.12.14, 18:17
      Mnie też czasami rozwalają ceny poliestrowo-plastikowych szmatek. Ostatnio mierzyłam sukienkę w Reserved - czarno-granatowa, dopasowana, ołówkowa, do kolan, wyglądałam w niej bardzo zgrabnie - ale taki plastik, że aż dawało po oczach.uncertain
      • leanne_paul_piper Re: o ciuchach 08.12.14, 21:01
        Tak z ciekawości posprawdzałam parę firm odzieżowych, bo mimo wszystko nie dowierzałam, że chcą po kilkaset zeta za poliester, a to niestety prawda. Nawet Taranko, które uważałam za bardzo porządną firmę, trzyma się po 3 stówki za sukienkę, a jak zajrzeć w skład, to .... 96% poliestru. No ręce opadają. Takie ubrania nie powinny kosztować więcej niż stówę.
        W tej chwili znam tylko dwie polskie marki, które szyją ze szlachetniejszych materiałów, ale tam ceny zaczynają się od 600-700 zł.
        Możesz jeszcze spróbować poszukać na wyprzedaży lub w outlecie Simple, mnie się zdarzyło upolować coś za 30% początkowej ceny i dochodzę do wniosku, że dopiero po tych paru przecenach było to warte swojej ceny. Może czas zacząć szyć u krawcowej?wink.
        • ida_listopadowa Re: o ciuchach 08.12.14, 21:43
          Co prawda krawcową nie jestem, ale jakieś pojęcie o szyciu mam, dyplom z kursu kroju i szycia posiadam, maszynę też. I powiem - własnoręcznie ciezko by mi bylo uszyć porządną spódnicę ołówkową za 50 zl. To tak na styk! Sam dobry kryty suwak kosztuje od 11 zl! A metr wełny to 28-40 zl, jedwab na podszewkę mozna znaleźć za 20... Uszycie spódnicy w Trojmiescie nie zejdzie poniżej 40 zł, a im droższy materiał tym wieksze ryzyko skopania i wiecej krawcowa weźmie. Ostatnio szyliśmy porządna koszulę mojemu mężowi, u krawca, z dobrej bawełny. Koszt łączny: 420 zł!
          Gdzie tu 50 zł?!
          • sl-14 Re: o ciuchach 08.12.14, 21:59
            Ok, ale to koszula uszyta na indywidualne zamówienie. Szewc za buty też weźmie drożej, niż zapłaci się za porządne, skórzane w sklepie.
            • ida_listopadowa Re: o ciuchach 08.12.14, 22:16
              No wlasnie - ja sie odniosłam do tematu szycia u krawca. Juz od lat szycie u krawcowych jest zdecydowanie droższe niz kupienie czegokolwiek w sklepie, ale pokutuje przekonanie, ze jest to tańszesmile

              Dla mnie w sieciówkach najgorsze jest nie jakość materiału, ale jakość szycia wlasnie. Poniewaz wiem, jak to powinno byc krojone i szyte, smutno mi szalenie gdy widze te ogromne oszczędności na materiale i np. nie zachowanie zasady nitki prostej - taka bluzeczka po pierwszym praniu zwija sie wokół własnej osi i jedyne co z nia mozna zrobic, to oddac na szmatysad
              • dziennik-niecodziennik Re: o ciuchach 09.12.14, 10:41
                > No wlasnie - ja sie odniosłam do tematu szycia u krawca. Juz od lat szycie u kr
                > awcowych jest zdecydowanie droższe niz kupienie czegokolwiek w sklepie, ale pok
                > utuje przekonanie, ze jest to tańszesmile

                nie tyle tańsze, ile po prostu warte swojej ceny. bo płacić kilkaset złotych za spódnicę naprawde niewartą nawet połowy tego to żal.
                u krawcowej przynajmniej masz wybór - jaki materiał, jaki fason, jak dopasowac do siebie itd.
                • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 11:11
                  A to prawda, dobrze uszyty ciuch na miarę, z dobrej tkaniny, jest sporo warty.
    • kura17 Re: o ciuchach 09.12.14, 12:06
      bardzo ciekawy watek.

      ja, chodzac po CH, jestem zszokowana, jak duzo (generalnie) jest szmat. i "szmata" to niekoniecznie cos w zlym gatunku, po prostu ciuch...
      pelno sklepow pelnych ciuchow, centrow handlowych tez pelno...
      KTO to wszystko nosi???
      zastanawiam sie, ile ciuchow idzie na przemial???

      sporo jest brzydkich, tandentnie wykonanych "sztucznych" ciuchow, ale mozna znalezc i cos fajnego.
      peek&cloppenburg - widzialam ostatnio w krakowskiej galerii, znam ten sklep z niemiec.
      tam naprawde jest sporo ciuchow w dobrym gatunku, o dobrym skladzie, w roznym stylu - pewnie zawsze moglabym sobie tam cos wybrac. no oczywiscie cena wyzsza, ale to juz wiemy wink

      lubie w h&m serie "basic" - to moje najlepsze t-shirty - bawelna i odrobina elastanu.
      z polskich firm lubie grey wolfa, szyja sporo z bawelny i wiskozy (z malym dodatkiem sztucznosci), nie drazni mnie to, ubrania sie dobrze trzymaja (mam bluzki sprzed 10 lat i sa ok!). no i sa to ciuchy w wiekszosci (a moze wszystkie?) szyte w polsce.
    • ta_karola Re: o ciuchach 09.12.14, 12:27
      A co się dziwić skoro na sprzedaży takich ubrań najwięcej zarabia sprzedawca. W sieciówkach marża wynosi ok.60 %. Poza tym pośrednicy wiele zarabiają natomiast najmniej producent, nie mówiąc o tych biednych ludziach, których zarobki w stosunku do tego co płacimy wynoszą coś ok. 0,2 %. Kilka miesięcy temu czytałam interesujący artykuł o przemyśle odzieżowym-o wykorzystywaniu, przepłacaniu i narażaniu życia podczas pracy.
    • gaskama Re: o ciuchach 09.12.14, 12:45
      Akurat dziś poruszałam temat jakości materiałów. Ja grzebałam sobie na jakiś answer.com czy czymś takim. I wnerwia mnie, że można wybrać w kryteriach wyszukiwania miliard opcji (rozmiar, cena, rodzaj ubrania, nawet kolor) ale nie można wybrać rodzaju materiału. Co z tego, że pojawia mi się kupa ładnych bluz, koszul i sukienek, kiedy one za zawsze z jakiś nylonów świecących. Ja lubię bawełnę, len, skórę (a nie ekogó.no) itp. A materiały sztuczne, to mogę mieć w ubraniach sportowych, by przewiewały odpowiednio.
      Tak w sklepach jest kupa gówna. Nawet w tych drogich. Też nieraz oczy otwieram, jak widzę jakąś kieckę za 1.800 zł a taki nylon, że aż trzaska przy zakładaniu.
      • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 09.12.14, 12:54
        Ja sie generalnie zgadzam z tym, ze w sklepach jakosc marna. Ale tez wezcie pod uwage to, ze nie wszyscy sa zainteresowani welna, bawelna I kaszmirem - naprawde. Niektorzy nie chca welnianego sweterka, bo nie chca sie bawic z jego praniem na ten przyklad, albo po prostu nie lubia. Niektorzy nie chca lnianych spodni bo nie chce im sie tego prasowac i wola spodnie z domieszka. Nie kazdy lubi jedwab. Czasami tez placi sie za fason/kroj, a nie za material. I owszem kiecka moze byc z nylonu I kosztowac 1800 bo akurat ma, nie wiem, super kroj, wyszla spod igly projektanta, albo cos tam jeszcze. Naprawde nie wszystkie ciuchy na ziemi musza byc zrobione z trzech rodzajow tkanin.
        • triismegistos Re: o ciuchach 09.12.14, 13:26
          No tak, ale między wełnami i jedwabiami a tandetnym, swiecącym plastikiem jest jeszcze masa możliwości.
          • d.o.s.i.a Re: o ciuchach 09.12.14, 13:30
            No, ale czytam w tym watku, ze nawet domieszka jakiegos poliestru, czy elastanu juz dyskwalifikuje ciuch.
            Tymczasem ja np. wole sweterki, ktore sa welniane, ale maja dajmy na to 10% poliestru, czy czegos tam , bo wiem, ze sie tak nie mechaca jak te czysto welniane. Czasem domieszke daje sie po to, aby polepszyc parametry tkaniny, a nie je popsuc. Czyli domieszka jest ok, natomiast jak jest zamiast welny akryl to na pewno nie kupie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka