Dodaj do ulubionych

uwikłałam się....

01.01.15, 20:20
uwikłałam sie / pewnie z nudów, bo zycie mam poukładane/ w smsową wymianę czasem dość smiałych erotycznych mysli, z kimś o kim nawet bym nie pomyslała, że mogę, jest klientem firmy w której pracuje/ ale nie moim bezposrednio/ realnie w w sensie sam na sam i poza firma widzielismy się raz smile nie do końca lajtowo bo całowalismy się jak szalenismile

i teraz siedze sobie i myslę po co mi to? z jednej strony kompletnie niepotrzebne bo może skomplikowac mi zycie, i rozwalic je w drobny mak a z drugiej ciężko mi z tego zrezygnować

i teraz prosze mnie kopnąć w dupę


Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:25
      Kopiemy i baj, trollu!
      • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:29
        dlaczego zaraz trollu, różne sie w zyciu rzeczy zdarzaja a mnie sie zdarzyła własnie taka
    • edzia-p Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:26
      Jak fajnie!!! Odmłodzi cie to o 10 lat. Tylko sie kryjsmile
      • przystanek_tramwajowy Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:35
        edzia-p napisała:

        > Jak fajnie!!! Odmłodzi cie to o 10 lat. Tylko sie kryjsmile

        Przecież poziom jej postu wskazuje na to, że ma maks 15 lat!

        ---
        Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
        • morgen_stern Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 11:33
          Oj, już nie pierd..., następna święta moralizatorka. Aaaa, zapomniałam, ematki też przeżywają zakazane uniesienia, ale pod zmienionymi nickami tongue_out
          • lily-evans01 Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:19
            No i właśnie ta zmieniła tongue_out.
    • semihora Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:26
      Ależ proszę bardzo :

      demotywatory.pl//uploads/201004/1272398583_by_DiLAN_600.jpg

      suspicious
      • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:30
        dobre smile dziekuję uprzejmie smile
    • przystanek_tramwajowy Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:28
      Szkoda nogi.

      ---
      Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
    • puzon_brudnego_sancheza Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:32
      > i teraz prosze mnie kopnąć w dupę


      To zrobi nikt inny, lecz obiekt Twych seksualnych uniesień, który nie jest wart splunięcia.
    • karo.8 Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:41
      szkoda życia.
    • hermenegilda_zenia Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:51
      Troll, nie troll, mnie to zawsze frapuje jak w krótkim czasie przechodzi się z etapu klient firmy, w której się pracuje, do etapu gwałtownej wymiany płynów ustrojowych z tym obcym bądź, co bądź człowiekiem. Dla mnie "klienci firmy" są już na wejściu aseksualni, poza tym kłóci się to z moją etyką pracy. Jak to się odbywa? Wysyła się sms-a w stylu" Panie Ziutku, będzie przesyłka dla Pana od nas jutro o 16-tej. A propos - jest Pan chętny na małe lizanko?". Jakiś kosmos dla mnie.
      • adellante12 Re: uwikłałam się.... 01.01.15, 20:54
        klienci firmy" są już na wejściu aseksualni, poza tym kłóci się to z moją etyką pracy

        No cóż, skoro pracujesz w zakładzie pogrzebowym... smile
        • rosapulchra-0 Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 11:04
          To miał być dowcip?
          • morgen_stern Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 11:32
            Czy śmieszny czy nie, to inna sprawa, ale spostrzeżenie celne. Inni ludzie są istotami seksualnymi i chyba tylko ktoś bardzo zakochany w swoim partnerze lub z definicji aseksualny NIGDY nie zareaguje erotycznie na drugiego człowieka. Pisząc "reaguje erotycznie" miałam na myśli tylko i wyłącznie reakcję chemiczną organizmu wink bo od tego do konsumpcji droga daleka. Nigdy przenigdy nie spojrzałyście na kogoś, kogo znacie przelotnie i nie pomyślałyście "oo, fajny, gdybym była wolna.."? Doprawdy same święte na ematce.
            • jowita771 Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 13:10
              Ja myślę sobie czasem, że jakiegoś pana bym z łóżka nie wygoniła, ale zachowuję się tak powściągliwie, że takiemu panu nawet przez myśl nie przejdzie, że sobie coś takiego pomyślałam. Nieodmiennie zaskakuje mnie jednak moja koleżanka z pracy, której się zdarza nawiązać bliskie relacje. A potem marudzi, że klient jej powiedział, że chciałby, żeby zrobiła mu loda. Zapytałam, czy dała panu w pysk, ona się zawstydziła, potem się przyznała, że tak całkiem wyrwane z kontekstu to nie było. Dla mnie niepojęte.
            • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:42
              o dziekuję bardzo za trafne spostrzezenie
      • aquella Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 11:01
        a Ciebie i męża to jak przepraszam, rodzice zaangażowali po tygodniowych debatach i obliczaniu wkłądu finansowego?
        Piszesz jakbyś pod kloszem całe życie żyła, mnie w liceum uczył niemieckiego pan, który się ze swoją uczennicą ożenił, ludzie się poznają w różnych okolicznościach, a że różne powstają z tego konfiguracje...
      • morgen_stern Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 11:28
        CytatWysyła się sms-a w stylu" Panie Ziutku, będzie przesyłka dla Pana od nas
        > jutro o 16-tej. A propos - jest Pan chętny na małe lizanko?". Jakiś kosmos dla
        > mnie.


        Dla mnie kosmosem jest to, że dorosła kobieta nie wie, jak inni dorośli ludzie ze sobą flirtują. Jesteś naprawdę tak głupia, czy to tylko zgrywa?
        • bei Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 11:44
          Uwikłałaś się, to trafne określenie.
          Myślę, że gdy będziesz chciała to latwo utniesz. I zrób to, nie wiadomo, kogo spotkalaś po drugiej stronie telefonu.
          Moze on robi sobie nadzieję? Może byc tak, ze nie będzie chcial zrezygnować ( czarne barwy to korespondujesz z psychopatą)

          Pomyśl sobie tak- jak byś się czuła, gdyby to Twoj mąż tak flirtował....? Lekko wybaczyłabyś mu calowanie i erotyczne pisanie?
        • nanuk24 Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:10
          Wszyscy wokol glupi tylko nieliczni madrzybig_grin
      • pomidorpomidorowy Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 16:27
        pomijajac post autorki nie kazdy klient firmy to ziutek ktoremu dostarcza sie pólki z tartaku, 5 litrów oleju silnikowego, lub telewizor...sa rozni klienci, ludzie, roznie sie wspolpracuje....
        • totorotot Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 16:34
          Generalnie nie ma po co chodzić do pracy jak nie miałoby się tam co jakiś czas małego flirtu z klientem czy kimś innym. Nie trzeba się pukac ale jak żyć bez no nie wiem, miłej rozmowy, błysku w oku...
        • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:39
          otóż to, otóż to smile
    • kkalipso Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 11:57
      Kiedyś miałam podobnie (żeby to tylko jeden raz), ale w tym przypadku sms mnie kręciły, że nie mogłam spać po nocach. Jednak kiedy przyszła okazja do skonsumowania to nie mogłam-poszłam sobie a później już mi przeszłotongue_out Współczuję bo to męczące na dłuższą metę.
      • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:38
        mnie tez kręcą smile
        okrutnie smile
    • kadfael Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 12:01
      Sama się kopnij.
      Co mnie obcą babę obchodzi, co inna obca baba, a być może w ogóle tylko jakiś wirtualny byt robi ze swoim życiem?
      Nie zwalaj odpowiedzialności za własne postępowanie na innych.
    • rosapulchra-0 Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 12:10
      Zmieniłaś nicka na potrzebę tego wątku?
      • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:40
        oczywiście smile
    • nanuk24 Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:12
      Wytlumacz, czy najpierw bylo calowanie, pozniej esmesowy flitr czy na odwrot?wink
      • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:36
        najpierw flirt smile czas dłuzszy, a całowanie późniejsmile
        i to był jednyny raz kiedy spotkasliśmy sie na tzw. neutralnym gruncie,
    • gryzelda71 Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:15
      Kasuj esemesy.
      • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:37
        nie moge smile
        bo fajne są i mnie kręca smile
        • gryzelda71 Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:41
          Po przeczytaniu hahaha
          • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:43
            po przeczytaniu tez mi szkoda smile
            • gryzelda71 Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:44
              Liczysz,że mąż też przeczyta?
              • mywyoniija Re: uwikłałam się.... 02.01.15, 17:53
                przekonałaś mnie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka