Dodaj do ulubionych

Wku... mam:-(

05.01.15, 15:46
W święta zachorowałam, wylądowałam na dyżurze świątecznym, lekarka uznała że to zapalenie gardła i przepisała antybiotyk 3 dniowy na 6 dni.
Po 3 dniach znów polazłam do lekarza, bo uznałam, że antybiotyk "żyje" własnym życiem, a moje objawy chorobowe własnymsad
Kolejna lekarka uznała, że antybiotyku nie zmieni bo przecież jest lepiej (a lepiej nie było, tyle że zmieniały się objawy). Przedwczoraj antybiotyk "przestał działać" dzisiaj w nocy dostałam gorączki, od kilku dni mam kaszel (który uznałam za "pochorobowy"znów mnie rozłożyło.
W obawie przed kolejnym antybiotykiem (łudziłam się że to może wirus) zrobiłam badania krwi i duuuupa: OB 30, CRP 59,7, wszystko wskazuje że to jednak bakteria. Oczywiście w przychodni brak miejsc, zapisałam się do enel-medu, chciałam by ktoś prywatnie do mnie przyjechał ale nie mam namiarów na żadnego sensownego lekarza. Perspektywa kolejnego antybiotyku mnie przytłacza, pewnie w następnej kolejności będę leczyła grzybicęsad
Potrzebuję pogłaskania po główcewink
Obserwuj wątek
    • toxicity1 Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 15:51
      Głasku, głasku.

      Mnie też życie/zdrowie nie głaszcze po łbie.
      Od soboty ledwo kuśtykam; obudziłam się z bólem nogi i ledwo chodzęsad
      • misiowamama-2 Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 15:53
        Ja od nowego roku mam problemy z zatokami. Wprawdzie nie potrzebuje antybiotyku ale katar tak mi dokucza, ze masakra. Przy tym ból gardła, ale pomału przechodzi. Nie jesteś sama wink
    • misiowamama-2 Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 15:51
      Bidulka sad

      Mam świetna lekarke ale w Krakowie. Nie wiem skąd jesteś.
      Jaki antybiotyk bierzesz ?
    • zielonelato Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 16:31
      Bardzo Ci współczuję. Ja w trakcie lipcowego urlopu dostałam takiego zapalenia gardła, że po powrocie mi napuchł pod szyją węzeł chłonny nabierając kształtu mega guza. Hardkor , jakiego nikomu nie życzę. Pomógł antybiotyk, brałam go 3 dni raz dziennie, ale nabawiłam się po nim konsekwencji w postaci drętwienia ze swędzeniem włącznie rąk i nóg. Nazwy tego świństwa nie pamietam, ale wyjścia nie miałm bo doszło już do zakażenia bakteryjnego. Mimo stosowania diety (dużo jogurtów, kefirów etc) antybiotyk dał mi popalić. Wypłukany miałam dokumentnie magnez i jeszcze z miesiąc się tak męczyłam. Co się nadrapałam jak wściekły kocur to moje. Ściskam Cię i trzymam kciuki, że w Twoim przypadku bedzie inaczej i dużo lepiej.
    • paul_ina Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 16:37
      Też mam dziś wku..., więc za wiele dobrego Ci nie napiszę, oprócz może tego: postaraj się nie umrzeć, bo bardzo lubię Twoje posty.
    • marzeka1 Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 17:34
      Głaszczę, głaszczę i coś doradzę: nie bierz nigdy antybiotyków bez leków osłonowych, aby nie było grzybicy- laaaata temu leczyłam grzybicę gigant po długim leczeniu antybiotykami, ale też od tamtego czasu jeśli muszę brać antybiotyki, to zawsze z lekiem osłonowym, np. łykam też nystatynę.
      Zdrowia smile
    • anorektycznazdzira Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 17:47
      Potrzebujesz zmiany antybiotyku, dobrej osłony i pół lodówki jogurtów z różnymi typami bakterii probiotycznych. I looz, jak trzeba to bierz i nie zarażajwink
    • yuka12 Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 17:49
      Ech, laaata temu tez jedna lekarka z dyzuru sobotniego przepisala mi antybiotyk, ktory mial dzialac i nie dzialal i moja lekarka kazala go brac dalej, choc ja informowalam, ze ten rodzaj antbiotyku raczej nie podziala u mnie. I po 9 dniach faszerowania sie niedzialajacym antybiotykiem z zapalenia gardla dostalam zapalenie oskrzeli. Moja lekarka byla niezle przestraszona, jak je wysluchala. Przez kolejny tydzien pozostawalam w lozku, a pielegniarka z rejonu przychodzila 2X dziennie robic mi zastrzyki z penicyliny. Jeszcze jeden tydzien musialam dochodzic do siebie, a skutki tego zapalenia czulam kolejne pol roku (lacznie z grzybica). Nie bede pisac, jaka olbrzymia pensje sad dostalam po 3 tygodniach zwolnienia.
    • saszanasza Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 17:56
      Dzięki dziewczyny za wsparcie psychiczne. Byłam u lekarza, oczywiście przepisał antybiotyk na 5 dni. Twierdzi że w płucach i oskrzelach nic. nie ma. Kazał wykonać jeszcze kontrolnie CRP i ew. rtg klatki piersiowej.
      Od urodzenia jestem hipochondrykiem. Mam nadzieję, że mój tablet się zaraz popsuje bo korci mnie by odwiedzić dr. Googla, ale ten zazwyczaj bardzo złe diagnozy mi stawiasad
      • verdana Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 18:55
        Nie odwiedzaj, dr Google poniżej chorób śmiertelnych nie schodzi, a ty jesteś przeziębiona. Bywa. Pij jogurty, bierz leki osłonowe, moje dziecko kiedyś dwa miesiące żarło antybiotyki i grzybicy nie dostałosmile Zdrowiej.
    • anka_z_lasu Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 20:09
      Moja laryngolog stwierdziła, że jak ona bierze antybiotyk to od razu bierze i lek przeciwgrzybiczy, może też spróbuj przy okazji następnej wizyty u lekarza.

      Powiedziała to zapisując mi lek na grzybicę gardła niedługo po tym jak antybiotykiem wyleczono mi zapalenie oskrzeli... tongue_out
    • yenna_m Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 20:12
      Wujnia.
      Przytulam.
    • kozica111 Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 20:15
      Dziewczyny czemu wy tak szybko bierzecie antybiotyki? Nie każda infekcja bakteryjna wymaga podania go od razu, należy infekcje wyleżeć gardło płukać, inhalować a biorąc antybiotyk nie dość że szkodzicie gorzej sobie gdy infekcja nie jest silna to jeszcze produkujecie szczepy oporne.
      • zebra12 Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 20:34
        My własnie walczymy metodami naturalnymi z infekcjami. Ale, gdy pojawi się gorączka lub przez dłuższy czas nic nie działa, albo stan się pogarsza, to idziemy do lekarza.
      • klamkas Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 21:14
        Bo większość śmiertelników nie ma możliwości wyleżeć, płukać gardła w pracy i w tej samej pracy się inhalować? wink
        • melancho_lia Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 21:49
          Można wziac zwolnienie. I sie inhalowac do woli.
          • klamkas Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 22:04
            Ja mogę i antybiotyk biorę tylko na pęcherz (przetestowałam, że czekanie do niczego dobrego nie prowadzi) - od nastu lat nie brałam innych antybiotyków niż cipropol/cipronex - biorę, bo mam wadę anatomiczną i czekanie na wspomagane samouzdrowienie nie działa. Ale znam ludzi, którzy nie mogą - bo np. od 10 lat zasuwają na umowę zlecenie i nie mają opcji zmiany (przy określonych wymaganiach finansowych). I uwaga! Oni nie mają zwolnień!
      • anka_z_lasu Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 21:47
        Bo lekarka po usłyszeniu nieciekawych dźwięków w płucach na nieśmiałe pytanie czy antybiotyk jest konieczny powiedziała kategorycznie TAK KONIECZNY?
      • melancho_lia Re: Wku... mam:-( 05.01.15, 21:52
        Ja rok temu bylam przeziębiona. Lekarka wziela na przeczekanie. Po trzech dniach zdychałam, wezwany do domu lekarz stwierdzil zapalenie płuc... Jakbym od razu antybiotyk dostala to moze nie musialabym zaliczyć obustronnego zapalenia płuc.
        A i żeby nie bylo- grzecznie grzalam sie w domu, nie latalam po miescie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka