marusia_ogoniok_102
14.01.15, 21:29
Wiecie co, ematki, piszę właśnie pracę na temat "odmieńców", znaczy się dzieci w jakichś sposób upośledzonych umysłowo na wsiach w XIX wieku. I tak sobie doszłam do wniosku, że w sumie dzisiaj ten nieszczęsny Janko byłby prawdopodobnie zdiagnozowany jako autystyk. "Nierozgarnięty", niezgrabny, "dziwny" i z obsesyjnym zainteresowaniem - czyli że muzyką. W jakim tam stopniu - nie wiem, ale to na pewno nie był dzieciak "zafascynowany światem sztuki", jak mi wmawiali na polskim, tylko po prostu chory. Przeczytałam nowelkę dla pewności jeszcze raz i kurde - zaburzenia ze spektrum autyzmu jak nic.
...ematko, czy mnie poprzesz? Czy po prostu sobie to wymyśliłam i dopasowuję fakty pod tezę?