marusia_ogoniok_102
26.01.15, 20:26
Ruch Ochrony Bałwanków Śniegowych.
Jakieś nomen omen bałwany rozwaliły mi mojego bałwanka. Rozwalały mi bałwanki od zawsze.
Podobnie jak rozwalają innym dzieciakom i studentom z nadmiarem wolnego czasu.
I o ile studenci jeszcze przeżyją, tak pamiętam, jak mi za dzieciaka było przykro, jak następnego dnia na miejscu ulepionego z mozołem bałwanka była tylko kupa rozpryśniętego śniegu.
Gdy dziś wracałam do domu, zobaczyłam ślady po dwójce innych bałwanków. Odbudowałam. Do rana już ich pewnie znowu nie będzie.
Co to jest za zabawa, powiedzcie mi? Zniszczyć coś, nad czymś jakieś dziecko być może pracowało długi czas?
Kurde, z batem bym nad takim stała aż by nie odbudował co do węgielka i marchewki.