fajnedziewcze
28.01.15, 16:51
Witam, mam takie pytanie czy macie znacie takich ludzi wokol co psu kupuja jedzenie w puszkach a dla dzieci nie ma kasy na buty zimowe bo 1 para wystarczy,nie kupia biletu m-go do szkoly ale sobie po tablecie tak.Mowi ze upiecze z corka ciasto na niedziele dziecko szczesliwe bo to 1 raz tymczasem ciasto jest robione niedziela wieczor po 20.Znam takich i czasem mi rece opadaja jak opowiada ich corka ze lubi do nas przychodzic bo u nas tak fajnie,rodzinnie.Ale ja nie bede rodzicow wyreczac,to oni powinni pokazywac i uczyc,i juz powoli mnie meczy taka sytuacja.