Dodaj do ulubionych

Sasiedzi-nie rozumiem.

28.01.15, 16:51
Witam, mam takie pytanie czy macie znacie takich ludzi wokol co psu kupuja jedzenie w puszkach a dla dzieci nie ma kasy na buty zimowe bo 1 para wystarczy,nie kupia biletu m-go do szkoly ale sobie po tablecie tak.Mowi ze upiecze z corka ciasto na niedziele dziecko szczesliwe bo to 1 raz tymczasem ciasto jest robione niedziela wieczor po 20.Znam takich i czasem mi rece opadaja jak opowiada ich corka ze lubi do nas przychodzic bo u nas tak fajnie,rodzinnie.Ale ja nie bede rodzicow wyreczac,to oni powinni pokazywac i uczyc,i juz powoli mnie meczy taka sytuacja.
Obserwuj wątek
    • mynia_pynia Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 17:00
      Ogólnie chusteczka ci do tego co robią sąsiedzi. Ale odnośnie butów to mam 2 pary zimówek z czego jedne raz ubrane celem pokazania się, bo zima u nas jest jaka jest i naprawdę nie ma kiedy założyć drugiej pary, szczególnie jak pierwsza porządna i nieprzemakalna z rożnymi membranami. W przyszłym roku nie kupię drugiej pary bo szkoda oddawać później komuś nowe buty a sprzedać za 1/3 ceny też zal.
      • mallard Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 11:14
        mynia_pynia napisała:

        > Ogólnie chusteczka ci do tego co robią sąsiedzi.

        Na dzień dobry przywaliłam wątkodawczyni.

        > Ale odnośnie butów to mam 2 pary zimówek z czego jedne raz ubrane celem pokazania się, > bo zima u nas jest jaka jest i naprawdę nie ma kiedy założyć drugiej pary, szczególnie jak
        > pierwsza porządna i nieprzemakalna z rożnymi membranami. W przyszłym roku nie kupię
        > drugiej pary bo szkoda oddawać później komuś nowe buty a sprzedać za 1/3 ceny też zal.

        Pochwaliłam się.

        Reasumując: ematczyny standard.
        • kropkacom Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 12:11
          A co innego nadawało się do napisania wątkodawczyni? Gdyby ludzie zajmowali się sobą i pomagali tam gdzie należy pomóc to nie byłoby takich krzasów i problemów w realnym życiu.
          • 1maja1 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 12:18
            kropkacom napisała:

            > A co innego nadawało się do napisania wątkodawczyni? Gdyby ludzie zajmowali się
            > sobą i pomagali tam gdzie należy pomóc to nie byłoby takich krzasów i problemó
            > w w realnym życiu.

            ona pomaga tej dziewczynce, ktora najwyrazniej o wiele lepiej sie czuje u niej w domu niz we wlasnym rodzinnym. to sa problemy wg ciebie??
            --
            • kropkacom Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 12:33
              Jak pomaga? Stwierdziła, ze dziecko do niej przychodzi i lubi tam przebywać.
              • misterni Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:36
                I dodała, że zaczyna ją to męczyć i ma dość tej sytuacji. Wielka mi pomoc.
                • fajnedziewcze Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:44
                  Meczyc zaczyna ta sytuacja i lekka postawa rodzicow,bo przeciez dziecko nie jest niczemu winne tylko rodzice.Na 2 paczki papierosow dziennie jest bo musi byc na piwo tez a na potrzeby dzieci kasy brak,szkoda tylko dzieci ze maja takich rodzicow.
                  • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:48
                    W lodówce im siedzisz?
      • 1maja1 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 11:47
        mynia_pynia napisała:

        > Ogólnie chusteczka ci do tego co robią sąsiedzi. Ale odnośnie butów to mam 2 pa
        > ry zimówek z czego jedne raz ubrane celem pokazania się, bo zima u nas jest jak
        > a jest i naprawdę nie ma kiedy założyć drugiej pary, szczególnie jak pierwsza p
        > orządna i nieprzemakalna z rożnymi membranami. W przyszłym roku nie kupię drugi
        > ej pary bo szkoda oddawać później komuś nowe buty a sprzedać za 1/3 ceny też za
        > l.

        ogolnie to dalas kretynska odpowiedz
    • mx3_sp Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 17:01
      ja swoich też nie rozumiem, skąd wzięli kasę na nowe auto. Liczę, liczę i nie mogę się doliczyć.
      • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 19:04
        mx3_sp napisała:

        > ja swoich też nie rozumiem, skąd wzięli kasę na nowe auto. Liczę, liczę i nie m
        > ogę się doliczyć.

        Nigdy, ale to nigdy nie chcę cię poznać w realu. Co za wścibska baba zaglądająca innym do kieszeni! sciana
        • laaisa Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 11:40
          widzę, że żarty mają się dobrze.
        • 1maja1 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 11:50
          rosapulchra-0 napisała:

          > mx3_sp napisała:
          >
          > > ja swoich też nie rozumiem, skąd wzięli kasę na nowe auto. Liczę, liczę i
          > nie m
          > > ogę się doliczyć.
          >
          > Nigdy, ale to nigdy nie chcę cię poznać w realu. Co za wścibska baba zaglądając
          > a innym do kieszeni! sciana

          Rosa, prosze cie..
    • majenkir Re: 28.01.15, 17:03
      Sugerujesz, ze psie zarcie w puszkach to jakis luksus jest? wink
      • mx3_sp Re: 28.01.15, 17:14
        w porównaniu z ludzkim pasztetem czy inną kiełbasą zwyczajną. Pies emulgulatora nie zje.
        • fajnedziewcze Re: 28.01.15, 17:21
          Pies stary 15 letni ledwo chodzi,zyga,co kilka dni, sika za soba mowilam niech ida uspia bo szkoda zeby sie meczyl i pies i oni,mieszkaja w bloku smrod bije z ich domu jak oni tam moga mieszkac w takich warunkach?
          • anomalia_pogodowa81 Re: 28.01.15, 18:49
            Jesteś obrzydliwa
    • zebra12 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 17:06
      Nie sądź pochopnie.
      Ja nie jestem majętna, ale widzisz mam kota. Tak znajda z piwnicy. Gdy miał rok, zachorował na nerki. Od tej pory musi jeść specjalistyczną karmę (najtańsza to 150 zł za 10 kg). Nie ma wyjścia, albo wydam na leki i sprawię kotu niewyobrażalny ból, albo kupię odpowiednią karmę. Fakt, że wystarcza na kilka miesięcy, ale jednak cena jednorazowo jest duża. Mam się pozbyć kota?
      • fajnedziewcze Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 17:17
        To byl twoj swiadomy wybor i ja nie mam nic przeciwko takim decyzjom ale jesli moje dzieci maja zapewnione jakies minimum a nie takie 1 buty,1 kurtka na zime buty trzeba bylo oddac na reklamacje bo sie porozklejaly to byl problem,dobrze ze zostaly mi buty po corce to dalam bo szkoda bylo mi dziecka zeby szlo w cienkich adidaskach do szkoly a chodzila kilka dni przy -4,-6
        • zana781 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 17:25
          A widzisz, nie kupia 2 pary , bo wrazie awarii ktos da..Po co maja wydawac kase na zbedne wg.nich przedmioty.
          Znam takich ludzi.Mieszkam na wsi i tu nie jest to rzadkie zjawisko.Znam ludzi dosc majetnych, ale jak maja wydc na buty dla dzecka 50zl to sa chorzy, ale znowu na inne rzeczy dla nich to nie zaluja.
        • mia_siochi Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 19:08
          Mój syn też ma 1 buty zimowe i 1 kurtkę.
          Po co mu więcej?
        • kropkacom Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 19:28
          Moje tez mają jedne buty i jedna kurtkę big_grin Niby dlaczego mają mieć dwie? Bo tak? Teraz nawet nie porządnej zimy. Co innego jak zima była taka, ze przez trzy miesiące śnieg lub błoto pośniegowe. Wtedy faktycznie dwie pary były praktyczne, ale nadal nie obowiązkowe. Nie mam kota tongue_out
          • lily-evans01 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 21:03
            He, moja córka ma dwie pary, i butów, i kurtek... a zima nie przyszła w tym roku wink.
            Łudzę się jednak, że uda się młodej wykorzystać śniegowce i spodnie zimowe jeszcze w tym sezonie (ale te spodnie przynajmniej przytomnie kupiłam niedawno, na b. dużej przecenie, a nie jak zawsze, w listopadzie).
            • fajnedziewcze Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 21:22
              Tylko jedna z Was napisala ze ma wiecej niz 1 kurtke i buty,i nie dziwiloby mnie gdyby zima byla jak na jesieni ale wlasnie byla przez jakies 3 tyg. i stalo sie jak sie stalo dziecko zostalo bez butow, kurtka biala i jak to dziecie wyciera rekawami w szkole w sklepie i jak widze ta dziewczynke to az brak mi slow,biala kurtka wiadomo brudzi sie to biore w piatek lub sobote po poludniu i piore az wyschnie na poniedzialek i dziecko czyste idzie do szkoly.Buty niestety ale to dziecko chodzilo w tych adidaskach w lipcu i nie sadze ze to byly jakies ocieplane a i przypuszczam ze juz malawe.Boli mnie taka krzywda bo to rodzice tak postanawiaja i tak robia.A moje zawsze maja po 2 pary butow i trzecia tzw.sniegowce,kurtki 2 jak jedna zmoknie,wybrudzi sie to maja cos czystego zalozyc na dzien nastepny i tez duzo kasy nie mamy ale kupuje z glowa i niekiedy na wyprzedazach na nastepny sezon i jest wtedy taka zastepcza.Nie dziwilabym sie gdyby mieli wszystkiego duzo i nie mieli co z kasa robic ale tam nawet nie ma wiecej jak 6 talerzy(pozyczylam swoje bo dziecko mialo urodziny i nie mialy na czym zjesc ciasta)Wiec sadz ze kazda z Was najpierw kupilaby potrzebne do domu przedmioty a pozniej "szastala" kasa na swoje fanaberie.
              • kropkacom Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 11:30
                Kurtki młodych nie schną trzy dni. Buty jedne zimowe. Jak się zepsują, są porządne, to kupie nowe. Na wsi nie mieszkam. Jak przemokną dosuszę, bo mam ciepłe kaloryfery w mieszkaniu. Gdzie tu problem?

                Jak cię boli, jakby to nie brzmiało brutalnie, to kup temu dziecku buty big_grin
              • edelstein Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 16:13
                Co ty za szajs kupujesz?kurtka moja i mojego syna schnie w 2do3h od wyprania,w suszarce w 40minut.Buty nie przemakaja.Mozna prac codziennie wieczorem jak zajdzie potrzeba.
        • edelstein Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 19:30
          Moj syn ma 1pare butow na zime i jedna kurtke,wydawalo mi sie to normalna iloscia.
          • misterni Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 14:45
            Mnie też się to wydawało normalną ilością big_grin
            Moje dzieci nigdy nie miały i nie mają więcej niż 1 parę typowo zimowych butów. No starsza teraz ma więcej, ale ona jest już dorosła, nie rośnie.
            • edelstein Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 16:20
              Ja jestem wyrodna,na ten rok nie planuje kupowac wcale sandalow,bo mój syn nie znosi tego typu obuwia.W efekcie kupuje,a on zaklada moze 4razy przymuszony,bo trampki lepsze.Az strach sie bac co powiedza sasiadki jak zobacza,ze mlody sandalow nie ma.
              • fajnedziewcze Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 17:01
                Alez to nie oto chodzi,czepiacie sie,niestety suszarki nie maja a w suszarni tak u nas schnie a jak sie ma 1 kurtke to wyprac wieczorem bedzie sucha nast.dnia wieczorem.Pisalam garczek w ktorym bedzie gozowac max.5x do roku za 30 euro a w tym za 10-15 co nie ugotuje sie?Oboje pala w domu ze az smrod wychodzi na klatke ,oboje po 1 paczce x 5 euro dziennie= 10 euro x 30 dni=300 m-c a dla dzieci brak na bilet,nie musza przeciez kupic miesiecznego bo mozna kupic za 2euro i tylko w te dni kiedy leje,sypie i wieje.Mozna?Jest taniej niz 20 na m-c za miesieczny.Czasem czytam jakie jestescie obronczynie zwierzat i chwala Wam za to,ale ludzi Wam nie szkoda a juz w szczegolnosci dzieci .
                • edelstein Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 17:15
                  A po co suszarnia?wystarczy Kalorien i wscieklych w trimiga.Kaloryferow tez nie maja?Nawet jak gotuje 5 razy do roku to kiepski Garnek ze psuje sie szybko.I trzeba bedzie kupic kolejny.I juz mamy 30euro.Gdzie bilet dla dzieci kosztuje 2euro?tak z ciekawosci.
                  No ja mam malo wychuchane dziecko i normalnie funkcjonuje jak wieje,pada i sypie.Jedyjie zwolniony jest z wychodzenia jak jest orkan i burza z piorunami.2km to nie jest jakas mega odleglosc.
                • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 19:21
                  Fajnedziewczę, tak dobrze się orientujesz w wydatkach sąsiadów, to może pewnie też wiesz, jakie sąsiad ma fi, co? suspicious Jaką metodą sprawdzałaś?
        • agni71 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 20:09
          >jesli moje dzieci maja zapewnione jakies minimum a nie takie 1 buty,1 kurtka na zime buty trzeba bylo oddac na reklamacje bo sie porozklejaly to byl problem

          no to problemem nie jest to że jedna para butów, tylko to, że kiepskiej jakości

          Ja juz też nie inwestuję w kilka par zimówek, bo nie potrzebujemy
      • wielkafuria Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 17:47
        hmmm, to nie jest droga karma... 15 zł za kg. standardowe opakowanie które kupuje to 12 zł za 400 gram. I nie jest to jakas super wypasiona karma.
        • zebra12 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 20:39
          Royal kosztuje 200 zł za 10 kg - bywają takie oferty na Allegro, bo tam zawsze kupuję karmę.
          A ja kupuję Sanabelle za 150 i też działa. Jednak w ostrej fazie najlepszy jest Royal.
          • misterni Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 14:47
            A wiesz, że każdą suchą karmę po otwarciu powinno się zużyć najdalej w ciągu miesiąca?
      • ophelia78 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 12:12
        >Mam się pozbyć kota?

        Jesli nie jest to znacząca kwota w Twoim budżecie, to nie. Jesli brakuje Ci tych 150 zł na buty/podręcznik/zieloną szkołe dla dziecka, to tak.
    • afro.ninja Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 17:25
      Tak popatrzylam sobie na dzieciece buty, to duzo dzieci chodzi w adidasach, zwlaszcza chlopcy. Chyba rodzice uznali, ze zima jest dosc ciepla i butow nie kupili.
      • edelstein Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 19:32
        Firmy sportowe na zime wydaja wersje ocieplana"adidasow".Sa nawet zimowe conversy.
    • maggi9 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 17:27
      Nie musisz rozumieć.
      • 3fanta Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 18:35
        Chłopaki chodzą w adidasach z lenistwa coby w szkole obuwia nie zmieniać zwłaszcza jak mają bardzo blisko.
    • lauren6 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 18:35
      Kurcze, też nie kupuję biletu miesięcznego i jeżdżę na rowerze/chodzę na piechotę. Rocznie się uzbiera 1200 zł na wypasiony tablet. big_grin
      • 3-mamuska Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 18:47
        Znam takich jednych, zyja w strasznych warunkach na kupie 2+3,2 pokojach z psem i 3 kotów.
        Dzieci chodzą w ubraniach po innych dzieciach na nowe szkoda kasy.
        Ale wysyłają co miesiąc wielkie paczki dla znajomych z polski bo im ciezko maja 3 dzieci , kupują ciuchy i paczki oryginalnych pampersow , nie jakieś tak pieluch jednorazowe typu dada, ich synek gdy jeszcze chodził w pieluchach miał najtańsze z marketu.

        Dziwne to dla mnie ,bo dzieci nie chodza na żadne dodatkowe zajęcia, żaden park ,zoo ,czy kino.
      • 1maja1 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 12:05
        lauren6 napisała:

        > Kurcze, też nie kupuję biletu miesięcznego i jeżdżę na rowerze/chodzę na piecho
        > tę. Rocznie się uzbiera 1200 zł na wypasiony tablet. big_grin

        Jak zwykle trudnosci ze zrozumieniem prostego tekstu. Wyraznie napisala, ze bilet jest dla dziecka do szkoly, ktore pewnie popycha piechota, co w zimie jest malo atrakcyje.
    • iwoniaw Moje dzieci mają po 1 parze zimowych butów! :-D 28.01.15, 18:43
      i kupuję kotu karmę w worze, puszek nie daję. Co w tym widzisz bulwersującego?
      • 1maja1 Re: Moje dzieci mają po 1 parze zimowych butów! : 29.01.15, 12:07
        iwoniaw napisała:

        > i kupuję kotu karmę w worze, puszek nie daję. Co w tym widzisz bulwersującego?
        >

        tylko tyle wynioslas z calego watku??
    • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 19:05
      Wcale, ale to wcale nie jesteś fajnedziewcze, raczej wścibskie babsko, które nie ma swojego życia i zagląda innym pod kołdrę.
    • ta_karola Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 19:18
      Nie znam bezpośredni ale w mojej rodzinie jest ktoś, kto ma takich rodziców wśród swoich znajomych. Matka właściwie nie chciała tego dziecka ale uległa namowom męża. Kupują sobie wszystko nowe i drogie z racji wysokich zarobków natomiast dziecku czym taniej i przeważnie używane. Ale to nie najgorsze. Przykro naprawdę mi było słuchać, że ta matka tego chłopczyka nie przytulała, gdy był niemowlakiem, odstawiła od piersi po ok. 3 tyg., wysłała czym szybciej do żłobka, ponieważ czuła się źle siedząc z dzieckiem w domu. Teraz ten chłopczyk ma 5 lat i jąka się a rodzice dziwią się jeszcze dlaczego. Ojciec większość czasu w pracy i zbytnio nie wiem jak jego relacje wyglądają ale raczej niedużo lepsze. Przykre to bardzo
    • olewka100procent Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 20:50
      kto kupuje dzieciom 2 pary butów zimowych ? i po kiego grzyba ?
      • lily-evans01 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 21:08
        Ja wink. Jedne cieńsze, typu kowbojki (z ociepleniem w środku), z jakimiś tam bajerami i sprzączkami, bo "ja mamo nie jestem małą dzidzią, żeby chodzić w sportowych butach" wink. Drugie - typowe śniegowce, w których nie jest straszny żaden mróz, zwały śniegu, rozmiękła breja pozostająca po tym śniegu. Sprawdza się idealnie, takie cieńsze służą w tzw. przejściowym okresie. Co prawda tej zimy mamy głównie przejściowy okres XD.
    • filipianka Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 21:06
      moje dzieci też mają po jednej kurtce i parze butów, w razie czego (zniszczenia, kradzieży, strasznego ataku zimy) po prostu kupię drugie, ale jakoś tyle lat nie było takiej potrzeby
    • mruwa9 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 21:35
      bardziej mnie zdumiewa (i jest to sytuacja bardzo powszechna), jak ludzie, ktorzy kilkaset zl miesiecznie wydaja na papierosy, nie maja pieniedzy na np. opieke stomatologiczna dla wlasnych dzieci.
      Rakotworczy syf stoi na liscie priorytetow wyzej, niz zdrowie dzieci.
      • fajnedziewcze Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 28.01.15, 21:48
        Tak jest u nich pala obojew domu smrod tylko wychodzi na klatke a dziecko u nas po odwiedznach trzeba wietrzyc pokoj ,piwsko pije tata skrzynke na tydzien(widze jak ja niosa w rekach)mama z dziecmi nie robi nic co dziecko juz nie raz mowilo,Szkoda mi ich i naprawde czasem ich zachowaniem zachodze w glowe jak tak mozna.Zwierz jest wyzej traktowany niz potrzeby dzieci Za roczna oplate za psa to ok 100 euro i jest na to bo musi byc,2 pies byl przywieziony i po kilku tyg oddany do schroniska bo pies szczekal i wyl cale dopoludnia bo byl sam (za oddanie znow 150) Kupila sasiadka gar 10 litrow bo galarete robi 5x w roku za 30 euro jakby nie mozna bylo kupic za 10-15.Czasem mam wrazenie ze ci ludzie nie mysla co bedzie jutro.
        • iwoniaw Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 11:27
          Skąd ty wiesz, ile sąsiadka zapłaciła za garnek i co robi w domu?
        • edelstein Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 16:17
          Porzadny,duzy Garnek za 10-15euro?
    • lady-z-gaga Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 11:26
      najgorsze ze wszystkiego jest to ciasto, robione wieczorem, zamiast z rana.....
      ja bym na takich doniosła big_grin
      • 1maja1 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 12:15
        lady-z-gaga napisała:

        > najgorsze ze wszystkiego jest to ciasto, robione wieczorem, zamiast z rana.....
        > ja bym na takich doniosła big_grin

        tak czytam ten watek i sie zastanawiam, jak ograniczone myslenie ma jedna z druga. Ciagle tylko o tym ile kto ma par butow na zime, ta tutaj z tym ciastem wypalila (dziecko chcialo to ciasto upiec z matka, ktora jej to obiecywala, a o 20tej juz pewnie spalo i ominela ja cala frajda, rozumiesz juz??). A to, ze ta dziewczynka otworzyla sie i powiedziala autorce watku, ze lubi u nich przebywac, bo jest tam tak rodzinnie to juz nie jest wazne.
        • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 19:25
          1maja1, ty naprawdę tak wszystko łykasz jak pelikan ryby?
    • agus-ka Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 12:26
      Moje dziecko też ma jedną kurtkę na zimę i jedną parę butów zimowych. Zapasową ma kurtkę rozmiar większą, kupowana na przyszły rok. Po co kupować dwie kurtki na 3-4 miesiące użytkowania?
      Ach, sama też mam jedną kurtkę zimową i jedne buty zimowe. Tak się składa, że tylko w największe mrozy je używam, bo generalnie chodzę w półbutach, bo mi tak wygodniej.
    • eve-lynn Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 12:37
      No pewnie, że jedna para butów wystarczy - moja też ma jedną. No - ma jeszcze kalosze na wełnie na mega-pluchę.

      I jak te dzieci do szkoły się dostają? Na gapę jeżdża czy z buta (bo to np. dwa przystanki, a jak się pójdzie na skos przez osiedle to zajmuje 5 min.? ja tak miałam w postawówce - prędzej byłam w szkole z "buta" niż koleżanka z tego samego bloku, która jeździła autobusem).

      Co jest złego z pieczeniu ciasta w niedzielę po 20? Zakaz macie? No w sumie u mnie jest zakaz koszenia trawy i wieszania gaci w ogródku w niedzielę "przed kościołem" czyli umownie przed 11.00 - po 11.00 jest "po kościele" i można już wszystko.
      • fajnedziewcze Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:02
        Napisze kilka slow,tylko 1maja1 wywnioskowala o co mi chodzi,i naprawde jest mi bardzo szkoda tej dziewczynki bo widze jak ona opowiada ze tez by tak chciala jak jest u nas w domu ale niestety jej mama tak nie robi i pewnie robic nie bedzie..To dziecko bardzo czekalo na pieczenie ciasta razem z mama zeby pewnie kiedys mogla pochwalic sie lub zeby kiedys miala w pamieci ze ona z mama tez piekla.Ta dziewczynka jest ciekawa zycia pyta sie mnie o rozne sprawy "domowe"co jak sie robi bo ich mama nie je i nie robi. Na litosc boska jesli ja czegos nie lubie ok,ale moze dzieci by zjadly bo skad maja cos lubic jak nigdy tego nie jadly?Dziewczynka ma juz 10 lat a ma wzrostu 128 cm wiec wydaje mi sie niska,moja corka ma 160cm i jest 1 rok starsza ale pewnie moja jest znow wysoka.Mama tych dzieci nie pracuje siedzi w domu a dzieci jedza obiad ok 17-18 wiec juz pewnie jest to obiadokolacja.I jak te dzieci wracaja ze szkoly o 12 to czekaja tak dlugo,bo mama nie jest glodna.Co do biletu m-go to ida dzieci z buta ok 2 km.w jedna strone i nie maja mozliwosci podjechac bo auta nie posiadaja rodzice,wiec chodza jak juz pisalam snieg deszcz,plucha,bez parasoli.Naprawde szkoda strasznie mi ich.Co do garnka ile kosztowal pochwalila sie sasiadka sama,po co mowila ile dala nie wiem ja sama sie nie pytam bo nie moja sprawa.Ale az serce sciska jak ta dziewczynka patrzy na jedzenie jak czestujemy ja lub siedzi i jest pora kolacji to zapraszam do stolu,bo przeciez nie wyrzuce za drzwi bo my kolacje bedziemy jesc.
        • 1maja1 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:13
          fajnedziewcze, na ematce empatii nie znajdziesz, raczej przesmiewki i dowalanie, az tyle maja do zaoferowania. i tu masz caly obraz wiekszosci panc, ktore tutaj siedza.
          • kropkacom Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:21
            Raju, ale jaką empatię chodzi? I w stosunku do kogo? Autorki wątku? Tego dziecka? To są proste pytania. Emaptią może się wykazać autorka.
            • 1maja1 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:24
              I sie wykazala! Wlasnie, proste pytania, a odpowiedzi jakie?
              • kropkacom Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:27
                No to do ciebie były pytania. Jak na razie każdy w opisanej matce możne się odnaleźć po trochu. Co akurat jedno jasno wynikło z wątku.
          • fajnedziewcze Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:25
            1maja1 to wiedzialam ze empatii tu brak czasem ktos cos dobrego napisze ale jakiez te ematki sa wspanialomyslne ze tak zapitala z buta do auta i z auta,lub rowerkiem ale w ciepla ladna pogode pojedzie,to lal klekajcie narody!
            • kropkacom Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:28
              Znaczy ciebie trzeba było pożałować?
        • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:27
          Skąd masz pewność, że dziewczynka prawdę mówi? Bo coś opowiada? Naiwne masz mocno podejście do całej sprawy.
          • 1maja1 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:31
            Rosa, nie obnazaj sie juz.
          • fajnedziewcze Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:35
            Nie jestem naiwna,potrafie patrzec i sluchac,i sama ich mama czasem to powtarza,jakby to bylo normalne,ale dla mnie nie jest i sie z tym nie zgadzam i poczekam jeszcze troche i porozmawiam z sasiadka na pewne sprawy,pies jest mamy ale to dzieci maja kare jak nie wyprowadza psa na dwor bo jej sie nie chce, spi, itd.Dzieci nie maja zadnych przyjemnosci raz na tydz. moje jada na basen to juz mala pyta sie czy moga z moimi jechac ale odpowiedza danego dnia rano bo nie wiedza czy zasluzyly.
            • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:40
              Wiesz co? Szczerze ci radzę - zajmij się swoimi dziećmi, bo za nie jesteś odpowiedzialna, nie za dzieci sąsiadów. Tamtym dzieciom, z tego co piszesz, żadna krzywda się nie dzieje. Więcej tu działa twoja wyobraźnia niż rzeczywistość.
              • 1maja1 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 13:59
                fajna ma sasiadke ta dziewczynka, takiej jak rosa nie zycze nikomu.
                • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 19:25
                  1maja1 napisała:

                  > fajna ma sasiadke ta dziewczynka, takiej jak rosa nie zycze nikomu.

                  big_grin
        • agus-ka Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 14:09
          Rozumiem o co Ci chodzi, ale też zrozum, ze Twój styl życia nie jest jedynym poprawnym. Ja też nie gotuję z córką prawie w ogóle, bo nie lubię gotować. Za to babcia i ciocia z nią to robią. Mała ma 8 lat i potrafi jedynie zrobić sobie jajecznicę. Ciastka piekłyśmy raptem kilka razy. Za to moje dziecko jeździ ze mną na nartach, wożę ją do szkółki, zwiedza kraj i część Europy. W domu czasami nie ma obiadu bo mi się nie chce stać wieczorem przy garach a dzień spędzamy na dworze i jedyny mój plan na obiad to iść na pierogi do Zapiecka, które oczywiście uwielbiamy. Czy to coś złego, ze latem w weekend częściej nie ma obiadu niż jest, bo zajęłyśmy się czymś innym, a ja też chcę mieć coś z odpoczynku dla siebie?
          Może mama tej dziewczynki oferuje jej coś innego o czym nie wiesz, może mała wolałaby to co jest u Was a może po prostu interesuje ją wszystko bo to taki aktywny typ? Popatrz proszę od tej strony, a potem oceń. Jeśli faktycznie rodzice nic dziecku nie oferują to masz do wyboru, sama jej coś zaoferować albo olać.
          • maghdalena33 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 14:30
            W tym wieku dzieciom podoba się zazwyczaj wszystko co nowe i u obcych. To co w domu chociażby 100 razy lepsze i atrakcyjne jest niefajne. Fajne jest wszystko to co znajduje się u innych.
        • lily-evans01 Re: Sasiedzi-nie rozumiem. 29.01.15, 14:42
          No dobra, a co zamierzasz teraz zrobić z tym wszystkim?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka